Dodaj do ulubionych

Pytanie do chemików

18.02.12, 20:46
czy zna ktoś może dokładny skład chemiczny produktów spalania gazu ziemnego spalanego w zwykłych, domowych kuchenkach gazowych? Chodzi mi o to, że kiedy używa się kuchenki gazowej, to po pewnym czasie wszystko w kuchni pokrywa się taką cieniutką lepką warstewką. Nie mam na myśli rozpryskującego się tłuszczu wokół kuchenki, tylko jakieś dziwne "coś", co powstaje w wyniku spalania i co pokrywa całą kuchnię, czyli np. ściany, lodówkę, parapet itd. Jak ktoś miał styczność z kuchenkami gazowymi, to pewnie wie, o co chodzi. Od dawna zastanawiam się, co to może za substancja, pytałem nawet na róznych forach, ale nie udało mi się rozwiązać tej zagadki. Orientuje się może ktoś?
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Pytanie do chemików 18.02.12, 21:44
      Jestem chemikiem, choć nie specjalistą od gazownictwa. Mimo to twierdzę, że:

      Gaz ziemny spala sie praktycznie do czystego dwutlenku węgla zanieczyszczonego parą wodną i w różnym stopniu azotem (zależnie od rodzaju gazu). Domieszki innego rodzaju są tak znikome, ze niemal na pewno nie są odpowiedzialne za powstawanie tłustych osadów (to bardzo czyste paliwo - po ewentualnym odsiarczeniu). Niekiedy płomień opuszczają bardzo drobne ilości węgla (sadza), ale tylko wtedy gdy spalanie nie jest prawidłowe (płomień ma częściowo żółtą barwę* zamiast błękitnej). Sposoby powstawania lepkiej warstwy sa różne. Pierwszy, najczęstszy to kropelki tłuszczu z potraw, porywane przez wrzacą wodę podczas gotowania, duszenia itd. (także zjawisko tzw. destylacji z parą wodna) - pomaga na to wyciag, ale tylko cżęściowo i nie da się tego całkowicie uniknąć. Podczas smażenia z małą iloscią wody ilość tłuszczu opuszczającego patelnię bywa naprawde duża, w silnym świetle widać czasem nawet lekką "mgłę" - chmurę mikroskopijnych kropelek. No i wreszcie zanieczyszczenia, które dostają się czasem się na ruszt czy okolice palników czy na palniki ulegają niestety rozkładowi pod wpływem temperatury na różne związki o różnej lotności, tworząć m. in. najpaskudniejszą w czyszczeniu frakcję - rodzaj smoły. Kuchenki gazowe (okolice palników, ruszt) są po prostu niewygodne pod względem utrzymywania w czystości, co sprzyja takiemu rozkładowi.
      ----------
      * Żółta barwa płomieni ma najcześciej dwie przyczyny - świecenie drobin węgla albo zanieczyszczenie sodem ze słonych potraw, które wykipiały.
      • numa_pompiliusz Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 13:40
        Dzięki za wyjaśnienie :)
        W takim razie niepotrzebnie podejrzewałem gaz ziemny, który okazał się niewinny :)
    • horpyna4 Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 10:05
      Tłuszcz nie tylko rozpryskuje się, ale i paruje. Wtedy może osadzać się w całym pomieszczeniu. Porządny wyciąg znacznie zmniejsza ten efekt.
      • petrucchio Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 10:50
        horpyna4 napisała:

        > Tłuszcz nie tylko rozpryskuje się, ale i paruje. Wtedy może osadzać się w całym
        > pomieszczeniu. Porządny wyciąg znacznie zmniejsza ten efekt.

        Ja mam kuchnię elektryczną, więc o żadnych produktach spalania nie może być mowy, a mimo to całe otoczenie płyty grzejnej wymaga gruntownego czyszczenia co jakiś czas, podobnie jak kratka i śmigiełko wentylatora.
        • k_a_p_p_a Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 11:07
          petrucchio napisał:

          > horpyna4 napisała:
          >
          > > Tłuszcz nie tylko rozpryskuje się, ale i paruje. Wtedy może osadzać się w
          > całym
          > > pomieszczeniu. Porządny wyciąg znacznie zmniejsza ten efekt.
          >
          > Ja mam kuchnię elektryczną, więc o żadnych produktach spalania nie może być mow
          > y, a mimo to całe otoczenie płyty grzejnej wymaga gruntownego czyszczenia co ja
          > kiś czas, podobnie jak kratka i śmigiełko wentylatora.

          Ale założyciel wątku pisze o osadach w całym pomieszczeniu- na ścianach, lodówce itd.
          • kornel-1 Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 11:13
            Skondensowany tłuszcz. Pomruk to wyjaśnił.
            k.
          • petrucchio Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 11:34
            k_a_p_p_a napisał:

            > Ale założyciel wątku pisze o osadach w całym pomieszczeniu- na ścianach, lodów
            > ce itd.

            Widocznie nie używa wyciągu i aerozol tłuszczowy osadza się w całej kuchni.
            • k_a_p_p_a Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 11:51
              petrucchio napisał:

              > k_a_p_p_a napisał:
              >
              > > Ale założyciel wątku pisze o osadach w całym pomieszczeniu- na ścianach,
              > lodów
              > > ce itd.
              >
              > Widocznie nie używa wyciągu i aerozol tłuszczowy osadza się w całej kuchni.

              To jasne, jednak można by dopatrywać się jakiegoś wpływy paliwa gazowego i powstającej pary wodnej w wyniku spalania gazu, która to para wodna zmieszana z aerozolem tłuszczowym wzmacnia opisywane zjawisko.
            • horpyna4 Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 15:15
              Tak właśnie bywało w czasach, kiedy wyciągi kuchenne były rzadkością. Wszystko w kuchni pokrywało się warstewką tłuszczu, łącznie ze ścianami i sufitem.
              • marek.zak1 Re: Pytanie do chemików 19.02.12, 17:46
                Pierwszy kolega odpowiedział prawidłowo, że gaz spala się praktycznie wyłącznie do dwutlenku wegla i wody. Otóż podczas spalanie gazu ziemniego, ma miejsze kilkaset reakcji chemicznych, w tym polimeryzacji, podczas której powstają wielkocząsteczkowe związki chemiczne, które w zetknieciu z zimnymi ściankami kondensują i osadzają się. Całkowite spalanie daje spalanmie w specjalnych piecach, lub w obecności katalizatorów.
                Wiekszośc osadu pochodzi, jak koledzy napisali ,z destylacji tłuszczów z parą wodną, jednakże za część zanieczyszczen odpowiedzialne jest niecalkowite spalenie gazu. Proponuję zawsze korzystać z dobrego wyciągu.
                Pozdrawiam Marek (inżynier chemik)
                • nikodem123 Polimeryzacja metanu? 14.06.12, 19:08
                  marek.zak1 napisał:
                  "Otóż podczas spalanie gazu ziemniego, ma miejsze kilkaset reakcji chemicznych, w tym polimeryzacji, podczas której powstają wielkocząsteczkowe związki chemiczne, które w zetknieciu z zimnymi ściankami kondensują i osadzają się."

                  Jesteś pewien?
                  Też o tym pomyślałem, ale nie jestem chemikiem. Przypomniałem sobie, że przez wiele lat używałem palnika Bunsena ze zwykłym gazem "z rury". Nic mi się na probówkach (czyli przezroczyste szkło), zlewkach i płytkach azbestowych nie osadzało. Z płytek azbestowych płomień palnika mógł spalać te wielkocząsteczkowe, ale z probówek już nie, bo były chłodzone cieczą w nich się znajdującą. Palnik w kuchence właśnie odtwarza palnik Bunsena.

                  Tak sobie kombinuję, że taka polimeryzacja to może następować w łazienkowych piecykach gazowych, gdy jest źle wyregulowany dopływ powietrza. Metan nie jest spalany do końca, ale zanim wyleci kominem przebywa w dość wysokiej temperaturze.
                  Ale czy taka polimeryzacja w ogóle może zajść?
                  Metan to dość stabilna molekuła. Chyba.
    • ponk1 Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 12:49
      witam -czy jest możliwość domowym sposobem sprawdzić w naczyniu czy woda jest chlorowana czy zwykła opadowa -dziękuje i pozdrawiam forum
      • kornel-1 Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 13:34
        Odparuj na szkiełku zegarkowym. Ponieważ woda wodociągowa może być miękka, osad z niej może być mało widoczny przy użyciu niewielkiej ilości wody. Możesz odparować kolejne porcje wody na tym samym szkiełku. Deszczówka nie powinna dawać osadu.
        Zwróć uwagę, że woda wodociągowa niekoniecznie jest chlorowana. Może być ozonowana. Lub też są stosowane złożone sposoby oczyszczania.

        Kornel
        • nikodem123 Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 16:15
          Niekoniecznie. W mieście z powodu zapylenia deszczówka może zostawiać osad.
          • kornel-1 Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 19:20
            Ogólna zgoda. Niestety, tylko eksperyment może rozstrzygnąć, czy typowa woda wodociągowa i typowa deszczówka dają się w ten sposób odróżnić. Odpowiedziałem teoretycznie, nigdy nie odparowywałem deszczówki na szkiełku zegarkowym. Odparowanie kranówy - daje osad.
            Mędrkując nieco, mógłbym pokusić się o propozycję oglądnięcia osadów pod silną lupą lub, lepiej, pod mikroskopem. Tu jestem pewien, że osady będą rozróżnialne.

            Kornel
            • nikodem123 Re: Pytanie do chemików 15.06.12, 00:26
              Oj, Kornel-1!
              Lubisz dzielić włos na czworo.
              Oczywiście, że tylko eksperyment...
              A i tak wyniki byłyby niejednoznacznie, bo zapylenie miast różni się. Twardość wody-kranówki się różni.

              Temu gościowi (albo gościuwie), który zapoczątkował ten wątek, chodziło tylko o prostą receptę.
              Zamiast oglądania pod mikroskopem osadów lepiej jest zastosować metody zaproponowane przez pomruka. Ocena zawartości chloru - doskonały pomysł. Mikroskop trochę kosztuje, a odczynniki pomruka są śmiesznie tanie.

              Sorrki. Hoduję rośliny morderczynie (wymagają tylko wody destylowanej), więc zbieram deszczówkę. Jak nazbieram to się zastanawiam, czy jednak nie jest lepsza mocno gotowana woda z kranu.

              • kornel-1 Re: Pytanie do chemików 15.06.12, 07:45
                Doprawdy, nie widzę w tym wątku dzielenia włosa na czworo z moje strony. Dyskusja jest o domowych sposobach rozróżniania wody "chlorowanej" i "opadowej". Pytanie, bez względu na to, czy zadał je licealista czy hodowca rybek, jest nieprecyzyjne a dodatkowo nie wiadomo, czy wątkodawcy zależy na praktycznej realizacji testu.

                Ja zwróciłem uwagę, że woda wodociągowa niekoniecznie musi być chlorowana. "Chlorowanie" może być tylko domysłem wątkodawcy. Wykrywanie chloru w wodzie "opadowej" i "chlorowanej" przyniesie w zasadzie negatywne wynik (w zasadzie bo to zależy od czułości metody).
                "Opadowość" wody też jest niejednoznaczna. Woda w jeziorze bezdopływowym też jest "opadowa" ;-) Można przyjąć, że chodzi o świeżą wielkomiejską deszczówkę, ale równie dobrze to może być "stara" deszczówka (z pochłoniętym CO2).
                Co do zapylenia deszczówki, to do celów analitycznych można nałapać "późniejsze frakcje" deszczu.

                >Mikroskop trochę kosztuje, a odczynniki pomruka są śmiesznie tanie.

                Popatrz na praktyczną realizację: Mikroskop optyczny 100x ma co dwudzieste dziecko w domu. Koszt wykonania badania - zero. Odczynniki trzeba kupić, zamówić. Co do samych papierków wskaźnikowych pH: czy wiesz ile kosztują takie, które mają rozdzielczość 0.1 jednostki?. Myślisz, że są one dostępne w typowej szkolnej pracowni chemicznej? Próbowałeś rozróżnić kiedyś roztwory o pH= 6 i 7 przy pomocy polskich (POCh) lub czeskich żółtych papierków?

                Kornel
      • pomruk Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 13:54
        Kornel już odpowiedział w trakcie pisania mej odpowiedzi, ja jednak dorzucę swoje :)

        Rozumiem, że chodzi Ci o zawartosć wolnego chloru i produktów jego rozpadu w chlorowanej wodzie: jonów Cl-, ClO- i chloroamin. Hm, najprostsza metoda ktora przychodzi mi do głowy, to dać badaną wodę do picia kotu :) Nie lubią chlorowanej wody - jednak po jej dłuższym odstaniu już piją, gdy stężenie wolnego chloru spadnie :) Niestety, jest to metoda wielce subiektywna ze strony kota :) Więc raczej żartuję. Tym niemniej, jeśli kot ze wstrętem odwróci się od takiej wody, powinno to dać do myślenia :)
        Jeśli chcesz tylko rozróżnić wodę opadową od wodociagowej, bez badania zawartości chloru, najprostszą metodą jest następująca: odparuj na szkiełku trochę wody z Twoich wodociagów i z deszczówki. Potem odparuj badaną wodę. Porównaj ilosć pozostałych osadów. Jeśli badana jest wyrźnie mniej "osadzista" od wodociagowej, a zwłaszcza jeśli jest zbliżona do deszczowej, to jest to woda opadowa. Niestety, jeśli miała ona styczność z gruntem przez dłuższy czas, też daje osad, staje się po prostu twarda.
        Jeśli chodzi konkretnie o wykrywania chloru, masz dostepne w handlu paski testowe, które często mierzą i pH (kwasowosć/zasadowość) wody jaki i stężenie chloru. Wyszukaj w Google "paski testowe chlor woda" czy t.p., znajdziesz takowe w cenie kilkudziesięciu złotych.
        Chemik sięgnie po bardziej wyrafinowane metody. Znaną jest metoda z z siarczanem N,N-dietylo-p-fenylenodiaminy (DPD), związek ten daje piękną czerwoną barwę w wypadku chlorowanej wody. Inną metodą jest badanie odbarwiania oranżu metylowego w kwaśnym roztworze w obecności bromków - kiedyś proponowałem komuś właśnie taką metodę wykrywania (chlor utlenia jony bromkowe do bromu, ten odbarwia oranż). Tu już musiałbyś mieć do pomocy chemika. Znajdzie szczegóły postępownia w internecie na pewno, a odzczynniki (oranż metylowy, bromek potasu, kwas siarkowy) są łatwo dostępne nawet w pracowni szkolnej.
        • nikodem123 Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 16:22
          Chyba należałoby jeszcze dodać, że im woda deszczowa będzie bardziej deszczowa - czyli destylowana. To pH wcale nie będzie obojętne 7,0 tylko lekko kwaśne - tak ok. 6,5.
          Chyba się zgodzisz?
          • w11mil Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 16:37
            nikodem123 napisał:
            > Chyba należałoby jeszcze dodać, że im woda deszczowa będzie bardziej deszczowa
            > - czyli destylowana. To pH wcale nie będzie obojętne 7,0 tylko lekko kwaśne - tak ok. 6,5.

            bedzie odwrotnie bo 5,6 :-)
            to w przypadku gdy deszcz spada w miare czystym powietrzu;
            niestety najczesciej pH jest niższe
            • kochamrydzyka Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 17:20
              O w miare czystym powietrzu mozna mowic raczej po deszczu, ktory je oczysci.
              Nawet w pomieszczeniu zamknietym, gdy wydaje sie ze powietrze jest czyste, w smudze wpadajacych promieni slonecznych mozna zauwazyc w powietrzu mase malych drbinek kurzu. Moze te zanieczyszczenia nalezaloby tez wziac pod uwage przy spalaniu w plomieniu palnika.

              Zdarzylo mi sie kilka razy ze przy napelnianiu wiekszego pojemnika woda z kranu, w wodzie pojawily sie zanieczyszczenia. Mogly by to byc zanieczyszczenia z rur, gdyby nie to ze one plywaly po powierzchni wody. Otoz dzialo sie to przy pelnym otwarciu kranu i silnym strumieniu wody. Woda plynaca zkranu porywa ze soba czastki powietrza. Powietrze ulatnia sie a czasteczki kurzu gromadza sie na powierzchni wody.
          • pomruk Re: Pytanie do chemików 14.06.12, 17:11
            Tak, woda wodociagowa ma najcześciej pH około 7,2, zaś deszczówka jest kwaśniejsza, około 5,6 w czystym powietrzu. Jednak dotyczy to dość świeżej wody, w zbiorniku pH zmienia się dość szybko.
            • nikodem123 woda destylowana pH 6,5 14.06.12, 18:31
              pomruk, chciałem zastawić na Ciebie pułapkę, właśnie jako na chemika. :-)

              Otóż ja się parałem brzydszą i głupszą siostrą chemii - biochemią. Brzydszą i głupszą siostrą fizyki nazywał mój nauczyciel fizyki - chemię.

              Pamiętam jak na początku mojej biochemicznej "kariery" rozpętałem krzyk, że destylator się zepsuł, bo woda destylowana ma pH = 6,5. Usłyszałem: - Bo się w niej dwutlenek węgla z powietrza rozpuścił.

              Liczyłem, że i Ty w tą pułapkę wpadniesz. Niestety wykręciłeś się sianem. Co za strata! :-)
              • pomruk Re: woda destylowana pH 6,5 14.06.12, 19:09
                E, to nie pułapka dla mnie ;) A propos pułapek co do pH - jedna z ulubieńszych. Jakie pH ma roztwór kwasu HCl o stężeniu 1mol/dm3 (czyli 10^0 mol/dm3)? Delikwent odpowiada: 0 (słusznie). A o stężeniu 10^ -2 mol/dm3? Odpowiada: 2 (słusznie). A o stężeniu 10^ -4 mol/dm? Odpowiedź: 4 (słusznie). A 10^ -8? Odpowiedź: 8 (bzdura).
                • kornel-1 Re: woda destylowana pH 6,5 14.06.12, 19:31
                  Hm. Pomijając aktywność jonów hydroniowych ;-)

                  Ja wolałem produkować zasadęproponując uczniom eksperyment myślowy dot. rozcieńczania kwasów wodą.

                  Rozcieńczamy stukrotnie kwas solny o pH=2. Jakie będze pH? 4!
                  Rozcieńczamy roztwór kwasu dalej stukrotnie...
                  I jeszcze raz stukrotnie...

                  Za każdym razem dostawaliśmy zasadę :)))

                  Ciężko było uczniom pogodzić się, że jest pH=0 i pH=15... "A proszę pana, w książce jest skala do 14..."

                  Gdy już młody człowiek "odkrył"istnienie pH=-1 pytałem o pH-2...

                  Kornel
                • nikodem123 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 00:41
                  pomruk!

                  pułapka wcale nie była taka głupia! :-)

                  Pomyślałem sobie:
                  * teoretyczne pH czystej chemicznie wody wynosi 7
                  * facet na co dzień nie pracuje z buforami wodnymi
                  * facet zapomniał to i owo - jak to było, gdy z buforami wodnymi się pracowało

                  Facet w dyskusji internetowej sięgnie do wiedzy teoretycznej i wypali, że pH wody destylowanej wynosi 7.

                  Wielu pasjonatów biologii i chemii dawało się na tę zagadkę nabrać. Nawet się kłócili, zanim wyjaśniłem skąd bierze się ta kwasowość "czystej" wody.

                  Nie dałeś się wpuścić w maliny. Jaaaka szkoooda! ;-)

                  P.S.
                  Pewnie gdybyś znał moje intencje, to pewnie dla mojej przyjemności, walnąłbyś: "pH czystej wody - destylowanej wynosi 7". A ja bym się cieszył, jak głupi samochodzikiem.
                  • kornel-1 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 08:01
                    nikodem123 napisał:

                    > * teoretyczne pH czystej chemicznie wody wynosi 7

                    A praktycznie? Ile wynosi twoim zdaniem?

                    ;-)

                    k.
                    • nikodem123 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 08:06
                      no właśnie 6,5
                      • pomruk Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 09:16
                        Czystej? H2O tylko? Hm, wynosi 6,5, owszem, ale w temperaturze 60 st. C. W 25 stopniach wynosi dokładnie 7,00 (przy zwykłym ciśnieniu atmosferycznym). Wszelkie odstepstwa od tej wartości pokazują, ze "coś w tej wodzie jeszcze jest".
                        • nikodem123 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 16:30
                          Oj chłopaki!

                          Napisałem, że pH czystej wody teoretycznie wynosi 7,0
                          Na to, Kornel-1 zapytał mnie: a ile wynosi praktycznie? To odpisałem, że 6,5, bo praktycznie zawsze coś w tej wodzie jest, bo praktycznie natychmiast zaczyna się w niej rozpuszczać CO2 z powietrza.

                          6,5, bo praktycznie, jeśli chcesz utrzymać 7,0 to musisz dodać buforu.

                          No to jest tak, jak ze stężeniem alkoholu absolutnego. Jeśli zmierzysz jego stężenie we flaszce, w której pływa metaliczny sód, to otrzymujesz stężenie 100% (wiem, wiem jest tam NaOH, choć pewnie na dnie). Natomiast jak go przelejesz do zlewki (bez sodu), to 100% znika, bo alkohol zaczyna łapać wilgoć z powietrza. W biochemii to łapanie wilgoci dla alkoholu nie ma znaczenia, ale spadek pH, bo woda złapała CO2 ma znaczenie, bo enzymy przestają działać.
                          • kornel-1 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 18:29
                            z kontekstu jasno wynikało, że zapytałem o praktyczne (czyli doświadczalne) stężenie czystej chemicznie wody. Nie wiem, dlaczego odrzucasz możliwość otrzymania "praktycznie" czystej wody. Czy nie widzisz sposobu zabezpieczenia wody przed pochłanianiem (rozpuszczaniem w niej) substancji zmieniających odczyn?

                            Wg mnie stężenie alkoholu w butelce z sodem będzie poniżej 100%.

                            Kornel
                            • kornel-1 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 18:30
                              zapytałem nie o stężenie lecz pH :)
                              k.
                              • nikodem123 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 20:09
                                Pomruk wytłumaczył, że i jak można praktycznie otrzymać czystą wodę.

                                A ja też wytłumaczyłam, co według mnie oznaczało "praktycznie"

                                Zapraszam do przeczytania kilku postów niżej
                            • nikodem123 etanolan sodu - to nie problem 15.06.12, 20:26
                              Z alkoholem absolutnym problem nie polega na tym (w moim przykładzie), czy on zawiera inne związki. Pisałem o tym. Problem polega na tym ile on wody zawiera.

                              Za chwilę pomruk się oburzy. Pokarze mi, że chemikom potrzebny jest czysty C2H5OH, bez wody, etanolanu sodu i innych "farfocli". I pokaże mi jak go można uzyskać. I to będzie, super! Bo nawet chciałbym usłyszeć jak to się robi.

                              Tylko chłopaki! Zgubiliśmy główny wątek.

                          • pomruk Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 19:06
                            Hm, dlaczego natychmiast ma się w niej rozpuszczac CO2 z powietrza? Wodę można nieźle izolować od powietrza, czesto nawet trzeba... ja izolowałem ją nawet od tlenu, dla mnie czysta woda to była woda pozbawiona tlenu przez odgazowanie i przepuszczanie przez pewien czas azotu lub nawet argonu... Tak więc pojęcie "czysta" jest nieprecyzyjne, raczej jako "czysta" uważana jest woda pozbawiona znaczacej ilości domeszek, stąd często w literaturze spotkasz określenie "pH czystej wody wynosi 7.0".
                            • nikodem123 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 20:04
                              Wieeedziaaałeeem!
                              Wysyłając swojego posta dokładnie spodziewałem się takiej odpowiedzi. :-)

                              Udowadniać chemikowi, że nie da się otrzymać i UTRZYMAĆ chemicznie czystej wody, to jest kopanie się z koniem.

                              Tylko chłopaki, pomruku i kornelu-1, zauważcie jaki jest główny temat tego dużego wątku. Ktoś się zapytał jak odróżnić kranówkę od deszczówki. Jednym z pomysłów było zmierzenie pH i stężenie chlorków przy pomocy pasków oraz odparowanie na szkiełku.

                              No, jak taki zwykły człowiek (tym bardziej z "5" z chemii na maturze) zareaguje, gdy zobaczy, że jego deszczówka (w domyśle woda destylowana, a więc czysta woda) ma pH poniżej 7,0? No, uzna ją za niedeszczówkę. Przecież czysta woda destylowana - deszczówka - powinna mieć właśnie takie pH.

                              Jak ktoś zareaguje jak po odparowaniu deszczówki zobaczy osad? No, też uzna, że nie jest to deszczówka. Kornel-1 proponował oglądanie osadu pod mikroskopem. No litości! Osoba, która ma dostęp do mikroskopu i potrafi zinterpretować powstały osad oglądając przez tenże mikroskop, przecież nigdy z takim pytaniem nie wystąpiłaby tu.

                              To by było na tyle w temacie, jak przeciętny człowiek ma odróżnić kranówkę od deszczówki. Jak odróżnić "wodę demineralizowaną" (destylowaną, do chłodnic lub podlewania roślin - morderczyń) od kranówki.
                              • pomruk Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 20:39
                                Nie bardzo rozumiem. Z moich postów wynikało że:
                                1) woda wodociagowa ma pH powyżej 7,0 (podałem 7,2, ma często 7,5 - dodam teraz) zaś deszczówka (świeża) 5,6 lub poniżej. Nie bardzo wiec chwytam, jakby z tego miało wynikać,ze pH zbliżone do 7 świadczy o deszczówce. Pisałem "jakby" coś innego.
                                2) Nic nie pisałem o mierzeniu chlorków przy użyciu pasków, tylko o pomiarze chloru (w postaci chloru lub podobnej, utleniającej, chlorki to słabe reduktory!), gdyż osoba pytala o chlorowaną wodę. Detekcja chlorowania przy użyciu papierków wykrywających chlor nie wydaje mi się niedorzeczna.
                                3) Nigdzie nie pisałem, że deszczówka jest wodą czystą czy destylowaną, pisałem że pozstawia mniej osadów ze względu na mniejszą twardość (zawartość głównie wodorowęglanów wapnia i magnezu - dodam). A w ogóle to proponowalem badanie porównawcze, proszę zwrócic uwagę!
                                4) nie proponowałem pomiaru pH, wręcz przeciwnie, pisałem, ze pH sie zmienia (w domyśle rozróżnienie wg niego jest zwodnicze). Paski, o których mówiłem są sprzedawane w zestawach które jednocześnie mierzą i pH i "zachlorowanie". Pisanie o pH bylo już reakcja na Twe posty, nie pytającego!!!
                                Nie widzę punktu, w którym wprowadziłbym pytajacego w błąd.

                                P.S.
                                A dobry alkohol bezwodny uzyskuje się, np. destylując wstępnie odwodniony znad alkoholanu magnezu :)
                                • nikodem123 Re: woda destylowana pH 6,5 15.06.12, 22:12
                                  Pax!

                                  Mea pulpa. ;)
                              • kornel-1 Dywagując... 15.06.12, 21:44
                                Na pytanie o rozróżnianie wody opadowej i chlorowanej pytający dostał już odpowiedź. Jeśli będzie z niej niezadowolony lub będzie miał dodatkowe pytania, na pewno to zasygnalizuje.

                                Dyskusje w sieci, a także dyskusje w realu mają to do siebie, że czasem zbaczają z głównego tematu. Nie widzę problemu, by nie podyskutować o sprawach, które wyłoniły się podczas wymiany wcześniejszych postów a dotyczą bez wątpienia nauki, w szczególności chemii, chemii fizycznej a jeszcze szczegółowiej odczynu elektrolitów. Bez dwóch zdań to temat nieodległy od problemu pytającego w tym podwątku :-))

                                > No, jak taki zwykły człowiek (tym bardziej z "5" z chemii na maturze) zareaguje
                                > , gdy zobaczy, że jego deszczówka (w domyśle woda destylowana, a więc czysta wo
                                > da) ma pH poniżej 7,0? No, uzna ją za niedeszczówkę.


                                Mój syn nie ma 5 z chemii na maturze (prawdę mówiąc ma jeszcze daleko do matury), ale wie, że woda deszczowa jest lekko kwaśna i to niekoniecznie z powodu kwaśnych deszczów.
                                Licealista wie, że woda destylowana chłonie CO2 i zmniejsza pH poniżej 7. Licealista wie, że woda wodociągowa zawiera rozpuszczalne związki wapnia i magnezu, przez co jej odczyn jest lekko zasadowy.

                                No chyba, że się nie uczy.

                                >> Jak ktoś zareaguje jak po odparowaniu deszczówki zobaczy osad? No, też uzna, że
                                > nie jest to deszczówka.


                                OK. Proponuję, abyś odparował na szkiełku zegarkowym 10 ml deszczówki. Powiesz nam, czy jest osad. Tylko proszę łapać wodę ze środkowego strumienia ;-)

                                > Osoba, która ma dostęp do mikroskopu i potrafi zinterpretować powsta
                                > ły osad oglądając przez tenże mikroskop, przecież nigdy z takim pytaniem nie wy
                                > stąpiłaby tu.


                                Nie wiem, czy pytający ma dostęp do mikroskopu. Może ma, ale przed zadaniem pytania nie pomyślał o takim wykorzystaniem mikroskopu (popularny prezent komunijny). Jeśli ma i wykaże zainteresowanie - zada odpowiednie pytanie i dostanie odpowiedź.

                                Powtórzę to, co wcześniej napisałem: nie wiemy, na ile poważny jest to dla niego problem.

                                Kornel
                                • nikodem123 Re: Dywagując... 15.06.12, 22:15
                                  Pax!

                                  Mea pulpa!
      • horpyna4 Re: Pytanie do chemików 15.06.12, 12:27
        Jak się ma dobry węch, to nie ma problemu z odróżnieniem. Dla mnie woda chlorowana ma dość paskudny zapach, wręcz odrzuca mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka