24.11.07, 18:50
Dziś przypada 148 rocznica opublikowania pewnej interesującej książki:

tinyurl.com/ylp7ax
Obserwuj wątek
    • madcio Re: Rocznica 24.11.07, 19:28
      Za dwa lata będzie święto. :)
    • Gość: roterupel Czy książka ta dotyczy także człowieka i w jakiej IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.07, 21:41
      mierze?
      • petrucchio Dotyczy człowieka... 24.11.07, 22:32
        Gość portalu: roterupel napisał(a):

        ... w całej rozciągłości, choć można to wyczytać raczej między wierszami.
        Zapewne spodziewając się tak czy owak grubszych kłopotów, Darwin nie wypowiadał
        się zbyt otwarcie na temat _Homo sapiens_ w "The Origin of Species", zaznaczając
        tylko mimochodem (str. 488):

        In the distant future I see open fields for far more important researches.
        Psychology will be based on a new foundation, that of the necessary acquirement
        of each mental power and capacity by gradation. Light will be thrown on the
        origin of man and his history.

        Ale już 12 lat później wydał "The Descent of Man", a w kolejnym roku "The
        Expression of the Emotions in Man and Animals".
        • roterupel A więc Darwin uważał homo sapiensa za takie 25.11.07, 12:58
          samo zwierze jak inne?
          Różnica wynikała jedynie ze złożoności bilogicznej organizmu czy
          też dostrzegał jakąś różnicę "jakościowa"?
          • petrucchio Re: A więc Darwin uważał homo sapiensa za takie 25.11.07, 13:45
            roterupel napisał:

            > samo zwierze jak inne?

            Każde zwierzę jest "inne".

            > Różnica wynikała jedynie ze złożoności bilogicznej organizmu czy
            > też dostrzegał jakąś różnicę "jakościowa"?

            Człowiek nie jest bardziej złożony biologicznie niż inne organizmy. Nawet
            rozmiar genomu ludzkiego nie jest nadzwyczajny. Nasze DNA zawiera dwa razy
            więcej par zasad niż pszczoła, ale za to czterdzieści razy mniej niż genomy
            prapłetwca abisyńskiego i niektórych płazów ogoniastych z rodziny odmieńcowatych
            (a to jeszcze nic w porównaniu z niektórymi amebami). Mózg mamy ogólnie "w
            porzo", ale słonie i walenie mają mózgi większe, z kilkakrotnie większą ogólną
            liczbą neuronów i porównywalną złożonością neokorteksu. Gdyby się ktoś upierał,
            że liczy się nie wielkość mózgu, ale stosunek masy mózgu do masy ciała, to
            delfiny butlonosy prawie nam dorównują, a wiewióreczniki zdecydowanie górują nad
            nami.

            Niewątpliwie wyróżniamy się inteligencją, ale do jakiego stopnia, to będzie
            wiadomo dopiero wtedy, kiedy ktoś wypracuje porządną definicję inteligencji.
            Uważam za prawdopodobne, że o naszym sukcesie nie zdecydowała sama inteligencja
            (której nie sposób odmówić wielu zwierzętom), tylko raczej wyjątkowe zdolności
            porozumiewania się (dokładniej: powstanie języka), dzięki którym jednostkowe
            inteligencje ludzkie stały się podstawą kulturowej "superinteligencji".
            • roterupel A ta wyróżniona inteligencja ludzka jest wynikiem 25.11.07, 14:33
              jakiś innych procesów niż ewolucyjnych?
              Nie zastanawia Cię co mogłoby być powodem takiego "wyróżnienia"
              właśnie ludzkiej inteligencji?
              • petrucchio Re: A ta wyróżniona inteligencja ludzka jest wyni 25.11.07, 15:00
                roterupel napisał:

                > jakiś innych procesów niż ewolucyjnych?

                Raczej nie. Jak już zaznaczyłem, inteligencji ludzkiej nie uważam za wyjątkową.
                Nie sądzę, żeby istniała przepaść między inteligencją ludzką a "zwierzęcą".
                Zwróciłem uwagę na jeden aspekt inteligencji: sprawność komunikacyjną i to, co
                się z nią wiąże. To jedno zdecydowanie nas wyróżnia, ale nie ma w tym nic, co
                nie mogłoby wyewoluować w sposób naturalny.

                > Nie zastanawia Cię co mogłoby być powodem takiego "wyróżnienia"
                > właśnie ludzkiej inteligencji?

                A musi być jakiś powód? Co było powodem wyróżnienia ptaków i nietoperzy jako
                kręgowców zdolnych do aktywnego lotu? Kiedy pojawia się cecha dająca wyraźną
                przewagę ewolucyjną, dobór naturalny premiuje każde, nawet drobne usprawnienie
                związane z tą cechą. Sprawność intelektualna plus komunikacja językowa na pewno
                należą do tej kategorii.
                • roterupel Re: A ta wyróżniona inteligencja ludzka jest wyni 25.11.07, 15:18
                  Czy jakieś inne zwierze potrafi zniszczyć fizycznie naszą planetę w
                  każdej chwili jesli tylko tego zechce?
                  Czy jakieś inne zwierze ziemskie potrafi ją upuścić i zamieszkać na
                  innej planecie lub w przestrzeni kosmicznej?
                  Dalej w "ludzkiej inteligencji" nie dostrzegasz czegoś co trudno
                  jest wytłumaczyć logicznym następstew procesów ewolucyjnych?

                  Uważasz,że to sprzeżenie zwrotne dodatnie - inteligencja ^język
                  również powstało przypadkiem czyli KONIECZNOŚCIĄ ewoluowania układu
                  zamknietego jakim jest kosmos?
                  • petrucchio Re: A ta wyróżniona inteligencja ludzka jest wyni 25.11.07, 16:12
                    roterupel napisał:

                    > Czy jakieś inne zwierze potrafi zniszczyć fizycznie naszą planetę w
                    > każdej chwili jesli tylko tego zechce?

                    Nie, ale my też nie potrafimy, przynajmniej na razie. Możemy swoim postępowaniem
                    doprowadzić do zagłady niektórych gatunków, w tym własnego, ale to trudno uznać
                    za powód do szczególnej chluby.

                    > Czy jakieś inne zwierze ziemskie potrafi ją upuścić i zamieszkać na
                    > innej planecie lub w przestrzeni kosmicznej?

                    Nie, ale znów nie przesadzajmy. Ty tego nie potrafisz zrobić, ja też nie. Nigdy
                    nie poleciałem w kosmos i raczej nie polecę. latają inni niejako w imieniu całej
                    ludzkości, ale to jest to, o czym mówiłem: dzięki sieci porozumienia między
                    ludźmi jesteśmy jako współpracująca zbiorowość mądrzejsi i potężniejsi, niż
                    indywidualnie. Przyznaję, że to wyróżnia człowieka spośród innych gatunków, ale
                    nie widzę w tym nic nienaturalnego. W innej skali termity czy pszczoły też mają
                    "inteligencję kolektywną".

                    > Dalej w "ludzkiej inteligencji" nie dostrzegasz czegoś co trudno
                    > jest wytłumaczyć logicznym następstew procesów ewolucyjnych?

                    Nie. Słowo honoru, że nie dostrzegam.

                    > Uważasz,że to sprzeżenie zwrotne dodatnie - inteligencja ^język
                    > również powstało przypadkiem czyli KONIECZNOŚCIĄ ewoluowania układu
                    > zamknietego jakim jest kosmos?

                    Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli, ale wszystko w ewolucji ma początek w
                    przypadkowych zmianach
                    • roterupel Mój drogi Petrucchio! 25.11.07, 16:39
                      W sieci jest zatrzęsienie artykułów i publikacji na temat darwinizmu
                      i jego filozoficznych nastepstw-ewolucjonizmu, nie brakuje też
                      treści kreacjonistycznych podważających ewolucjonizm i w
                      konsekwencji darwnizm, i nakazujacych próbować rozumieć go inaczej
                      niż czynią to naukowcy o światopogladzie ateistycznym.
                      Niepotrzebnie więc zasypujesz mnie jednostronną argumentacją i
                      kłamliwie odpowiadasz na moje, jakże proste przecież, pytania,
                      na,które odpowiedzi już padły dawno i wśród naukowców i w prasie (
                      niebezpieczęństwo nuklearne).
                      Na temat możliwosci opuszczenia naszej planety przez rodzaj ludzki
                      znowu mijasz się z prawdą.
                      Piszesz,że niedostrzegasz oczywistej, dla każdego poprawnie
                      wnioskujacego człowieka, owej WYJĄTKOWOŚCI ludzkiej inteligencji -
                      było nie było, matki AI.
                      Wobec popwyższego i wytworzonej sytuacji nie widzę większego sensu
                      kontynuowania rozmowy. Szekspir także Petrucchia uważał za
                      spryciarza a nie za człowieka poszukujacego głębszej wiedzy na
                      tematy, o których rozmawialiśmy.
                      • petrucchio Re: Mój drogi Petrucchio! 25.11.07, 17:29
                        roterupel napisał:

                        > W sieci jest zatrzęsienie artykułów i publikacji na temat darwinizmu
                        > i jego filozoficznych nastepstw-ewolucjonizmu, nie brakuje też
                        > treści kreacjonistycznych podważających ewolucjonizm i w
                        > konsekwencji darwnizm, i nakazujacych próbować rozumieć go inaczej
                        > niż czynią to naukowcy o światopogladzie ateistycznym.

                        Kreacjonizm nie jest w stanie podważyć ewolucjonizmu, bo pochodzi z innej bajki.
                        Kreacjoniści, jak wiele razy zauważano na tym forum, nie mają ani własnej
                        spójnej "teorii kreacjonistycznej", ani nie prowadzą własnych badań, ani nie
                        ogłaszają sprawdzalnych przewidywań. Pretensje koncepcji w rodzaju
                        "inteligentnego projektu" do statusu teorii naukowej są po prostu bezpodstawne.

                        > Niepotrzebnie więc zasypujesz mnie jednostronną argumentacją i
                        > kłamliwie odpowiadasz na moje, jakże proste przecież, pytania,
                        > na,które odpowiedzi już padły dawno i wśród naukowców i w prasie (
                        > niebezpieczęństwo nuklearne).

                        Choćbyś odpalił wszystkie naraz głowice atomowe i temojądrowe, nie zniszczysz
                        Ziemi. Można w ten sposób zniszczyć ludzkość
                        • roterupel Nie trzymasz się ściśle tematu rozmowy.Dygresje, 25.11.07, 18:22
                          które czynisz to polemiczne wybiegi a nie rzeczowa argumentacja.
                          ps
                          Ładunek nuklearny umieszczony w odwiercie, jaki wykonać może
                          człowiek ( ponad 7km ) powinien - na co wskazuje symulacja
                          komputerowa - "odłupać" wystarczająco wielki, ale niejednolity,
                          kawał Ziemi i doprowadzić w ten sposób, poprzez gwałtowną zmianę jej
                          orbity,do katastrofy całego naszego układu słonecznego.
                          • enzo0 Re: Nie trzymasz się ściśle tematu rozmowy.Dygres 25.11.07, 18:25
                            1. Skąd to wiesz?
                            2. Jakie to ma znaczenie?
                            3. Dinozaury też próbowały ;)
                            • roterupel Poznać niemądrego po dowcipach jego 25.11.07, 18:35
                              1- portal NASA
                              2- sam sobie odpowiedz poprzednio przeczytawszy wszystkie posty
                              petrucchia.
                              3- nie mam wiedzy o tym co próbowały dokonać dinozaury w tej materii.
                              • enzo0 Re: Poznać niemądrego po dowcipach jego 25.11.07, 18:39
                                Pytałem sie Ciebie.
                                Zwłaszcza jakie to ma związek z teorią ewolucji. I nie odpowiadaj ogólnikami bo
                                to obciach. Wyglądasz jak troll albo inny leonard.

                                Enzo
                                • roterupel Masz racje. 25.11.07, 18:42
                                  • enzo0 Doczekamy się jakiejś merytorycznej odpowiedzi? 25.11.07, 18:51
                                    Doczekamy się jakiejś merytorycznej odpowiedzi, czy dalej będizesz trolował. Bo
                                    unikanie dyskusji świadczy jedynie o tym, że nie masz argumentów i próbujesz
                                    ludziom wciskać Jodkowską ciemnotę.

                                    Enzo
                              • petrucchio Re: Poznać niemądrego po dowcipach jego 25.11.07, 18:44
                                roterupel napisał:

                                > 1- portal NASA

                                A dokładniej? Bo sam jestem ciekaw. Gdzie w portalu NASA piszą, jak za pomocą
                                ładunku nuklearnego wytrącić Ziemię z orbity i spowodować katastrofę kosmiczną?
                                Wiem, że zastanawiano się, czy warto próbować w ten sposób likwidować
                                potencjalnie zagrażające nam asteroidy, ale w porównaniu z Ziemią (prawie sześć
                                kwadrylionów kilogramów masy) asteroida jest takim sobie pyłkiem. Podaj dokładny
                                link albo odwołaj zarzut, że mijam się z faktami.
                                • enzo0 Re: Poznać niemądrego po dowcipach jego 25.11.07, 18:46
                                  Myślę, że się nie doczekasz. wyczuwam trola.
                                • roterupel Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 19:17
                                  ograniczenia jakie w dostępie do tej tematyki maja nie-Amerykanie.
                                  Zarzutu nie odwołuje poniewaz takiego nie stawiałem.
                                  Pisałem natomiast o kłamstwie Twoim.
                                  • madcio Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 19:33
                                    > Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na
                                    > ograniczenia jakie w dostępie do tej tematyki maja nie-Amerykanie.
                                    Patrz pan, dawno nie mieliśmy takiego, co by się zapierał i łgał w żywe oczy. :)

                                    Skoro nie możesz podać linku, nie masz dowodu, że twoja rewelacja jest
                                    prawdziwa. Zaś wiele, bardzo wiele innych rzeczy (od praw fizyki poczynając)
                                    świadczy o tym, że eksplozja nuklearna na dnie 7km szybu może zrobić trochę
                                    ciekawych rzeczy, jednak nie mających się nijak do odłupywania kawała Ziemi w
                                    kosmos, co miałoby zmienić ziemską orbitę i sprowadzić katastrofę na nasz układ
                                    słoneczny.

                                    Jeśli dalej twierdzisz, że coś takiego jest możliwe, z pewnością będziesz w
                                    stanie odpowiedzieć mi na następujace pytania:
                                    - Jaka była moc tego ładunku nuklearnego w tej symulacji?
                                    - Jaką masę miałby w przybliżeniu ów oderwany kawał ziemi i z jaką prędkością by
                                    on oddalał się od reszty naszej planety? Przybliżone wymiary tegoż kawałka
                                    również mile widziane.
                                    - Jaka byłaby zmiana orbity Ziemi? Mam na myśli, jaki byłby konkretny ciąg
                                    zdarzeń dalej oraz co by stanowiło efekt, czyli "katastrofę całego naszego
                                    układu słonecznego".
                                    • roterupel Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 19:58
                                      1- ca 60 megaton
                                      2- wskutek symulowanego wybuchu w rowie Mariańskim Ziemia pękła na
                                      trzy podstawowe części w stosunku mas 1:3x1o^9 :6x10^15
                                      3- tego nie potrafiono zasymulować.
                                      • madcio Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 21:46
                                        > 1- ca 60 megaton
                                        Czy wiesz, że w skali naszej planety to mniej niż pierdnięcie komara? Ziemia w
                                        swojej historii dostała kamulcami, które miały siłę uderzenia MILIONY razy
                                        większą od tych śmiesznych "60 megaton".

                                        > 2- wskutek symulowanego wybuchu w rowie Mariańskim
                                        Uhm, Rów Mariański ma głębokośc ok. 11 km. To nie podawane przez ciebie 7 km,
                                        ale tę sprzecznośc odpuszczę, bo nikt nie powiedział, że trzeba ten ładunek
                                        odpalić na samym dnie Rowu.

                                        Tak czy owak, 7 czy 11 km nie robi różnicy. Że się spytam, czy wiesz, jaką
                                        średnicę ma nasza planeta?

                                        > Ziemia pękła na trzy podstawowe części
                                        Sprzeczność. "pękła na trzy podstawowe części" to zupełnie co innego niż
                                        "odłupać wystarczająco wielki, ale niejednolity, kawał Ziemi". To drugie
                                        sugeruje, że większość planety została cała, tylko ten odłupany kawał gdzieś
                                        sobie poleciał. Teraz zaś twierdzisz w zasadzie, że planeta rozpirzy się na kawałki.

                                        Serio uważasz, że do tego wystarczy 60-megatonowe pierdnięcie na głębokości 7 km
                                        - mniej niż zadrapanie na "ciele" planety? :))) Halooo, słyszano na twojej
                                        Różowej Planecie o czymś takim jak grawitacja? Druga prędkość kosmiczna? O takim
                                        drobiadżdżku jak PRAWA FIZYKI?

                                        Te twoje chrzanione części... nawet gdyby jakimś mieczem Boga rozcięto naszą
                                        planetę na kawałki (nie rozrzucając ich), to by one natychmiast z sobą się
                                        połączyły ponownie. A rozrzucenie ich wymagałoby przezwyciężenia ich wzajemnego
                                        przyciągania się grawitacyjnego, co wymagałoby GIGANTYCZNYCH ilości energii.

                                        > w stosunku mas 1:3x10^9:6x10^15
                                        Gdzieś zgubiłeś jednostki. Co to ma być, kilogramy, wiorsty na dwa tygodnie,
                                        kwintale na hektar? Bez nich te cyferki nie mają żadnego znaczenia.

                                        > 3- tego nie potrafiono zasymulować.
                                        To skąd wiadomo, że spowodowałoby to katastrofę układu słonecznego?

                                        I co z tym linkiem do portalu NASA z ta rewelacją? Może jak tam zajrzymy to
                                        wszystko stanie się jasne?
                                        • petrucchio Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 22:41
                                          madcio napisał:

                                          > > w stosunku mas 1:3x10^9:6x10^15

                                          > Gdzieś zgubiłeś jednostki. Co to ma być, kilogramy, wiorsty na
                                          > dwa tygodnie, kwintale na hektar? Bez nich te cyferki nie mają
                                          > żadnego znaczenia.

                                          No nie, nie mów, że nie mają. To są proporcje, więc brak jednostek jest
                                          usprawiedliwiony. Potraktujmy je poważnie, tak na próbę. Masa Ziemi to 6*10^24
                                          kg. Podzielmy ją w podanych proporcjach, czyli:

                                          Kawałek A: 1
                                          Kawałek B: 3*10^9 = 3000000000
                                          Kawałek C: 6*10^15 = 6000000000000000

                                          Pierwszy kawałek to zaniedbywalny okruszek przy dwóch pozostałych. Miałby masę
                                          ok. miliona ton, czyli sześć razy mniej, niż piramida Cheopsa. Jak wobec tego
                                          można mówić o rozpadzie Ziemi na "trzy podstawowe części", nie bardzo wiem. Ale
                                          jedźmy dalej. Pozostałe dwie części są do siebie w proporcji 1:200000, co
                                          oznacza wyrwanie z Ziemi i wyrzucenie w kosmos z drugą prędkością kosmiczną
                                          mniej więcej jednej dwustutysięcznej jej masy, czyli ok. trzydziestu trylionów
                                          kilogramów. Jeśli w symulacji dokonała tego bomba o mocy 60 Mt TNT, to znaczy,
                                          że jeden kilogram trotylu może wysłać w kosmos masę pół miliona ton. Innymi
                                          słowy, kilkanaście kilo trotylu (coś jak bomba lotnicza z I wojny światowej)
                                          powinno wystarczyć, żeby wynieść daleko w Układ Słoneczny wspomnianą piramidę
                                          Cheopsa. I pomyśleć, że kiedy odbywałem służbę wojskową, marnowaliśmy podobną
                                          ilość tego bezcennego środka podczas ćwiczeń z umiejętności saperskich na
                                          poligonie. :))
                                          • roterupel Znajomość algebry doprawdy imponująca. Znajomość 26.11.07, 09:45
                                            warunków modelowania ( użytych funkcji i równań)okazała się
                                            nieistotna dla poprawnego wnioskowania ze stosunku mas finalnych.
                                            • petrucchio Doczekamy się tego linku? 26.11.07, 10:19
                                              Pokazuję tylko, że podane przez ciebie "proporcje" są równie absurdalne, jak
                                              cała reszta historii o bombie rozsadzającej Ziemię.
                                              • roterupel Wyniki symulacji są obarczone błędem natomiast 26.11.07, 10:39
                                                Twoja interpretacja tych wyników jest obłędnie publicystyczna.
                                                • petrucchio Obarczone błędem? 26.11.07, 10:43
                                                  Po prostu absurdalne, kropka. Moja hipoteza jest taka, że żadnej symulacji nigdy
                                                  nie było, tyle że zabrnąłeś już po uszy w wykręty i głupio ci się wycofać.
                                                  • roterupel Traktuję swój występ na forum nauka bardzo 26.11.07, 12:26
                                                    poważnie. Napisałem co wiedziałem i imię popperowskiej definicji
                                                    wiedzy potrafię swoja wiedze obronić racjonalną argumentacją.
                                                    Możesz a nawet powinieneś powątpiewać w wiarygodność swojej
                                                    interpretacji faktów, kóre uzyskała NASA i które przedstawiłem na
                                                    tym forum. Naukowym forum.
                                                    ps
                                                    Mówi Ci coś ksywka Buller?
                                                    www.eti.pg.gda.pl/55lat/artykuly/Katedra_Algorytmow_i_Modelowania_Systemow.pdf
                                                    Który z nich to Andrzej - winowajca i nie Amerykanin?
                                                  • petrucchio Cieszę się, że traktujesz to poważnie, 26.11.07, 13:09
                                                    roterupel napisał:

                                                    ... bo ja nie mam zamiaru tego odpuścić.

                                                    > poważnie. Napisałem co wiedziałem i imię popperowskiej definicji
                                                    > wiedzy potrafię swoja wiedze obronić racjonalną argumentacją.

                                                    Proszę, proszę. Dawaj tę argumentację, a przede wszystkim dane, na które się
                                                    powoływałeś. A jeśli nie istnieją, przyznaj to wreszcie.

                                                    > Możesz a nawet powinieneś powątpiewać w wiarygodność swojej
                                                    > interpretacji faktów, kóre uzyskała NASA i które przedstawiłem na
                                                    > tym forum. Naukowym forum.

                                                    Panie mądralo: jeśli ktoś mi mówi, że zdaniem NASA Księżyc jest zbudowany z
                                                    zielonego sera, to przede wszystkim powątpiewam w wiarygodność tego kogoś, a nie
                                                    np. w dane NASA albo we własną zdolność do logicznego rozumowania. Na razie nie
                                                    przedstawiłeś żadnych "faktów, które uzyskała NASA". Przedstawiłeś kupę
                                                    oczywistych bredni, na poparcie których nie masz nic, nawet odsyłaczy do źródeł,
                                                    z których rzekomo pochodzą. Nie wiem, być może takie są standardy etyczne i
                                                    dialektyczne w kręgach kreacjonistów, ale ponieważ jesteśmy na Forum Nauka,
                                                    domagam się konkretów zamiast odwracania kota ogonem i obrażania inteligencji
                                                    współdyskutantów. Cóż za równia pochyła: zaczynasz obiecujący dialog w stylu
                                                    sokratejskim, a potem, przyłapany na wciskaniu drobnego kitu, nie potrafisz się
                                                    do tego przyznać i z Sokratesa robi się drobny krętacz.

                                                    > Mówi Ci coś ksywka Buller?
                                                    > Który z nich to Andrzej - winowajca i nie Amerykanin?

                                                    A mówi ci coś angielskie wyrażenie "red herring"? Czekam najpierw na konkrety w
                                                    sprawie "faktów, które uzyskała NASA".
                                                  • roterupel Albo dane albo argumentacja. Wybieraj! 26.11.07, 13:51
                                                  • petrucchio Jeśli każesz mi wybierać, wolę dane... 26.11.07, 13:56
                                                    ... bo argumentacja bez danych jest bezwartościowa.
                                                  • roterupel Re: Jeśli każesz mi wybierać, wolę dane... 26.11.07, 14:51
                                                    1:3x10^9:6x10^15
                                                  • petrucchio Re: Jeśli każesz mi wybierać, wolę dane... 26.11.07, 15:13
                                                    roterupel napisał:

                                                    > 1:3x10^9:6x10^15

                                                    To już było. To nie są dane, tylko bełkot. Powiedzieć, że Ziemia rozpada się na
                                                    "trzy podstawowe części" w podanych proporcjach, to dokładnie to samo (tylko w
                                                    innej skali), co odłupać z głazu o masie dwóch ton jeden okruch o masie jednego
                                                    grama oraz pyłek o masie jednej trzymiliardowej grama, widoczny tylko pod silnym
                                                    mikroskopem, po czym twierdzić, że głaz rozpadł się na trzy podstawowe części.
                                                    Kilka liczb każdy potrafi napisać. Nie można ich nazwać danymi, póki nie
                                                    pokażesz, skąd je wziąłeś. Gdzie jest źródło?
                                                  • petrucchio Kolego Roterupel, czekam na źródło twoich "danych" 26.11.07, 15:41
                                                    Lubisz Poppera? OK, stawiam hipotezę:

                                                    Nigdy nie widziałeś w portalu NASA opisu symulacji rozbijania Ziemi na kawałki
                                                    za pomocą ładunków termojądrowych. Odnośne "dane" albo sam wymyśliłeś, albo
                                                    bezmyślnie skopiowałeś od kogoś, kto nie ma pojęcia o fizyce ani nawet
                                                    rachunkach, w których występują duże liczby. Twierdzę, że nie potrafisz mnie
                                                    odesłać do jakiegokolwiek poważnego źródła, które by uwiarygodniło twoją bajeczkę.

                                                    To, co napisałem powyżej, to nie są oszczerstwa, przed którymi nie mógłbyś się
                                                    bronić. Przeciwnie
                                                  • roterupel To jest postawa naukowca? 26.11.07, 15:50
                                                  • petrucchio Tak. Sprawdzanie wiarygodności danych... 26.11.07, 15:54
                                                    ... to bardzo ważna część podejścia naukowego.
                                                  • roterupel Ależ Ty nie masz nic wspólnego z trudem naukowca! 26.11.07, 15:59
                                                    Ty zyjesz opowiadaniem o WYNIKACH badań naukowych, nie mając, przy
                                                    tym, zrozumienia dla ich DONIOSŁOSCI.
                                                  • petrucchio Spójrzcie, jak skręca się przygwożdżony troll 26.11.07, 16:05
                                                    roterupel napisał:

                                                    > Ty zyjesz opowiadaniem o WYNIKACH badań naukowych, nie mając, przy
                                                    > tym, zrozumienia dla ich DONIOSŁOSCI.

                                                    A na czym polega doniosłość twojego łgarstwa? Chyba tylko na tym, że ujawnia
                                                    publicznie poziom moralny i merytoryczny faceta, który zjawił się tutaj z
                                                    wypisaną na sztandarze misją poszukiwania prawdy i demaskowania nędzy
                                                    ateistycznej nauki. Oto, obywatele, typowy przykład zdemaskowania, którego tak
                                                    domagał się...
                                                  • madcio Re: Ależ Ty nie masz nic wspólnego z trudem nauko 26.11.07, 20:16
                                                    > Ty zyjesz opowiadaniem o WYNIKACH badań naukowych, nie mając, przy
                                                    > tym, zrozumienia dla ich DONIOSŁOSCI.
                                                    Doniosłość jest nic nie warta, jeśli zmyślona. A o to cię oskarżamy, że wyssałeś
                                                    swoje rewelacje z palca.

                                                    A to oskarżenie bardzo łatwo obalić. Wiesz, jak. Link!
                                                  • roterupel Co zrozumiełeś z Bibli? 26.11.07, 21:54
                                                  • madcio A może tak na temat? 27.11.07, 20:08
                                                    Link, link, link.

                                                    Gdzie ten link z "portalu NASA" o katakliźmie na skalę układu słonecznego
                                                    wskutek odpalenia 60-megatonówki 7 km pod ziemią? No gdzie? Gdzie?

                                                    Dawaj link, potem pogadamy.
                                                  • roterupel Dlaczego używasz innych nicków? 26.11.07, 14:53
                                                  • petrucchio Ja? Nigdy w życiu 26.11.07, 15:00
                                                    Występuję tu wyłącznie jako Petrucchio.
                                                  • roterupel 8<3 26.11.07, 15:29
                                                  • petrucchio Pod jakim innym nickiem występuję, twoim zdaniem? 26.11.07, 15:43
                                                    Powiedz, ubawimy się wspólnie.
                                                  • roterupel Przestań ględzić i ...szanuj osiągnięcia techniki. 26.11.07, 15:51
                                                  • petrucchio Konkrety proszę... 26.11.07, 16:00
                                                    ... bo do zarzutu, że jesteś bezczelnym łgarzem, dołożę zarzut bezpodstawnego
                                                    oszczerstwa. Loguję się od ponad dwóch lat jako Petrucchio i jest to jedyny
                                                    nick, jaki posiadam na tym forum. Insynuacje w stylu "a ja coś wiem, ale nie
                                                    powiem", są dobre w przedszkolu, nie między ludźmi dorosłymi. Powiedz wyraźnie,
                                                    co masz na myśli (jeśli masz coś do powiedzenia), albo potraktuję cię jak
                                                    pospolitego trolla.
                                                  • roterupel Jesteś wielonickowcem.Z tego samego komputrera 26.11.07, 16:16
                                                    ( identyczny IP) pisze wiele osób podpisujących się różnymi nickami.
                                                  • petrucchio To interesujące... 26.11.07, 16:29
                                                    roterupel napisał:

                                                    ... podaj proszę ten IP i moje rzekome alternatywne nicki. Daję ci na to (albo
                                                    na odwołanie oszczerstwa) pół godziny, równo do 17:00. Ja już naprawdę nie żartuję.
                                                  • petrucchio Hej, Roteruplu! Masz jeszcze 10 min 26.11.07, 16:49
                                                    petrucchio napisał:

                                                    > ....równo do 17:00. Ja już naprawdę nie żartuję.
                                                  • petrucchio Czas minął, proszę trolla... 26.11.07, 17:04
                                                    ... ale dam ci jeszcze kilka minut na zdemaskowanie mojej rzekomej
                                                    wielonickowości, żeby nie było, że nie dostałeś szansy. Potem powiem ci
                                                    dokładnie, co o tobie myślę.
                                                  • Gość: leonard3 Petrucchio, nie siadaj mu na gardle. IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.07, 17:39
                                                    Petrucchio jestesmy pod wrazeniem twojej pracowitosci, heroizmu w
                                                    niszczeniu malego geszefcirza rotourupella. Ten czlowiek wazyl sie
                                                    zarabiac na forum ,co natychmisast rozpalilo twa zawisc. Bo ty
                                                    drogi Perrucchio jestes typowy Polaczek , sam nie masz a innyn
                                                    zazdroscisz.
                                                    Co nie zmienia faktu , ze cie lubie pomimo , ze jestes z
                                                    podwarszawskiej wsi Podkowa Lesna a ja z dyplomatycznej czesci
                                                    dzielnicy Saska Kepa w Warszawie, co stanowi dozgonny powod twego
                                                    komplesku nizszosci jaki w stosunku do mnie masz. ha,ha,ha,ha,ha,ha,
                                                  • petrucchio Re: Petrucchio, nie siadaj mu na gardle. 26.11.07, 17:58
                                                    Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                                    > Petrucchio jestesmy pod wrazeniem twojej pracowitosci, heroizmu w
                                                    > niszczeniu malego geszefcirza rotourupella. Ten czlowiek wazyl sie
                                                    > zarabiac na forum ,co natychmisast rozpalilo twa zawisc. Bo ty
                                                    > drogi Perrucchio jestes typowy Polaczek , sam nie masz a innyn
                                                    > zazdroscisz.

                                                    Leonardzie, co mnie obchodzi jego zarobek? Każdy zarabia na swoje utrzymanie,
                                                    jak potrafi. Niech tam sobie ludziska klikają na reklamę Amazon na jego serwisie
                                                    i niech on też ma z tego jakiś grosz. Nie jestem zawistny. Nie lubię tylko
                                                    świętoszków, którzy zjawiają się tu pod pozorem prowadzenia rozmów o filozofii
                                                    nauki, etyce i innych wzniosłych rzeczach, a sami należą to tego typu filozofów,
                                                    co obok gmachu górnolotnych ideałów mieszkają w stróżówce albo w psiej budzie,
                                                    jak powiedział ktoś złośliwy (chyba Kierkegaard). Sam widzisz, że to łgarz i
                                                    oszczerca. Jak dostanie małą nauczkę, wyjdzie mu to na zdrowie, bo nie będzie
                                                    się pętał w miejscach, gdzie może zrobić z siebie pośmiewisko. A jeśli przemyśli
                                                    sobie swoje błędy, może na przyszłość zmądrzeje.

                                                    > Co nie zmienia faktu , ze cie lubie pomimo , ze jestes z
                                                    > podwarszawskiej wsi Podkowa Lesna a ja z dyplomatycznej czesci
                                                    > dzielnicy Saska Kepa w Warszawie, co stanowi dozgonny powod twego
                                                    > komplesku nizszosci jaki w stosunku do mnie masz.
                                                    > ha,ha,ha,ha,ha,ha,

                                                    Niczego ci nie zazdroszczę, bracie. Daję ci słowo, że i IQ, i cm mam tyle, ile
                                                    mnie (i nie tylko mnie) potrzeba do szczęścia. Zresztą lubię cię tak samo, jak
                                                    ty mnie.
                                                  • roterupel Petrucchio, Tyś głuptasem! 26.11.07, 21:59
                                                    Ilość słów, które wypisałeś oddaje głębie Twojej naiwnej wiary we
                                                    własny rozum.
                                                    To oznaka schizofrenii reaktywnej.Klinika potrzebna. Niezapomnij o
                                                    laptopie.
                                                    ps
                                                    Żaden z moich studentów nie interpretował tak "niefachowo" danych z
                                                    nasowskiej symulacji.
                                                  • petrucchio A, jesteś, bratku... 26.11.07, 22:01
                                                    ... więc jak będzie z tymi nickami? Kto jeszcze na tym forum nadaje z mojego
                                                    komputera?
                                                  • roterupel Czy wiesz o jakie skutki odpowiedzi zabiegasz? 26.11.07, 22:06
                                                  • petrucchio Jak już wspomniałem... 26.11.07, 22:08
                                                    ... infantylne insynuacje możesz sobie wsadzić w [niedomówienie]. Wyzywam cię,
                                                    żebyś dowiódł tego, co powiedziałeś.
                                                  • roterupel Odmawiam takiego przeprowadzenia dowodu. 26.11.07, 22:11
                                                    Przyczyny podałem.
                                                  • petrucchio Słucham? 26.11.07, 22:14
                                                    roterupel napisał:

                                                    > Przyczyny podałem.

                                                    Z jakich przyczyn nie możesz mnie zdemaskować jako "wielonickowca"? Nie
                                                    zauważyłem, żebyś podawał jakiekolwiek. Chyba że masz na myśli przyczynę
                                                    faktyczną: że łżesz jak pies, ale chyba nie to miałeś na myśli.
                                                  • roterupel Zdemaskowanie= przyznanie 26.11.07, 22:19
                                                  • petrucchio Proszę państwa, oto troll 26.11.07, 22:24
                                                    Nazywa się Roterupel i przyszedł do nas z krainy trolli zwanej Serwis
                                                    Filozoficzny Wiara a Nauka

                                                    www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/

                                                    Mieszkańcy tej krainy bardzo się martwią o cudzą moralność i o to, że z powodu
                                                    zainteresowania niektórymi dziedzinami Nauki, na przykład Teorią Ewolucji,
                                                    ludzie mogą stać się źli, stracić Wiarę i pójść do Piekła. Dlatego od czasu do
                                                    czasu któryś z trolli zjawia się na Forum Nauka, żeby zachęcić nas wszystkich do
                                                    poszukiwania Prawdy, Dobra oraz innych wyższych wartości.

                                                    Trolle są przekonane, że bez ich pomocy nikt nie potrafi zrozumieć, na czym te
                                                    wartości polegają. Dlatego trolle najpierw zagajają miłą i kulturalną rozmowę o
                                                    Nauce i Filozofii, ale zaraz potem przechodzą do rzeczy i pokazują, jak to
                                                    brzydko, kiedy ktoś zachowuje się źle. Wtedy ci, którzy to widzą, czują
                                                    obrzydzenie i przysięgają sobie, że sami nigdy nie postąpią tak, jak ten
                                                    paskudny troll.

                                                    Na przykład troll wymyśla drobne kłamstewko, po czym, żeby się do niego nie
                                                    przyznać, wymyśla większe Kłamstwo, a potem jeszcze większe Łgarstwo, z którego
                                                    już w żaden sposób nie potrafi się wykręcić. Potem oskarża kogoś o nieuczciwość
                                                    i łamanie netykiety, nie mając na to żadnych dowodów i wiedząc, że jego
                                                    oszczerstwo zostanie przygwożdżone, a on sam naje się wstydu.

                                                    "Po co?
                                                  • roterupel Wiedziałem,ze nie wiedziałeś jak postepować 26.11.07, 22:27
                                                    powinien człowiek uprawiający zawodowo naukę.
                                                  • Gość: braat1 Re: Proszę państwa, oto troll IP: *.chello.pl 26.11.07, 22:33
                                                    Zastanawiam ie ktory jest bardziej wkurzajacy, ten, czy Leonard?
                                                  • roterupel Ten. 26.11.07, 22:39
                                                    Ma > IQ
                                                  • Gość: braat1 Re: Ten. IP: *.chello.pl 26.11.07, 22:46
                                                    > Ma > IQ
                                                    WieszLEonard ma IQ 168 i jest colonelem i PhD i MD, to nie
                                                    przelewki, aha i ma jeszcze 48 cm. Poza tym mozna sie domyslac, ze
                                                    on chce cos przekazac, czego nie mozna powiedziec o tobie.
                                                  • roterupel Re: Ten. 26.11.07, 22:51
                                                    Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na
                                                    miarę jego zdolności.
                                                    W klubie "dwudziestopięcio calowców" - Burnsa leonard3 mógłby tylko
                                                    sprzatac i polewać zimną wodą.
                                                  • roterupel Dobranoc 26.11.07, 22:56
                                                  • Gość: znudzony Re: Ten. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 23:54
                                                    roterupel napisał:

                                                    > Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na
                                                    > miarę jego zdolności.

                                                    Swięte słowa Misiu. Ty ze swoim rozumkiem specjalnej troski nie nadajesz się do
                                                    dyskusji na FN. Żeby tu próbować oszukiwać i kłamać, potrzeba kogoś bardziej
                                                    rozgarniętego.
                                                  • madcio Re: Proszę państwa, oto troll 27.11.07, 20:11
                                                    Roterupel jest śmieszniejszy. Leoś się przejadł już dawno, a nowy troll to, cóż,
                                                    właśnie coś nowego. Ale pewnie szybko zniknie - jak szczęście dopisze to zniknie
                                                    zanim zacznie być nudny. :)
                                                  • kniaz.igor Kto tu jest trollem??? 27.11.07, 00:00
                                                    Petruccio, sam prowokujesz ludzi podajac linki do publikacji,
                                                    ktorych zaden porzadny czlowiek nie moze czytac inaczej jak tylko
                                                    okadziwszy wpierwej izbe i tylko w obecnosci egzorcysty ze swiecona
                                                    woda i gromnica.
                                                    Moze jednak sprobujesz uwierzyc, ludzie wierzacy SA szczesliwsi od
                                                    niewierzacych (tak jak pijak jest szczesliwszy od trzezwego, jak to
                                                    zlosliwie zauwazyl G.B.Show).

                                                    Koncze, bo juz pogasili swiatla i jakis debil dorwal sie do
                                                    bezpiecznikow i zaraz mi wywali kompa. Pa,

                                                    Napoleon, Cesarz
                                                  • petrucchio Re: Kto tu jest trollem??? 27.11.07, 00:22
                                                    kniaz.igor napisał:

                                                    > Petruccio, sam prowokujesz ludzi podajac linki do publikacji,
                                                    > ktorych zaden porzadny czlowiek nie moze czytac inaczej jak tylko
                                                    > okadziwszy wpierwej izbe i tylko w obecnosci egzorcysty ze swiecona
                                                    > woda i gromnica.

                                                    Nie pomyślałem o tym. Szatańskie Wersety! Jadowite miazmaty bezbożnego
                                                    bluźniercy! Czym można odkazić komputer po czymś takim?

                                                    > Moze jednak sprobujesz uwierzyc, ludzie wierzacy SA szczesliwsi od
                                                    > niewierzacych (tak jak pijak jest szczesliwszy od trzezwego, jak to
                                                    > zlosliwie zauwazyl G.B.Show).

                                                    Ci, co tu trollują, też są tacy szczęśliwi? Tylko skąd w nich tyle frustracji i
                                                    fałszu? Z nadmiaru szczęścia?

                                                    > Koncze, bo juz pogasili swiatla i jakis debil dorwal sie do
                                                    > bezpiecznikow i zaraz mi wywali kompa. Pa,
                                                    >
                                                    > Napoleon, Cesarz

                                                    Bonne nuit, Sire!
                                                  • Gość: braat1 Re: Petrucchio, Tyś głuptasem! IP: *.chello.pl 26.11.07, 22:03
                                                    Czy moze te badania NASA, byly wspolfinansowane przez SICIS i
                                                    nadzorowane przez colonela Andrew Leonarda, PhD i MD?
                                                  • roterupel Standard International Component Identifiers 26.11.07, 22:10
                                                    jeśli o to pytasz nie sponsorował, o ile dobrze wiem, tego kierunku
                                                    badań.
                                                    Sponsorowali Rosjanie.
                                                  • enzo0 Haha - jak trol zmienia temat dyskusji !!! 26.11.07, 16:50
                                                    Typowy kreacjonista - zmienić temat na coś nieistniejącego!
                                                  • petrucchio Guano mu z tego przyjdzie... 26.11.07, 16:57
                                                    enzo0 napisał:

                                                    > Typowy kreacjonista - zmienić temat na coś nieistniejącego!

                                                    Teraz zapędził się sam w kozi róg na dwóch frontach, obstając przy dwóch równie
                                                    głupich kłamstwach. Czy to typowe dla wychowanków Jodkowskiego, czy ten tutaj
                                                    jest wyjątkowym okazem? Prawdę mówiąc, wolę już King Konga, który coś czytuje i
                                                    bywa, że przyznaje się do błędu.
                                                  • enzo0 Re: Guano mu z tego przyjdzie... 26.11.07, 17:12
                                                    petrucchio napisał:

                                                    > enzo0 napisał:
                                                    >
                                                    > > Typowy kreacjonista - zmienić temat na coś nieistniejącego!
                                                    >
                                                    > Teraz zapędził się sam w kozi róg na dwóch frontach, obstając przy dwóch równie
                                                    > głupich kłamstwach. Czy to typowe dla wychowanków Jodkowskiego, czy ten tutaj
                                                    > jest wyjątkowym okazem?

                                                    Nie wiem jaka jest średnia, nie widziałe ich na tyle. Ten zdecydowanie jest
                                                    najsłabszy intelektualnie z tych co widziałem. Zachowuje się jakby miał 13 lat.

                                                    > Prawdę mówiąc, wolę już King Konga, który coś czytuje i
                                                    > bywa, że przyznaje się do błędu.

                                                    King Kong inteligentny nawet w miarę jest, ale z tego co widzę wyczerpał swoje
                                                    mozliwości. Ostatnie jego podrygi jakie zanotowałem były nudne i powtarzalne,
                                                    nie rozwinął się od pamiętnego pierwszego ataku.

                                                    Enzo.
                                                  • Gość: leonard3 Guano mu z tego przyjdzie i tobie tez IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.07, 17:47
                                                    Po tej idiotycznej dyskusji nie majacej zwiazek z tematem
                                                    darwinowskim guano dla nas wszystkich
                                                  • Gość: leonard3 Reasumujac IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.07, 17:54
                                                    Darwin byl moralnym ojcem zbrodni ateizmu, takich jak zaglodzenie na
                                                    smierc 5 milionow Ukraincow przez Darwinowskich ateistow.
                                                    Atiesci z tego forum sieja znowu zatrute ziarno ateistycznej
                                                    Darwinistycznej propagandy , ktorej kulminacja beda jeszcze
                                                    straszniejsze zbrodnie ludobojstwa.
                                          • petrucchio Dla ścisłości: 26.11.07, 14:20
                                            petrucchio napisał:

                                            > Pozostałe dwie części są do siebie w proporcji 1:200000

                                            Ups! Zjadłem jedno zero. Powinno być 1:2000000. Zanim ktoś inny wytknie mi ten
                                            błąd, poprawiam obliczenia:

                                            ... co oznacza wyrwanie z Ziemi i wyrzucenie w kosmos z drugą prędkością
                                            kosmiczną mniej więcej jednej *dwumilionowej* jej masy, czyli ok. trzech
                                            trylionów kilogramów. Jeśli w symulacji dokonała tego bomba o mocy 60 Mt TNT, to
                                            znaczy, że jeden kilogram trotylu może wysłać w kosmos masę *50000* ton. Innymi
                                            słowy, *sto kilkadziesiąt* kilo trotylu (coś jak bomba lotnicza z *II* wojny
                                            światowej) powinno wystarczyć, żeby wynieść daleko w Układ Słoneczny wspomnianą
                                            piramidę Cheopsa.

                                            PS Oczywiście "standardowa" siła wybuchu TNT różni się od rzeczywistej, ale
                                            ponieważ rzeczywista siła wybuchu kilograma prawdziwego trotylu jest nawet nieco
                                            większa niż "1 kg TNT" (= 4,184 MJ), nie wpływa to na poprawność powyższego
                                            rozumowania.
                                            • roterupel korekta przeprowadzona dzięki pochwale algebry? 26.11.07, 14:59
                                              • petrucchio Taki już jestem skrupulat... 26.11.07, 15:14
                                                ... że jak zauważę błąd, staram się go poprawić, Zwłaszcza u siebie.
                                                • roterupel Przestań udawać naukowca. 26.11.07, 16:17
                                                  • petrucchio Udawanie naukowców... 26.11.07, 16:31
                                                    ... pozostawiam kreacjonistom.
                                          • madcio Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 26.11.07, 20:08
                                            > > > w stosunku mas 1:3x10^9:6x10^15
                                            > > Gdzieś zgubiłeś jednostki. Co to ma być, kilogramy, wiorsty na
                                            > > dwa tygodnie, kwintale na hektar? Bez nich te cyferki nie mają
                                            > > żadnego znaczenia.
                                            > No nie, nie mów, że nie mają. To są proporcje, więc brak jednostek
                                            > jest usprawiedliwiony.
                                            Masz rację, źle odczytałem, myślałem że podał masę tych trzech części osobno w
                                            jakiejś jednostce masy. :) A tu chodzi o proporcję...
                                      • enzo0 Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 22:01
                                        roterupel napisał:

                                        > 1- ca 60 megaton
                                        > 2- wskutek symulowanego wybuchu w rowie Mariańskim Ziemia pękła na
                                        > trzy podstawowe części w stosunku mas 1:3x1o^9 :6x10^15
                                        > 3- tego nie potrafiono zasymulować.

                                        Zdajesz sobie sprawę nieuku, że tzw. Car Bomba miała moc ok 60 megaton? nic sie
                                        nie stało.
                                        Zdajesz sobie sprawę, że przeciętne większe trzęsienie ziemi, takie np. jak
                                        miało miejsce na oceanie indyjskim w 2004 roku uwalnia tysiąc razy więcej
                                        energii? To na oceanie indyjskim szacowane jest na 32 gigatony uwolnione na
                                        głębokości około 30km. Jakoś Ziemia sie nie rozpadła na kawałki.

                                        Myślę, że tylko w tak ograniczonym umyśle, jaki objawia tutaj rottenrumpel,
                                        wydumany i nieistotny problem może mieć związek z TE. Wolę się nie pytać jaki :)

                                        Enzo
                                      • kala.fior Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 22:13
                                        link do artykułu który podaje trochę cyfr i rzędów wielkości


                                        www.uwgb.edu/DutchS/pseudosc/flipaxis.htm
                                  • enzo0 Re: Nie mogę podac dokładnego linku ze wzgledu na 25.11.07, 19:43
                                    roterupel napisał:

                                    > ograniczenia jakie w dostępie do tej tematyki maja nie-Amerykanie.
                                    > Zarzutu nie odwołuje poniewaz takiego nie stawiałem.
                                    > Pisałem natomiast o kłamstwie Twoim.

                                    Myślę, że to podsumowywuje jakość inetelektualną "stajni Jodkowskiego".

                                    Enzo
                                  • petrucchio Jak możesz zarzucać mi kłamstwo... 25.11.07, 19:47
                                    roterupel napisał:

                                    > ograniczenia jakie w dostępie do tej tematyki maja nie-Amerykanie.
                                    > Zarzutu nie odwołuje poniewaz takiego nie stawiałem.
                                    > Pisałem natomiast o kłamstwie Twoim.

                                    ... jednocześnie łżąc w żywe oczy? Jaki system etyczny pozwala na tego typu
                                    obyczaje? Gdzie ten siedmiokilometrowy odwiert z ładunkiem nuklearnym "na
                                    portalu NASA"? Powtórzyłeś plotkę wziętą licho wie skąd i idziesz w zaparte,
                                    żeby się do tego nie przyznać. A dodam, że aby coś takiego wyssać z palca,
                                    trzeba przede wszystkim przepastnej ignoracji geologicznej i fizycznej. Czy masz
                                    w ogóle pojęcie, jakiego rzędu energię dają choćby największe ładunki
                                    termojądrowe, i jak się to ma do energii potrzebnej, żeby w zauważalny sposób
                                    wpłynąć na orbitę Ziemi? Wiesz, na ile ocenia się energię wybuchu asteroidy,
                                    która wybiła krater Chicxulub? Na około stu milionów megaton TNT, czyli dwa
                                    MILIONY razy więcej niż największa zdetonowana kiedykolwiek bomba wodorowa.
                                    Resztki asteroidy wbiły się skorupę ziemską nie na głupie 7 km, ale na
                                    kilkanaście
                                    • roterupel Drogi Petrucchio! 25.11.07, 20:05
                                      Odwiert był umiejscowiony w Rowie Mariańskim. Siła ładunku ca 60
                                      megaton.
                                      Efekt- rozłupanie skorupy na trzy cześci. Podałem to już innemu
                                      niedowiarkowi.
                                      Finalny wynik katastrofa układu i widoczne skutki w Drodze Mlecznej.
                                      • petrucchio Drogi Roteruplu: 25.11.07, 20:16
                                        roterupel napisał:

                                        > Odwiert był umiejscowiony w Rowie Mariańskim. Siła ładunku ca 60
                                        > megaton.
                                        > Efekt- rozłupanie skorupy na trzy cześci. Podałem to już innemu
                                        > niedowiarkowi.
                                        > Finalny wynik katastrofa układu i widoczne skutki w Drodze
                                        > Mlecznej.

                                        Z każdym zdaniem coraz bardziej hadko słuchać, jak się pogrążasz. Nie masz
                                        linku, ale masz liczby (zresztą absurdalne, jak gdybyś potęgowanie znał tylko ze
                                        słyszenia). Całość brzmi jak popłuczyny po oglądaniu filmy SF klasy Z, który
                                        jakiemuś naiwnemu telewidzowi pomylił się z dokumentami z Discovery (czyżby "The
                                        Core"? tam była mowa o Rowie Mariańskim i bombach wodorowych). Daj sobie spokój
                                        i wycofaj się z tego żenującego matactwa, które nie przystoi człowiekowi i
                                        inteligentnemu.
                                        • roterupel Czy ja Pana obrażam?Czy nazwałem go inteligentem? 25.11.07, 20:20
                                        • roterupel Mam link ale dla Ciebie bedzie on ( ten link) 25.11.07, 20:28
                                          całkowicie bezużytecznym.Nie jesteś wszak Amerykaninem,jak
                                          domniemywam powtórnie.
                                          Symulacja odbyła sie i jej wyniki ( przedstawiłem) tak ścisle jak
                                          zdołałem.zachowując przy tym rzetelnosc przekazu i pozostając
                                          wiernym faktom, których nie widziałem bo widzieć nie mogłem z
                                          powodów oczywistych.
                                          I to by było na tyle, mój Drogi Petrucchio.
                                          Kłaniajac się uczenie pozdrawiam towarzysko.
                                          Dobranoc.
                                          • petrucchio Re: Mam link ale dla Ciebie bedzie on ( ten link) 25.11.07, 20:35
                                            roterupel napisał:

                                            > całkowicie bezużytecznym.Nie jesteś wszak Amerykaninem,jak
                                            > domniemywam powtórnie.

                                            Bardzo proszę o ten link tak czy owak. Mamy tu przecież na FN kilku polskich
                                            Amerykanów, którzy niewątpliwie pomogą nam zweryfikować podaną przez ciebie
                                            informację.
                                            • madcio Re: Mam link ale dla Ciebie bedzie on ( ten link) 25.11.07, 20:57
                                              ...nie mówiąc o takich wynalazkach jak np. proxy. :)

                                              Ale prędzej zobaczymy własne uszy bez lustra* niż ten jego "link z portalu
                                              NASA"... ;)

                                              * Pomijam zabawy a la Gogh... :>
                                  • kala.fior The devil is in details... 25.11.07, 23:55
                                    roterupel napisał:

                                    > ograniczenia jakie w dostępie do tej tematyki maja nie-Amerykanie.
                                    >

                                    Przepraszam że się czepiam, ale twierdzi Pan ze niektóre strony NASY są
                                    niedostępne dla nie-Amerykanow, gdyby tak było to ja bym o tym coś wiedział a
                                    jest to dla mnie nowość. Pan tego chyba sam nie wymyślił, może ma Pan jakieś
                                    linki to źródła tej informacji ?
                                    Struktura amerykańskiego internetu nie nadaje się na takie zabawy.
                                    Podsłuchiwanie i kopiowanie ruchu na sieci to jedna sprawa, a aktywna kontrola
                                    to coś zupełnie innego.
                                    Poza tym USA jest państwem prawa i ograniczenia i ich kryteria musiałyby być po
                                    prostu publiczne znanymi ustawami prawnymi.
                                    Czy zna Pan jakieś linki to tych ustaw?

                                    Jedyna kontrola jaka się spotyka na Internecie dotyczy kupowanie produktów
                                    wymagających licencji na eksport, na przykład 'mocnych' szyfrów. Sprowadza się
                                    to do odpowiedzi na pytanie czy produkt będzie używany w Północnej Korei, Syrii,
                                    Iranie etc.



                                    • atolski21 Re: The devil is in details... 26.11.07, 00:08
                                      Ten biedny roterdupel to maly czlowiek do malych interesow.
                                      Widzicie jakie szczescie macie , ze jest z wami Wielki Leonard.
                                      Nikt nie potrafi tak wk*urw*ic Petrucchia jak Wielki Leonard.
                                      Ja nie jestem maly geszefciarz jak roterdupel i nienawidze atoli
                                      zupelnie bezinteresownie bez prowizji z Amazon.
                                      • roterupel "Samochwała ...." Geothe= Gauss 26.11.07, 09:33
                                        Interesownie bo piękniej.
                                    • roterupel Buszować należy nie tylko w zbożu.Pobuszuj Pan 26.11.07, 09:30
                                      po płynach a znajdziesz Pan potwierdzenie mego twierdzenia.Czarno na
                                      białym.
                                      ps
                                      Skąd u John Cage w 4'33'' wziął się Tomek Szukalski, wie Pan?
                                      • kala.fior Re: Buszować należy nie tylko w zbożu.Pobuszuj Pa 27.11.07, 13:47
                                        roterupel napisał:

                                        > po płynach a znajdziesz Pan potwierdzenie mego twierdzenia.Czarno na
                                        > białym.
                                        > ps
                                        > Skąd u John Cage w 4'33'' wziął się Tomek Szukalski, wie Pan?

                                        To przykro patrzeć jak ktoś tak szybko się rozsypuje i stać go tylko na luźne
                                        fonetyczne skojarzenia.

                                        Pirueciki nikomu nie zaimponowały.
                                        • roterupel Re: Buszować należy nie tylko w zbożu.Pobuszuj Pa 27.11.07, 15:56
                                          kala.fior napisał:
                                          To przykro patrzeć jak ktoś tak szybko się rozsypuje i stać go tylko
                                          na luźne
                                          > fonetyczne skojarzenia.
                                          >
                                          > Pirueciki nikomu nie zaimponowały.

                                          Naiwne przekonania o przezroczystości tzw. "państw prawa" nie są
                                          powodem do dumy i moga imponować tylko pyszałkowatym literatom,
                                          którzy zgłaszają pretensje do najlepiej poinformowanych o tym jak
                                          funkcjonują państwa.
                                          • kala.fior Sorry to be a pain... 27.11.07, 18:29

                                            Szanowny Panie R,
                                            Z radością podyskutują sobie z Panem o amerykańskim systemie prawnym ale jest to
                                            dygresja.
                                            Proszę najpierw odpowiedzieć na proste pytanie, skąd wie Pan ze są niedostępne
                                            dla nie-Amerykanów strony portalu NASA ?

                                            Będzie to dobry wstęp do wm dyskusji.
                                            • madcio Re: Sorry to be a pain... 27.11.07, 20:17
                                              Najlepiej, jakby w końcu podał linki do owych stron. Z chęcią popatrzę na
                                              wypisany wołami napis "non-americans go home". Znam też kilka miejsc, gdzie
                                              mógłbym ten link podać i gdzie są zarazem ludzie (USAńcy, jak najbardziej),
                                              którzy BARDZO się czymś takim zainteresowali. Bardzo w sensie NA SERIO. Którzy
                                              bylyby w stanie narobić gigantycznego smrodu na ten temat. :)

                                              Roterupel chyba nawet nie zdaje sobie sprawy, co by sie działo, gdyby takie coś
                                              rzeczywiście istniało jak linki do strony NASA, które mogą być odczytane tylko
                                              przez amerykanów. :)

                                              Głupota i oderwanie od rzeczywistości nie boli...
                                              • petrucchio Re: Sorry to be a pain... 27.11.07, 21:06
                                                madcio napisał:

                                                > Roterupel chyba nawet nie zdaje sobie sprawy, co by sie działo,
                                                > gdyby takie coś rzeczywiście istniało jak linki do strony NASA,
                                                > które mogą być odczytane tylko przez amerykanów. :)

                                                Tyle tylko, że on sam nie wierzy w to, co pisze, chyba że jest w dodatku
                                                mitomanem. Zaryzykował pierwszy wykręt, jaki mu przyszedł do głowy, a potem,
                                                żeby uwiarygodnić pierwsze kłamstewko, musiał dobudować do niego większy kawałek
                                                fikcji usque ad absurdum.
                          • madcio Co za ironia... 25.11.07, 19:24
                            >Nie trzymasz się ściśle tematu rozmowy. Dygresje
                            > które czynisz to polemiczne wybiegi a nie rzeczowa argumentacja.
                            To są słowa roterupela, który dosłownie w następnym akapicie wali rewelację,
                            która NIE ma żadnego związku z pierwotnym tematem rozmowy. :)

                            > Ładunek nuklearny umieszczony w odwiercie, jaki wykonać może
                            > człowiek ( ponad 7km ) powinien - na co wskazuje symulacja
                            > komputerowa - "odłupać" wystarczająco wielki, ale niejednolity,
                            > kawał Ziemi i doprowadzić w ten sposób, poprzez gwałtowną zmianę
                            > jej orbity,do katastrofy całego naszego układu słonecznego.
                            Twierdziłeś, ze źródłem tej, um... "rewelacji", jest portal NASA. Link, please.
                            Albo odszczekaj. Pewnie się nie doczekam. :)

                            A w ogóle, jak takie byle gó.. ma rozwalić układ słoneczny, to Shoemaker-Levy 9
                            powinno chyba pół galaktyki obrócić w pierzynę. :)))

                            PS: dla lurkerów i innych, którzy mogą nie łapać skali pewnych zjawisk - ta jego
                            rewelacja to kompletna, całkowita, czysta, ekstrachowana i rafinowana BREDNIA
                            wysokiej jakości ("jakość" w pewnym, szczególnym, perwersyjnym sensie tego słowa
                            :> ). :D
                            • roterupel Zachowuj się, niedouku kosmiczny! 25.11.07, 20:08
                              • madcio Wyjaśnię ci coś. 25.11.07, 21:43
                                Tutaj jest forum Nauka. Tu ludzie mają wielce nieprzyjemny zwyczaj żądać jakichś
                                dowodów czy źródeł na to, co się mówi. Niektórzy z nich (np. ja) przy tym lubią
                                okrasić swoje słowa złośliwymi komentarzami.

                                Gościa, który wyciera sobie gębę NASA i bawi się w grę "wiem, ale nie powiem" w
                                sprawie rzekomego linku do artykułu, który ma opisywać coś będącego wedle mojej
                                wiedzy KOMPLETNĄ BZDURĄ, trudno traktować poważnie.

                                To jak, podasz linka do portalu NASA z ową rewelacją?

                                ...

                                I ty, i ja wiemy że NIC nie podasz. Myślałeś, że na naiwnych trafiłeś? :)
                                • enzo0 Re: Wyjaśnię ci coś. 25.11.07, 21:48
                                  Zdziwiłbym się jakby podał. Myślał, że zagrania, które przechodzą na spotkaniach
                                  różańcowych u Jodkowskiego, przejdą tutaj.

                                  Enzo
                                  • madcio Re: Wyjaśnię ci coś. 25.11.07, 22:00
                                    Och, ja nie wątpię, że jakieś linki ma. Tyle, że nie prowadzą one do nasa.gov,
                                    tylko w zupełnie inną stronę... ;)
                      • madcio Re: Mój drogi Petrucchio! 25.11.07, 17:57
                        > darwinizmu (...)ewolucjonizmu, nie brakuje też
                        > treści kreacjonistycznych podważających ewolucjonizm i w
                        > konsekwencji darwnizm, (...)naukowcy o światopogladzie
                        > ateistycznym.(...) jednostronną argumentacją (...) kłamliwie
                        > odpowiadasz(...) jakże proste przecież, pytania (...) (
                        > niebezpieczęństwo nuklearne).(...) mijasz się z prawdą.(...)
                        > oczywistej, (...) WYJĄTKOWOŚCI ludzkiej inteligencji (...) AI.
                        > (...)nie widzę większego sensu kontynuowania rozmowy.
                        > Szekspir także Petrucchia uważał za spryciarza (...)głębszej
                        > wiedzy

                        Z poradnika kreacjonisty:
                        - Pytanie: skończyły się argumenty, nie wiem jak odpowiedzieć?
                        - Odpowiedź: obrzuć adwesarza obraźliwymi insynuacjami oraz tekstami bez związku
                        z tematem i ucieknij, głosząc cały czas swoje zwycięstwo w dyskusji.

                        Szekspir mnie szczególnie powalił. :)
                        • roterupel "Poskromienie złośnicy" czytał inteligent powalony 25.11.07, 18:24
                          Imie głównego bohatera pamięta?
    • Gość: leonard3 Dzisiaj sa dwie rocznice IP: 83.238.144.* 25.11.07, 14:19
      Dzisiaj sa dwie rocznice, ktore sa scisle ze soba zwiazane:
      Rocznica glodu na Ukrainie i wydania ksiazki Darwina.
      Ateisci bolszewizmu popelnili na Ukrainie najokrutniejsze i
      najszybsze morderstwo w dziejach ludzkosci- 5 milionow ludzi w ciagu
      6 miesiecy. Ateisci zarekwirowali Ukraincom cala zywnosc i skazali
      ich na kannibalizm powolnego konania. Matki pozeraly dzieci a
      rodzenstwo siebie wzajemnie. Stalin i jego Ateistyczne Biuro
      Polityczne zwiedzali teremy kazni w wagonie restauracyjnym na stolem
      pelnym wykwintnego zarcia.
      To byl plon zatrutego ziarna rzuconego przez Darwina 50lat wczesniej.
      Prostacka ksiazka Darwina posluzyla do zabicia dekalogu i Boga w
      tysiacach morderczych fanatykow ateistycznej sekty.
      Prostacka pseudonauka Darwina sluzyla za ideologiczny fundament
      dla zwierzecych bestii ludzio-podobnych.
      Nic sie nie zmienilo. Bestje ludzio-podobne w osobach
      prostackich "jezykoznawcow" i "amatorow programistow nawiedzonych"
      znowu sieja w glowach niedouczonego motlochu zatrute ziarno klamstwa
      naukowego. Ateistyczne hieny, czy macie znowu zamiar zwiedzac w
      wagonie restauracyjnym kannibalistyczne pola smierci?
      • petrucchio Re: Dzisiaj sa dwie rocznice 25.11.07, 14:48
        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

        > Ateistyczne hieny, czy macie znowu zamiar zwiedzac w
        > wagonie restauracyjnym kannibalistyczne pola smierci?

        Leonardzie, znasz taki stary żydowski dowcip? Dziewczynka mówi na podwórku:
        "Wiesz, Abramku, nie wolno mi się z tobą bawić, bo mamusia mówi, że wy, Żydzi,
        ukrzyżowaliście Pana Jezusa." Na to Abramek, zdziwiony: "To nie my, to pewnie ci
        Rozencwajgowie z drugiego piętra!"

        Dobrze się bawisz, wyciągając bez związku z tematem (i datą, bo akurat co do tej
        rocznicy, to bujda na resorach) ukraiński hołodomor, żeby potrollować sobie na
        forum? Wszyscy dobrze wiedzą, że jesteś cynicznym sk..wielem, ale żeby aż takim?
        • roterupel Wszystko jest w porządku. Leonard3 ma pogląd 25.11.07, 14:57
          wcale nie gorszy od Twego. Głód na Ukrainie to dobry przykład
          bezwzględności i zdziczenia zwierząt-bolszewickich, które
          ukarali "ukraińskie zwierzeta" za niechęć do kolektywizacji.
          • petrucchio Nie, to nie jest w porządku 25.11.07, 15:07
            roterupel napisał:

            > wcale nie gorszy od Twego. Głód na Ukrainie to dobry przykład
            > bezwzględności i zdziczenia zwierząt-bolszewickich, które
            > ukarali "ukraińskie zwierzeta" za niechęć do kolektywizacji.

            Ani komunizm, ani Stalin, ani głód na Ukrainie nie mają nic wspólnego z Darwinem
            ani ewolucją. Leonard3 vel Atolski21 świetnie o tym wie, a wpycha się w dyskusję
            tylko po to, żeby dla jaj podgrzać jej temperaturę i zwrócić uwagę wszystkich
            dookoła na własną zaburzoną osobowość. Wykorzystywanie w tym celu autentycznej
            tragedii jest podłe.
            • roterupel Jeśli darwinizm uznamy za rodzaj ateizmu to 25.11.07, 15:29
              właśnie komunizm jako wizja zwierzecego ustroju społecznego "raju"
              na ziemi jest wynikiem logicznej próby zbudowania takiego raju dla
              zwierzat. Na przeszkodzie realizacji stanęły "zwierzęta ukraińskie"
              więc zgodnie z prawem selekcji naturalnej ukarano ich głodem.
              Czy moralność wg. której użyłeś określenia"podłe" także jest
              wynikiem ewolucyjnych procesów nieskończonego ale ograniczonego
              kosmosu?
              Czy poskromiciel szekspirowskiej złośnicy poskromił własny rozum i
              nie potrafi poprawnie wnioskować?
              • petrucchio Re: Jeśli darwinizm uznamy za rodzaj ateizmu to 25.11.07, 15:59
                roterupel napisał:

                > właśnie komunizm jako wizja zwierzecego ustroju społecznego "raju"
                > na ziemi jest wynikiem logicznej próby zbudowania takiego raju dla
                > zwierzat.

                Darwinizm nie jest "rodzajem ateizmu" ani religią, ideologią, tylko teorią
                naukową. Nie wypowiada się na temat istnienia czy nie istnienia bytów
                nadprzyrodzonych, tylko na temat pochodzenie gatunków. Równie dobrze mógłbyś
                nazwać meteorologię "rodzajem ateizmu", bo według meteorologów pioruny są
                naturalnymi wyładowaniami elektrycznymi, a nie pociskami bogów. I dlaczego
                używasz słowa "zwierzę" w sensie pejoratywnym? Czy jest coś złego w byciu
                zwierzęciem?

                > Na przeszkodzie realizacji stanęły "zwierzęta ukraińskie"
                > więc zgodnie z prawem selekcji naturalnej ukarano ich głodem.

                A czy aby na pewno rozumiesz pojęcie "selekcji naturalnej"? Co ma oznaczać
                "prawo selekcji naturalnej" i dlaczego uważasz, że władze sowieckie postępowały
                zgodnie z czymś tak nazwanym?

                > Czy moralność wg. której użyłeś określenia"podłe" także jest
                > wynikiem ewolucyjnych procesów nieskończonego ale ograniczonego
                > kosmosu?

                Moim zdaniem tak (pomijając kwestię "nieskończonego ale ograniczonego", bo nie
                chcę się czepiać słówek). Moralność jest produktem ewolucji kulturowej ludzi i
                zapewnia możliwość współżycia i współdziałania. Dlatego nawet pokątne menelstwo
                internetowe uprawiane przez trolle jest niemoralne. Nie służy wymianie myśli ani
                niczemu pozytywnemu, obniża poziom dyskusji, a dostarcza jedynie egoistycznej
                satysfakcji samemu trollowi.

                > Czy poskromiciel szekspirowskiej złośnicy poskromił własny rozum i
                > nie potrafi poprawnie wnioskować?

                Najpierw pokaż, że sam rozumujesz poprawnie (odpowiadając na pytania powyżej).
                • roterupel Każda teoria naukowa wychodzi z jakiś przesłanek. 25.11.07, 16:11
                  Czy Karol Darwnin,tworząc swoją teorię był człowiekiem wierzącym w
                  Stwórcę wszechświata i pośrednio wszelkich wypełniajacych
                  wszechświat bytów?
                  • petrucchio Re: Każda teoria naukowa wychodzi z jakiś przesła 25.11.07, 16:19
                    roterupel napisał:

                    > Czy Karol Darwnin,tworząc swoją teorię był człowiekiem wierzącym w
                    > Stwórcę wszechświata i pośrednio wszelkich wypełniajacych
                    > wszechświat bytów?

                    Trudno powiedzieć. Zaczynał jako wierzący anglikanin, studiował teologię i nawet
                    o mało co nie został duchownym. Potem jego poglądy ewoluowały (he, he) w stronę
                    sceptycyzmu, ale nie lubił wojującego ateizmu i sam wolał się okeślać jako
                    agnostyk. Podkreślał zresztą na piśmie, że jego zdaniem religijność nie kłóci
                    się z ewolucjonizmem. W "The Descent of Man" uznał religię i moralność za
                    produkty ewolucji. Jak to się ma do pochodzenia Wszechświata? Chyba nijak.
                    • roterupel Darwnin tworząc swoja teorię był ateistą 25.11.07, 16:51
                      White i Gribbin, biografowie Darwina, nie mają w tej sprawie cienia
                      wątpliwości: po śmierci córki, Annie, w 1851 roku „wracając
                      wiejskimi drogami do Kent czuł się zdruzgotany, był pogrążony w
                      najgłębszym w swym życiu, porażającym smutku. Tracąc uroczą
                      córeczkę – którą tak bardzo kochał, bo było to dziecko wręcz
                      idealne, miłe i spokojne, które nigdy świadomie nikomu nie zrobiło
                      przykrości, bystre i inteligentne, wesołe i czułe – stracił też
                      wszelkie resztki wiary. Od tej chwili Darwin stał się absolutnym,
                      nieprzejednanym ateistą, jego jedynym bogiem był racjonalizm,
                      jedynym zbawieniem nauka i logika, i temu poświęcił resztę swojego
                      życia. Istnienie jest jedynie nagromadzeniem wydarzeń biologicznych.
                      Życie jest samolubne i okrutne,
                      • Gość: Nightmare Re: Darwnin tworząc swoja teorię był ateistą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 16:54
                        Leoś juz pewnie "dochodzi"..
                      • roterupel Całe, ostanie zdamie ma takie brzmienie: 25.11.07, 17:11
                        • roterupel Całe, ostanie zdamie postu ma takie brzmienie: 25.11.07, 17:12
                          "Życie jest okrutne, samolubne,bezcelowe i nieczułe. Poza biologią
                          nie ma nic."
                      • petrucchio Re: Darwnin tworząc swoja teorię był ateistą 25.11.07, 17:43
                        To, czy Darwin pisząc "O pochodzeniu gatunków" był czy nie był ateistą, nie ma
                        żadnego znaczenia, podobnie jak spieranie się o przekonania religijne Galileusza
                        czy Einsteina. Teorię naukową ocenia się nie według przekonań autora, ale według
                        zgodności z empirią i zdolności do spójnego opisu faktów. Teoria ewolucji z
                        chwilą publikacji przestała być prywatną własnością Darwina. Pracowało nad nią i
                        pracuje nadal mnóstwo uczonych, wierzących i niewierzących. Sądzisz może, że
                        Darwin "zemścił się na Bogu", formułując teorię ewolucji? Mogę ci tylko
                        odpowiedzieć, że choćby tak było, nie zmieniłoby to ani na jotę statusu samej
                        teorii, tak jak na ocenę teorii względności nie ma wpływu fakt, że Eistein palił
                        fajkę, nie nosił skarpetek i źle potraktował swoją pierwszą żonę. Nie święci
                        garnki lepią.
                        • roterupel To Ty a nie ja stwierdziłeś,że Darwin nie był 25.11.07, 18:10
                          ateistą w czasie kiedy tworzył swe dzieło.
                          Pokazeł Ci jedynie, że takie twierdzenie bezpodstawne- można je
                          nawet uznać za fałszywe, w świetle dzisiejszej wiedzy o życiu
                          Darwnina.
                          Dodam także,że napotkałbyś bardzo poważne TRUDNOŚCI w wykazaniu,że
                          światopogląd uczonego nie ma - jak napisałeś- żadnego znaczenia przy
                          konstruowaniu naukowych tez.

                          Przekonany jestem,że i Ty jesteś człowiekiem odrzucajacym wiare w
                          Boga -_Stwórcę.
                          Twój ateizm widoczny jest nie tylko w sposobie prowadzenia dyskursu
                          ale także w sposobie argumentowania.
                          Mnie fakt ten nie dziwi ale Tobie powinien dać wiele do myślenia.
                          Więcej czasu poświęcaj na krytyczne myślenie o swoim światopogladzie
                          a uczynisz go wartościowszym i trwalszym.
                          • petrucchio Re: To Ty a nie ja stwierdziłeś,że Darwin nie był 25.11.07, 18:38
                            roterupel napisał:

                            > ateistą w czasie kiedy tworzył swe dzieło.
                            > Pokazeł Ci jedynie, że takie twierdzenie bezpodstawne- można je
                            > nawet uznać za fałszywe, w świetle dzisiejszej wiedzy o życiu
                            > Darwnina.

                            Nie, nie stwierdziłem, że Darwin nie był ateistą. Zwróciłem tylko uwagę, że nie
                            lubił tego słowa i uważał określanie się w ten sposób za agresywne. Sam określał
                            siebie jako agnostyka. Ty przytoczyłeś opinię biografów, z którą Darwin być może
                            prywatnie by się nie zgodził. Nie wiem, być może wolał określenie "agnostyk" po
                            prostu z ostrożności. W praktyce zwykle na jedno wychodzi.

                            > Dodam także,że napotkałbyś bardzo poważne TRUDNOŚCI w wykazaniu,że
                            > światopogląd uczonego nie ma - jak napisałeś- żadnego znaczenia
                            > przy konstruowaniu naukowych tez.

                            Może sobie mieć, ale nie wpływa na wartość teorii, bo jej ocena nie należała już
                            do Darwina, tylko do jego kolegów po fachu. Teoria błędna, nieskuteczna,
                            nieinspirująca, nie odniesie sukcesu w nauce, choćby jej twórca był
                            najmoralniejszym i najpobożniejszym z ludzi.

                            > Przekonany jestem,że i Ty jesteś człowiekiem odrzucajacym wiare w
                            > Boga -_Stwórcę.

                            Radzę sobie bez religii, to prawda. Czy to nie w jakiś sposób deprecjonuje jako
                            dyskutanta lub człowieka nauki?

                            > Twój ateizm widoczny jest nie tylko w sposobie prowadzenia dyskursu
                            > ale także w sposobie argumentowania.

                            Czy mogę prosi o przykłady? Chyba nie chodzi po prostu o to, że nie powołuję się
                            na autorytet Biblii? :)

                            > Mnie fakt ten nie dziwi ale Tobie powinien dać wiele do myślenia.
                            > Więcej czasu poświęcaj na krytyczne myślenie o swoim
                            > światopogladzie a uczynisz go wartościowszym i trwalszym.

                            Nawzajem.
                            • roterupel Tak myśle.. 25.11.07, 19:04
                              Nie mówiliśmy o wływie swiatopogladu na ocenę tezy przez kogokolwiek
                              tylko o ewentualnym wływie światopoglądu autora tezy na samą tezę.

                              To,że nie jesteś człowiekiem Wiary nie deprecjonuje niczego co
                              twierdzisz ale potwierdza ograniczenia intelektualne
                              charakterystyczne dla każdego empiryka.

                              W Twojej argumentacji widoczne są:
                              1-ukrywanie założeń światopogladowych (naturalizmu)
                              2- zdecydowana przewaga w posługiwaniu się opisową funkcja jezyka.
                              • petrucchio Re: Tak myśle.. 25.11.07, 19:16
                                roterupel napisał:

                                > To,że nie jesteś człowiekiem Wiary nie deprecjonuje niczego co
                                > twierdzisz ale potwierdza ograniczenia intelektualne
                                > charakterystyczne dla każdego empiryka.

                                Uważam to za komplement. Dzięki tym charakterystycznym ograniczeniom nauka
                                ruszyła z miejsca w ostatnich stuleciach.

                                > W Twojej argumentacji widoczne są:
                                > 1-ukrywanie założeń światopogladowych (naturalizmu)

                                Nic nie ukrywam. Wiele razy wspominałem w dyskusjach na FN o swoim
                                światopoglądzie. Zwalnia mnie to od obowiązku rozpoczynania każdej nowej
                                dyskusji od deklaracji wyznaniowych. Twój światopogląd też zresztą ujawnił się w
                                trakcie dyskusji, nie na starcie. Czyżbyś miał zadatki na ateistę? :)

                                > 2- zdecydowana przewaga w posługiwaniu się opisową funkcja jezyka.

                                Czy to oznacza, że staram się trzymać się faktów i nie uprawiać emocjonalnej
                                retoryki? Jeśli tak, to dzięki za kolejny komplement.
                                • roterupel Re: Tak myśle.. 25.11.07, 19:23
                                  Nie masz racji. Bez metafizyki nie byłoby takiego postępu w naukach
                                  empirycznych.

                                  Zdążam do Wiary ale ostatnie słowo należy do Boga( Łaska Boska jest
                                  niezbedną do pełni Wiary-Akwinata)

                                  Starasz się, poprzez inteligentne manipulowanie funkcją opisową
                                  jezyka, wywrzeć wrazenie,że trzymasz się faktów.
                                  Tak jednak nie jest.
                                  • petrucchio I kto to mówi? 25.11.07, 19:51
                                    roterupel napisał:

                                    > Starasz się, poprzez inteligentne manipulowanie funkcją opisową
                                    > jezyka, wywrzeć wrazenie,że trzymasz się faktów.
                                    > Tak jednak nie jest.

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72463255&a=72495405
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72463255&a=72498670
                                    • roterupel Zgadzam się z Lemem. 25.11.07, 20:00
    • Gość: Nightmare Re: wyRocznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 16:51
      a jak gęstej papki wyewoluowały ATOMY, z których zaś potem
      organizmy, z których co pochwile nowe istoty?
    • Gość: kpsting Re: Rocznica IP: *.new-york-31rh15rt.ny.dial-access.att.net 25.11.07, 16:53
      I'll drink to that!
    • roterupel Dlaczego ewolucjonizm prowadzi do ateizmu" 25.11.07, 17:29
      www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/przedruki/pliki/download.php?file=98
      • enzo0 Re: Dlaczego ewolucjonizm prowadzi do ateizmu" 25.11.07, 18:23
        To chyba dobrze? ( założywszy, że grafoman ma rację, a nie ma)

        Enzo
        • roterupel Możesz jaśniej? 25.11.07, 18:25
          • enzo0 Re: Możesz jaśniej? 25.11.07, 18:28
            Jaśniej się nie da, chyba, że wyjaśnisz co Ci się tak spodobało w grafomanii pana J.
            • roterupel To nie są sprawy podlegające ocenom estetycznym. 25.11.07, 18:40
              Oceniać, na różne sposoby, powinniśmy poprawność wnioskowania i
              wiedzę.
              • enzo0 Re: To nie są sprawy podlegające ocenom estetyczn 25.11.07, 18:44
                roterupel napisał:

                > Oceniać, na różne sposoby, powinniśmy poprawność wnioskowania i
                > wiedzę.

                Mądralo, pytałem właśnie o to.
                Odpowiedz wreszcie: jaka argumentacja grafomana według Ciebie jest poprawna,
                oryginalna i oparta na wiedzy?

                Enzo
                • roterupel Re: To nie są sprawy podlegające ocenom estetyczn 25.11.07, 19:06
                  Przytocz jakiś fragment argumentacji to ją zaopiniuję!
                  • enzo0 Re: To nie są sprawy podlegające ocenom estetyczn 25.11.07, 19:13
                    roterupel napisał:

                    > Przytocz jakiś fragment argumentacji to ją zaopiniuję!

                    Zaopiniować to sobie sam potrafię.

                    Pokaż to co tobie odpowiada w tym wymiocie intelektualnym

                    Enzo
                    • roterupel Masz rację. Rozumu mniej masz. 25.11.07, 19:13
                      • enzo0 Cienka filozofia. 25.11.07, 19:42
                        Coś szybko pan filozof przeszedł z erystyki na ad hominem. A kiedy usłyszymy
                        jakąś prawde?
                        Trudno się dysykutuje jeśli się nie ma racji, prawda?

                        Enzo
                        • roterupel Tylko wtedy się dyskutuje kiedy się nie ma racji. 25.11.07, 20:13
                          Człowiek mądry zwany filozofem rozmawia tylko wtedy kiedy może
                          powiększyc zasób swojej wiedzy o czymkolwiek. Zrozumiałeś ten tekst?
                          • enzo0 Hehehe, I kto to mówi. 25.11.07, 20:44
                            1. Wdałeś się w dyskusję tutaj, zgodnie z Twoją definicję nie masz racji
                            2. Nie zauważyłem jakichkolwiek działań z Twojej strony by powiększyć zasób wiedzy.

                            Może jakichś argumentów się doczekamy z Twojej strony. Wyjaśnisz może jak
                            Jodkowski tłumaczy zjawisko syntenii?

                            Enzo
      • Gość: leonard3 Re: Dlaczego ewolucjonizm prowadzi do ateizmu" IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.07, 18:29
        Zycie nie jest samolubne i okrutne.
        Zycie jest jak bank - cokolwiek zadeponujesz, dostaniesz z powrotem
        z odsetkami.
        Leonard - Geniusz
        • Gość: leonard3 Ewolucjonizm moze prowadzic do teizmu IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.07, 18:38
          Ja jestem zagorzalym katolikiem i zagorzalym ewolucjonista .
          Ale musisz umiec latac wysoko jak orzel ,zeby dostrzec , ze to co
          pozornie przeciwstawne ,jest jednoscia.
          • roterupel Człowiek, który lata jak orzeł nie może 25.11.07, 19:11
            byc ani zagorzałym katolokiem, ani, tym bardziej, zagorzałym
            ewolucjonistą.
            Może natomiast być człowiekiem wymagającym opieki bliźnich.
            • Gość: leonard3 Dzdzownica intelektualna latac nie moze IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.07, 19:59
              Alez kazdy z nas wymaga opieki bliznich.
              Alez ja jestem zagorzalym katolkiem i zagorzalym ewolucjonista
              Kosmosu i potrafie bez zadnej trudnosci rozwiazac pozorne
              sprzecznosci.
              Punkt wiedzenia orla jest z pewnoscia inny niz punkt widzenia
              dzdzownicy.
              • roterupel Dżdżownica jest krótkowidzem z natury swojej. 25.11.07, 20:10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka