Dodaj do ulubionych

Wiemy, co kryje Bałtyk

04.05.09, 08:02
Taki spis jest z pewnoscia ważny.
Co robi się do ochrony Bałtyku?, -nic.
Rzeki jak za dawnych czasów transportuja chemiczne odpady do Bałtyku,
przed przyslowiowy własny nos.

Gdzie ida odpady z wierceń Rydzyka?, najpierw do Wisły -....
Obserwuj wątek
    • nroht Re: Wiemy, co kryje Bałtyk 04.05.09, 09:22
      jakie odpady?
    • polonski On miał na języku... 04.05.09, 10:15
      folksdojcz_odpady.
      Jad z języka szybciej "chlapać", niż sie on zdązy po folksdojcz_łepetynie
      "poszkrabać".
    • j.witk Wiemy, co kryje Bałtyk 04.05.09, 10:26
      Chciałbym tylko zauważyć, że wydarzenia o których mowa - powstanie
      jeziora w miejscu obecnego Bałtyku i kolejne stadia jego rozwoju -
      miały miejsce w ciągu minionych kilkunastu tysięcy lat, a nie 12
      milionów, jak chce autorka.
    • kluska11 Wiemy, co kryje Bałtyk? Chyba nie 04.05.09, 10:53
      Zasolenie Baltyku zdaje sie jest liczone w promilach a nie w
      procentach.
      Choc pewnie moge sie mylic.
    • jottsp Wiemy, co kryje Bałtyk - 12 milionów lat historii 04.05.09, 12:15
      lol -> "12 milionów lat historii" medal za rekord bledow - 1000 X !!!!

    • dar61 Było. Będzie? 04.05.09, 12:35
      25 mil?
      O, już anglosaska moda, na pomiar w stopach lotniczego pułapu w
      polskim odłamie NATO, daje i w marynistyce odwrót od jednostek SI.

      A inne jednostki niż SI nazywane są, podkreślmy, nielegalnymi.
      Ile te 25 mil będzie w wiorstach?

      ---

      Szkoda, że przeszłość polskiego prawodawstwa ochrony przyrody,
      dawanego światu za pozytywny przykład świetnego prawa, nie cieszyła
      nędznym tego prawa wykonawstwem.

      Oby teraz nie było inaczej, boć Rospuda...
      • stefan4 Re: Było. Będzie? 04.05.09, 12:53
        dar61:
        > 25 mil?
        > O, już anglosaska moda

        Odległości na morzu liczy się na ogół w milach morskich, nie mających związku z milami anglosaskimi. Mila angielska (1609m) to tysiąc regulaminowych kroków podwójnych szkockiej piechoty; nie pamiętam już za którego króla. Mila morska (1852m) to jedna minuta na kole wielkim Ziemi, np. 1/60 stopnia szerokości geograficznej. Wszelkie prawa, np. takie jak zasięg morza terytorialnego, podaje się zawsze w milach morskich.

        dar61:
        > Ile te 25 mil będzie w wiorstach?

        W starych czy w nowych? Patrz pl.wikipedia.org/wiki/Wiorsta .

        - Stefan
    • marksistowski czyta woda Rydzyka zanieczyzcza szambo Wisły 04.05.09, 14:40
      Niejaki art-usa alarmuje , ze czysta zrodlana woda z odwiertu Rydzyka
      zanieczyszcza szambo zwane rzeka Wisła. Kał wszystkich Polakow
      Wislą płynie oraz chemikalia calego polskiego przemysłu.
      Czysta woda z odwiertu , ktorą Rydzyk na razie do Wisły musi
      spuszczac, stanowizagrożenie dla dwuogoniastych ryb mutantow , ktore
      wyewoluowały na czystych fenolach Wisła płynących.
      • agatsu Re: czyta woda Rydzyka zanieczyzcza szambo Wisły 04.05.09, 15:35
        Od kiedy solanka jest czysta woda?

        Ale odwiert w Toruniu to pestka. Wody odpompowywane z kopalni na Slasku,
        zasolone powyzej jakichkolwiek norm, tez laduja w Wisle. Wiecie, ze jeszcze pare
        lat temu Wisla na wysokosci Krakowa byla bardziej zasolona niz Baltyk?
        • marksistowski Aj, wej, solanka rydzyka zasala Bałtyk 04.05.09, 15:44
          Wysadzic w powietrze nadwislanskie uzdrowisko Ciechocinek, ktore
          od 200 lat Baltyk zasala.
          • detroit natura 2000 05.05.09, 08:27
            Unia Europejska podsyła nam niezłe g... w postaci obowiązku wpisania określonej powierzchni kraju do programu natura2000. A Polska i jej ekolodzy cieszą się, że obszarów chronionych będzie ok 20% powierzchni RP. UE robiąc tak skutecznie blokuje wiele inwestycji. Problem z naturą2000 mają dziś przede wszystkim budowniczowie autostrad, a dziś słysząc że całe polskie wybrzeże też jest w tym programie wiem, że nigdy juz nie powstanie tam żadna inwestycja. A od tego może zależeć cała nasza gospodarka - bo gdzie indziej zbudować np.port. Unia teoretycznie daje nam kasę, ale innymi przepisamy wie że my jej nie dostaniemy bo nie spełnimy innych warunków (patrz nienaruszalność obszarów natura 2000).
            Jeśli chodzi o różnorodność środowisk w Bałtyku to wcale nie jestem zaskoczony że jest to Zatoka Pucka, a najnudniejszymi, monotonnymi obszaremi są wody najczystsze. Działalność człowieka która zmienia przyrodę zmusza ją do znajdowania nowych sposobów na zaistniałe warunki. Często pojawiają sie inne gatunki roślin i zwierząt - nawet gatunki rzadkie. Na zdegradowanym obszarze Dąbrowy Górniczej występuje więcej chronionych roślin i zwierząt niż w Puszczy Białowieskiej.
            • drzejms-buond ławica słupska 05.05.09, 09:34
              szczególnie zainteresowała mnie ławica słupska- próżno jednak szukać
              jakichkolwiek zdjec z tego obszaru.
              na wskazanej w artykule stronie, nie ma ŻADNYCH zdjęć
              a wikipedia odsyła do kumpelskich wypraw z wędką...
              szkoda. jak na taki unikatowy obszar to niezłe posunięcie...
            • eptesicus Re: natura 2000 05.05.09, 18:44
              > Jeśli chodzi o różnorodność środowisk w Bałtyku to wcale nie
              jestem zaskoczony
              > że jest to Zatoka Pucka, a najnudniejszymi, monotonnymi obszaremi
              są wody najcz
              > ystsze. Działalność człowieka która zmienia przyrodę zmusza ją do
              znajdowania n
              > owych sposobów na zaistniałe warunki

              kompletnie błędna perspektywa. Po prostu w Zatoce Puckiej zachowały
              się jeszcze RESZTKI niezwykle bogatych (badano je kilkadziesiąt lat
              temu "w pełnej krasie") ekosystemów. To powszechnie znany fakt, że
              najbogatsze w gatunki są wody przybrzeżne, płytkie, osłonięte od
              wiatru zatoki - do dna dociera dużo światła zaś osady denne nie są
              tak przewalane sztormami, więc wykształcone są, bogate w gatunki,
              zespoły roślinności dennej, dostarczające niezwykłego bogactwa
              kryjówek, mikrosiedlisk, więc bogactwo gatunkowe zwierząt również
              jest wielokrotnie wyższe, niż na gołym, piaszczystym dnie otwartego
              morza, w którym nie ma nawet gdzie tyłka zaczepić. Również
              kilkadziesiąt lat temu bogactwo fauny i flory zatoki było bardzo
              wysokie (głównie związane z łąkami podwodnymi), zaś piaszczystego
              dna otwartego morza - bardzo niskie. Tyle, że ta różnica była
              WIELOKROTNIE większa, to co teraz oglądamy w Zatoce to marne
              resztki. Ale i tak lepsze niż na dnie po drugiej stronie Helu :-)

              > i zwierząt - nawet gatunki rzadkie. Na zdegradowanym obszarze
              Dąbrowy Górniczej
              > występuje więcej chronionych roślin i zwierząt niż w Puszczy
              Białowieskiej.

              jakieś źródło naukowe? Wyniki badań?
              • detroit Re: natura 2000 11.05.09, 09:45
                > i zwierząt - nawet gatunki rzadkie. Na zdegradowanym obszarze
                Dąbrowy Górniczej
                > występuje więcej chronionych roślin i zwierząt niż w Puszczy
                Białowieskiej.

                jakieś źródło naukowe? Wyniki badań?

                To wyniki pracy prof.Czyloka z Uniwersytetu Śląskiego WNoZ w Sosnowcu. I nie mam zamiaru z nim polemizować.

                A co do Zatoki Puckiej to chyba masz rację - spokojne wody zatoki stwarzają lepsze warunki niż wody otwarte.
            • stefan4 Re: natura 2000 11.05.09, 11:20
              detroit:
              > Na zdegradowanym obszarze Dąbrowy Górniczej występuje więcej chronionych
              > roślin i zwierząt niż w Puszczy Białowieskiej.

              Myślę, że to nie jest dobre kryterium zdrowia ekosystemu. W każdym parku, albo
              i ogródku działkowym, występuje więcej różnych gatunków roślin niż w całej
              syberyjskiej tajdze, bo tam lisz' jołki, da bieriozki; a jednak
              syberyjska tajga jest potężna a te ogródki bez stałej troski człowieka nie
              przetrwają jednego lata.

              Lasy czasem płoną z przyczyn naturalnych. Potem na pogorzelisku wyrasta trawa i
              inne zielska, potem różne drzewa (wysoka różnorodność), jeszcze później jakiś
              jeden gatunek drzew wypiera inne (zmniejszająca się różnorodność). Wszystkie
              etapy takiego cyklu, zarówno te z wysoką różnorodnością jak z niską, są całkiem
              naturalne i nie świadczą źle o stanie przyrody.

              A w ,,zdegradowanym obszarze Dąbrowy Górniczej'' rośnie to, co ludzie posadzili
              i utrzymują przy życiu swoją pracą i techniką. Czy to w ogóle można nazwać
              ekosystemem?


              detroit:
              > VITAM IMPENDERE VERRO

              Czyli ,,pędzę poświęcić życie''? To wtedy lepiej verro, ut vitam
              impendem
              , nie? A jeśli chodzi Ci o ,,poświęcić życie prawdzie'', to usuń
              jedno ,,r''...

              - Stefan
      • solardragon Zatoka Pucka to przygasający ekosystem 05.05.09, 09:47
        za każdym razem gdy pływam na desce widzę to 'bogactwo' - na prawdę nie jest
        dobrze. A jeśli ktoś to uznaje za najcenniejszy biologicznie obszar naszej
        strefy morskiej to co jest po drugiej stronie Półwyspu ... ?



        -----------------------------------------
        www.slodkiezycie.pl -
        portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
        • eptesicus Re: Zatoka Pucka to przygasający ekosystem 05.05.09, 18:46
          > strefy morskiej to co jest po drugiej stronie Półwyspu ... ?

          zależy gdzie - na dnie jest goły piach, trochę małży. Ale tam to
          ubóstwo jest naturalne, zaś w Zatoce - z winy człowieka. A i tak
          zatoka jest jednym z najbogatszych biologicznie akwenów w polskim
          Bałtyku
    • pablobodek dziennikarstwo tabloidalne 06.05.09, 12:28
      Przeczytawszy tytuł zabieram się za treść mającą opisywać Bałtyk, a
      okazuje się , że dotyczy ona jedynie 7,5% Bałtyku!!
    • gwidon.julian Wiemy, co kryje Bałtyk 07.05.09, 11:55
      W Bałtyku ukryto po I-szej Wojnie pociski z gazami bojowymi,kiedy
      Konwencja zabroniła ich stosowania.Niedługo rdza przeżre metal i
      fosgen oraz inne świństwa wypłyną.Na razie daleko od polskiej strefy
      brzegowej...
    • art.usa Największym brudasem Bałtyku jest Polska 16.05.09, 00:27
      Największym brudasem zachodniego i środkowego Bałtyku, jest Polska.
      88% zanieczyszczen bedzie transportowane rzekami Wisły i Odry.
      Przez prady wodne Bałtyku z zachodu na wschód,
      beda 10 % zanieczyszczen kanalizacyjnych, i 2% zanieczyszczen
      przemysłowych transportowane.

      Zatoka Gdańska;
      90% zanieczyszczen organicznych przyplywaja Wisła.
      6% z okolicznych oczyszczalni sciekow.
      4% z przemysłu i statków.
      • stefan4 Re: Największym brudasem Bałtyku jest Polska 16.05.09, 09:22
        art.usa:
        > Największym brudasem zachodniego i środkowego Bałtyku, jest Polska.

        Zaraz, to największym brudasem całego Bałtyku, czy tylko zachodniego i środkowego?

        art.usa:
        > 88% zanieczyszczen bedzie transportowane rzekami Wisły i Odry.

        Czy możesz mi przypomnieć, jakie większe rzeki wpadają do środkowego i
        zachodniego Bałtyku poza terenem Polski? I skoro mówisz o transporcie
        zanieczyszczeń prądem przybrzeżnym w głąb Bałtyku, to wymieniaj tylko rzeki
        wpadające z południa, bo prąd przybrzeżny w Szwecji ma kierunek z NE na SW.

        - Stefan
        • art.usa Re: Największym brudasem Bałtyku jest Polska 16.05.09, 11:23
          stefan4 napisał:

          Nie upjekszaj, taka jest prawda.
          Albo Zatoke Gdanska gdzie od lat jest kolaps ekologiczny,
          zanieczyszczaja Rosjanie?.
          • stefan4 Re: Największym brudasem Bałtyku jest Polska 16.05.09, 22:47
            art.usa:
            > Albo Zatoke Gdanska gdzie od lat jest kolaps ekologiczny,
            > zanieczyszczaja Rosjanie?

            Nie, Zatokę Gdańską zanieczyszczają Polacy. Ale nie wiem, co masz na myśli, mówiąc o kolapsie ekologicznym od lat, bo teraz jest znacznie lepiej niż jakieś 20 lat temu. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że Zatoka Gdańska jest zbyt brudna, ale za Gierka była brudniejsza.

            Ale Ty mówiłeś, że Bałtyk południowo-zachodni zanieczyszcza głównie Polska, a ja myślę, że to jest stwierdzenie tak samo prawdziwe i tak samo puste, jak teza, że Polska jest głównym trucicielem jeziora Śniardwy. Namawiam Cię, żebyś spojrzał na mapę i powiedział, kto jeszcze teoretycznie mógłby zanieczyszczać tą stronę Bałtyku.

            Niemcy wolą truć Morze Północne, do Bałtyku nie wpływa żadna ich większa rzeka. Nawet Łaba (Elbe), mająca źródła w Karkonoszach, wpada do Morza Północnego. Cokolwiek natruje Kaliningradskaja Obłast', Litwa, Łotwa lub Estonia, to prąd znosi na północny wschód. Cokolwiek natruje Petersburg i okolice, to pozostaje w Zatoce Fińskiej lub przenosi się na północ. Wobec tego to, że Bałtyk południowy jest zatruwany głównie przez Polskę, jest koniecznością geograficzną.

            I oczywiście chciałbym, żeby przestał być zatruwany, ale proponuję nie wznosić panicznych okrzyków, że akurat Polska, kiedy nie ma na mapie żadnego innego kandydata, któremu można by oddać pierwsze miejsce.

            - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka