Dodaj do ulubionych

Koleny ekspert od klimatu

04.01.19, 14:28
Profesor doktor habilitowany Stanisław Czaja z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu:
"Dzisiaj już mało kto widział borsuka w plenerze, a nie w ZOO. Tymczasem jeszcze kilkanaście lat temu to zwierzę można było zaobserwować w naturze".
Poza tym pan profesor ostrzega że zabraknie nam bananów i czeka nas wiele innych nieszczęść

Więcej na
biznes.interia.pl/wiadomosci/news/zmiany-klimatyczne-przemodeluja-swiatowa-gospodarke,2598303,4199?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Obserwuj wątek
    • w11mil Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 14:37
      "Konsekwencją będzie m.in. zalanie wysp na Oceanie Spokojnym i terenów zamieszkanych przez połowę ludności świata, 150 tys. zgonów rocznie z powodu upałów w samej Europie i setki miliony zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza, rozprzestrzenianie się chorób tropikalnych, ograniczony dostęp do żywności i wody pitnej"



    • kalllka Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 14:38
      Po prostu, więcej osób chodzi do zoo, niż w plener.. bojac się kleszczy. Możliwe, ze bezpodstawnie , myśle jednak, obserwując nasza edukacje z dystansu, a właściwie sposób edukowania nas, społeczeństwa, ze bardzo kuleje.. tak jak twój watek, in-,
    • kornel-1 Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 17:44
      Jeśli pan doktor habilitowany (profesor) uważa, że zmniejszenie populacji borsuków jest wynikiem zmian klimatycznych, to najwyraźniej nie rozumie działania przyrody. Nie odróżnia bezpośrednich czynników ludzkich wpływających na populację borsuka poprzez ograniczanie jego naturalnych siedlisk (tu, m.in. melioracja), intensyfikację rolnictwa (tu m.in. nowoczesne sadownictwo), gospodarkę leśną (usuwanie powalonych drzew), zanieczyszczenie środowiska a przede wszystkim łowiectwo i kłusownictwo. Dobrą wiadomością jest to, że borsuki przyzwyczajają się do towarzystwa człowieka i przekształconego środowiska.
      Z badań wynika, że w latach 1997-2004 liczebność borsuka stale rosła (ryc 15).
      Liczebność borsuka w Polsce ocenia się na 70-100 tysięcy osobników.
      Oczywiście, te wszystkie zmiany nie mają bezpośredniego związku z niewielką zmianą klimatu w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat.

      O czynnikach ograniczających populację borsuka, pan ekspert może poczytać tu:
      BORSUK JAKO WSKAŹNIK JAKOŚCI ŚRODOWISKA LEŚNEGO

      Jeśli pan doktor habilitowany nie może go spotkać w środowisku naturalnym, to proponuję nocny spacer po lesie.

      Kornel
      • w11mil Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 19:23
        Biorąc pod uwagę szeroki zakres Jego wiedzy, pan profesor po prostu nie miał czasu na zapoznanie się z tematem.

        Martwi mnie, że połowa lądów zostanie zalana i umrą setki milionów. Pozostaje to jednak w pewnej sprzeczności z wiedzą profesora Malinowskiego, który stwierdza: "Nie ma osoby, która przeżyje globalną katastrofę".
        Który z profesorów jest większym ekspertem od klimatu?



        • kornel-1 Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 19:39
          w11mil napisała:

          > Martwi mnie, że połowa lądów zostanie zalana i umrą setki milionów.

          Tak źle nie będzie. Doktor habilitowany twierdzi, że znikną lądy zamieszkałe przez połowę ludzkości. Czyli mniej więcej 3.8 mld ludzi. Tak na oko, to poziom oceanu światowego ma podnieść się o 300 metrów. Oby lodu wystarczyło!

          Jeśli chodzi o roczną liczbę ofiar upałów w Europie to aktualna prognoza znajduje się tutaj

          Kornel
          • w11mil Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 22:17
            kornel-1 napisał:
            > Jeśli chodzi o roczną liczbę ofiar upałów w Europie to [url=http://www.losowe.p
            > l/liczba?dlugosc=1&min=100000&max=1000000]aktualna prognoza znajduje się tutaj[
            > /url]

            Nieprawda! To link do modelu klimatycznego prognozującego wzrost poziomu oceanu
          • w11mil a teraz coś z zupełnie innej beczki 04.01.19, 22:31
            Zainteresował mnie ten generator. Czy wiesz jak działa?
            Przypomniało mi się opowiadanie Lema z którego wynikało, że problem jest dosyć trudny i używano do tego "szumu kosmicznego" z radioteleskopów.
    • pomruk Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 21:04
      Na każdy temat można powiedzieć wiele głupstw. Temat głośny czy modny przyciąga wielu dość kiepsko przygotowanych "autorytetów" - ale czy coś z tego wynika?
      Na pewno tacy ludzie robią "zlą robotę" i lepiej, by się nie wypowiadali. Z drugiej strony wypowiedzi bardziej trzeźwych badaczy nie pozostawiają złudzeń co do istnienia problemu.
      • w11mil Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 22:21
        pomruk napisał:

        > Na każdy temat można powiedzieć wiele głupstw. Temat głośny czy modny przyciąga
        > wielu dość kiepsko przygotowanych "autorytetów"

        Czy to nie zbyt pochopna opinia? Profesor doktor habilitowany Stanisław Czaja jest ekonomistą ekologicznym.
        • pomruk Re: Koleny ekspert od klimatu 04.01.19, 23:42
          Uff... więc ograniczę się do zauważenia, że w "temacie borsuk a zmiany klimatu" chyba ekonomista ekologiczny chybił nieco.
          Ja skromny człowiek, nie mnie oceniać sław uczelnianych. Ale troszkę chybił.
          Zaś - tak na marginesie - banany, które tak uwielbiam czeka smutny los. Przynajmniej obecna odmianę. Ale raczej ze wzgledu na "chorobę panamską" - fuzariozę, atakujacą je na masową skalę od prawie stu lat. Pewnie znowu wymyśla jakąś nowa odmianę, a jak przywyczaimy się już do jej smaku, przejdzie nowa jakaś zaraza...
          • cojestdoktorku Re: Koleny ekspert od klimatu 05.01.19, 17:47
            czyli profesor i do tego "ekspert" piep..y głupoty i w temacie borsuków i w temacie bananów
            a wcześniej podobnie robił profesor malinowski
            nikogo taki stan nie niepokoi?
            jak tu zaufac "naukowcom" i "ekspertom" skoro człowiek ledwie oczytany może wyśmiać ich twierdzenia?

            generalnie jedno łączy wymienione przypadki i wiele podobnych
            gadanie głupot ma miejsce wtedy gdy klimatolodzy i ich pochodne zaczynaja się wypowiadac w temacie biologii i życia
            wtedy idzie czesto stek bzdur, ale ze podparty autorytetem to jest tolerowany

            dla mnie moze i ryzykowny wniosek z tego jest taki ze skoro nie umieją oni w temacie przyszłosci ogólnie pojętego życia na tej planecie podać wielu miażdżących konkretów to oznacza ze tych argumentów w temacie jak to GW ma zaszkodzić życiu jest bardzo niewiele
            tak chyba musi być skoro uciekaja sie do argumentów zupełnie błednych lub zmyslonych
            • pomruk Re: Koleny ekspert od klimatu 05.01.19, 20:44
              Nie wiem, czy osoby gadajace głupstwa są uważane za ekspertów. Po pierwsze - chyba nawet nie wiemy co on powiedział,, to tekst z portalu. A te potrafią tak przekręcać wypowiedzi, że wiele osób po prostu zwyczajnie unika wypowiadania się w portalach. Zwłaszcza, że ich najistotniejsze wypowiedzi i najcelniejsze w przypadku braku zniekształceń nie zainteresuja psa z kulawą nogą. Po drugie - osoba będąca ekspertem w jakiejś wąskiej dziedzinie przestaje nią być, gdy wykracza poza swoje poletko (o to juz jest bardzo znane). Po trzecie, wlaśnie po to jest krytyka społecznosci naukowej, by ktoś nie wyskakiwał z bzdetami. Ale krytyka ta. objawiająca sie np. poprzez procedury peer review nie pokrywa zasięgiem mediów, w których 98,5 +- 1,5% info to i tak bzdety lub/i bzdury. Gdy pewna osoba kompromitowała sie w pewnej gazecie we Wrocławiu, wywoywało to chichot wspóltowarzyszy w Instytucie lecz nie lawinę sprostowań i polemik - która gazeta zanudzałaby czytelników szczegółami? Wreszcie - mylisz konsensus do jakiego dochodzą badacze po przemieleniu gogabajtów danych z anegdotycznymi wyskokami osób niezupełnie "w nurcie".
              • kornel-1 Re: Koleny ekspert od klimatu 05.01.19, 21:05
                pomruk napisał:

                > Nie wiem, czy osoby gadajace głupstwa są uważane za ekspertów.

                Och, myślę, że pan doktor habilitowany (profesor) nie wzdraga się przed przypisaniem mu przez dziennikarza określenia "ekspert".

                > Po pierwsze - chyba nawet nie wiemy co on powiedział,, to tekst z portalu. A te potrafią tak przekręcać wypowiedzi, [...]

                Szczerze mówiąc, spodziewałem się i czekałem na taki argument. Na ogół wywiady są autoryzowane.

                > że wiele osób po prostu zwyczajnie unika wypowiadania się w portalach.

                Ekspert żyje z ekspertyz. A jeśli nie wiadomo, że ekspert jest ekspertem - przestaje być widoczny. Dlatego prawdziwy ekspert dba o obecność w mediach.

                > Po drugie - [...] Po trzecie [...]

                Zgadzam się.

                Ja myślę, że doktor habilitowany uznaje za swoją zasadę "cel uświęca środki". Czyli w imię ratowania świata można ponaciągać fakty, przemilczeć inne, ubarwić, postraszyć. Stąd te 3.8 miliarda ludzi bez ziemi, stąd to wymieranie borsuków w Polsce (takie miłe zwierzątko, prawda?).


                > Gdy pewna osoba kompromitowała sie w pewnej gazecie we Wrocławiu, wywoywało to chichot wspóltowarzyszy w Instytucie lecz nie lawinę sprostowań i polemik - która gazeta zanudzałaby czytelników szczegółami?

                He he, nic podobnego, nie o media chodzi. To milczenie środowiska to strach przed konfliktem z kolegą, przełożonym, to strach przed odwetem. Ile razy pisze się koledze znanemu z konferencji pozytywną opinię choć wiadomo, że publikacja z błędami?

                Kornel
                • pomruk Re: Koleny ekspert od klimatu 05.01.19, 21:25
                  Z niektórymi rzeczami sie zgodzę z innymi mniej.
                  Zacznijmy od tyłu.
                  "> He he, nic podobnego, nie o media chodzi. To milczenie środowiska to strach prz
                  > ed konfliktem z kolegą, przełożonym, to strach przed odwetem. Ile razy pisze si
                  > ę koledze znanemu z konferencji pozytywną opinię choć wiadomo, że publikacja z
                  > błędami?"
                  Owszem :-) baaardzow iele w tym racji.
                  "> Szczerze mówiąc, spodziewałem się i czekałem na taki argument. Na ogół wywiady
                  > są autoryzowane."
                  O ile sie orientuję - po piewrsze, nie każdą rozmowę dziennikarz traktuje jako wywiad - i oni to starannie rozróżniają i to wykorzystują. Miałem taką sytuację, gdy wyciagano ze mnie info (nie były to sprawy nauki) , czytelnik wiedzial, że info pochodzi ode mnie, ale dziennikarz twierdził, że to nie wywiad, i że autoryzacja nie jest wymagana, gdyż za rzetelność przytoczonej wypowiedzi odpowiada on sam. Szczerze mówiac, nie wiem gdzie przebiega granica, to było dawno a ja nie onteresowałem się aż tak bardzo prawem prasowym.

                  > Ekspert żyje z ekspertyz. A jeśli nie wiadomo, że ekspert jest ekspertem - prze
                  > staje być widoczny. Dlatego prawdziwy ekspert dba o obecność w mediach.

                  Tu bym się trochę spierał - jedni eksperci chcą byc widoczni w tabloidzie, inni gdzie indziej.

                  Co do "ubarwiania borsukami" - znowu zgoda.
                  • nikodem321 autoryzacja wywiadu - zniesławienie 212 KK 12.01.19, 11:41
                    pomruk napisał:


                    > O ile sie orientuję - po piewrsze, nie każdą rozmowę dziennikarz traktuje jako
                    > wywiad
                    > [...] ale dziennikarz twierdził, że to nie wywiad, i że au
                    > toryzacja nie jest wymagana, gdyż za rzetelność przytoczonej wypowiedzi odpowia
                    > da on sam.

                    Koledzy i koleżanki!
                    WYWIAD nie jest jakąś formą prawnie umocowaną. Wywiad - rozmowa to są wszystko prawnie formy nierozróżnialne.
                    Chlapnąłeś coś - dziennikarz ma prawo to zacytować.

                    Nie ma obowiązku autoryzacji wywiadu.

                    Dziennikarz autoryzuje wywiad, bo:
                    a) chce się upewnić, czy dobrze zrozumiał rozmówcę
                    b) chce mieć dowód, że to co usłyszał było przemyślaną opinią rozmówcy.
                    Zabezpiecza się przed zarzutami: "wywiad zmanipulowany", "zdania wyrwane z kontekstu"
                    c) zabezpiecza się przed zarzutem zniesławienia art 212 KK. Zabezpiecza się, że pomawia.
                    § 1. Kto pomawia inną osobę [...] o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania [...] podlega karze (DO)ograniczenia wolności."

                    i teraz to co straszy dziennikarzy najbardziej:

                    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu [...] za pomocą środków masowego komunikowania, podlega (DO) pozbawienia wolności do roku.

                    Zwróćcie uwagę: ograniczenia - pozbawienia wolności.

                    Podam przykład jak dziennikarze potrafią zniesławić, a jednocześnie nie można im postawić zarzutu z 212 KK.

                    UWAGA! TVN: "Urodziła w szpitalu martwe dziecko na podłodze".
                    Wydźwięk jest taki. Co to za straszny szpital?! Ci lekarze to jakieś potwory!
                    Kobieta rodzi na podłodze! Do tego dziecko urodzone jest MARTWE! ZGROZA!!!

                    Tymczasem sprawa miała naturalny przebieg i nawet innego toku mieć nie powinna.

                    Kobieta z obumarłą ciążą. Obumarły płód w macicy prawidłowo ułożony do porodu. Tylko czekać aż "siły natury" zakończą tę smutną historię. Niestety kobieta z "siłami natury" zamiast na łóżku, które miała, wolała współpracować na podłodze.
                    Jej wybór, ale mamy dziennikarski skandal i zniesławienie szpitala oraz lekarzy.

                    Niestety na zarzuty z KK art 212 nie ma szans.
                    Dziennikarz przedstawił fakty zgodnie z prawdą - wszystko się zgadza: "urodziła w szpitalu martwe dziecko na podłodze". Wszystko się zgadza.
        • kornel-1 Zasada Heisenberga :-) 05.01.19, 22:50
          w11mil napisała:

          > Czy to nie zbyt pochopna opinia? Profesor doktor habilitowany Stanisław Czaja j
          > est ekonomistą ekologicznym.

          I poniekąd fizykiem.
          "Należy przy tym pamiętać, że taki monitoring [ekosystemów = przyp. Kornel] nie może być zbyt rozbudowaną, w relacji do poszczególnych ekosystemów, formą ewidencji danych, ponieważ w środowisku przyrodniczym ujawniają się w szczególny sposób negatywne obrachunkowo konsekwencje zasady Heisenberga."

          Źródło: Pozaekonomiczne użytki środowiska przyrodniczego a usługi ekosystemów w świetle współczesnego rachunku ekonomicznego

          :-)))

          k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka