nikodem321
08.04.16, 23:50
NEJM - najbardziej prestiżowe czasopismo z zakresu medycyny klinicznej publikuje badanie...
www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1500925#t=article
porównanie efektów radioterapii versus radioterapii + chemioterapia w leczeniu glejaków stopnia II mózgu
Z emocji cały świat zadrżał. Prawda?
Ja natomiast chciałbym, aby to forum z emocji zadrżało - cierpliwość!
Nie ważne co leczono, ani jak leczono - ważna jest cierpliwość obserwacji.
Co to są glejaki i jakie obserwacje poczyniono NEJM przedstawił na sekwencji wideo.
Swoją drogą... popatrzmy jak takie szacowne żurnale się unowoczesniają.
Z całego artykułu, jak i z multimediów NEJM zdjął kłódkę.
Ale do rzeczy.
3 lata obserwacji - i co? Nic! nawet nie widać różnicy w zakresie zahamowania postępu choroby
6 lat obserwacji - YES wreszcie widać, że krzywe się rozchodzą. U pacjentów, u których zastosowano leczenie skojarzone choroba postępuje wolniej. Ale co z przeżyciem?
Pytanie nie bez kozery! Nie chodzi nam przecież o postęp choroby, lecz o przeżywalność.
A po 6 latach wciąż nie było dowodów, kto przeżywa dłużej. A może nie ma różnicy? Więc po co się spinać?
12 lat obserwacji!!!
Jeszce raz! 12 lat obserwacji!
Krzywe przeżywalności ewidentnie się rozeszły. I to jak mocno!!!
5 lat przeżycia więcej!!!
Nie! Nie fascynuję się zastosowaną terapią.
Mnie fascynuje - jak długi musiał być czas obserwacji, aby wykazać taki bądź co bądź spektakularny efekt.