Dodaj do ulubionych

Planety naprawdę szaleją

12.06.09, 11:40
Na przepowiadanie przyszłości sięgającej miliardów lat to chyba jednak żadne
symulacje nie są wystarczające. Istotnym pytaniem jest, co zostało wsadzone
do tej symulacji? Równanie Newtona i początkowe położenia Słońca i planet
Układu Słonecznego? To może nie wystarczyć. A czy np. pasmo Oorta nie ma
jakiegoś wpływu stabilizującego, albo pole grawitacyjne całej galaktyki, albo
nawet stała kosmologiczna i poprawki relatywistyczne... A takie szczegóły w
perspektywie miliardów lat mogą okazać się decydujące.
Obserwuj wątek
    • madcio Ech. 12.06.09, 13:45
      Sensacyjny tytuł i dziennikarskie wyolbrzymienia. -.-
      • pomruk Re: Ech. 12.06.09, 14:05
        Orginalny artykuł:
        www.nature.com/nature/journal/v459/n7248/full/nature08096.html
        Wydźwięk jednak niepokojący: z 2501 modeli 1% kończy się wielkim
        zwiększeniem ekscentryczności orbity Merkurego i taką czy inną
        katastrofą... 1% to sporo, nawet jesli rozciągniete jest na 5
        miliardów lat!
        • wobo1704 Re: Ech. 12.06.09, 15:10
          > ...przez tysiące miliardów lat ...
          ??
          • pioc2 Re: Ech. 12.06.09, 21:09
            wobo1704 napisał:
            > > ...przez tysiące miliardów lat ...
            > ??

            Duże planety wydają się naprawdę dość stabilne (ta naprawdę nawet nie "tysiąc
            miliardów lat", ale 10^18 lat). Tak sugerują np. w tej pracy:
            www.pnas.org/content/98/22/12342.full
            (ale oczywiście to czas obliczany przy nierealnym założeniu, że ze Słońcem się
            nic w tym czasie nie dzieje)
            • pensioner63 Świat się skomplikował 13.06.09, 15:35
              Będąc w szkole podstawowej czytałem, że planety krążą po okręgach wokół słońca.
              Elektrony krążą po okręgach wokół jąder atomów. Układ słoneczny krąży po elipsie
              wokół środka naszej galaktyki. Wszechświat wydawał mi się tak elegancko
              zbudowany. Pan Bóg naprawdę porządnie go stworzył.

              Potem okazało się, że to wszystko to były tylko przybliżenia. Elektron nie
              wiadomo gdzie dokładnie jest. Orbitale mają dziwne kształty będące tylko
              chmurami prawdopodobieństwa.

              Astronomowie nawet liczbę planet zaczęli zmieniać i zdegradowali Plutona. W
              środku naszej galaktyki siedzi duża czarna dziura. Wszechświat nie wiadomo jak
              jest duży. Oprócz czarnych dziur jest czarna materia i ciemna energia. Straciłem
              pewność, że Pan Bóg stworzył nasz świat w sześć dni i teraz odpoczywa.
        • pr0fes0r Re: Ech. 13.06.09, 11:03
          Straszne, mamy tylko miliard lat, by się przygotować. PANIIIIC!!!!
    • grosz-ek Re: Planety naprawdę szaleją 12.06.09, 15:10
      Symulacje ruchu planet - to mnie bawi. Nawet "popełniłem" programik w tej
      materii. I z własnych doświadczeń zauważyłem, że "ziarnistość" czasu - delta t -
      ma istotne znaczenie dla wyniku obliczeń. To co przy dużym delta t jest
      niestabilne, przy odpowiednio mniejszej, jest jak najbardziej stabilne.
      Naturalnym odstępem wydaje się być czas Plancka - 10e-48 sekund - ale to jest
      tak mało, że wyliczenie jednej sekundy ruchu trwa stanowczo za długo. Więc
      raczej na pewno wzieli większe delta t, ale to skutkuje zafaszowaniem kształtu
      drogi przesunięcia symulowanej planety. A ponieważ błąd ten ma tendencję do
      kumulowania się, po odpowiedni dużym czasie symulowana planeta będzie w zupełnie
      innym miejscu niż być powinna.
      • xnw4 Re: Planety naprawdę szaleją 13.06.09, 15:35
        A jak calkowales po czasie?
        Z tego co piszesz wglada, ze jawnie.
        Przedtem powinienes okreslic krok krytyczny.
        Krok calkowania powinien byc od dniego mniejszy.
        Wtedy otrzymjuesz rozwiazania stabilne.
        • xnw4 Re: Planety naprawdę szaleją 13.06.09, 20:02
          Ponizej jest przyklad arykulu,
          rzecz dotyczy kazdego ukladu rownan
          gdzie trzeba calkowac po czasie.
          Rozwiazania, ktore zaleza od dlugosci
          kroku calkowania mozna wrzucic do kosza.

          Computer Methods in Applied Mechanics and Engineering
          Volume 137, Issue 2, 15 October 1996, Pages 175-188
          Explicit time integration algorithms for structural dynamics with optimal
          numerical dissipation

          Gregory M. HulbertCorresponding Author Contact Information, a, Corresponding
          Author Contact Information and Jintai Chungb


          http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6V29-3WFNRDY-5&_user=479010&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_sort=d&view=c&_acct=C000022964&_version=1&_urlVersion=0&_userid=479010&md5=b3e466b945c6d63cd0c187f12b8fc280




    • swiat_jest_plaski Re: Planety naprawdę szaleją 12.06.09, 20:51
      To tylko uprawdopodobnienie przestrzeni fazowej tego zjawiska i tak
      należy te obliczenia traktować. A i tak darzyć się może cokolwiek.
    • yzco_yzdeim_ycajbej W sprawie Merkurego 13.06.09, 13:20

      Jeżeli dopuszcza się spekulacje, że Jowisz może rozciągnąć orbitę Merkurego, to
      dlaczego z takimi oporami przebija się hipoteza o rozmontowaniu przez Słońce
      układu Wenus-Merkury,
      mimo prawie namacalnych dowodów ?
      Do Hawkinga Pana!
    • kozakasyn Planety naprawdę szaleją 13.06.09, 15:45
      Jest wiele czynników, które mogą zachwiać równowagę naszego Układu
      Słonecznego. Począwszy od innych galaktyk po zmiany zachodzące w naszej
      gwieździe Słońcu jak i w każdej gwieździe w naszej galaktyce. Gdy zapasy
      wodoru Słońca wyczerpią się, co nastąpi za mniej więcej kolejne 5 mld lat,
      Słońce zmieni się w czerwonego olbrzyma i prawdopodobnie pochłonie trzy
      najbliższe sobie planety, po około miliardzie lat odrzuci zewnętrzne warstwy i
      będzie się zapadało pod własnym ciężarem przeistaczając się w białego karła.
      Według hipotez, przez wiele miliardów lat będzie stygło, aż stanie się czarnym
      karłem. Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie martwi otóż chodzi mi o planetę
      "X", którą zwą także NIBIRU. Według niektórych teorii przemknie przez nasz
      Układ Słoneczny w 2012 roku. Nie wierzę we wszystko co jest dostępne na ten
      temat ale coś w tym jest i to jest niepokojące.
      • asteroida2 Re: Planety naprawdę szaleją 19.06.09, 12:53
        > Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie martwi otóż chodzi mi o planetę
        > "X", którą zwą także NIBIRU. Według niektórych teorii przemknie przez
        > nasz Układ Słoneczny w 2012 roku. Nie wierzę we wszystko co jest
        > dostępne na ten temat ale coś w tym jest i to jest niepokojące.

        Jeśli _naprawdę_ cię martwi, to logicznym krokiem byłoby teraz poczytanie trochę
        o astronomii i zrozumienie w jakich skalach czasu zachodzą te zjawiska. Wtedy
        zrozumiesz, jaka jest różnica pomiędzy Wiedzą a "niektórymi teoriami". Zacząć
        można tu:

        pl.wikipedia.org/wiki/Obłok_Oorta
        pl.wikipedia.org/wiki/Nemesis_(astronomia)
    • alsor planety nie szaleją 13.06.09, 16:04
      Układ jest zharmonizowany.
      Orbity nie są stałe, lecz oscylują wokół pewnej średniej.
      Np. peryhelium Jowisza skacze systematycznie - jakoś tak:
      1951/11/21 03:57:05 740.271985 mln km
      1963/09/26 18:01:42 740.708581
      1975/08/12 12:31:37 740.904132
      1987/07/10 06:07:59 740.871790
      1999/05/20 10:14:15 740.579209
      2011/03/17 17:01:11 740.268000

      Jest tu oczywiście jakiś proces, czyli US się zmienia -
      ostatnio nawet dość ostro - ale wszystko jest pod kontrolą.

      No, ale nie oznacza to oczywiście, że nas coś tu nie zjara,
      np. w okolicach 2012r... tak z pół roku po tranzycie Wenus, hehe!
    • kitikitik Planety naprawdę szaleją 13.06.09, 16:08
      A po co się tym martwić, jak już przecież jest przewidziane, że Ziemia zostanie
      wchłonięta przez Słońce.
    • swan_ganz [...] 13.06.09, 19:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maty-nieku Planety naprawdę szaleją 13.06.09, 21:31
      A tak na poważnie ile to będzie jak ulokuję dychę na 3% na ten miliard lat? O
      przyszłości trzeba myśleć zawczasu!
      • rs_gazeta_forum Re: Planety naprawdę szaleją 14.06.09, 07:07
        Problemem jest określenie tempa inflacji w tym czasie, bo choć Twoja umowa
        zawarta byłaby na stały współczynnik kwotowego wzrostu kapitału, to odnośny
        wskaźnik inflacji stały na pewno nie będzie.
        Podejrzewam, że jeśli nawet przez dłuższy czas współczynnik inflacji byłby
        poniżej wspomnianych 3%, to jej wybuchy podobne do obserwowanych w latach 20 XX
        w. w Niemczech czy te 20 lat temu w Polsce skutecznie przesunęłyby horyzont
        zarobku daleko przed Twój kapitał. W efekcie po przeliczeniach miałbyś zapewne
        po miliardzie lat z Twoich 10 zł jedynie wdowi grosz.
        Zabezpieczeniem byłoby zawarcie umowy lokującej kapitał na stały procent powyżej
        procentu inflacji, ale jakoś nie widzę na rynku podobnych umów (dodaję, że ich
        nie szukałem, może są tacy straceńcy...).
        • maty-nieku Re: Planety naprawdę szaleją 14.06.09, 12:38
          Zapomniałem, że inflacja (poza tą kosmiczną, pomiędzy 10-37 a 10-36 pierwszej
          sekundy istnienia) została wymyślona po to, aby skutecznie pozbawiać ludzi
          oszczędności.
          Pomimo tego podobno przed laty wyszło na jaw, że jakiś tam człowiek pożyczył
          Napoleonowi 100 franków na dobry procent. Pomimo znacznej dewaluacji franka rząd
          francuski nie był w stanie spłacić długu, gdyż ten przekroczył roczne wpływy
          budżetowe Francji. Zobowiązanie wykupione zostało ostatecznie za symbolicznego
          franka aby nie rujnować było nie było mocarstwa.
    • papuzka-papuzka Planety naprawdę szaleją 14.06.09, 16:00
      Czy są zdarzenia nie do przewidzenia ?

      1) umieszczanie obiektów na orbicie Ziemi, Księżycu, itd;
      2) zmiana ilości ludzi, zwierząt, roślin itp na Ziemi;
      3) zmiana klimatu planet;
      4) wpływ istot inteligentnych;
      • wolktm Re: Planety naprawdę szaleją 19.06.09, 09:42
        > 2) zmiana ilości ludzi, zwierząt, roślin itp na Ziemi;
        nie rozumiem w jaki sposób, ilość biomasy jest stała więc to nie tak że ziemia staje się cięższa, poza tym biomasa to tylko mała cześć masy planety

        > 3) zmiana klimatu planet;
        w jaki sposób? Klimat planet raczej nie wpływa na ich orbity

        > 4) wpływ istot inteligentnych;
        to już jest bardzo szerokie stwierdzenie ;)
        • stefan4 Re: Planety naprawdę szaleją 19.06.09, 13:12
          wolktm:
          > nie rozumiem w jaki sposób, ilość biomasy jest stała

          Nie, w wyniku działania roślin zielonych rośnie. One wbudowują w siebie węgiel
          z atmosfery.

          wolktm:
          > więc to nie tak że ziemia staje się cięższa

          A to prawda. Biomasa rośnie kosztem masy nieorganicznej.

          Masa Ziemi może wzrastać w wyniku upadku meteorytów; również tych malusieńkich,
          niezauważalnych. Ale może również maleć w wyniku gubienia atmosfery.

          - Stefan
    • aja195 Planety naprawdę szaleją 16.06.09, 12:53
      Tania sensacja z perspektywą realizacji za 3,5 mld lat, by nabić
      ruch na stronie...
      • panijedna1 Re: Planety naprawdę szaleją 19.06.09, 09:46
        dinozaury tez tak mowily....
    • misiu-1 Planety naprawdę szaleją 19.06.09, 13:51
      Wszystko będzie dobrze. Rada Komisarzy Ludowych zbierze się, uchwali nowe
      podatki - od oddychania, s*ania, i ciupciania - na walkę z Globalnym Szaleństwem
      i budowę Kosmicznej Tarczy Antymarsjańskodeszczowej. Wspólnymi siłami uratujemy
      planetę.

    • moherowiec Tylko 3.5 mld lat 25.06.09, 11:58
      Z życia trzeba korzystać póki czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka