Dodaj do ulubionych

Filogenetyka molekularna--mankamenty

09.10.08, 18:10
Jest to jeden z postów (a właściwie dwa połaczeone) z moich obecnych
dyskusji na pl.sci.biologia
usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1021975&pid=1022199&MID=%3Cgcl868%24k67%
241%40inews.gazeta.pl%3E
Ojj znowu moim dyskutantem jest dr. biologii molekularnej Lech
Trzeciak. Tym razem ,w świetle najnowszych badań molekularnych z
dziedziny filogenetyki molekularnej, które nie korelują z
ustaleniami anatomów, poddałem sotrej krytyce sama metodę, na której
opiera się FILOGENETYKA MOLEKULARNA ostatni bastiopn ,na której
opiera się sypiąca się SYNTETYCZNA TEORIA EWOLUCJI.


A tutaj z dyskusji na :"fInI wuja zbója":
www.sfinia.fora.pl/genezis,36/filogenetyka-molekularna-nie-koreluje-z-anatomia-porownawcza,3518.html

NAJPIERW FRAGMENT ,DO KTÓREGO DR. LECH TRZECIAK NIE RACZYŁE SIĘ
CAŁOSCIOWO ODNIEŚĆ:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1021975&pid=1022118&MID=%
3C638f.000007fd.48e8ff14%40newsgate.onet.pl%3E
No i ta "filogenetyka molekularna" powywracała do góry nogami
dorobek całej
współczesnej biologii ewolucyjnej. Jak się okazało ;całe pokolenia
anatomów i
kladystów były w przeważnym błędzie.
No cóż doktorze Trzeciak tak to już jest ,że ta filogenetyka
molekularna z
całym bagażem metod,zegarem molekularnym itd. powinna korelować z
szeregiem
innych dziedzin, ponieważ biorąc pod uwagę jej arbitralny
charakter ,bez tych
potwierdzeń tak naprawdę nic nie znaczy (niezależnych potwierdzeń w
anatomii
porównawczej,embriologii i paleontologii). Bo skoro jakiś tam były
szponiasty
(rotlf) jest genetycznie bardziej podobny do kukułki niż sokoła, to
jakim
prawem mówi się o pokrewieństwiue ptaków i teropodów, bo przecież
te "pokrewieństwa" ustalone są o wnioski KLADYSTÓW ANATOMÓW
PORÓWNAWCZYCH (a
gdzie potwierdzenie genetyczne???)
www.teoriawszystkiego.fora.pl/zagadnienia-ze-strony-ewolucja-
org,21/rewolucja-w-systematyce-ptakow,108.html
[(SN 2008,NR;8,STR;20)
Według badań genetycznych wyprowadzono wniosek,iż najbliższymi
krewnymi
wróblowatych są papugi, te mają najbliżej do sokołów. Jak sugeruje
artykuł
rozpada się rząd szponiastych, ponieważ jastrzębie orły i sępy, sowy
i czepigi
są krewnymi dudków,żołn,,zimorodków,,dzięciołów,miodowodów i
dzioborożców.
Lelkom bliskie są rzekomo jeżyki i kolibry. Flamingi nie będą
zaliczane razem
z bocianami,czaplami i ibisami do brodzących i stworzą osobną grupę
z
perkozami, "które rozwiedziono właśnie z nurami". Do tej grupy
dołączą ponadto
wężówki, kormorany, głuptaki,pelikany. Pelikany uplasowały się w
jednej
podgrupie z albatrosami i w tym momencie nazwa brodzące traci sens.
U
żurawiowatych pozostaną żurawie ,łyski i dropie i dołączą kukułki
(!).
Madagaskarniki dołączą do gołębi, słonecznica do lelków,a
dropiopodobne karami
w okolice sokołów....}


A teraz jeszcze słowo o samej metodzie ,na której opiera się
FILOGENETYKA
MOLEKULARNA:


Sprawa nie jest takas prosta, jak usiłujesz tutaj sugerować,ponieważ
filogenetycy molekularni natrafiają na całe zapory problemów
związanych z tą
metodą. Pomijając już fakt,że (między takim np. hipopotamem a
wielorybem)
wyginęły już dawno wszelkie rzekome formy przejściowe, które rzekomo
żyły,
to oprócz mutacji podobnych/identycznych w genach ortologicznych
nagromadziło się setki innych mutacji,z rewersjami włącznie. A więc
żeby
dokonać korelacji u tych rzekomo ewolucyjnie spokrewnionych gatunków
filogenetycy molekularni zmuszeni są stosować szereg zabiegów
opartych na
arbitralnych założeniach. Czasami po komputerowych analizach
uzyskują
(zwłaszcza przy analizie dłuższych sekwencji,a takie tylko mogą być
wiarygodne) otrzymują tysiące,a NAWET MILIONY możliwych do przyjęcia
drzew
rodowych. No i wówczas stosuje się wiele metod eliminacji tych
zbędnych.
Najważniejszą metodą jest metoda OSZCZEDNOSCI, wówczas to (BARDZO
CZESTO)
stosując arbitralne metody ,oparte na z góry przyjętych założeniach
eliminuje się drzewa niepasujące do przewidywań TE i zostawia tylko
te,
które pasują do ogólnego modelu. A więc jak widzisz; metoda ta (choć
ciekawa
i godna uwagi) wcale nie prowadzi do ostatecznych roztrzygnięć! A
jeśli
chodzi o zapis kopalny, to pokaż choć jeden przykład dobrze
paleontologicznie udokumentowany przykład powstawania zupełnie
nowego
taksonu!~To co widzimy w skałach, te nieliczne przykłady rzekomych
form
pośrednich, które w najlepszym przypadku (przy założeniu,że TE to
teoria
prawdziwa) mogą być kuzynami dalekich kuzynów kuzynów prawdziwej
formy
przejściowej tak naprawdę niczego nie dowodzą i praktycznie
korelacja z
wynikami filogenwetyki molekularnej to wnioski wyssane z palca
(daruję już
sobie opisy metod korelacji ,jakie stosują ewolucyjni
paleontologowie. I
wcale nie chodzi tu o spisek, tylko o prostą zasadę trzymania się (z
założenia) prawdziwej drogi i wytyczonego programu badawczego ,z
którym
wszystko musi się zgadzać). Obejrzyj sobie te "formy przejściowe" i
spróbuj
skonstruować bardziej przekonujący argument niż ten odwołujący się
do
ubogości zapisu kopalnego (argumentu z niewiedzy)
pl.wikipedia.org/wiki/Brakuj%C4%85ce_ogniwo_ewolucji

Tak że Panie doktorzew Trzecial Leszek, przestańcie posuwać ludziom
kocopoły,
bo tak naprawdę w świetle tych najnowszych badań jeszcze bardziej
widać,jak
zarozumiały gmach "nauki ewolucyjnej" zaczyna się chwiać. Teraz już
nie
wiadomo czy kopalne szczątki uważane za przodków ladowych waleni i
pózniej
wodnych reprezentowały ich przodków czy tylko jest to złudne
podobieństwo.
Teraz trzeba szukać połaczenia sokoła z papugą ,a może i koczkodana
z waleniem.
A ta wasza FILOGENETYKA MOLEKULARNA zwiodła was na manowce i racxzej
pokazała,że ewolucja nie zachodziła ,niż ,że zachodziła.
Do tego NIE WYJAŚNIONE TAJEMNICE ;POCHODZENIA SAMEGO ŻY6CIA,EWOLUCJI
UKŁADÓW
NIEREDUKOWALNYCH, EUKARIONTA, PŁCI. Leżyta i piszczyta Trzeciak...

A tu masz linka odnośnie naszych dawnych dyskusji o hipotezie
endosymbiozy.
Tak w ogóle ,to ta wasza hipotezyja nie rózni się od bajki o
kopciuszku, gdzie
jaszczurki zamieniono w konie ,a szczura w człowieka,a co dopiero
mówić tu o
powaznycm kreacjonizmie naukowym.
www.sfinia.fora.pl/genezis,36/teoria-ewolucji-jest-naga-jako-ten-
krol-z-
bajki,3445.html

Ja jednak nie zrezygnowałem i nie dałem się spławić. No i jeszcze
szczegółowiej wymieniłem zarzuty odnośnie wiarygodności metod ,na
których opiera się FILOGENETYKA MOLEKULARNA:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1021975&pid=1022199&MID=%3Cgcl868%24k67%
241%40inews.gazeta.pl%3E



(....)Ja bym bardzo chętnie głębiej porozmawiało
metodach,zastrzeżeniach i wiarygodności FILOGENETYKI MOLEKULARNEJ.
Akurat temat wałkuję od dłuższegho czasu,a nigdzie nie znalazłem
dyskutanta ,z którym mógłbym szczegółowo pogadać na ten temat. Na
poczatku wymienie zastrzeżenia--oprócz tych, które opisałem--
odnośnie FILOGENETYKI MOLEKULARNEJ:

-NALEŻY ODRÓŻNIĆ (TZW) ortologii od paralogów. Co nie jest łatwe.
-Należy uniknąć problemu wysycenia mutacyjnego. Co nie jest łatwe.
-Należy UDOWODNIĆ NA PODSTAWIE SKORELOWANYCH FAKTÓW Z RÓŻNYCH
DZIEDZIN PRAWDZIWOŚĆ FILOGENETYKI MOLEKULARNEJ. Co jest NIEMOŻLIWE!
-Należy udowodnić,że tempo mutacji było stałe dla wszystkich
organizmów. Co jest NIEMOZLIWE! Przyp
Obserwuj wątek
    • winoman Re: Filogenetyka molekularna--mankamenty 09.10.08, 20:20
      Szukasz dyskutanta, a nie wykazujesz dla niego tej odrobiny szacunku, która
      kazałaby porządnie zredagować przeklejony tekst tak, by stał się czytelny?
      • noveyy777 Re: Filogenetyka molekularna--mankamenty 14.10.08, 13:16
        winoman napisał:

        > Szukasz dyskutanta, a nie wykazujesz dla niego tej odrobiny
        szacunku, która
        > kazałaby porządnie zredagować przeklejony tekst tak, by stał się
        czytelny?


        Zapewniam Cię,że dla człowieka w temacie jest on zawsze czytelny:

        usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1021975&pid=1022208&MID=%3Cgclmju%24j2i%
        241%40achot.icm.edu.pl%3E
        Tu masz fragment dyskusji z dr. biologii, który zarzuca mi dużo ale
        nie nieczytelność. Z tego widzę--obrońco ewolucjonizmu-że z Ciebie
        kiepski fachowiec. Więc po co bużkę otwierać,jak się nie rozumie? A
        tekst zalinkowany jest identyko.

        pzdr.

        • winoman Re: Filogenetyka molekularna--mankamenty 14.10.08, 18:18
          Nie chodzi o treść, bo forma jest kompletnie nieczytelna. Chodzi o
          formatowanie: jak już przeklejasz (choć to i tak jest sprzeczne z netykietą,
          jeśli wiesz co to takiego), to choć powywalaj zbędne znaki końca linii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka