Dodaj do ulubionych

Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów?

IP: 194.0.181.* 15.12.08, 13:46
Ja jestem humanistą, choć na prawo zdawałem z klasy mat-fiz. Dbam o sprzęt, ale ten jest coraz bardziej psujliwy, czas życia skraca się drastycznie. Poza tym to co fachowcy niehumaniści potrafią wcisnąć humanistom... Nabywca ma prawo do pewnej ignorancji, odporność na jej rozmiar zmniejsza się tam, gdzie jakość sprzętu siada. A ponieważ humaniści najczęściej gorzej zarabiają (skoro już upraszczamy) to i sprzęt wiadomo jaki... ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: łup Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 16.12.08, 05:44
      żeby to chodziło po prostu o lenistwo...
      zaniedbania w edukacji matematycznej, na które narzeka Niedziecki, przekładają się być może na rodzaj upośledzenia, tzn. pewne obszary mózgu nie rozwijają się "prawidłowo". szczęśliwie, te mózgi, jeśli je czymś zajmować, rozwiną się jakoś inaczej i tak upośledzony matematycznie człowiek może być wybitnym - na przykład - humanistą (w powyższym rozumieniu, jako profesji).
      tak samo rzecz ma się chyba z komputerami. trzeba poświęcić sporo czasu, żeby się wytrenować w obsłudze gadżetów, komputerów i oprogramowania. żeby sprawnie poruszać się w kilku systemach operacyjnych, trzeba wcześniej sporo się nimi pobawić.
      to nie jest chyba tak, że wszyscy muszą mieć na to czas i ochotę, a inaczej należy uznać ich za ignorantów i jako takich potępiać.
      prawdziwych Ludzi Renesansu od dłuższego czasu nie mamy co wyglądać, bo wiedzy i umiejętności do opanowania narobiło się naprawdę dużo.
    • Gość: łup Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 16.12.08, 10:39
      bartover:
      tu akurat pieniądze nie mają nic do rzeczy. matematyka nie jest taka droga. tylko wszyscy musieliby chcieć się jej uczyć (lub - wszyscy rodzice musieliby chcieć, żeby ich dzieci się jej uczyły), a temu przeszkadzają dziwaczne stereotypy, o których pisze Mirek i przyzwolenie na to, żeby dzieci w podstawówce zaniedbywały nie zawsze sympatyczną matematykę, bo mają "humanistyczne umysły". to piękny przykład samospełniającego się proroctwa.
      (pewnie są wyjątki genetycznie antymatematyczne, nie ma sprawy, ale powszechna duma z nieznajomości rachunku różniczkowego jest szkodliwa społecznie - zdecydowanie bardziej niż sama niewiedza)
    • Gość: Eve Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 11:06
      Bardzo dobra notka;)
      Osobiście jestem kompletnie antymatematyczna, ale nie nienawidzę matematyki i zawsze wkładałam dużo pracy w jej naukę, głównie dlatego, że brak mi intuicji w tej dziedzinie... Co innym zajmowało 5 min, mnie ok. 0,5h. Ale gdybym tylko naprawdę dawała sobie radę w tej dziedzinie, to na pewno nie miałabym oporów, by wybrać studia o tej tematyce.
      Jestem natomiast naprawdę dobrą humanistką, chyba już od berbecia;)Kocham książki i nie wyobrażam sobie życia bez nich!
      Ale komputery, programy, systemy i ogólnie sprzęt elektroniczny... Nie mam z tym najmniejszego problemu. Intuicyjnie uczę się obsługi programu, a urządzenia chyba mnie lubią, bo nigdy nie mam z nimi problemu, nieważne jak 'skomplikowana' jest ich obsługa.
      A więc jak widzicie, to, że brak mi zdolności matematycznych nie świadczy o tym, że jej nie rozumiem, nie lubię i ledwo wiem, jak włączyć komputer;P
      Dawno temu 'humanista' oznaczał osobę o wszechstronnych zainteresowaniach - a nie taką, która jest biegła w dziedzinach niematematycznych.
    • taglinda Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 16.12.08, 13:31
      kiedy problem w tym, że humanistów też już się nie kształci.

      Mam do czynienia z kolejnymi rocznikami studentów (co ważne - na kierunku humanistycznym), którzy nie potrafią mówić i pisać po polsku. Dla których sformułowanie składnej wypowiedzi (również pisemnej) o objętości przekraczającej 4 zdania jest zadaniem niewykonalnym. Którzy oczywiście do podstawowych działań matematycznych potrzebują komputera czy kalkulatora w telefonie.

      śmiem więc twierdzić, że nie ma opozycji "umysł ścisły" vs. "humanista".
      Są tylko niedouczone nieporozumienia i nieliczne wyjątki, które potwierdzają ogólną regułę.
    • bezportek Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 16.12.08, 14:45
      Nie ma co sie oburzac na ewolucje. Selekcja naturalna, naturalnie, ma juz to w swej naturze, ze uzywa prostych a dostepnych srodkow, azeby wyeliminowac z populacji niewydarzone mutacje. Rozpowszechnianie sie dziwnych zboczen, jak socjalizm, antyglobalizm i feminizm, to tylko uboczny efekt przyspieszania eliminacji przez uruchomienie mechanizmu odmowy uczenia sie. Analfabeta z wyboru -sam wybiera autoaborcje, z pewnym opoznieniem, ale skutecznie. W dwa, trzy pokolenia, (albo trzynascie?) problem zmarginalizuje sie sam, nieudactwo wymrze niczym dront dodo. Ino patrzec.
    • Gość: Gość Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.abb.pl 16.12.08, 15:01
      Mysle jednak, ze przynajmniej w skrajnych przypadkach mozna zauwazyc drastyczna roznice pomiedzy dwoma osobami ukierunkowanymi na nauki scisle a humanistyczne. Mam na co dzien swietny tego przyklad. Brat mojej zony jest polonista z wyksztalcenia tak jak i jego zona. Moja zona skonczyla administracje. Ja natomiast skonczylem politechnike i zajmuje sie projektowaniem oprogramowania. Smiem twierdzic ze osobom z wyksztalceniem humanistycznym brakuje umiejetnosci analitycznego myslenia ktora jest charakterystyczna dla umyslow scislych. Patrzac np na podejscie do rozwiazywania jakiegokolwiek problemu - rozlozenie go na mniejsze elementy, ustalenie priorytetow, znalezienie ewentualnych opcji jest rzecza zupelnie obca dla humanistycznego umyslu ktorego podejscie do rozwiazywania problemy mozna podzielic na dwa przypadki: 1. znam rozwiazanie - wtedy stosuje je nie analizujac ewentyalnych roznic w sytuacji i konsekwencji "zawsze tak robilem" 2. nie znam rozwiazania - wowczas nastepuje chaotyczna burza mozgu. Z drugiej strony osoby z umyslem humanistycznym maja lepsza umiejetnosc zapamietywania. Mysle ze umysl scisly woli zapamietac jak najmniej wiedzy, w razie potrzeby korzysta z tego potrzebnego minimum by po przeprowadzeniu analizy dojsc do rozwiazania. Umysl humanistyczny woli zapamietac cale rozwiazanie, nie bedac zainteresowanym jego przyczyna.
    • Gość: humanista Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 77.236.0.* 16.12.08, 15:07
      U podstaw zarówno, analfabetyzmu zwykłego jak i matematycznego leży cały system edukacji. Uczy się rzeczy nieprzydatnych w dalszym życiu. To powoduje, że brak czasu na informacje rzeczywiście przydatne, oraz zniechęcenie do nauki w ogóle.

      Uczymy dzieci całek i tym podobnych, z których w codziennym życiu nie skorzystają, a nikt nie wytłumaczy różnicy między procentem i punktem procentowym. Stąd np. w niemal każdym omówieniu sondaży politycznych czytamy, że poparcie wzrosło o 5%, z 5% na 10% (tak na wszelki wypadek: wzrosło o 5 punktów procentowych, ale 100%).

      Podobnie w drugą stronę, wbijamy na pamięć wiersze, każemy czytać pozycje kompletnie anachroniczne, tylko dlatego, że ktoś "wielkim poetą był", a potem ze szkół wychodzą ludzie nie umiejący jednego zdania poprawnie sklecić, o pisowni nawet nie wspominając.

      Z innych przedmiotów: uczymy o układzie krwionośnym gadów (mam nadzieję, że one mają taki:)), ale pojęcie o ewolucji sprowadza się do (fałszywego) przekonania, że człowiek pochodzi od małpy.

      Uczymy tablicy Mendelejewa na pamięć, ale tego, że produktem spalania substancji organicznej, np. biopaliwa jest dwutlenek węgla, tak samo jak w spalaniu normalnej benzyny, to już nie.

      Czas przestać uczyć i wymagać rzeczy nieprzydatnych, a zacząć przede wszystkim myśleć. Jak ktoś umie myśleć i kojarzyć fakty, to wiedzę łatwo zdobędzie, jak nie umie myśleć, to żadna wiedza mu nie pomoże.

      Jak mówił mój profesor (na studiach historycznych) "nie uczcie się Państwo faktów, dat, nazwisk, od tego macie podręczniki. Wy macie te fakty, daty, nazwiska umieć łączyć i wyciągać wnioski".
    • leszlong Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 16.12.08, 15:28
      Co za bzdury. Jako humanista nie psuję sprzętu komputerowego ani żadnego innego. Sam sobie instaluję programy na kompie, radzę sobie w razie problemów z OS. W kwestiach ekonomicznych sobie radzę bardziej niż posłowie. Więc kim jestem? Umysłem ścisłym??
      Takie twierdzenia, że humaniści nie radzą sobie w sprawach okołotechnicznych to tylko wymówka, aby uniknąć tłumaczenia jak i dlaczego.
    • Gość: wszechstronna Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.satlynx.net 16.12.08, 15:31
      Wypraszam sobie! Jestem kobietą i potrafię instalować wszelkie programy, podłączać sprzęt, skonfigurować internet, nie boję się też wymienić własnoręcznie kość pamięci, grzebnąć w BIOS-ie, czy też przeinstalować system operacyjny. Czy kobiety nie bywają informatykami??? Co to w ogóle za stwierdzenie! Jak można stawiać nas na równym poziomie z "tymi, co im się nie chce". Znam za to znam całą masę facetów, którzy są kompletnymi antytalenciami komputerowymi. Jedyne, co potrafią to przeglądać strony porno i grać w durne gierki. Moim zdanie to głównie mężczyźni psują komputery, bo działają nieodpowiedzialnie, zresztą wszyscy znani mi mężczyźni-informatycy to kompletne zera. Jedno poprawią, przy okazji drugie popsują.
    • taglinda Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 16.12.08, 15:40
      do: gość
      hmm nie wiem, czy mam umysł humanistyczny (w takim znaczeniu, w jakim pojęcie to jest tutaj używane).

      Choć jeśli miernikiem humanistyczności ma być zwrócenie uwagi na regóły i reguły, to niech będzie ;)

      generalnie konkluzją - która być może umknęła - jest stwierdzenie pozorności tej dychotomii. Problemem jest katastrofalny poziom edukacji.

      ps. a "wyjątek potwierdzający regułę" nie jest elementem dowodu matematycznego, a humanistycznym marginesem na zjawiska nieliczne niestety, ale dające jakąś nadzieję :)
    • amk64 Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 16.12.08, 16:51
      Nie wiem jak jest teraz, bo ogólniak skończyłem już dawno, ale moim zdaniem ten podział na "ścisłych" i "humanistów" (w znaczeniu pokazanym w artykule), wziął
      się z profilowanych klas w liceum gdzie (z reguły) obowiązywały takie zasady:

      Mat-Fiz - najwyższy poziom ze wszystkich przedmiotów, ale z naciskiem na ścisłe. Dlatego wychodziło z niego najwięcej inżynierów, ale także lekarze czy prawnicy.

      Biol-Chem - wysoki poziom, ale wąsko ukierunkowany na medycynę, ewentualnie biologię lub chemię. Mało kto zdawał gdzie indziej.

      Humanistyczny - wbrew nazwie obowiązywała selekcja negatywna. Trafiali tam nie ci, którym rzeczywiście zależało na przedmiotach humanistycznych, tylko ci którzy chcieli UNIKNĄĆ matmy i fizyki.

      Takie podejście do profilu humanistycznego powodowało postrzeganie tych ludzi jako ignorantów w dziedzinach ścisłych i poniekąd tak było. No i tak to się wlecze już od lat.

      Swoją drogą znam wielu matematyków lub fizyków czytających poezję, a niewielu polonistów potrafiących podać wzór na obwód koła.

      PS
      Był jeszcze profil ogólny - ale spuśćmy zasłonę milczenia.... :)

    • Gość: Bartek Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 80.51.140.* 16.12.08, 16:55
      to nie jest tylko tak ze humaniści to ci którzy nie uczyli sie matmy jest również tak ze ścisłowcy to ci którzy nie uczyli sie polskiego

      ja należę do tych drugich i uważam ze w Polsce zbyt późno oddziela sie jednych od drugich co powoduje zmuszanie ludzi do nauki rzeczy których nie są w stanie zrozumieć mija sie z celem tak jak jest to w przypadku humanistów lub zmuszania do zapamiętywania ogromu wydarzeń historycznych ortografii niespójnych zasad gramatycznych itd co również jest bez sensu bo ścisłowiec podobny do mnie zapomni to szybciej niż sie tego nauczył

      poza tym moje błędy w tekście są wina niedokładnego słownika Firefoksa
    • Gość: makówka Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.glfd.adsl.virgin.net 16.12.08, 16:59
      zgadzam sie z wszechstronną. poczulam sie obrazona :) ale zakladam ze ten artykul celowo ujął kobiety jako "te co nie potrafią", mając na celu ukazanie kolejnego stereotypu. cóż. ja jestem od IT, moj chlopak jest mistrzem w kuchni.. kazdy w czyms jest dobry, prawda? i to sie liczy. ale fakt, poblazamy troche tym ktorzy nie znaja elementarnych zasad matematyki / fizyki a psy wieszamy jak ktos popelni gafe polonistyczną (zwlaszcza jesli chodzi o naszych narodowych wieszczów i powiesciopisarzy)
    • Gość: Gość Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.icpnet.pl 16.12.08, 18:48
      Myślę że to nie jest to że ktoś jest humanistą czy nie, a bardziej chodzi czy ktoś ma zamiar wiedzieć coś wiecej o komputerach niż właczenie i wyłaczenie czy puszczenie filmu czy muzyki , albo przegladanie stron w necie, i albo się tego uczy albo nie heh, sam jestem mieszanką umysłu humanisty (historyk), i ścisłowca (informatyk), i jakoś to łaczę, wykładam informatykę i przedmioty informatyczne, pracowałem i pracuję w charakterze informatyka, programowanie nie jest mi obce, a mam zamiłowanie do przedmiotów historycznych?, czy jestem wyjątkiem?, .. może tak, choć mam nadzieję że nie:p, .. stąd jeden wniosek, albo ktoś ma otwarty umysł na wszystkie informację, i wszelką wiedzę,albo się zamyka i ma klapki na oczach, ps. znam wiele umysłów ścisłych, ludzie programują a nie wiedzą nic więcej komputerach oprócz tego programowania np. w C++, potrafią tylko to włączyć i ylko tego używać hehe, więc bez przesady
    • Gość: Gość Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.nomad.chalmers.se 16.12.08, 20:02
      Problem jaki ktoś poruszył: "procent a punkt procentowy" - dla matematyka nie istnieje. Te "punkty" wymyślili niedouczeni ekonomiści i bankierzy. Dla kogoś kto zna matematykę, procent to po prostu zapis ułamka o mianowniku 100. A dla Humanisty przez duże H: pocent jest albo "z czegoś", albo "od czegoś" - jak mawiał Wokulski. I wtedy też jest łatwo zrozumieć że czym innym jest wzrost stopy procentowej o 10 procent - a czym innym wzrost stopy procentowej o 10 procent jej poprzedniej wartości.

      Punkty procentowe są dla debili.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka