bonobo44
10.06.05, 21:48
<<"future if the United States wants to have energy independence and reduce
the human influence on global climate," says Vujic (...) of Berkeley's
Department of Nuclear Engineering>>
www.coe.berkeley.edu/labnotes/0605/vujic.html
USA zuzywaja 1/3 zasobow energetycznych swiata
nie podpisaly prot.z Kioto - w ich wypadku to jedyny sposob (wymuszony
rosnaca konkurencja na rynku paliw) ograniczenia emisji... w ich wypadku
skladowanie materialow prom. to zaden problem - maja przeciez pustynie
Newada...
w naszym - wprost odwrotnie:
- wklad Polski do globalnego zanieczyszczenia jest mizerny (jak jednego
posledniego stanu USA)
- klopoty ze skladowaniem odpadow radioaktywnych nie sa nam potrzebne, udalo
nam sie tego "miodu" dotad uniknac, zostawmy go innym...
- polskie bezpieczenstwo energetyczne gwarantuja rodzime zasoby paliw
kopalnych - czy po to zamyka sie kopalnie (miliardy w wydobycie surowcow
energ. wyrzucone w bloto), zeby teraz wyrzucic kolejne dziesiatki miliardow i
do reszty pograzyc gospodarke?
- w czyim jest to interesie poza rosnacym w sile post-komunistycznym (?)
lobby atomowym (liczacym na mozliwosc oblowienia sie przy okazji dzielenia
lukratywnych kontraktow dla najwiekszych dostawcow tych horrendalnie drogich
technologii), jak dotad funkcjonujacym w wirtualnej galezi gospodarki?... (i
lepiej zeby tak zostalo)... bo na pewno nie w naszym i dzieci naszych dzieci,
na ktore spadnie wiekszosc kosztow (nie wliczanych przy budowie elektrowni
atomowych) - jak probuje nam to wmawiac obecna propaganda tego przemyslu,
ktora ostatnio ruszyla w naszym kraju z kopyta - "taniej" energii atomowej...