Gość: zaskoczony
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.05.05, 12:15
Pracuję w kompleksie starej, przedwojennej zabudowy w Szczecinie. Dwupiętrowy
budynek z wysokim, wielospadowym dachem i róznymi gzymsami, wykuszami itp.
Wczoraj w rynnie chodziła samica krzyżówki. Coś tam jadła. Potem chodziła po
gzymsach, potem siedziała na kominie - tam wyglądała wręcz komicznie.Kaczka
na kominie!!. Pote zwyczajnie odfrunęła. Nigdy nie sądziłem, że krzyżówka
potrafi wylądować na takim terenie.