Dodaj do ulubionych

Fale grawitacyjne.

14.06.09, 15:19
Wszyscy wiemy o co chodzi w tej materii, dlatego aby nie być posądzonym
przez Madcia o trollizm, krótkie pytanie do Was: Są one integralną częścią
rzeczywistego kosmosu i potwierdzi je empiria w sposób bezpośredni, czy też
nie i jaki będzie tego skutek?
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Fale grawitacyjne. 14.06.09, 15:41
      Krótko: fale grawitacyjne istnieją. Dowód pośredni : utrata energii
      przez układ Hulse'a-Taylora oraz obiekt J 0806. Termin bezpośredniej
      obserwacji: uruchomienie układu Lisa (około 2014). Ciekawostka: być
      może już zaobserwowano fale grawitacyjne, pochodzące od supernowej
      SN 1987A (Weber, 1987).
      • stalybywalec Re: Fale grawitacyjne. 14.06.09, 16:25
        Jeszcze krócej:PSR 1913+16 to dowód pośredni a co z bum-bum, gdzież to falowanie
        się podziało?
        • pomruk Re: Fale grawitacyjne. 14.06.09, 19:02
          Bum-bum? Masz doniesienia o zarejestrowaniu fali grawitacyjnej od
          supernowej. Niestety, w innych eksplozjach nie znamy bilansu
          energetycznego tak dokładnie, by wykryć (pośrednio)udział energii
          unoszonej przez fake grawitacyjne... za mała czułość obecnych
          detektorów, jak sądzę.
          • stalybywalec Re: Fale grawitacyjne. 14.06.09, 19:54
            > Bum-bum?

            Wyczuwam przyganę,- piszemy tutaj narazie po polsku(w miarę), BB- to wielkie
            bum, a to co było, to naprawdę duże BUM, możesz mi wierzyć na słowo:)

            >Masz doniesienia o zarejestrowaniu fali grawitacyjnej od supernowej.

            Mamy doniesienia / empirię/ również od BH Kerra i podejrzenia o inne żródła,
            lecz są to wszystko zjawiska lokalne, których jest multum we Wszechświecie, bo w
            samym skupisku materii jakim jest DM, istnieje wiele potencjalnych innych
            obiektów i zjawisk fizycznych, mogących wywołać te nieszczęsne fale, takich jak:
            zderzenia gwiazd, wybuchy super i hipernowych, zderzenia BH itd . W naszej tylko
            DM, statystycznie powinno być ok. 100 mln. mniejszych, lub większych BH, część z
            nich rotuje, i niech hipotetycznie tylko 10 ( na 10 lat ziemskich) z nich zderzy
            się ze sobą, to lokalne fale grawitacyjne, przy obecnej nawet technice
            detekcyjnej ( a LIGO I , to już potężny i zaawansowany przyrządzik) powinniśmy,
            nawet te słabiutkie oddziaływanie - odczuć. Stąd, te wszystkie wątpliwości wobec
            fal. No i skoro, potrafimy zmierzyć promieniowanie wczesnego Wszechświat(380
            000l.)co pokazał WMAP, to moment oddzielenia grawitacji od pozostałych sił w BB,
            musiał mieć potężną energię, której echo odbija się w zamkniętym(rzekomo)
            Universum. Jest wiele na ten temat hipotez...
      • marksistowski Ależ ten pomruczasty zalewać lubi 14.06.09, 18:19
        Mamy kilkanascie czułych urżadzen na ziemi i w kosmosie zbudowanych
        w celu detekcjii fal grawiacyjnych. Mielsmy kilkanascie
        spektakularnych wydarzen kosmicznych manifestujacych sie ekstra
        silnymi impulsami emisji promieniowania gamma , ktorym powinny
        towarzyszyc zakłocenia fal grawitacyjnych. No i co? Kaka !!!
        Z pustego to i Salomon nie naleje, hohsztaplerzy i defraudanci
        naukowych funduszy.
      • yzco_yzdeim_ycajbej Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 14.06.09, 22:18

        pomruk napisał:

        > Krótko: fale grawitacyjne istnieją.
        >
        Istnieć istnieją (w główkach makówkach) bo spowodowały dewaluację Nobla,
        natomiast nie występują fizycznie.


        > Dowód pośredni : utrata energii
        > przez układ Hulse'a-Taylora oraz obiekt J 0806.
        >
        Na jakiej faktycznej podstawie doszło do interpretacji, że układ traci energię i
        jaką?

        [...]
        • pomruk Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 14.06.09, 22:38
          yzco_yzdeim_ycajbej napisał:

          > Na jakiej faktycznej podstawie doszło do interpretacji, że układ
          traci energię
          > i
          > jaką?

          O, wybacz, pełno o tym w Internecie. To - ostatecznie - głośne
          sprawy. Sam sobie poszukaj.
          • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 14.06.09, 23:05
            To może chociaż odpowiesz na takie pytanie:

            Czy lodowa tancerka zwalniając obroty podczas kończenia piruetu (ale jeszcze nie
            hamując) przez rozłożenie rąk i nóg - traci energię i wysyła fale grawitacyjne ?
            • pomruk Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 14.06.09, 23:19
              Mówiąc najkrócej: tak. Co więcej, będzie ona wypromieniowywać
              energię w postaci fal grawitacyjnych nawet nie rozkładając rąk!
              Żródłem fali grawitacyjnej może byc obracająca sie gwiazda
              neutronowa o nierównej powierzchni.
              • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 15.06.09, 15:54
                pomruk napisał:

                > Mówiąc najkrócej: tak. Co więcej, będzie ona wypromieniowywać
                > energię w postaci fal grawitacyjnych nawet nie rozkładając rąk!
                > Żródłem fali grawitacyjnej może byc obracająca sie gwiazda
                > neutronowa o nierównej powierzchni.


                Z czego miałyby powstawać te fale, jeżeli energia i moment pędu byłyby nadal
                zachowywane?
                • pomruk Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 16.06.09, 19:25
                  yzco_yzdeim_ycajbej napisał:

                  > Z czego miałyby powstawać te fale, jeżeli energia i moment pędu
                  byłyby nadal
                  > zachowywane?

                  Ha, własnie energia obiektu nie będzie zachowana! Czy to wirujący
                  pulsar z "górami" czy tez tancerka będą przez wypromieniowywanie
                  tracić energię... moment pędu, oczywizda też będzie malał.
                  • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 16.06.09, 20:45
                    pomruk napisał:

                    > yzco_yzdeim_ycajbej napisał:
                    >
                    > > Z czego miałyby powstawać te fale, jeżeli energia i moment pędu
                    > byłyby nadal
                    > > zachowywane?
                    >
                    > Ha, własnie energia obiektu nie będzie zachowana! Czy to wirujący
                    > pulsar z "górami" czy tez tancerka będą przez wypromieniowywanie
                    > tracić energię... moment pędu, oczywizda też będzie malał.

                    No widzisz Pomruku, tu dochodzimy do istoty problemu.
                    Tamte Tepe Hooye wykombinowały, że jak układ lub obiekt zwalnia obroty, to musi
                    traci energię, która zamienia się w promieniowanie grawitacyjne.

                    A tu niedopatrzenie, układ może zwalniać z powodu wzrostu momentu bezwładności,
                    bez straty energii w okresie obserwacji, nieprawdaż do Taylora, Higgsa i
                    Hawkinga Pana?

                    Okolicznością łagodzącą może tu być fakt, że czarna dziura Enesa-Perelmana
                    została teoretycznie przewidziana trochę później. Grisza jednak nie odebrał
                    matematycznego nobla, chyba właśnie z powodu dewaluacji falami grawitacji...
                    • coondelboory Re: Fale grawitacyjne-błedna interpretacja 16.06.09, 21:06
                      Przepraszam, że się wtrącam. Nie chcę się czepiać, ale pytanie było nie o to dlaczego ona zwalnia, ale czy traci energię i wysyła fale grawitacyjne.

                      >Czy lodowa tancerka zwalniając obroty podczas kończenia
                      >piruetu (ale jeszcze nie hamując) przez rozłożenie rąk i nóg -
                      >traci energię i wysyła fale grawitacyjne ?

                      Pomruk oczywiście ma rację, że ona będzie tracić energię przez wysyłanie fal grawitacyjnych. Utrata energii będzie minimalna, ale będzie. To co ona przy okazji robi z rękami i nogami nie ma znaczenia w tej dyskusji.

                      C.
            • coondelboory Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki Newtona 16.06.09, 18:01
              > [...]Czy lodowa tancerka zwalniając obroty podczas kończenia
              > piruetu (ale jeszcze nie hamując) przez rozłożenie rąk i nóg -
              > traci energię i wysyła fale grawitacyjne?

              No, zwalnia akurat nie z powodu wysyłania fal grawitacyjnych, ale na pewno je wysyła. Wiruje, jest niejednorodna, jej masa nie jest rozłożona sferycznie, oddziałuje grawitacyjnie z otoczeniem...
              Ale dla ułatwienia zostawmy tancerke i wyobraźmy sobie dwa masywne wahadła w próżni, np. na Księżycu. Jedno sobie wisi swobodnie, a drugie wprawiliśmy w ruch i ono macha się wte i nazad w kierunku tego pierwszego. Wahadła mają tą samą długość (żeby były w rezonansie, będzie lepszy efekt). One bez wątpienia oddziałują na siebie grawitacyjnie, a siła tego odziaływania zmienia się okresowo, w takt ich zbliżania i oddalania i to jest oczywiste dla każdego. Jeśli poczekać dostatecznie długo to doczekamy się sytuacji, że to wahające będzie wahało się nieco mniej, a to zwisające pierwotnie w spoczynku już w spoczynku nie będzie, bo za pośrednictwem pola grawitacyjnego dostanie energię kinetyczną.

              C.

              ps. Najśmieszniejsze, że do konieczności istnienia fal grawitacyjnych dochodzi się nawet na gruncie szkolnej fizyki Newtona :)

              ps2. rezerwuję sobie prawa autorskie do wyłożonej powyżej idei jak również tego modelu generatora i detektora fal grawitacyjnych :)
              • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 16.06.09, 21:04
                coondelboory napisał:

                > > [...]Czy lodowa tancerka zwalniając obroty podczas kończenia
                > > piruetu (ale jeszcze nie hamując) przez rozłożenie rąk i nóg -
                > > traci energię i wysyła fale grawitacyjne?
                >
                > No, zwalnia akurat nie z powodu wysyłania fal grawitacyjnych,
                > ale na pewno je wysyła. Wiruje, jest niejednorodna,
                > jej masa nie jest rozłożona sferycznie, oddziałuje
                > grawitacyjnie z otoczeniem...

                Bury,
                jak na pewno wysyła, to i w jakimś tam stopniu musiałaby zwalniać z tego powodu, bądź konsekwentny. Ok?

                > Ale dla ułatwienia zostawmy tancerke i wyobraźmy sobie dwa
                > masywne wahadła w próżni, np. na Księżycu. Jedno sobie wisi
                > swobodnie, a drugie wprawiliśmy w ruch i ono macha się wte
                > i nazad w kierunku tego pierwszego. Wahadła mają tą samą dł
                > ugość (żeby były w rezonansie, będzie lepszy efekt). One bez
                > wątpienia oddziałują na siebie grawitacyjnie, a siła tego
                > odziaływania zmienia się okresowo, w takt ich zbliżania i
                > oddalania i to jest oczywiste dla każdego. Jeśli poczekać do
                > statecznie długo to doczekamy się sytuacji, że to wahające
                > będzie wahało się nieco mniej, a to zwisające pierwotnie w
                > spoczynku już w spoczynku nie będzie, boza pośrednictwem pola
                > grawitacyjnego dostanie energię kinetyczną.
                >
                > C.

                Nic z tego, ani jedna ani druga grawitacja. Energia przekazywana jest za pośrednictwem falowania wysokopółkowego eteru. Chyba dobrą analogią byłoby tu wstawienie podobnych wahadeł fizycznych (bo sztywne) np. do wody


                >
                > ps. Najśmieszniejsze, że do konieczności istnienia fal
                > grawitacyjnych dochodzi się nawet na gruncie szkolnej
                > fizyki Newtona :)
                >

                Widzisz Bury, okazuje się, że nie wszystko jeszcze zostało
                w książkach napisane :)


                > ps2. rezerwuję sobie prawa autorskie do wyłożonej powyżej idei jak
                > również tego modelu generatora i detektora fal grawitacyjnych :)
                >
                Full respect :)
                Przy obecnym oficjalnym cienkim stanie wiedzy to może być kupione.
                • coondelboory Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 16.06.09, 22:11
                  >Energia przekazywana jest za pośrednictwem
                  >falowania wysokopółkowego eteru.

                  Ciekawy pomysł, eter wraca w wielkim stylu. A może nawet nie wysokopółkowy eter, ale wysokoprocentowy spirytus? Takie oddziaływanie czysto duchowe...

                  >Chyba dobrą analogią byłoby tu wstawienie podobnych
                  >wahadeł fizycznych (bo sztywne) np. do wody

                  Właśnie po to, żeby wykluczyć przekazywanie energii przez mechaniczne oddziaływanie umieszczamy te wahadła w próżni.

                  C.
                  • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 16.06.09, 22:39

                    coondelboory napisał:

                    > >Energia przekazywana jest za pośrednictwem
                    > >falowania wysokopółkowego eteru.
                    >
                    > Ciekawy pomysł, eter wraca w wielkim stylu. A może nawet nie
                    > wysokopółkowy eter, ale wysokoprocentowy spirytus? Takie
                    > oddziaływanie czysto duchowe...
                    >

                    Hech...echehch :)
                    no widzę, że złośliwość jest zaraźliwa, ja tam zbyt pamiętliwy w tym nie jestem. Jest może jakiś alkohol eterowy, eter alkoholowy, czy co ?


                    > >Chyba dobrą analogią byłoby tu wstawienie podobnych
                    > >wahadeł fizycznych (bo sztywne) np. do wody
                    >
                    > Właśnie po to, żeby wykluczyć przekazywanie energii przez
                    > mechaniczne oddziaływanie umieszczamy te wahadła w próżni.
                    >
                    > C.

                    Ale skoro w ośrodku np. wodnym przekazywanie jest mechaniczne, to dlaczego w innym ośrodku np. w próżni miałoby być inne (po h_ szukać nowych bytów nad potrzebę bez brzytwy) tym bardziej, że próżnia ma porównywalne parametry fizyczne tj. przenikalności różne od 0 i oo.
                    • coondelboory Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 16.06.09, 23:03
                      > Ale skoro w ośrodku np. wodnym przekazywanie jest mechaniczne,
                      > to dlaczego w innym ośrodku np. w próżni miałoby być inne
                      > (po h_ szukać nowych bytów nad potrzebę bez brzytwy)

                      Dlatego, że w próżni nie ma ośrodka materialnego, więc nie ma oddziaływania mechanicznego. Może być tylko grawitacyjne, w tym układzie okresowo zmienne w czasie (wskutek ruchów masy - zależność siły od wzajemnej odległości mas). Jeśli dobrze trafisz z okresem wahadła - detektora w okres tej zmienności to będzie rezonans i "detektor" się stopniowo rozhuśta, czyli nabędzie energię od "generatora" wskutek oddziaływania przez pole grawitacyjne. Co to jest jeśli nie fale grawitacyjne? :)

                      C.
                      • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 16.06.09, 23:21
                        Bury napisał:
                        ...
                        > Jeśli dobrze trafisz z okresem wahadła - detektora w okres tej
                        > zmienności to będzie rezonans i "detektor" się stopniowo rozhuśta,
                        > czyli nabędzie energię od "generatora" wskutek oddziaływania przez
                        > pole grawitacyjne. Co to jest jeśli nie fale grawitacyjne? :)
                        >
                        > C.

                        Aj waj, Bury, weźmy rzadszy od wody ośrodek powietrzny i kamertony przekazujące
                        sobie drgania. Jak te drgania się przenoszą, falami grawitacji? A jak nie falami
                        grawitacji to co, grawitacja nie działa w powietrzu ? Nie wygłupiaj się Bury, ok?
                        • coondelboory Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 17.06.09, 10:12
                          Aj waj, jebiacy, ja ci o ciążeniu a ty mi a to z eterem, a to z dźwiękiem wyjeżdżasz. Obsesja jakaś czy co?
                          • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne wynikają nawet z fizyki New 20.06.09, 23:47

                            coondelboory napisał:

                            > Aj waj, jebiacy, ja ci o ciążeniu a ty mi a to z eterem,
                            > a to z dźwiękiem wyjeżdżasz. Obsesja jakaś czy co?
                            >
                            Chyba chodzi o fale grawitacyjne a nie o ciążenie newtonowskie czy grawitację
                            einsteinowską jako ruch po scurvionej przestrzeni.
                            Fale g. to jakby taki przewidywany szczególny efekt uboczny.

                            Stosowanie analogii jest wskazane, często stosowane z dobrym skutkiem. Pamiętasz
                            jak jabłko puknęło Alberta Newtona w pałę ?
                            Skojarzył to ponoć z ruchem Księżyca, ulubieńcy Madcia idą jeszcze dalej i
                            wnioskują, że Księżyc jest pusty w środku.
    • marksistowski Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 14.06.09, 18:02
      Fale grawitacyjne są rakiem na ciele fizyki. Powstaly one z
      czystego chciejstwa ortodoxow izaaka einstina chcących rozpaczliwie
      podprządkowac empirie nauki doktrynie oszołomow.
      NIE MA ANI JEDNEGO EMPIRYCZNEGO NAUKOWEGO DOWODU NA ISTNIENIE FAL
      GRAWITACYJNYCH, GRAWITONOW CZY KWANTOWEGO CHARAKTERU GRAWITACJI.
      • stalybywalec Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 14.06.09, 20:31
        > NIE MA ANI JEDNEGO EMPIRYCZNEGO NAUKOWEGO DOWODU NA ISTNIENIE FAL
        > GRAWITACYJNYCH, GRAWITONOW CZY KWANTOWEGO CHARAKTERU GRAWITACJI.

        O Boski, nie chciałeś ze mną rozmawiać w sąsiednim wątku, jak zwykle mocno się
        zaperzyłeś, nie chciałeś wziąść udziału w rekolekcjach kosmo.- a teraz piszesz
        sensownie?

        Tyle że, jeśli to okaże się prawdą,( co aktualnie jest częściową prawdą), no to:
        nie było żadnego BB, Pan Albert miał dobre przeczucie, Wszechświat jest
        nieskończenie stary i statyczny, grawitacja jest mitem... itd. Bo nie ma fal
        grawitacyjnych - nie ma BB i stanu przed BB. I co teraz, o Boski?
        • marksistowski Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 14.06.09, 20:52
          kolegunie kocha ortodoxie tow. Stalina, ktory pod grożbą eguekucji
          (strzalem nagana w tyl glowy) nakazywal wierzyc ,że kosmos jest
          nieskonczony w czasie i przestrzeni. Zwalniało to bolszewikow
          od kłopotliwych pytan o początek i koniec kosmosu. Komunizm i kosmos
          miały istniec wiecznie. No i co koleguniu? Wzieło i pierdutneło,
          tylko kolegunio się ostał.
          • stalybywalec Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 14.06.09, 22:16
            O, Boski a jakim to sposobem cudownym, jako zapiekłemu wrogowi Josipa
            Wissarionowicza, udało Ci się uchronić przed strzałem w tył głowy? Widocznie w
            twoim wypadku strzelano w przód głowy, ale żeś zakuta pała, to dlatego żyjesz,
            choć efekty uderzenia kuli zrobiły swoje.
            • marksistowski Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdo 14.06.09, 22:27
              W czasie smierci Stalina byłem dzieckiem i to mnie uchronilo.
              Ale tobe kolegunio, to bolszewicką ortodoksją możdzek permanentnie i
              nieuleczalnie zasmrodzili.
              • stalybywalec Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdo 14.06.09, 22:56
                > W czasie smierci Stalina byłem dzieckiem i to mnie uchronilo.

                Myślałem, żeś Ty dojrzała mężczyzna, ale z wieku dziecięcego za bardzo żeś nie
                wyrósł, dlatego pewnie masz wspólny język z Madciem.
                [ można wykasować]
                • marksistowski Natury grawitacji nie można opisać... 15.06.09, 11:10
                  .... ponieważ jest ona jednym z dwoch primordialnych elementow
                  kosmosu. Fluktuacja masy/antymasy (grawitacji/antygrawitacji) była
                  pierwszym prawem fizycznym kosmosu i wszystkie inne prawa fizyczne
                  powstały w pózniejszej sekwencji.
                  Wiemy natomiast bardzo wiele o polu grawitracyjnym, ktore jest
                  manifestacją grawitacji w przestrzeni.
                  • nowak11 A gdyby Słońce nagle zniknęło..? 24.06.09, 16:35
                    To na Ziemi zauważylibyśmy to (wzrokiem) po ok. 8 minutach. A oddziaływanie
                    grawitacyjne po jakim czasie by ustało? Jeśli natychmiast - to nie ma fal
                    grawitacyjnych; jeśli po 8 minutach to te fale są. Proste?;)))
                    • marksistowski Re: A gdyby Słońce nagle zniknęło..? 24.06.09, 17:50
                      Eksperyment ten jest tak łatwy do przeprowadzenia, że aż dziw bierze
                      że go dotąd nie przeprowadzono.
      • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 17.06.09, 21:46
        marksistowski napisał:

        > Fale grawitacyjne są rakiem na ciele fizyki. Powstaly one z
        > czystego chciejstwa ortodoxow izaaka einstina chcących rozpaczliwie
        > podprządkowac empirie nauki doktrynie oszołomow.
        > NIE MA ANI JEDNEGO EMPIRYCZNEGO NAUKOWEGO DOWODU NA ISTNIENIE FAL
        > GRAWITACYJNYCH, GRAWITONOW CZY KWANTOWEGO CHARAKTERU GRAWITACJI.


        Jeżeli zwalnianie obiektów podejrzewanych o wysyłanie fal grawitacyjnych ma czysto mechaniczne przyczyny (zmiany momentu bezwładności), to gdzie naciągnięto rzeczywistość, że uzyskano pełną zgodność z otewu:
        tiny.pl/3lvt

        - na zmianie obrotu?
        - na geometrii i odpowiadającej masie?

        Jak należałoby napiętnować potencjalne hochsztaplerstwo?
        • marksistowski Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 17.06.09, 22:00
          Wszyscy czekają na LISE za 5 lat. No bo czulosc obecnych
          instrumentow naziemnych i kosmo-snodarnych jest PODOBNO
          niewystarczająca do wykrycia fal grawitacyjnych.
          Co to za hohsztaplerski sposob uprawiania nauki?
          NIektorzy gleboko wierzą , ze w kosmosie istnieją gigantyczne żające
          wielkanocne. Czułosc zajęco-wykrywaczy jest jeszcze
          niewystarczająca. Ale izaak einstin już 100 lat temu wierzył, że
          one istnieją . Dlatego na ich wykrycie musicie sobie poczekac ad
          mortem defecatam czyli do usranej smierci.
          • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne to oszustwo orotdoxow 18.06.09, 00:00
            marksistowski napisał:

            > Wszyscy czekają na LISE za 5 lat. No bo czulosc obecnych
            > instrumentow naziemnych i kosmo-snodarnych jest PODOBNO
            > niewystarczająca do wykrycia fal grawitacyjnych.
            > Co to za hohsztaplerski sposob uprawiania nauki?
            > NIektorzy gleboko wierzą , ze w kosmosie istnieją gigantyczne żające
            > wielkanocne. Czułosc zajęco-wykrywaczy jest jeszcze
            > niewystarczająca. Ale izaak einstin już 100 lat temu wierzył, że
            > one istnieją . Dlatego na ich wykrycie musicie sobie poczekac ad
            > mortem defecatam czyli do usranej smierci.

            Przede wszystkim raczej nie ma żadnych krzywizn przestrzeni wytworzonych przez
            masę, więc nie może być falowania grawitacyjnego krzywizną.

            Zdaje się, że zamiast krzywizn wytworzonych przez masę, są jakby deformacje
            wsobne, polegające na zmianach gęstości przestrzeni tworzących masę i wywołanych
            dodatkowo przez tą masę.

            Wirujące z masami różne gęstości mogłyby wytwarzać jakieś tam fale, ale to
            wprost nie ma raczej wiele wspólnego z grawitacją jako relacją miedzy obiektami
            masywnymi.
    • losiu4 Re: Fale grawitacyjne. 22.06.09, 21:39
      talybywalec napisała:

      > Wszyscy wiemy o co chodzi w tej materii, dlatego aby nie być
      > posądzonym przez Madcia o trollizm, krótkie pytanie do Was: Są one
      > integralną częścią rzeczywistego kosmosu i potwierdzi je empiria w
      > sposób bezpośredni, czy też nie i jaki będzie tego skutek?

      a tego to nie wiem, wiem że są na razie hipotezą i - mimo iż teoretycznie rzecz
      biorąc - powinniśmy je wykryć, nie udało się to. Może kłopot w zrozumieniu
      konstruowania urządzeń do wykrywania (jak to było z "magnetyzmem" i
      "elektryzmem", a może kłopot w czułości urządzeń (to dziwne byłoby, bo teoretycy
      czy kto tam powinni, o ile mają porządnie ugruntowaną teorię, oszacować co ile i
      czego powinno być, by fale wykryć). Czy w ogóle złe jest podejście do tego
      zagadnienia?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Fale grawitacyjne. 22.06.09, 22:37
        losiu4 napisał:
        ...
        > Czy w ogóle złe jest podejście do tego
        > zagadnienia?

        Chyba tak, przede wszystkim w zakresie jakościowym. Wygląda na to,
        że jet to podejście pod tzw. Doopy Strony...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka