Dodaj do ulubionych

Polska nauka miernotą stoi

14.11.12, 13:51
Niby nic nowego. Zawsze aktualne było hasło: mierny ale wierny. Ale póki nie ruszymy miernot w nauce to zawsze będziemy zaściankiem świata. Nic dziwnego że Wolszczan nie chce mieć nic wspólnego z polską nauką. Jaka jest na to recepta?
Obserwuj wątek
    • fluksar Re: Polska nauka miernotą stoi 14.11.12, 15:52
      Ułożyć nowy plan szkolnictwa dla nowych pokoleń, ponieważ ten kompletnie nie zdaje egzaminów. Są szkoły gdzie poziom nauczania jest bardzo wysoki i takie szkoły kończą nieliczne osoby. Trzeba to zmienić, aby takich szkół było więcej. Dzięki temu pracodawcy nie będą się później bać zatrudniać młodych osób.
    • nikodem123 Prosta recepta 14.11.12, 19:28
      A może taka prosta recepta"

      1. tam gdzie był doktorat, tam nie może nastąpić habilitacja.

      Takie wietrzenie uczelni, przepływ myśli i idei.

      2. Tam gdzie habilitacja, tam nie może być stanowisko (nadzwyczajny) profesora.

      Często profesor tytularny, szef katedry blokuje habilitacje, aby mu konkurencja na folwarku nie rosła. Przed emeryturą habilituje wybrańca - w ten sposób wskazuje następcę. Blokowanie habilitacji nie będzie miało sensu.

      3. Nie ma profesora belwederskiego, gdy nikogo nie wyhabilitował.

      Gnanie doktorów do dalszej pracy nabierze sensu dla szefa katedry.

      3b.
      2 x 4 (5) lata na stanowisku profesora i jeśli nie zostajesz belwederskim to out.

      Po co komu szef katedry, który uklecił habilitację, ale nie potrafił swoich ludzi zmobilizować do rozwoju naukowego?

      Problem może być z kierunkami, które w kraju po dwie katedry na krzyż. Z drugiej strony jest zagranica. Tam można by było odbywać "kwarantanny", a nawet awanse.

      • petrucchio Re: Prosta recepta 14.11.12, 23:03
        nikodem123 napisał:

        > 3. Nie ma profesora belwederskiego, gdy nikogo nie wyhabilitował.

        Wyhabilitował?? Habilitant nie ma promotora.
        • nikodem123 Re: Prosta recepta 17.11.12, 16:12
          OK!

          Masz rację.

          Bardziej chodziło mi o ideę, że jak z jego stajni nie wyjdą habilitowani.

          Niby doktor może się habilitować na własną rękę, ale w praktyce wyglądało to tak, że szef katedry musiał podpisywać się na przykład pod wnioskami o granty. I doktor był trzymany w garści przez szefa.

          Doktora można było obłożyć różnymi "zajęciami dodatkowymi". Akurat moje doświadczenia pochodzą ze środowiska, gdzie blokowanie habilitacji odbywało się dość skutecznie. Inna sprawa, że doktorzy habilitować się nie chcieli. Bardziej zależało im, aby wskoczyć na ciepłą posadkę "starszego wykładowcy".

          Przyznaję się bez bicia, że nie wiem, jak teraz wygląda ścieżka awansów i rozwoju naukowego.

    • whiteskies Re: Polska nauka miernotą stoi 17.11.12, 18:11
      Dla przekory podam inny link:
      itri2.org/Ipaper/Ipaper.doc
      i konkluzję:
      "An especially useful indicator of a nation’s scientific productivity, as measured by the number of its scientific publications, is obtained by dividing its world publication share by its world GERD share. For larger economies like the US, PRC, and the EU as a whole, this “relative efficiency,” ki, has been fairly constant, which permits forecasts of output publication share from input GERD share. T......
      Unlike the larger economies, however, some smaller countries have high and increasing relative efficiencies. Some of these in Europe these are Turkey, Greece, Poland, and Slovakia. "
      W każdym razie z analizy scjentometrycznej wynika jasno, że mimo tego co stwierdził NIK efektywność polskich wydatków na naukę w sensie tego ile kosztuje nas średnio jeden artykuł w dobrym czasopiśmie jest lepsza niż w krajach wysoko rozwiniętych. Co ciekawe, dokładnie te same wnioski były w ubiegłorocznym raporcie E&Y dna MNiSW: największą bariera dla wzrostu znaczenia polskiej nauki sa niskie nakłady na nią. Co oczywiście nie przeczy tezie, ze część funduszy jest wydawana nieefektywnie i niektóre jednostki określające sie jako "naukowe" de facto takimi nie są.
      Dane Banku Światowego o nakladach na naukę są tu:
      data.worldbank.org/indicator/GB.XPD.RSDV.GD.ZS
      Bez forsy i długoletnich inwestycji w ludzi cudów spodziewać się nie można...
      • dala.tata Re: Polska nauka miernotą stoi 17.11.12, 21:57
        White, mysmy juz o tym gadali. To, co mowisz, to oczywiscie tylko czesc prawdy. Ta druga czesc to fatalne zarzadzanie kadrami, brak sensownych systemow oceny pracownika, na kazdym, podkreslam, na kazdym etapie rozwoju naukowego ( tak, rowniez profesorow), zle procedury awansowe, brak przejrzystosci, kulejaca rzetelnosc.starczy, nie?

        Inwestycje w nauke to wazna rzecz, ale sama w sobie nie wystarczy.
        • whiteskies Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 10:23
          Dala, ale mimo tych brakow które wyliczasz i Ty i NIK a z którymi ja nie polemizuję bo to szczera prawda stwierdzenie że "polska nauka miernotą stoi" - tytuł wątku w dyskusji - jest nieuprawnione. Polska nauka stoi tym co MIMO niskich nakładów i patologii o których wspominasz i Ty i NIK pozwala uzyskać ŚREDNIO lepszą wydajność (mierzoną wskaźnikami bibliometrycznymi) z zainwestowanej jednostki monetarnej niż np. nauka w Wielkiej Brytanii, gdzie tych patologii o których piszesz jest znacznie mniej. I tylko tyle. I mrzonka jest że bez (właściwie zaadresowanego) wzrostu finansowania jest wiara że da się z niej wycisnąć więcej. Pomysły typu "przymusowa mobilność" bez kilku ośrodków na dobrym poziomie w dziedzinie i bez możliwości zaoferowania wynagrodzenia które na taką mobilność (także na poziomie międzynarodowym) pozwala i bez kilku ośrodków miedzy którymi mobilność jest możliwa jest mrzonką. Bez tego nauka polska BĘDZIE oderwana od światowej co musi skutkować prowincjonalizmem i takimi czy innymi patologiami:
          www.polityka.pl/kraj/wywiady/1500229,1,rozmowa-z-prof-krzysztofem-dolowym.read
          • tanebo Barwy ochronne 18.11.12, 11:42
            Boję się że nawet 100 miliardów nic by nie dało. Po prostu pokolenie "Rarw ochronnych" musi wymrzeć samo lub pod przymusem. A pieniądze z kasy państwowej tylko zepsują naukę. Uniwersytety amerykańskie nie są finansowane z budżetu. Kasę mają a patentów. Ale by mieć patent nie wystarczy docentowi dużo wazeliny.
            • raptor.1 Nowa epoka 18.11.12, 12:19
              Nadchodzi nowa epoka w naszej cywilizacji.Nauka schodzi jezeli nie na drugi
              to na dalszy plan.Mijaja bezpowrotnie lata romantyzmu naukowego ktorego
              symbolem byl samotny badacz,naukowiec.Technika jest obecnie konieczna
              w celu osiagniecia jakiegolowiek postepu w rozwoju dogorywajacej nauki
              badan podstawowych.Koncza sie lata fizyki i fascynacji nowymi formalizmami,
              teoriami i modelami.Nadchodza dla nauki lata ciemnosci gdzie naukowe musi
              byc juz z koniecznosci nazywane to, co jest zaledwie usprawnieniem technicznym.
              W zwiazku z tym mozna juz obecnie zaobsewrowac zmiane mentalnosci mlodziezy
              ktora interesuje juz nie samo poznanie ale korzysci techniczne,glownie elektroniczne
              wynikjace z coraz to bardziej zaawansowanych zastosowan starych teorii i opracowan.
              Najwaniejsza staje sie korzysc i wygoda plynaca z zastasowan technicznych.
              Nauka przez duze N zmierza powoli do swego konca.Kryzys ten rozpoczal sie juz na wielka
              skale wlasnie w nauce amerykanskiej ktora dyktowala i dyktuje nadal tempo rozwoju nauki
              swiata.Niestety,nie ma kto jej zastapic i dlatego nauka musi sie skocznyc i sie skonczy.
              • tanebo Re: Nowa epoka 18.11.12, 12:53
                A ja myślę że sytuacja jest odwrotna. Stoimy przed przełomem. W fizyce będzie to zunifikowana teoria wszystkiego. Dobrze by było zdążyć na ten pociąg. Myślę też że motorem rozwoju będzie podbój kosmosu. Niby to przebrzmiała karta ale ma ona jeden potencjał. Strach. Nie boimy się już epidemii czy wulkanów. Ale zderzenie z ciałem niebieskim nadal wzbudza strach na skalę globalną. Z kosmosu może nam zagrozić jedno. Kometa z obłoku Oorta. Okresowe komety i asteroidy z grubsza mamy obadane. Ale poza orbitą Neptuna mamy białą plamę. Najgorsze jest to że nawet gdybyśmy ją zauważyli nie mielibyśmy czasu na jej zniszczenie. Taki strach może pobudzić ludzkość do wydawania kasy.
                • al.1 Re: Nowa epoka 18.11.12, 21:37
                  tanebo napisał:

                  > A ja myślę że sytuacja jest odwrotna. Stoimy przed przełomem. W fizyce będzie to
                  > zunifikowana teoria wszystkiego. Dobrze by było zdążyć na ten pociąg.

                  :D :D Fizyka w tym temacie jest niereformowalna. Nawiasem mówiąc ja już publikowałem co trzeba zrobić, żeby wysmażyć dobrą teorie wszystkiego. Niestety, nie wydaje mi się aby to rychło nastąpiło, choć chciałbym się mylić.
                  • tanebo Re: Nowa epoka 18.11.12, 21:51
                    Z teoriami jak z babami. Są nieprzewidywalne. Nie jest to jednak pierwszy zastój w nauce. Zdaje się że pod koniec XIX wieku chciano zamykać urzędy patentowe. A potem jak poleciało....
                    • maksimum Re: Nowa epoka 19.11.12, 04:44
                      Spojrzmy prawdzie w oczy.
                      Jest bardzo duza koncentracja srodkow i umyslow w USA oraz Chinach i tam sie dokonuje postep.Wiekszosc madrych wczesniej czy pozniej trafia do USA bo Chiny sa ciutke izolowane jezykowo i kulturalnie.Tak jak migracja ludzi ze wsi do miast tak tez z biednych uczelni wedruja na bogate w USA.
                      • raptor.1 Re: Nowa epoka 20.11.12, 14:55
                        maksimum napisał:

                        >Tak jak migracja ludzi ze wsi do miast
                        > tak tez z biednych uczelni wedruja na bogate w USA.

                        USA is dying.

                        • maksimum Re: Nowa epoka 20.11.12, 15:44
                          raptor.1 napisał:

                          > USA is dying.

                          To nigdy nie nastapi,bo system rzadzenia dostosowywuje sie do zmieniajacych warunkow.

                          EU rzeczywiscie umarlo,euro tez lezy na plecach i niemal kazdy czeka tam na ratunek,ktory nie ma skad przyjsc.
                          Jedyne gospodarki ktore sie licza w swiecie to USA i Chiny.
                          Do Chin ludzie niechetnie emigruja ze wzgledu na roznice kulturowe,wiec zostaja tylko Stany.
              • maksimum Re: Nowa epoka 18.11.12, 18:04
                raptor.1 napisał:

                > Nadchodzi nowa epoka w naszej cywilizacji.Nauka schodzi jezeli nie na drugi
                > to na dalszy plan.Mijaja bezpowrotnie lata romantyzmu naukowego ktorego
                > symbolem byl samotny badacz,naukowiec.Technika jest obecnie konieczna
                > w celu osiagniecia jakiegolowiek postepu w rozwoju dogorywajacej nauki
                > badan podstawowych.Koncza sie lata fizyki i fascynacji nowymi formalizmami,
                > teoriami i modelami.Nadchodza dla nauki lata ciemnosci gdzie naukowe musi
                > byc juz z koniecznosci nazywane to, co jest zaledwie usprawnieniem technicznym.

                Zgadza sie bo technologie sa juz na tak wysokim poziomie ze bylo kto nie da rady tego usprawnic.

                > Najwaniejsza staje sie korzysc i wygoda plynaca z zastasowan technicznych.

                Nie ma miejsca na nauke bez korzysci dla spoleczenstwa i bardzo dobrze bo nikt nie ma pieniedzy na wyrzucanie w blotko.

                > Nauka przez duze N zmierza powoli do swego konca.Kryzys ten rozpoczal sie juz n
                > a wielka skale wlasnie w nauce amerykanskiej ktora dyktowala i dyktuje nadal tempo rozwoju nauki swiata.Niestety,nie ma kto jej zastapic i dlatego nauka musi sie skocznyc i sie
                > skonczy.

                Nauka musi przynosic korzysci materialne inaczej nie ma na nia miejsca,bo sa to tylko obiecanki-cacanki.
                Po co komu rozwoj teorii,ktore nigdy nie beda wykorzystane?
          • dala.tata Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 12:56
            white, prawie nie ma sprou. jednak ja mysle, ze warto wskazac, ze 'sypniecie groszem' najprawodpodobniej nie rozwiaze problemu. Ci, ktorzy robia badania i publikuja, beda to robic nadal. Ci, ktorzy tego nie robia, a takich jest znaczna wiekszosc, nadal nie beda tego robic, tyle ze poszukaja innego alibi. Nie ma prostego rozwiazania. I tak, zwiekszenie finansowania spowoduje wzrost, ale tylko wsrod tych, niewielu, ktorzy i tak sa dobrzy. Mozna sie zastaanwiac, na ile warto robic (moje zdanie jest bardzo ambiwalnetne), bowiem, znaczna czesc tych pieniedzy zostanie zmarnowana. i dzisiejsze rozwiazania fundowania znacznej ilosci badan grantami nie sa takie glupie (choc zgadzam sie, ze np. idea wymuszonej mobilnosci jest absudralna).

            Wg mnie rozwiazania nalezy szukac w systemowych glebokich zmianach w sposobach, w jakich sie nauke uprawia, ocenia, a takze finansuje. I to sa trzy reformy, ktore powinny byc przeprowadzone jednoczesnie i ewolucyjnie wprowadzane, nawet jesli na jakis kilkuletni czas beda oznaczac zapasc. Problem w tym, ze jakakowliek gleboka reforma natrafi na kolosalny opor tzw. srodowiska.
            • whiteskies Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 13:33
              I o tym pisze Dołowy w swoim artykule który zlinkowałem. Postuluje on te mizerne środki które są w tej chwili wydawane zostawić jak jest, bo jednak pełnią pewną rolę a nowy strumień finansowania skierować na budowę nowych instytucji od podstaw, co powinno być bardziej efektywne niż próba zmiany starego.
              • tanebo Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 13:36
                Jakich struktur?
                • whiteskies Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 17:27
                  tanebo napisał:

                  > Jakich struktur?

                  ??? o strukturach nie pisalem....
              • dala.tata Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 15:03
                Cala idea KNOWow (z ktora w obecnym wygladzie raczej sie nie zgadzam), moglaby byc rama, w ktorej tworzy sie to 'nowe'. a zatem tworzy sie instytucje, ktore mogyby byc przykladem dobrego zarzadzania i tworzenia przestrzeni przyjaznej pracownikowi, zarowno dydaktykowi jak i badaczowi. w ktorej rowniez sensownie sie ocenia wyniki tej pracy.

                wprowadzenie tego w calym kraju byloby bardzo trudne, jednak zaczac mozna od jutra. jednak, jak powtarzam, nikt tego nie zrobi, bo opor bedzie zbyt duzy.
                • whiteskies Re: Polska nauka miernotą stoi 18.11.12, 17:26
                  "jednak, jak powtarzam, nikt tego nie zrobi, bo opor bedzie zbyt duzy. "
                  No to pozostaje nam tulko zwiekszac naklady, bo efektywnosc dotychczasowych i tak jest lepsza niz w krajach czolowki ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka