pomruk
11.11.12, 02:19
Miłe wieści dla entuzjastów załogowych lotów kosmicznych. Rozeszły sie plotki o nowym, konkretnym celu NASA, który ma rzekomo wkrótce oficjalnie wskazać (w istocie: zaakceptować spośród wielu pomysłów) administracja prezydenta Obamy. Jest nim "lot za Ksieżyc" - załogowy lot w roku 2021 do punktu libracyjnego Lagrange'a L2 układu Ziemia-Ksieżyc położonego "za Księżycem" patrząc od strony Ziemi. Po co tam lecieć? Z pozoru powód nie tak pociągajacy - np. nadzorować automaty które wylądują na odwrotnej stronie Księżyca. To jednak dałoby się oczywiście zrobić bez porównania taniej niż przy użyciu wyprawy załogowej. Celem rzeczywistym ma być przygotowanie do załogowej wyprawy na planetoidę typu NEO w roku 2025 i ewentualnych wypraw (około)marsjańskich w latach 30-tych. Lot do NEO był już wyraźnie forsowany przez administrację obecnego prezydenta, jeśli plotki sie potwierdzą, bedzie to oznaczało znaczny wzrost prawdopodobieństwa lotu "planetoidalnego". Dotychczasowe plany zakładały, ze drugi lot potężnej rakiety SLS z kapsułą Orion (pierwszy załogowy w tym zestawie) będzie jedynie oblotem Księżyca w roku właśnie 2021. Możliwe, że taki próbny lot nastąpi juz w 2019, zaś w 2021 będziemy mieli umieszczenie Oriona w punkcie L2 dla testowania przyszłych lotów w "głęboką przestrzeń". Miejmy też nadzieję, że wzrost presji ze strony podboju Kosmosu prez Chiny spowoduje przesuniecie większych środków na szybszą produkcję rakiet SLS, obecnie bowiem planuje sie budować tylko 1 rakietę rocznie w latach 2021-2032, nie liczac pierwszej w roku 2017.
www.space.com/18380-nasa-moon-missions-obama-election.html