Dodaj do ulubionych

Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak

29.06.12, 17:04
potrzeba potrzymac w lodowce i bedzie woda do picia, czysta jak lza.......
Obserwuj wątek
    • oglaszam_wszem_i_wobec Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 17:05
      co następne ? krowo-człowiek dający ludzkie mleko ?
      • enforte Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 17:26
        chińczycy wyhodowali już takie krówki.
      • nikodem123 Grzybo-człowiek - zaskoczeniem dla ignorantów 30.06.12, 21:02
        oglaszam_wszem_i_wobec napisała:

        > co następne ? krowo-człowiek dający ludzkie mleko ?

        Grzybo-człowiek już powstał. Komórki drożdży z ludzkimi genami.
        Bakterio-człowiek powstał również. Bakterie E.coli z ludzkimi genami.

        Dzięki czemu mamy insulinę ludzką, hormon wzrostu i takie tam inne, w dowolnych ilościach.
    • sselrats Dlaczego 70 lat temu nikt nie protestowal 29.06.12, 17:07
      przeciwko genetycznie modyfikowanym pomidorom?
      • trollskog Re: Dlaczego 70 lat temu nikt nie protestowal 29.06.12, 17:50
        Bo 70 lat temu nikt pomidorów nie patentował ?
        • sselrats Aaa, to genetycznie modyfikowana zywnosc jest cacy 29.06.12, 18:11
          tak dlugo jaks sie nie patentuje?
          • trollskog Re: Aaa, to genetycznie modyfikowana zywnosc jest 29.06.12, 18:41
            Jak sie jej nie patentuje to moze byc i cacy, i nie-cacy. Jak sie ja patentuje to moze byc nie-cacy i bardzo-nie-cacy :)
    • marac Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 17:12
      Niesamowite. Piękniutkie pomidory z marketów są bez smaku! Coś podobnego. Nigdy bym się o tym nie dowiedział, gdyby nie badania naukowców i artykuł Zagórskiego. Dziękuję, panie Zagórski.
    • zewszad_i_znikad Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 17:19
      Mnóstwo warzyw i owoców się popsuło. Pomidory - w tym wypadku to akurat nie wynik modyfikacji, tylko sposobu uprawy, w każdym razie to, co jest dostępne zimą, jest nie tylko drogie, ale też trudne do obrania i o smaku waty. Uwielbiam pomidory, ale zimą jadam je tylko w postaci przecieru. Truskawki - od kilkunastu lat dostępne są "wczesne truskawki" i nie rozumiem, kto je kupuje - toż one nie mają smaku. Białe w środku, wyglądają jak pomalowane. Gorzej, że ostatnio i "zwykłe", letnie truskawki się popsuły, już nie są tak smaczne jak kiedyś. Często są za twarde, za kwaśne...
    • apendula_niewdziosek GMO jest super 29.06.12, 17:23
      Tak samo super jak każdy monopol jednej firmy.
      • trollskog patentowanie żywności 29.06.12, 17:57
        Ano właśnie... jakoś dziwnym trafem osoby, które próbują przekonać innych do GMO skupiają się na kwestiach zdrowotnych, itp. że to niby nie szkodzi, że krzyżówki genetyczne już przecież od dawna robiono, a zupełnie pomijają kwestię monopolizowania żywności i jej patentowania, co uważam za największą wadę GMO obecnie.
        Zakażcie patentowania żywności to będziemy mogli zacząć rozmawiać o jej stosowaniu.
        Tylko wtedy pewnie się okaże, że nie ma już aż tylu chętnych do jej wprowadzania.
        • europitek Re: patentowanie żywności 30.06.12, 21:36
          > zupełnie pomijają kwestię monopolizowania żywności i jej patentowania,

          Jakieś pół roku temu, podczas "seansu" reklam na właśnie oglądanym kanale wklikałem się pilotem na film o GMO. Treść w tym momencie nie jest ważna poza jedną anegdotą opowiedzianą przez amerykańskiego uniwersyteckiego naukowca krytykującego GMO. Powiedział, że na jakimś kongresie poświęconym tej problematyce w czasie sporej dyskusji rzucił na rybkę, iż "Merytoryczna dyskusja ze zwolennikami GMO jest trudna, ponieważ wszystcy absolwenci kierunków mających z tym związek są zatrudniani przez firmy biotechnologiczne." (chodziło o USA) W sali zapadła cisza i ktoś szybko zmienił temat. Sam był zdziwiony, że nikt nie zaprotestował.
        • asteroida2 Re: patentowanie żywności 01.07.12, 11:22
          > Zakażcie patentowania żywności to będziemy mogli zacząć rozmawiać o jej stosowaniu.
          > Tylko wtedy pewnie się okaże, że nie ma już aż tylu chętnych do jej wprowadzania.

          Niby czemu miałoby nie być chętnych?
          Podejrzewam że takie właśnie argumenty umożliwiły firmom GMO wprowadzenie absurdalnych przepisów w USA. A są bardzo naciągane.
          Brak patentów oznacza, że nie będzie się opłacało inwestować miliardów w opracowanie nowych genetycznie modyfikowanych odmian. Ale to nie znaczy, że nie będzie się opłacało inwestować milionów. Jeśli opracowanie nowej odmiany zwróci się w ciągu pięciu lat, to nawet bez żadnych patentów nikt nie zdąży w tym czasie wykorzystać czyjegoś wynalazku na dużą skalę. Zwykła tajemnica handlowa wystarczy, tak jak przy oprogramowaniu. Bo co z tego że ktoś weźmie twoją roślinę i odczyta jej genom. Jeśli nie będzie wiedział które geny do czego służą, będzie to równie praktyczne jak odtwarzanie kodu źródłowego na podstawie skompilowanego programu komputerowego.
          Genetyka rozwija się obecnie bardzo intensywnie i koszty manipulacji genetycznych z roku na rok maleją. Patenty to właśnie sposób dużych korporacji na utrzymanie monopolu. Bez nich wkrótce każde laboratorium na świecie mogłoby wypuszczać na rynek co roku jakieś nowe odmiany.
          • europitek Re: patentowanie żywności 01.07.12, 18:19
            > Jeśli opracowanie nowej odmiany zwróci się w ciągu pięciu lat,
            > to nawet bez żadnych patentów nikt nie zdąży w tym czasie
            > wykorzystać czyjegoś wynalazku na dużą skalę. Zwykła tajemnica
            > handlowa wystarczy, tak jak przy oprogramowaniu. Bo co z tego
            > że ktoś weźmie twoją roślinę i odczyta jej genom. Jeśli nie będzie
            > wiedział które geny do czego służą,

            Moim zdaniem to nie jest takie proste. Wynalezioną odmianę można kopiować w ogóle bez znajomości jej genomu. Wynika to z faktu, że taka roślina sama jest doskonałą "kopiarką" samej siebie. Rolnicy korzystają z tego od dawna zostawiając sobie część bieżącego zbioru na materiał siewny. Dotyczy to nie tylko zbóż, ale też warzyw i kwiatów. Poza tym, stosowanie nowych odmian może się rozprzestrzeniać przez wymianę w bardzo szybkim tempie. Rolnicy doskonale wiedzą, co u kogo rośnie na polu i od kogo można najtaniej dostać nasiona i bardzo szybko kopiują sukcesy sąsiadów.
            Taki mechanizm zmian daje bardzo szybkie rezultaty, co kiedyś zaobserwowałem w mikroskali (jedna duża wieś) a jego ślady są też widoczne w ostatnich latach. W ciągu zaledwie 2-3 sezonów z handku w mojej okolicy Warszawy całkowicie zniknęła późna kapusta kamienna głowa i została (całkowicie) zastąpiona przez średnio-wczesne odmiany dające plony 2 razy w roku. Kamienna głowa była masowo uprawiana przez dziesięciolecia i potocznie nazywana "cukrową". Teraz "cukrową" nazywa się odmiany średnio-wczesne.

            Utrzymanie "na powierzchni" interesu niepatentowanych GMO wymagałoby nie tylko bardzo niskich kosztów własnych, ale również stałego wypuszczania na rynek nowych odmian (jak w całej działalności przemysłowej), żeby zgarniać premię za nowatorstwo. Czyli "co rok to prorok" a cykl produkcyjny nowej odmiany jest znacznie dłuższy. Taka firma musiałaby mieć naraz wiele nowych odmian w opracowaniu na różnych poziomach zaawansowania, żeby mieć sensopwne wyniki finansowe. To znakomicie podnosiłoby koszty.
            Podejrzewam, że ludzie inwestujacy w ten biznes dobrze sobie przeliczyli skalę inwestycji w obu przypadkach oraz wielkośc ryzyka i wyszło im, że tylko patentowanie ma sens, gdyż rolnik musi kupić firmowe nasiona przy każdym zasiewie.
            • asteroida2 Re: patentowanie żywności 01.07.12, 19:18
              > Utrzymanie "na powierzchni" interesu niepatentowanych GMO wymagałoby nie tylko
              > bardzo niskich kosztów własnych, ale również stałego wypuszczania na rynek nowych
              > odmian (jak w całej działalności przemysłowej), żeby zgarniać premię za nowatorstwo.

              To z pewnością by pomogło, ale nie przesadzajmy, że jest konieczne. Przemysł muzyczny, filmowy i oprogramowania jakoś zarabiają na siebie pomimo piractwa. A we wszystkich tych przypadkach piractwo jest o wiele łatwiejsze i szybsze, niż w przypadku GMO. "Bardzo szybkie tempo" w przypadku roślin to wciąż kilka sezonów. "Bardzo szybkie tempo" w przypadku oprogramowania czy filmów to kilka dni.
              Firmy biotechnologiczne poradziłyby sobie bez problemów. Piractwo z pewnością zmniejszyłoby ich zyski, ale na pewno nie zniwelowałoby ich całkowicie.

              > Podejrzewam, że ludzie inwestujacy w ten biznes dobrze sobie przeliczyli skalę
              > inwestycji w obu przypadkach oraz wielkośc ryzyka i wyszło im, że tylko patento
              > wanie ma sens, gdyż rolnik musi kupić firmowe nasiona przy każdym zasiewie.

              Na pewno sobie dobrze przeliczyli, ale robili to kilkadziesiąt lat temu. Genetyka rozwija się w sposób wykładniczy i to co kiedyś zajmowało kilka lat, dzisiaj można zrobić w kilka tygodni. Za kilka lat zsyntetyzowanie całego genomu i wstawienie go do komórki będzie prawdopodobnie całkowicie zautomatyzowanym procesem. Biblioteki znanych genów i ich interakcji będą umożliwiały zaprojektowanie odpowiednich cech rośliny całkowicie w komputerze. Głównym ograniczeniem będzie wtedy nie czas opracowania rośliny, ale czas potrzebny na jej rozmnożenie się w odpowiedniej ilości egzemplarzy. I żeby mieć wiele odmian w opracowaniu na różnych etapach zaawansowania, wystarczyło będzie mieć pola, na których te rośliny będą rosnąć.
              • europitek Re: patentowanie żywności 01.07.12, 20:38
                > To z pewnością by pomogło, ale nie przesadzajmy, że jest konieczne.
                > Przemysł muzyczny, filmowy i oprogramowania jakoś zarabiają na siebie
                > pomimo piractwa.

                Z wymienionymi dziedzinami jest jednak inaczej - one mają swój własny sytem patentowy w postaci praw autorskich i powiązanych z nimi praw majątkowych. W niektóych kwestiach jest to system nawet dalej idący niż dotychczasowe patenty. Z oprogramowaniem to jest jeszcze inaczej, bo tu zarabia się często nie na samym produkcie, ale na jego obsłudze.

                > Firmy biotechnologiczne poradziłyby sobie bez problemów. Piractwo
                > z pewnością zmniejszyłoby ich zyski, ale na pewno nie zniwelowałoby
                > ich całkowicie.

                Być może, chociaż przy dotychczas pamujacych zwyczjach piractwa w ogóle by nie było jako kategorii prawnej. Wystarczyłoby, że raz kupiłeś lub od kogoś dostałeś i siej sobie do końca świata. Do tego dochodzi też kwestia poziomu zyskowności: po co inwestować w takie GMO, jeśli na czymś innym można zarobić więcej.

                > Na pewno sobie dobrze przeliczyli, ale robili to kilkadziesiąt lat temu.
                > Genetyka rozwija się w sposób wykładniczy i to co kiedyś zajmowało
                > kilka lat, dzisiaj można zrobić w kilka tygodni.

                Koszty "techniczne" można kalkulować prawie na bieżąco, ale kwestie wynikajace z regulacji prawnych tak szybko sie nie zmieniają same z siebie. Temu procesowi trzeba "pomagać" a i tak trwa on wiele lat. Bez regulacji prawnych gwarantujących wyłączność hipotetyczne zyski są niższe i bardzo wątpliwe.

                > wystarczyło będzie mieć pola, na których te rośliny będą rosnąć.

                Jeśli rolnik będzie mógł sam sobie wyhodować nasiona to to niewiele da i dlatego potrzebne są gwarancjke prawne, że tego nie wolno mu będzie robić.
                To jest problem podobny do "chemii" z wątku o fastfoodach: rozwiązanie kwestii technicznych/technologicznych niewiele daje bez spełnienia określonych warunków natury społecznej.
    • derfidel Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 17:29
      czy gmo jest zdrowe czy nie pewnie nigdy się nie dowiemy a raczej przekonają nas że jest zdrowe. ja pytam tylko o to: po co? po co zmuszają kraje do upraw gmo?! pytam się po co? bo jest głód? w kraju który płaci kary za nadprodukcję??????????? a czy kiedykolwiek gmo zostało zaprzągnięte do wyżywienia afryki? kto przy zdrowych zmysłach wali roundup który zabija pszczoły? przypilnujecie rolnika żeby nie pryskał jak kwitną rośliny? hehe żarty.
      • europitek Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 18:25
        ja pytam tylko o to: po co?

        Nie "po co" tylko "dlaczego"?
        GMO to perspektywa wielkiego biznesu i jeszcze większych zarobków. Rośliny genetycznie modyfikowane są opatentowane, to oznacza, że nie masz prawa siać ich z własnoręcznie wyhodowanych nasion. Za każdym razem (co roku) musisz kupić materiał siewny od producenta. Jak ci GMO przelezie na pole od sąsiada i zmiesza się z Twoją uprawą, a Ty nie wiedząc rok później wysiejesz taką mieszankę, to jesteś przestępcą. Więc będziesz musiał kupować materiał siewny od producenta.
    • marek-lipski GMO to rowniez ACTA i patenty na zywnosc:NIE! 29.06.12, 17:56
      Czy politycy w Polsce i EU
      wiedza o tym?Tak.Czy polscy
      rolnicy glosujac na PSL wiedza
      o tym?Nie.Czy wy wiecie o tym?
    • rejtann Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 17:58
      Soję uprawia się tylko dla zysku, tylko by żywić państwa rozwinięte, żywić krowy, kury i świnie. Profity rosną, a my zostajemy z kataklizmem. Jest to konflikt kapitalizmu i innego podejścia do życia. Kapitalizm nie wie, co to etyka, dla niego liczy się tylko zysk.(Ojciec Edilberto Sena, Brazylia)

      W naszym kraju doprowadzono do sytuacji, w której ani opinia publiczna, ani media, ani większość polityków zupełnie nie zdaje sobie sprawy, co dzieje się z polskim rolnictwem. Wyjątkowo tylko, do opinii publicznej docierają sygnały, że w polskim “sektorze produkcji żywności” dzieje się coś bardzo niedobrego – było tak przed laty w przypadku afery zbożowej (gdzie wyłudzano państwowe dopłaty do przechowywania zboża), czy pokazanego przez TVN skandalu w amerykańskich zakładach mięsnych Constar w Starachowicach, w których usuwano pleśń z przeterminowanych wędlin i rozsyłano je ponownie do sklepów. Dzięki “wybiórczej” polityce informacyjnej przeciętny Polak nic nie wie o tym, że jego zakupy w hipermarkecie przyczyniają się do wybuchu brutalnych “Wojen Sojowych” na drugim końcu świata – w Argentynie i Brazylii.

      3 lutego b.r. do Sejmu trafiła nowelizacja ustawy o paszach, która kolejny raz przesuwa termin wprowadzenia zakazu stosowania modyfikowanej genetycznie soi jako paszy w Polsce. Zgodnie z uchwaloną w 2006 roku ustawą, zakaz ten miał wejść w życie w lecie 2008 roku, jednak rząd uginając się pod presją firm kontrolujących światowy rynek pasz, przesunął termin wprowadzenia zakazu do dnia 1 stycznia 2013. Obecnie rząd chciałby ten zakaz dalej odsuwać w czasie – tym razem o kolejne cztery lata. W przypadku Polski używana jako pasza dla świń i drobiu soja GMO sprowadzana jest z Argentyny i Brazylii. Połacie dziewiczej Puszczy Amazońskiej wypala się i karczuje, by zrobić miejsce pod uprawiana na eksport do Polski soję. Międzynarodowe giganty – Cargill, ADM i Bunge kontrolują dwie trzecie produkcji soi w Brazylii. To właśnie od nich pochodzą modyfikowane genetycznie nasiona, nawozy i silnie toksyczne dla środowiska środki ochrony roślin, firmy te później skupują soję od producentów i po przetworzeniu, wysyłają do Polski i całej Europy.

      W połowie 2006 roku Radio Watykańskie bardzo krytycznie oceniło działalność firmy Cargill w Amazonii i nadało swojej informacji na ten temat znamienny tytuł: Brazylia: życie księdza mniej warte niż pole soi. Według radia, brazylijskie społeczeństwo jeszcze ma w pamięci śmierć siostry Doroty Stang, która została zamordowana w 2005 r. Ta pochodząca ze stanu Ohio 73-letnia misjonarka od ponad dwudziestu lat walczyła o ocalenie Płuc Ziemi – Amazonii, przed rabunkowym wyrębem pod uprawy soi GMO. Siostra Dorota została zastrzelona w osadzie ubogich Boa Esperanza stanie Pará w Brazylii przez dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy po dokonaniu mordu, uciekli do dżungli. Na wiadomość o śmierci zakonnicy, prezydent Brazylii Luiz Lula wysłał na miejsce zbrodni ministra ds. praw człowieka Nilmario Mirandę, który oświadczył później w wywiadzie telewizyjnym, że mordercy to “pistoleiros” – jak określa się tu płatnych morderców. Według brazylijskiego ministra ochrony środowiska, Mariny Silvy, ten brutalny mord to odwet za tworzenie ekologicznych rezerwatów w lasach Amazonii i inicjowanie osadnictwa bezrolnych Brazylijczyków w tym regionie. Śmierć Doroty Stang porównano wówczas do zamordowania przez płatnych zabójców w 1988 r. znanego ekologa brazylijskiego, Chico Mendesa, który pierwszy zwrócił uwagę świata na znaczenie ocalenia Puszczy Amazońskiej dla klimatu Ziemi. Jednak Trybunał Sprawiedliwości stanu Pará nakazał uwolnić właściciela tartaku, który miał zlecić morderstwo siostry Doroty. Po śmierci misjonarki nadano jej przydomek martir da terra “Męczenniczka Ziemi” – dla tysięcy ubogich mieszkańców Brazylii stała się ona symbolem walki o ocalenie Amazonii i prawa obywatelskie jej mieszkańców.
      [url=http://www.mintpress.net/argentinian-farmers-allege-monsanto-chemicals-poisoned-children/]Tekst linka[/url]
    • leonleonidas Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 18:01
      Pan Zagorski ma racje.
      Od czasu kiedy jem GMO poprawil mi sie wzrok, lepiej slysze i spie.
      Praca przychodzi mi z przyjemnoscia chociaz niewiele zarabiam a szef moj jest chamem. Nawet go bardziej lubie od czasu kiedy zaczalem moja przygode z GMO.

      Dziekuje Panu Zagorskiemu bo upewnil mnie ze GMO to dobra rzecz.
      Bede konczyl bo trzecia reka (pojawila sie tak z siebie niedawno) probuje tez miec dostep do konsoli.

      Pozdrawiam
      • marac Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 19:00
        leonleonidas napisał:

        > Bede konczyl bo trzecia reka (pojawila sie tak z siebie niedawno) probuje tez m
        > iec dostep do konsoli.

        I przez takich debili jak Ty, przeciwników GMO nie bierze się poważnie. Zapomniałeś jeszcze chemitrejlsami postraszyć, kretynie.
    • alpepe Re: Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 18:24
      ten, pożal się Boże artykuł jest jak wspomniane pomidory, przeleciałam wzrokiem plując tekturą. Czy to wprawka gimnazjalisty? Jeśli tak, to genialna, gratulacje.
    • bogxs Papryczki tracą ostrość, a pomidory smak 29.06.12, 18:25

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka