stanek015 02.08.16, 21:19 Trzy teorie, która z nich przetrwa ? stan.salon24.pl/722994,hybryda-hybrydy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nikodem321 Re: Newton - Maxwell - Einstein 03.08.16, 23:17 Wolałbym, abyś przedstawiał na tym forum coś w rodzaju zagajenia, abstraktu. Na tym forum zjawia się tyle różnego rodzaju dyskutantów - otwieranie i czytanie ich blogów jest zwykłą stratą czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
stanek015 Re: Newton - Maxwell - Einstein 04.08.16, 09:16 nikodem321 napisał: > Wolałbym, abyś przedstawiał na tym forum coś w rodzaju zagajenia, abstraktu. Moim skromnym zdaniem teoria Newtona jest i będzie zawsze fundamentem fizyki dlatego przetrwa. Teoria Maxwella jakoś może się obroni natomiast STW Einsteina w niezbyt odległej przyszłości będzie znikać ze sceny fizyki. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Newton i telekineza 03.08.16, 23:47 Mnie zastanowił pogląd wygłoszony przez Noam Chomski w filmie dokumentalnym "Czy Noam Chomsky jest wysoki czy szczęśliwy?(2013) Is the Man Who Is Tall Happy?" Ja do takich filmów najeżam się jak jeż do psa. Tak Chomski stwierdził - Newton odkrył telekinezę!!! Chomski zauważył, że Newton zauważył to, czego ludzkość nie zauważyła przez 4 tysiące lat z okładem. Przedmiotami można poruszać bez fizycznego, mechanicznego kontaktu z nimi. Aby poruszyć "kamień" należy go pchnąć "palcem". Palec musi dotknąć kamień, aby ten ostatni się poruszył. Newton odkrył, że telekineza jest możliwa! Wcale nie trzeba "dotykać" "kamienia", aby zaczął się on poruszać!!! Co ciekawe, to zjawisko widzimy na co dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
stanek015 Re: Newton i telekineza 04.08.16, 09:29 Nie jestem zwolennikiem nurtu spirytystycznego aczkolwiek odrobina przedniej whisky z lodem :) może po niej zjawiska anomalnej perturbacji się objawiają mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Newton i telekineza 04.08.16, 09:38 nikodem321 napisał: > Mnie zastanowił pogląd wygłoszony przez Noam Chomski w filmie dokumentalnym "Cz > y Noam Chomsky jest wysoki czy szczęśliwy?(2013) > Is the Man Who Is Tall Happy?" > > Ja do takich filmów najeżam się jak jeż do psa. > > Tak Chomski stwierdził - Newton odkrył telekinezę!!! > > Chomski zauważył, że Newton zauważył to, czego ludzkość nie zauważyła przez 4 t > ysiące lat z okładem. Przedmiotami można poruszać bez fizycznego, mechan > icznego kontaktu z nimi. > Aby poruszyć "kamień" należy go pchnąć "palcem". Palec musi dotknąć kamień, aby > ten ostatni się poruszył. > Newton odkrył, że telekineza jest możliwa! > Wcale nie trzeba "dotykać" "kamienia", aby zaczął się on poruszać!!! > > Co ciekawe, to zjawisko widzimy na co dzień! Nie oglądałem tego filmy, ale porównanie grawitacji do "talekinezy" jest dla mnie absurdalne. Grawitacja jest "ślepym", równomiernie rozchodzącym się we wszystkich kierunkach, oddziaływaniem danej masy. Założenia "telekinezy", polegającą na pewnego rodzaju "religijnej wierze" w możliwość przesuwania selektywnie wybranych przedmiotów tylko i wyłącznie "siłą woli ludzkiego umysłu". Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Newton i telekineza 04.08.16, 11:14 Powiedzenie "Newton odkrył telekinezę" jest oczywiście bzdurą, nastawioną chyba na zbieranie kliknięć. Natomiast prawdą jest, że w XVII wieku w nauce dominował "mechanicyzm" - paradygmat że natura działa jak mechanizm. W szczególności, że jeśli coś się porusza, to znaczy że coś to popycha, bezpośrednio tego dotykając. Był to sensowny pogląd, bo zwykle tak właśnie jest: Jeśli koła młynu wodnego się kręcą, to dlatego że woda je popycha. A jeśli armata strzela, to dlatego że wybuch popycha kulę. Naukowcy szukali mechanicznego wyjaśnienia różnych zjawisk i mieli na tym polu spore sukcesy. pl.wikipedia.org/wiki/Mechanicyzm Newton opracował swoją mechanikę wbrew temu nurtowi, tłumacząc ruch planet bez bezpośredniego popychania, tylko przez "siłę działającą na odległość". Więc było to dosyć kontrowersyjne. Nawiasem mówiąc, dzisiejsza nauka próbuje trochę wracać do mechanicyzmu, wprowadzając grawitony, które znów "bezpośrednio popychają" i unikają tego kontrowersyjnego działania na odległość. Odpowiedz Link Zgłoś
kumoter40 Re: Newton i telekineza 04.08.16, 21:22 to dobrze, że nauka wraca do mechanicyzmu. pogląd, że możliwe jest oddziaływanie bez kontaktu fizycznego jest religią a nie nauką. być może w świecie nauki znów znajdzie się miejsce dla ludzi trzeźwo myślących. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem321 Re: Newton i telekineza 05.08.16, 01:08 asteroida2 napisał: > Powiedzenie "Newton odkrył telekinezę" jest oczywiście bzdurą, nastawioną chyba > na zbieranie kliknięć. Nie rozumiem sprzeczności w Twoim myśleniu. W tym zdaniu się buntujesz przeciwko takiemu poglądowi, aby w akapicie poniżej podawać argumenty, że jest on sensowny. > > Natomiast prawdą jest, że w XVII wieku w nauce dominował "mechanicyzm" - parady > gmat że natura działa jak mechanizm. W szczególności, że jeśli coś się porusza, > to znaczy że coś to popycha, bezpośrednio tego dotykając. Był to sensowny pogl > ąd, bo zwykle tak właśnie jest: Jeśli koła młynu wodnego się kręcą, to dlatego > że woda je popycha. A jeśli armata strzela, to dlatego że wybuch popycha kulę. > Naukowcy szukali mechanicznego wyjaśnienia różnych zjawisk i mieli na tym polu > spore sukcesy. > > pl.wikipedia.org/wiki/Mechanicyzm > Newton opracował swoją mechanikę wbrew temu nurtowi, tłumacząc ruch planet bez > bezpośredniego popychania, tylko przez "siłę działającą na odległość". Więc był > o to dosyć kontrowersyjne. > > Nawiasem mówiąc, dzisiejsza nauka próbuje trochę wracać do mechanicyzmu, wprow > adzając grawitony, które znów "bezpośrednio popychają" i unikają tego kontrower > syjnego działania na odległość. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Newton i telekineza 05.08.16, 08:58 > Nie rozumiem sprzeczności w Twoim myśleniu. > W tym zdaniu się buntujesz przeciwko takiemu poglądowi, aby w akapicie poniżej > podawać argumenty, że jest on sensowny. "Telekineza" oznacza poruszanie przedmiotów za pomocą umysłu. Nie ma to nic wspólnego z tym co odkrył Newton. Jeśli ktoś upiera się żeby temu słowu nadać inne znaczenie niż to w jakim wszyscy go używają, to według mnie jest to bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
speedyhawk Re: Newton i telekineza 05.08.16, 14:57 asteroida2 napisał: > "Telekineza" oznacza poruszanie przedmiotów za pomocą umysłu. Nie ma to nic wsp > ólnego z tym co odkrył Newton. Jeśli ktoś upiera się żeby temu słowu nadać inne > znaczenie niż to w jakim wszyscy go używają, to według mnie jest to bzdura. Przepraszam, że się wtrącę, bo dyskusja zaczyna być interesująca. Pojęcie pola fizycznego, które jest abstakcyjną przestrzenią matematyczną prowadzi do pruszania na odległośc za pomocą umysłu. Tylko, że to "poruszanie", czy oddziaływanie jest również abstrakcyjne. Telekineza to rzeczywiste poruszanie się przedmiotów przez myśl ludzką. Odpowiedz Link Zgłoś
stanek015 Re: Newton i telekineza 05.08.16, 21:06 speedyhawk napisał: > Pojęcie pola fizycznego, które jest abstakcyjną przestrzenią matematyczną prowa > dzi > do pruszania na odległośc za pomocą umysłu. Chcesz powiedzieć, że telekineza to przestrzenny rozkład pewnej wyidealizowanej własności umysłu zdolnej do oddziaływania z materią lecz realnie nie występująca. > Tylko, że to "poruszanie", czy oddziaływanie jest również abstrakcyjne. > Telekineza to rzeczywiste poruszanie się przedmiotów przez myśl ludzką. Po czym stwierdzasz, że to oddziaływanie jest rzeczywiste - realne. Odpowiedz Link Zgłoś
speedyhawk Re: Newton i telekineza 05.08.16, 23:45 stanek015 napisał(a): > speedyhawk napisał: > Po czym stwierdzasz, że to oddziaływanie jest rzeczywiste - realne. Wszystko Ci się pomieszało. Daj sobie lepiej spokój z tą fizyką. Nie lepiej się poopalać gdzieś nad wodą póki lato trwa? Odpowiedz Link Zgłoś
stanek015 Re: Newton i telekineza 06.08.16, 09:48 speedyhawk napisał: > Nie lepiej się poopalać gdzieś nad wodą póki lato trwa? Dziś póki co pada to real nawet trudno się wybrać na rowerek a co dopiero poopalać się :) Odpowiedz Link Zgłoś
tornad1 Re: Newton - Maxwell - Einstein 11.08.16, 15:52 Ustosunkuje sie tylko o ponizszego fragmentu Twojego listu gdyz jest on obszerny, poruszajacy za duzo tematow aby kazdy z nich w miare wyczerpujaco skomentowac. "Pewien niepokój i zamieszanie w newtonowskie modelowanie Wszechświata oparte na związku przyczynowo – skutkowym wniósł Maxwell ze swoją teorią elektromagnetyzmu a konkretnie z propagacją fal elektromagnetycznych. Początkowo starał się wzorem innych zbudować mechaniczną konstrukcję przenoszenia oddziaływań pomiędzy ładunkami elektrycznymi. Nie znajdując zadawalającego mechanicznego rozwiązania założył falową formę rozprzestrzeniania się oddziaływań elektromagnetycznych. Jednak na drodze tej stanął do rozstrzygnięcia problem, w czym ma się rozchodzić taka fala elektromagnetyczna, ponieważ każda znana wówczas fala dla rozprzestrzeniania się potrzebowała ośrodka. Znalezienie ośrodka - eteru dla rozprzestrzeniania się fal elektromagnetycznych stanowiło nie lada wyzwanie dla wielu fizyków, ponieważ światło uznane za falę elektromagnetyczną rozprzestrzenia się w próżni jak sądzono pozbawionej ośrodka materialnego. W tej wyliczance pominales jedengo z najiekszych naukowcow i autorytetoe "tych czasów" Czasow, w których zarozno elektryka, magnetyzmi i pojęcia wiązane z nimi były rozpoznane w stopniu embrionalnym. Chiodzi mi o loretza. To on jako jedyny znalazł wytłumaczenie, moi zdaniem bledne lub napiasene z proznosci czy dlqa zgrywy, Wytlumaczenie braku przesuniec tych prazkow interferencyjnych w wykonanym przez Michellsona interefrometrze swietlnym. To on obliczyl "gamme" dzieląc czasy przelotu swiatla przez ramie wzdluzne przez czas biegu swaitla w ramieniu poprzecznym interefrometru. Pan Maxwell tega glowa był pierwszym, który swaitlo zakwaligikowal do fal EM, Ktrych istnienie przewidział w czasie gdy nikt na swiecie nie miał o nich zielonego pojęcia. to Maxwell zapodal wzor wiazacy stale przenikalnosci magnetycnej mi i elektrycznej epsilon w formule okreslajaca predkosc tych fal kiedy jeszcze nikt nie potrafil ich ani generować ani odbierać. Problem eteru został swoiście zakręcony. powodem był fakt, ze większość owczesnych naukowcow uparla się aby fale EM przyrownywac do fal mechanicznych, które do swej propagacji wymagają osrodka materialnego mającego parametry sprezystosci i gestosc. Fale EM te wartości ignorują. Dal nich ważne sa tylko mi i epsilon. I nic więcej. W momencie pojawienia się pana Einsteina te dyskusje nie dość, ze nie ustaly lexza na nowo ozyly gdy pan Einstein oglosil swoja teoria wzglednosci. I to pan einstein wykluczyl slowo eter za słownictwa gdyż ten wredny eter ewidentnie przezszkadzal mu w krzewieniu teh swojej calkiem odjechanej teorii. Dla mnie ewidentym dowodem na bdurnosc postulatow tej e teorii jest efekt Dopplera, który powstaje wlasnie dzięki algebraicznemu sumowaniu się predkosci cial w próżni ze stala predkoscia swiatla. A to wlasnie przeczy postulatowi, ze każdy obserwator w każdym układzie idniesienia "musi" te predkosc zmiezyc jako rowna c. A ona nigdy rowna c nie jest. Gdyby nie nastepowalo sumowanie się predkosci na odbiorniku czy zrodle to efekt Dopplera nie mialby podstaw dzialac. Sam fakt występowania we wzorach klasycznych Dopplera tych sum i roznic swaidczy o tym, ze efekt ten nie powstaje wskutek tej idiotycznej dylatacji czasu lecz wskutek sumowanie sie predkosci, co przez pana einsteina jest srodze zakazane. Pospiesznie wysunięty i powszechnie przyjęty wątpliwy wniosek z doświadczenia Michelsona – Morleya przeczył istnieniu ośrodka zwanego eterem. Dobrze to ujales; pospieszny wniosek. Ja to liczyłem i wyszlo mi, ze interfrometr Michelsona nie ma prawa dzialac z dwóch powodow. Pierwszy z nich to za male w stosunku do potrzeb wymiary ramion . Drugim było to, ze te pomiary były wykonywane w mrocznej piwnicy pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym a nie w próżni. Pan einstein udając, ze o badaniach Michelsona ani później z Moreleyem nie slyszal, tylko beztrosko ekstrapolował ich wyniki na proznie. I to uważam, za jego fundamentalny, niedopuszczalny wręcz przekręt. Tropem tym podążył Maxwell a będąc również znakomitym matematykiem jak Newton stworzył na podobieństwo Keplera pewien rodzaj hybrydy „elektromagnetyczna drabinę samonośną” jeden krok na drabinie powoduje wysunięcie się jej o jeden szczebel i tak można kroczyć bez końca. Uniknął w ten sposób potrzeby określania własności ośrodka - eteru dla propagacji fal elektromagnetycznych. „Elektromagnetyczną drabinę samonośną” w teorii Maxwella stanowią zmienne pole elektryczne, które jest źródłem i zarazem ośrodkiem dla fali magnetycznej oraz zmienne pole magnetyczne, które także jest źródłem i zarazem ośrodkiem dla fali elektrycznej. W ten sposób zasugerował, że coś może poruszać się – rozprzestrzeniać w niczym w tak rozumianej wówczas próżni tym samym stwierdził, że dla rozprzestrzenianie się fal elektromagnetycznych nie jest potrzebny materialny ośrodek eteru. Konsekwencją tego było rozluźnienie więzi przyczynowo – skutkowej „ruchu” skrupulatnie zbudowanej przez Newtona. Kolejny krok w modelowaniu Wszechświata wykonał Einstein w swojej koncepcji unifikacji „ruchu” postulując, że prędkości światła w próżni jest taka sama dla dowolnego obserwatora w każdym kierunku i nie zależy od prędkości źródła światła. Założeniem tym całkowicie zerwał rozluźnioną przez Maxwella a skrupulatnie zbudowaną przez Newtona więź przyczynowo – skutkową „ruchu”. W swojej STW Einstein zamienił absolutny czas na absolutną prędkość fali elektromagnetycznej dla wszystkich obserwatorów ograniczając zakres jej stosowalności do układów inercjalnych drugim postulatem. I to jest kolejny fundamentalny wręcz blad czy tez proznoscw celu zwrócenia na siebie uwagi a z nauka nie majacy nic wspólnego. Predkosc swiatla jest swiata krowa; wszystko droge, preddkosc wlasna a nawet czas można zmieniac byleby tylko predkosc swiatla "w próżni" pozostala niezmienna. I stad te idiotyczne wymysły bedaqce tezami tez dziczejacej już do końca teorii. Dylatacja czasu -efekt, ktoery w przyrodzie nie istnieje. Skaracanie relatywistyczne - nikt nigdy tego nie zmierzsyl anie niemierzy. No i kuriozum tych tez relatywistyczne przyrastanie masy... Koncze bo Mój kolega Fizyk przez duże F przychodzi i musimy wypic kawe. Pzdr Tornad Odpowiedz Link Zgłoś
stanek015 Re: Newton - Maxwell - Einstein 11.08.16, 18:59 Masz rację pominąłem w tej analizie Lorentza Odpowiedz Link Zgłoś