mac312
12.03.09, 21:39
Wszystko wygląda obiecująco dopóki nowy polieturanowy plastik wraz z
innymi elementami, które będą przecież znacznie mniej odporne na
zużycie, nie trafi ostatecznie na wysypisko śmieci. Pamiętajmy, że
tworząc cudowny "samo gojący" się materiał dążymy do stworzenia
śmiecia doskonałego nie do przetrawienia dla środowiska. Nie
jesteśmy dość dorośli (przynajmniej nie wszyscy) i nigdy nie
będziemy, by rygorystycznie wszystkie takie elementy po zużyciu
zebrać i poddać ponownej obróbce. Dopiero gdy uda się umieścić w
takim plastiku coś w rodzaju chemicznej bomby zegarowej (dlaczego
nikt nad tym nie pracuje?) spokojniej przyjmę jego publiczne
wdrożenie.