Dodaj do ulubionych

Życie w czarnej dziurze

02.04.12, 10:27
Ta wiadomość zmieniła moje życie na lepsze. Czuję się teraz zupełnie inny gdy już wiem, że za miliard lat będziemy mogli schronić się we wnętrzu czarnej dziury.
Swoją drogą, nauka twierdzi, że ze środka czarnej dziury nic nie może się wydostać, bo ma ona tak silną grawitację, że nie ucieka z niej nawet światło. Tak więc pan Dokuczajew (śmieszne nazwisko lol) jest w błędzie mówiąc, że ktoś będzie mógł do niej wskoczyć i potwierdzić lub zaprzeczyć teoriom. Jak będzie mógł to zrobić? Nie będzie mógł wyjść, żaden impuls, informacja o nim nie dojdzie z powrotem itd.
?
Obserwuj wątek
    • heimo Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 10:40
      Cóż, odkrycie Newtona również nie przyniosło zbyt wiele krótkowzrocznym bucom z tamtego wieku, natomiast my, światli obywatele XXI wiecznego świata korzystamy z tego na potęgę.
    • heimo Symulacja 02.04.12, 10:47
      Nasze przetrwanie zależeć będzie od zbiorowej mądrości naszej cywilizacji. Jak wiadomo, większy może więcej - w tym wypadku również, im więcej umysłów zajmujących się badaniem i nauką, tym szybszy postęp. Stąd o ile nas to nie zabije (wyczerpanie zasobów) to lepiej jak jest nas więcej niż mniej.

      Idąc tym tropem, może zamiast polegać na ludzkich umysłach - uda się uruchomić symulację ludzkiego umysłu. Skoro pisanie na papierze jest droższe od pisania przy użyciu komputera - taka symulacja mogłaby być również bardziej wydajna.

      Krok dalej, zasymulujmy cywilizację albo cały wszechświat - albo wiele światów - a potem kopiujmy rozwiązania wypracowane przez symulowane cywilizacje i wszechświaty. Ha.

      No a teraz pytanie - czy czarna dziura albo nasz wszechświat nie przypomina wam zamkniętego środowiska, w której prowadzona jest symulacja? Horyzont zdarzeń - hipotetyczna linia nieprzekraczalnego wszechświata niczym plansza do gry w pac mana.... :-)
      • asteroida2 Re: Symulacja 02.04.12, 11:03
        > No a teraz pytanie - czy czarna dziura albo nasz wszechświat nie przypomina wam
        > zamkniętego środowiska, w której prowadzona jest symulacja? Horyzont zdarzeń -
        > hipotetyczna linia nieprzekraczalnego wszechświata niczym plansza do gry w pac
        > mana.... :-)

        Och, nie trzeba symulować całego Wszechświata. Wystarczy symulować sam Układ Słoneczny otoczony ekranem, na którym wyświetlany jest film z czasów gdy Wszechświat miał 13,7 miliarda lat. Dopóki jakiś nasz pojazd nie doleci do tego ekranu, nie zorientujemy się że coś jest nie tak. No chyba że Paradoks Fermiego wywoła jakieś nasze podejrzenia.
        • dd_heretyk Re: Symulacja 02.04.12, 11:20
          Ależ żyjemy w takiej symulacji. A skąd to wiem? Weźmy monitor komputera. Obraz wyświetlany na nim jest ograniczony jego rozmiarami. Zaś powiększając ten obraz, zauważymy, że tak na prawdę, składa się z tysięcy małych kwadracików, zwanych pixelami. Pojedynczy pixel, nie zachowuje się w sposób jednoznaczny, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co on oznacza i jak działa, do póki nie zobaczymy całości. Tak samo jest z kwantami w naszym "realnym" świecie. Nasz świat również składa się z "pixeli", tyle że nazywamy je kwantami. Gdybyśmy mogli zobaczyć pojedynczy kwant, to nie wiedzielibyśmy, czym on jest, częścią jakiej cząstki itd.
          Tak więc, my wszyscy żyjemy w symulacji, zaś ludzie to Simy?
          • comrade Re: Symulacja 02.04.12, 11:47
            Matrix to jest taka sama abstrakcja jak cud zmartwychwstania czy jednorożce. Nie odpowiada na pytania a tylko je mnoży tj. przesuwa problem nieco dalej. Jesli my jesteśmy w matrixie to gdzie są ci co prowadzą ten interes? Też w matrixie stworzonym przez jeszcze większych bossów? Itd. ad infinitum ? Czy jest jakaś granica?

            Te teorie to jest po prostu efekt uboczny zdolności naszego mózgu do introspekcji i abstrakcji. Mózg działa kombinatorycznie a dodatkowo ma skomplikowaną warstwę powiadomień w postaci "samoświadomości", co prowadzi do takich właśnie zdolności wymyślania dziwacznych teorii :) Wniosek: to że coś daje się pomyśleć i jest w naszej wyobraźni spójne i logiczne, ale nie mamy na to empirycznych dowodów - nie znaczy że jest to prawdopodobne/relane. Wręcz przeciwnie - żeby się nie oszukiwać powinnismy zakładac że prawie na pewno jest to tylko nasz wymysł :)
            • heimo Re: Symulacja 03.04.12, 07:38
              Ha, a co z teorią hologramu?

              Wg niej będziemy w stanie uchwycić "pixele" symulacji o których mówił ktoś wcześniej - zgodnie z teorią świata-hologramu każdy pixel przestrzeni wszechświata powinien mieć swój odpowiednik na powierzchni tego wszechświata (taki cienki kabelek, łączący środek z powierzchnią) - a ponieważ ilość jednostek objętości rośnie do sześcianu a powierzchni do kwadratu to więcej pixeli ma środek niż powierzchnia.

              Jeśli przyjąć, że wymiary pixela nie mogą być mniejsze niż długość Plancka, czyli jakieś 10e-34 m wynika z tego, że pixele na powierzchni będą miały ten wymiar. Pixele objętości natomiast - żeby było ich tyle samo i wypełniły objętość - muszą być większe, szacunek podaje że będzie to 10e-16m.

              Tzn że niedługo będziemy mogli zacząć sprawdzać jak działa symulacja...? 10e-16 jest już prawie w zasięgu naszych urządzeń pomiarowych...
      • oktawianc Re: Symulacja 02.04.12, 17:39
        Miałem taką koncepcję boga.
        Jeśli przyjąć założenie, że jest doskonały i wszechpotężny, to bawiąc się myślą o cząstkach elementarnych, dalej atomach, planetach, wszechświatach; zaistnieliśmy w jego symulacji myślowej jako naturalna konsekwencja myśli doskonałej a więc odwzorywowującej wszystkie szczegóły.
        Tak więc bylibyśmy tylko wyodrębnionymi fragmentami jaźni istoty doskonałej, istniejącymi tylko większej zbiorowości gigantycznego rozdwojenia jaźni :)
        Dodatkowo świetnie to tłumaczy wszelkich jasnowidzów i itp, po prostu przebicie między mikrojaźniami ;)
    • knock.out.4 a gdzie są "białe dziury"? 02.04.12, 11:11
      ha?
      • oktawianc Re: a gdzie są "białe dziury"? 02.04.12, 17:40
        Proste:
        w naszym wszechświecie jest tylko jedna. W jego centrum.


        knock.out.4 napisał:

        > ha?
    • bartek8987 Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 11:13
      Grawitacja tak silna, że światło nie może uciec, a jednocześnie na tyle słaba, że nieodczuwalna przez ludzi. Nie czaję...
      • pioc2 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 11:26
        bartek8987 napisał:
        > Grawitacja tak silna, że światło nie może uciec, a jednocześnie na tyle słaba,
        > że nieodczuwalna przez ludzi. Nie czaję...

        Poruszanie się na orbicie wokół czarnej dziury to rodzaj swobodnego spadku - a więc tak samo jak astronauta na stacji orbitalnej nie czuje ciążenia ziemskiego, ty nie będziesz czuł ogromnego ciążenia od osobliwości.
        Ale siły pływowe - tj. skutek tego, że pole nie jest jednorodne, tylko zmienia się wraz z odległością od osobliwości - będziesz odczuwać.
      • wj_2000 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 14:58
        Człowiek na orbicie (czyli swobodnie spadający) nie czuł by zupełnie grawitacji, gdyby ta była jednakowa w różnych punktach jego ciała.
        Jeśli przyspieszenie grawitacyjne jest nawet OLBRZYMIE (a prędkość ucieczki nie istnieje, bo nawet światło, etc.) to jest jeszcze możliwe, że przyspieszenie tam gdzie masz głowę wynosi MILIARD, a tam gdzie masz środek miliard Minus PIĘĆ metrów na sekundę kwadrat. Twoja głowa będzie dociskana do brzucha połową jej ciężaru na Ziemi, a do stóp całego ciężaru Rzecz do zniesienia. A teoretycznie mogłoby być jeszcze mniej.
        Taka (stosunkowo) słaba zmienność grawitacji na odległościach rzędu metra wystąpi wtedy, gdy promień czarnej jest o czynnik tego miliarda większy od metra.
        • scibor3 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 16:19
          Zależy o jakiej czarnej dziurze mówisz. Czy o takiej punktowej powstałej po eksplozji supernowej, czy też o czarnej dziurze w centrum galaktyki która ma wymiary zbliżone do układu słonecznego i średnią gęstość materii zbliżoną do tego co jest na Ziemi. Ba, jak tak się bliżej przyjrzeć to można by potraktować cały Wszechświat jak jedną wielką czarną dziurę, a w tej czarnej dziurze jakoś sobie radzimy, nieprawdaż?
        • allegropajew Re: Życie w czarnej dziurze 27.06.13, 14:40
          Tak, to człowiek by sobie poradził, ale np. budynki? Żyć jak płaszczaki?

          A, no i mówiąc o promieniu czarnej dziury należy rozumieć skrót myślowy
    • te_rence Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 13:21
      Mi osobiście takie scince fiction się podoba ale
      równie dobrze mogę pwiedzieć że siedzi tam w tej czarnej dziurze świstak i zawija sreberka
      • cinek1024 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 15:59
        Jak dołożysz do tego jeszcze kawałek matematyki na tyle spójny, że przetrwa on krytykę specjalistów (albo w ogóle ich zaciekawi), to, faktycznie, będziesz mógł mówić o świstaku. Inaczej, twoje mówienie absolutnie niczego konstruktywnego nie wnosi. Potrzeba sporo lat ciężkiej pracy (czyt.: nauki), żeby tworzyć takie science fiction jak pan Dokuczajew. Przykro mi, stary, póki co za wysokie progi.
    • krab1200 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 13:24
      A co z białymi dziurami: infra.org.pl/nauka/wszechwiat/369-czarne-i-biae-dziury-wormholes-i-10-wymiarow
      • erg2 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 15:18
        krab1200 napisał:

        > A co z białymi dziurami:
        My jesteśmy białą dziurą - czarna, która nas "stworzyła" istnieje w inny uniwersum.
    • wj_2000 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 14:45
      Lepiej powiedzieć: Będzie mógł się przekonać! Ale już nam teg nie potwierdzi. Zupełnie jak to sobie wyobrażają ludzie religijni z Zaświatami. Gdy są, to się po ziemskiej śmierci dowiesz:-)
      • oktawianc Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 17:52
        No chyba żeby nauczą się wewnątrz tej dziury wykorzystywać ten super teleport, który był wspomniany jako droga ucieczki...
    • r1234_76 Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 15:21
      To już prawie StarTrek... prosimy jeszcze o silnik WARP...
      • monoekann Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 15:49
        podobno moglibysmy juz dawno marsa skolonizowac, ale nasa lubi grac w mass effekta 3, a by moc grac wymagane jest polaczenie internetowe, wiec nikt nie chce leciec.
        a ja sie pytam, gdzie moj miecz swietlny?
    • ukrai-niec Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 17:00
      A co na to Bogowie, w których wierzy większość ludności zamieszkującej nasz glob? Jedyna szansa, że nie wierzą Oni w tą teorię.
      • grzeg34 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 18:32
        ukrai-niec napisał:

        > A co na to Bogowie, w których wierzy większość ludności zamieszkującej nasz gl
        > ob? Jedyna szansa, że nie wierzą Oni w tą teorię.

        Bogowie siedzą przy swoim boskim "stoliku" i pijąc swoje boskie "piwko" śmieją się z ludzików, którzy na podstawie znajomości 0,0...01% całej wiedzy o wszechświecie, myślą że złapali Boga za "piętę"...
    • graav Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 17:33
      Jednym z największych błędów nauki było nazwanie czarnej dziury właśnie "dziurą".
      Geneza tej nazwy była taka, że te obiekty tworzyły dziurę (obszar) z którego nie dochodziło światło w obserwowanym fragmencie wszechświata, bo światło... wszyscy już wiemy co.
      To nie jest żadna dziura, jak np. w serze, tylko raczej coś w postaci kuli zmiażdżonej materii.
      Tak należy do tego podchodzić, ogranicza to jednak niestety możliwości fantazjowania troszkę ;-)
      • stefan4 Re: Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 20:13
        graav:
        > Jednym z największych błędów nauki było nazwanie czarnej dziury właśnie
        > "dziurą".
        [...]
        > To nie jest żadna dziura, jak np. w serze, tylko raczej coś w postaci kuli
        > zmiażdżonej materii.

        E, chyba nie. Może lepiej byłoby nazwać ,,dół'', albo ,,studnia'', ale na pewno nie kula zmiażdżonej materii. Tam jest silne ugięcie czasoprzestrzeni, coś w rodzaju leju, do którego się wpada, dramatyczne obniżenie potencjału grawitacyjnego.

        Dziura nie taka jak w serze, ale raczej taka jak w drodze, albo jak głębokie wykopy...

        - Stefan
        • allegropajew Re: Życie w czarnej dziurze 27.06.13, 14:46
          nie do końca. jest i ta zmiażdżona materia w środku, i lej czasowy na zewnątrz promienia S. i zamiana współrzędnej czasowej z przestrzennymi wewnątrz promienia S.

          trzy w jednym.

          Gościula
    • synanki Życie w czarnej dziurze 02.04.12, 20:24
      nasza własna śmierć jest naszym horyzontem zdarzeń...ale podobno idzie się do niej przez
      tunel
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka