popijajac_piwo 01.12.10, 20:29 Ciężko się lansować na fejsbuku jak rodzice patrzą, co?... Ech, żenada. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
umberta1 Re: Mama na Facebooku 03.12.10, 08:38 Nie chodzi tylko o facebooka. Kiedyś prowadziłam bloga. O książkach, filmach, nic specjalnego... odwiedzało go regularnie parę osób i blog żył sobie całkiem aktywnie, do momentu gdy moja mama go odkryła. Jej komentarze, mimo że jak najbardziej pozytywne, to nic nie wnoszące do dyskusji, skutecznie mnie uziemiły. Jakbym dostała twórczego zaparcia! Jak miałam pisać co myślę o książce "Kompleks Portnoya", albo o filmie "Dziura w sercu", skoro wiedziałam, że ukochana mamusia zaraz to przeczyta i skrobnie coś w stylu: ciekawa opinia, a potem będzie mi truć, dlaczego interesują mnie takie "straszne" rzeczy. Już nigdy się nie przyznam gdzie najczęściej się skrywam w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Mama na Facebooku 03.12.10, 09:49 co wybiórcza? Nadal promujemy portal dla tłumoków? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
zdrajcaojczyzny Re: dżizasy na FejZbuku 09.12.10, 07:05 oj marian, odczep siem, przecież my tylko pragniemy odobinke zrozumienia, troszkę technologii w przyjaźni - mam już 7987 friendów, zapewne do Sylwestra zdobendem jeszcze kilkunastu i odhaczę sobie mój ośmiotysięcznik;) Fej Zbuk jes coolaśny, buziaczki, wasza andżelika vel piotrek... Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Dzieci facebooka :D 29.12.10, 09:54 Ciężko patrzeć tatusiowi jak nastoletnia córeczka udaje dziwkę robiąc rybkę do aparatu tak, żeby było widać kiełkujące cycki. Synek też nie ma lekko bo chciał wrzucić zdjęcia ale na wszystkich akurat rzyga... Mama już wrzuciła "słit focię" w skórzanej bieliźnie z podpisem "z mężusiem po pracy" i kompletnie nie zauważyła, że spod łóżka wystaje wielki, czarny wibrator. I tylko kot nie ma profilu... jeszcze... Swojego czasu zadzwonił do mnie stary znajomy zaniepokojony co się ze mną dzieje... martwił się bo większość miała już konta na NK, a ja nie i wszyscy myśleli, że albo nie żyję albo siedzę w więzieniu. Oczywiście było spotkanie po latach, na którym spokojny tatuś dwójki dzieci zrobił dobrze spokojnej mamusi innej dwójki dzieci. Koleżanka, która obecnie uczy w szkole, pijana opowiadała jak to mąż ją dyma na automacie żeby dzieci nie widziały. Szanowany sprzedawca mebli kuchennych zarzygał taksówkę, a sprzedawca z komisu samochodowego przyjechał wypasionym samochodem i dopóki był trzeźwy mówił: "mam salon samochodowy"... Po tej imprezie okazało się, że nie jesteśmy już na tyle dobrymi znajomymi, żeby spotykać się poza internetem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gorzka "twarzoksiążka"?! 09.03.11, 18:45 już zabrakło autorowi synonimów? w wystarczyło troche w necie poszukac by sprawdzic co oznaczala nazwa 'facebook' zanim zostal tak nazwany jeden z najpopularniejszych serwosow spolecnosciowych. co za pismak, pewnie praktykat z liceum o profilu dziennikarkim... Odpowiedz Link Zgłoś
aaahaaa Mama na Facebooku 15.03.11, 08:47 Rodzice na facebooku to nic, w porównaniu z szefem. Jeśli macie szefa w znajomych to może lepiej na temat pracy się nie wypowiadajcie. Ahh no i uważajcie na to jakie zdjęcia dodajecie. drukarnia wielkoformatowa Odpowiedz Link Zgłoś