fan_xiecialuki
09.07.11, 23:41
Ja widze, że tu coś mało ambitne problemy sie rozważa. Powtórka z fizy: czy menel bardziej sie napracuje, ciagnąc tobół po chodniku, czy przenosząc go nad chodnikem na tę sama odległość?
Ludzie! Gdzie wasza ambicja?!
Ja zaproponuję coś bardziej ambitnego, bardziej "intelektualnie stymulującego". Na początek, powtóra z matmy. Konkretnie, z rachunku prawdopodobieństwa. Fajne zadanko, można mieć sporo uciechy, bo rozwiązanie może się wydać dośc zaskakujące. Nie ja je wymyśliłem, podaję za kimś innym.
W klasie jest 30-ro dzieci. Pani poprosiła, by w Dniu Mikołajek każde dziecko przyniosło ładnie opakowany prezent. Prezenty oznaczyła numerami od 1 do 30. A w kapeluszu uprzednio umieściła trzydzieści losów z takimiż numerami.
Teraz każde dziecko ma wyciagnąć los kapelusza i wziąć prezent z wylosowanym numerem.
Pytanie: Jakie jest prawdopodobieństwo, że żadne z dzieci nie wylosuje tego prezentu, który ono samo przyniosło? (rozwiązanie z dokładnoscia do pięciu cyfr po przecinku zupełnie wystarczy).
Jakie byłoby to prawdopodobieństwo, gdyby w klasie było: (a) 20-ro dzieci? (b) 40-ro dzieci?
Jak powiadam, to nie jest nowa zagadka. Jeśli ktoś już zna rozwiazanie, to proponuję, by tylko powiedział "Ja wiem!", ale odczekał z podawaniem, by dać innym szansę "pogłówkować".