by_t
31.10.15, 21:43
Nasza elastyczność „czuwa” nad gatunkiem.
Niedawno (wybaczcie już nie pamiętam gdzie) przeczytałem - że badania statystyczne na dużej grupie Niemców wykazały - w pokoleniu urodzonym po ostatniej wojnie - znacząco większy procent (ponad średnią) dzieci które w późniejszych badaniach deklarowały orientację homoseksualną (długotrwała presja traumatycznego środowiska? Niby nic nowego bo przecież są organizmy które w zależności od środowiska „wybierają” płeć która zapewni przetrwanie w dłuższej perspektywie bo tu akurat -grupa "postanowiła" skończyć z rozmnażaniem - na jakiś czas i nie cała)
Tu inne ciekawostki (już ze źródłem) coś wyjaśniające.
news.sciencemag.org/biology/2015/10/homosexuality-may-be-caused-chemical-modifications-dna
ps [Gdyby jednak udało się naukowo podtrzymać tę „metylację homoseksualną” a pewnie tak się stanie – to moim zdaniem - trzeba by uznać również homofobię za zgoła odmienną ale jednak orientację (w tym wypadku „ideologiczną” nie seksualną) wynikającą również z niezawinionej „metylacji” traumatyczno-środowiskowej ze szczególnym uwzględnieniem naszego lokalnego zapóźnienia (uprzedzając zapał Andrew.Wader’a – trzeba by powiedzieć że fanatyzm może mieć podobne przyczyny – co jednak nie wyjaśnia jak z nim walczyć – żartuję rzecz jasna) ]