Dodaj do ulubionych

Rodzice, śpijcie z dziećmi

IP: *.ols.vectranet.pl 12.09.03, 16:56
Pytanie do matek spiacych ze swoimi dziecmi:
Czy nie boicie sie fizycznego uszkodzenia swoich maluchow? Ja
chyba nie wierce sie za bardzo w nocy, ale przeciez wystarczy
jeden gwaltowny ruch noga czy reka i dziecku moze sie cos stac.
Nie boicie sie??
Obserwuj wątek
    • Gość: astorla Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.k1.isko.net.pl 12.09.03, 16:58
      zawsze czułam że tak jest, matka wie lepiej:)więc nie trzeba
      się przejmować zaleceniami, tylko trzeba ufać swojemu
      instynktowi.
    • Gość: Pawlik Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.03, 17:00
      No i pewnie:

      "Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi
      są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. (Łk 11:7)"

      Ciekawe, kiedy naukowcy odkryją, że parę klapsów nie stanowi
      wyrazu skłonności sadystycznych, ani wstępu do maltretowania
      dziecka.
      • Gość: pak Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 21:16
        Gość portalu: Pawlik napisał(a):

        > No i pewnie:
        >
        > "Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się!
        Drzwi
        > są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. (Łk 11:7)"
        >
        > Ciekawe, kiedy naukowcy odkryją, że parę klapsów nie stanowi
        > wyrazu skłonności sadystycznych, ani wstępu do maltretowania
        > dziecka.

        Dobrze powiedziane.
    • Gość: Grzegorz Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.dialin.buffalo.edu 12.09.03, 17:02
      Z pytania wynika, ze nie jestes jeszcze matka. Ja mam corke,
      ktora miala lozeczko i przestala z nami spac jak miala 2,5 roku.
      Nie ma takiej mozliwosci zeby uszkodzic dziecko, ktore spi
      pomiedzy rodzicami. Pozdrawiam
    • Gość: Matka Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: proxy / 10.1.2.* 12.09.03, 17:11
      Śmieszne jest wręcz to, że ktośc prowadzi prace badawcze nad
      temate "Spać z dzieckiem czy bez dziecka.
      Moje doświadczenie matki (która bezgranicznie kocha i uwilbia
      swoje dziecko) mówi, ze lepiej, aby dzieci spały osobno, chyba
      że są przeziebione i w skazana jest obserwacja temperatury czy
      drożności dróg oddechowych. Jest to na pewno o wiele bardziej
      higieniczne i bezpiczniejsze. Dzisiaj są dostepne urządzenia,
      które monitorują oddech dziecka w pierwszych miesiącach życia. W
      przypadku bezdechu włącza się dźwięk, kóry niejednokrotnie sam w
      sobie jest w stanie wybudzić dziecko.
      Dzieci, które śpią z rodzicami od początu, mają kłopot z
      zasypianiem we własnym łóżeczku w wieku przedszkolnym. Dzielenie
      łóżka i nocy ze starszym dzieckiem nie jest wskazane ani dla
      dziecka ani dla pozycia małżeńskiego.
      Nie dajmy się namówić na nowe mody w wychowaniu dzieci. Nich
      każdy postępuje tak, jak uważa za słuszne.
      • Gość: kate Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.sympatico.ca 12.09.03, 17:40
        No wlasnie - niech kazdy postepuje jak uwaza za sluszne.Do wieku 3 lat moja
        corka przylazila do mnie w nocy do lozka, czasami w niecala godzine po
        zasnieciu.Nie bylo problemy z przenosinami do jej wlasnego prywatnego lozka i
        pokoju i nie bylo problemow z zasypianiem.TAk sie zlozylo ze syn bedac malym
        brzdacem czesto chorowal i jakos sie zadomowil w moim lozku.Ale mysle ze jak
        przyjdzie czas to tez nie bedzie problemow - przestanie sie wybudzac w nocy nie
        bedzie potrzeba bycia tuz przy nim.Pamietajmy ze kazdy jest inny, kazde dziecko
        inne.Fajnie ze dzielisz sie swymi doswiadczeniami.Moze kogos przekonasz do
        swojej decyzji.Ja uwazam ze nie ma az takiego niebezpieczenstwa jak dzieci spaia
        z rodzicami jezeli to powoduje ze czuja sie bezpieczniej.I fajnie ze nie
        potepiasz innych tylko dlatego ze ktos ma odmienne zdanie na ten temat.
        A co do zdziwienia jakimi to rzeczami sie naukowcy zajmuja to akurat te badania
        sa najmniej dziwaczne.
        pozdro i zycze samych sukcesow wychowawczych.
      • Gość: loco Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.avalonia.dk 13.09.03, 18:41
        Słuszne dla kogo? Spanie w oddzielnym łóżeczku to nowa moda
        wymyślona w XX w. Podobnie jak urządzenia monitorujące oddech.
      • Gość: Joanna Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.09.03, 03:15
        Spanie z wlasnym dzieckiem jest w najlepszym wypadku
        biologicznie nienormalne... Przynajmniej dla wszystkich tych
        rodzicow, ktorzy jeszcze uwazaja siebie za ludzi, ktorzy maja
        prawo do odpoczynku i czasu wylacznie dla siebie...
        GW jak zwykle wypisuje brednie popierajace katolicki
        swiatopoglad spoleczenstwa (na marginesie: kobieta, ktora jest
        matka tak na prawde przestaje byc czlowiekiem i powinna
        koncentrowac sie tylko na swoim dziecku/dzieciach). Zalosne.
        Ciesze sie, ze czytam to z oddali innego kontynentu...
        • indiglo To dopiero są brednie :-))) 16.09.03, 12:32
          " ... GW jak zwykle wypisuje brednie popierajace katolicki swiatopoglad
          spoleczenstwa ..." Niech ja skonam :-))) Skąd Ty to piszesz, z Antarktydy? Bo
          chyba Cię trochę przymroziło... Michnik i katolicka indoktrynacja
          społeczeństwa, koniecznie mu to wyślijcie, niech się chłopisko opamięta, zanim
          go włożą do jednego wora z Ojcem-Dyrektorem.
          A tak na marginesie: pani dr Bell jest Amerykanką (tak się domyślam, bo Durham
          jest w USA), więc się nie dziw wynikom badań, bo tam jak wiesz od lat ton nauce
          nadaje połączona katolicka mafia irlandzko-włosko-żydowska, bo Żydzi jak
          wiadomo to też katolicy, tylko inaczej.
          Pozdrawiam wszystkich religijnych oszołomów - czuwaj!
          Indiglo
        • Gość: siedem Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 213.216.66.* 07.10.03, 10:59
          Gość portalu: Kretynka napisała:

          > Spanie z wlasnym dzieckiem jest w najlepszym wypadku
          > biologicznie nienormalne... [...]z oddali innego kontynentu...

          ech

          5040
      • Gość: Wojtek Kolejna skrajna teoria IP: *.61.62.81.dial.bluewin.ch 15.09.03, 21:17
        Raczej sie z Toba zgadzam.
        Jak zwykle - teorie moga byc tylko skrajne: do tej pory krzyczano
        spac osobno. Teraz zaczna sie nawolywania do spania wspolnego. A
        wg mnie to to wszystko zalezy od sytuacji.

        Tak samo jak z karmieniem piersia: teraz wiekszosc lekarzy
        krzyczy, ze karmienie butelka moze zabic dziecko. Niektore matki
        twierdza, ze karmienie piersia to najwieksza glupota. A jak moja
        zona rozmawia z innymi matkami, to tak naprawde czasami to
        karmienie piersia jest dobre, a czasami nie ma szans a matki laza
        pozniej zestresowane, bo przeciez usmiercaja swoja pocieche.

        Dlaczego ludzie nie moga pisac obiektywnie i bez emocji. Nie
        potrafia wziasc pod uwage wiecej aspektow niz te, ktore akurat
        pasuja do ich teorii, wymazujac z pamiecie wszystkie niezgodne?
      • kociamama Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi 16.09.03, 09:36
        Gość portalu: Matka napisał(a):

        > Śmieszne jest wręcz to, że ktośc prowadzi prace badawcze nad
        > temate "Spać z dzieckiem czy bez dziecka
        > Moje doświadczenie matki (która bezgranicznie kocha i uwilbia
        > swoje dziecko) mówi, ze lepiej, aby dzieci spały osobno, chyba
        > że są przeziebione i w skazana jest obserwacja temperatury czy
        > drożności dróg oddechowych. Jest to na pewno o wiele bardziej
        > higieniczne i bezpiczniejsze.

        Wlanie badania, nad ktorych celem sie zastanawiasz badaja higiene i
        bezpiecznestwo spania z dzieckim i wykazaly, ze nie jest tak, jak twierdzisz.
        O ile nie jeste narkomanka, palaczka czy alkoholiczka a Twoje lozko jest
        przestronne.


        Dzisiaj są dostepne urządzenia,
        > które monitorują oddech dziecka w pierwszych miesiącach życia. W
        > przypadku bezdechu włącza się dźwięk, kóry niejednokrotnie sam w
        > sobie jest w stanie wybudzić dziecko.
        > Dzieci, które śpią z rodzicami od początu, mają kłopot z
        > zasypianiem we własnym łóżeczku w wieku przedszkolnym.

        A Ty powiedz tak szczerze, nie masz klopotu z zasnieviem w samotnym lozku jak
        meza akurat nie ma?
        Ja, przyznaje szczerze nie lubie spac samotnie. zawsze mozna sie przytulic do
        drugiego czlowieka, zaczerpnac troche jego ciepla.

        Dzielenie
        > łóżka i nocy ze starszym dzieckiem nie jest wskazane ani dla
        > dziecka ani dla pozycia małżeńskiego.


        przeciez nikt nie sugeruje, zeby dziecko przeszkadzalo w pozyciu malzenskich,
        ale takie zabawy przy malym dziecku chyba bardzo dlugo nie trwaja??


        > Nie dajmy się namówić na nowe mody w wychowaniu dzieci. Nich
        > każdy postępuje tak, jak uważa za słuszne.


        To po co ten apel, zeby sie nie dawac namowic??
      • Gość: Aga Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.chello.pl 16.09.03, 11:59
        Ja też nie spałam ze swoimi córkami i nie sądzę, żebym była
        przez to gorszą matką. Ale potrzebowałam od nich wytchnienia
        (nie tylko fizycznego, ale przede wszystkim psychicznego)
        chociaż nocą. No i to pożycie małżeńskie... Po urodzeniu dziecka
        chciałam poczuć się czasami kobietą, nie tylko matką, która nie
        może pobyć z ukochanym mężczyzną sam na sam ani przez chwilę...
    • Gość: m. Re: DZIECI WIEDZA CO DOBRE.... IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 17:11
      ...moje dziecko rocznik 2001... w trzecim tygodniu zycia zaczelo
      chodzic do zlobka...majac rok samo jadlo...a obecnie samo sie
      kapie, samo naciska korek w wanie zeby sposcic wode, lubi sie
      wyklocac o swoje, odrabia juz lekcje...tylko pieluch jeszcze nie
      zmienia samodzielnie...a mimo wszystko z mama mu sie spi
      najlepiej...w domu tylko usypia na ulubionym lozku tam gdzie spi
      mama...
      • Gość: kate Re: DZIECI WIEDZA CO DOBRE.... IP: *.sympatico.ca 12.09.03, 17:46
        Wiesz co ja sie zastanawiam jakie lekcje ma do odrabiania 2letnie dziecko?Tak
        pytam z ciekawosci bo moj syn tez rocznik 2001 , tez sie wykloca o swoje, sam
        sie kapie z rozebraniem i wlazeniem tudziez wylazeniem z wanny i jakos w jego
        codziennym aktywnym zyciu nie widze miejsca na lekcje.
        pozdro
        • Gość: lolyta Re: DZIECI WIEDZA CO DOBRE.... IP: *.mia.bellsouth.net 16.09.03, 04:39
          No wlasnie, moje dziecko - tez rocznik 2001 - nie odrabia jeszcze lekcji choc
          potrafi samo robic wiele rzeczy. No ale ono jest chyba jakies opoznione w
          rozwoju, bo zaczelo chodzic w wieku 7 miesiecy a nie 3 tygodni, a o tym, zeby
          do zlobka samo doszlo to mowy nie ma...
      • Gość: Wojtek Moze ta wypowiedz pisales w 2001 roku? IP: *.61.62.81.dial.bluewin.ch 15.09.03, 21:23
        Masz niezle dziecko, skoro w wieku trzech tygodni chodzilo do
        zlobka a teraz w wieku 2 lat (no niech bedzie 2,8 roku) samo
        odrabia zadania domowe. Czy potrafi tez samo czytac i pisac?

        Przypuszczam, ze piszesz o malowaniu i robotkach recznych. Wiele
        dzieci cos tam dlubie. Ale wydaje mi sie, ze lekko przesadzasz.
      • Gość: Matka trzech budrysow Re: DZIECI WIEDZA CO DOBRE.... IP: 65.38.217.* 16.09.03, 01:47
        Wychowalam juz trzech chlopcow,ostatni wlasnie dostal sie na
        studia. Moge wiec powiedziec, ze mam spore doswiadczenia. Nie
        moge powiedziec kategorycznie, ze nie masz racji,ale jestem
        raczej za spaniem osobno. Co nie znaczy jednak- w innym pokoje.
        Wiem,ze w kraju rzadko pary malzenskie maja duze, wygodne
        lozka,gdzie jeszcze dziecko by sie zmiescilo. Lepiej umiescic
        lozeczko dziecka blisko, twoj glos, albo podanie palca do
        trzymania uciszy dziecko szybko. Po 3-4 miesiacach mozna
        dziecko przeniesc do pokoju rodzenstwa lub oddzielnego pokoju.
        Znam troche ludzi, ktorzy mieli wielkie problemy z spaniem
        starszych dzieci,kiedy w koncu zdecydowali sie je przeniesc w
        do innego lozka lub pokoju. Dla czlopcow jest to mus, nie moze
        spac z mama za dlugo. Tak samo bym powiedziala o spaniu taty z
        corka.Co powiesz o 14-to latku, ktory ciagle spal z Matka? Co z
        niego wyrosnie? Moi synowie by protestowali . Protestowali
        tez,ze zagladamy ,jak sie kapia. Dzieci tez potrzebuja
        prywatnosci. Tak wiec, niemowlaki-bliziutko,starsze dzieci-
        absolutnie oddzielnie. Oczywiscie sa sytuacje wyjatkowe-
        choroby, straszny sen itp. Ale rozsadek musi byc. Rodzice tez
        potrzebuja prywatnosci,prawda? Czy przy intymnych momentach z
        mezem chcesz aby twoje dzieci obserwowaly? Nie sadze.A one sa
        niesamowicie bystre i obserwuja wszystko,zobaczysz.
    • Gość: cysorz Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.chem.cornell.edu 12.09.03, 17:20
      Kredko, jestem ojcem, spalem z moim synem praktycznie od
      momentu jak wrocili ze szpitala i nie ma obawy, ze sie dziecko
      niechcacy udusi: swiadomosc malego ludzika obok ciebie
      (niekoniecznie w lozku) jest tak duza, ze juz nigdy nie spi sie
      tak "jak dawniej". Reaguje sie na kazda innosc w otoczeniu
      (placz, ruch, nawet oddech). A najzabawniejsze, ze jakos nie
      narzekalem na brak snu, choc nie spalem jednym ciagiem kilku
      godzin, tylko w kawalkach. Da sie przezyc i jak sie do tego
      czlowieczka przywiazujesz!
      • Gość: ociec64 Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.03, 14:24
        Potwierdzam twoje opinie. sam sypiam od 2,5 roku z malym i jakos
        nie umarlem z niewyspania.
      • Gość: Wojtek Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.61.62.81.dial.bluewin.ch 15.09.03, 21:25
        Jezeli wszyscy ludzie sa tacy jak ty, to rzeczywiscie - kazde
        dziecko moze spac bezpiecznie z rodzicami. Ale to tez oznacza, ze
        wszyscy jestesmy klonami.
    • Gość: a czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka w jednym IP: 217.11.142.* 12.09.03, 17:23
      lozku?
      mam tez drugie pytanie. czy od chlopca w tym wieku mozna juz
      wymagac zeby cos po sobie sprzatnal, albo powiedziec mu, ze np.
      chcemy obejrzec tv zanim sie z nim pobawimy? czy to jeszcze za
      male dziecko na takie przekazay?
      pozdrawiam,
      • Gość: cysorz Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: *.chem.cornell.edu 12.09.03, 17:31
        na pierwsze pytanie mysle, ze moze, nie ma w tym nic zdroznego jak dlugo on
        chce (a nie Ty)
        na drugie pytanie odpowiedz jest w Waszych rekach: pamietajcie, ze nawet
        prosta zabawa z dzieckiem jest uczeniem dziecka nowych rzeczy. Wiec pytanie
        powinno brzmiec, co lepiej czy poswiecic czas nauczaniu swojego dziecka, czy
        ogladac TV? Na to pytanie to powinniscie juz sobie sami potrafic odpowiedziec.
        • Gość: a Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: *.acn.pl 12.09.03, 18:02
          Dziekuje wam za wasze za opinie. pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Kowalski Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 22:07
            Gość portalu: a napisał(a):

            > Dziekuje wam za wasze za opinie. pozdrawiam serdecznie

            A telewizor to w ogóle radzę wypierniczyć. Skrajnie szkodliwe -
            dla wszystkich, nie mówiąc o dzieciach.
      • Gość: m. Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 17:32
        moj syn rocznik 95 i corka rocznik 2001...ciagle spia z mama na durzym
        lozku..notabene nie wiem po co kupowalem lozka dla dzieci...ale jak zona sie
        uprze to nic sie na to nie poradzi..moje dzieci...david sprzatal zabawki durzo
        wczesniej niz 4,5 roku...i wydaje mi sie ...,ze wowczas robil to czesciej niz
        obecnie...a wiec plynie z tego wniosek ...dzieciom trzeba ciagle przypominac
        ich obowiazki az do skotku...
      • Gość: kate Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: *.sympatico.ca 12.09.03, 17:53
        Jak najbardziej .4.5 lat to juz na tyle odpowiedzialny wiek ze dziecko samo moze
        po sobie wyniesc talerzyk, szklaneczke , posprzatac na tyle ile potrafi
        porozrzucane zabawki w pokoju po swietnej zabawie.Jak od najmlodszych lat
        bedziemy dzieci uczyc ze ciaza na nich pewne obowiazki to zaowocuje na
        przyszlosc - nie uslyszysz od dzieciaka jak poprosisz od odkurzenie mieszkania
        ze nie bedzie tego robic.Moj syn ma 2 lata i wie ze zabaweczki po skonczonej
        zabawie ida na miejsce.oczywiscie wrzuca wszystko byle jak - co jakis czas
        nalezy zrobic prawdziwy porzadek.Ale tutaj chodzi zeby wyrobic w dziecku
        poczucie obowiazku ze ma cos w domu do zrobienia.
        Na reszte pytan odpowiedzial cysorz
        pozdro
        • pstrozyk Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka 12.09.03, 18:22
          Moje dziecię, 2,5 roku (dziewczyna) samo zmywa naczynia - spróbuj
          tylko powiedzieć, że już trzeba skończyć ... ;-)




          Pozdrówka


          Paweł
      • Gość: matka trzch budrysow Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: 65.38.217.* 16.09.03, 01:57
        Widze, ze masz jednego synka. Zrobisz absolutnie w
        porzadku ,jak przestanies z nim spac. I to juz najwyzszy czas,
        abys go uczyla samodzielnosci i bawienia sie osobno. Niestety
        jedynaki dlugo chca sie bawic z rodzicami, jednak 4,5 latek
        duzo juz powinien zrozumiec, a przede wszystkim, ze nie
        wszystko kreci sie wokol niego. Mama i tato tez potrzebuja
        zrobic cos dla siebie. Moj pierwszy syn byl jedynakiem 8 lat.
        Wiele sie zmienilo na lepsze, gdy urodzil sie jego brat. My
        moglismy nieco odetchnac. Bo pewnie jak ty ,wiecej czasu
        spedzalam na podlodze, bawiac sie klockami lego , niz
        siedzialam na fotelu przed telewizorem.
      • Gość: mimi Re: czy 4,5 letni chlopiec powinien spac z matka IP: *.crowley.pl 16.09.03, 10:55
        ludzie, a może moja mama tez jeszcze za dużo ode mnie wymaga.
        każe mi po sobie sprzątac! ja mam przecież dopiero 20 lat!!!
        jak macie ochote, to sobie wychowujcie nierobów tylko nie
        mijcie potem pretensji do synowych, ze nie chca waszym synkom
        usługiwać.
    • Gość: Jacek Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 157.25.125.* 12.09.03, 17:35
      Gość portalu: Kredka napisał(a):

      > Pytanie do matek spiacych ze swoimi dziecmi:
      > Czy nie boicie sie fizycznego uszkodzenia swoich maluchow? Ja
      > chyba nie wierce sie za bardzo w nocy, ale przeciez wystarczy
      > jeden gwaltowny ruch noga czy reka i dziecku moze sie cos
      stac.
      > Nie boicie sie??

      Kredko, ja mam jedno pytanie: dlaczego swoje pytanie skierowałaś
      do matek, a nie do ojców? Moja Maja ma 5 miesięcy i w tym czasie
      może 2 noce spałem dalej od Mai niż 30 cm.
      By the way: zauważyłem, że układam się wokół Mai dokładnie tak,
      jak opisała to dr. Ball.
    • Gość: tata Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 212.152.255.* 12.09.03, 19:00
      To milo, ze ktos stara sie odkrencac naukowe zabobony. Jezeli
      rodzicom jes wygodniej spac bez dzieci (ciekawe kto do nich
      wstaje wnocy kiedy trzeba je karmic) to ich sprawa. Ale
      dorabienie do tego naukowej teorii jest denerwujace. Warto
      przypomniec, ze nie tak dawno przeciez dreczono dzieci i
      rodzicow teoria, ze niemowleta karmi sie co 3 godziny i chyba
      nie dluzej niz 15 minut. A we wlasnej ksiazecce zdrowia mam
      wpis: dokarmiac od 2 miesiaca (a moze od 3, mam 34 lata). Kto to
      wymyslil?? i na podstawie jakich badan. Ozywicie, jako, ze
      czlowiek jest niezwykle odporny i potrafi zyc od pustyni
      piaszczystej poprzez wielkie miasta po pustynie lodowa to i
      karmienie co 3 h oraz spanie zdala od mamy przezyje. Tylko po co.

      ps. Mamy 4 dzeci i dwa ostatnie (2i 4 lata) a czasem i starsze
      (choc maja swoje pokoje) i tez na poczatku bywalo ze slyszelismy
      ze to niehigieniczne (byc moze niektozy sie nie myja,lub spia w
      ubraniu ale watpie) teraz wiadomo ze jestesmy dziwni i nie
      podzielamy wielu oczywistych "prawd" na temat hodowli dzieci
      dano nam spokoj. Cale szcescie dieci maja sie znakomicie.

      Pozdrawiam wszystkich hodowcow dzieci
      Tata
      • Gość: Wojtek Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.61.62.81.dial.bluewin.ch 15.09.03, 21:36
        Jak dla mnie (moze nie wyraziles sie do konca) to Ty tez popadasz
        w skrajnosc. Wg mnie - czasami lepiej jest tak, a czasami
        inaczej. Sa rozni ludzie, jedne matki maja wiecej pokarmu inne
        mniej. Jedne dzieci potrzebuja wiecej opieki i czulosci, a inne
        mniej.

        A ksiazki rzeczywiscie sa bardzo czesto kretynskie: szczegolnie
        te o karmieniu (tak jak pisales). To samo lekarze z teoriami o
        usmiercaniu dzieci butelka. Ja uwazam, ze lepiej karmic piersia,
        ale jezeli matka nie moze (bo ma np. za malo pokarmu albo
        wykancza ja to niesamowcie) to jezeli sie da - lepiej przejsc na
        butle.

        Corke wychowalismy na butli. Nie ma zadnych problemow
        zdrowotnych, zdrowe zeby. A syn (4 miesiace) leci na cycku i ani
        mysli o butli. Jednak zona nie potrafi go tak nakarmic, zeby sie
        wyspac - i potem lazi zmeczona i zla. O co jest lepsze, zeby
        warczala na wszystkich z dzidziusiem wlacznie, czy zeby karmila
        butelka? Poki co to juz od 2 miesiecy spi po okolo 4 godziny
        dziennie. Niech ktos tego sprobuje - polecam przetestowac: niezly
        czad i dolek.
    • Gość: anka Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.acn.pl / *.acn.pl 12.09.03, 19:42
      mój syn (rocznik 1979) spał ze mną przez pierwsze pół roku życia.następne pół
      roku co drugi dzień ( po prostu marudził i nie miałam wyjścia)opuszczałam męża
      i szłam spać do jego pokoju. kiedy nauczył sie chodzic budził się koło
      pierwszej w nocy i przychodził do nas.trwało to mniej wiecej do szóstego roku
      życia. później spałam z nim tylko kiedy był bardzo chory.niezbyt wygodnie spi
      sie z wiekszym dzieckiem ale co zrobic jesli mowi ze sie boi albo nie moze
      zasnac i trzeba opowiadac bajki.
      teraz jest juz jest dorosły , nie mialam z nim klopotow wychowawczych,
      skonczyl studia na UW i wyprowadzil sie z domu. mieszka ze swoja dziewczyna i
      mowi, ze nie wie kiedy bedzie mial dzieci bo z wlasnego oswiadczenia wie, ze
      dzieci sa bardzo meczace
    • Gość: KG Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 21:38
      Powiem więcej - tak można zapobiec autyzmowi
    • Gość: Agnieszka Narkun, Gdynia Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.gdynia.mm.pl 13.09.03, 13:53
      Popieram wspólne spanie z tymi najsłodszymi maleństwami!!! Ta
      niesamowita bliskość fizyczna z tak bliską sercu osóbką jest
      cudowna!!! Dzieciątko takie szczęśliwe, radosne!!! Pamiętajmy,
      że dzieci szybko dorastają, szybko mija życie, zatem póki możemy
      wykorzystujmy te wspólne chwile razem najintensywniej. Serduszko
      maleńkie emanuje miłością, którą mu ofiarowujemy, odda nam
      zwielokrotnioną radość. Odda nam wszystko to czego je nauczymy.
      Kochajmy dzieci z całego serca!
    • Gość: Jerzy Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 80.51.119.* 13.09.03, 16:47
      Zdumiewa mnie głupota naukowców, którzy co jakiś czas wymyślają
      cos wręcz odwrotnego do dotychczasowych zaleceń. Te poprzednie
      zalecenia były wcześniej poparte badaniami, analizami, wnioskami
      i co tam jeszcze kto chce. Potem wszystko to co wcześniej
      wymyślono wyrzuca się do kosza i zaczyna zalecać coś odwrotnego.
      Nikt nie patrzy na naturalność zachowań i potrzeb. Przecież to
      jasne, że matka powinna spać z dzieckiem. Dziecko czuje przez
      sen jej obecność i śpi spokojnie. Każda matka czuje też przez
      sen swoje dziecko i nawet śpiąc reaguje na potrzeby dziecka.
      Może wróćmy do zachowań wyracowanych przez tysiące pokoleń a nie
      zwalczajmy je w imię nowoczesności. Przykłady:
      1. Człowiek powinien spać wtedy gdy odczuwa taka potrzebę bez
      względu na to czy jest to dzień czy noc. Jaki jest tego efekt?
      Śpi tylko kilka minut i po śnie jest o wiele bardziej aktywny.
      2. Powinno się jeść wtedy kiedy ma się na to ochotę i to co
      smakuje. Niestety ludzie dorośli mają tak już zniszczone
      odczuwanie własnych potrzeb, że nie mogą tego stosować. Można to
      robić z małymi dziećmi i oczywiście nie wtykać im słodyczy,
      chipsów i innych potraw nikomu nie potrzebnych.
      3. Chęć ruchu powinna być realizowana gdy tylko przyjdzie nam na
      to ochota. To organizm domaga się gimnastyki potrzebnej mu do
      jakiś celów. Są dni gdy nie chce się nam poruszać a są gdy
      bardzo chce.
      Jednym zdanie sluchajmy swego organizmu a nie lekarzy. Gdy nie
      słuchamy oraganizmu bedziemy musieli wcześniej zacząć słuchać
      lekarzy, którzy coś tam sobie eksperymentują posługując się nie
      zawsze sprawdzoną wiedzą.
    • Gość: jola Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.cable.net.pl 13.09.03, 18:47
      matki posłuchajcie głosu waszego serca, instynktu a zrozumiecie,
      że sen z dziackiem to lekarstwo na całe zło tego świata
    • Gość: jola Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.cable.net.pl 13.09.03, 18:48
      matki posłuchajcie głosu waszego serca, instynktu a zrozumiecie,
      że sen z dzieckiem to lekarstwo na całe zło tego świata
    • Gość: tupelo Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 22:31
      Wszystko pieknie-ladnie: wspaniala teoria w sluzbie obalania mitow i
      zacofanych teorii... Nie mam jeszcze dzieci, ale mam nadzieje, ze niedlugo
      jakis maly ludek pojawi sie w naszym zyciu. Nie wiem, czy bedzie spac z nami w
      lozku, czy raczej w swoim lozeczku - na pewno jednak bedzie takie mial/miala.
      Czas, zachowanie nasze i potrzeby dziecka pokaza, ktore rozwiazanie bedzie
      lepsze, byc moze oba?
      Teoria pani antropolog wydaje sie taka "milutka" - chodzi o bliskosc, o glos
      serca - tylko czytac te posty na forum! Ale denerwuje mnie ten hurra-optymizm.
      Nic nie jest az tak proste. Ja sie nie boje, ze zgniote dziecko w lozku - to w
      ogole wydaje sie absurdalne, ale najwiekszy argument przeciwko spaniu z
      dzieckiem w lozku jest inny. Slyszalam go juz nie raz od mojego meza - mlodego
      lekarza (30 lat) i mojej tesciowej, ktora jest pediatra. Spanie z dzieckiem w
      jednym lozku JEST niehigieniczne. I nie chodzi tu o mycie czy spanie w
      ubraniu. Dorosly czlowiek jest nosicielem wielu wirusow, bakterii itp., ktore
      jemu samemu nie zaszkodza, bo jest na nie uodporniony albo po prostu jego
      uklad odpornosciowy zaraz sobie z nimi poradzi. Noworodek nie ma tak dobrze
      wyksztalconego ukladu odpornosciowego i, niestety, mozemy maluchowi niechcacy
      zaszkodzic. Jest to fakt i nie ma sie co z nim klocic. Trzeba po prostu
      uwazac.
      Nie chce byc zle zrozumiana. Ja nie jestem przeciwna spaniu z dzieckiem w
      lozku. Byc moze sama bede tak robic. Ale trzeba byc swiadomym, ze nie jest to
      taki do konca "cudowny" wynalazek.
      • Gość: gosia Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.e / 10.75.209.* 15.09.03, 10:36
        Moze nie nalezy go rowniez przytulac i nosic na rekach, bo to
        niehigieniczne. Nie daj sie omamic rodzinie, nawet jesli to sa
        lekarze. Dziecko potrzebuje bliskosci rodzicow, a bakterie i
        wirusy sa wszedzie i jezeli my z nimi zyjemy, to maluch tez musi
        do nich przywyknac.
        Ja spie z moim maluchem od dnia jego narodzin i jakos maly
        prawie wcale nie choruje.
        Pozdrawiam i zycze pieknego maluszka.
      • advokatus_diaboli Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi 15.09.03, 13:14
        NIEHIGIENICZNE - skoro tak mówi Twój mąż lekarz i teściowa pediatra, to wiele
        wyjaśnia. Swoją drogą, jak ona wychowała swego syna (a Twego męża) - przecież
        życie jest generalnie bardzo niehigieniczne i niezdrowe...
        Dziewczyno, kieruj sie własnym zdrowym rozsądkiem i intuicją, a nie lekarskimi
        mądrościami. Spodziewałaś się, że od lekarza usłyszysz coś innego... Rozumiem -
        operacja, przetaczanie krwii, kontakt z chorym zakaźnie, ale spanie z małym
        dzieckiem...??? A jak Twoim zdaniem dziecko ma wzmocnić swoją wrodzoną
        odporność??? NIe przytulisz go? Nie pozwolisz mu raczkować (przecież pobrudzi
        sobie rączki - a zaręczam Cię, że nie nadążysz mu je myć)? Nie zabierzesz go na
        spacer, bo za zimno, za gorąco, coś pyli??? Jednym słowem musiałabyś go chyba
        trzymać pod kloszem. Oczywiście podstawowych zasad higieny trzeba przestrzegać,
        ale nie popadać w przesadę...
        Aby nie być posądzonym o gołosłowność nadmienię, że jesteśmy z żoną rodzicami
        czwórki dzieciaków (lat: 9, 6 i 2- bliźniaki), od pierwszych dni i żona, i ja
        spaliśmy z naszymi maluszkami. Traktujemy je normalnie, bez PRZESADNEJ
        dbałości, do zasad higieny podchodzimy zdroworozsądkowo ale konekwentnie - i
        zaręczam Ci są zdrowe, przepełnia je energia i nie wiedzą co to alergia...
        Jakoś wspólne i NIEHIGIENICZNE spanie z rodzicami nie zaszkodziło im...

        pzdr
        • Gość: tupelo Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 18:31
          Nie rozumiem, skad ta zajadlosc i atak na mnie. Przeciez napisalam tylko, ze
          nie podoba mi sie hurra-optymizm podobnych teorii. Poza tym, jakim prawem
          mozesz oceniac moich najblizszych? Rodzina mojego meza (ma dwoch braci) to
          jedna z najbardziej kochajacych sie i fantastycznych rodzin, jakie znam. Nie
          wnikam w to, czy moi tesciowie spali ze swoimi dziecmi, czy nie. Mysle, ze
          mozna stworzyc fantastyczny dom nawet bez spania w lozku z dziecmi - wystarczy
          tylko chciec. Poza tym napisalam rowniez, ze sama na pewno bede laczyc obie
          sytuacje: czasami dziecko w lozeczku, a czasami z nami w lozku. Nie mowie tez o
          zupelnie sterylnych warunkach, bo to niemozliwe, ale z maluchem mimo wszystko
          trzeba uwazac. A tzw. "zimny chow", to zupelnie cos innego. Pozdrawiam i zycze
          mniej impulsywosci...
        • Gość: mama Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 65.38.217.* 16.09.03, 02:07
          Oj cos wiemy o tej higienie Polakow. Kapiel raz na tydzien
          mycie glowy-tez. A potem w autobusach zapachy , szczegolnie
          latem... Ludzie ,dajcie dzieciom poddychac swiezym powitrzem.
          Lekarze maja 100 racji.Ale oczywiscie powiecie"od smrodu
          jeszcze nikt nie umarl"
      • Gość: sanka Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.univ.gda.pl 15.09.03, 20:32
        Jeśli karmisz piersią, dostarczasz przeciwciała na to, co tam na sobie nosisz,
        ty a także twój partner. Jak długo nasze dziecko było naturalnie karmione, nie
        chorowało na nic, co my przechodziliśmy.
      • Gość: lolyta Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.mia.bellsouth.net 16.09.03, 04:50
        Eeee... no coz, co do tych straszliwych bakterii - przez kontakt z nimi dziecko
        sie na nie UODPARNIA. najgorsze co mozna dzieciaczkowi zrobic to sterylizowac
        wszystko dookola. Nam wrecz zalecano przytulac noworodki od pierwszego dnia do
        golego brzucha zeby sie do domowej flory bakteryjnej jak najszybciej
        przyzwyczailo. Nasz dzieciak ma 2 latka. na razie zaliczyl jeden katarek w
        zyciu, a spal z nami, jeszcze dzis czasem w nocy przylazi. Jakos mu nasza flora
        nie zaszkodzila.
      • szkoda_lata Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi 16.09.03, 13:49

        Dorosly czlowiek jest nosicielem wielu wirusow, bakterii itp., ktore
        > jemu samemu nie zaszkodza, bo jest na nie uodporniony albo po prostu jego
        > uklad odpornosciowy zaraz sobie z nimi poradzi. Noworodek nie ma tak dobrze
        > wyksztalconego ukladu odpornosciowego i, niestety, mozemy maluchowi niechcacy
        > zaszkodzic. Jest to fakt i nie ma sie co z nim klocic.

        witaj, oczywiscie ostroznosc i higiena to podstawa, ale jesli masz pediatrow w
        rodzinie to powinnas wiedziec, ze noworodek ma ciala odpornosciowe matki,
        wlasne zaczyna wyksztalcac dopiero ok 6-go miesiaca, kiedy juz zreszta
        noworodkiem nie jest
        poza tym: higiena - tak, sterylnosc - nie, jezeli bedziesz chowac dziecko pod
        kloszem to pierwsze wyjscie na spacer w wielkim miescie moze je zabic! troche
        demonizuje, wiem, ze sa malenstwa wymagajace szczegolnej opieki, ale bez
        przesady z chuchaniem!
        pozdro
    • Gość: sarna Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 195.117.145.* 14.09.03, 17:42
      Pewnie ,że to dobry pomysł,sama mam dzieci i czesto spały z
      nami ,dziś córka mam 12 lat i jeszcze pragnie z nami
      spać,myślę ,że to przybliża rodziców i dzieci do siebie,one
      czują sie wtedy bardziej bezpieczne .
    • Gość: Beba Troche tu, troche tam... IP: *.mobiel.utwente.nl 15.09.03, 23:20
      Mam dwie corki, starsza - dwa lata i piec, mlodsza siedem
      miesiecy.
      Z pierwsza spalam od urodzenia. Ulatwialo to karmienie piersia
      i zasypianie Malej, a mi dostarczalo niesamowitych i dotad
      nieznanych wrazen i uczuc. Lekarze oraz znajomi, posiadajacy
      dzieci zblizone wiekiem do naszego, odradzali i krytykowali
      takie postepowanie. Namawiani przez nich, sprobowalismy
      odzwyczaic nasza pocieche od karmienia nocnego o 2 i od spania
      w naszym lozku. Kiedy po dwoch dniach sasiadka spytala, co sie
      stalo naszemu dziecku, czemu tak rozpaczliwie poplakiwalo w
      nocy, zrezygnowalismy. Nie bylismy ani twardzi ani
      konsekwentni. Metoda podawania dziecku wody w butelce w
      zastepstwie piersi z mlekiem, z mojego doswiadczenia, nie jest
      skuteczna...
      W Holandii jest stosowana masowo ale nie w wieku kilku miesiecy
      czy roku ale juz po pierwszym miesiacu. Z powodzeniem.
      Najczesciej zreszta kobiety karmia piersia najwyzej jeden
      miesiac.
      Madre ksiazki zalecaly nam przetrzymanie placzu dziecka. W
      koncu przeciaz zrozumie ze rodzice nie zjawia sie na kazde jego
      zawolanie, placz. Z tych rad juz nie skorzystalismy. Uwazamy
      dokladnie odwrotnie. Zjawiamy sie przy naszym dziecku zawsze
      wtedy kiedy nas potrzebuje, rowniez w nocy.
      Probowalismy przenosic Mala kiedy spi, usypiac ja w malym
      lozeczku, opatulac polarem, spiewac, opowiadac historyjki.
      Wszystko bez oczekiwanego skutku. Uparla sie i co jej zrobisz?
      Nie mogac zmienic upodoban naszej corki, postanowilismy je
      zaakceptowac. Pogodzilismy sie z tym, ze zapewne bedzie z nami
      spala do uzyskania pelnoletnosci. Po dlugiej i szczerj rozmowie
      przyznalismy, ze to nie nam przeszkadza spanie we troje, tylko
      lekarzowi i znajomym.
      Kiedy bylam w piatym miesiacu ciazy kupilismy Malej nowe,
      rosnace, "dorosle" lozko. Nowa posciel i lampke. Dolozylismy
      jeszcze maskotki i poleczke z ksiazeczkami. Zaczelismy rowniez
      regularnie ukladanie do lozeczka zaraz po kapieli, opowiadanie
      bajek oraz lezenie z dzieckiem w jej lozeczku do momentu
      zasniecia (jej lub ktoregos z nas...)
      Mala traktowala to jak fajna zabawe a zasypianie bylo produktem
      ubocznym. Zdazalo sie, ze jak bumerang powracala do nas w
      polowie nocy lub nad ranem. Bez zbednych rozmow odprowadzalismy
      ja do lozka i przytulalismy, jezeli bardzo protestowala
      wracalismy do sypialni... Kiedy urodzila sie druga cora,
      pierwsza "przyrosla" juz do swojego lozka.
      Niestety, pierwsza noc w domu z niemowleciem okazala sie
      koszmarem. Spalismy we czworo w jednym lozku. Ja usypialam
      mlodsza a maz starsza corke, ktora nie mogla zrozumiec czemu to
      mniejsze moze spac z mama a ona nie. Uleglismy. Bo wlasciwie
      czemu nie? Jeszcze kilka takich nocy a kupilibysmy jeszcze
      jedno takie same lozko i spalibysmy wszyscy razem ale na
      wiekszej powierzchni. Jak w komunie... Ale za to w spokoju.
      Na szczescie rowniez nasza najstarsza corka nie byla wyspana i
      kolejna noc spedzila we wlasnym ukochanym lozku. Bogu niech
      beda dzieki!
      Z najmniejsza spalam razem kilka miesiecy. Troche
      eksperymentowalam z kolyska ale ze srednim skutkiem. Raz Malej
      sie podobalo bujanie raz nie. Kiedy kolki minely i ostatnie
      karmienie bylo o polnocy a pierwsze o 5 rano postanowilam
      ukladac ja do jej lozeczka. Miala okolo piec miesiecy. Zaraz po
      karmieniu, na granicy snu, z przytulankami i buziaczkami,
      glaskaniami i oklepywaniami, z masowaniem brzuszka. Sukces.
      Mala zasypia z przyjemnoscia i dluzej spi sama niz z nami w
      lozku. Nie przeszkadza jej obecnosc starszej siostry,
      opowiadanie bajek, przewracanie sie czy male zamieszanie
      zwiazane z nocnym wysadzaniem na nocnik.
      Teraz, dowiaduje sie od bardzo madrej pani antropolog, ze moje
      obecne zachowanie (ukladanie dzieci do snu w ich wlasnych
      lozeczkach) jest nienaturalne, nienormalne a nawet szkodliwe!
      Pieknie! Zawsze nie tak jak trzeba! Podobno...
      Z przymrozeniem oka traktuje takie rewelacje, nie zalezy mi juz
      tak bardzo na akceptacji i poparciu mojego zachowania przez
      srodowisko znajomych czy lekarzy. Kieruje sie rozsadkiem i
      sercem w postepowanie z dziecmi. Generalnie jestem za spaniem z
      dzieckiem w jednym lozku wtedy, kiedy tego potrzebuje ale
      jestem daleka od narzucania komus swojego zdania. Nalezy
      postepowac zgodnie ze swoimi przekonaniami, nie dac
      sobie "wciskac" coraz to "nowych i odkrywczych" zasad.
      Oczywiscie brac je pod uwage.
      Moj niemowlaczek zasypia teraz okolo 21, czasami budzi sie
      przed polnoca popic troche ale najczesciej spi az do 5 rano. To
      bardzo niezyciowa pora. Nie jestem w stanie siedziec na krzesle
      i karmic... Gdy Mala tylko jeknie zabieram ja do lozka, karmie
      i usypiam gdzies w polowie...jezeli chce jeszcze pic - mruknie.
      Bedac na granicy snu karmie ja dalej... Wreszcie i ona
      zasypia...
      Nie boje sie ze ja przydusze i skrzywdze. Moge spac na jednym
      boku bardzo dlugo jezeli spie z nia. Jezeli spie tylko z mezem
      czesto wypycham go z lozka...Spiac czuje kiedy coreczka sie
      rozkopuje i odruchowo ja przykrywam. Nie uwazam spania z
      dzieckiem za niehigieniczne czy wrecz niezdrowe dla niego.
      Karmie piersia i przekazuje jej przeciwciala, (tak twierdza
      naukowcy...)ktore powinny ja chronic przed wirusami i
      bakteriami. Mala cieszy sie dobrym zdrowiem (odpukac) i rozwija
      prawidlowo. Czy dzieki karmieniu piersia i spaniu ze mna w
      jednym lozku?

      Rozpisalam sie strasznie ale jest to wlasciwie tylko czesc
      moich doswiadczen i przemyslen

      Pozdrawiam serdecznie

      Beba
    • jowi77 Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi 16.09.03, 10:40
      Ja nie mam nic przeciwko spania z niemowlętami, gdyż sama od pół
      roku biorę synka do naszego wspólnego łóżka. Co prawda po
      zaśnięciu zawsze odkładamy go do łóżeczka ale w nocy kiedy się
      przebudzi i tak ląduje wcześniej czy później u nas. Dla mnie
      jako matki karmiącej jest to bardzo wygodne. Nie muszę zrywać
      się na równe nogi kiedy zapłacze przez sen tylko od razu go
      przytulam. Poza tym mogę wiecznie patrzeć na jego niewinną
      twarzyczke kiedy śpi. Najlepsze są poranki kiedy budzimy się
      razem we troje tj. ja, mój mąż i mały Jaś. Wtedy wydaje sie że
      to dziecko jest najszczęśliwsze na śiwecie bo nic mu nie grozi.
      Mama i tata sa tak bliziutko,czegóż miały się bać? Zastanawiam
      się tylko, jak długo może tak trwać i do kiedy jest to zdrowe i
      naturalne?
    • Gość: iwona Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.cm-uj.krakow.pl 16.09.03, 10:42
      Jestem lekarzem, matką dwóch chłopcców 6 i 8 letniego. Z
      młodszym synkiem walczyliśmy o spanie osobne (my z męzem razem,
      synek we własnym łóżeczku, obok naszego łóżka)przez 10 miesięcy.
      Przez ten czas synek budził się z płaczem po kilkanaście razy w
      nocy. Pamiętam doskonale jak pewnej nocy gdy Mateusz miał prawie
      10 miesięcy wzięłam go do nas do łóżka o 2 w w nocy. Spał
      spokojnie do rana, co jakiś czas dotykając mnie lub męża jakby
      chciał sprawdzić czy jesteśmy obok. Od tej nocy spał z nami
      prawie do 2 roku życia. Skończył się problemy z płaczem w nocy i
      kilkunastokrotnym wstawaniem do dziecka w nocy. Po narodzinach
      drugiego syna nawet nie próbowaliśmy aby spał osobno. Radzę to
      ze szczerego serca każdemu rodzicowi nawet nie próbujcie spać
      osobno!!!!
    • jowi77 Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi 16.09.03, 10:48
      Na początku to bardzo się bałam ze zgnieciemy oboje naszego
      synka i było tak że albo ja albo mój mąż trochę przez sen
      broniliśmy go przed nami. Tzn. kazde przekręcenie się w łózku
      wprowadzało niepokój że to drugie z nas chce coś zrobić dziecku.
      I tak przez sen dostałam kiedyś od męża w nos :-) Co wcale dla
      mnie nie było zabawne.Z czasem sie wyluzowaliśmy i
      stwierdziliśmy, że Jasiowi jest chyba z nami dobrze, skoro budzi
      sie szczęśliwy wśród nas. Kiedy budzi sie sam w łóżeczku często
      płacze, gdyż nie widzi nikogo i chyba czuje sie wtedy samotny i
      opuszczony. Poza tym matka instynktownie broni swojego dziecka i
      chce dla niego jak najlepiej. A spanie z nim daje poczucie
      bliskości i bezpieczeństwa właśnie.
      • Gość: kora Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.crowley.pl 16.09.03, 11:04
        wydaje sie to bezpieczne , naturalne, wygodne. a co z
        dzieckiem? czy sie mu tym nie zaszkodzi "wyrzucając" go po
        kilku latach wspólnego spania z małżeńskiego lóżka do osobnego
        pokoju? a co z życiem małżeńskim? co z przytulaniem sie do
        męża, żony? przecież w tym momencie dziecko zaczyna nam
        zastepowac partnera i to chyba nie jest juz takie naturalne?
        • Gość: iki Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 11:32
          Ludzie, spanie z dzieckiem jest rzecza naturalną, ale do czasu.
          Trudno mi sobie wyobrazić zasypianie z ośmiolatkiem!K.
        • Gość: Beba nie zastapi partnera... IP: *.mobiel.utwente.nl 16.09.03, 21:49
          Na ogol jednak pragniemy stworzyc Rodzine. Meza kochamy i pragniemy miec z nim
          dzieci. Nie wydzieramy mu tej milosci i obdazamy nia dzieci. Znajdujemy w
          swoim sercu jeszcze troche uczuc (nawet duzo) dla dzieci.
          Teraz kiedy mamy dzieci przytulanie w lozku znacznie ograniczylismy...
          Dlaczego? Po prostu zasypiamy. Oboje...
          A na pozycie malozenskie zawsze znajdzie sie troche czasu.
          Najgorsze wydaje mi sie to "wyrzucanie". Trzeba wyczuc odpowiedni moment kiedy
          dziecko jest przygotowane na zmiane. Ewentualnie czekac, az samo zmieni swoje
          upodobania. W tym przypadku trzeba sie liczyc, ze moze to nie nastapic przez
          ladnych pare lat...
    • szkoda_lata Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi 16.09.03, 13:30
      z dzieckiem po prostu spi sie INACZEJ, w ogole wszystko sie zmienia odkad
      dziecko pojawia sie w domu, sen staje sie bardziej czujny
      moje starsze dziecko ma lat dwanascie, mlodsze szesc i mimo, ze spia na innym
      poziomie domu do dzisiaj reaguje na kazdy ruch w ich pokojach, na belkotanie
      przez sen, najmniejszy szelest mnie budzi, chwile czekam i w razie czego ide
      sprawdzic czy wszystko ok
      sypialam z moimi dziecmi gdy byly malutkie i sen ten byl w pelni kontrolowany
      to cudowne - taka oaza spokoju i bezpieczenstwa na malym kawalku przestrzeni,
      nie ma wspanialszych dzwiekow niz oddech malenstwa
      serdecznie pozdrawiam
    • Gość: TAG Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: 195.94.206.* 17.09.03, 08:13
      Wydaje mi się, że nie tak łatwo jest "uszkodzić" dziecko. Poród
      też jest dla niego ciężkim doświadczeniem pod względem
      fizycznym, prawda? Ja miałam tak czujny sen, że czułam każdy
      ruch dziecka. Co najważniejsze nie doświadczyłam pobudek w
      środku nocy.
    • Gość: AGA Re: Rodzice, śpijcie z dziećmi IP: *.dial.proxad.net 06.10.03, 13:43
      z dwojgiem dzieci spalismy razem z mezem w naszym lozku czy
      tego chcielismy czy nie i uwazam;ze to im wyszlo na
      dobre,dzieci potrzebuja sie poczuc czasem bezpiecznie a
      znajduja to tylko w ramionach rodzicow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka