Gość: Iwa nowy twor EDUKATOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:32 Edukatorzy Uwazam, ze dobrze ze osoby zajmujace sie szkoleniami nauczycieli musza sie wykazac odpowiednimi uprawnieniami, jednak szkoda ze nikt nie sprawdza jak owe uprawnienia sie zdobywa i kogo ksztalci sie na kursach dla edukatorow. Sama jestem Edukatorem, zdobylam uprawnienia do szkolenia nauczycieli pewnego konkretnego zagadnienia, zdobylam je w 1998 roku, a juz chwile pozniej okazalo sie, ze nie mam uprawnien, ze musze ukonczyc jescze kurs edukatorski. Zapisalam sie nan, by moc dalej szkolic nauczycieli. Zawsze wydawalo mi sie, ze by uczyc czegos konkretnego ludzi, trzeba sie bardzo dobrze znac na tym co sie wyklada. Otoz nie prawda, na kursie w ODN Warszawa usilowano mi wlozyc do glowy, ze edukator ma prowadzic szkolenia z kazdego zagadnienia, nie wazne, ze nie jest specjalista, ma poprowadzic szkolenie. Edukator ma wiedziec tylko troszke wiecej niz uczestnicy szkolenia. Nie mowiqc juz o tym, ze na kurs poza osobami z praktyka, ktore uzupelnialy wyksztalcenie i chcialy sie dowiedziec czegos nowego, przyjmowani byli rowniez nauczyciele z lapanki, ktorych motywowano do udzialu w kursie- informujac ich, ze tytul edukatora to jedno z wymagan by uzysac stopien nauczyciela dyplomowanego. Nie dziwie sie, ze nauczyciele nie sa zadowoleni ze szkolen, ktore nic nie wnosza, skoro wielu sposrod nas edukatorow chwyta sie prowadzenia kursow z zupelnie sobie nieznanej tematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! 19.11.04, 09:36 Ponowne wielkie dziękuję. To co przyszło już wydrukowałem (w dwóch ezemplarzach; jeden dla mnie, drugi wręczę p. minister po audycji). W związku z tym pytanie ; czy jeżeli podaliście swoje imiona i nazwiska, życzycie sobie aby zostały zachowane czy wykreślone ? Przed nami weekend ( to taka mała sugestia, zwłaszcza dla tych, którzy mają swoje przemyślenia, a jeszcze nie zdążyli się wpisać). P.S. Wasze postulaty są nie tylko racjonalne ale i twarde co stawia mnie w szczególnie trudnej sytuacji, aż się boję... . Przecież się jednak podjąłem, a więc : "Naprzód psiakrew, cesarz patrzy !" Ireneusz Wywiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Pawłowski No właśnie! Anonimowość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 10:47 To kolejny, trudny problem. Myślę, że elementarna uczciwość wobec nieanonimowego rozmówcy wymaga, by twardych zarzutów nie stawiać mu anonimowo. Dlatego, jeśli sam podpisuję się inicjałami, to jedynie z lenistwa i w przeświadczeniu, że gdzieś obok inicjały są rozszyfrowane. Ale mi łatwo - od sympatii oświatowych urzędników nie zależy moje zatrudnienie lub wynagrodzenie. Dzieci też jakoś sobie w szkole radzą. Myślę jednak, że wiele osób - szczególnie z mniejszych środowisk - może się obawiać podpisywania zbyt krytycznych pogladów. I to kolejny problem oświaty. Mamy bowiem stan, w którym krytyka jest naturalnie stłumiona. Albo pochodzi od nie traktowanych poważnie harcowników, albo od dziennikarzy, którym łatwo (i słusznie!) zarzucić poszukiwanie sensacji, albo kierowana jest gdzieś "zza węgła". Duża część osób potencjalnie zainteresowanych dawno nauczyła się, że na oświatę nie ma rady. Na lata zapadło mi w pamięci pewne zdarzenie: w barku Wydziału Fizyki UW pewien znany profesor wygłosił tyradę - z pikantnymi szczególikami - o niekompetencji nauczycielki jego córki. A gdy mu "ulżyło", zakończył: ze szkołą i tak nikt nie wygrał. Poważnej dyskusji - na argumenty, a nie na bezsensowne ankiety (jak to było np. przed wprowadzeniem standardów wymagań) - nie ma i nawet nie ma pomysłu na formę, w której by ona mogła się odbywać. "Dyskusje" medialne - choć pewnie nie należy się od nich uchylać - są w dużej mierze zasłoną dymną ukrywającą faktyczną pustkę braku wymiany myśli. m@p.w.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonasz Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:39 Pozwoliłem sobie podać informację o tej dyskusji na grupie usenetowej pl.soc.edukacja.szkola, bo tam też bywają ludzie, którym nieobcy jest stan polskiego szkolnictwa. Od siebie chciałbym zwrócić uwagę na kwestie: 1) uczciwosć - pieniądze publiczne powinny być wydawane jawnie, co minister wie z pewnością. Zastosowano trick polegający na przekazywaniu pieniędzy z ministerstwa do fundacji, na zakup sprzętu i oprogramowania dla szkół publicznych. W tej chwili szkoły "dostają" pracownie i nikt nie wie, co ile kosztuje. Uważam, że jest to niemoralne. Każdy komputer i każda licencja Windows do konkretnej szkoły powinny być publicznie ocenione, bo jest tam niejedna złotówka publicznych pieniędzy. Minister powinien wreszcie wytłumaczyć się i podać miejsce (WWW), jakiś Biuletyn Informacji Publicznej, gdzie te dane są dostępne. Najlepiej, że by każdy organ prowadzący szkołę te informacje podawał. Obecnie podejrzewam praktyki korupcyjne, kiedy milionowe kwoty przechodzą bez kontroli. 2) Widziałem niedawno ofertę uznanej firmy HP, gdzie jeden komputer linuksowy obsługuje 4 stanowiska (tzn. 4 monitory, 4 klawiatury i 4 myszki) - nasi decydenci uparcie kupują rozwiązania informatyczne dla świetlic i bibliotek szkolnych nie licząc się z groszem, według starych schematów. Może się nie znają? Może żałują pieniędzy na firmy serwisujące Linuksa? Może mają powiązania z Microsoftem? 3) Bezpieczeństwo: uczniowie mają prawo do bezpiecznej nauki, ale szkoła nie może im tego zagwarantować. Każde gimnazjum i szkoła podstawowa boryka się z problemem chuligaństwa. Rodzice fundują w szkołach kamery i strażników z firm ochroniarskich oraz uczą, jak dać się "skroić" aby przeżyć w szkole lub na przystanku. Tymaczasem Polsce potrzebne są szkoły o podwyższonej dyscyplinie dla szczególnie kłopotliwych uczniów. Są to dzieci dezorganizujące pracę nauczycieli i dokuczające kolegom. Śmieją się z kar, a rodzice skarżą się, że nie mają na nie wpływu. W tej chwili znalazłoby się wielu uczniów do tych szkół, można by powołać taką w każdym powiecie. Przeniesienie do innej klasy to najgorsza kara dla ucznia w szkole, a kurator sądowy - poza szkołą. To jest hodowla bandytów - czy urzędnicy tego nie widzą? 4) Odpowiedzialność - jak już jest takie potężne ministerstwo, to może by się wzięli w sobie państwo zarządcy i przygotowali proponowane zestawy dokumentacji dydaktycznej, wychowawczej i metodycznej? Dlaczego każda szkoła, każdy nauczyciel musi od nowa wymyślać, jak mają wyglądać jego wymagania przedmiotowe na poszczególnych poziomach trudności? Może by zapłacić troszkę wspaniałym fachowym metodykom, żeby takie propozycje zamieścili ku publicznej korzyści? Jeśli nie do wykorzystania "kropka w kropkę", to chociaż jako wzorzec, jak to ma wyglądać i co zawierać? Ja naprawdę znajdę sobie robotę, by zająć te moje 40 godzin pracy, nawet jak wykorzystam "gotowce". 5) wykonywanie obowiązków - nadal na stronach MENiS panuje bałagan i brak wielu informacji, a wiele jest przeterminowanych lub nie podaje się czasu ostatniej aktualizacji i czasu planowanej aktualizacji. Chodzi mi o zatwierdzone programy i ich podstawy programowe, listy zalecanych pomocy dydaktycznych, dane placówek oświatowych itp. Brak również pomocy w postaci wykładni przepisów oświatowych: jednej na cały kraj i dostępnej on-line, w forum. Jest infolinia, ale to dość ulotna forma... 6) Dlaczego w zamówieniach publicznych nie są preferowane programy z licencją publiczną, skoro płaci za nie rząd? Dlaczego uczeń musi kupować albo kraść dany program, aby zainstalować go sobie w domu? Wystarczyłoby w warunkach zamówienia podkreślić, że program kupowany przez Ministerstwo musi być GPL :-) To nie jest wyrzucanie pieniędzy, tylko budowanie wspólnego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonasz Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:52 I jeszcze jedno, tym razem bardzo konkretne pytanie: jakie programy i w jakiej cenie (każdy z osobna) są dostarczone z jednym konkretnym komputerem w dostawie 195 pracowni za 6.971.747,22 zł (www.menis.gov.pl/menis_pl/przetarg/ofert_16.php). Szczególnie mnie tu interesuje cena Windows i Office. CZy też może jest to tajemnica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek zapytaj ją dlaczego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.04, 10:31 - historii w podstawówce jest 1 godzina w tygodniu, a religii 2 - informatyki jest 1 godzina w tygodniu, a religii 2 - WOS-u (przedmiot maturalny) jest w liceum mniej niż religii - nauczycieli ocenia się po tym ile przerobili biurokratycznych papierków, a nie z tego ile nauczyli. - matematyki, geografii, fizyki, historii, chemii jest mniej (wymiar godzin) niż 20 lat temu. - po reformie wyniki nauczania to znaczy umiejętności i wiedza uczniów są gorsze w stasunku do Europy niż 20 lat temu? - MENiS lizusowsko chce się przypodobać kościołwi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: zapytaj ją dlaczego IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 25.11.04, 21:57 a na te lekcje religii i tyak uczniowie nie chodzą .przesiadują je gdzies po kątach. jaka to strata czasu. powiem wiecej :to paranoja ...jedna z wielu ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Standardy wyposażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:18 Coraz więcej przedmiotów, coraz więcej treści, uczonych jest dziś na sucho. W wielu szkołach fizyka, chemia, biologia, a wcześniej przyroda - przedmioty aż proszące się o to, by istotną cześć czasu przeznaczonego na ich naukę wykorzystać na obcowanie z tym czego można dotknąć, poruszyć, zobaczyć - uczone są poprzez suchy wykład i wypełnianie zeszytów ćwiczeń. Przyczyny tego stanu nie da się sprowadzić do jednego prostego czynnika. Wpływa na to na pewno zarówno przeludnienie klas, likwidacja lekcji dzielonych, problemy z utrzymaniem dyscypliny, fakt, że nikt nikogo z tego nie rozlicza, brak odpowiedniego przygotowania uczących itp. Ale nawet nauczyciel, który by chciał, potrafił i panował nad klasą, może mieć spore problemy z ciekawym prowadzeniem lekcji. Na przeszkodzie w wielu szkołach stanie zapewne brak wyposażenia we właściwe pomoce oraz brak programów i podręczników, które by zakładały istnienie takiego wyposażenia. (Niedawno, konsultując przygotowywany podręcznik do gimnazjalnej techniki, ze smutkiem doszlismy z autorem do wniosku, że praktycznie nie wolno mu zakładać istnienia w szkole nawet jednego sprawnego młotka; może jedynie snuć jakieś opowiastki, a ćwiczenia praktyczne pozostawić na marginesie dla nielicznych nawiedzonych pasjonatów.) Myślę, że powinny obowiazywać w szkołach pewne przynajmniej minimalne standardy w zakresie wyposażenia w pomoce. Właściciel szkoły musi być zobowiązany do zapewnienia przynajmniej minimalnych, niezbędnych warunków do jej funkcjonowania. Tych warunków nie daje się sprowadzić do kredy, tablicy i dostępu do internetu. Właściciel powinien być zobowiązany do utrzymywania tego wyposażenia w stanie sprawności i kompletności. A dotacja oświatowa musi uwzględniać, że jest to w tej chwili spory wydatek (chciałem w tym roku kupić na festiwal nauki kilka magnesów podkowiastych; okazało się, że dystrybutorzy za prosty kawałek namagnesowanego żelaza liczą sobie ponad 100 zł za sztukę!). Nadzór powinien dbać o to, czy wyposażenie to jest z pożytkiem dla uczniów wykorzystywane. I jeszcze w tym kontekscie o pojawiających się tu głosach o potrzebie zwiększenia wymiaru godzin informatyki. W moim odczuciu są to najbardziej obecnie marnowane godziny lekcyjne w szkole. Powszechnie obowiązuje na nich zasada "róbta co cheta" albo prowadzone są bezsensowne uproszczone kursy dla sekretarek. Internet to ważne okno na świat, ale nie jedyne. Otaczający nas świat nie jest wirtualny. Komputer jest ważnym narzędziem, ale czy rzeczywiście chcemy by nasze dzieci znały świat jedynie w formacie 1000 na 800 pixeli? m@p.w.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala i as Re: Standardy wyposażenia IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 05.12.04, 17:00 Gość portalu: MP napisał(a): > Myślę, że powinny obowiazywać w szkołach pewne przynajmniej minimalne standardy > > w zakresie wyposażenia w pomoce. Nauczyciele z małych ośrodków nawet nie wiedzą jak powinna być wyposażona pracownia z ich przedmiotu. Czesto posiadają pomoce własnej chałupniczej produkcji i filmy, których nie powinni wyświetlać, gdyż robiąc to łamią prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Minimalna liczba godzin nauki przedmiotu w roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:41 Nie wiem kiedy wymyślono ramówkę w postaci liczby godzin w cyklotygodniu, ale był to jeden z najbardziej niefortunnych pomysłów. Pomysł ten wręcz prowokuje do tego by biurokratycznie dbać o to ile zaplanowano, a nie o to ile godzin faktycznie się odbyło. Jeśli przez pół roku lekcje z danego przedmiotu się nie odbywają (bo pani choruje, i ma do tego prawo - nie ją za to winić, tylko system, który z tym sobie nie radzi) albo odbywają się w ramach przypadkowych, nieprzygotowanych zastępstw, to w zasadzie nic takiego się nie dzieje. Ktoś tam z urzedników może uda smutek i wypowie kilka generalnie słusznych komunałów, ale problem pozostanie i za kilka dni powtórzy się w innej szkole. Podobnie brak lekcji z powodu coraz liczniejszych w rzeczywistosci szkolnej "świąt lasu", wyjazdu pani z kimś na wycieczkę, wyjścia na bardzo ważne szkolenie czy innych klęsk żywiołowych. Radą na tę patologię mogłoby być (powinno być!) ustalenie - obok tygodniowej ramówki - minimalnej liczby godzin lekcyjnych w cyklu, które muszą się odbyć w sposób pełnowartościowy (czyli prowadzone przez kwalifikowanego w danym przedmiocie nauczyciela mającego wcześniej czas na przygotowanie się do takiej lekcji). Uczniowie i rodzice powinni być w tej sprawie stroną, która ma prawo domagać się właściwej realizacji takiego minimum. Innymi słowy minimalna liczba godzin powinna być nie tyle obowiązkiem szkoły co egzekwowalnym prawem ucznia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: age Re: Minimalna liczba godzin nauki przedmiotu w ro IP: *.icpnet.pl 19.11.04, 14:08 Gość portalu: MP napisał(a): > Radą na tę patologię mogłoby być (powinno być!) ustalenie - obok tygodniowej > ramówki - minimalnej liczby godzin lekcyjnych w cyklu, które muszą się odbyć w > sposób pełnowartościowy (czyli prowadzone przez kwalifikowanego w danym > przedmiocie nauczyciela Postulat słuszny, ale niewykonalny. W systemie edukacji NIE MA wystarczającej liczby nauczycieli języków obcych z pełnymi kwalifikacjami. Ok. 1/4 wszystkich zatrudnionych nie posiada kwalifikacji do nauczania języka, którego naucza. Dlatego szczegółowe roczne ramówki dla języków są b. ważne, zwłaszcza na etapie szkoły podstawowej i gimnazjum, bo tam praktycznie nie ma nauczania z podziałem na poziomy zaawansowania, a większość nauczycieli, nawet w dużych miastach, to w najlepszym razie osoby w trakcie zdobywania kwalifikacji. Absolwenci filologii angielskiej (licencjat lub magister) to wciąż zdecydowana mniejszość wszystkich nauczycieli języka angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfrzyca Re: Minimalna liczba godzin nauki przedmiotu w ro IP: *.chello.pl 20.11.04, 07:34 age, skąd ty masz takie dziwne informacje nt. kwalifikacji nauczycieli języków obcych? możesz podać przykłady konkretnych szkół? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: age Re: Minimalna liczba godzin nauki przedmiotu w ro IP: *.icpnet.pl 20.11.04, 18:41 To są dane ogólnopolskie za MENiS z początku bieżącego stulecia, wątpię, żeby było gdzieś w sieci. W różnych rejonach kraju może się to różnie rozkładać. Nauczyciel z pełnymi kwalifikacjami to również mgr dowolnej specjalności + skończony kurs kwalifikacyjno-metodyczny + egzamin CAE. Osobiście znam kilku takich nauczycieli i zapewniam, że są wspaniałymi fachowcami. Znam też takich, dla których FCE jest barierą nie do przekroczenia, oczywiście "w trakcie" uzyskiwania kwalifikacji. Nie jestem urzędnikiem oświatowym ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek ta ramówka to ewenement na skalę europejską IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 08:43 Mam rodzinę w Szwecji, mają dzieci w szkołach.Pokazałem im jak wygląda ramowy rozkład godzin w polskiej podstawówce. Stwierdzili, że takie ograniczenie przedmiotów uczących logicznego myślenia tj. informatyki, matematyki, historii na rzecz religii, wf, skutkuje tym właśnie, że polskie 15 latki tak nędznie wypadają w badaniach europejskich , testach czytania ze zrozumieniem, testach umiejętności. O dziwo nędznie też wypadają pod kątem umiejętności sportowych , bo 4 godz. wf to fikcja - duże szkoły mają po 1 sali gimnastycznej. I wf-u po prostu nie ma gdzie prawidłowo zorganizować. Chciejstwo i dobre zamiary nie wystarczą. Trzeba całego tego zaplecza (dobrze wyposażone biblioteki, podział na lekcje języków na małe grupy, pomoce naukowe, zestawy do doświadczeń, itp.) - Mój syn uczy sie języka angielskiego w 24 osobowej klasie, skutek jest taki, że nie uczy się mówić po angielsku tylko pisać , robić ćwiczenia, w takim tłumie i przy niezwykle zróżnicowanym poziomie wyjściowym, jęzka obcego można uczyć się wiele lat i nie nauczyć się zbyt wiele. - W szkole mamy wymianę z Franzuzami - Dla Francuza j. angielski też jest językiem obcym, ale oni mówią biegle, nasi biegle piszą. Przecież język obcy jest potrzebny w 90% jako język mówiony, więc w Polsce nauka języków jest źle zorganizowana. Powinny być małe grupy dzielone zgodnie z poziomem, a nie na chłopcy, dziewczynki- jeśli już się dzieli na grupy to dzieli sie właśnie tak. - Dlaczego?, bo inaczej nie da się ułożyć planu, trzeba uewzględnić 4 lekcje wf, basen- możliwy do wynajęcia w określonych godzinach itp. - Moja szkoł kupiła program komputerowy do układania planu lekcji- niepotrzebnie program nie jest w stanie ułożyć plany przy tylu ograniczeniach salowych i cały plan szkoły jest podporządkowany lekcjom wf, których nie da się prowadzić w stołówce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acrobat Re: ta ramówka to ewenement na skalę europejską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:27 masz rację i zgadzam się ze wszystkim co powiedziałeś, ale tylko w jedno nie wierzę - pokaż mi tych Francuzów znających tak dobrze angielski!!! Przecież oni są analfabetami lingwistycznymi zapatrzonymi w swój francuski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Zbliżone kwalifikacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 14:34 Age przypomniała mi jeszcze jedno: Jeśli czegoś nie przeoczyłem, to nadal mamy lukę prawną jeśli chodzi o tryb uznawania kierunku studiów za zbliżony do nauczanego przedmiotu. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował zapis w rozporządzeniu i nie obowiązuje on od maja (mówił, że uznaje kurator). Stare rozwiązanie przewidujące, że uznaje dyrektor także nie obowiązuje - zresztą musiałoby być odrzucone z tego samego, tyle że jeszcze bardziej oczywistego powodu co rozporzadzenie. Trybunał jasno wskazał, że należy sporządzić listę studiów i kierunków zbliżonych lub okreslić automatyczna zasadę, a nie bawić się w ręczne uznawanie. Sporządzenie takiej listy lub zasady najwyraźniej przekracza kompetencje ministerialnych urzędników. m@p.w.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ankor47 POMYSŁ DO DYSKUSJI. 19.11.04, 15:13 = Określone partie materiału w poszczególnych klasach. - Testy kontrolne po kazdym semestrze - rekrutacja "wyżej" tylko na podstawie punktów. (testy bardziej rozbudowane 2+1+2 dni, ten jeden dzień to odpoczynek po dziale humanistycznym). Pomysł do dyskusji. Odzielnie centra kształcenia, oddzielnie centra egzaminacyjne. Każdy może zdawać ile chce, darmowy test ma raz w roku. Testy generowane idywidualnie z bazy ogólnie dostępnych tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: age Re: POMYSŁ DO DYSKUSJI. IP: *.icpnet.pl 19.11.04, 16:35 To ma być po gimnazjum? > = Określone partie materiału w poszczególnych klasach. Za. > - Testy kontrolne po kazdym semestrze Z każdego przedmiotu? Za dużo tych przedmiotów. > - rekrutacja "wyżej" tylko na podstawie punktów. Do szkoły średniej? Punkty + konkursy kuratoryjne. Bez punktów za świadectwo!!! >(testy bardziej rozbudowane > 2+1+2 dni, ten jeden dzień to odpoczynek po dziale humanistycznym). Nie mam zdania, ale coś z tymi testami jest chyba nie tak. Dzieci dostają dużo punktów za testy, a w liceum okazuje się, że nic nie umieją. Albo testy źle pomyślane, albo liceum ma księzycowe wymagania (program). Albo jedno i drugie. > Pomysł do dyskusji. > Odzielnie centra kształcenia, oddzielnie centra egzaminacyjne. Każdy może > zdawać ile chce, Dla nauczycieli? Za. System, jak przy egzaminach na prawo jazdy. Obecnie często po kursie zdaje się egzamin dyplomowy, bo się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala i as Re: POMYSŁ DO DYSKUSJI. IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 05.12.04, 17:12 Gość portalu: age napisał(a): Nie mam zdania, ale coś z tymi testami jest chyba nie tak. Dzieci dostają dużo > punktów za testy, a w liceum okazuje się, że nic nie umieją. Albo testy źle > pomyślane, albo liceum ma księzycowe wymagania (program). Albo jedno i drugie Z moich obserwacji wynika, że testy sprawdzają umiejętności i wskazują na możliwości ucznia, ale na pewno nie są miernikiem jego wiedzy i dlatego w gimnazjach stwierdzamy, że uczniowie, którzy mieli 38 pkt. na 40 bywają dopuszczający lub dostateczni. Także w liceach widać, że uczniowie z 39 pkt na 50 są dst. lub dop.Egzamin nie sprawdza wiedzy, zainteresowań, lecz uśrednia. Nie ma punktów za oryginalność, a traci punkty ten, który zrobi 3 ortograficzne i ten, który zrobi ich 15. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciaomajka Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: 81.210.33.* 19.11.04, 21:14 Dlaczego nauczyciele w szkole polskiej muszą ciągle udawadniać swoje kompetencje?Dlaczego muszą płacić tyle pieniędzy za swoje dokształcanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 21:33 Gość portalu: ciaomajka napisał(a): > Dlaczego nauczyciele w szkole polskiej muszą ciągle udawadniać swoje > kompetencje? I dlaczego ciągle tak wielu może je jedynie uadAwodnić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: age Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.icpnet.pl 20.11.04, 18:44 Gość portalu: ciaomajka napisał(a): > Dlaczego nauczyciele w szkole polskiej muszą płacić tyle pieniędzy za swoje dokształcanie? A to jest bardzo dobre pytanie. Dodam jeszcze, że taki dobrze wykształcony za swoje pieniądze nauczyciel w końcu i tak się szkole nie opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodana Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 21:28 To chyba nie jest sprawiedliwe,że nauczyciel matematyki czy j. polskiego ma takie samo pensum jak nauczyciel w-f? Względy są oczywiste i nie muszę ich przytaczać. Druga sprawa: są miasta i gminy które od wielu lat nie wypłacają nauczycielom (wszystkim!!!)dodatków motywacyjnych a inne dodatki ograniczyły w regulaminach wynagradzania do śmiesznych kwot. Może trzeba postulować regulację centralną z MENiS? Trzecia sprawa: wszechobecna "papieromania" w szkołach, biurokracja przekracza wszelkie normy. Sterty zbędnych dokumentów stają się ważniejsze od ucznia. Odpowiedz Link Zgłoś
maaax Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! 19.11.04, 21:38 Należy zlikwidować przymus szkolny! To wymaga zmiany Konstytucji ,ale taki radykalny krok jest jedynym rozwiązaniem problemow oswiaty, poniewaz owe problemy stąd biora swój początek...m.in. "produkcję" oswiatowej stale rosnącej biurokracji płodzącej kolejne idiotyczne rozporzadzenia...wymyslajac kolejne "reformy" (na zasadzie: nie chodzi o to, by złapac króliczka, ale gonić go...) W ślad za tym należałoby (a nawet jeszcze PRZED tym) zlikwidowac MEN czy MENiS,szcze tam jka nazwe wymyslą, takze i kuratoria ,pozostawiajac (okrojone kadrowo ) OKE; Wszystko inne to kolejne bezsensowne międlenie typu ,czy lepsza byla teforma z 1997, czy moze ta AWSowska, czy moze lepsza bedzie, ta która przygotowuje sie (w programach nauczania0 teraz, itp itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adams Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 21:48 Przecież jest oczywiste, że rozbudowane struktury biurokratyczne, a do takich należy polska oświata, nie przyczyniają się do żadnego rozwoju. Przede wszystkim nie lubią zmian. Ich celem jest trwanie i rozrost do absurdalnych rozmiarów oraz wykonywania pseudoczynności. Reforma samorządowa uruchomiła proces rozwoju biurokracji powiatowej, która niejednokrotnie dubluje urzędy gminne. Jest miejscem dla kolesiostwa i innych z tym związanych negatywnych zjawisk znanych niemal codziennie z mediów. Dominuje zasada: Skoro można w sejmie i ministerstwach to dlaczego nie uskubnąć na dole w powiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwa selekcja negatywna do zawodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:47 zastanawia mnie kiedy wreszcie zacznie sie przeprowadzac prawdziwe egzaminy na studia pedagogiczne. Dlaczego jest takie mniemanie, rowniez w srodowisku nauczycelskim, ze np nauczyciel nauczania poczatkowego wystaczy by umial ciut wiecej niz jego uczniowie. Studia pedagogiczne to studia humanistyczne, ale moim zdaniem nie powinno sie dopuszczac do zawodu nauczyciela nauczania poczatkowego kogos kto nie rozumie matematyki, skoro potem ma jej nauczac. Poza tym nigdzie nie jest powiedziane, ze jesli wydzial pedagogiczny panstwowej uczelni dostaje pieniadze na wyedukowanie np 100 studentow dziennych rocznie, to koniecznie tylu musi przyjac. Moze lepiej wyksztalcic polowe, ale za to takich, ktorzy nie beda przynosci wstydu. Prowadzilam dzis zajecia ze studentami (przyszlymi nauczycielami) jednej z panstwowych uczelni, kiedy od kilku z nich uslyszalam, ze sami nie lubia sie uczyc, a za kilka lat maja motywowac uczniow do uczenia sie i rozwoju, to sie przerazilam. Na pytanie dlaczego wybrali taki kierunek, odpowiedz byla krotka, malo godzin pracy i dlugie platne wakacje. Mysle, ze w calej tej reformie oswiaty trzeba tez sie powaznie zastanowic, jak dobierac ludzi do zawodu nauczyciela, kogo ksztalcic, w kogo inwestowac panstwowe pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwa Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 03:32 Harold Benjamin w swojej ksiazeczce EDUKACJA JASKINIOWCOW, opublikowanej po raz pierwszy jeszcze przez druga wojna swiatowa, opisuje paranoje zwiazane z systemem oswiaty, to z czym rowniez my teraz w niby zreformowanej szkole sie