Dodaj do ulubionych

Pawi ogon-moja koncepacja.

11.04.08, 02:14
PAWI OGON;

Cecha jaką jest długi ogon u pawia, który jest niewątpliwie ułomnością zaczęła
być preferowana całkiem przypadkowo. Początkowo wybrana ,spośród innych
preferencji (krótkich,średnich ogonów), przez kilka przypadkowych samic,
ponieważ akurat u matki tych samic pojawiła się mutacja na takie zachowanie.
Uważam ,że posiadacz nieszczęsnego ogona był przypadkowo mutantem pod względem
innej bardzo korzystnej cechy, która dawała jego potomstwu dużą przewagę
selekcyjną,a więc ,że geny na długi ogon i tą korzystną cechę były sprzężone.
Uważam ,że geny na długi ogon, który zaczął się podobać samicom przejechały
się w przyszłe pokolenia na plecach genów, które kodowały tą wybitnie
korzystną cechę, no i dlatego taka niekorzystna cecha opanowała populację.
Moim zdaniem wyjaśnienia odnoszące się do teorii doboru płciowego,jak ta
Zahaviego odnosząca się do reklamy swoich genów,przez prezentacje ułomności
jest,oględnie mówiąc, mało naukowa ('patrz ,jaki mam długi ogon, to jest
ułomność, na którą mogę sobie pozwolić, taki jestem silny!'). Twierdzę tak
dlatego, gdyż nie mogę uwierzyć,żeby pawie samice były zdolne do tak
abstrakcyjnej interpretacji intencji samca.

pozdro.
Obserwuj wątek
    • rkcb Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 11.04.08, 11:09
      Wydaje mi sie, ze głównym problemem jest tu RZECZYWISTY koszt takiej reklamy.
      Tylko taka reklama, która naprawdę kosztuje reklamodawce jest wiarygodna.
      Inaczej tworzy sie pole dla różnych oszustw. Samica, która wybiera ojca dla
      swoich dzieci i dostaje od niego tylko materiał genetyczny - tak jak jest to u
      pawi - "musi" opierać się na wiarygodnej reklamie. Oczywiście nie robi tego
      świadomie - po prostu te które robiły inaczej nie dochowały sie potomstw
      zdolnego przeżyć i się rozmnożyć. Nacisk ewolucyjny na tworzenie kosztownych
      reklam - jeżeli są skuteczne - jest bardzo silny i występuje nie tylko u pawi.
      Taka reklamą jest też kolorowe ubarwienie samców wielu gatunków ptaków, śpiewy
      godowe, drogie samochody i wiele innych zachowań. Jest to zbyt częste w
      przyrodzie, żeby można było to tłumaczyć wyłącznie przypadkiem.
        • rkcb Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 11.04.08, 23:17
          Wydaje mi się, że raczej nie możliwy jest tu przypadek, szczególnie, że tego
          typu "niekorzystne" cechy tak długo utrzymują sie w populacji.
          Po za tym tu mogą jeszcze odgrywać rolę inne czynniki - na przykład może być
          możliwe to, że geny, które warunkują długość ogona u samców warunkują też to, ze
          samicą posiadającym te geny podobają sie samce z długimi ogonami. W ten sposób
          może powstawać samonapędzający sie mechanizm "wydłużający" ogony.
          Ja uważam, że teoria Zahaviego jest słuszna. Kosztowna reklama jest najlepszym
          sposobem na pokazanie siły własnych genów. Po za tym samice nie muszą dokonywać
          "abstrakcyjnych wyborów" - po prostu w toku ewolucji jedne wybrały tych
          partnerów z krótkimi ogonami i słabym genotypem, a inne tych z długimi. Po paru
          pokoleniach rezultat jest dość oczywisty - pozostaje tylko najlepiej
          przystosowane potomstwo, które dziedziczy też określone preferencje dotyczące
          wyglądu partnerów.
          Teorię "kosztownej reklamy" widać nie tylko u pawi, występuje ona u wielu innych
          gatunków. Jeżeli nie przynosiło by to korzyści danemu gatunkowi to tego typu
          cechy by zanikły.
    • nabukomb Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 11.04.08, 15:53
      maynard <mayna...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał(a):

      maynard dlaczego uciekłeś na forum nauka, źle Ci było na pl.sci.biologia z tym
      Twoim ogonem?
      ----------------------------------------------------------------------------
      > PAWI OGON;

      > Cecha jaką jest długi ogon u pawia, który jest niewątpliwie ułomnością

      A ja twierdzę, że to nie żadna ułomność, a jedynie wspaniały przejaw
      genialności "przyrody" w dziale kolorów, kształtu i możliwości eksponowania
      piękna niewidocznego "od pierwszego wejrzenia".

      > być preferowana całkiem przypadkowo.

      Nie widzę w tym najmniejszej przypadkowości, wspaniale wpisuje się "pawi ogon"
      w całą plejadę wspaniałych projektów geniuszu "przyrody". Twierdzę, że
      potrzeba było wielu obliczeń i prób by powstało coś tak pięknego, z pewnością
      nie przypadku.

      > Uważam ,że geny na długi ogon, który zaczął się podobać samicom przejechały
      > się w przyszłe pokolenia na plecach genów, które kodowały tą wybitnie
      > korzystną cechę, no i dlatego taka niekorzystna cecha opanowała populację.

      Mam całkowicie inne zdanie, pomijając niedorzeczność samej teorii ewolucji,
      żadna "korzystna cecha", nie była by w stanie "wnieść w przyszłość" genu tak
      dużego i pięknego ogona. A podobać to on się musiał najpierw projektantowi, a
      dopiero wtedy "wpisał" w geny samicy właściwe reakcje na "zachowanie i wygląd
      samca".

      > Moim zdaniem wyjaśnienia odnoszące się do teorii doboru płciowego,jak ta
      > Zahaviego odnosząca się do reklamy swoich genów,przez prezentacje ułomności
      > jest,oględnie mówiąc, mało naukowa ('patrz ,jaki mam długi ogon, to jest
      > ułomność, na którą mogę sobie pozwolić, taki jestem silny!'). Twierdzę tak
      > dlatego, gdyż nie mogę uwierzyć,żeby pawie samice były zdolne do tak
      > abstrakcyjnej interpretacji intencji samca.

      Powiedziałbym nawet, że nie ma w tym absolutnie żadnej naukowości, to tylko
      bajka taka sama jak inne ewolucyjne "czary-mary".

      Co następne?

      Pozdr. Nabukomb
    • madcio Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 12:49
      > Twierdzę tak dlatego, gdyż nie mogę uwierzyć,żeby pawie samice były
      > zdolne do tak abstrakcyjnej interpretacji intencji samca.
      Nie muszą być zdolne do takiego abstrakcyjnego myślenia, by zachowywać się w ten
      sposób.

      Równie dobrze mógłbyś zaprzeczać istnieniu ślimaków, bo żaden z nich nie ma
      żadnego pojęcia o spirali logarytmicznej - co jakoś nie przeszkadza tworzyć im
      swe skorupy.
        • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 18:00
          pushbush napisał:

          > Na samice dziala przedewszystkim wielkosc. Ale zdrowy kolor narzadu
          > tez nie jest obojetny dla samicy. . Rownie wazny jest ksztalt.
          > Narzad zwiniety w trabke zupelnie na samice nie dziala.

          Bo być może samice odczytują z rozwiniętego ogona jakieś dodatkowe informacje
          ,co do kondycji samca. Zwrócił uwagę na taką możliwość Matt Ridley w książce
          "Czerwona królowa".

          p.
          • pushbush Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 21:11
            Pisalem o ludzkim penisie i ludzkiej samicy.
            Wielkosc penisa ma decydujaca wartosc dla samicy ludzkiej.
            Zdrowy rozowy kolor tez jest wazny, zaden nadpsuty zielonkawy.
            Co do ksztaltu, to penis zwiniety w trabke zdecydowanie kobiety
            odstrasza. Tak samo wlosy lonowe uczesane w warkoczyki.
            • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 21:18
              pushbush napisał:

              > Pisalem o ludzkim penisie i ludzkiej samicy.
              > Wielkosc penisa ma decydujaca wartosc dla samicy ludzkiej.
              > Zdrowy rozowy kolor tez jest wazny, zaden nadpsuty zielonkawy.
              > Co do ksztaltu, to penis zwiniety w trabke zdecydowanie kobiety
              > odstrasza. Tak samo wlosy lonowe uczesane w warkoczyki.


              A najbardziej chyba długa czarna sutanna:)

              p.
                  • pushbush Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 23:00
                    A co czarny kolor chlopcow przyciaga? Czy manyard bezogoniasty
                    staral sie o prace w przedszkolu , zeby na malych chlopcach badania
                    prowadzic? No i widac , ze manyard bezogoniasty to pedo-zbok, ktory
                    w czarnych majtkach chodzi.
                    • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 13.04.08, 12:55
                      pushbush napisał:

                      > A co czarny kolor chlopcow przyciaga? Czy manyard bezogoniasty
                      > staral sie o prace w przedszkolu , zeby na malych chlopcach badania
                      > prowadzic? No i widac , ze manyard bezogoniasty to pedo-zbok, ktory
                      > w czarnych majtkach chodzi.

                      Jak na razie to od księży pedofilów roi się na świecie.

                        • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 13.04.08, 16:48
                          pushbush napisał:

                          > Roi sie? Cos sie koledze popieprzylo z Rabinami. W sadach Nowego
                          > Yorku jest ponad dwa tysiace pozwow przeciwko rabinom i kantorom o
                          > molestowanie. Jednak w skali Europy i USA olbrzymia wiekszosc
                          > pedofilow stanowia ateisci.
                          > Wiec jak zwykle pie*rdo*li*cie Hipolicie.

                          Masz jakieś namiary na wiarygodne statystyki,czy tylko znowu zmyślasz?

                          p.
                          • madcio Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 18.04.08, 20:33
                            >> Jednak w skali Europy i USA olbrzymia wiekszosc
                            >> pedofilow stanowia ateisci.
                            > Masz jakieś namiary na wiarygodne statystyki,czy tylko znowu
                            > zmyślasz?
                            Rozumiem, że to pytanie retoryczne... :)))
      • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 17:57
        madcio napisał:

        > > Twierdzę tak dlatego, gdyż nie mogę uwierzyć,żeby pawie samice były
        > > zdolne do tak abstrakcyjnej interpretacji intencji samca.
        > Nie muszą być zdolne do takiego abstrakcyjnego myślenia, by zachowywać się w te
        > n
        > sposób.
        >

        To dlaczego tak się zachowują? Moim zdaniem moja koncepcja dobrze to objaśnia i
        wcale nie jest niezgodna z teorią Zahaviego, dotyczącą uczciwej reklamy;
        "akceptuj moje geny na ułomność ,jaką jest długi ogon, ponieważ geny na tą cechę
        sprzężone są z genami na np. sprawne serce".

        p.
        • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 20:10
          Hipoteza "reklamy przez ułomność" jest pociągająca, lecz niestety daje się sprowadzić do absurdu. Weźmy przykład z naszej, ludzkiej łączki - Arnold Schwartzenegger. Wiele lat temu jako młodzian dysponujący nieprzeciętnymi walorami (2 m wzrostu, nieskończona góra mięśni, dwa tytuły mistrza świata w kulturystyce itp.) powinien cierpieć na obojętność ze strony kobiet. Skutecznym ratunkiem dla niego byłoby więc podniesienie własnej atrakcyjności przez rozgłoszenie, że jest chory np. na epilepsję lub ma nowotwór mózgu (a najlepiej na jakieś zchorzenie dziedziczne o dużym prawdopodobieństwie przekazania potomstwu). Rozgłoszenie takiej nowiny powinno skłonić panie do zmasowanego szturmu na jego osobę. Skoro jest taki schorowany, a mimo tego zdobywa tytuły mistrza świata w kulturystyce (wytrzymuje mordercze ćwiczenia fizyczne na równi ze "zdrowymi"), to jego skład genetyczny jest zapewne fantastyczny - może jest nieśmiertelny i niezniszczalny. A taki chłop to ho, ho ...
          To chyba tyle, co warto powiedzieć o sensowności takiej koncepcji teoretycznej, chociaż przykładów tego typu można by podać dużą ilość.

          Twoje rozumowanie idzie słuszną, moim zdaniem, drogą. To sprzężenie nie musi jednak oznaczać "zespawania" danej ułomności z jakąś zaletą, z rodzaju tych podanych. Najprostsze rozwiązania są tu najbardziej prawdopodobne - najoszczędniejsze. Analiza zależności długości ogona od ukrytych cech organizmu wymaga odpowiedniej wiedzy (informacji) oraz narzędzi i metod jej przetwarzania. Twierdzenie o ocenianiu przez samicę konkurentów w ten sposób, wymaga wskazania, w jaki sposób zdobywa ona informację do swoich "przemyśleń". Zatem każdy, kto jest stronnikiem takiej hipotezy powinien umieć wskazać sposób zdobywania tej informacji. I nie wystarczy tu suche i ogólnikowe stwierdzenie, że informacja ta została przekazana przez geny, ponieważ takie wyjaśnienie zakłada dziedziczenie gigantycznej ilości informatycznych opisów obiektów i relacji pomiędzy nimi. Tego typu mechanizm byłby nieekonomiczny i stanowiłby poważne obciążenie dla organizmu, zajmując na stałe dużą część zasobów systemu i utrudniając (delikatnie mówiąc) przetwarzanie informacji bieżącej pochodzącej od środowiska. Co prawda mózgi ptaków mają inną konstrukcję niż nasze i pod niektórymi względami mają wydajniejsze rozwiązania, lecz ich wielkość w poważny sposób limituje ogólne możliwości. Organizmy zbudowane w oparciu o taką ilość informacji dziedzicznej byłyby nieefektywne ze swoimi sztywnymi szablonami zachowań.
          Rozwiązanie problemu pawiego ogona jest chyba znacznie prostsze i zawiera elementy typowe dla całego świata zwierzęcego. Zwierzęta dość szybko i efektywnie potrafią ocenić rozmiary różnych obiektów, czego uczą się już w dzieciństwie. I równie dobrze potrafią ocenić znaczenie wielkości różnych obiektów. Długi ogon niewątpliwie jest czynnikiem zwiększającym rozmiary samca pawia, czego zalet chyba nie muszę tłumaczyć. Dodatkowym elementem (ukłon w stronę sprzężenia cech) może być np. jednoczesne intensywniejsze wydzielanie feromonów płciowych informujących o "samczości" delikwenta. To ostanie wymagałoby jednak praktycznego wykazania, a nie hipotez w stylu wolnym.
          Wnioskowania typu hipotezy Zahaviego to dla mnie folklor, a nie rezultat wszechstronnej analizy rzeczywistości. Takie koncepcje może głosić ktoś z "ujemną" wiedzą informatyczną, dla którego genetyczne dziedziczenie pełnego tekstu "Encyklopedii Powszechnej" nie stanowi problemu (skoro można go zapisać na płytce CD, to w genomie też się zmieści - po spakowaniu ZIP-em).
          • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 20:33
            Fakt,że samice zaczęły bić na długie ogony mógł mieć korzenie w początkowej
            dewiacji, Która uległa efektowi wzmocnienia mutacyjnego, np. dzisiaj jednych
            podniecają piersi innych stopy,a jeszcze innych narządy rodne kobiety,czy nawet
            części garderoby (w przypadku kobiet jest podobnie-jedne lubią owłosione torsy
            inne duże penisy). Pózniej mogło pójść tak ,jak pisałem, mianowicie geny na
            długi ogon mogły być sprzężone z inną pozytywną cechą.

            pozdro.
            • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 23:06
              Geny "na długi ogon" muszą być sprzężone z innymi, gdyż "standardowy" osobnik z takim nieporęcznym przyżądem miałby rozliczne problemy (np. lokomocyjne). Najkrócej mówiąc, większy ogon to większy i silniejszy osobnik - ogon nie chodzi za ptakiem, lecz trzeba go nosić samemu.
              Nie wiem, czy znaleziono ten "gen na ogon" w praktyce, lecz on w ogóle nie musi istnieć. Wystarczy, że lepsze warunki bytowania w dzieciństwie spowodowały lepszy rozwój fizyczny, w granicach dostępnych temu gatunkowi. Sprawa się komplikuje o tyle, że te lepsze warunki mogą być nawet całkiem niezależne od genetycznego bagażu pawia.
                • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 13.04.08, 01:15
                  Rzecz w tym, by chciały się "wyhodować" same. No właśnie, dlaczego koguty nie mają naturalnych "pawich ogonów"? Czyżby kury nie były w stanie docenić ich ("pawich ogonów") zalet?
                  Wracając do sedna sprawy, chcę powiedzieć, że mówienie o reklamowaniu się przez podkreślanie własnych ułomności jest co najwyżej zabawne, bo kalecy wszystkich gatunków byliby najbardziej poszukiwanymi partnerami.
                  • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 13.04.08, 16:53
                    europitek napisał:
                    > Wracając do sedna sprawy, chcę powiedzieć, że mówienie o reklamowaniu się przez
                    > podkreślanie własnych ułomności jest co najwyżej zabawne, bo kalecy wszystkich
                    > gatunków byliby najbardziej poszukiwanymi partnerami.

                    Często się zdarza,że kalecy (znam osobiście kilka przypadków) jeżdżący na
                    wózkach inwalidzkich znajdują partnera i to nawet ładnego, dlatego,ponieważ ich
                    ułomność zrekompensowana jest pokaznym samochodem,domem,kontem w banku. Takim
                    publicznym przykładem jest fizyk Stephen Hawking
                    http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.facade.com/celebrity/photo/Stephen_Hawking.jpg&imgrefurl=www.facade.com/celebrity/Stephen_Hawking/&h=288&w=250&sz=23&tbnid=qVZ71nLwmsE7sM:&tbnh=115&tbnw=100&prev=/images%3Fq%3Dsteven%2Bhawking%26um%3D1&start=1&sa=X&oi=images&ct=image&cd=1

                    p.
                    • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 13.04.08, 18:29
                      Chcę jednak przypomnieć, że mówisz o "przypadkach", a ja o regule. Ty o ludziach, których reguły społeczne zakładają np. dziedziczenie majątku wypracowanego przez krewnych, a ja raczej o ptaszkach, które nie mają notariuszy itp. W przypadku pawi (i wielu innych gatunków) takie analogie są baaardzo wątpliwe ze względu na ich zwyczaje.
                      A nawet gdybyś zestawił odpowiednią statystykę dla ludzi pewnie okazałoby się, że jednak mężczyźni fizycznie ułomni nie są powszechnie poszukiwanymi "partiami".
                      • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 13.04.08, 19:57
                        europitek napisał:

                        > A nawet gdybyś zestawił odpowiednią statystykę dla ludzi pewnie okazałoby się,
                        > że jednak mężczyźni fizycznie ułomni nie są powszechnie poszukiwanymi "partiami
                        > ".
                        Dzisiaj poszukiwani są bogaci i ułomność nie ma tu żadnego znaczenia. Zawsze
                        można skoczyć na boczek i zaczerpnąć nowych genów od sprawnego samca. Wiem,że
                        mój przykład jest nieadekwatny, choć od wyjątków zaczyna się każda ewolucja.
                        Zauważ ,że Twój przykład z kulturystą też nie był zbyt bardzo adekwatny, bo to
                        tylko taka metafora.

                        p.
                        • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 14.04.08, 01:27
                          Cytat:
                          > Zauważ ,że Twój przykład z kulturystą też nie był zbyt bardzo
                          > adekwatny, bo to tylko taka metafora.

                          Ale dzięki tym przykładom gościliśmy na forum wielkiego Czarnegomurzyna w białej skórze i mistrza Gildii Czarnych Dziur.

                          Mnie chodziło o pokazanie absurdu reklamy przez antyreklamę - zauważ też, że pawica nie ma jak wykonać figury seksualnej o nazwie "skok w bok". Ona powinna umieć ocenić autentyczną wartość zalotnika, co można dość łatwo zmierzyć jego wielkością ciała. Taka metoda oceny jest w jej "zasięgu umysłowym".
                          Natomiast ludzka stawka "na ułomne bogactwo" jest przejawem krótkowzroczności w dzisiejszych czasach, gdyż można zostać łatwo zdemaskowanym. A tak w ogóle, to jakieś dwa lata temu zrobiono międzynarodową ankietę na okoliczność ciągot do zdrady u obu płci w kontekście pozycji społecznej (w tym majątkowej) obu stron. Okazało się, co nie było zaskoczeniem, że zamożni mężczyźni są bardziej skłonni do zdrady niż biedni, a kobiety są bardziej wierne zamożnym niż ubogim mężom. Widocznie kalkulacja jest prosta: zdradzając bogatego męża masz więcej do stracenia, więc tego unikasz. Z kolei taki gość niewiele ryzykuje romansując na boczku - najwyżej będzie miał na utrzymaniu inną paniusię.
                          Tak to "mamona" rządzi światem różnych "biznesów". A geny tylko mogą się przyglądać ze złością, jak są rozstawiane po kątach populacji.
                          • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 14.04.08, 13:36
                            europitek napisał:

                            > Tak to "mamona" rządzi światem różnych "biznesów". A geny tylko mogą się przygl
                            > ądać ze złością, jak są rozstawiane po kątach populacji.

                            Mamona dlatego rządzi,ponieważ jest takie wyposażenie genetyczne. W czasach
                            naszych przodków kobiety/samice również wybierały sprawnych myśliwych czy
                            szamanów,zamiast nieudaczników. Wówczas tacy udacznicy mogli mieć po kilka mogli
                            pozwolić sobie na haremy.

                            p.
                            • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 15.04.08, 02:13
                              Cytat:
                              > Mamona dlatego rządzi,ponieważ jest takie wyposażenie genetyczne.

                              Chcesz powiedzieć, że mamy genetyczny "ciąg na kasę". Całkiem możliwe, jak patrzę na niektórych moich krewnych. Aż się czasami zastanawiam kto z nas jest "mutantem".
                              Czy myślisz, że bez "wyposażenia genetycznego" nikt z naszych przodków lub współczesnych nie kapnąłby się był, że lepiej mieć więcej niż mniej? Czy bez tego "wyposażenia" nie da rady wykombinować, że duży bażant ma więcej mięska niż mały? A duuużą rybą najeść się można bardziej niż małą?
                              • 4g63 Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 17.04.08, 22:58
                                mamona rządzi bo jest sygnałem dla samicy że samiec sobie radzi w społeczności,
                                a to dla samicy jest najważniejsze, niezależnie jakiego gatunku, i czy chodzi o
                                mamone czy o zdobywanie pożywienia, najwidoczniej pawie z dużymi ogonami budziły
                                respekt u innych i z tego tytułu stały się atrakcyjniejsze, w społecznościach
                                ludzi mamy dokładnie to samo, dorodni samcy mają dużo partnerek i nie mają
                                problemu z ich znalezieniem, układa im się w życiu itd itd.. - respekt jest
                                sygnałem dla samicy dwóch rzeczy - dobrych genów i co za tym idzie największego
                                prawdopodobieństwa przetrwania!
                                • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 18.04.08, 19:32
                                  Aha! Ja się z tym zgadzam w ogólności, ale jako bogobojny świętoszek mam pewien problem ze zrozumiemiem jedenj sprawy. którą mi pewnie taki światły ewolucjonista, jak Ty, wyjaśni autorytatywnie. Mianowicie chciałbym się dowiedzieć, jak należy oceniać wartosć genów Juliusza Cezara, Henryka VIII, Wiktorii I, Lenina, Stalina i Hitlera. Tak więc, dla ułatwienia:
                                  - Gajusz Juliusz Cezar miał syna, Cezariona, z królową Egiptu Kleopatrą; Cezarion był sobie "zaginął" w dość niejasnych okolicznościach i nie przejął schedy po ojcu, który został zasztyletowany (banda Brutusa)
                                  - Henryk VIII, król Anglii, miał 6 żon. lecz problemy z wyprodukowaniem następcy-potomka; pierwszą żonę ukatrupił (morderstwo sądowa, jak byśmy dzisiaj powiedzieli), by ożenić się z drugą; z kolejnych małżonek przynajmniej 2 położyły głowę pod topór za zdradę króla i Anglii. Jego córka i następczyni Elżbieta I też zmarła bezpotomnie (i w stanie panieńskim)
                                  - Wiktoria I wyszła zamąż za Alberta belgijskiego i poprzez swoje córki i wnuczki rozniosła po rodach panujących Europy hemofilię, co dało Rasputinowi okazję do wkręcenia się na dwór Mikołaja II (jego żona była wnuczką Wiktorii) w charakterze uzdrowiciela następcy tronu.
                                  - Lenin-Uljanow tu wkroczył - mocą swych genów wygrał wojnę domową w największym imperium świata i zlikwidował prawie całą rodzinę carską, ale jednak sam nie miał potomków, choć niewątpliwie małżeństwo z nim uchroniło Nadieżdę Krupską przed represjami kolejnego imperatora
                                  - Stalin, bo o nim teraz będzie mowa, dzięki supergenom po matce służącej i ojcu szewcu (złośliwi twierdzą jednak, że po pewnym polskim hrabim P., któren bardzo lubił podróże po Rosji) pokonał resztę radzieckiej wierchuszki z przełomu la 20. i 30. ubiegłego wieku, a swych największych konkurentów (Trocki, Żdanow) wyprawił na tamten świat. Jednak syn jego zginął w niemieckim obozie po odmowie wymiany go za feldmarszałka von Paulusa (co proponowali Niemcy), po klęsce tego ostatniego pod Stalingradem.
                                  - Hitler, który w pewnych kręgach też cieszył się wielkim respektem, w ogóle nie miał potomstwa i podobnie jak jego kobieta nie przeżył wojny światowej.
                                  Dlaczego więc małżonkom i potomstwu tych promieniujących respektem ludzi wiodło się raczej dość nieciekawie? Czyżby geny Churchilla okazały się silniejsze niż Hitlera (wygrał wojnę, pięcioro dzieci, 3 potomków w Izbie Gmin)?

                                  A tak trochę z innej beczki - jak myślisz, skąd samiczki różnych gatunków wzięły pomysł, by preferować "dorodnych samców"? To gen na jakiś kalkulator respektu?
                                  • 4g63 Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 19.04.08, 15:33
                                    Nie do końca rozumiem Twojego pytania, dlaczego chcesz oceniać wartość genów
                                    wymienionych przez Ciebie osób?

                                    > A tak trochę z innej beczki - jak myślisz, skąd samiczki różnych gatunków wzięł
                                    > y pomysł, by preferować "dorodnych samców"? To gen na jakiś kalkulator respektu
                                    > ?

                                    pewnie stąd, że te preferujące dorodnych przeżywały, więc, stało się to
                                    automagicznie ;)
                                    • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 19.04.08, 23:13
                                      1. Wymienione osoby były bez wątpienia samcami/samicami alfa, więc prześledzenie ich historii może być pouczające.
                                      2. Nie można zacząć robić czegoś, co już się robi. Tak, jak nie można zjeść dwóch jabłek na pusty żołądek.
                                      Preferujące dorodnych (o ile nie były żonami np. Henryka VIII) przeżywały, ale dlaczego preferowały właśnie ich? Przecież najpierw dokonywały wyboru w oparciu o tą preferencję, a dopiero później przeżywały dzięki niej. Preferancja jednostki nie może być skutkiem zdarzeń przyszłych. To dopiero byłaby automagia!
                              • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 18.04.08, 01:47
                                europitek napisał:

                                > Cytat:
                                > > Mamona dlatego rządzi,ponieważ jest takie wyposażenie genetyczne.
                                >
                                > Chcesz powiedzieć, że mamy genetyczny "ciąg na kasę".....

                                Nie do zasobów, do których należą również pieniądze.

                                p.
          • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 20:36
            europitek napisał:

            > Hipoteza "reklamy przez ułomność" jest pociągająca, lecz niestety daje się spro
            > wadzić do absurdu. Weźmy przykład z naszej, ludzkiej łączki - Arnold Schwartzen
            > egger. Wiele lat temu jako młodzian dysponujący nieprzeciętnymi walorami (2 m w
            > zrostu, nieskończona góra mięśni, dwa tytuły mistrza świata w kulturystyce itp.
            > ) powinien cierpieć na obojętność ze strony kobiet. Skutecznym ratunkiem dla ni
            > ego byłoby więc podniesienie własnej atrakcyjności przez rozgłoszenie, że jest
            > chory np. na epilepsję lub ma nowotwór mózgu (a najlepiej na jakieś zchorzenie
            > dziedziczne o dużym prawdopodobieństwie przekazania potomstwu). Rozgłoszenie ta
            > kiej nowiny powinno skłonić panie do zmasowanego szturmu na jego osobę. Skoro j
            > est taki schorowany, a mimo tego zdobywa tytuły mistrza świata w kulturystyce (
            > wytrzymuje mordercze ćwiczenia fizyczne na równi ze "zdrowymi"), to jego skład
            > genetyczny jest zapewne fantastyczny - może jest nieśmiertelny i
            niezniszczaln....

            Nie o to tu chodzi. Z ogonem pawia w kontekście teorii Zahaviego jest tak, jak w
            przypadku posiadania drogiego samochodu przez kogoś, kto nie wygląda na bogacza.

            p.
            • europitek Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 12.04.08, 22:53
              Cytat:
              > Nie o to tu chodzi. Z ogonem pawia w kontekście teorii Zahaviego
              > jest tak, jak w przypadku posiadania drogiego samochodu przez
              > kogoś, kto nie wygląda na bogacza.

              A czy "dwumetrowy biceps" wygląda na normalnego człowieka?

              No właśnie, pawi ogon, jak i samochód "ponad stan" zwiększają wartość osobnika w sposób uzasadniony. Nie ma tu oszustwa "z urzędu", co łatwo pokazać.
    • qwardian Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 19.04.08, 09:20
      maynardd napisał:

      > PAWI OGON;
      > Uważam ,że posiadacz nieszczęsnego ogona był przypadkowo mutantem

      Według teorii neodarwinowskiej taka przypadkowa mutacja jest motorem
      ewolucji, chyba, że mamy do czynienia z kolejnym zwrotem o 180
      stopni i kierunkowość wyznacza teraz proces ewolucji.

      WIĘC MOJE PYTANIE BRZMI, JAKIE INNE MUTACJE MAJĄ MIEJSCE NIŻ
      PRZYPADKOWE???
      • maynardd Re: Pawi ogon-moja koncepacja. 22.04.08, 17:52
        qwardian napisał:


        >
        > > PAWI OGON;
        > > Uważam ,że posiadacz nieszczęsnego ogona był przypadkowo mutantem
        >
        > Według teorii neodarwinowskiej taka przypadkowa mutacja jest motorem
        > ewolucji, chyba, że mamy do czynienia z kolejnym zwrotem o 180
        > stopni i kierunkowość wyznacza teraz proces ewolucji.
        >
        > WIĘC MOJE PYTANIE BRZMI, JAKIE INNE MUTACJE MAJĄ MIEJSCE NIŻ
        > PRZYPADKOWE???

        Zadne.

        p.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka