tornad1
06.01.13, 21:52
W ub. piatek bodajze, multimilioner wloski, krawiec, Pan Missoni uznany dyktator mody szyjacy najmodniejsze kreacje wracal ze swiatecznej urlopu z malutenkiego archipelagu Los Regues do Caracas. Lecieli sobie prywatnym malym samolotem dwusilnikowym i dwusmiglowym. I gdzies w polowie drogi zarowno slad samolotu na ekranach radarow zniknal jak rowniez komunikacja z nim nagle sie urwala. W sumie zginelo 2 pilotow, dwu ochraniarzy i Missani z zona i jeszcze drugie zaprzyjaznione z nimi malzenstwo.
Tu link www.bbc.co.uk/news/world-europe-20919881
Prawdopodobnie samolot wpadl do morza i zatonal. Mnie ta wiadomosc zainteresowala o tyle, ze jest to zwiazane z moimi zainteresowaniami zagadka Trojkata Bermudzkiego, ktora udalo mi sie rozwiazc. Teren, obszar przez ktory samolocik przelatywal nad morzem jest o rzut beretem na poludnie od obszaru Trojkata. Moje prywatne inwestygacje doprowadzily do wniosku, ze zaginiecie tego samolotu mozna uzasadnic tylko tym samym zjawiskiem, ktore wystepowalo i nadal wystepuje cyklicznie na tym obszarze - erupcja gazu z dna morskiego. Dno morskie na tym terenie jest uslane kraterami wygaslych wulkanow podwodnych. Morze jest glebokie i bez tzw. szelfu kontynentalnego. Z najnowszych badan podwodnych wynika, ze wskutek niewielkich wstrzasow czy naprezen powstajacych na styku plyt tektonicznych pojawiaja sie tam podwodne czarne i biale dymy. Nawet widzialem gdzies fotografie tych erupcji. Czarne to wydobywajace sie gazy z dominacja CO2 a biale - siarki. Czyli do metanu dochodza jeszcze te dwa. Moj kolega byl bardzo dumny z wycieczki na Arube. To tez mala wysepka o rzut beretem na zachod. Zatem apel przynajniej do Rodakow w USA aby uwazac, gdyz na obszarze Trojkata Bermudzkiego dawno nic sie nie zdarzylo ale to sie tak zbiera. W kazdej chwili moze dojsc tam to bardziej wypasionej erupcji gazu z dna morskiego i znowu bedzie lament, ze to ufoludki albo rosyjska baza podwodna czy dylatacja czasu i zakrzywienie czasoprzestrzeni czy czwarty wymiar sa temu winne...
Pzdr
Tornad