11.07.08, 07:54
Nie chodzi mi tu o sam Katyn (w sensie wydarzen tamze podczas II
WS), ale o to, ze swobodna dyskusja na temat Katynia jest dzis w
Polsce niemozliwa. Kazdy, ktory podwaza obecnie obowiazujaca w RP
ortodoksje (oparta na materialach sfabrykowanych przez Nazistow)
naraza sie na tym forum (i nie tylko) na chamskie ataki ad personam,
pogrozki itd. A admin madcio albo nie reaguje, albo sie przylacza do
takich atakow. A czemu one sluza? Pogorszeniu stosunkow Polski z
Rosja, i temu, aby ograniczyc polska suwerennosc poprzez
sprowadzenie na teren RP obcych wojsk (tu z USA)... :(
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: KATYN 11.07.08, 09:08
      > A czemu one sluza? Pogorszeniu stosunkow Polski z
      > Rosja, i temu, aby ograniczyc polska suwerennosc (...)

      Można zrobić sobie czapkę z folii aluminiowej.
      To blokuje ich promieniowanie kontrolujące umysł, wiesz?
      • adept_ltd Re: KATYN 11.07.08, 10:10
        uważam, że to bardzo rozsądna propozycja dla Pana Lecha Kellera, Doktora z Australii
        • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 11:06
          A jesli piszesz o mnie anonimie "adept limitowany", uzywajac mego
          imienia i nazwiska z realu, to miej tez odwage podpisac sie po tym
          co piszesz swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.
      • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 11:03
        To przeciez moja opinia na temat Katynia. Chyba wolno mi ja miec?
        Nie zaprzeczam przeciez, ze tam zgineli funkcjonariusze sanaycjnych
        sluzb mundurowych i niemundurowych, ale oceniam Katyn na innej
        podstawie niz uzywane obecnie przez polskich rezymowych historykow
        dokumenty, bedace w olbrzymiej wiekszosci sfalszowane przez
        Nazistow...
        Jak nie masz argumentu ad rem, to nie atakuj mnie ad personam!
        • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 11:52
          Moglbys mi opisac jak cala ta sprawa wyglada na podstawie Twoich
          zrodel?
          • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 12:02
            Chyba proste? Na pewno nie wyglada to tak, jak to przedstawili pod
            koniec II WS Niemcy przedstawicielom AK (tak, AK i tzw. Rzad
            Londynski kolaborowali podczas wojny z Niemcami, podobnie jak NSZ).
            Po prostu obecna antyrosyjska propaganda zwala na b. ZSRR wszystkie
            ofiary jakie poniesli Polacy na dawnych kresach wschodnich RP.
            Tymczasem Sowieci nie mordowali tam Polakow - w najgorszym razie
            wysylali ich na Sybir albo do Kazachstanu, czego oczywiscie nie
            pochwalam. To Niemcy Hitlrowskie a nie ZSRR mieli bowiem plany
            biologicznej eliminacji Polakow i w ogole Slowian, po eliminacji
            Zydow i Cyganow. Mordowali zas tam na wschodzie Polakow zarowno
            Niemcy (glownie SS) oraz Ukraincy (glownie bandy UPA). Poniewaz
            Tuske chce miec dobre stosunki zarowno z Ukraina jak i z Niemcami,
            to przywoluje on po raz kolejny klamstwa Goebbelsa co do zbrodni
            katynskiej, ktora popelnili najprawdopoodbniej Niemcy. Smutne, ze dr
            Goebbels znow zatriumfowal i znow udalao sie mu, i to zza grobu,
            wbic klin miedzy Polakow a Rosjan... :(
            • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 12:55
              Dobrze, a masz jakies materialy potwierdzajace Twoja teze?
              Jak sie ustosunkujesz dot tego, ze Rosja przyznala sie do
              popelnienia zbrodni Katynskiej, a konflikt w tej chwili polega na
              tym, ze nie chce tego uznac za ludobojstwo.
              Jak sie ustosunkujesz do tego ze w archiwach rosyjskich sa
              przechowywane akta dotyczace tej sprawy? Prowadzili dokumentacje
              nazistowskich morderstw?
              I jeszcze drobna sprawa grobow w Miednoje, skad by tam sie wziely
              ofiary nazistowskich mordow skoro nigdy tam nie bylo Niemcow?
              • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 13:05
                1. Rosja sie mogla przyznac z przyczyn politycznych. Zreszta mylisz
                Rosje i Rosjan z obecnym rzadem Rosji.
                2. W archiwach jest wiele dokumentow. A archiwa III Rzeszy i ZSRR sa
                znane z tego, ze jest w nich mnostwo falszywek.
                Przykladowo:
                Abwehr I. II. & III. constituted the third division and was
                labeled "counter-intelligence branches" but in reality focused on
                intelligence gathering. It was subdivided into the following areas
                and responsibilities:
                I. Foreign Intelligence Collection (further subdivided by letter eg.
                I-Ht)
                G - false documents, photos, inks, passports, chemicals
                en.wikipedia.org/wiki/Abwehr
                3. Jesli Miednoje bylo na terenie b. ZSRR, to jaki masz dowod, ze
                nigdy tam nie bylo Niemcow?
                4. Ja analizuje to wszystko z braku obiektyuwnych dowodow tak: pytam
                sie, w czyim interesie lezy, aby rozdrapywac sprawe Katynia? Na
                pewno nie lezy w interesie Polski, bowiem polska racja stanu wymaga
                dobrych stosunkow z sasiadami, a szczegolnie naszym najpotezniejszym
                sasiadem, czyli Rosja. Zas w interesie USA i Niemiec lezy sklocenie
                Polski z Rosja, bowiem wtedy beda mogli jeszcze bardziej
                podporzadkowac sobie te slaba, sklocona z sasiadami Polske...:(
                Pozdr. :)
                • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 13:16
                  Ad 1. A jakie to cele polityczne ma Rosja zeby wziac na siebie ta
                  zbrodnie?

                  Ad2. Skoro jest tam wiele falszywek to na czym sie opierasz?

                  Ad 3. Zobacz sobie gdize siegal front i gdzie jest Miednoje.
                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 13:22
                    1. A np. poprawic swe stosunki z Polska, albo skompromitowac partie
                    komunistyczna, jedyna realna opozcje dla duetu Putin-Miediediew.
                    2. Poniewaz nie mam zaufania do dokumentow ani III Rzeszy ani ZSRR,
                    wiec opieram sie na innych zrodlach i innego rodzaju analizie, a
                    mianowicie typu "co kiedy i gdzie lezy w czyim interesie".
                    3. Nawet gdyby front tam nie siegnal, to to jeszcze zaden dowod.
                    Mogly byc to mogily ofiar wojny, a takich mogil to na terenie b.
                    ZSRR jest cala masa. A rozkopywanie tych mogil po tylu latach daje
                    watpliwej jakosci dowody - moze wystarczajace na IPNowski doktorat
                    czy habilitacje, ale nie jako dowody przed sadem kryminalnym...
                    • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 13:24
                      PS: Mowimy tu o Katyniu, a nie o Miednoje. Miednoje to inna sprawa!
                      Otworz wiec osobny watek.
                    • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 13:35
                      Sprawa Miednoje łączy sie z Katyniem, Charkowem i Ostaszkowem.

                      Ad 1. Rosja nigdy nie starala sie poprawic stosunkow z Polska bo to
                      jest im do niczego nie potrzebne. To Polska moze sie starac poprawic
                      stosunki z Rosja. Sprawa Katynia w zaden sposob nie kompromituje
                      obecnych komunistow w Rosji.

                      Ad 2. Skoro opierasz sie na innych zrodlach to powiedz na jakich. A
                      twierdzenie, ze "wydaje mi sie ze najbardziej skorzystal na tym ten
                      i ten, wiec to na pewno on zrobil" nijak sie nie ma do metod
                      naukowych i nikogo to nie przekona.

                      Ad 3. To ze tam front nie siegal to jest dowod, ze to nie Niemcy to
                      zrobili. Poza tmy skad tam ofiary wojny skoro nie bylo tam walk?
                      Poza tym jesli to by byly ofiary wojny to zrobionoby tam cmentarz, a
                      nie na mogilach zasadzono las.
                      • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 13:45
                        1. Rosja mysli inaczej niz Polska. W Rosji rzadza dzis Rosjanie, i
                        oni chca, calkiem zreszta slusznie, miec dobre stosunki z sasiadami.
                        To tylko Polska dzis rzadza znow agenci obcych mocarstw, nowa
                        targowica, ktora chce z Polski uczynic kolonie i baze wojskowa USA.
                        A Katyn, jako zbrodnia komunistyczna, odpowiednio uzyty, moglby
                        skompromitowac rosyjskich komunistow.
                        2. Moja metoda jest wlasnie naukowa, i uzywana czesto w sledztwach.
                        Jesli nie ma obiektywnych dowodow, to szuka sie osoby badz
                        organizacji, ktora by z danej zbrodni odniosla pozytek. A pozytek ze
                        sklocenia Poakow i Rosjan mieli podczas II WS tylko i wylacznie
                        Niemcy!
                        3. A nawet jesli front tam nie siegal, to Niemcy mogli i tak zabic,
                        np. lotnictwem. A wojna byla wtedy totalna, nie ograniczala sie, jak
                        w I WS, tylko do frontu. To mogli byc tez np. sabotazysci... A jesli
                        to byli tzw. wrogowie ludu, to sie im nie robilo cmentarzy... I jak
                        pisalem, zaloz osobny watek na ten temat. Ten jest o Katyniu!
                        • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 14:01
                          Ad 1. Wiec Rosjanie chca miec dobre stosunki z Polska i w ramch
                          dzialan to powodujacych stosuja embargo na polskie mieso i wyrzucaja
                          z Rosji polskich ksiezy, a biara na siebie zbrodnie Katynska, troche
                          to karkolomne wyjasnienie.

                          Ad 2. Metoda naukowa to jest opieranie sie na faktach, a nie
                          gdybanie.

                          Ad 3. Twoje wyjasnienia staja sie coraz bardziej nieprawdopodobne.
                          wiec wedlug ciebie zlapano kilka tysiecy sabotazystow przebraono ich
                          w polskie mundury oficerskie, powkladano w kieszenie polskie listy i
                          gazety, zabito i zakopano a na nich posadzono las. Tylko po co mieli
                          to robic rosjanie?
                          A co do samego Katynia. Niemcy do '41 roku przechowywali
                          rozkladajace sie ciala polskich oficerow, i jak tylko zdobyli te
                          tereny to zakopali te ciala, a pozniej odkopali i pokazali ze
                          zrobili to rosjanie. Klania sie brzytwa Okhama...
                          • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 14:14
                            1. To bylo dawniej. Chodzilo o zmiekczenie Polski... A na miejscu
                            Polski to bym nie wysylal katolickich ksiezy do prawoslawnego
                            kraju...
                            2. To jest metoda znacznie bardziej naukowa (dedukcji) niz indukcja
                            z mocno podejrzanch dokumentow... Oj, nie znamy metodologii badan
                            naukowych... :(
                            3. Ci Polacy mogli byc owymi sabotazystami. I skad te listy i
                            gazety? Odkad to wiezniowie ida na stracenie z calym swoim dobytkiem
                            i w pelnym umundurowaniu, szczegolnie w biednej Rosji Sowieckiej?
                            Pewnie tam i zegarki odkopano... :(
                            4. Co tam naprawde odkopano w Katyniu, to tylko dr Goebbels wie, ale
                            on zabral te tajemnice do grobu. A na filmie i na zdjeciach to ja
                            widzialem w szczegolach i zblizeniach nawet sekcje zwlok UFOtka,
                            ktory sie rozbil w latach 1940 w USA oraz UFO, co to sie rozbilo w
                            ZSRR kilka lat pozniej...
                            • adept_ltd Re: KATYN 11.07.08, 14:22
                              naprawdę widziałeś?
                            • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 14:38
                              ad ,1 Czyli w ramach poprawy stosunkow, nalezy stosowac szantaz, tak?

                              Ad 2. Metoda naukowa opiera sie na faktach. Gdybanie jest tylko
                              gdybaniem. Jesli nie mozmy opierac sia na fkatach to mozemy tylko
                              stawiac hipotezy.

                              Ad 3. I tak przypadkiem sie stalo, ze sabotazystami byli tylko
                              Polscy oficerowie? A poza tym to jakim dobytkiem? Ze mieli w
                              kieszeniach jakies papiery to to jest dobytek?

                              Ad 4. Czyli mozliwe jest ze tam nikogo nie odkopano i nie bylo
                              zadych grobow.


                              W skrocie jesli moge podsumowac twoje myslenie to jedynym argumentem
                              za tym, ze to zrobili Niemcy jest to ze mogli miec z tego korzysc?
                              • adept_ltd Re: KATYN 11.07.08, 14:44
                                jakie myślenie????
                                • kala.fior Re: KATYN 11.07.08, 14:54
                                  A czy mógłby Pan podać źródła Pana informacji?
                                  Archiwa, numery i opisy dokumentow?
                                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 15:14
                                    Jak pisalem - dokumenty, na ktorych sie opiera rezymowy IPN w
                                    sprawie Katynia sa sfalszowane przez III Rzesze, a prawdziwe zostaly
                                    zniszczone albo sa niedostepne, podobnie jak np. wiekszosc
                                    akt "Bolka", watykanskie archiwa z koresponcencja Piusa XII z
                                    Hitlerem czy tez brytyjskie archiwa odnosnie zamachu na gen.
                                    Sikorskiego...
                                    Gdybym mial, jak agenci IPN, dostep do archiwow, to bym latwo
                                    udowodnil, ze to sa podrobki niemieckie (bledy w pisowni, typowe dla
                                    Niemcow, czesto papier czy atrament albo tusz uzywane tylko w
                                    Niemczech a nigdy w ZSRR itp. itd.). Ale oczywiscie IPN sie nie
                                    zgodzi na taka niezalezna ekspertyze, bowiem jest to instytucja
                                    policyjno-polityczna a nie naukowa...
                                    • kala.fior Re: KATYN 11.07.08, 15:27
                                      Jezeli dobrze rozumiem to nie jest Pan w stanie podac żadnego document
                                      podtrzymującego na Pana tezę.

                                      A czy ma Pan może źródła pośrednie jak na przykład czyjeś wspomnienia,
                                      bezpośrednie albo z drugiej reki, skala tej zbrodni jest taka ze trudno
                                      kontrolować wszystkie możliwe źródła.
                                      • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 17:26
                                        O jakie dokumenty ci chodzi? Czy moze o te, na ktorych podstawie
                                        jedni twierdza, ze niejaki Lech Walesa to TW Bolek, a inni, ze ten
                                        sam Lech Walesa to ofiara TW Bolka?
                                        A posrednie zrodla to zadne zrodla. Ja tylko podwazam IPNowska
                                        teorie, nie musze wiec podawac alternatywnej, bowiem nie mam dostepu
                                        do zrodel, by ja do konca skonstruowac. Stawiam tylko hipoteze, ze
                                        to byla wszystko prowokacja III Rzeszy. A weryfikacja mej hipotezy
                                        niech sie zajma historycy, ktorzy maja dostep np. do niemieckich
                                        archiwow, w tym archiwow Abwehry, SS, SD, RSHA itp. instytucji...
                                        Podejrzewam, ze spora czesc tych archiwow jest w Moskwie i
                                        Wszyngtonie, a takze w Londynie i Jerozolimie albo Tel Avivie...
                                        • kala.fior Re: KATYN 11.07.08, 17:32
                                          Panie LK,

                                          wiec potwierdza Pan ze nie ma Pan żadnych źródeł, niezależnie od ich jakości, na
                                          podtrzymanie Pana tezy o sprawcach morderstwa w Katyniu.

                                          • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 17:44
                                            Jak to nie mam? A jakie ma pan zrodla? Zadne. Zrodla sa w archiwach.
                                            • kala.fior Re: KATYN 11.07.08, 18:10
                                              Wybaczy Pan ale to Pan twierdzi ze sprawcami zbrodni Katyńskiej są hitlerowcy,
                                              wiec zapytałem Pana czy ma Pan jakieś źródła do podtrzymania Pana tezy.
                                              Sam Pan przyznał ze nie Pan nie ma takich źródeł, pierwszego czy drugiego rzędu.
                                              • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 18:16
                                                A jakie masz w posiadaniu oryginalne zrodla, ktore potwierdzaja twa
                                                hipoteze, ze to zrobili Sowieci? Przeciez nie masz w reku zadnych
                                                oryginalnych dokumentow, nie masz tez mozliwosci stwierdzic, czy
                                                dokumenty, ktore ogladales (jesli je ogladales) w archiwach to sa
                                                orryginalne dokumenty a nie falszywki sfabrykowane przez Nazistow. A
                                                wiec prosze nie klam, ze masz dokumenty, ktore potwierdzaja twa
                                                hipoteze, bo ich po prostu nie masz bo mic nie mozesz i tyle, a
                                                domagasz sie takowych ode mnie... A wszystkie poszlaki wskazuja tu
                                                na Niemcow jako na tych, ktorzy na owej zbrodni mogli by zyskac...
                                                • kala.fior Re: KATYN 11.07.08, 18:21
                                                  Szanowny Panie LK,

                                                  proszę przeczytać ten watek, ja nic nie twierdze, tylko pytam Pana czy ma Pan
                                                  (w przenośni oczywiscie, a nie dosłownie) jakiekolwiek źródła podtrzymujące Pana
                                                  tezę.
                                                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 18:33
                                                    Juz napisalem, ze ma hipoteza jest oparta na naukowej dedukcji z
                                                    mocnych i logicznych przeslanek, zas hipoteza przeciwna jest
                                                    falszywa z natury, bowiem opiera sie na blednej indukcji z
                                                    niepelnego zbioru faktow empirycznych. Patrz tez: moje
                                                    odpowiedzi "braatowi"...
                                                    Po prostu nie masz, jak braat, pojecia o metodzie naukowej i o
                                                    wrodzonej zawodnosci metody indukcyjnej, ktora sie (zreszta
                                                    nieswiadomie) poslugujecie w IPN.
                                                  • dalatata Re: KATYN 11.07.08, 18:49
                                                    co za kompletne pierdoly Lesiu gadasz. w ten sposob mozna udowodnic wszystko.
                                                    nie masz dowodow, ale logika ci mowi ze Hitler byl kobieta, a Himmlerowi wyrosly
                                                    skrzydla.

                                                    Lesiu gigancie metody naukowej, zdradz mi, blagam, na czym polega owa metoda w
                                                    historiografii.
                                                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 19:21
                                                    Nie, nie mozna udowodnic wszystkiego. Moj dowod jest prawidlowy,
                                                    bowiem:
                                                    1. Opiera sie na logicznej przeslance, ze sprawcy danego czynu
                                                    nalezy szukac wsrod tych, ktorzy z tego czyna moga osiagnac korzysci.
                                                    2. Z tej logicznej przeslanki, metoda dedukcji, a wiec niezawodna (
                                                    w odrozniemiu od z definicji zawodnej metody indukcji, stosowanej
                                                    przez moich adwersarzy z IPN), dochodze do logicznego wniosku, ze za
                                                    Katyn sa odpowiedzialni Niemcy a nie Rosjanie.
                                                    - Poza tym: Hitler nie byl kobieta, bowiem w III Reszy zawarl on byl
                                                    slub z kobieta, Ewa Braun, oraz mial wasy. Himmlerowi skrzydla nie
                                                    wyrosly, gdyz to Goering byl szefem Luftwaffe, a Himmler został
                                                    aresztowany przez Brytyjczyków, zidentyfikowany i osadzony w obozie
                                                    Westertimke k. Lüneburga w Niemczech, gdzie popełnił samobójstwo
                                                    poprzez połknięcie cyjanku potasu w czasie próby przesłuchania 23
                                                    maja 1945 roku. Gdyby mial skrzydla to by odlecial do Argentyny... ;)
                                                    - A metoda naukowa to określona procedura, która powinna być
                                                    stosowana w procesie pozyskiwania lub tworzenia rzetelnej wiedzy
                                                    naukowej. Zasadniczym dla niej jest kryterium falsyfikowalności.
                                                    Metoda naukowa jest też zbiorem zasad, na podstawie których
                                                    przyjmuje się lub odrzuca analizowane hipotezy lub opisy zjawisk.
                                                    Przykładanie miary tych zasad do określonych teorii czy opisów
                                                    decyduje o tym, czy zostaną one uznane za rzetelną wiedzę naukową.
                                                    Tradycyjnie, niezależnie od rozmaitych kwestii filozoficznych i
                                                    społecznych, zazwyczaj przyjmuje się, że na metodę naukową składa
                                                    się następujący zbiór czynności:
                                                    - Obserwacje wstępne
                                                    - Budowanie hipotezy
                                                    - Wykonywanie rzetelnych eksperymentów weryfikujących hipotezę
                                                    lub rzetelne zbieranie danych historycznych mających potwierdzić
                                                    teorię lub jej zaprzeczyć
                                                    - Przyjęcie lub odrzucenie hipotezy w oparciu o zebrane dane.
                                                    - Powtarzanie procedury - czyli stała weryfikacja starych i
                                                    budowanie nowych hipotez, w momencie gdy stare przestają się
                                                    sprawdzać.
                                                    Według Thomasa Kuhna istnieją dyscypliny wiedzy, które znajdują się
                                                    na etapie przedparadygmatycznym. Nie są one uznane za naukowe ze
                                                    względu na brak badań i eksperymentów mogących je sfalsyfikować,
                                                    gdyż nie wypracowano jeszcze odpowiednich metod, w oparciu o które
                                                    można by przeprowadzić odpowiednie badania. Tego rodzaju wiedzę
                                                    nazywa się jednak raczej paranauką niż nauką właściwą. Nauką
                                                    właściwą jest tylko taka wiedza, która jest oparta na rzetelnej
                                                    metodzie naukowej. Przyczyny, dla których wiele paranauk nie osiąga
                                                    stadium prawdziwej nauki, są różne. Czasami powodem jest brak
                                                    środków na badania, a czasami sama natura badanych zjawisk, dla
                                                    których nikomu dotąd nie udało się zaproponować skutecznego
                                                    eksperymentu falsyfikującego.
                                                    Koncepcja falsyfikowalności jako rozróżnienia nauki od nienauki
                                                    napotyka na problemy w zakresie nauk humanistycznych, które nie
                                                    bazują na metodologii, która może być uznana za łatwo wymierną
                                                    matematycznie czy statystycznie, choć tradycyjna metoda naukowa
                                                    przewiduje tutaj możliwość falsyfikacji w oparciu o zebrany materiał
                                                    historyczny. Niemniej natura niektórych badań, np. w zakresie teorii
                                                    poezji, powoduje, że nie mogą one być poddane jakkiejkolwiek
                                                    falsyfikacji. Podobne problemy występują też przy wielu teoriach
                                                    psychologicznych i socjologicznych. Wg jednych (np. pozytywistów
                                                    logicznych) tego rodzaju wiedzy nie można zatem traktować jako
                                                    nauki, tylko jako rodzaj próby, w miarę systematycznego opisu
                                                    zjawisk, które z natury nigdy nie poddadzą się pełnemu naukowemu
                                                    opracowaniu. Inni jednak próbują uznawać tego rodzaju wiedzę za
                                                    naukę, ze względu na naturę jej tworzenia, która polega na badaniu,
                                                    dyskutowaniu i publikowaniu otrzymanych wyników, jednak bez
                                                    możliwości ich falsyfikacji, a co modniejsze ostatnio, także bez
                                                    jakiejkolwiek weryfikacji merytorycznej.
                                                    P. tez en.wikipedia.org/wiki/Scientific_method
                                                  • dalatata Re: KATYN 11.07.08, 19:50
                                                    i wlasnie o to chozdi Lesiateczko: W OPARCIU O ZEBRANE DANE. dedukcja jest
                                                    rzeczywscie niezawodna, w przeciwienstwie do indukcji, jednak historia to nie
                                                    jest nauka dedukcyjna (niektorzy tweirdza ze to nie nauka w ogole). i w historii
                                                    potrzebne sa dane, rozne, ale sa potrzebne.

                                                    ty z kolei marmeladko nie masz danych. wszystko co robisz, to spekulujesz. a
                                                    spekulacja nie ma nic wspolnego z metoda naukowa. to co proponujesz to takie
                                                    slabe dziennikarstwo.bardzo slabe, a dlatego bo dazysz do udowodnienia z gory
                                                    zalozonej tezy. ty nie prowazdisz nawet rozumowania dedukcyjnego. ty chcesz
                                                    udowodnic ze masz racje, wiec nie myl tego z nauka. i przestan pieprzyc.
                                                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 20:08
                                                    1. Historia moze nie jest jeszce w pelni nauka, ale to nie znaczy,
                                                    ze nie mozna w niej stosowac naukowych metod. W historii tworzy sie
                                                    hipotezy i teorie, miec trzeba miec jakas metode tworzenia tych
                                                    hipotez i teorii oraz ich weryfikacji.
                                                    2. Ja nie spekuluje, ja dedukuje. Po prostu odrzucam niekompletne i
                                                    najprawdopodobniej sfabrykowane zrodla IPNowskie na rzecz dedukcji z
                                                    logicznych przeslanek.
                                                    3. W nauce dazy sie zawsze do udowodnienia z gory zalozonej tezy.
                                                    Jak inaczej mozna by w ogole uprawiac nauke, jesli nie przyjelibysmy
                                                    jakiejs hipotezy roboczej? Moja hipoteza jest taka, ze w Katyniu
                                                    winnymi byli Niemcy, a udowadniam ja na zasadzie, ze tylko Niemcy
                                                    mieli interes w zamordowaniu tam Polakow.
                                                    4. Nie uzywaj w dyskusji obarazliwego jezyka. Profesorowi to nie
                                                    przystoi!
                                                  • pr0fes0r Re: KATYN 11.07.08, 20:45
                                                    Rosjanie mieli mnóstwo powodów do wymordowania Polaków w Katyniu. Z palca trzy
                                                    - zemsta za 1920
                                                    - rewolucyjna likwidacja polskich "panów"
                                                    - wojenna likwidacja ideologicznego przeciwnika, tym wygodniejsza, że można było
                                                    bez trudu zrzucić wszystko na Niemców
                                                    itd.
                                                    itp.
                                                    etc.

                                                    Ośmieszasz się swoim dogmatyzmem.
                                                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 21:15
                                                    To by byly dobre powody dla zemsty na poziomie pojedynczych ludzi
                                                    czy klanow, a nie panstw. Za rok 1920 Rosjanie zemscili sie juz
                                                    zreszta samym odebraniem Polsce Zachodniej Ukrainy i Bialorusi.
                                                    Panow specjalnie wsrod tych zaginionych oficerow zas nie bylo, a
                                                    idologicznym przeciwnikiem to oni byli zadnym dla Sowietow. A
                                                    dogmatykami to sa ci, co dla zaspokojenia swych antyrosyjskich
                                                    fobii, chca zantagonizowac najpotezniejszego sasiada Polski.
                                                    I czemu AK i Rzad Londynski tak chetnie przyjeli zaproszenie
                                                    Hitlerowcow do Katynia? W czyim intersie byla ta kolaboracja z
                                                    Hitlerem, jak nie w interesie III Rzeszy? Jaki interes mieli by
                                                    Sowieci w antagonizowaniu Polakow, ktorych przeciez juz pokonali we
                                                    wrzesniu roku 1939? Przypominam, ze to III Rzesza, a nie ZSRR miala
                                                    program biologicznej eliminacji Polakow jako narodu.
                                                  • kala.fior Re: KATYN 11.07.08, 23:23
                                                    Panie L.K.,

                                                    są niezliczone dane potwierdzające tezę o sowieckiej winie za Katyń, dokumenty,
                                                    raport Czerwonego Krzyża, świadectwa cudem uratowanych.
                                                    Zna się nazwiska oficerów NKWD i nawet były wywiady z tymi staruchami którzy
                                                    opowiadali stare dzieje. Są biblioteki dokumentów, a Pan nie jest wstanie nawet
                                                    wymienić jednego dokument lub innych danych popierających Pana tezą, nawet nie
                                                    widzi Pan tego jako słabości Pana argumentacji.

                                                    Pan ją sobie wydedukował z innych Pana dedukcji.

                                                    Nie ma Pan nic konkretnego do powiedzenia.

                                                  • petrucchio Teorie spiskowe 12.07.08, 00:10
                                                    kala.fior napisał:

                                                    > są niezliczone dane potwierdzające tezę o sowieckiej winie za
                                                    > Katyń, dokumenty, raport Czerwonego Krzyża, świadectwa cudem
                                                    > uratowanych.

                                                    Nie bądź dzieckiem, Kala.fiorze! Przecież za każdą wielką mistyfikacją muszą
                                                    stać potężne siły, dla których wyprodukowanie takich "danych" to fraszka. Teza
                                                    podparta dowodami jest z gruntu podejrzana, bo każdy mistyfikator musi przede
                                                    wszystkim zadbać o przekonujące, idealnie podrobione dowody. Gdzie dowód, że te
                                                    dowody to nie fałszywki? I gdzie dowód, że dowód, że te dowody to nie fałszywki,
                                                    to nie fałszywka?

                                                    > Zna się nazwiska oficerów NKWD i nawet były wywiady z tymi
                                                    > staruchami którzy opowiadali stare dzieje.

                                                    Opowiedzieli co trzeba, zainkasowali swoją dolę i dziób na kłódkę, bo ci, którzy
                                                    ich wynajęli, potrafią uciszać świadków.

                                                    > Są biblioteki dokumentów,

                                                    He! Dokumenty! Śmiechu warte! Dokumenty, których nikt obiektywny (np. Kagan) nie
                                                    poddał laboratoryjnym badaniom. Wiem z pewnego źródła, którego nie wolno mi
                                                    ujawnić (zabrania mi tego reguła pewnego towarzystwa naukowego, którego jestem
                                                    członkiem, tzw. "omertà"), że gdyby ujawniono szczegóły dotyczące składu
                                                    chemicznego i izotopowego atramentu, wybuchłby skandal, od którego UE rozpadłaby
                                                    się, jak domek z kart. Więcej nie powiem, ale ja wiem, a pan się domyślasz.

                                                    > a Pan nie jest wstanie nawet wymienić jednego dokument lub innych
                                                    > danych popierających Pana tezą, nawet nie widzi Pan tego jako
                                                    > słabości Pana argumentacji.

                                                    Bo to właśnie koronny argument! Teza, której nie popiera żaden dowód rzeczowy,
                                                    to strzał w dziesiątkę. Nie rozumiesz, że ONI musieli starannie usunąć wszystkie
                                                    prawdziwe dowody, więc gdyby teorie Kagana dały się udokumentować, musiałyby
                                                    być fałszywe?

                                                    > Pan ją sobie wydedukował z innych Pana dedukcji.

                                                    Tym lepiej, bo skoro dedukcja daje wiedzę pewną, dedukcja z dedukcji daje
                                                    pewność absolutną.

                                                    > Nie ma Pan nic konkretnego do powiedzenia.

                                                    Chyba skończyły ci się argumenty, skoro znowu stosujesz chamskie ataki ad
                                                    personam ;)
                                                  • crazymadcio Re: Teorie spiskowe 12.07.08, 09:47
                                                    Stosujesz petrucchio metode redukcji do absurdu
                                                    (pl.wikipedia.org/wiki/Dow%C3%B3d_nie_wprost) ale w sposob
                                                    niepoprawny, bowiem chodzi ci o osmieszenie mnie (typowy argumentum
                                                    ad personam_...
                                                    A takze (z listy Schopenhauera -
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka):
                                                    7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne
                                                    zachowanie względem niego), zdenerwowany nie będzie w stanie
                                                    wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                                    12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z
                                                    dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym
                                                    przeciwniku).
                                                    17. Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego
                                                    twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników
                                                    powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby
                                                    omylnością ludzkiej wiedzy.
                                                    24. Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do
                                                    autorytetów, szczególnie tych, którzy są powszechnie szanowani, w
                                                    razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Jeśli przeciwnik
                                                    jest dobrze zorientowany może to wykazać, lub podać inny autorytet
                                                    mający inne zdanie w tej kwestii.

                                                    kala.fiora napisała: są niezliczone dane potwierdzające tezę o
                                                    sowieckiej winie za Katyń, dokumenty, raport Czerwonego Krzyża,
                                                    świadectwa cudem uratowanych.
                                                    petrucchio napisało: Nie bądź dzieckiem, Kala.fiorze! Przecież za
                                                    każdą wielką mistyfikacją muszą stać potężne siły, dla których
                                                    wyprodukowanie takich "danych" to fraszka. Teza podparta dowodami
                                                    jest z gruntu podejrzana, bo każdy mistyfikator musi przede
                                                    wszystkim zadbać o przekonujące, idealnie podrobione dowody. Gdzie
                                                    dowód, że te dowody to nie fałszywki? I gdzie dowód, że dowód, że te
                                                    dowody to nie fałszywki, to nie fałszywka?
                                                    Zna się nazwiska oficerów NKWD i nawet były wywiady z tymi
                                                    staruchami którzy opowiadali stare dzieje. Opowiedzieli co trzeba,
                                                    zainkasowali swoją dolę i dziób na kłódkę, bo ci, którzy ich
                                                    wynajęli, potrafią uciszać świadków.
                                                    Są biblioteki dokumentów, He! Dokumenty! Śmiechu warte! Dokumenty,
                                                    których nikt obiektywny (np. Kagan) nie poddał laboratoryjnym
                                                    badaniom. Wiem z pewnego źródła, którego nie wolno mi ujawnić
                                                    (zabrania mi tego reguła pewnego towarzystwa naukowego, którego
                                                    jestem członkiem, tzw. "omertà"), że gdyby ujawniono szczegóły
                                                    dotyczące składu chemicznego i izotopowego atramentu, wybuchłby
                                                    skandal, od którego UE rozpadłaby się, jak domek z kart. Więcej nie
                                                    powiem, ale ja wiem, a pan się domyślasz.
                                                    a Pan nie jest wstanie nawet wymienić jednego dokument lub innych
                                                    danych popierających Pana tezą, nawet nie widzi Pan tego jako
                                                    słabości Pana argumentacji.
                                                    Bo to właśnie koronny argument! Teza, której nie popiera żaden dowód
                                                    rzeczowy, to strzał w dziesiątkę. Nie rozumiesz, że ONI musieli
                                                    starannie usunąć wszystkie prawdziwe dowody, więc gdyby teorie
                                                    Kagana dały się udokumentować, musiałyby być fałszywe?
                                                    Pan ją sobie wydedukował z innych Pana dedukcji.
                                                    Tym lepiej, bo skoro dedukcja daje wiedzę pewną, dedukcja z dedukcji
                                                    daje pewność absolutną. Nie ma Pan nic konkretnego do powiedzenia.
                                                    Chyba skończyły ci się argumenty, skoro znowu stosujesz chamskie
                                                    ataki ad personam ;)

                                                  • crazymadcio Re: KATYN 12.07.08, 09:56
                                                    1. Co z tego, ze jest tyle dokumentow? To typowy argumentum ad
                                                    verecundiam, czyli używanie zamiast argumentów odwołań do
                                                    autorytetów. A autorytety moga sie mylic.
                                                    2. Dokumenty, jak pisalem, moga byc sfalszowane (obawiam sie, ze
                                                    madcio mi wycial link do komorki Abwehry, ktora falszowala masowo
                                                    dokumenty, ale latwo to mozna nalezc pod 'Abwehr').
                                                    3. Zeznania swiadkow po tylu latach sa nic nie warte, a
                                                    wczesniejsze, te z ZSRR to wiadomo jak mogly byc uzyskane...
                                                    4. Te biblioteki dokumentow, o ktorych mowisz, powstaly na zasadzie
                                                    cytowania z cytatow, a wiec one tylko powielaja uprzednie klamstwa.
                                                    5. Prawdziwe dokumenty zostaly zas zniszczone albo ukryte, wiec
                                                    dobrze wiesz, ze ja do nich dostepu nie mam. A najbardziej
                                                    podejrzane jest, jesli dana sprawa jest znana tylko z jednego
                                                    zrodla. Zawodowy historyk powinien wiedziec, ze nie mozna, jak to
                                                    robi IPN, opierac swych wnioskow na analzie tylko jednego rodzaju
                                                    zrodel.
                                                    6. A na koniec - prosze nie stosowac argumentacji typu argumentum ad
                                                    personam, czyli widząc, że przeciwnik jest mocniejszy atakować go
                                                    osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób, porzucając prawdziwy
                                                    przedmiot sporu... :(
                                                  • pr0fes0r Re: KATYN 12.07.08, 00:48
                                                    raneknfa napisała:

                                                    > To by byly dobre powody dla zemsty na poziomie pojedynczych ludzi
                                                    > czy klanow, a nie panstw. Za rok 1920 Rosjanie zemscili sie juz
                                                    > zreszta samym odebraniem Polsce Zachodniej Ukrainy i Bialorusi.

                                                    Ta, tylko ciekawe, że Ty sam to wyciągasz, 88 lat po fakcie. Można z tego
                                                    wywnioskować, że Rosjanie będą w tej kwestii bardziej pamiętliwi od cypryjskiego
                                                    Polaka.

                                                    > Panow specjalnie wsrod tych zaginionych oficerow zas nie bylo, a
                                                    > idologicznym przeciwnikiem to oni byli zadnym dla Sowietow.

                                                    Wyszktałceni funkcjonariusze systemu, który ZSRR zamierzał zastąpić
                                                    komunistycznym rajem na ziemi dla proletariatu - wróg numer jeden. A do tego
                                                    Polacy, czyli "polscy panowie"; polecam lekturę Ostrowskiego.

                                                    > Hitlerem, jak nie w interesie III Rzeszy? Jaki interes mieli by
                                                    > Sowieci w antagonizowaniu Polakow, ktorych przeciez juz pokonali we
                                                    > wrzesniu roku 1939?

                                                    Polscy jeńcy do niczego potrzebni im nie byli, byli wrogami ideologicznymi i
                                                    politycznymi, ich uwolnienie Rosji nie dawało absolutnie nic, tylko same
                                                    kłopoty. Dla reżimu, który wymordował własną inteligencję, własny korpus
                                                    oficerski, który głodem wymorzył setki tysięcy własnych obywateli, likwidacja
                                                    polskich jeńców była rozwiązaniem oczywistym, naturalnym i wygodnym politycznie.
                                                  • crazymadcio Re: KATYN 12.07.08, 09:35
                                                    pr0fes0r napisał:
                                                    raneknfa napisała: To by byly dobre powody dla zemsty na poziomie
                                                    pojedynczych ludzi czy klanow, a nie panstw. Za rok 1920 Rosjanie
                                                    zemscili sie juz zreszta samym odebraniem Polsce Zachodniej Ukrainy
                                                    i Bialorusi.
                                                    pr0fes0r: Ta, tylko ciekawe, że Ty sam to wyciągasz, 88 lat po
                                                    fakcie. Można z tego wywnioskować, że Rosjanie będą w tej kwestii
                                                    bardziej pamiętliwi od cypryjskiego Polaka.
                                                    - To argument ad personam. A gdzie ad rem?

                                                    Panow specjalnie wsrod tych zaginionych oficerow zas nie bylo, a
                                                    idologicznym przeciwnikiem to oni byli zadnym dla Sowietow.
                                                    - Wyszktałceni funkcjonariusze systemu, który ZSRR zamierzał zastąpić
                                                    komunistycznym rajem na ziemi dla proletariatu - wróg numer jeden. A
                                                    do tego Polacy, czyli "polscy panowie"; polecam lekturę Ostrowskiego.
                                                    - Odkad to jakis tam Ostrowski ma byc dla mnie autorytetem? Ci
                                                    sanacyjni funcjonarisze byli kompletnymi matolami, co doprowadzili
                                                    Polske do kleski wrzesniowej, wiec nikomu w ZSRR nie mogli
                                                    zagrozic...

                                                    ... Hitlerem, jak nie w interesie III Rzeszy? Jaki interes mieli by
                                                    Sowieci w antagonizowaniu Polakow, ktorych przeciez juz pokonali we
                                                    wrzesniu roku 1939?
                                                    - Polscy jeńcy do niczego potrzebni im nie byli, byli wrogami
                                                    ideologicznymi i politycznymi, ich uwolnienie Rosji nie dawało
                                                    absolutnie nic, tylko same kłopoty. Dla reżimu, który wymordował
                                                    własną inteligencję, własny korpus oficerski, który głodem wymorzył
                                                    setki tysięcy własnych obywateli, likwidacja polskich jeńców była
                                                    rozwiązaniem oczywistym, naturalnym i wygodnym politycznie.
                                                    - Przepraszam bardzo, Sowieci potrzebowali wowczas rak do pracy.
                                                    Wymordowali zas tylko przeciwnikow ideologicznych wewnatrz partii
                                                    bolszewickiej - ideologia Sanacji nie byla dla nich wowczas zadnym
                                                    zagrozeniem... I nie przesadzaj z zasiegiem tych czystek, bo jednak
                                                    Sowieci wygrali wojne z Hitlerem...
                              • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 15:07
                                1. Wystarczy postraszyc...
                                2. Mylisz metode ze zrodlem danych... I czy wedlug ciebie kazda
                                nauka dedukcyjna, a wiec i matematyka to tez tylko "gdybanie"?
                                3. Nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku. Przed egzekucja
                                poddaje sie zreszta skazanca szczegolowej rewizji.
                                4. Gdzie nikogo nie odkopano?
                                5. Nie ulega watpliowsci, ze Niemcom po Stalingradzie zalezalo, aby
                                Polacy przeszli na ich strone - tonacy sie tez i brzytwy chwyta...
                                6. Kidy politycy robia cos gdy nie maja z tego korzysci?
                                • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 15:20
                                  Ad 1. Aha. Czyli dobre stosunki polegaja na zastraszaniu.
                                  Ad 2. Dedukcja jest obarczona mozliwoscia bledu jesli opiera sie na
                                  niepelnych lub blednych przeslankach.
                                  Ad 3. Nawet gdyby, to nie wtedy gdy robi sie to w sposob masowy, bo
                                  poprostu nie ma na to czasu.
                                  Ad 4. No w Katyniu. Poddajesz w watpliwosc zdjecia i filmy z
                                  Katynia, to dlaczego w ogole wierzysz ze byla tam zbrodnia, skoro
                                  wszystko sfalszowano?
                                  Ad 5. Pewnie tak. Ale dalej Twoja wersja historii jest tak
                                  karkolomna, ze nadaja sie na fim Mission Impossible.
                                  Ad 6. Oczywiscie, ze ktos mial swoje korzyci. Byli to Rosjanie.
                                  Chcieli pozbawic narod polski inteligencji, zeby latwiej
                                  zainstalowac swoj marionetkowy rzad.

                                  I ponawiam pytanie swoja opinie opierasz tylko na stwierdzeniu, ze
                                  to bylo Niemcom na reke?
                                  • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 15:22
                                    AA i jeszcze jedno. Wszyscy historycy z calego swiata twierdza ze to
                                    robota Rosjan, a tylko Ty jeden znasz prawde?
                                  • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 17:41
                                    1. Nie wyglupiaj sie. Polska jest o wiele slabsza niz Rosja, stad
                                    Rosja moze Polske zastraszyc, a Polska Rosji nie...
                                    2. Dedukcja jest najpewniejsza metoda tworzenia teorii naukowych. A
                                    moja przeslanka jest bardzo silna, a mianowicie ze III Rzeszy
                                    zalezalo podczas II WS na skloceniu aliantow, w tym na skloceniu
                                    Polski i ZSRR. Ty zas opierasz sie na blednej indukcji polegajacej
                                    na wyciaganiu wnioskow z niereprezentatywnej probki. Popelnaisz tez
                                    tzw. fallacy of composition (oceniasz calosc na podstawie
                                    niereprezentatywnej probki).
                                    3. Cos tam bylo, bowiem jednak sporo Polakow zniklo w tych okolicach
                                    i tych czasach w niewyjasnionych okolicznosciach. Nie dalo by sie
                                    wszystkiego tam sfalszowac, zreszta pytanie jest po co? Po co by
                                    ktos falszowal cala ta zbrodnie? Sens ma tylko zwalenie winy przez
                                    Nazistow na Sowietow.
                                    4. Co w niej karkolomnego? Zwykly konfikt interesow...
                                    5. Aby zainstalowac marionetkowy polski rzad, Sowieci potrzebowali
                                    polskiej inteligencji. To tylko Niemcy nie potrzebowali polskiej
                                    inteligencji, bowiem nie byli zainteresowani w zadnym marionetkowym
                                    polskim rzadzie, mimo iz wielu sanacyjnych politykow bardzo by
                                    chcialo byc w takim marionetkowym rzadzie. Zreszta mam silne dowody:
                                    Sowieci zrobili S. Banacha dziekanem na lwowskim uniwersytecie a
                                    mlody S. Lem mogl studiowac medycyne za Sowietow. Za Hitlera S.
                                    Banach karmil wszy (na szczepionki przeciwko tyfusowi) a S. Lem
                                    pracowal w skladnicy zlomu. I to Nazisci, nie Sowieci zamordowali
                                    Boya-Zelenskiego...
                                    5. To jest bardzo mocna i logoczna przeslanka, ze na zrzuceniu winy
                                    za Katyn na Sowietow, Nazisci mieli wrecz zywotny interes.
                                    • braat1 Re: KATYN 11.07.08, 18:11
                                      1. Oczywiscie ze moze zastraszyc, ale to nie jest budowanie poprawnych stosunkow.

                                      2. NIE. Najpewniejsze jest opieranie sie na materialach zrodlowych i wspieranie
                                      tego dedukcja.

                                      5. Aby zainstalowac rzad potrzebni sa ludzie glupi, aby dali sie sterowac.
                                      Inteligentni staraliby sie walczyc o niepodleglosc.

                                      6. To ze jest jakas przeslanka, nie znaczy ze jest to prawda.


                                      Ale juz Pan odpowiedzial, ze nie ma Pan zadnych dowodow na poparcie swojej tezy,
                                      wiec jest to poprostu z Pana strony zwykle chciejstwo.
                                      • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 18:28
                                        1. Nie maczegos takiego jak "poprawne" stosunki miedzy mocarstwem a
                                        nie mocarstwem, moga one byc tylko dobre, zle lub neutralne...
                                        2. Indukcja jest z definicji zawodna, bowiem nie mozna nigdy
                                        wykluczyc, ze znajdzie sie dowod obalajacy teorie zbudowana na
                                        indukcji... Radze poczytac cosik na temat metody naukowej... No i
                                        nie mylic nauki z propaganda...
                                        3. Niepodleglosc panstwa nie jest najwyszym dobrem. Najwyzszym
                                        dobrem jest wolnosc i dobrobyt ludzi, a nie niepodleglosc danego
                                        panstwa czy narodu. Panstwo moze byc niepodlegle a jego obywatele
                                        zniewoleni (np. Chile za Pinocheta, Kambodza za Pol Pota), moze byc
                                        tez tak, ze panstwo/narod nie jest nepodlegle(y), aj ego obywatele
                                        maja sie lepiej niz za jego niepodleglosci (np. Tybetanczycy zostali
                                        uwolnieni przez Chiny z okowow feudalizmu, ktory w Tybecie zniewalal
                                        jeszcze w XX wieku prawie 90% ludnosci)...
                                        4. Przeslanka moja jest mocna i logiczna, wiec mozna na niej budowac
                                        hipoteze...
                                        5. Mam dowody w postaci naukowej dedukcji z logicznych przeslanek. A
                                        ty masz tylko watpliwej jakosci dokumenty, a na dodatek masz ich
                                        niepelny zbior, wiec z definicji twa indukcja jest obarczona bardzo
                                        powaznym, wrecz krytycznym bledem, ktory nie upowaznia do nazwania
                                        twej hipotezy - teoria...
                      • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 13:47
                        I PS: Katyn mi od poczatku smierdzial, bo w sprawie Katynia to AK i
                        Rzad Londynski od poczatku kolaborowali z III Rzesza Hitlera, wbrew
                        polskiej racji stanu... :(
        • asteroida2 Re: KATYN 11.07.08, 12:21
          > To przeciez moja opinia na temat Katynia. Chyba wolno mi ja miec?

          Ależ moja krytyka nie odnosi się do twoich opinii na temat Katynia. Moja krytyka
          odnosi się do twojego teoriospiskowego wyjaśniania przyczyn rozpowszechnienia
          innych opinii.

          Jeśli masz jakąś opinię różną niż uznawaną przez ogół, to z jednej strony
          potrzebujesz argumentów że masz rację, a z drugiej strony wytłumaczenia dlaczego
          inni tej racji nie dostrzegają.
          Jeśli twoim wytłumaczeniem drugiej strony jest "spisek mający na celu
          ograniczenie suwerenności Polski" - to naprawdę aluminiowa folia na głowę jest
          tutaj na miejscu.
          • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 12:44
            Przeciez ja nie wysuwam tu zadnej nowej teorii spiskowej, a wiec? Co
            sie dzieje obecnie, jak nie proba ograniczenia suwerennosci RP
            poprzez utworzenie na jej terytorium ekstertorialnej bazy
            amerykanskiej? Jak to inaczej nazwac jak nie spiskiem? Czy bedzie
            jakies referendum? NIE! Czy bede mogl jako obywatel wyrazic swoj
            sprzeciw? NIE! Jako polski patrioota nie zycze zas sobie obcych
            wojsk i obcych rakiet na terenie mej ojczyzny! Chyba mam do tego
            prawo?
            • winoman Re: KATYN 11.07.08, 12:47

              > Jako polski patrioota

              Chyba cypryjski?
              • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 12:53
                Nie moze byc ten i ten tez? Polska z Cyprem nie ma zatargow o
                terytorium, a ma je ciagle z Niemcami i Ukraina...
          • raneknfa Re: KATYN 11.07.08, 12:45
            Widze, ze jesli ktos tu broni polskiej racji stanu, to sie go wyzywa
            od chorych psychicznie... :(
    • madcio M'kay. 11.07.08, 22:46
      Wown, prze zjakis czas anwet była dyskusja o jakimś poziomie. Nie wtrącam się,
      choć hadko patrzeć na wymądzrzania się kagana na temat metody naukowej.

      Poleciało trochę postów, głównie prowokacje adepta oraz offtopic o tinfoilu.
      Acha, szanowny pan "nadcio" będzie odstrzeliwany natychmiast. A potem kagan
      bedzie ryczeć, ze mu kolejny nick zbanowali. Ech.
      • madcio Jesteście niemożliwi. 12.07.08, 01:11
        Chcę, by przynajmniej jeden wątek w tym wszechświecie był po aryjsku czysty i na
        temat. :> Czyli o katyniu. A sio mi z tinfoilami! Jak chcecie dyskutować o
        własnościach tego ustrojstwa, to załóżcie osobny wątek.
    • crazymadcio Re: KATYN - podsumowanie 12.07.08, 11:01
      Daliscie sie znow sprowokowac na Katyn jako zbrodnie nazistowska,
      podobnie jak uprzednio daliscie sie sprowokowac na nieistnienie
      zera, na to, ze matematyka nie jest nauka
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72423743), na "dowod
      formalny,ze 1=0" (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=32&w=79254231) na pseudonakowe dyskusje o Bogu
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=74978819) itp. itd.
      Czy zaden z madrali forumowych naprawde nie zauwazyl, ze te watki z
      forum NAUKA "Wybiorczej" byly stworzone tylko i wylacznie po to, aby
      empirycznie przetestowac zasady erystyki, chocby te klasyczne wedlug
      Schopenhauera (pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka)? Przeciez wam
      ostatnio do znudzenia tegoz Schopenhauera cytowalem!
      Ludzie, wyluzujcie sie! mamy lato, sobote i ladna pogode! :)


      • madcio Re: KATYN - podsumowanie 12.07.08, 12:36
        Ty, powiedz tak szczerze - naprawdę myślisz, ze ktoś ci uwierzy? Myślisz, ze od
        wczoraj tu z trollami rozmawiamy czy co?

        Fakty są takie: wykazano ci, iż nie masz żadnych dowodów na poparcie swojej
        tezy. Stąd taka twoja a nie inna reakcja.
        • crazymadcio Re: KATYN - podsumowanie 12.07.08, 15:00
          Mam dowody, w takim sensie, ze istnieja dowody, na ktore sie
          powoluje, a mianowicie dowod naukowy przeprowadzony przeze mnie
          niezawodna z definicji metoda dedukcji z logicznych i racjonalnych
          przeslanek. Natomiast moi adresarze przedstawili ulomne rozumowanie
          oparte na indukcji, czyli wnoskowanie z autorytatywnie przez nich
          dobranych, czyli niereprezentatywnych dokumentow (wl. z
          niereprezentatywnej probki owych dokumentow) - przewaznie
          Goebbelsowskich falszywek, ktore IPN klamliwie badz z braku naukowej
          ekspertyzy przedstawia jako oryginaly... :(
          • madcio Re: KATYN - podsumowanie 13.07.08, 12:55
            > [ciach]
            Przykro mi, ale teoria spiskowa nie jest niczym mającym cokolwiek wspólnego z
            metodą naukową czy dedukcją. Założyłeś sobie z góry pewną tezę i teraz szukasz
            uzasadnienia (bo nie dowodów przecież, takowych nie posiadasz) tej tezy. Nie
            zaoferowałeś też dowodów, które by podważyły dowody strony przeciwnej, np.
            dowodu na to, że dokumenty związane z katyniem są sfałszowane.[1]

            Oczywiście, teraz twierdzisz, że stosujesz zupełnie inną metodologię. Sądzę
            jednak, że dyskusja na temat katynia w tym wątku (wyjątkowo spokojna jak na
            standardy tego forum) wykazała, co tak naprawdę robisz.

            Nijak się to ma do nauki, za to bardzo wiele do pewnego, szczególnego rodzaju
            rewizjonizmu historycznego...

            [1] Ta cała sprawa kojarzy mi sie z twoimi rewelacjami na temat fałszerstwa
            Phoenixa. Które zresztą skończyły się tak samo.
            • adept_itd Re: KATYN - podsumowanie 13.07.08, 18:23
              Czemu tniesz me wypowiedzi na temat metody naukowej przeze mnie
              uzytej w badaniu sprawy Katynia (tego z DUZEJ litery)? Czyby
              chodzilo o to, ze moja dedukcyjna, a wiec naukowa metoda, przynosi
              wyniki diametralnie rozne od obowiazujacej dzis w RP, IPNowskiej
              ortodoksji?
              • madcio Re: KATYN - podsumowanie 13.07.08, 19:13
                > Czemu tniesz me wypowiedzi na temat metody naukowej przeze mnie
                > uzytej w badaniu sprawy Katynia (tego z DUZEJ litery)?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=82002998&a=82031926
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=82002998&a=82048774
                Taak. Bardzo wycięte. Nie łżyj w żywe oczy, kagan.
    • madcio Grrrr. 13.07.08, 13:11
      Znów się dyskusja zabagnia. Ciach, ciach. Chcę ten wątek zachować w stanie
      niezabagnionym, dlatego ostrzegam, że będe wycinał rzeczy, które będa miały ad
      personam (nie, nie w definicji kagana, tylko tej słownikowej), nawet jeśli poza
      tym będą jak najbardziej merytoryczne. I, oczywiście polecą wszystkie
      odpowiedzi na taki post. Tak, na ciebie tu patrzę, petrucchio.

      Ludzie!

      Kagan gada głupoty? Odetchnij głęboko. Wykaż mu błędy. Bez zbędnych uwag, które
      on wykorzysta do płakania, jak to go prześladują. Jeśli cię ku..ca bierze albo
      stwierdzisz, ze nie ma sensu dyskutować dalej, nie odpisuj, albo napisz, że nie
      jesteś w stanie dyskutować z kimś takim. I EOT. Po prostu.

      Przypominam, ten wątek upatrzyłem sobie jako pięknie przystrzyżony krzak. Choć
      jeden na tym zaśmieconym, zatrollowanym forum. I będę CIĄŁ.
      • petrucchio Re: Grrrr. 13.07.08, 16:50
        madcio napisał:

        > Chcę ten wątek zachować w stanie niezabagnionym, dlatego ostrzegam,
        > że będe wycinał rzeczy, które będa miały ad personam (nie, nie w
        > definicji kagana, tylko tej słownikowej), nawet jeśli poza tym będą
        > jak najbardziej merytoryczne. I, oczywiście polecą wszystkie
        > odpowiedzi na taki post. Tak, na ciebie tu patrzę, petrucchio.

        Z całym szacunkiem, Madciu, wydaje mi się, że tniesz nieco na oślep, ale nie
        chcę komplikować moderatorowi jego niewdzięcznych obowiązków, toteż tym razem
        protestować nie będę.

        > Kagan gada głupoty? Odetchnij głęboko. Wykaż mu błędy. Bez zbędnych uwag, które
        > on wykorzysta do płakania, jak to go prześladują. Jeśli cię ku..ca bierze albo
        > stwierdzisz, ze nie ma sensu dyskutować dalej, nie odpisuj, albo napisz, że nie
        > jesteś w stanie dyskutować z kimś takim. I EOT. Po prostu.

        Ze mną nie będziesz miał kłopotu. Biorę chwilowy urlop od Kagana i
        prawdopodobnie od Leonarda (nad tym drugim jeszcze się zastanowię).
        • u-know-who Re: Grrrr. 13.07.08, 20:24
          A tu sie zagadzam z madciem: "Kagan gada głupoty? Odetchnij głęboko.
          Wykaż mu błędy"...
          Tyle, ze nie mozna mi tu wykazac bledow, poniewaz uzylem metody,
          ktora od lat uzywa policja (w tym m. in. Scotland Yard) przy
          rozwiazywaniu takich zbrodni jak morderstwa czy kradzieze, czyli
          wychodze z zalozenia, ze dana zbrodnie poplenil najprawdopodobniej
          ten (ci), ktory z tego ma najwiecej korzysci, a dalej droga dedukcji
          eliminuje tych, ktorzy by na tej zbrodni (tu katynskiej) nie
          skorzystali i na koniec zostaja mi tylko Niemcy (Nazisci)... Nie
          rozumiem, czemu to wywoluje az takie emocje? Skad w dzisiejszej
          Polsce tylu milosnikow Hitlera? Czyby Polacy masowo uwierzyli w tzw.
          klamstwo oswiecimskie i nagle zapalali goraca miloscia do Adolfa H.
          i jego siepaczy z SS?
          (post wyciety przez madcia)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka