marek.zak1 15.04.16, 21:10 www.nutraingredients.com/Research/Switching-from-saturated-fat-to-vegetable-oil-cuts-cholesterol-but-increases-heart-attack-risk-Review Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
drzejms-buond Re: Tłuszcze roślinne: cholesterol w dół, ale 20.04.16, 11:27 Wszystko w nadmiarze może zaszkodzić. Wazne też jest , i tu radziłbym uważać , kto robi badania, na czyje zlecenie i CO tak naprawe bada. Pamiętam niedawne badania wskazujące ze soja jest szkodliwa dla człowieka bo wpływa na dysfunkcję tarczycy...owszem..ale nikt tam nie napisał ze chodziło o soje modyfikowaną genetycznie ! I nikt też nie napisal ze wystarczy do soi dodac kozieradkę by odwócić proces zamiany w serotoninę tego co powinno być testosteronem ( to tak na szybko- mozna sprawdzić ) Tu w artykule od razu rzuciło w oko "corn oil group" Podobnie jak z soją tak i kukurydzą jest w większości produkowana przez USA i jest to GMO ! Tłuszcze rośłinne poddane obróbce termicznej są niezwykle szkodliwe i to nie tylko na serce! Ale też są inne tłuszcze ( kokosowy np.) które można grzać dowolnie... Nasycone i nienasycone...to Bardzo ciekawy temat ale ten artykuł jest ..jakis dziwny...jakby pisany "na zlecenie" Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Tłuszcze roślinne: cholesterol w dół, ale 20.04.16, 14:11 > I nikt też nie napisal ze wystarczy do soi dodac kozieradkę by odwócić proces z > amiany w serotoninę tego co powinno być testosteronem ( to tak na szybko- mozna > sprawdzić ) Yyyyy??? Tego co testosteron w to co w serotoninę? Yyyy??? A co to za jakaś kompletna bzdura?! A co ma wspólnego testosteron z serotoniną?! Co ma Serotonina i testosteron wspólnego z tarczycą? > Tu w artykule od razu rzuciło w oko "corn oil group" > Podobnie jak z soją tak i kukurydzą jest w większości produkowana przez USA i j > est to GMO ! A co modyfikacja genetyczna ma tu do rzeczy? > Tłuszcze rośłinne poddane obróbce termicznej są niezwykle szkodliwe i to nie ty > lko na serce!s- Nie każdemu psu na imię Burek. buond napisał: > Ale też są inne tłuszcze ( kokosowy np.) które można grzać dowolnie... Żadnego tłuszczu nie można grzać dowolnie. > Nasycone i nienasycone...to Bardzo ciekawy temat ale ten artykuł jest ..jakis d > ziwny...jakby pisany "na zlecenie" To przeczytaj sobie oryginał w BMJ Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Tłuszcze roślinne: cholesterol w dół, ale 22.04.16, 15:29 Jestem wyczulony na marketingowy charakter prac dotyczący produktów komercyjnych. Ten wydaje mi się dosyć wyważony, a tak z doświadczenia, producenci mięsa, serów i mleka, którzy mogliby czerpać korzyści w wyników, nigdy nie przejawiali dużej aktywności w sponsorowaniu nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Tłuszcze roślinne: cholesterol w dół, ale 22.04.16, 16:45 Odpowiem Ci w nowym akapicie, aby informacje nie utonęły. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 BMJ 22.04.16, 17:37 Doniesienie zaprezentowane w tym wątku jest bardzo ciekawe. Aż się dziwie, że nie wzbudziło szerszego zainteresowania. Artykuł jest skrótem publikacji, która ukazała się w BMJ. BMJ to bardzo dobre czasopismo, więc zamieszczonym tam wynikom można zaufać. www.bmj.com/content/353/bmj.i1246 Artykuł jest długi, więc jeśli komuś brakuje cierpliwości, to polecam przeczytanie dyskusji. Tam wszystko zostało wyjaśnione - co było wiadomo, co jest wiadomo, dlaczego uzyskano wyniki takie a nie inne. Dyskusja została poprowadzona uczciwie - sami autorzy do swoich wyników podchodzą z dystansem. Jeśli chodzi o mnie osobiście, to przedstawione doniesienie zaciekawiło mnie, ale nie wstrząsnęło. Ja do wszystkich zaleceń żywieniowych podchodzę z BARDZO dużą rezerwą, bo obarczone są one ciężkim grzechem pierworodnym - oparte są na obadaniach NIEprospektywnych i NIErandomizowanych. Też to zauważają autorzy publikacji. Stosowanie diety niskocholesterolowej, która tłuszcze nasycone zastępuje tłuszczami z dużą zawartością kwasu linolowego okazu je się leczeniem dżumy cholerą. Zmniejszamy podaż cholesterolu (plus) zwiększamy podatność frakcji LDL na oksydację. Z tym, że tam badano olej kukurydziany, który zawiera dużo kwasów n-6. Dla oliwy z oliwek, która zawiera przede wszystkim n-9 wyniki mogłyby być całkowicie inne. Chyba autorzy pominęli jeszcze jeden aspekt. Kwas linolowy należy do grupy kwasów n-6, a z nich powstają cytokiny prozapalne. Jedynym obszarem, który daje wiarygodne wyniki jest żywienie pozajelitowe, gdyż tam możliwe jest ścisłe przeprowadzenie badań randomizowanych. W tamtym środowisku już dawno podnoszono negatywny wpływ kwasów n-6. Tradycyjna emulsja tłuszczowa do podawania dożylnie oparta jest na oleju sojowym - z dużą zawartością kwasu linolowego. Dlatego z dużą aprobatą została przyjęta emulsja oparta na oliwie z oliwek, która kwasów n-6 zawiera zdecydowanie mniej. Już dawno podnoszono, że stosunek kwasów n-6:n-3 nie powinien przekraczać 6:1, a najlepiej 4:1, gdy w olejach słonecznikowych, sojowych wynosi 8:1. Przy okazji pojawił się problem, który przewija się nie tylko w badaniach żywieniowych - problem zastępczych punktów końcowych. Czyli zamiast podawać wpływ na zgony, nieco gorzej - na zawały, udary; działanie ocenia się na podstawie - cholesterol spada albo nie; coś tam się obniża albo nie. Taki suchar - gemfibrozyl. Świetnie obniżał cholesterol, ale przeżywalności nie zwiększał, chociaż spadała ilość zgonów sercowo-naczyniowych. Dlaczego? Bo pacjenci ginęli z powodu krwawienia z przewodu pokarmowego. Według mnie wokół tłuszczy narosło gigantyczne nieporozumienie. Trwa zażarta dyskusja jaki tłuszcz stosować? Gdy jedyna prawidłowa odpowiedź brzmi - żaden. Priorytetem jest normalizacja masy ciała, a dopiero później można dzielić włos na czworo - jaki tłuszcz. Na pytanie czym smarować pieczywo? Dla mnie odpowiedź jest prosta - niczym. Jeśli smaruję - to masłem, bo lubię. Drób, warzywa, ryby smażę na oliwie (żadna tam extra virgin bo to nie ma sensu) - bo lubię Schabowe na smalcu - bo lubię. Placki ziemniaczane koniecznie na rzepakowym, bo lubię. Przy okazji, rzepakowy nazywany jest oliwą północy, bo ma bardzo do niej zbliżony skład - dużo n-9 (bezpiecznych), a mało n-6. Jeszcze raz podkreślam nie każdemu psu na imię burek - wrzucanie do jednego worka wszystkich tłuszczów roślinnych to duży błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: BMJ 22.04.16, 18:45 nikodem321 napisał: > Według mnie wokół tłuszczy narosło gigantyczne nieporozumienie. Trwa zażarta dy > skusja jaki tłuszcz stosować? Gdy jedyna prawidłowa odpowiedź brzmi - żaden. > Priorytetem jest normalizacja masy ciała, a dopiero później można dzielić włos > na czworo - jaki tłuszcz. Z grubsza wydaje sie to logiczne,choc znalem sporo ludzi szczuplych,ktorzy zmarli ze sie tak wyraze przedwczesnie. > Na pytanie czym smarować pieczywo? Dla mnie odpowiedź jest prosta - niczym. To jeszcze jest zabobon z czasow wczesnego PRL-u ze tluszcz krzepi. > Jeśli smaruję - to masłem, bo lubię. Akurat tobie sie nie dziwie. > Drób, warzywa, ryby smażę na oliwie (żadna tam extra virgin bo to nie ma sensu) > - bo lubię Tragedia. > Schabowe na smalcu - bo lubię. Kanal. authoritynutrition.com/healthy-cooking-oils/ Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Bo lubię 22.04.16, 20:00 Pisząc "bo lubię" nie miałem na celu dzielenie się z Wami moimi upodobaniami kulinarnymi. To oczywiste. Używając "bo lubię" chciałem zaznaczyć, że nie spotkałem przekonywujących dowodów naukowych, które skłoniłyby mnie, aby zrezygnować z tego "bo lubię". Może pewne moje preferencje -lubię, nie lubię - były gdzieś tam podświadomie dyktowane wiedzą. Wybieram oliwę z oliwek, nie korzystam z oleju sojowego i słonecznikowego. Do smażenia używam też oleju z pestek winogron. Przyznaję się bez bicia, że kompletnie nie znam i nigdy się nie interesowałem, jaki ma on skład. I mówiąc szczerze nie bardzo mnie to obchodzi. Używam, bo... lubię. Jeśli chodzi o jedzenie to po prostu nie dajmy się zwariować! Jedyne embargo w mojej kuchni to jest sól! Bo wiedziałem, że to "dobre", a teraz - bo "lubię" To opisały tony publikacji. Wrażliwość smaku na sól wzrasta, gdy przestaje się ją stosować. Tak było ze mną. Członek rodziny z zaleceniem NAUKOWYM ograniczenia spożycia soli i... ja teraz nawet ziemniaków nie solę. Osolone nie smakują. Ale kanapka z domowym smalcem ze skwarkami posypana solą... Inna być nie może. Ludzie! Tak jak napisałem wcześniej. Nie ma randomizowanych badań żywieniowych. Możemy się podpierać koślawymi badaniami kohortowymi, kliniczno-kontrolnymi. Jakieś wnioski z nich płyną. Tylko nie stańmy się ich zakładnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bo lubię 22.04.16, 20:14 nikodem321 napisał: > Ale kanapka z domowym smalcem ze skwarkami posypana solą... Inna być nie może. > > Ludzie! > Tak jak napisałem wcześniej. Nie ma randomizowanych badań żywieniowych. Możemy > się podpierać koślawymi badaniami kohortowymi, kliniczno-kontrolnymi. Jakieś wn > ioski z nich płyną. > Tylko nie stańmy się ich zakładnikami. To ze nie upadasz z bolu po kanapce ze smalcem to nie znaczy ,ze jest dla ciebie dobra. To ze ktos zyje 90 lat jak moj dziadek to bardzo dobrze,ale ile by zyl gdyby nie palil to trudno powiedziec.Z tego co pamietam dziadek jadl wszystko,wlacznie z kanapkami ze smalcem i skwarkami. Ja bylem odmiencem i wszyscy sie dziwili jak ja bede zyl,skoro ja skwarek nie jadlem. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Bo lubię 22.04.16, 23:11 nikodem321 napisał: Tak jak napisałem wcześniej. Nie ma randomizowanych badań żywieniowych. Możemy > się podpierać koślawymi badaniami kohortowymi, kliniczno-kontrolnymi. Jakieś wnioski z nich płyną. > Tylko nie stańmy się ich zakładnikami. -------------------------------------- Tak, ale przez lata jedyny przekaz to taki, że tłuszcze zwierzęce szkodzą a roślinne są bardzo prozdrowotne. Rybie, zawierające Omega 3 - jeszcze bardziej. Miliony ludzie w to wierzyły i nadal wierzą, ustawiając sobie pod tym kątem swój jadłospis. Abstrahuje od soli i wagi, bo to są jednak argumenty mniej dyskusyjne. Przypomina mi się doświadczenie z chomikami, które karmiono tłusto a następnie dawano do picia różne płyny. U tych, które piły wodę zmiany sklerotyczne następowały bardzo szybko, podczas gdy u pijących soki i herbatę, wielokrotnie wolniej. Tak więc hipotetycznie większe spożycie soli, połączone z większym spożyciem herbaty, może być korzystne. Nie ma prostych wniosków, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
alabard Re: Bo lubię 23.04.16, 00:34 Każdy słyszy, to co chce usłyszeć. Ja zawsze mówię - dowodziki do kontroli proszę. Nie ma czegoś takiego, jak tłuszcze roślinne. Jeszcze raz powtórzę - nie każdemu psu na imię Burek. Dowody, że kwasy z szeregu n-3 oleje rybie są prozdrowotne są mocne. Są ze dwa papiery (mocne, randomizowane badania), że podawanie pacjentom z sepsą n-3 zmniejsza śmiertelność. Mamy twarde punkty końcowe. Tylko uważaj! Zgodnie z EBM Evidence Based Medicine - medycyną opartą na faktach - na tyle się znamy na ile się sprawdziliśmy. W sepsie n-3 oleje rybie działają. Czy działają w innych sytuacjach? Na tyle się znamy, na ile się sprawdziliśmy, a tego nikt nie sprawdzał. Każde doświadczenie na gryzoniach to jest tylko wstęp do badań nad człowiekiem. Kto wierzy w dane zebrane na myszkach, szczurkach, chomikach, królikach ten jest łatwowiernym frajerem. Badania nad zwierzętami to jest faza zerowa. Potem są badania I, II, III fazy. Ileż dobrze rokujących leków w fazie 0 fiknęło się już w pierwszej fazie! To jest przekleństwo mediów i internetu. Badacze: spożywanie w dużych ilościach X u SZCZURÓW wywołuje miażdżycę. Media: spożywanie X wywołuje miażdżycę. Internet: spożywasz X grozi ci udar i zawał. Daleko nie trzeba szukać. Nasz forumowy kolega, kilka wątków obok, próbował bić pianę wokół tryptofanu. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Bo lubię 23.04.16, 09:49 alabard napisał: > Każde doświadczenie na gryzoniach to jest tylko wstęp do badań nad człowiekiem. > Kto wierzy w dane zebrane na myszkach, szczurkach, chomikach, królikach ten jest łatwowiernym frajerem. ------------------------------------------------------------- Od czegoś trzeba zacząć. Skoro u chomików karmionych tłusto i pijących wodę, naczynia sie szybko zatykały, a pijącym herbatę i soki posiadające własności antyutleniaczy - nie, jest to jakaś wskazówka. Gdyby chomikom podawano patentowalną substancję, przeciwdziałającą zatykaniu naczyń, przemysł farmaceutyczny już dawno by wykazał, jaka ona jest wspaniała. Producenci herbat i soków nie zrobią tego. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Bo lubię 23.04.16, 11:57 Kompletnie się mylisz. Wyciąg z igieł cisu amerykńskiego okazał się rewolucją w onkologii - powstała cała grupa leków: taksany. Problem polegał na tym, że gdyby wszystkie cisy w USA ogolić ze szpilek, to leku by zabrakło. Narodowy Instytut Raka US zwrócił się do Big Pharmy - Help us! BMS pomógł. Opracował syntezę chemiczną. Cisy sobie rosną, jak rosły. A paclitaksel był dostarczany w ilościach hurtowych. Nutę podchwycił Aventes - teraz Sanofi i wyprodukował pochodną tego, co znajduję się w szpilkach cisu amerykańskiego - docetaksel. Docetaksel - teraz lek bez patentu, więc tani jak barszcz - rak sutka, rak płuc, rak... A wszystko zaczęło się od naparu ze szpilek cisu amerykańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Chomiki i takie tam 23.04.16, 12:18 marek.zak1 napisał: >Chomików karmionych tłusto i pijących wodę, na > czynia sie szybko zatykały, a [...] Halo! A czy chomiki jedzą mięso? Naprawdę fizjologia zwierząt różni się między gatunkami. Podobno czekolada jest zabójcza dla psów. Nie wiem. Nie sprawdzałem. Nie czytałem odpowiednich papierów. Ostatnia heca - stajnia w Janowicach. Konia otruto antybiotykiem, który powszechnie stosowany jest w paszy dla drobiu. Początkowo zmarszczyłem się - yyyeeee? Okazało się, że wszystko się zgadza. Na to cudo różne zwierzęta hodowlane wykazują różną wrażliwość. Konie to cudo "truje", a człowieka, drób, krowy już nie. Chyba w The Lancet - czasopismo ze szczytów, była dyskusja - ile potencjalnie korzystnych leków onkologicznych przepada, bo na myszkach, szczurkach nie udowodniły swojego pozytywnego działania, albo udowodniły, ale działania niepożądane były nieakceptowalne. To jest BIG PROBLEM medycyny. Jak przetestować kandydata na lek na zwierzętach, aby nie zgubić jego potencjalnie korzystnych właściwości. Właściwości szkodliwe wyjdą w badaniach na ludziach - w badaniach I, II, III fazy. pijącym herbatę i soki posiadające własności anty > utleniaczy - nie, jest to jakaś wskazówka. Gdyby chomikom podawano patentowalną > substancję, przeciwdziałającą zatykaniu naczyń, przemysł farmaceutyczny już da > wno by wykazał, jaka ona jest wspaniała. Producenci herbat i soków nie zrobią t > ego. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Chomiki i takie tam 23.04.16, 13:09 nikodem321 napisał: > Podobno czekolada jest zabójcza dla psów. Teobromina jest zupełnie inaczej metabolizowana u psów i kotów niż u człowieka i rzeczywiście tabliczka-dwie czekolady mogą zabić nieszczęsnego zwierza. Nie szukałem źródeł, ale jest o tym i w wiki pod "teobromina". Przy okazji - paracetamol jest silnie toksyczny dla kotów! Również tu metabolizm jest tak odmienny, że 1 tabletka "ludzka" zabije kota! Natomiast psu akurat można, tylko trzeba uwzględnić odpowiednie przeliczniki uwzględniające m. in. masę psa. Jak widać, weterynarz musi posiadać specyficzną i bogatą wiedzę... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Chomiki i takie tam 23.04.16, 13:23 No właśnie! Uzupełniasz sens mojej wypowiedzi - "model zwierzęcy" kiepsko przekłada się na "model ludzki" Stąd też bierze się cała ta Golgota dla Big Pharmy - badania kliniczne I, II, III fazy i konieczność prowadzenia badań IV fazy (po zarejestrowaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Chomiki i takie tam 23.04.16, 15:23 nikodem321 napisał: > No właśnie! > Uzupełniasz sens mojej wypowiedzi - "model zwierzęcy" kiepsko przekłada się na > "model ludzki" > > Stąd też bierze się cała ta Golgota dla Big Pharmy - badania kliniczne I, II, III fazy i konieczność prowadzenia badań IV fazy (po zarejestrowaniu). ------------------------------------------------------- Nigdzie nie jest lekko, a Big Pharma ma się nie najgorzej. Korzysta ponadto pełnymi garściami z państwowego finansowania, programów naukowych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Chomiki i takie tam 26.04.16, 20:19 Big Pharma z niczego nie korzysta Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Chomiki i takie tam 26.04.16, 23:33 nikodem321 napisał: > Big Pharma z niczego nie korzysta -------------------------------------------- No to odsyłam do: "The truth About the Drug Companies", Marcia Angell. Jest tam dokładnie opisany mechanizm korzystania prywatnych firm farmaceutycznych z różnych funduszy, w tym państwowych, grantów, funduszy naukowych, uniwersyteckich itp. W Polsce, a współpracuję z wieloma firmami, ten na niewielką skale mechanizm również jest powszechny. Nie krytykuję tego, tylko stwierdzam fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Chomiki i takie tam 23.04.16, 15:11 nikodem321 napisał: > marek.zak1 napisał: > > >Chomików karmionych tłusto i pijących wodę, na czynia sie szybko zatykały, a [...] > > Halo! > A czy chomiki jedzą mięso? > > Naprawdę fizjologia zwierząt różni się między gatunkami. ------------------------------------------------------ To oczywiste. Dieta była tłusta, natomiast nie pamiętam, z czego się składała. Teraz już wiemy, że utleniona postać cholesterolu sprzyja powstawaniu złogów, więc podawanie płynów ;posiadających własności antyoksydacyje, może być wskazówką (podkreślam - wskazówką), że mogą przeciwdziałać czy opóźniać powstawanie złogów u ludzi. Osobiście do posiłków nie pije wody, tylko ciemne soki a po - herbatę. Jesli ktos pyta, czy mam dowód na to, że jest to korzystne dla zdrowia, nie mam, ale sprzyja mu, tak samo jak odpowiednia waga, czy uprawianie regularne sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Chomiki i takie tam 26.04.16, 20:22 Akurat nie o utlenione formy cholesterolu chodzi, bo cholesterol się nie utlenia Odpowiedz Link Zgłoś
marek.zak1 Re: Chomiki i takie tam 26.04.16, 23:35 nikodem321 napisał: > Akurat nie o utlenione formy cholesterolu chodzi, bo cholesterol się nie utlenia -------------------------------------------------------- Ciekawe stwierdzenie. en.wikipedia.org/wiki/Oxycholesterol Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Chomiki i takie tam 27.04.16, 10:04 No to teraz przemyśl to co napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil Re: Bo lubię 23.04.16, 12:58 alabard napisał: > Nasz forumowy kolega, kilka wątków obok, próbował bić pianę wokół tryptofanu. Tryptofan to drobiazg wobec ofiar tlenku wodoru! Każdy członek (no pun inteded) Europarlamentu powinien zbadać stężenie tej substancji w swoim moczu i rozważyć ban . Co do glifosatu: In March 2015, the World Health Organization’s (WHO) International Agency for Research on Cancer (IARC) classified glyphosate as “probably carcinogenic to humans.” The European Food Safety Authority (EFSA), however, said in November 2015 that glyphosate probably isn’t carcinogenic. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Bo lubię 23.04.16, 13:07 w11mil napisała: > alabard napisał: > > Nasz forumowy kolega, kilka wątków obok, próbował bić pianę wokół trypto > fanu. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. > Tryptofan to drobiazg wobec ofiar tlenku wodoru! Każdy członek (no pun inteded) > Europarlamentu powinien zbadać stężenie tej substancji w swoim moczu i rozważy > ć ban . Nie wiem po co to piszesz? Chcesz zamulić to forum? > Co do glifosatu: In March 2015, the World Health Organization’s (WHO) In > ternational Agency for Research on Cancer (IARC) classified glyphosate as ̶ > 0;probably carcinogenic to humans.” The European Food Safety Authority (E > FSA), however, said in November 2015 that glyphosate probably isn’t carci > nogenic. Zobaczymy, co się stanie glifosatem. Na tym polega nauka, aby weryfikować swoje dotychczasowe ustalenia. Nie będzie glifosatu, to wypromuje się inny herbicyd. Karuzela z oskarżeniami zacznie się od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil Re: Bo lubię 23.04.16, 13:45 nikodem321 napisał: > Nie wiem po co to piszesz Piszę to aby pokazać jak łatwo można wmówić ludziom każdą brednię stwarzając jej pozory naukowości. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: BMJ 23.04.16, 15:27 nikodem321 napisał: > Według mnie wokół tłuszczy narosło gigantyczne nieporozumienie. Ja mam wyrobione stanowisko. > Trwa zażarta dyskusja jaki tłuszcz stosować? Gdy jedyna prawidłowa odpowiedź brzmi - > żaden. Hohoho... Przede wszystkim: 1) zwierzece 2) zawarte w orzechach i nasionach > Priorytetem jest normalizacja masy ciała, a dopiero później można dzielić włos na czworo - > jaki tłuszcz. Wlasnie tluszcze normalizuja mase ciala, gdyz sa niezbedne dla prawidlowego funkcjonowania organizmu. Ponadto od tluszczu sie nie tyje! Tyje sie od weglowodanów. > Na pytanie czym smarować pieczywo? Dla mnie odpowiedź jest prosta - niczym. To juz lepiej nie jesc tego pieczywa. > Jeśli smaruję - to masłem, bo lubię. Dobry wybór. > Drób, warzywa, ryby smażę na oliwie (żadna tam extra virgin bo to nie ma sensu) - bo lubię > Schabowe na smalcu - bo lubię. Najzdrowszy do smazenia tluszcz, to olej kokosowy. > Placki ziemniaczane koniecznie na rzepakowym, bo lubię. Olej rzepakowy zawiera szkodliwy kwas erukowy (chyba 2%, ale jednak). > Przy okazji, rzepakowy nazywany jest oliwą północy, bo ma bardzo do niej zbliżony skład - > dużo n-9 (bezpiecznych), a mało n-6. > Jeszcze raz podkreślam nie każdemu psu na imię burek - wrzucanie do jednego worka > wszystkich tłuszczów roślinnych to duży błąd. “‘[O]mega-6 PUFAs also have powerful anti-inflammatory properties that counteract any pro inflammatory activity,’ say the advisory authors. ‘It’s incorrect to view the omega-6 fatty acids as “pro inflammatory.” Eating less linoleic acid will not lower tissue levels of arachidonic acid because the body tightly regulates the synthesis of [arachidonic acid] from [linoleic acid]….’ states lead author for the writing group, Dr. William S Harris.” Dr. Harris continues: “‘[W]e’re telling people not to stop eating their omega-6.’ “Advice to reduce omega-6 PUFA intakes is typically framed as a call to lower the ratio of dietary omega-6 to omega-3 PUFAs. (medical journal article references 1– 4) Although increasing omega-3 PUFA tissue levels does reduce the risk for CHD, (medical journal article references 77 and 78) it does not follow that decreasing omega-6 levels will do the same. Indeed, the evidence considered here suggests that it would have the opposite effect. Higher omega-6 PUFA intakes can inhibit the conversion of alpha-linolenic acid to eicosapentaenoic acid,(79) but such conversion is already quite low, (80) and whether additional small changes would have net effects on CHD risk after the other benefits of LA consumption are taken into account is not clear. “To reduce omega-6 PUFA intakes from their current levels would be more likely to increase than to decrease risk for CHD.” [Emphasis added.] Ex: brianpeskin.com/BP.com/reports/PEO-Info.pdf -- www.youtube.com/watch?v=XMc2F-nVNIM Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: BMJ 26.04.16, 20:29 Podziwiam twój zapał w wynajdywaniu w internecie różnych głupst. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: BMJ 26.04.16, 20:55 Tu sobie możesz poczytać o swoim Peskinie - inżynierze elektryku, naciągaczu z kilkoma sprawami kryminalnymi. retractionwatch.com/2014/11/12/know-how-to-recognize-pseudoscience-whistleblower-fills-in-the-blanks-on-fish-oil-retraction/ al1 dajesz nabijać się w butelkę różnym hochsztaplerom, ale się przynajmniej tym publicznie nie chwal.. Odpowiedz Link Zgłoś