Gość: regulgator IP: *.fornet.waw.pl 31.08.04, 18:53 życie daje ci w dupę a potem się umiera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: BELIAL Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:03 Oczywiście,że my Polacy nie jesteśmy sami we Wszechświecie. My istniejemy wspólnie i nierozłącznie z instytucją /czasami zwaną mafią/Kościoła katolickiego pod wodzą pana Wojtyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tw-sosnowica Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.wnoz.us.edu.pl 31.08.04, 19:15 mysle, ze ocena unikalnosci naszego ukladu planetarnego jest oparta o bardzo nietypowa probe; obserwowane obecnie uklady zawieraja masywne planety krazace po ciasnych orbitach... jak sadze jestesmy w stanie zaobserwowac ("zaobserwowac!" he, he!) tylko takie wlasnie uklady, bo tylko takie dadza dostatecznie wyrazne wahania swoich centralnych gwiazd... za pare lat, gdy przybedzie wieloletnich obserwacji i gdy ich dokladnosc sie zwiekszy, wtedy pogadamy; mamy szanse zauwazyc takze takie uklady, gdzie masywne planety sa bardzo odlegle od gwiazdy, albo i takie, gdzie planety sa malutkie... jak na razie konkluzje, jak te prezentowane w powyzszej notatce sa to bardzo bardzo daleko idace konkluzje, oparte o (byc moze) malo reprezentatywne obserwacje... pozdrawiam tw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRZEMEK Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:44 I tu kolego masz zupełną racje jeszcze nie jestesmy zbyt zawansowanie technologicznie aby móc zobaczyc podobny układ do naszego takiego w ktorym by mogła powstac planeta tętniąca życiem jaki znamy na Ziemi,osobiście wydaje mi się że to oni nas pierwsi odwiedzą za nim My będziemy w satnie dostrzec taką planete, co wydarzy się juz za niedługi okres czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stl Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.icpnet.pl 31.08.04, 20:42 To niech ci ONI się spieszą bo zostało im niewiele czasu. Około roku 2010 planowane jest wystrzelenie w kosmos teleskopu interferometrycznego. Będzie on w stanie nałożyć na obraz gwiazdy przeciwfazę tego obrazu - obrazy gwiazdy się wygaszą i zarejestrowane zostaną jej planety - nawet te mniejsze od Ziemi. Co więcej badając światło planet możliwe stanie się określenie ich składu chemicznego (spektrografia). Jeśli na jakiejś planecie zarejestrowany zostanie wolny tlen w atmosferze, to znaczyć będzie, że najprawdopodobniej jest na tej planecie życie. Tlen bowiem bardzo szybko reaguje z prawie wszystkim substancjami. Obecność tlenu w Ziemskiej atmosferze to tylko i wyłącznie wynik "działalności" roślin. Gdyby nagle z Ziemi zniknęło życie to w ciągu 10000 lat zawartość tlenu w Ziemskiej atmosferze spadłaby do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 08:49 a jeden gościu w telewizji w programie Drzyzgli mówił że go kosmici porwali w celach rozpłodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: 213.158.197.* 01.09.04, 10:19 Moze lepiej aby nas jednak nie odwiedzali? Watpie aby istoty pozaziemski byly dla nas "dobrymi wujkami". Sadze raczej ze przedstawiciele cywilizacji technicznej bardzo mentalnie przypominaliby nas-ludzi. Jak myslicie - co by sie stalo gbyby w przyszloci, za 100 lub 200 lat ludzkosc [ta, ktora znamy, w koncu niewiele sie mentalnie zmienilismy od o wiele dluzszego czasu], napotkala druga cywilizacje, ale stojaca na nieco nizszym poziomie technicznym - inna religia, filozofia, zwyczaje itp. jak myslicie: co bysmy z nimi zrobili? Podpowiedz mozna chyba znalezc w podrecznikach histirii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Tak - jesteśmy sami we Wszechświecie! IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 01.09.04, 23:16 A przynajmniej nie ma tam istot podobnych do nas i wyzej technicznie od nas rozwinietych. Gdyby takie kosmiczne istoty byly, to do nas przylecialyby i pomogly nam zmnienic ustroj na kosmiczna demokracje. Przy okazji wzieliby od nas rope naftowa jako oplate za demokratyzacje. W zmodernizowanej przez nich telewizji i gazetach powiedzieliby nam, ze dzieki uwolnieniu Ziemi od ropy naftowej nasz klimat sie nie ociepli i powietrze bedzie wolne od szkodliwych dla nas zanieczyszczen. My z wdziecznosci zmienimy nazwe dawnego Palacu Kultury, nie na Palac Georga W. Busha, tylko na Palac Dobrotliwych Kosmitow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalina Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 16:04 wiecie co ONI zrobia z nami jak nas znajdą? To samo co my zrobiliśmy z zacofanymi mieszkańcami ameryki. Przewaga technologiczna jest podobna. Jest też inna opcja. Pomyslmy co my bysmy zrobili gdybysmy znalezli na marsie ludzi biegajacych nago z maczugami? Ciekawe czy bysmy wyladowali i przedstawili sie.Jezeli istnieje inna cywilizacja w kosmosie i ona o nas wie to musi byc na duzo wyzszym poziomie technologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.bb.online.no 03.10.04, 12:07 Odpowiedz jest smiesznie prosta: Poniewaz sa mnostwo jest dowodow tego ze inne cywilizac je odwiedzaly Ziemie Sa probu C-14 porobione na roznego rodzju porobionych (reka ludzkich tworcow) przedmiotach odkopanych i poznajdowanych w polu tu i owdzie . Dalczego mamy ich nie oczekiwac .. Oni tu byli wiele razy (Ludzie z NASA tez sie posmiechuje gdy dziennikarze stawiwja te naiwne pytanie=oni wiedza co innego) a my za naszego zycia i tak nie bedziemy swiadkiem ladowania w innym ukladzie gwiazy jak Slonce i na odpowiedniek trajektorii. Skoro ONI tu byli to moga tu sie zjawic za pomoca innejej technologi niz rakieta take that. Powtarzam ze ZABRONIONA ARCHEOLOGIA istenieje i jest w archiwach z C-14 14.00+ lat 28.000 lat 47.000 lat 68.000 lat 240.000 400.000 lat(RPA waza z metalu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oz [...] IP: *.avenel01.nj.comcast.net 03.09.04, 08:50 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:12 Pełna paranoja. Naukowcy gonią w piętkę. A może ludzkość jest tak prymitywna, że nikt nie chce się z homo sapiens kolegować. Przecież to widać to wyprawiają w swoim świecie. KOMPROMITACJA. Uważam, że ludzkość nie trzyma norm etycznych wszechświata. Dlatego jesteśmy sami, a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rygar kogos należy za to ukarać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:17 proponuje leppera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ble norm etycznych wszechswiata???? IP: *.k.mcnet.pl 01.09.04, 10:26 Na planetach zycie zaczyna sie i konczy, a walka ciagle trwa. Tak jest u nas, ze jedno zwierze zjada inne. Dlaczego gdzie indziej ma byc inaczej. Normy etycze wszechswiata? NAJSILNIEJSZY PRZEZYJE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: 5.5R* / *.ccf.swri.edu 31.08.04, 19:19 Ach ta ludzka ciekawosc www.kepler.arc.nasa.gov Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacyfista to wszytsko wina BUSHA ! IP: *.nyc.rr.com 31.08.04, 19:25 www.jtf.org i wszystko jasne ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dan Takich planet na razie nie da się zobaczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:34 Na razie nie jesteśmy w stanie zobaczyć planet podobnych do Ziemii ale odległych o kilka czy kilkanaście lat świetlnych. Trzeba parę lat poczekać, to przy pomocy odpowiednich teleskopów zapewne coś znajdziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:55 Panie Cieslinski! Panski artykul oparty jest na dwoch z GRUNTU BLEDNYCH zalozeniach. Po pierwsze ekstrapoluje Pan bezzasadnie infinitezymalnie mala czesc przebadanego Wszechswiata na obszar srednicy ok. 14 MILIARDOW lat swietlnych! Po drugie, zaklada Pan, jak naiwni autorzy filmow SF, ze zycie moze rodzic sie TYLKO w warunkach podobnych do ZIEMSKICH. Jesto to piraidalna bzdura. Mozliwa jest ewolucja organizmow opartych nie na bialku, a np. na krzemie i innych pierwiastkach. Mozliwe jest rowniez powstanie bytow rozumnych nie majacych NIC wspolnego z istotami czlekoksztaltnymi. Czy nie czas juz skonczyc w XXI wieku z prymitywnym geocentryzmem?! Odpowiedz Link Zgłoś
treker_1987 Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! 31.08.04, 20:13 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Po drugie, zaklada Pan, jak naiwni autorzy filmow SF, ze zycie moze rodzic sie > TYLKO w warunkach podobnych do ZIEMSKICH. > Czy nie czas juz skonczyc w XXI wieku z prymitywnym geocentryzmem?! Tu się nie zgodze. W calym wszechswiecie obowiazuja te same prawa fizyki, chemii i biologii co na ziemii. To znacząco ogranicza możliwoscc powstania roznych "egzotycznych" form życia. Co do życia inteligentnego: ludzie są tacy jacy sa dzieki ewolucji. Predzej uwierze ze na innej planecie powstało inteligentne zycie przypominajace ludzi (choć oczywiście nie identyczne), niż w jakieś gadające kraby czy meduzy. Choć oczywiście mogą być wyjątki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4 M Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:24 A ja myślę że meerkat ma rację w końcu o inteligencji najprawdopodobniej decyduje budowa i funkcje mózgu a nie ilość nóg ,oczu ,rąk czy obecność żołądka. Odpowiedz Link Zgłoś
treker_1987 Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! 31.08.04, 21:17 Gość portalu: 4 M napisał(a): > A ja myślę że meerkat ma rację w końcu o inteligencji najprawdopodobniej > decyduje budowa i funkcje mózgu a nie ilość nóg ,oczu ,rąk czy obecność żołądka > . I tu sie zgadzamy. Częśćiowo :) Widocznie jakiś humanocentryzm mam w sobie, ale popatrz na przykład ludzi. Nasz obecny poziom wiedzy zawdzięczamy głownie precyzyjnym przyrządom i maszynom, których nie zbudowalibysmy bez chwytnych kończyn. Na pewno bedą wyjątki, ale nadal uważam, że większość inteligentnych obcych będzie humanoidami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu_roy Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.nyc.rr.com 06.03.05, 21:37 Nie zgadzam sie koles, inteligencja to proces gromadzenia i przetwarzanie informacji. Dlatego w kosmosie moze byc wiele form inteligentnego zycia opartego o zupelnie inna budowe ciala i mozgu oraz organizacji spolecznej. Natomiast, zgodze sie z tym ze problemy ktore musza byc rozwiazane przez kazda cywilizacje w tym wszechswiecie sa takie same. Pokonywanie przestrzeni, gromadzenie energii, kultywacja zrodla pozywienia, komunikacja pomiedzy osobnikami tworzacymi cywilizacje itd, to uniwersalne klopoty na ktore prawdopodobnie sa podobne o ile nie te same rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:50 TEGO ze w CALYM Wszchswiecie obowiazuja te same zasady FIZYKI trzeba by dopiero DOWIESC!!!!!!!! Wiemy JUZ natomiast, ze jest to po prostu FALSZ! Zarowno mechanika kwantowa, nanotechnologia jak i astrofizyka wykazaly juz ze w pewnych sytuacjach prawa fizyki uwazane przez nas za powszechnie obowiazujace bynajmniej NIE OBOWIAZUJA, albo sa przynajmniej ZAWIESZONE. Moze by Pan Kolega wyjasnil np. jak to NASZA fizyka fukcjonuje w obrebie tzw. Czarnych Dziur, albo kwazarow. A jesli jest ona inna, to JAKA? A takze: Dlaczego to teoria ewolucji, opierajaca sie na jednym partykularnym casusie, mialaby byc POWSZECHNIE obowiazujaca?! ILE to przypadkow jej fukcjonowania moze Pan wskazac POZA Ziemia??? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
treker_1987 Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! 31.08.04, 21:28 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Zarowno mechanika kwantowa, nanotechnologia jak i astrofizyka wykazaly juz ze w > > pewnych sytuacjach prawa fizyki uwazane przez nas za powszechnie obowiazujace > bynajmniej NIE OBOWIAZUJA, albo sa przynajmniej ZAWIESZONE. > > Moze by Pan Kolega wyjasnil np. jak to NASZA fizyka fukcjonuje w obrebie tzw. > Czarnych Dziur, albo kwazarow. A jesli jest ona inna, to JAKA? Jak bym to zrobił to już bym był laureatem nagrody Nobla ;-) Ale swoją drogą życie we wnętrzu horyzontu zdarzeń to chyba lekka przesada. Nadal wydaje mi się, że podstawowe prawa fizyki obejmują cały wszechświat, z niewielkimi wyjątkami które Pan wymienił. Jednak pewnie ktoś kiedyś stworzy nowa teorię, albo udoskonali starą, tak że obejmie również osobliwości i kwazary. > A takze: Dlaczego to teoria ewolucji, opierajaca sie na jednym partykularnym > casusie, mialaby byc POWSZECHNIE obowiazujaca?! > ILE to przypadkow jej fukcjonowania moze Pan wskazac POZA Ziemia??? ;-) Kolejny Nobel dla mnie ;-) A tak poważnie nie wierze aby zycie gdziekolwiek powstało "od razu", wiec zakładajac istnienie obcego życia, przynajmniej ja zakładam ewolucję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amber Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 21:42 > TEGO ze w CALYM Wszchswiecie obowiazuja te same zasady FIZYKI trzeba by > dopiero DOWIESC!!!!!!!! Nie za duzo tych wykrzyknikow? Pierwszy postulat teorii wzglednosci Einsteina mowi, ze prawa fizyki pozostaje niezmienne we wszystkich inercjalnych ukladach odniesienia. Owszem, to tylko postulat, wiec nie dowod, ale na tym postulacie opiera sie spora czesc wspolczesnej nauki. Jesli zatem pragniesz podwazyc tak utarty poglad, to lepiej, zebys uzbroil sie w dobre argumenty - inaczej zostaniesz wysmiany... > Wiemy JUZ natomiast, ze jest to po prostu FALSZ! > > Zarowno mechanika kwantowa, nanotechnologia jak i astrofizyka wykazaly juz ze > w pewnych sytuacjach prawa fizyki uwazane przez nas za powszechnie > obowiazujace bynajmniej NIE OBOWIAZUJA, albo sa przynajmniej ZAWIESZONE. To nie jest tak, ze istnieje absolutne prawo fizyki, ktore w jakichs okolicznosciach zostaje "zawieszone": nalezy raczej stwierdzic, ze wspolczesne modele nienajlepiej nadaja sie do opisywania sytuacji ekstremalnych. Co nie oznacza oczywiscie, ze nalezy je wyrzucic do kosza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.bb.online.no 03.10.04, 12:25 Przepraszam czy sily grawitacji stanowia dla dzisiejszych fizykow jakis problem Zrozumienie tego czym jest grawitacja jak dziala chyba wielu zna.. Przypuszcam. Pojazd , ktory uzywa funcji chemicznych i quatum mechaniki WODORu I TLENu w w osrodku i prozni oraz likwiduje rozne grawitcje za pomoca odpowiedniej fazy w interferencji z fala elektromagnetyczna tej danej grawitacj ten nie ma ograniczen w lataniu. z predkoscia swiatla i nie zpominac o wodorze i jego formach z quantums Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.bb.online.no 03.10.04, 12:13 Quatum dynamic physics i dark matter no i spiny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arm Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:52 >W calym wszechswiecie obowiazuja te same prawa fizyki, chemi > i i biologii co na ziemii. prawa moze tak, ale warunki nie sa takie same ;) a wiez sobie w co chcesz, nawet w garbate anioly.. ja raczej zgadzam sie z przedmowca .. na pewno gdzies sa jakies zywe istoty.. moze za 10 do 10 potegi piardyliardow swietlnych ludzie beda umieli wyczaic czy cos mieszka na jakiejs malej planecie ktorej teraz nawet najwiekszym teleskopem nie widac;) ONI ZYJA:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Negd6 Re:Dlaczego ziemia jest wyjątkowa we wszechświecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 13:45 Uważam że ziemia jest tak wyjątkowa ponieważ została specyjalnie przygotowana przez Boga dla nas.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mustapha Mond meerkat, ty jestes doskonalym przykladem bytu... IP: *.sympatico.ca 01.09.04, 01:57 opartego nie na bialku ale na na pierwiastku promienio-tworczym o bardzo krotkim half-life. Cos w rodzaju 'delta-minus-semi-moron'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:54 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: you-know-who Re: A COZ ZA KOSMICZNA BZDURA!!! IP: *.telia.com 03.09.04, 03:57 podobnie jak na tematy polityczne gdzie indziej, mylisz sie nieco meerkat, co rujnuje twoje wnioski. > Po pierwsze ekstrapoluje Pan bezzasadnie infinitezymalnie mala czesc > przebadanego Wszechswiata na obszar srednicy ok. 14 MILIARDOW lat swietlnych! to bardzo dobra ekstrapolacja bo sklad chemiczny wszystkich gwiazd wszedzie i materii miedzygwiazdowej jest bardzo podobny (spektroskopia!). Zawartosc wody lub jej lodu w porownaniu ze skalami krzemianowymi, na przyklad, wprost wynika ze stosunku wagowego wegla i tlenu w osrodku miedzygwiazdowym, i jest latwa do przewidzenia (podobna z grubsza do tej co u nas w ukl. slon). pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
banter Sami we Wszechświecie? To byłoby niewiarygodne! 31.08.04, 20:28 Po przeczytaniu arta opadły mi ręce, na szczęście morale me wzrosło po zapoznaniu się z opiniami innych. Po pierwsze nazwanie Neptuna "gorącym" jest albo nieznajomością tematu, albo dowcipem, który w takim przypadku powinien wylądować w cudzysłowiu. Na Neptunie, jednej z najbardziej odległych od naszej gwiazdy planecie - co wiedzą niemal wszyscy pierwszoklasiści - panują bowiem temperatury zakresu -219, -221 stopni Celsjusza. Planeta jest więc bardzo zimna, porównując ją do Ziemii. Po drugie tak śmiałe stawianie hipotezy, mówiącej, że skoro żadna z odkrytych planet nie jest wystarczająco mała, ani nie krąży na odpowiedniej orbicie, to Ziemia jest tak unikalna, że wręcz niepowtarzalna jest niepoważne. Tym bardziej, gdy owa hipoteza jest głównym motywem artykułu. OCZYWIŚCIE, że wszystkie nowo odkryte planety to olbrzymy w porównaniu do Ziemii, nasze przyrządy pomiarowe są zbyt niedokładne, aby udowodnić istnienie mniejszych, więc na razie odkrywane są tylko te największe - tylko je można odnaleźć. OCZYWIŚCIE, że są to planety bardziej przypominające Jowisza, niż Ziemię pod względem warunków środowiska - życie podobne ziemskiemu może rozwinąć się tylko na planetach z wąskiego, bliskiego Ziemii zakresu (dotyczy to też wielkości). W dodatku planety podobne Ziemii muszą krążyć wokół gwiazd z określonego przedziału (mniej więcej F1 - K1). Czy nie wydaje się autorowi arta znacznie bardziej sensowne, że odnajduje się najpierw wielkie planety, potem coraz mniejsze w miarę doskonalenia się przyrządów pomiarowych, niż twierdzić, iż fakt posiadania słabych technologii poszukiwania podobnych naszej planet świadczy o ich nie istnieniu? Kiedyś niewiarygodnie brzmiały stwierdzenia, że możemy nie być sami. Dziś jest na odwrót - jak widać nie tylko dla mnie, ale wielu komentatorów tego artykułu. Autorowi jestem wdzięczny za poruszenie interesującego tematu, jednak sposób wykonania pozostawia wiele do życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jestesmy sami. Re: Sami we Wszechświecie? To byłoby niewiarygodn IP: *.g.pppool.de 31.08.04, 20:34 No bo skoro nic nie slychac a radioteleskopy nie badaja nieba od wczoraj moze to znaczyc: albo komunikacja za pomoca modulowanych fal elekromagnetycznych jest wylacznie naszym wynalazkiem, albo jestesmy sami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat A kto naprawde madry chcialby z NAMI gadac???! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:55 Jest jeszcze TRZECIE rozwiazanie, ktore bardzo zrecznie przedstawil Lem w mowie akceptacyjnej fikcyjnego laureata Nobla nt. Silentium Universi! Odpowiedz Link Zgłoś
banter Re: Sami we Wszechświecie? To byłoby niewiarygodn 01.09.04, 09:04 Uzywamy fal elektromagnetycznych od pól wieku. Ile czasu trzeba, abysmy wynalezli nowe formy transmisji informacji? Drugie 50 lat? W skali czasowej Wszechswiata to okamgnienie. Nic dziwnego, ze SETI nie przynosi (oficjalnie) niezwyklych odkryc. A moze wytlumaczenie jest bardziej zagadkowe? Moze nie wykrywamy fal wyslanych przez inne cywilizacje z jakis przyczyn fizycznych o ktorych jeszcze nie wiemy? Poza tym jak juz wspomnialem wczesniej, nie mamy pewnosci, ze nic nie odkryto. Mamy jedynie pewnosc, ze opinia publiczna nic o tym nie wie. Sami... Spojrz na niewielki fragment naszej galaktyki generowany przez Celestie (www.shatters.net/celestia) Kto patrzac na dziesiatki tysiecy "identycznych" gwiazd uwierzy, ze tylko tu rozwinelo sie zycie. To naprawde byloby niewiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Sami we Wszechświecie? To byłoby niewiarygodn IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.05, 02:22 A fale mózgowe? wrażenie? emocje? czary? :) ale jak to policzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Co za bzdura !!!! IP: *.neting.com.pl 31.08.04, 20:52 Astronomowie odkrywają takie planety, ponieważ metoda odkrywania planet polega na obserwowaniu zaburzeń grawitacyjnych gwiazd, a tylko olbrzmie planety blisko położone gwiazd je wywołują-więc odkrywamy tylko takie, dopóki nie powstaną metody pozwalające na odkrywanie innego rodzaju planet.Ale oczywiście pismaki o tym nie wspomną bo to nie byłoby sensacją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: derkacz Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:53 Ilość planet w naszej galaktyce może iść w miliardy. Gdy się kiedyś okazało, że takich "Ziem" jak nasza w całej galaktyce jest mniej niż 100, TO dopiera byłaby sensacja. A ile jest galaktyk we Wszechświecie... ho ho... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: derkacz Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:54 > Ilość planet w naszej galaktyce może iść w miliardy. Gdy się kiedyś okazało Oczywiście miało być "gdyby", nie "gdy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pates Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:57 i co mam sie teraz czuc jakos wyjatkowo, czy moze jak wyrzutek??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agaj Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: 128.163.110.* 31.08.04, 21:31 Po prostu sie zrelaksuj. Na razie nie odkryto obecnosci zadnego innego zycia we wszechswiecie, ale ograniczenia metodyczne sa oczywiste. Naklady finasowe tez sa bardzo male, bo kto w obecnych czasach wierzy w jakies UFO, albo by chcial wyrzucac pieniadze w przestrzen kosmiczna. Fakt, ze poszukiwania zycia poza ziemia ograniczaja sie GLOWNIE do hobbistow z amatorskim sprzetem (sam znam jednego) GWARANTUJE, ze jeszcze przez wiele lat do zadnych odkryc nie dojdzie. No, chyba, ze UFO wyladuje pod Wawelem i, ku zadowoleniu LPR, przegoni homoseksualistow z pieknego miasta Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat "MILOSZ(cz) ci wszystko wybaczy!" :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:44 A czy beda protesty jak UFO-ludkow wielbiciele zechca pochowac na Skalce?! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tirpse Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.acn.pl 01.09.04, 05:26 Bardzo ciekawe to co Państwo prawicie ... Lecz tak na prawde tylko wiemy ze zdażamy do przodu na drodze poznania wszechswiata tylko czy we własciwym kierunku? Jak wiadomo wszystko jest relatywne i podlega relacjom. temu Wyobraźmy sobie co jest szybsze od światła ... moze telepatia. .. intuicja Łatwiej nam bedzie gdy wyjdziemy z okowów rzeczywistości do ... światów równoległych. Wszyscy tworzymy jedną naszą namacalną rzeczywistość na którą każdy z nas ma wpływ. Lecz każdy z nas nosi w sobie swój swiat wyobrażeń iluzjii. Im bardziej jest on pokręcony tym lepiej. Im głębiej wejrzymy w świat naszej nieświadomości, chwycimy sedno za jaja. Wykonamy pracę nad sobą na granicy paranoi i choroby psychicznej, manipulacji psychofizycznych na sobie tym szybciej poczujemy sie jak Neo pod koniec filmu matrix1 gdy jest juz mu wszystko jedno i wszyscy mu mogą naskoczyc. Najważniejsze znależc algorytm do własnego siebie, wtedy sie zaprogramowac na sukces i chytając dzień chwycic tego byka nieswiadomości za jaja. Gdzie nas poniesie? Może w niebyt. tam tez moze byc fajnie... Ponieważ kazdy z nas nosi w sobie taki swoisty matrix przyzwyczajeń. Teoria względności odnosi się równiez do holistycznego umysłu.jesli zaczniemy dostrzegać paradoksy, pokonamy w sobie matrixa to dojdziemy do sedna sprawy i połaczymy sie z gają. A wtedy bedziemy wiedzieli czy jestesmy sami. Moze tych gai jest entość. Byłoby super Czego i Państwu zyczę - entości gai nara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astronom [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 01:16 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 01:18 Na pewno jestesmy samotni na Ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viking Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.dialup.online.no 01.09.04, 01:43 Ladnie to brzmi lecz to nieprawda ... przeciez musisz placic podatki. Czy jestesmy sami w wszechswiecie? ...a, gowno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shejk Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.phil.east.verizon.net 01.09.04, 06:50 Wszystkim jest juz za ciasno na tym globusie i coraz wiecej kupuje sobie psy. To tak jak w tym kawale co zyd narzekal ze jest mu bardzo ciasno wiec drugi zyd wstawil mu koze do mieszkania i nie chcial jej zabrac ze znanych sobie wzgledow pozniej jak ja zabral to zyd tak sie cieszyl ze ma teraz tak duzo miejsca i jest bardzo szczesliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barpas Jak można pisać takie bzdury????? IP: *.pkobp.pl 01.09.04, 08:07 14 razy masywniesza od ziemi planeta, odkryta ostatnio na miniaturowej orbicie ma być dowodem na nieistnienie układów podobnych do naszego??? czy autorzy naprawdę nie rozumieją jak odbywa się "znajdowanie" planet??? otóż są 2 metody: 1 na podstawie ruchu gwiazdy wokół wspólnego środka masy (planty i gwiazdy) 2 na podstawie zmiany jasności gwiazdy gdy planeta zasłania nam część jej światła (dość nowa, daje powodzenie tylko w przypadkach gdy planeta ziemia i gwiazda znajdą się w jednej linii i to w przypadku gdy planeta okrąża gwiazdę stosunkowo szybko) jak rozumie każde logicznie myślące dziecko metody te a w szczególności pierwsza nadają się wyłączeni do badania duuuuużych planet, krążacych po bardzo bliskich orbitach - dlatego tylko takie znajdujemy... dla przykładu ruch środka masy słońca wywołany masą ziemi ma prędkość zaledwie 0,3 km/h - nie sposób by było stwierdzić takie przesunięcia bo przecież powierzchnia gwiazdy faluje znacznie szybciej drugą metodą też nie dało by się wykryć ziemi ponieważ zaciemnienie tarczy słońca nie sięgnęło by nawet 1 tysięcznej procenta a zmiany zagodziły by niezwykle powoli (raz na rok) uf rozpisałem się, nie jestem specjalistą ale trochę czytam, nie rozumiem po prostu jak dziennikarz porywający się na taki temat może być aż takim ignorantem.... nie rozumiem jak redakcja może dopuścić do takiego dezinformowania ludzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.dyn.optonline.net 01.09.04, 08:11 Napewno nie jestesmy sami we Wszechwiecie. Jest w nim niskonczenie wile gwiazd a kazda z nich ma swoj uklad planetrny,a zatem byc moze gdzie jest i zycie? Problem polega tu na czym innym,co z tego wynika i po co nam ta wiedza?Jest ona tyle nam potrzebna co zeszloroczny snieg. Bo,nawet gdyby tak bylo,kontakt jest niemozliwy,a chcobby i byl, to ja osobiscie mam dosc ludzi tutaj na ziemi,aby jeszcze sie interesowac jakims z innych galaktyk. To bzdura,i nie rozumiem jak komus chce sie o tym wogole pisac? Lepiej sie dobrze wysrac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:06 Czyżby nasz rachunek prawdopodobieństwa aż tak bardzo zawodził ? Zawodzi nas zawsze. Gdy liczymy ilość świateł zielonych i czerwonych, gdy liczymy na lepsze czasy, ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sączek Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.ckzeto.com.pl 01.09.04, 09:10 Co do poszukiań obcych cywilizacji to zapraszam do przystąpienia do programu SETIatHome. Polega to na przetwarzaniu sygnałów z radioteleskopu z USA, które są do nas wysyłane za pomocą internetu. Następnie komputer zczyna analizować przysłane próbki i po ukończeniu wysyła wyniki do centrum. Cały proces nie spowalnia komputera i nie narusza stabilności systemu. Zapraszam na stronę www.setiathome.pl i do zapisania się do TEMU poszukiwaczy setiweb.ssl.berkeley.edu/sah/team_display.php?teamid=50388 RAZEM ICH ZNAJDZIEMY :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: 80.50.28.* 01.09.04, 09:12 Gazeto, nie pisz takich herezji, bo KK się zdenerwuje. Zycie jest tylko na Ziemi,która jeszcze do niedawna była płaska a słońce krążyło wokół niej, bo taka jest doktryna kościelna. Pewnie Bóg tak się napracował przy tworzeniu miliardów form życia na Ziemi,że już mu się nie chciało niczego więcej tworzyć w kosmosie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
drawmaster Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? 01.09.04, 10:52 Zastanawiam sie nad jedna rzecza: jakie est prawdopodobienstwo, ze w nieskonczonym wszechswiecie jest tylko jedna planeta ziemia o unikalnej charakterystyce? Moze ktos podejmie sie obliczenia takiego prawdopodobienstwa, mi wydaje sie ono bliskie 0. Poza tym jesli wykrycie planety rozmiar ow Jowisza czy Neptuna zajmuje nascie lat to wyobrazajac sobie rozmiar wczecgswiata odpowiedzmy sobie na pytanie kiedy odnajdziemy druga Ziemie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.welnowiec.net 01.09.04, 11:39 Mówienie o prawdopodobieństwie jest najzupełniej bezcelowe przynajmniej dopóki nie znamy dokładnie procesu powstawania planet. Na czymś przecież trzeba się oprzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.09.04, 11:36 Za wczesnie na konkluzje! czlowiek wlasciwie jeszcze nie opuscil ziemi (krotki skok na ksiezyc to praktycznie nic w porownaniu do lotu na marsa czy wenus)... A ze nie mamy zadnej informacji od "obcych"? No coz, czemu nasi uczeni zakladaja, ze "inni" tez sie musza poslugiwac radiem? To tak jakby slepy szukal sladu teczy na niebie... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuimichino Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.g.pppool.de 01.09.04, 13:04 A czym niby maja sie poozumiewac? Kazda (ewentualna) cywilizacja no a przynajmniej jakas ich czesc MUSIALA wynalezc konunikacje za pomoca modulowanych fal elektromagnetycznych. Tylko dlaczego nic nie slychac..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amber Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: 149.156.9.* 01.09.04, 13:19 > A czym niby maja sie poozumiewac? Kazda (ewentualna) cywilizacja no a > przynajmniej jakas ich czesc MUSIALA wynalezc konunikacje za pomoca modulowanych > fal elektromagnetycznych. Tylko dlaczego nic nie slychac..... Glownie z powodu odleglosci. Owszem, nasze nadajniki radiowe, telewizyje itp. "sieja" w kosmos, ale nie sa to ukierunkowane wiazki fal, lecz fale sferyczne, ktorych natezenie maleje z kwadratem odleglosci - dlatego nie slychac ich juz w odleglosci godzin swietlnych, a co dopiero lat... Odbieranie np. naszego radia na planecie krazacej wokol najblizszej gwiazdy (okolo 4.2 LY) wymagaloby absurdalnie wielkiego teleskopu. Mozna oczywiscie wykorzystac duzy teleskop do wyslania ukierunkowanej wiazki fal radiowych w wybranym kierunku - w ten sposob wyslano kiedys za pomoca radioteleskopu w Arecibo "ogloszenie w kosmos" (w kierunku gwiazdu Epsilon Eridani, o ktorej wiadomo, ze jest stosunkowo podobna do Slonca). Taki sygnal moglby zostac odebrany z duzej odleglosci, ale sa dwa "ale": odbiornik musialby znalezc sie dokladnie na przedluzeniu wiazki (to troche jak proba swiecenia sobie w ciemnosciach laserem - nawet jesli jest bardzo silny, i tak nic nie zobaczymy, bo wiazka jest zbyt waska), a po drugie, obca cywilizacja mialaby tylko chwilke na odebranie sygnalu i musialaby akurat w tym momencie prowadzic nasluch od strony Slonca. Jakie jest prawdopodobienstwo, ze zaszedlby tak niecodzienny zbieg okolicznosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ULAM jakie jest prawdopodobienstwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:58 Wieksze od prawdopodobienstwa ze jakis Arab dostanie Nobla z FIZYKI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TELLER Re: jakie jest prawdopodobienstwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:02 Jakby tak zdetonowac w okolicach Plutona w rownych odstepach czasu dziesiec moich gigatonowych glowic neutronowych (dostepne!) to pewnie by to ktos gdzies tam zuwazyl, nawet jesli nie ma galow! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ULAM Do Edwarda TELLERA- ZZA GROBU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:06 Jak bym Panu wielkosci niezbednej kompresji deuteru i trytu nie wyliczyl, to GOOOVNO bys Pan mial, a nie wodorowke! Tworca metody Monte Carlo, Stanislaw ULAM) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZILARD Re: Do Edwarda TELLERA- ZZA GROBU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:10 TELLER! Ty sie zajmij lepiej ta kosmiczna obrona przciwrakietowa, a natezenie niebednego do komunikacji promieniowania przenikliwego ja sam policze. My Wegrzy musimy sie trzymac RAZEM! Twoj od 70 lat, Leo Szilard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FERMI DO TELLERA I ULAMA- ZZA GROBU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:15 WEGIER-POLAK: DWA BRATANKI,.. dobra, ale nie zapominajcie ze beze mnie GOOOOVNO byscie w Lawrence Livermore osiagneli. Galileo, da Vinci, JA...TOMBA! Wlosi maja z czego byc dumni! z naleznym powazaniem, Enrico Fermi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat DO prof. TELLERA z planety MEERKATUS! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:22 Szanowny Panie Profesorze! Eksplozje Panskich jednogigatonowych neutronowek na peryferiach Drogi Mlecznej zwrocily uwage jednego ze stazystow dyzurujacych w Konserwatorium Gastronomicznym Planety Meerkatus. Chetni bysmy sie z Panem i Panskimi Kolegami spotkali osobiscie, ale to moze troche potrwac. Dlatego w miedzyczasie sugeruje, by nie probowal Pan zwiekszyc mocy swych ladunkow nuklearnych powyzej 100 gigaton. Nasi sasiedzi z pobliskiego ukladu probowali i udalo im sie jedynie stworzyc supernova. Szkoda energii! ;-))) z powazaniem, profesor emeritus Entropius Meerkatus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat ZAPYTAJ TPSA Oni maja monopol w naszym Ukladzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quinge Super gra mmoRPG IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.09.04, 14:07 www.wojownicy-gra.prv.pl/index.php?polec=quinge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: 64.28.22.* 01.09.04, 14:15 Moje poczucie osamotnienia znacznie lagodzi swiadomosc ,ze Gazeta Wyborcza opiekuje sie polskojezyczna czescia ludzkosci w sposob w pelni profesjonalny i to wlasciwie zwalnia mnie od obowiazku myslenia.Niech robia to renesansowe mozgi publicystow Wybiorczej.Serdeczne pozdrowienia na Drodze Mlecznej ku entropii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat GRISZA! czy to aby prawda???!.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:26 Ze w Rosji o ostatnio entropia przybrala WIEKSZA WARTOSC niz w innych krajach naszego globu? Bylaby to fascynujaca aberacja! Czy moge prosic o szczegoly?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomilof Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę CZASU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:36 Niech ktoś mądry mi powie, jakie może być prawdopodobieństwo aby życie na innej planecie powstało mniej więcej (powiedzmy +/- 500tys. lat) w tym samym czasie w którym na Ziemii?? Przecież pół miliona lat w skali Wrzechświata to tylko chwila. Do tego należy dodać czy taka cywilizacja może przetrwać tyle lat aby w końcu trafić na moment w którym gdzieś daleko na jednej z trylionów planet powstaje życie. Być może już dawno wszyscy umarli lub jeszcze nikt po za nami nie zaistniał. Jest przecież jeszcze na to dużo czasu. Do tego należy jeszcze dodać relatywizm... Przecież może być tak, że dla innej cywilizacji pojęcie odczucie czasu jest zupełnie inne. Powiedzmy w ciągu ziemskiego roku mogło narodzić się i umrzeć gdzieś tam życie... Uważam, że jeżeli myślimy o życiu pozaziemskim należy postarać sie wyzbyć wszelkich ziemskich skojarzeń. Możemy skupić się nie tylko na szukaniu życia, a szukaniu jakiegoś Bytu. Tutaj znowu odzywa się relatywizm.. Dlaczego w ogóle mielibyśmy mieć możliwość dostrzec coś takiego? Być może istnieje jakaś forma życia wśród nas ale żyjąca na takim poziomie percepcji że wzajemnie się mijamy/niedostrzegamy. Jedno słowo: relatywizm. Jeżeli tylko będziemy myśleli w ten sposób, że wszystko zależy od punktu odniesienie (myślę że prawidłowy), wątpliwości i hipotezy można mnożyć w nieskończoność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jab Re: Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę CZASU? IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 16:19 ... nieskończoność bytów ... Proponuje ograniczyć się na początek do naszej rzeczywistości i naszego wszechświata, który jest wystarczająco schematyczny, żeby przyjąć możliwość istnienia życia poza Ziemią w ogóle a w szczególności w formach zbliżonych do tak nam bliskich - kończyn i odnóży ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomilof Re: Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę CZASU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:03 Dokładnie. W naszej rzeczywistości i w naszym wszechświecie. Ziemia podobno powstała 4,5 miliarda lat temu. Ile musiało minąć czasu, żeby powstała inteligentna forma życia... Myślisz że w skali naszego wszechświata np. 1 milion lat (czyli 1/1000 miliarda) to dużo czy mało? Ciekawe gdzie będzie człowiek za milion lat... Ciekawe czy w ciągu miliona lat może gdzieś powstać inteligentne życie. Pewnie tak. Pewnie też może zniknąć. No, ale jeżeli mówimy ogólnie o życiu.. takim najbardziej prosty, jakimś jednokomórkowym pantofelku.. to nie wiem. Nie mam narazie dowodu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jab Prosty dowód na istnienie innych planet typu Ziema IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 15:45 ... i nie tylko planet W przyrodzie nie występują zbiory jedno-elementowe. ... bardzo prosty :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomilo To nie jest dowód. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:50 Tylko teza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jab Re: To nie jest dowód. IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 16:05 Taka teza broni się sama :-> Spróbuj ją obalić ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomilof Re: To nie jest dowód. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:09 ok, zbiór jednoelementowy ziaren zboża - zawiera jedno ziarno. nie zaprzeczysz, że taki zbiór nie istnieje. chyba że sądzisz że skoro jest więcej niż 1 ziarno.. to nie może być zbioru z jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jab Re: To nie jest dowód. IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 16:24 Mówimy o liczebności typów ... Podaj przykład jakiegoś typu obiektu naturalnego, który występuje tylko w jednym egzemplarzu ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amber Re: To nie jest dowód. IP: 149.156.9.* 01.09.04, 16:36 Zbior przykladow to nie dowod; spalo sie na matmie w szkole sredniej... :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jab Re: To nie jest dowód. IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 17:05 Jeżeli już to szybciej na logice na 1-szym roku ... :-> Sam fakt istnienia jednego ziarenka nie świadczy o istneniu całego worka ze zbożem ... ale jeżeli to ziarenko leży na polu ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amber Re: To nie jest dowód. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 18:48 > Sam fakt istnienia jednego ziarenka nie świadczy o > istneniu całego worka ze zbożem ... ale jeżeli to ziarenko > leży na polu ... :) W ramach zadania domowego obliczyc ile ziarenek wysypal Lepper z wagonow w r. 2001. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomilon Re: To nie jest dowód. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:11 Nie do końca rozumiem co rozumiesz przez 'typy'. Jakiej klasy obiekty bierzemy pod uwagę... Myśląc w podobny sposób jaki przedstawiłeś, mogę śmiało śtwierdzić, że jest tylko jeden Wszechświat, bo nie znam innego. Udowodnij mi że jest więcej niż jeden? To, że nie mogę znaleźć kontrprzykładu nie jest dowodem na to że teza jest prawdą, tylko dowodem na to że JA nie znam takiego kontryprzykładu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jab Re: To nie jest dowód. IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 17:36 :) o mamy wspólną płaszczyznę komunikacyjną ... klasa obiektu ziemia: planeta ze sprzyjającymi warunkami fizyko-chemicznymi do rozwoju struktur białkowo/węglowych instancja obiektu ziemia: Ziemia Zarówno wszechświat jak i prostsze systemy wykorzystują te same schematy/mechanizmy działań ... Przez analogie - klasę obiektu tworzysz zazwyczaj po to aby ją wykorzystać co najmniej raz ... OK, ograniczmy się do przykładów obiektów znanych Nam z codziennego życia, czy znasz jakiś obiekt naturalny, który jest jedyną instancją swojej klasy ? Dalej to już filozofia ... Skoro na poziomie naszej planety, zbiory instancji klas nie są jednoelementowe, to dlaczego ma tak być w systemie wyższego poziomu czyli wszechświata, zwłaszcza że na niższych poziomach również nie znam przypadku zbioru jednoelementowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agaj pytanie o zbiory IP: 128.163.110.* 01.09.04, 18:16 Nie do konca rozumiem jezyk ktorym sie poslugujecie, np. "zbiory instancji klas". Dlatego moje pytanie - zawsze myslalem, ze np. powietrze jest zbiorem jednoelementowym - w rozumieniu, ze nie ma dwoch "powietrzy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amber Re: pytanie o zbiory IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 18:54 > Nie do konca rozumiem jezyk ktorym sie poslugujecie, np. "zbiory instancji > klas". Dlatego moje pytanie - zawsze myslalem, ze np. powietrze jest zbiorem > jednoelementowym - w rozumieniu, ze nie ma dwoch "powietrzy". To taki szwargot informatyczny; klasa to jest pewien szablon (np. "samochod" jest klasa, bo nie istnieje zaden pojedynczy, archetypowy "samochod" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amber Re: To nie jest dowód. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 18:41 > OK, ograniczmy się do przykładów obiektów znanych Nam z codziennego życia, > czy znasz jakiś obiekt naturalny, który jest jedyną instancją swojej klasy ? Troche oszukujesz, bo przeciez klasy istnieja glownie po to, by stanowily sztance dla wielu obiektow... To troche jak pytac "czy znasz kasownik, ktory potrafi kasowac tylko jeden bilet?" Nie znam; nie robi sie takich kasownikow, choc teoretycznie mozna by je robic. Zreszta jesli odpowiednio zdefiniujesz klase, to prosze bardzo, mozna ja zawezic do jednego obiektu, np. jedyna instancja klasy "mieszkaniec lokalu pod adresem <tu wstawic moj adres>, plci meskiej" jestem ja. Ze zle zdefiniowana klasa? A kto powiedzial, ze wszechswiat musi spelniac wytyczne poprawnego programowania obiektowego? ;P > > Dalej to już filozofia ... > Skoro na poziomie naszej planety, zbiory instancji klas nie są jednoelementowe, > > to dlaczego ma tak być w systemie wyższego poziomu czyli wszechświata, > zwłaszcza że na niższych poziomach również nie znam przypadku zbioru > jednoelementowego. Mowisz "ta krowa jest laciata i ta krowa jest laciata, a zreszta nigdy nie widzialem krowy, ktora nie bylaby laciata; w zwiazku z tym wszystkie krowy sa laciate". To jest blad logiczny. Sam fakt, ze nie potrafisz znalezc kontrprzykladu dla swojej tezy (notabene sformulowanej specjalnie tak, bys mogl "w razie czego" powiedziec, ze dany przyklad jest bledny) bynajmniej nie stanowi jej dowodu. A gwoli scislosci - mi tez wydaje sie, ze istnieja we wszechswiecie planety podobne do Ziemi. Ale wiara to nie to samo, co dowod; dowodem byloby dopiero odnalezienie takiej planety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lawa Re: Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:18 Nie ma żadnych praw fizyki, są tylko prawa boskie. Katarzyna Emmerlich w objawieniach na temat historii zbawienia nie widziała innych światów, co oznacza, że ich nie ma. No, ale wy "oświeceni" będziecie szukać, aż do usranej śmierci. Tak, jak próżno oczekujecie, że życie powstanie w probówce - nie powstanie, przecież pisze, że drzewa życia strzegą heruby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomilof dokładnie ;) "do końca życia" będziecie szukać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujo To po cholerę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:10 ...Bóg tworzyłby pustynię, żeby skupić się tylko na jednym ziarenku piasku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goove Kto to pisal? Historyk? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.04, 18:51 Tekst nie ma oparcia w obserwacjach. Pierwsze planety znaleziono 15 lat temu. Znamy 100 ukladow z najwiekszymi gwiazdami. To malo? Zeby znalezc mniejsze potrzeba czasu /co wynika ze sposobu szukania/. Ludzie! Po co takie glupoty publikujecie ala Newsweek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Kto to pisal? Historyk? IP: *.stacje.agora.pl 01.09.04, 19:29 > Tekst nie ma oparcia w obserwacjach. Pierwsze planety znaleziono 15 lat temu. > Znamy 100 ukladow z najwiekszymi gwiazdami. To malo? Zeby znalezc mniejsze > potrzeba czasu /co wynika ze sposobu szukania/. Wszystko jest napisane w tekście. Trzeba tylko czytać, a nie krzyczeć. Właśnie dlatego, że już znamy blisko 100 układów pozasłonecznych, można pokusić się o ich porównanie. Oczywiście, że jest to niereprezentatywna próbka, z powodów ograniczeń w technikach obserwacyjnych. Ale te układy, które już poznaliśmy, mają kilka niezwykłych cech, obcych naszemu układowi. A więc są tam 'gorące jowisze' (a teraz też 'gorące neptuny'). A u nas? Jowisz i Neptun krążą sobie daleko od słonecznego ciepła. Po drugie, pozasłoneczne planety, które krążą dalej od swych gwiazd (2-4 j.a.), mają bez wyjątku bardzo ekscentryczne orbity. I co? Czy mamy teraz z jakiegoś cudownego powodu oczekiwać, że jak odkryjemy pozasłonecznego jowisza na jeszcze dalszej orbicie, to ta orbita będzie już przykładnie kołowa, jak w naszym układzie? Byłoby to bardzo dziwne. Astrofizycy łamią sobie głowy, by wytłumaczyć choćny te wyżej wymienione różnice pomiędzy naszym układem, a tymi już znalezionymi. Jeszcze kilkanaście lat temu wszystkie teorie na temat genezy i ewolucji układów planetarnych opierały się na kształcie Układu Słonecznego. One teraz po prostu legły w gruzach - a przynajmniej musiały być znacznie zmodyfikowane. Kto tego nie widzi, ten jest chyba ślepy. pozdr. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun Re: Kto to pisal? Historyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:34 100 układów z możliwego miliarda. Proszę sobie obliczyć jaka to "próbka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun 0.00001% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:39 Do tego weźmy pod uwagę ograniczenia techniczne - i co stwierdzimy? Że wyciąganie wniosków jest jakby TROCHĘ zbyt pochopne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Kto to pisal? Historyk? IP: *.stacje.agora.pl 01.09.04, 19:40 > 100 układów z możliwego miliarda. Proszę sobie obliczyć jaka to "próbka". Całkowita liczba nie ma żadnego znaczenia. Liczy się reprezentatywność. Proszę więcej poczytać o statystyce. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun Re: Kto to pisal? Historyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:47 Zalecam Panu to samo. Jakim sposobem te 100 układów miałoby być reprezentatywne? To tak, jakby pojechać na Podhale i stwierdzić na podstawie spotkanych tam górali, że Polacy to ludzie chodzący w kierpcach i z ciupagami za pasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Kto to pisal? Historyk? IP: *.stacje.agora.pl 01.09.04, 20:17 > Jakim sposobem te 100 układów miałoby być reprezentatywne? Nigdzie nie pisałem (niech Pan uważnie czyta moje wypowiedzi), że te 100 układów jest reprezentatywne. Niezależnie jednak od tego - można wyciągać na ich podstawie wnioski (tak jak wyżej pisałem). Nie trzeba czekać, aż znajdziemy miliard układów, bo to byłby absurd. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk O czytaniu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:46 Znamienne jest to, że się odsyła do książek a nie na studia. To ja się pytam.. po co komu studia, jak może sobie to wszystko przeczytać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: O czytaniu ;) IP: *.stacje.agora.pl 02.09.04, 09:21 > To ja się pytam.. po co komu studia, jak może sobie to wszystko przeczytać? Człowiek powinien uczyć się całe życie, a nie tylko na studiach ;) pioc Odpowiedz Link Zgłoś