jottsp
01.04.09, 11:49
opis tego co zrobiono jest dosc metny i zdecydowanie "poza-naukowy" ale wynika
z niego ze raczej nie "odczytano genomu" - jak na poczatku pisze autor a
zbadno kilka (kilkadziesiat? kilkaset ?) specyficznych miejsc w genomie
sprawdzajac czy maja one sekwencje sprzezona z wybranymi schorzenami. Szkoda
ze nie ma nic np nt. jak maja sie wyniki badania (i w efekcie poznanie)
populacji Islandii (firma DeCode) do diagostyki osobnikow z innych populacji -
np. Pol. Am., czy Europy - w koncu tlo gentyczne bedzie b. rozne a sporo
schorzen zwlaszcza w wieku powyzej 30 lat zalezy od niego. No i jak ma sie
szansa na dana chorobe prognozowana na podstawie badan genetycznych do szansy
zejscia w efekcie wypadku drogowego, wypadku w domu, pomylki lekarskiej ,
infekcji szpitalnej , strzelaniny na wyzszej uczelni , ataku terorystow,
zakazania HIV lub zoltaczka, uzaleznienia sie do alkoholu lub narkotykow (co
niby nie jest smiertelne ale bardzo wplywa na wydajnosc w pracy) , utraty
plynnosci finasowej na skutek defraduacji pieniedzy przez zarzad banku etc
..... . Sensacje nt. ilosci DNA do tego typu bdan sa mocno spoznine - w koncu
od paru lat robi sie cale genomy bakterii z pojedynczych komorek, tez
niewielkie ilosci DNA uzyto do badan nad poznaniem genomow gatunkow kopalnych.
Oczywiscie - zawsze warto uwazac z kim sie pije ;)