Gość: maciej
IP: *.bredband.comhem.se
02.08.07, 17:03
mam takie pytanie. otoz bardzo dawno temu jak bylem jeszcze pacholeciem
poszlismy na cmentarz w celu odwiedzenia grobu dziadka. rosla tam leszczyna
czy sliwka, juz nie pamietam, w kazdym razie owocowala. chcialem zjesc pare
owocow ale wtedy ciotka mnie skarcila mowiac, ze te owoce sa zatrute bo
drzewo rosnie na cmentarzu i przez korzenie zywi sie tym co zostalo ze
zmarlych. czy to ma jakis sens czy ciotka powiedziala mi jeszcze jedna urban
legende?