Dodaj do ulubionych

Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw...

29.12.10, 23:22
"Przez 40 lat - pisze ostatnie ''Science'' - klimatolodzy szukali odpowiedzi na trzy pytania: 1. Czy świat staje się coraz cieplejszy? Jeśli tak, to czy za tę zmianę odpowiada człowiek? 3. A jeśli obie odpowiedzi są pozytywne, to czy naturalne wahania klimatu przełamią wywołane przez nas globalne ocieplenie?? W ciągu ostatniej dekady naukowcy wreszcie się upewnili - tak, świat się ociepla: tak, odpowiada za to człowiek; nie, natura sama sobie z obecnymi zmianami klimatu nie poradzi. Jedynym wyjściem jest radykalne i jak najszybsze obniżenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. I tak w pierwszej dziesięciolatce tego stulecia nauka zetknęła się z polityką, bo kosztowne przestawienie gospodarki na nowe, ekologiczne tory wymaga decyzji politycznych. Niestety, przywódcy tego świata na razie nie potrafili ich podjąć. Może uda im się w następnej dziesięciolatce?"

Zyjemy w interglacjale, wiec nadejscie nowej epoki lodowej jest kwestia wylacznie czasu. Czlowiek wraz ze swoja cala cywilizacja nie ma nic tutaj do gadania. Musi sie jedynie dostosowac, jesli chce przetrwac.
Przypominam, ze "klimatolodzy" zapowiadali juz, ze sniezne zimy naleza do przeszlosci:
www.independent.co.uk/environment/snowfalls-are-now-just-a-thing-of-the-past-724017.html
CytatMonday, 20 March 2000
The first two months of 2000 were virtually free of significant snowfall in much of lowland Britain, and December brought only moderate snowfall in the South-east. It is the continuation of a trend that has been increasingly visible in the past 15 years: in the south of England, for instance, from 1970 to 1995 snow and sleet fell for an average of 3.7 days, while from 1988 to 1995 the average was 0.7 days. London's last substantial snowfall was in February 1991.

Global warming, the heating of the atmosphere by increased amounts of industrial gases, is now accepted as a reality by the international community. Average temperatures in Britain were nearly 0.6°C higher in the Nineties than in 1960-90, and it is estimated that they will increase by 0.2C every decade over the coming century. Eight of the 10 hottest years on record occurred in the Nineties.
However, the warming is so far manifesting itself more in winters which are less cold than in much hotter summers. According to Dr David Viner, a senior research scientist at the climatic research unit (CRU) of the University of East Anglia,within a few years winter snowfall will become "a very rare and exciting event".

www.independent.co.uk/news/uk/home-news/december-set-to-be-coldest-for-a-century-2169047.html
CytatSaturday, 25 December 2010
As the icy weather set to continue, the UK could be heading for its coldest December since 1890, forecasters said. Temperatures were expected to remain below freezing on Boxing Day with spells of rain, sleet and snow in northern Ireland, Scotland and parts of west Wales and far west England, spreading eastwards overnight.


A wy chcecie mowic, co bedzie za 50 lat? Tylko po co wam nasza kasa z przymusowych "ekopodatkow"?
Obserwuj wątek
    • nowotka1 Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 01.01.11, 16:15
      A mnie jedna baba w maglu powiedziala coś przeciwnego. I komu tu wierzyć? Naukowcom (czyt. wykształciuchom), czy babom z magla (lub podobnym dyletantom). Nie wustarczy coś przerczytać - trzeba jeszcze to zrozumieć, a żeby zrozumieć, i czym mówią naukowcy, trzeba się długo uczyć, proszę pana.
      • nowotka1 Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 01.01.11, 16:17
        Wszystkiego najlepszego!
      • jb232 Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 01.01.11, 16:33
        niezwykle merytoryczny wpis - wskazujący na wiele lat zdobywania wiedzy - doprawdy - tylko ciężko się zorientować na jakim polu...
        • eleonorzak Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 18:08
          A ten wpis to dopiero jest merytoryczny - wskazuje na lata doświadczeń w maglowaniu na onetach i wirtualnych polskach. Może to ty jesteś tą babą z magla?
      • superbart Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 17:39
        No, ja na ten przykład nie wierzę nikomu. Wierzyć to można w Boga. Ja rozumiem argumenty naukowców sceptycznych wobec "ludzkiego czynnika" jako głównej/znaczącej przyczyny GW. Polecam porozmawiać osobiście z ludźmi ze świata nauki, nie bazować jedynie na papce w TV i gazetach.
    • saint_just Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 01.01.11, 16:36
      mozart napisała:

      .................................
      > A wy chcecie mowic, co bedzie za 50 lat? Tylko po co wam nasza kasa z przymusow
      > ych "ekopodatkow"?

      _______________________________
      To zawsze jest zabawne - gdy w dziale naukowym GW pada hasła "pogoda i klimat " natychmiast wyłania się znikąd zastęp pobudzonych motorycznie iluminatów z labilną psychiką.
    • mali.buu Nie zapominajmy ze nauka jest dzis na sluzbie 01.01.11, 17:25
      wielkiego byznsu, wiec za wazne uznaje sue tylko to, co przynosi banksterom wielka kase i pozwala manipulowac oraz okradac naiwna publike. taka jest natura wspolczesnego mafiokapitalizmu.
      • saint_just Re: Nie zapominajmy ze nauka jest dzis na sluzbie 01.01.11, 18:37
        mali.buu napisał:

        > wielkiego byznsu, wiec za wazne uznaje sue tylko to, co przynosi banksterom wie
        > lka kase i pozwala manipulowac oraz okradac naiwna publike. taka jest natura ws
        > polczesnego mafiokapitalizmu.
        ___________________________________________
        Od pierwszych dni rewolucji przemysłowej w Manchesterze każdy wynalazek i odkrycie był finansowany z tych samych motywacji.O idealistycznych geniuszach - naukowcach nikt by nie słyszał, bo nie mieliby środków na pracę , nie mówiąc o jej praktycznych wdrożeniach. iGdyby nie ludzka chciwość - dzisiaj zamiast klikać doiłbyś krowy na folwarku i następnie udawał spać do czworaków.
        • pomruk Chciwość i bezinteresowność 01.01.11, 19:08
          Dodaj jeszcze, że ludzka chciwość czasem, np. pod koniec życia, przejawiała ogromną bezinteresownosć, finansując "niepraktyczne" dziedziny. Jak np. ci multimilionerzy, którzy w XIX i XX wieku fundowali w USA coraz to większe teleskopy. O tym, ze robili to w XIX wieku wie wielu. Mniej osób wie, że słynny 5-metrowy teleskop na Mt Palomar (najbardziej zasłużony przyrząd astronomiczny XX wieku) powstał za pieniądze Fundacji Rockefellera. Zaś jeden z największych obecnie przyrzadów, Teleskop Kecka nosi imię biznesmena Howarda B. Kecka... Jeśli kiedys nawiązemy kontakt z kosmitami, bardzo możliwe, że będzie to dokonanie Allen Telescope Array, powstałej dzięki Paul G. Allen Family Foundation. Greed is good!

          https://astronomy.swin.edu.au/keck/994_KeckSubaruView__700x613.jpg

          • saucerman Re: Chciwość i bezinteresowność 01.01.11, 23:25
            Kolega wymienia miliarderow amerykanskich.
            Wydaje mi sie ze z tej dyskusji powinno byc wylaczone USA,
            jako panstwo wymykajace sie powszechnej na swiecie klasyfikacji
            zla.Wtedy obie strony tej dyskusji beda mialy racje.

    • tow_rydzyk “poruszamy się na różnych poziomach racjonalności" 02.01.11, 07:52
      “poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do racjonalistow
      “Jezeli chcesz szybko zostac milionerem-zaloz nowa religie”- Ron Hubbard zalozyciel scjentologii. Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Szwedzka Akademia Nauk przyznawa “Teologicznego Oscara” za dokladne rozpracowanie anatomii i biomechaniki skrzydla aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • filipinski-wirus Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 02.01.11, 17:00
        Powiem tak, proponuje troche mniej radykalną postawę, ale nie wszystko jeszcze zbadała nauka i może się coś dziwnego okazać... Nigdy nie wiadomo...

        Poza tym, kwestie wartości naukowych faktycznie mizerne, jednak warto na religie spojrzeć jako na czynnik być może i warunkujący powstanie bardziej zaawansowanych form społecznych - to raz. Dwa, "Stary Testament" np. zawiera wiele cennych informacji dla ludzi żyjących w tamtych epokach więc i jako dokument historyczny jest dość ciekawy - jest to w jakimś sensie wartość naukowa...
        • megasceptyk Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 02.01.11, 17:20
          jedyną formą społeczną jaką wprowadziła religia
          to jeszcze bardziej bezwzględne niewolnictwo
          i wyzysk.
          • filipinski-wirus Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 02.01.11, 19:09
            W czasach w których czarownik postraszył piekłem i demonami przeciętnego mieszkańca wczesnoplemiennej wioski (jak na tamte standardy jeśli o IQ chodzi) wystarczyło. Mimo wszystko może gdyby nie to że religia się pojawiła, być może, nie bylibyśmy w stanie dotrwać do czasów obecnych ?
            • eleonorzak Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 02.01.11, 20:29
              Nie widać dowodów na przetrwanie człowieka dzięki religii. Człowiek nie dał się zabić dzięki rozumowi i nauce, bo od czasu kiedy chciało go rozerwać zwierzę w jaskinii, co nieco wynalazł.
      • homikus Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 02.01.11, 17:31
        Brawo!
      • lubocki.p Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 02.01.11, 17:57
        Szanowny tow. Rydzyk, jest Pan dla mnie polskim Christopherem Hitchens. Kapelusze z głów. Gdyby kiedykolwiek zechciałby Pan wydać książkę, proszę o kontakt. Pozdrawiam z wyrazami szacunku. Piotr.
      • kochanic.a.francuza Re: “poruszamy się na różnych poziomach rac 05.01.11, 05:36
        Panie Tow. Rydzyk

        Ubral Pan w sloea wszystko to co mysle i czuje na temat religi. Wyrazil Pan tez troske o sekularyzacje naszego kraju, dla jego dobra, ktora to troska jest takze moja. D dodatku tekst zgrabny, mily w czytaniu, nie napastliwy.
        Mysle, ze jest wielu ludzi podobnie myslacych, tylko brak odwagi jest glownym problemem. Przyzwyczajenie do wiary, jest, jak pan podkreslil sprawa emocji, a te, nie tak latwo da sie kierunkowac, kiedy juz raz ich kierunek i zawartosc sie ustali.

        Serdecznie dziekuje. I zachecam do tworczosci.
        • tow_rydzyk "Szczesliwi sa wladcy, ktorych poddani nie mysla" 05.01.11, 07:00

          "Religia jest bardzo pożyteczna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo się nie
          puszczają a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
          “Alez Panie Hrabio...prosze nie mowic o teorii ewolucji przy sluzbie” – podsluchane na przyjeciu u biskupa
          Religia to zelazny gorset dla ludzkiej wyobrazni.
          Wodz jest najwazniejszy ale o wszystkim decyduje ja – wyznanie plemiennego szmana
          “poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do ateistow


          Szanowna "Kochanico",
          Dziekuje za bardzo pozytywny komentarz.
          Cieszy mnie ze sa jeszcze w Naszym Kraju ludzie o szerokich horyzontach intelektualnych i moralnych, ktorzy rozumieja intencje mojego bardzo emocjonalnego artykulu, za ktory oczywiscie nikogo nie mam zamiaru przepraszac.
          Przyznam sie, ze pisalem ten artykul z wielkim bolem ale i z nie mniejszym wspolczuciem dla milionow Naszych Rodakow, ktorzy stali sie bezwolnymi i milczacymi zakladnikami arogancji KK.
          To prawda ze w moim felietonie/komentarzu jest sporo bezlitosnego sarkazmu ale - mam taka nadzieje - i sporo milosci do Ojczyzny, ktora tu w USA jest nadal przedmiotem drwin i kawalow (Polish jokes).

          Wracajac jednak do tematu. Porownalbym obecna sytuacje w KK do sytuacji Zwiazku Radzieckiego nie dlugo przed jego rozpadem. Kosciol Katolicki prowadzony jest przez dogmatycznych, konserwatywnych i prawdopodobnie nie reformowalnych "starszych panow", ktorych sposob myslenia i (nie-)kojarzenia faktow i otaczajacej ich rzeczywistosci nasuwa zastraszajace analogie z "brezniewizmem". Jezeli KK nie zmodernizuje i nie przedefiniuje swojej roli w panstwie i nie dostosuje swoich nauk i przede wszystkim norm obyczajowych do potrzeb ludzi zyjacych w 21 wieku bedzie on ulegal dalszej marginalizacji spolecznej a nawet samounicestwieniu.
          Czekamy na Watykanskiego "Gorbaczowa" albo nasze koscioly za 50-100 lat zamienione zostana w puby, hale targowe/wystawowe albo w najlepszym
          wypadku na muzea, galerie albo biblioteki jak ma to miejsce w wielu krajach Zachodnich.

          Lacze najserdeczniejsze pozdrowienia ,
          Uszy do gory.
          Jest nas wiecej niz myslimy.

          tow_rydzyk - Nowy Jork
          Ponizsze zdjecie jest najlepsza ilustracja religijnego feudalizmu w 21 wiecznej Polsce.

          img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg

          Kto komu powinien calowac rece na tym zdjeciu ?
    • atrakcyjny_prosiak Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 10:07
      Chcemy powiedzieć, że przymiotnik "globalny" nie opisuje lokalnych temperatur na pewnej nie tak znowu dużej wyspie, tylko odnosi się do całego globu. Ten sam grudzień był w części USA najsuchszym od 60 lat, dla przykładu. Czytamy ze zrozumieniem. Sprawdzamy, co czytamy.
      • megasceptyk Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 17:22
        Naukowcy stwierdzili coś zupełnie przeciwnego
        ale przegrali z pieniądzem
        i kupiono wyniki badań
        tak samo jak zrobiono nagonkę na kupowanie "wirtualnej"
        szczepionki przeciwko grypie,
        która w rzeczywistości jest wyłącznie produktem marketingowym.
        Takie jaja z baranów sobie robią nasi Panowie.
    • elgregorius Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 15:12
      Inwestowanie w nowe, ekologiczne technologie jest zawsze opłacalne ponieważ dzięki nim rozwija się nauka. Jeśli nawet nie zapobiegną one nowej epoce lodowcowej to umożliwią życie w mniej skażonym środowisku. Jestem zdania, że np. pieniądze UE lepiej przeznaczać na naukę niż na rolnictwo.
    • synegigwy Gdzie nas to wszystko prowadzi? 02.01.11, 16:38
      Do świetlanego końca, jak wszystko inne we wszechświecie, który pierwszy wymyślił recykling.
    • augenthaler Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 16:52
      Ciekaw jestem jak swiat bedzie wygladal za 100 lat. Szkoda, ze tego nie dozyje. Jeszcze przed 1995 rokiem czyli raptem 15 lat temu telefony komorkowe nie byly powszechne, ludzie korzystali z aparatow stacjonarnych lub automatow na miescie.
      Podobnie z komputerami, sa niemal w kazdym domu. Za pomoca internetu za darmo mozemy komunikowac sie z ludzmi mieszkajacymi w najbardziej oddalonych od nas miejscach na Ziemi.Jeszcze 15 czy 20 lat temu ciezko bylo sobie nasz swiat wyobrazic.
      Dlatego mnie juz nic nie zdziwi. Chipy, elektronika, nowe technologie, ubiory maskujace i zmieniajace kolor, latajace pojazdy, bazy na Ksiezycu, kiedys tez na Marsie, trojwymiarowe telewizory, wirtualna rzeczywistosc, ktora trudno bedzie odroznic od prawdziwej, bo bedziemy z nia sprzezeni poprzez wszystkie zmysly... i tak dalej.
      Czesc nowinek dozyje i kiedy juz je dozyje to wydadza mi sie takie naturalne, jak telefony komorkowe. A reszta to juz moje dzieci i wnuki, moze te ostatnie dozyja ery podrozy kosmicznych, ktore tez wowczas beda czyms tak normalnym i codziennym jak dzis podroze samolotowe.
    • lava71 a u nas krzyże i mega jezuski:) 02.01.11, 17:06
      czarna materia wałęsa się w czarnych sukienkach:)
    • trombozuh Medialne pseudonaukowe bzdury 02.01.11, 17:08
      1. Wcale nie mamy pewności, że ciemna materia i ciemna energia rzeczywiście istnieją. Zwłaszcza co do ciemnej energii zdania są nadal mocno podzielone i istnieje cały szereg teorii, które całkiem nieźle tłumaczą dane eksperymentalne bez odwoływania się do ciemnej energii.
      2. Poszukiwania "drugiej Ziemi", mamienie publiki niedaleką wyprawą na Marsa i tym podobne bełkoty "naukowe" (np. niedawne "odkrycie" bakterii obywających się bez fosforu) to element ostrej walki NASA o kasę podatników. I niczego więcej.
      3. O tym, że wirusy i bakterie są pożyteczne wiadomo od co najmniej dwudziestu lat. Jogurty i probiotyki nie powstały w ostatniej dekadzie.
      4. No i ten nieustający bełkot o globalnym ociepleniu... jeżeli coś naprawdę sensacyjnego stało się w ostatnich latach, to wykrycie fałszowania wyników i naginania ich do z góry ustalonej tezy przez "renomowane" wydawałoby się ośrodki naukowe. To prawdziwa sensacja. Jak wygląda prawda o globalnym ociepleniu możemy sobie zobaczyć za oknem.
      • 777newbetterfastersatan Re: Medialne pseudonaukowe bzdury 02.01.11, 17:20
        A na widok za oknem aktywność słoneczna nie ma przecież żadnego wpływu...

        A Maunder to był taki sam hochsztapler jak cała reszta pajaców od globalnego ocieplenia...

        Nieprawdaż?
        • welarg Re: Medialne pseudonaukowe bzdury 02.01.11, 17:24
          Ciemna materia to czarne dziury.
          • adpara Re: Medialne pseudonaukowe bzdury 02.01.11, 17:34
            NIe.. To akurat nie jest mozliwe.. Czarne dziury powstaja gdy gestosc materii przekroczy pewna wartosc krytyczna. Ciemna materia, ktora bardzo slabo ze soba oddzilywuje, nie tworzy gestych obiektow, nawet takich jak planety czy gwiazdy, nie owiac juz o czrnych dziurach..
      • jacmenos Re: Medialne pseudonaukowe bzdury 02.01.11, 18:36
        sedno !
        naukowcy jako grupa statystyczna chyba nie odbiega od reszty populacji . Odsetek oszustów , megalomanów i manipulantów jest chyba podobny.
        Co do ocieplenia i wpływu cywilizacji na klimat . Ostatnie wybuchy wulkanów zachwiały wiarą w siłę ludzkiej cywilizacji .Europa bez lotnictwa okazała się bezradna wobec natury . Jeden wulkan i wszystkie klimatyczne prognozy diabli wzięli ! A gdyby tak w ciągu roku wybuchły trzy ?Pięć ?
        Naukowcy - więcej pokory wobec natury!
      • eleonorzak Re: Medialne pseudonaukowe bzdury 02.01.11, 20:35
        Ty też jesteś oszustem, bo głosisz teorie o globalnym ociepleniu nie przedstawiając w tym względzie żadnych dowodów. Idź zajmij się nauką.
    • slavik222 Wyście siemmm pukaliście:(? 02.01.11, 18:02
      To niemożliwe, żeby coś siemmm działo świecie, fizyce. materii, w Gazecie i poza,
      o czym nie śniło się Adasiowi M. a czego nie przyklepała Łuczywo
    • old.european No i ciemna masa tez jest. Nawet radio ma. 02.01.11, 18:02

    • altmagus Te ciężkie dipole dziwne i te ich sploty masywne 02.01.11, 18:07
      Na strunach grawitacji trwanie w populacji.

      Gdy jęzorem żaby czy kameleona.
      Energia masy i światła zrobiona.
      Ściąga jęzor i wzrok trzyma w zasięgu.
      Jak wielokręgi na osi zaprzęgu.
      Porywanie słońc świetlistym pyłkiem.
      Jak lśniącą muchę, jęzor z motylkiem.
      Jak wodne kamienia wielokręgi.
      Dipole wody ruchów zaprzęgi.
      Każdy dipol ogniwem grawitacji.
      Z ruchem przeciwnym spin orientacji.
      Łańcuch energii odczytuje masa.
      Jako słabsza na uwięzi popasa.
      Mniejsze ciągnie do większego ciała.
      Byle szybkość orbitę utrzymała.
      Lecz gdy ciał niebieskich słabną więzy.
      Zanika mechanizm wzajemnej uprzęży.
      Lecąc z orbit do Ziemi mocy.
      Zapali noc, ogniem spłonie w nocy.
      Ma czarna dziura mocarne nici.
      Tworząc splot wzajemny mocno chwyci.
      Energię zamienia w orbit szprychy.
      Galaktyka jakby woda michy.
      W ruchach galaktyk ślad wielu wybuchów.
      Wspólna energia gwiezdnych okruchów.
      Często galaktyki pędzą na siebie.
      Nie ma spokoju na bezkresnym niebie.
      Życie wyrwane w lodzie komety.
      Szuka po piekle życiowe zalety.
      Ziemia ojczyzna naszego rozwoju.
      Niechaj najdłużej doznaje spokoju.

      We wiosce niestety kryzysowe budżety.
      Teoria inflacji w praktykach nacji.

      www.youtube.com/watch?v=j9ZsX0DgsI4
    • kynareth5 Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 18:16
      Choć jest to dość skromne podsumowanie, to moim zdaniem dobrze, że takowe się w ogóle na stronie pojawiło. Nie mogę się już doczekać podsumowania II dekady, niestety przyjdzie mi poczekać...
    • figlik-net Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 18:27
      Nauka czytania pisania pochodzi od wyznawców religji . reszta patrzyła jak dożyć następnego dnia i nic innego ich nie obchodziło , tak jak obecnych ludzi . Nadmiar wiedzy powoduje że bogacze tracą autorytet bo to wie gmin . gmin awansował do rangi wykształciuchów .
      i jak tu zrobić x takiego matoła tylko do roboty - ot cały problem
      • lava71 Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 18:39
        A Ci wyznawcy religii pewnie przylecieli dawno temu z kosmosu? hahaha.
        Tak to się kończy jak się przedawkuje z beduińskimi bajkami.
    • miroo Oby tylko zło religii wreszcie upadło... 02.01.11, 18:37
      ..pod wpływem tych odkryć i pod wpływem logiki...
      Brak religii to znacznie mniej problemów na ziemi...
    • figlik-net Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 18:38
      kiedyś mądre religjie straszyły zacmieniem słońca
      teraz mądrzy naukowcy straszą globalnym zaciemnieniem
      choć i bez nich sobie radziliśmy - naukowcy wprowadzili plastik który wyrzucany do oceanu dryfuje tysiąc kilometrowymi plamami , ile zatonęł nie podano ile jest nie utlizowane na wysypiskach , domach ulicach tak sławnych ulic światowych itp.
      Mieliśmy torby siatki na zakupy - nalezy to zmienić naprawić - z skutkiem 20 gr za szt my tracimy kase inni zyskują co tam środowisko - producent w dowolnym miejscu na świecie jedyny właściwy i potrzebny inni lokalni do likwidacji i jest ok
      • lava71 Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 18:45
        Naukowcy to, naukowcy tamto ... gdyby nie naukowcy to nawet dzidy byśmy nie mieli. Naukowcy to wszyscy mądrzy ludzie na przestrzeni dziejów, którzy poza swoim istnieniem wnieśli jeszcze coś do naszego życia.
    • figlik-net Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 18:46
      brak rozwojum technologicznego to postęp do normalizacji , im więcej zatrutych myśli chęcią zysku kosztem innych ludzi tym lepiej - co mi tam czy ziemia jest prosta czy okrągła byle dała mi jeść pić i dać zdrowo żyć , Kiedyś straszono i miano rację chemia zabije wszystich . I mamy problem z chemią wszystko co dotyczy ekologji to problemy z chemią .
    • haryon Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 18:54
      XXI wiek zaczął się w 2001 roku, także trwa dopiero 9 lat, a dekadę będziemy mieć za rok!!! Niech autor nagłówka itd nauczy się liczyć!!!
      • 777newbetterfastersatan Re: Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pie 02.01.11, 19:47
        Policz na palcach zanim się skompromitujesz. Liczenie na palcach jest na poziomie przedszkolaka.

        2001 - pierwszy
        2002 - drugi
        2003 - trzeci

        którym rokiem będzie 2010? Nie bój się, palców nie powinno Ci zabraknąć!
    • mali.buu jak komercyjna tzw. nauka klamie w zywe oczy 02.01.11, 18:59
      dla giga zyskow mafii oligarchow, ktore steruja ta "nauka". Prawdziwe osiagniecia naukowe dokonywane sie w ciszy laboratiriow, a nie w blasku reflektorow i na szkle mediow. Na razie widzimy, ze tzw. rozwoj medycyny doprowadzil do bezprecedensowego rowoju strasznych chorob "cywilizacyjnych, pochodzenia jatrogennego..

      www.prisonplanet.com/area-of-thick-arctic-ice-has-doubled-in-the-last-two-years.html
    • tychik1 Re: Wiem że nic nie wiem,czyli 02.01.11, 19:12
      wszystkie drogi(te naukowe też : ) powadzą jednak do Boga !
      • mali.buu Re: Wiem że nic nie wiem,czyli 02.01.11, 20:55
        niektore drogi naukowe prowadza do diabla. Popatrz na najwieksze zbrodnie ludzkosci - wszystkie mialy korzenie w nauce.
        • eleonorzak Re: Wiara w boga inspiruje często zbrodniarzy 02.01.11, 21:16
          Najwieksze zbrodnie nie mialy źródła w nauce, lecz w zbrodniczych motywacjach ich autorów (często inspirowanych wiarą w bogów lub w Boga).
          • mali.buu Re: Wiara w boga inspiruje często zbrodniarzy 03.01.11, 18:14
            ale naukowe odkrycia posluzyly jako narzedzia zbrodni i nadal temu sluza.
            • kamyk_wj Re: Wiara w boga inspiruje często zbrodniarzy 03.01.11, 20:25
              Odkrycia naukowe, w szczególnosci nauk przyrodniczych, nie są ani złe, ani dobre. Informują o możliwościach, o których wcześniej nie wiedziano. Źli ludzie zrobią z tego zło, a dobrzy - dobro. Naukowcy badają świat, odkrywając jego prawa. To jest ich praca. Stosowanie odkryć naukowych to już nie sprawa uczonych, lecz innych.
    • prawda_1_tylko_prawda Pewnie do Marksa. 02.01.11, 19:21
      To u niego materia jest Bogiem.
    • januszkedziora Dekada nauki - najważniejsze fronty badań pierw... 02.01.11, 19:28
      Dla pana od ocieplenia:

      w kazdym ukladzie zamknietym dodajac energii zwiekszamy entropie stanów. Nasz ukochany 2010 byl jednym z najcieplejszych i najsuchszych roczników w historii. Natura walczy o swoja równowage dostepnymi jej srodkami a równowage te wyznacza glównie astronomia ukladu slonecznego. Ciekawe ze ten pan autor wpisu o tej tematyce nie przypomnial ze ludzkosc nie tylko zmienia ksztalt skladowy atmosfery ale w wiekszym stopniu zmienia albedo naszego globu.
      Zastanawial sie ten autor czy moze rozwój ludzkosci nie hamuje jednoczesnie naszego wplywu na atmosfere? Sami oslabiamy efekt cieplarniany zwiekszajac albedo planety, problem w tym ze oba procesy prowadza do jednego - lawinowo zwiekszaja ilosc przeplywajacej przez atmosfere energii. W ciagu jednego pokolenia przybylo wiele milionów nowych grzejników atmosfery, nazywaja sie homo sapiens sapiens i lubia dzialac na zakresie 36.6 st. Celcjusza. Jesli jestes przeciw globalnemu ociepleniu lepiej zrobisz konczac swoja wedrówke po tym pylku wszechswiata. Uwolnij swoja energie i rozprosz sie w historii.

      Autorowi dlugiego posta o religii bedzie w to graj. Jesli jest inteligentny to juz siedzi w biznesie religijnym skoro tak dobrze sie na nim zna. Nie musi byc ksiedzem czy innym kaplanem. Wystarczy, ze bedzie dzialal w otoczce biznesu "bozego" swiadczac uslugi poboczne lub towarzyszace. A jesli nie jest w tym biznesie to szkoda jego marnotrastwa ludzkiego potencjalu... Niech tez odejdzie i pozwoli odroczyc globalne ocieplenie i nowa epoke lodowcowa (moze ale nie musi sie zdarzyc)...

      Calej reszcie zycze pomyslnego 2011 roku. Podro
    • kadykianus Znowu te głupoty z klimatem. Artykuł op sa sa... 03.01.11, 12:07
      Z jednej strony coś, co rozbudza naszą wyobraźnię (ciemna energia, Kosmos) a z drugiej te dyrdymały: ociepla sie, człowiek winny i - coś, co mnie powaliło, czysta religia, czysta polityka i czysty biznes - że planeta SAMA SOBIE NIE PORADZI!!! :D

      Poradzi se. A tym megalomanom i antropocentrystom radzę zacząć uprawiać seks.
      Wyluzują się i przestaną opowiadać o niepojętej sile człowieka - Pana natury, który podgrzał planetę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka