Dodaj do ulubionych

owoce z cmentarza

IP: *.bredband.comhem.se 02.08.07, 17:03
mam takie pytanie. otoz bardzo dawno temu jak bylem jeszcze pacholeciem
poszlismy na cmentarz w celu odwiedzenia grobu dziadka. rosla tam leszczyna
czy sliwka, juz nie pamietam, w kazdym razie owocowala. chcialem zjesc pare
owocow ale wtedy ciotka mnie skarcila mowiac, ze te owoce sa zatrute bo
drzewo rosnie na cmentarzu i przez korzenie zywi sie tym co zostalo ze
zmarlych. czy to ma jakis sens czy ciotka powiedziala mi jeszcze jedna urban
legende?
Obserwuj wątek
    • Gość: leonard3 Re: owoce z cmentarza IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.07, 18:43
      Czy sa zatrute? E, chyba nie. Raczej troche jak kanibalizm bo w sliwce niektore
      atomy z dziadka sa. Ha,ha,ha,ha,ah
      • petrucchio Re: owoce z cmentarza 02.08.07, 19:15
        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

        > Czy sa zatrute? E, chyba nie.

        Nigdy nie wiadomo. Może ciocia znała jakiś sekret rodzinny, który mógł skutkować
        np. nadmiarem arsenu w glebie w okolicach dziadka?
    • zetkaf Re: owoce z cmentarza 02.08.07, 19:54
      A myslisz, ze owoce z ogrodka to cos innego? Albo leszczyna z lasu? Takie same
      odchody ptasie, rozlozona padlina dzikow, itp.
      To juz raczej nie urban legend, ale ciemnota wiochowa. Choc przynajmniej dzieki
      temu uczysz sie szacunku dla cmentarza i zmarlych ;)
    • llukiz Re: owoce z cmentarza 03.08.07, 00:34
      > zmarlych. czy to ma jakis sens czy ciotka powiedziala mi jeszcze jedna urban
      > legende?

      to nie urban tylko wilicz legend :)
      czyli legenda wiejska. Twoja ciotka gadała bzdury. Smacznych śliwek z cmentarza
      życzę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka