kredka87 06.12.05, 14:24 wiem, że na tym forum ten temat się już powtarzał, ale mógłby mi ktoś dokładniej to wytłumaczyć, na czym polegały te techniczne usterki? Pytam z ciekawości. Z góry dzięki za odp. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
absurdello Polegało to na ludzkiej głupocie ... 06.12.05, 16:01 o ile pamiętam to konkretnie na ręcznej próbie regulacji reaktora z wyłączonymi zabezpieczeniami, wskutek gwałtownego skoku mocy wywaliło chłodzenie a tam było zdaje się jednoobwodowe więc wszystko poszło w powietrze ale mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 poprzednie dyskusje - linki 08.12.05, 16:15 Uwzględniajac słuszny skądinąd pomruk Pomruka ;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=33130648 podam jedynie namiary na poprzednie dyskusje n/t temat na forum N: Czarnobyl - prawda czy fałsz ? (218) umfana forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28700549 Czarnobyl mniej groźny (157) Gość: Krzysiek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28648832 Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Przyczyna awarii Czarnobyla? Mam bardzo dobry 07.12.05, 10:18 tekst na ten temat. W katalogu zajęć na rok akademicki 2005/06 na naszym uniwerku przez pomyłke wpisano, że ja będę prowadził kurs pod nazwą "Energy Alternatives". W rezultacie jeden z renomowanych wydawców podręczników w USA przysłał mi, w charakterze reklamy, podręcznik, który nadaje się do tego kursu. Przeglądając książkę, znalazłem sporo ciekawych informacji - między innymi, bardzo dobry i zwięźle ujęty opis "łańcucha wydarzeń", które doprowadziły do katastrofy w Czarnobylu. Jest tego ok. strony i ja to magę przetłumaczyć i tutaj zamieścić, tylko muszę wydobrzeć z paskudnych dolegliwości gfastrycznych, które mnie dziś męczą. Z tego opisu dowiedziałem sie m. in. paru nowych dla mnie rzeczy. Mianowicie, że reaktor w Czarnobylu nie tylko miał produkować energię, ale również pluton do bomb jądrowych (innymi słowy, sowieci chcieli "piec dwie pieczenie" na raz). Z tego wynikała specyficzna konstrukcja reaktora, bardzo rózna od tych budowanych we Francji czy w USA, gdzie pluton robi się w osobnych reaktorach, a nie w cywilnych elektrowniach. Reaktor produkujący pluton musi mieć moderator nie wodny, jak w czysto cywilnych urządzeniach, a wodno-grafitowy. Również pręty paliwowe trzeba wyciągać już po krótkim okresie pracy, zaledwie po ok. 2 tygodniach, bo inaczej powstaje w nich zbyt dużo izotopu 240Pu, który przeszkadza - ładunek bomby musi bowiem składac sie z głownie z izotopu 239Pu, a 240Pu jest niepożądanym zanieczyszczweniem, którego praktycznie nie sposób oddzielić od tego "dobrego" (?) plutonu. W czysto cywilnych reaktorach pręty paliwowe wymiania sie nagół dopiero po trzech latach pracy. No i na czas wymiany reaktor sie wyłącza (naogół, robi to sie raz na rok i wymienia sie 1/3 paliwa). Z powodu swej "podwójnej roli", reaktor w Czarnobylu miał "otwartą" konstrukcję, umożliwiającą wymianę prętów bez zatrzymywania jego pracy. Czyli, nie miał masywnej pokrywy u góry. Jak konkretnie doszło do katastrofy, to jest w tym tekscie i ja za dzień-dwa spróbuję go przetłumaczyć i tutaj zamieścić. Pozdrawiam, t0g Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomruk Re: Przyczyna awarii Czarnobyla? Mam bardzo dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 10:36 Domyślam sie, co będzie w tym tekście, bo czytałem rekonstrukcje zdarzeń. Mówiąc w skrócie: przyczyna była niewiarygodna ludzka głupota. Czekamy (to do t0g) na szczegółowy opis. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Głupota 07.12.05, 10:56 Gość portalu: pomruk napisał(a): > Domyślam sie, co będzie w tym tekście, bo czytałem rekonstrukcje zdarzeń. Mówią > c > w skrócie: przyczyna była niewiarygodna ludzka głupota. Co do tego, to nie ma dwóch zdań! Głupota i wynikająca z niej nonszalancja w obchodzeniu się z instalcjami jądrowymi. Kiedyś zdarzyło mi się pracować przez ponad rok przy instalcjach jądrowychj w byłym ZSRR. Nie energetycznych, tylko małych, badawczych. Tam była nonszalancja na małą skalę, mniej potencjalnie groźna - a w Czarnobylu na wielką skalę, co dało w rezultacie wielka katastrofę... Ja pojechałem wtedy do ZSRR, mając już kilka lat stażu pracy przy reaktrorze EWA w Świerku. Sprawy bezpieczeństwa w Świerku były postawione absolutnie wzorowo! Przepisów przestrzegano rygorystycznie. Po tych doświadczeniach, zetknięcie sie z radziecką rzeczywistością w laboratorium reaktorowym wywołało u mnie wtedy prawdziwy szok. Przepisy mieli, owszem, bardzo nawet surowe - na papierze. Praktyka wyglądała całkiem inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Głupota 07.12.05, 11:22 Spotkałem się z czyms takim w Polsce. Dr chemii z Rosji taszczył po schodach gąsior z ok. 20 kg stężonego (98%)kwasu siarkowego. Mysmy pobledli, potem zatrzymaliśmy go, tłumacząc, że sa windy towarowe, specjalne wózki itd. A on patrzył na nas jak na dziwaków. PS. Taki kwas nie tyle parzy, co od razu odwadnia i zwęgla tkanki. PS2. Złośliwość do bonobo44: zakazać użycia kwasu siarkowego? Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 OSOBY DRAMATU 09.12.05, 01:36 << "W Wiedniu powiedziałem prawdę, lecz nie całą" - to słowa Walerija Legasowa o jego wystąpieniu na konferencji zorganizowanej przez MAEA4 w sierpniu 1986r5. Dokładnie jeden dzień po drugiej4 MAEA: Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. 5 Podczas ponad pięciogodzinnego wystąpienia nagrodzonego gromkimi oklaskami W.L. przekonał zgromadzonych, że podstawową przyczyną awarii było pogwałcenie instrukcji i zasad eksploatacji reaktora przez personel bloku. 6 Okoliczności i data niepewne: według innego źródła W.L. popełnił samobójstwo strzelając sobie w serce, dokładnie w pierwszą rocznicę katastrofy. rocznicy katastrofy syn znalazł ojca - pierwszego zastępcę dyrektora Instytutu im. I. Kurczatowa - powieszonego na klatce schodowej ich domu6. Walerij Legasow był jedną z tych osób, które żyły na tyle długo, aby unaocznić sobie schyłek starego świata. Zaczynała się pierestrojka, wkraczały reformy, jednak sposób dawnego myślenia ciągle tkwił głęboko w świadomości ludzi. Za "Czarnobyl" zostali skazani: Wiktor Briuchanow - dyrektor elektrowni - na 10 lat więzienia, Nikołaj Fomin - naczelny inżynier oraz Anatolij Diatłow - jego zastępca ds. bloków 3 i 4 - także na 10 lat, Borys Rogożkin - kierownik feralnej zmiany - na 5 lat, Aleksander Kowalenko - szef drugiego działu reaktorów - na 3 lata i Jurij Łauszkin - inspektor bezpieczeństwa oddelegowany do Czarnobyla - na 2 lata. Żony zmarłych operatorów: Akimowa i Toptunowa otrzymały zawiadomienie, że, w związku z zaistniałą sytuacją, postępowanie przeciwko ich mężom nie będzie podjęte. Zaczesane w tył siwe włosy, wąsy, przenikliwy, zimny wzrok - oto Wiktor Briuchanow; o swoim procesie mówił tak: "Nie, nie jestem winny. Wiem, że scenariusz został przygotowany przez władze wyższe. Wszystko przebiegło zgodnie z tym scenariuszem". Sprawa Czarnobyla była ostatnim radzieckim procesem pokazowym. Ludzi postawiono przed sądem i w prawdziwie Kafkowskiej atmosferze wydano wyroki; na mocy artykułu 44 wszystkich pozbawiono prawa do apelacji. Nagonka na winnych zaczęła się niemal od razu po katastrofie. Naród bał się promieniowania, a co gorsza nie rozumiał go. Sytuację trzeba było sprowadzić do spraw bardziej przyziemnych. Znalezienia winnych domagali się ludzie, domagał się świat, a nade wszystko Komitet Centralny. Dzisiaj, po tylu kłamstwach i przemilczeniach, już bardzo trudno ustalić, w jakim stopniu winę za awarię ponosili operatorzy. Po katastrofie nie tylko Rosjanie, ale i eksperci zachodni uznali, że zawinił człowiek. Z biegiem czasu opinia światowa nie była już tak jednomyślna. Odkryto wiele wypaczeń, błędnych interpretacji, przyznano, że reaktor nie odpowiadał normom bezpieczeństwa. W roku 1993 poddano rewizji sporządzony siedem lat wcześniej raport INSAG-1, w którym całą winą obarczono operatorów. Raport INSAG-7 złagodził ton, podniósł sprawę wadliwej konstrukcji reaktora, ale nie oczyścił z zarzutów Diatłowa, Akimowa i Toptunowa. Skazani nie mogli się jednak pogodzić z karą. Kiedy bliscy odwiedzali w więzieniu Diatłowa, ten był już tylko wrakiem człowieka: łysa głowa, sine plamy na całym ciele, chude ciało, na którym wisiało wytarte ubranie, na nogach ciężkie, więzienne buty. Przed śmiercią w 1995r. spowodowaną chorobą popromienną, w wywiadzie dla telewizji podkreślał: "Reaktor nie nadawał się do użytku. To była wina Instytutu Energii Atomowej. Reaktor nie spełniał wielu wymogów bezpieczeństwa. Katastrofa była nieunikniona". >> www.kano.grupaphp.com/brudnopisy/czarnobyl.php Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 na mocy artykułu 44 (nota bonobo) 09.12.05, 01:57 wszystkich pozbawiono prawa do apelacji..." jakże chętnie i łatwo i my wszyscy też ich tego prawa pozbawilismy 8(44 Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 "ludzka głupota" 07.12.05, 10:55 Przy okazji następnej takiej katastrofy, jakiś inny absurdello będzie znów winił "ludzką głupotę" a jakiś następca t0g poda na podobnym forum odnośniki do materiału ilustrującego ją w najdrobniejszych szczegółach. I co z tego !!! ??? Największą "ludzką głupotą" jest wchodzenie w te technologie krajów, które mają zapewniony byt energetyczny (jak Polska, Australia, RPA) w oparciu o rodzime surowce do czasu nieuniknionego przestawienia się świata na energię słoneczną... na ITER nie ma co moim zdaniem liczyć w realnej perspektywie możliwości technologicznych obecnego stulecia (parafrazując fragment dialogu znanej francuskiej produkcji: "najwięksi cwaniacy naszych czasów to fizycy kwadrygowi w drodze (itineris) na swoich kwadrygach" 8) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 13:16 Reaktor w Cz. miał zabezpieczenia, ale durni atomiści po kolei je wyłączali!!! Podobno którys się sprzeciwiał, ale został opieprzony przez przełozonych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 07.12.05, 16:16 Przyczyna awarii Tchernobylu byla przedewszyskim zla koncepcja reaktora BBWR ktory Rosjanie okreslali jako "uniwersalny" czyli mogacy sluzyc do funkcjonowania cywilnego i wojskowego ; po za tym nastapil podwojny blad ludzki .Bardzo dobra analiza tego wypadku znajduje sie w artykule Inside Thernobyl; polskie czesciowe tlumaczenie w : www.atomowe.kei.pl Awaria Tchernobylu byla sklasyfikowana w stopniu 7 ( na otwatej skali CEA od 0 do 7).Nalezy dodac ze Tchernobyl byl drugim wypadkiem sowietskiego reaktora, ,pierwszy mial miejsce w 1957 roku w miescie Kyshtym na Uralu i dotyczyl uzradzenia o prawie takiej samej mocy (1500MW); ze zdjec powietrznych uznano poczatkowo ten wypadek za probe broni atomowej taktycznej o ograniczonym obszarze zakazenia.Pozniej sklasyfikowano go jako wypadek silowni atomowej stopnia 7.W 1990 Rosja potwierdzila awarie nie podajac ilosci ofiar. Kazdy zna wypadek Three Mile Island z roku 1979 gdzie awaria reaktora potencjalnie wieksza niz w Tchernobylu byla spowodowana potrojnym bledem ludzkim ale rozwiazanie technologiczne reaktora zapobieglo jakiejkolwiek katastrofie zewnetrznej i nikt z obsugi centrali nie zostal ranny.(cf www.kd4dcy.net/tmi/ Inside Three Mile Island.TMI zostalo sklasyfikowane w stopniu 3. Wypadek w Kysthym jest ciekawy bo ani w 1957 ani potem nigdzie nie zanotowano zwiekszenia radioaktywnosci.Polska jest mniej wiecej tak oddalona od Uralu jak Francja od Czernobylu.Dzisiaj nie wiemy ile ludzi zginelo i ile zostalo ewakuowanych ale w promieniu 50km od Kysthym nie zanotowano nigdy zadnych patologii. Wedug danych eksploatacyjnych 500 reaktorow pracujacych od ponad 20 lat zostalo sklasyfikowane jako najbespieczniejsze urzadzenia na swiecie. Jakie by nie bylo miotanie sie przeciwnikow energii nuklearnch do 2030 roku zostanie zbudowanych jakies kilkadziesiat reaktorow na swiecie a po 2040 jakies kilkaset nowych reaktorow nie liczac wymiane central: francuskich ,angielskich ,niemieckich , szwedzkich no i litewskich.Nawiasem mowiac Litwa produkujac 85% energii elektrycznej z atomu wyprzedzila Francje ktora produkuje tylko 82%. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 07.12.05, 17:40 Katastrofa w Kisztymiu to b. ciekawa i jednoczesnie tajemnicza sprawa - Rosjanie się przez dziesiątki lat nie przyznawali, a CIA wiedziała, ale nie chciała tej wiedzy ujawnic. Jednak wg mnie to nie była awaria reaktora, ale wypadek w "przechowalni" goracych odpadów radioaktywnych. Temperatura wzrosła tak, że bunkier rozwaliło, i okropne świństwa (izotopy m. in. plutonu) wystrzeliły w atmosferę. Skażenie było okropne - wprawdzie w megakiurach takie sobie, ale pluton jest wyjątkowo toksyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 07.12.05, 17:41 A, jeszcze jedno - czy słyszeliście o sprawie jeziora Karaczaj? Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 07.12.05, 18:36 Nie slyszalem o tym jeziorze o ile ono nie bylo zwiazane z kompleksem nuklearnym w Mayak gdzie roznego rodzaju przecieki i wybuchy od 1949 do 1957 zatruly wiele jezior i rzeke Techa.Tutaj chodzilo o wypadki wojskowe o ktorych mam malo danych.Dokumentacja CEA(centre des etudes atomiques)zalicza Kysthym do wypadkow cywilnych ale duzo o tym nie wiadomo.Jednym z duzych wypadkow wojskowych na Zachodzie bylo Windscale w 1957. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 07.12.05, 19:43 Rzeczywiście, to był komkleks Majak. Do jeziora Karaczaj zlewano radioaktywne ścieki, najpierw troszeczke, a póxniej - wiadomo. W końcu lat 60-tych przyszła susza i jezioro po prostu wyschło. I wiatry rozwiały wszystie radioaktywne śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: statystyk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 22:04 Co do tragedii w Kisztymiu-nie znalazłem źródeł w necie, więc będe cytował z pamięci to, o czym słyszałem. Tam było składowisko odpadów, powstałych z produkcji plutonu z uranowych prętów paliwowych. Nacisk władz powodował, że składowano tam coraz "gorętsze" odpady. Nikt nie dbał o stan tego cmentarzyska, a gorące odpady powoduja wydzielanie ciepła. Pewnego dnia temperatura tak wzrosła (niektórzy mówią o awarii chłodzenia, inni o reakcji chemicznej), że ciśnienie wywaliło pokrywę składowiska i radioaktywne odpady, zawierajace pluton wydostały się na zewnątrz. Ewakuowano dziesiątki tysięcy ludzi, ale i tak ok. 10 tys. zmarło w wyniku choroby popromiennej (w ciągu ok. 30 lat). Ta historia jest z takich, że Rosjanie nie chcą się tym chwalić, więc może rzeczywisty przebieg wypadków był trochę inny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: statystyk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 22:18 I podobno Amerykanie zarejestrowali gwałtowny wzrost skażenia, ale jak to zrobili - nie wiadomo. W każdym razie źródła amerykańskie przez dziesięciolecia utajniały sam fakt, że wiedzą o Kisztymiu. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 08.12.05, 12:05 Silne skażenia daja sie wykryć nawet z satelitów. Detektory gamma udoskonalono już do tego stopnia, że już tak z dziesięć lat temu mówiło się o mozliwości wykrywania z satelitów atomowych łodzi podwodnych w zanurzenia, przez detekcję gamm z pracującego reaktora. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 09.12.05, 00:09 Coś mi się obiło o uszy, że katastrofę w Kisztymiu zarejestrowały satelity, mierzące promieniowanie gamma. I to były nie "szpiegowskie" satelity, tylko naukowe - ostatecznie to był rok 57/58, okres wysyłania pierwszych satelitów. Więc skażenie musiało być potężne. Słyszałem też taką historię, że Amerykanie podczepiali urządzenia do wagonów kolejowych i ciężarówek. Były to spektrometry gamma i bardziej wyrafinowane urządzonka. Rosjanie je odkrywali po jakimś czasie, ale co przekazały, to przekazały. Ijeszcze jedno: w tym czasie samoloty szpiegowskie U2 latały nad ZSRR jak chciały. I oczywiście jednym z głównych celów było badanie składu izotopowego promieniotwórczych zanieczyszczeń - z tego można się b. wiele dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtajemniczony Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:33 Te satelity to były chyba pierwsze amerykańskie "Explorery", wyposażone w liczniki Geigera-Mullera i licznik scyntylacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 09.12.05, 00:39 Chyba nie- Eksplorey nie przelatywały nad Rosją, miały za małe nachylenie płaszczyzny orbity, tzn. przelatywały głównie nad obszarami równikowymi, a nad ZSRR nie. Swoją drogą to było celowe: Amerykanie chcieli udowodnic, ze to misja cywilna, żeby zamaskować późniejsze plany wysyłania satelitów szpiegowskich, które już miały nachylenie ok. 90 stopni, czyli kontrolowały całą Ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 09.12.05, 00:50 słuszna uwaga Explorer 3 Parametry orbity : 195 x 2810 km; 116,04 m; 33,3°; e = 0,165894 Explorer 4 Parametry orbity : 257 x 2233 km; 110,41 m; 50,4°; e = 0,127936 wskazywałoby to na okno czasowe Explorera 4 poza Explorerami innych satelitów badawczych Amerykanie w tym roku nie mieli Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Explorery 09.12.05, 00:43 jesli tak, to musiał to być Explorer 1 (odkrył pasy Van Allena) Czas trwania : 1.II.1958 (03:47:56 UTC) - pozostawał na orbicie do 31.III.1970 (wejście w atmosferę) (miał zaledwie 16,5 cm średnicy) Explorer 3 (kontynuował ich badanie) Czas trwania : 26.III.1958 (17:31 UTC) - 28.VI.1958 (wejście w atmosferę) zaopatrzony w licznik promieniowania kosmicznego 14,1 kg lub Explorer 4(B) Czas trwania : 26.VII.1958 (15:07 UTC) - 5.X.1958 (wejście w atmosferę: 23.X.1959) Badania magnetosfery (mapowanie promieniowania Argus) 25,5 kg odpowiednio definiuje to możliwe "okna" katastrofy, o której mowa (raczej ten drugi lub trzeci) Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Explorery 09.12.05, 00:51 Tak, ale jak juz wspomniałem nie przelatywały nad Rosją. Ale późniejsze Eksplorery juz tak. Zresztą - skażenie trwa przez dłuższy czas. Wię może Amerykanie odkryli to z opóźnieniem? Tak czy siak, nie dowiemy się, jak to odkryli. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Explorery 09.12.05, 00:52 Więc chyba Explorer 4! O kurczę, odkrywamy tajemnice;) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Explorery 09.12.05, 01:09 pomruk napisał: > Więc chyba Explorer 4! O kurczę, odkrywamy tajemnice;) ;) w kazdym razie Kysztym lezy poniżej 56 stopnia szerokosci geograficznej północnej smiało mógl więc pozostawać na skraju pola widzenia E.4 257 x 2233 km; 110,41 m; 50,4° Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Explorery 09.12.05, 01:13 No rzeczywiście, zwłaszcza że detekcja gamma nie wymaga, by satelita przeleciał dokładnie w zenicie nad tym obszarem. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Explorer 4 09.12.05, 01:18 Czas trwania : 26.VII.1958 (15:07 UTC) - 5.X.1958 tzn. mamy lokalizację czasową z dokładnoscią do m-ca na przełom sierpnia i wrzesnia 1958... chyba, że rzeczywiscie mierzono juz tło po katastrofie (otwarte pytanie: ile to mogło sie utrzymywac i jaki był próg detekcji E.4?) Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Explorer 4 09.12.05, 01:26 Jeżeli skażenie było duże i na duzym obszarze, to nie da się tego tak szybko "wyczyścić". Więc moim zdaniem mogli to odkryć po jakimś czasie - np. po kilku tygodniach, a nawet miesiącach. Słyszałem taka historię, kt. opowiadał fizyk rosyjski kt. potem wyemigrował do Izraela. W rejonie Kisztymia były wysiedlone wioski, a także zamknięte drogi. Jednak dla "niektórych" te drogi były przejezdne, ale wisiały wielkie tablice z napisami w stylu "przejeżdżać jak najszybciej, zatrzymywanie się wzbronione". On przejeżdżał tamtędy i opisywał upiorne widoki porzuconych wsi i miasteczek. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Kysztym, nie Kisztym 09.12.05, 01:41 Sprawdziłem źródła i okazało sie, że nieprawidłowo zapisuję ( w polskim) nazwę tego miasta. To tak dla protokołu. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Kysztym, nie Kisztym 09.12.05, 01:51 zgadza się: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=33077315&a=33223216 tak czy owak dzieki - okazuje się, ze nawet bonobo uczy się przez całe życie ;) dobranoc, 44 pomruki na noc 8) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Kontrowersyjny Czarnobyl 09.12.05, 01:11 Wsłuchajmy się w głos naszych uczniów: << Nadal dużym zagrożeniem są elektrownie atomowe, które materiały nuklearne wykorzystują jako paliwo do produkcji energii. Najbardziej kontrowersyjną katastrofą w historii elektrowni jądrowych jest niewątpliwie awaria w Czarnobylu. Przez wiele lat tragedia ta uznawana była za najtragiczniejszą w XX wieku. W nocy 26 kwietnia 1986 roku, w czwartym reaktorze elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło do eksplozji, która rozerwała budynek i umożliwiła przedostanie się do atmosfery 50 ton substancji promieniotwórczych, głównie plutonu. Świat ogarnęła panika - zwielokrotniona przez broniącą dostępu do rzetelnych informacji cenzurę ZSRR. Według niektórych źródeł promieniowanie po katastrofie w Czarnobylu było 10 razy większe niż, to po wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie. Na bezpośrednie działanie wysokich dawek promieniowania jonizującego narażonych było 134 pracowników elektrowni jądrowej oraz tysiące członków ekip ratowniczych. Sam wybuch zabił 30 osób, natomiast ile ludzi zmarło w wyniku choroby popromiennej trudno jednoznacznie stwierdzić. Magazyn "USA Today" szacuje, że liczba zmarłych przekroczyła 10 tys. osób, rosyjski dwutygodnik "Echo Planety" podał informację, że zginęło 300 tys. osób, natomiast 13 października 1995r., agencja Reutera donosiła o 800 tys. dzieci dotkniętych skutkami czarnobylskiej awarii. Powstała chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się na niemal po całej Europie. W niektórych rejonach Szwecji radioaktywność przekroczyła normy nawet 10 tys. razy! Najbardziej ucierpiały tereny dzisiejszej południowej Białorusi oraz północnej Ukrainy, gdzie w obrębie skażonej ziemi mieszkało ponad 4 mln ludzi. Od 27 kwietnia do 7 maja 1986 roku ze skażonych terenów przesiedlono 116 tys. osób. Do dziś zamknięte pozostaje miasto Prypeć. W latach 1986-1987 w obu republikach ZSRR usunięto liczbę ciąż równą jednej trzeciej liczby wszystkich urodzonych w tym czasie dzieci w Europie Wschodniej. Zdesperowane kobiety rezygnowały z macierzyństwa, gdyż bały się rodzić mutanty. Jednak w ostatnich latach naukowcy, coraz częściej kwestionują tak ogromny rozmiar tej katastrofy. Z najnowszego raportu Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR), opracowanego przez 142 najwybitniejszych specjalistów z 21 krajów wynika, że rozmiary tragedii zostały znacznie wyolbrzymione. Fałszowanie rzeczywistych rozmiarów tragedii przypisuje się ekologom oraz rządom poszkodowanych państw, które na tragedii chcą zbić kapitał, wyłudzając od państw Europy Zachodniej i USA pieniądze na likwidację skutków katastrofy. Obecnie na ten cel USA i Europa Zachodnia wydała 800 mln dolarów, a z socjalnych przywilejów korzysta ponad 3 mln osób uznanych za poszkodowane wybuchem w Czarnobylu. >> 6plus.interklasa.pl/szesc/strony/str5480.htm Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 "była wiosna, a świat nie pachniał" 09.12.05, 01:26 "Dzisiaj największą zagadką są dla nas rzeczy, które miały miejsce w pierwszych miesiącach po katastrofie. Kiedy wsłuchujemy się, z jednej strony - w głosy naukowców, z drugiej - w relacje prostych ludzi, widzimy teatr absurdu, dziwną, okrutną groteskę. Opinie są skrajnie różne. Po tylu latach już chyba nikt nie pozna całej prawdy i nie przekona się jak było naprawdę. Możemy uwierzyć ludziom, którzy o tym co ich spotkało mówią ze łzami w oczach. Bardziej racjonalnym wyjściem wydaje się zaufanie naukowcom (fakt, że często sterowanym przez organy rządzące), którzy przyznają, że Czarnobyl był katastrofą, ale katastrofą wcale nie największą, podobną do setek innych. Rodzi się jednak pytanie czy w systemie, który powoli dogorywał, nie funkcjonował jeszcze stary aparat polityczny, który do perfekcji opanował kłamstwo i manipulacje? Ten sam aparat, który w 1957r. całkowicie wymazał z historii incydent w Kysztym na Uralu3. Dziś bardzo trudno dać jednoznaczną odpowiedź 3 Według ekspertów zachodnich wydarzyła się tam katastrofa nuklearna. Przypuszcza się, że setki osób umarły na chorobę popromienną. Do likwidacji awarii ściągnięto dwieście dziesięć jednostek wojskowych i około trzystu czterdziestu tysięcy żołnierzy. Wszystkie dane o jej skutkach utajniono, a całą dokumentację medyczną wysłano do zamkniętego atomowego miasta Obnińska. Napromieniowanych ludzi umieszczano w specjalistycznym szpitalu radiologicznym w Moskwie, na ulicy Szukinskiej. Nad reaktorem rósł sarkofag, który miał zahamować przenikanie radioaktywnych związków do atmosfery. Do jego wnętrza naukowcy wpuszczali roboty, aby dowiedzieć się czegoś o zachodzących tam nieustannie reakcjach. Amerykańskie, japońskie - pracowały kilka minut. Roboty akademika Łukaczewa do prac na Marsie przetrwały dwie godziny. Ludzi uspokajano, mówiono, że wszystko jest pod kontrolą. Jednak każdy i tak wiedział swoje. Zniknęły chrabąszcze, dżdżownice, w ogrodach i sadach znajdowano martwe krety. Kiedy spadł deszcz kałuże były żółte albo zielonkawe. Wysoka radiacja niekiedy blokowała zmysł zapachu. Zachodni dziennikarz relacjonował, że od początku pobytu w rejonach skażonych czuł się dziwnie, ale nie mógł zrozumieć dlaczego. W końcu rozwiązał zagadkę: była wiosna, a świat nie pachniał. Obserwowano dwa typy zachowań: ludzie, albo całkowicie bagatelizowali awarię, albo się bali lecz nie wiedzieli co robić. Byli przygotowani do wojny atomowej, ale nie do Czarnobyla." www.kano.grupaphp.com/brudnopisy/czarnobyl.php Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 OFIARY I LICZBY 09.12.05, 01:34 << Bilans Czarnobyla jeszcze długo nie zostanie zamknięty. Z reaktora do atmosfery przedostały się wielkie ilości radioaktywnych substancji, takich jak: jod 131, cez 137, stront 90, pluton 239; okres półrozpadu tego ostatniego wynosi 24360 lat. Skażone zostało 100 tysięcy km2; substancje radioaktywne dotarły nad Skandynawię, środkową Europę (w tym Polskę), pd-wsch Europę (zwłaszcza Grecję) i pn. Włochy; ewakuowano 130 tysięcy osób. Jak dotąd zanotowano zwiększony poziom zachorowań na leukemię7 u dzieci, choroby tarczycy i anemię, zmiany w układzie immunologicznym, a także doniesienia o przypadkach katarakty8, 7 Białaczka. 8 Zaćma. nie wyjaśnione stany znużenia, bólu głowy i depresji. Naukowcy donoszą, że sześć lat po katastrofie liczba zachorowań na raka tarczycy w rejonie Homla na Białorusi, urosła z czterech na rok (1986-89) do pięćdziesięciu pięciu (1991). Mówią też, że nie ma żadnych podstaw do wysuwania wniosków o mutacjach, którymi rzekomo miałaby być dotknięta ludność (a w szczególności dzieci) obszarów napromieniowanych. Mimo to, niektórzy uważają, że prawdziwy obraz recesywnych zmian genetycznych uzyskamy dopiero po kilku pokoleniach. Rozpacz i niezliczone narzekania na katastrofalny stan zdrowia mieszkańców stref napromieniowanych lub przesiedlonych z tych stref profesor Leonid Iljin - dyrektor potężnego instytutu Biofizyki - tłumaczy tak: "Dolegliwością na jaką cierpią ludzie jest: radiofobia, stan psychiczny, w którym każdą chorobę, od egzemy do zwyczajnego przeziębienia, przypisuje się promieniowaniu". Oficjalna liczba przypadków śmiertelnych Czarnobyla, podana niedługo po katastrofie, wynosi trzydzieści jeden. Do dziś nie została poddana rewizji i pojawia się w oficjalnych danych. >> www.kano.grupaphp.com/brudnopisy/czarnobyl.php Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Główne przecieki promieniowania: 09.12.05, 01:12 <<Windscale, W. Brytania - 1957 rok - 39 przypadków śmiertelnych do 1979 roku, związanych z promieniowaniem. Skażony obszar 800 km kwadratowych Three Mile Island , USA - 1979 rok – nie opublikowano liczby ofiar śmiertelnych - znaczne skażenia. Kysztym, Rosja - 1958 rok - obszar skażenia 1191 km kwadratowych. Czarnobyl, Ukraina - 1986 rok - 35 ofiar śmiertelnych w przeciągu 2 tygodni, 135 000 osób wysiedlonych. >> prace.sciaga.pl/43321.html Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Kysztym 1958 09.12.05, 01:13 << Najbardziej niebezpieczne są odpady radioaktywne, pochodzące głównie z elektrowni atomowych. Straszna katastrofa związana z odpadami nuklearnymi miała miejsce w 1958 roku w rosyjskim mieście Kysztym, gdzie prawdopodobnie składowano pozostałości po eksperymentach z bronią nuklearną. W wyniku eksplozji zbiornika z radioaktywnymi odpadami 30 wiosek zniknęło z powierzchni ziemi. Ponad 17 tys. osób ewakuowano, jednak przeszło 8 tys. z nich w ciągu 30 lat zabiła choroba popromienna. >> 6plus.interklasa.pl/szesc/strony/str5480.htm Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: co było przyczyną awarii Czarnobyla? 09.12.05, 01:39 <<Pierwszy blok czarnobylskiej elektrowni jądrowej został oddany do użytku w roku 1978, a trzy kolejne na początku lat 80. Olbrzymie reaktory typu RBMK2,2 RBMK: Reaktor Bolszoj Mosnosti Kanalnyj (Reaktor Kanałowy Wielkiej Mocy). chronione przed promieniowaniem betonowo-stalową osłoną o masie dwóch tysięcy ton, na zewnątrz okalane dodatkowo pięciometrową opoką biologiczną, dostarczały po 1000MW energii każdy. Nie bez powodu Czarnobyl był perełką na polu dokonań radzieckiej atomistyki... aż przyszedł fatalny kwiecień roku 1986 i planowane wyłączenie czwartego bloku w związku z jego remontem. Rzadką okazję postanowiono wykorzystać do przeprowadzenia dodatkowej, niemożliwej w normalnych warunkach, próby urządzeń. Jedno z doświadczeń miało wyjaśnić, czy w razie przerwy w zasilaniu energią elektryczną, turbogenerator obracając się siłą bezwładności, będzie w stanie wytworzyć przez czterdzieści, pięćdziesiąt sekund energię zdolną do utrzymania ruchu pomp, zanim nie zaczną działać zapasowe prądnice napędzane silnikami Diesla. 25 kwietnia rozpoczęto wyłącznie, które zostało jednak na kilka godzin wstrzymane i jego główna część przypadła w nocy z 25 na 26. O północy do elektrowni weszła nowa zmiana. Później był tylko szereg pomyłek, niejasnych instrukcji, bezradności. Była 01:23:44 kiedy reaktor wybuchł. "Usłyszeliśmy, albo raczej poczuliśmy wstrząs, tak jakby ktoś dla kawału popchnął krzesło, takie lekkie puknięcie. Jakieś 10 minut później włączył się alarm oznajmiający wysoki poziom promieniowania." Na tablicy kontrolnej gdzie na ogół paliło się 150 lampek, kilka sekund po wybuchu zapaliło się 100 kolejnych. Później lampki zgasły, zaległa cisza. >> www.kano.grupaphp.com/brudnopisy/czarnobyl.php Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 "Wybuch uznawano za niemożliwy..." 09.12.05, 01:43 <<Straż pożarna w Prypeci odebrała dramatyczne wezwanie: "Wszystkie wozy operacyjne wyjeżdżać! - Taneczka przyjedź natychmiast nasza elektrownia się pali. - O Boże! - Halo, tu VPCh 2 - Co się tam pali? - W głównym budynku nastąpił wybuch. Pali się blok 3 i 4. - Czy są tam ludzie? - Tak. - Leonid Aleksiejew. - Z powodu eksplozji pali się dach bloku 3 i 4. - Połącz mnie z Uriewem. - Operator VPCh 2 z Prypeci opowiedział mi co się stało. - Połącz mnie z Denisenką. - Dobrze, poślę Iwankowo i Paleskoje. Mam posłać wszystkich? - Tak, wszystkich, poślij wszystkich Tatiana." Paniki jednak nie było, raczej straszny bałagan. Nikt nie wiedział co się stało, nikt nie wiedział co robić. Nie uczono jak postępować w razie wybuchu reaktora. Powód? Wybuch uznawano za niemożliwy.>> <<W środku nocy wielu ważnych ludzi w Związku Radzieckim obudziły telefony. W Czarnobylu płonie reaktor. Co dokładnie się stało? Jakie są straty? Tego nie wiedział nikt. Połączenie telefoniczne z miastem było już odcięte. Nad ranem do elektrowni ściągają kolejni oficjele, KGB filmuje zniszczony reaktor, w Prypeci krążą plotki. Na ulicach miasta pojawiają się mundurowi w kostiumach jakby wyjętych z tanich filmów s-f, ulice czyszczone są niespotykaną wcześniej pianą, po drogach krąży dużo milicji, zakazana jest sprzedaż niektórych artykułów spożywczych. Prypeć jest jednak spokojna. Zapowiadają się piękne święta! Tymczasem w sztabie trwa burza mózgów. Po początkowym bagatelizowaniu skutków wybuchu, powoli staje się jasne, że państwo nie ma do czynienia ze zwykłą awarią. To wielka, być może ogólnoświatowa katastrofa; zagrożone jest życie setek tysięcy ludzi. Skostniały, socjalistyczny system nie jest jednak w stanie działać szybko. Brak fachowców, strach przed podjęciem odpowiedzialności, a także dodatkowo hamująca ustawa o tajności awarii w elektrowniach atomowych sprawiają, że Prypeć czeka na ewakuację całą dobę. Dopiero po tym czasie z głośników dobiega: "Uwaga! Uwaga! Z powodu wypadku w elektrowni atomowej poziom promieniowania w mieście Prypeć, przewyższa dopuszczalną normę. Dla własnego bezpieczeństwa, a w szczególności dla bezpieczeństwa dzieci, wszyscy mieszkańcy zostaną tymczasowo ewakuowani w rejon Kijowa. Ewakuacja rozpocznie się dzisiaj 27 kwietnia o godzinie 2. Autobusy będą dostępne w każdym miejscu. Prosimy o współpracę z milicją, która będzie nadzorować ewakuację." Komunikat kłamał. Ewakuacja miała być tymczasowa, ludzie mieli wrócić, ale nie wrócili i już nie wrócą. Przez dzisiątki lat 30- kilometrową strefę najwyższego skażenia będzie odgradzał od świata kolczasty płot. Zostanie wszystko tak jak było, czas się zatrzyma.>> www.kano.grupaphp.com/brudnopisy/czarnobyl.php Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 STALKERZY albo POŻEGNANIE JESIENI 09.12.05, 01:46 POŻEGNANIE JESIENI www.kano.grupaphp.com/brudnopisy/czarnobyl.php << Stare małżeństwo, wkrótce po wysiedleniu, wróciło do 30-kilometrowej strefy śmierci i żyje w niej do dziś, tak jak jeszcze parę innych osób. Reporterzy, którzy tu przyjadą, zechcą dowiedzieć się czegoś o ich życiu, zobaczyć słynne cmentarze techniki9. I wtedy okaże się, że niczego takiego już nie ma. Wszystko rozkradli ludzie i sprzedali na złom; prawdziwi stalkerzy10 radzieckiej rzeczywistości. Na pytanie o zdrowie dziadek 9 Chodzi głównie o silnie napromieniowany sprzęt wojskowy, pozostawiony przez armię w strefie najwyższego skażenia. 10 Bohaterowie nihilistycznej powieści Arkadija i Borysa Strugacckich "Piknik na skraju drogi" drogi". Przemytnicy, którzy szmuglowali z tzw. stref (miejsc lądowań obcej cywilizacji) niezwykłe artefakty, narażając przy tym swoje życie i zdrowie. U ich dzieci występowały ciężkie mutacje, a oni sami zazwyczaj szybko ginęli podczas kolejnej, nieudanej wyprawy do strefy. odpowie, że do promieniowania, tak jak do alkoholu, można się przyzwyczaić. Babcia z uśmiechem na przeoranej zmarszczkami twarzy zaproponuje przyjezdnym ziemniaki z domowej uprawy. Oni grzecznie odmówią i wrócą do domu.>> Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Bonobciu, nie zmyślaj 09.12.05, 22:46 Dane dotyczące napromieniowania w wyniku katastrofy w Three Mile Island jak najbardziej opublikowano, choćby tutaj: www.nrc.gov/reading-rm/doc-collections/fact-sheets/3mile-isle.html Dawka otrzymana przez przeciętnegomieszkańca okolicy, jak się szacuje, wyniosła ok. 1 mrem. Czyli tyle, ile Matka Natura serwuje tym mieszkańcom w okresie ok. 3 dni. Dawki otrzymane przez personel elektrowni moga być ustalone z większą dokładnością, bo ci ludzie zawsze muszą nosić idywidualne dozymetry. Dawkę tę podano jako ok. 100 mrem. Jest to bardzo niewielka dawka. Ja przez wiele lat z rzędu - kiedy pracowałem na codzień przy reaktorze - dostawałem po kilkaset mrem rocznie i jakoś żyję. Trudno byłoby obronić tezę, że okoliczna ludnośc otrzymała wtedy większą dawkę, niż sam personel elektrowni. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Bonobciu, nie zmyślaj 09.12.05, 23:07 No właśnie. Rozmawiałem kiedys ze "swiatłym" osobnikiem , kt. się znał na dawkach - wtedy byłem jeszcze młody i niedoświadczony. I jeżeli chodzi o "napromieniowanie" w w wyniku "katastrofy" w Three Mile Island, to on rżał ze śmiechu. Niestety, oficjalnie nie mógł tego mówić. (to było jeszcze przed Czernobylem). Podawał wiele przykładów, których już nie pomnę, ale rzeczywiście 1 mrem to śmieszna dawka. Wielu ludzi zapomina, że "naturalna" dawka zależy od rodzaju skał podłoża , a także np. od wysokości (skrajny przykład-Tybet). Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: Bonobciu, nie zmyślaj 09.12.05, 23:11 Po co od razu tybet? Mieszkancy Kletna w kotlinie kłodzkiej dostaja rocznie po okolo 150 - 200 mrem, zaleznie od tego jak wiatr zawieje i z ktorej strony haldy po wydobyciu uranu mieszkaja... Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Bonobciu, nie zmyślaj 09.12.05, 23:19 A o tym to nie słyszałem. Natomiast wiem, że zwiększoną dawkę dostaja osoby mieszkajace w pobliżu elektrowni, opalanych węglem. Teraz nie przytoczę danych. Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: Bonobciu, nie zmyślaj 09.12.05, 23:35 Kiedys, ladnych nascie lat temu w Szwecji robiono badania warunkow pracy aby ustalic "dodatek za warunki szkodliwe" dla pracownikow roznych sektorów przemysłu. Jak zrobili badania w jakiejs rafineri to sie okazalo ze wedlug pomiarow najwieksze dawki promieniowania przyjelo trzech faciów co przerzucali wajchy w stacji pomp i pilnowali zeby rurociagi przesylowe nie ciekly. Zapanowala konsternacja, bo co niby mialo ich napromieniowac?. Po dokladnym sprawdzeniu odkryto ze tych trzech "wajchowych" napromieniowywało się od izotopu potas-40, uzywanego jako marker przy przesylaniu roznych produktow przerobu ropy naftowej rurociagami:). Zrobila sie lekka panika, ale ku powszechnemu zdumieniu gdy zaczeli ich badac to wyszlo ze ta trojka jako jedyna nie brala zwolnien lekarskich - nawet za przeziebienie - od kilku lat, a wyniki badan mieli takie, ze starannie selekcjonowani kandydaci na kosmonautów to byli przy nich anemiczne zdechlaki :) Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Bonobciu, nie zmyślaj 10.12.05, 00:03 A ja kiedyś widziałem, jak licznik scyntylacyjny wykazał wzrost zliczeń po wdmuchnięciu dymu papierosowego (w porównaniu z powietrzem)! Nawiasem, osobiście wykryłem WODÓR (w postaci pierwiastkowej, H2) w dymie papierosowym (chromatografia gazowa, tak sobie żartowaliśmy, badając dziwne rzeczy). A co do potasu, to na studiach to było klasyczne ćwiczenie w laboratorium radiochemii (chemikiem, nie fizykiem jestem). Ogromna większość ludzi nie wie, że potas jest promieniotwórczy, ale o tym już było. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Bonobciu, nie zmyślaj 10.12.05, 00:17 Zeby nie było na mnie;) - papierosy są szkodliwe z wielu innych przyczyn niż promieniowanie. Na przykład tlenek węgla. No i oczywiście węglowodory wielopierścieniowe. No i oczywiście ... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Czy trudno byłoby obronić tezę t0g? 29.11.06, 21:45 t0g napisał: > Trudno byłoby obronić tezę, że okoliczna ludnośc otrzymała wtedy większą > dawkę, niż sam personel elektrowni. niby dlaczego trudno? panowie siedzący w szczelnych, klimatyzowanych pomieszczeniach i decydujący o tym, gdzie i kiedy "uchylić" zawór bezpieczeństwa? nic łatwiejszego... wiadomo, że elektrownie zrzucają do atmosfery gazy promieniotwórcze w ponoć wyłacznie "bezpiecznych" rozcieńczeniach... (a kto to tak naprawdę kontroluje?) gdy przyjdzie co do czego nie zawahają się "zrzucić" ile tylko trzeba, byle tylko uniknąć kolejnego Czarnobyla... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&a=30084818 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jedyną przyczyna organizacyjną było podjęcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:47 testów czy obsługi remontowo techniczej.Dla porównania z Polski: historia.spdxc.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=112&Itemid=174 30 VII 1974 Rozpoczyna pracę Warszawska Radiostacja Centralna w Konstantynowie k.Gąbina. Radiostację o mocy 2000 kW (dwa nadajniki o mocy 1000 kW każdy, prod. szwajcarskiej firmy BROWN BOVERI) wyposażono w najwyższy na świecie półfalowy maszt antenowy 646,8 m. Głównym projektantem był inż. J.Polak, generalnym realizatorem inż. J.Węcławek. Radiostacja gąbińska pokrywała swym zasięgiem 100% terytorium Polski w porze dziennej, a w porze nocnej odbierana była daleko poza terenem Europy. 8 VIII 1991 Wskutek błędu popełnionego w trakcie wymiany liny odciągowej runął maszt radiostacji gąbińskiej. Emisję Programu 1 na fali długiej przejęła ponownie radiostacja raszyńska, co ograniczyło zasięg dobrego odbioru Programu 1 do ok. 70% ludności Polski. Wydaje się,że trudniej podjąć utrzymanie obiektów niż je skonstruować. Odpowiedz Link Zgłoś