borykamy. Goraco polecam lekture zarowno osobom czytajacym posty Apelu do nuczycieli, jak i pani minister Radziwill Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merr możliwość odwoływania się od oceny IP: *.chello.pl 20.11.04, 10:33 wystawionej przez nauczyciela na koniec roku - rozumiem, że różnie bywa, czasami nauczyciele są nie do końca sprawiedliwi, niekiedy mimo szczerych chęci wystawią ocenę nie odzwierciedlającą wiedzy i umiejętności ucznia, ale - jeśli już uczeń ma taką możliwość - powinien jako ostateczną otrzymywać ocenę z egzaminu sprawdzającego; w końcu podważył wcześniejszą ocenę, niejako zarzucając nauczycielowi brak umiejętności prawidłowego oceniania, niech więc będzie do końca usatysfakcjonowany: ten podły belfer nie umie oceniać, wystawił mi 3, a ja przecież umiem tylko na 2 - udowodniłem mu jego miernotę i mam tego dowód na świadectwie! NIECH MEN PRZESTANIE PODLIZYWAĆ SIĘ UCZNIOM KOSZTEM PRESTIŻU NAUCZYCIELA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adams Re: możliwość odwoływania się od oceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 22:03 MENiS nowelizował popatrz: www.vulcan.edu.pl/forum/zpo/thread.php? t=7483#FBK . I czy to nie jest chore? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.gorzow.mm.pl 20.11.04, 22:28 mam jedno zasadnicze pytanie: kto i na jakiej podstawie stworzył tzw sztywną siatkę godzin dla trzyletniego liceum ? Skąd pewność, że w trzyletnim cyklu uczeń powinien mieć np 6 godz historii, 6 godz religi, a np tylko 3 godz biologii, chemii czy fizyki? Czy siatka godzin nie powinna być bardziej elastyczna? Nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie : czy wobec faktu, iż obowiązkowa nauka ma obejmować sześciolatków nie można by wprowadzić podziału : 0- 5 szkoła podstawowa, 6 - 8 gimnazjum, 9 - 12 liceum ? pozdrawiam autora wątku i z niecierpliwością oczekuję na audycję Odpowiedz Link Zgłoś
werty126 Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! 20.11.04, 22:39 Sztywna siatka godzin w liceach stawia także (moim zdaniem) pod znakiem zapytania sensowność tworzenia klas profilowanych. Jedna godzina dodatkowa z profilowego przedmiotu to zbyt mało na rozwijanie dodatkowych zainteresowań. W i tak skroconym czasie nauki uczniowie mają do opanowania materiał bardzo potrzebny (matura, wstęp na studia) oraz ten, który będzie wykorzystany w przyszłości minimalnie. Ja wiem, matura ma być poświadczeniem wiedzy ogólnej, wyksztalcenia średniego, ale pozwólcie tym dzieciom zdobywać tą wiedzę w minimalnym chociaż komforcie. W ciągu trzech lat się nie da z zachowaniem komfortu psychicznego. I proponuję, aby dyskusje o nowej maturze oraz kolejnych wprowadzanych zmianach prowadzic z nauczysielami - praktykami, a nie metodykami, którzy pracują w szkole w znacznie zmniejszonym limicie godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.11.04, 13:07 Kilka spraw, które akurat przychodzą mi do głowy. 1) Absolwenci gimnazjów są słabiej przygotowani i bardziej rozwydrzeni niż absolwenci dawnych podstawówek. Jak to nadrobić w trzy lata (a dla większości przedmiotów - w dwa!). Dawniej ten pierwszy rok był na wyrównanie startu, przygotowanie do innych wymagań. 2) Chyba już tylko skandalem można nazwać to, co się dzieje w liceach dla dorosłych, gdzie drastyczznie zredukowano liczbę godzin przeznaczonych na tzw. konsultacje ( :) ). W przypadku biologii, fizyki, chemii, geografii w ostatnich latach zjechaliśmy ze 104 h w cyklu nauczania, poprzez 72 h, aż do dzisiejszych 36h! Kto uwierzzy, że można w tym czasie opanować program, zawarty przeciętnie w 3 podręcznikach, zwłaszcza, że poziom większości uczniów jest niższy niż w liceach dziennych? Jak zdać maturę, niechby i nową? 3) Wprowadzając stopnie zawodowe nauczycieli ze względów "oszczędnościowych" zrezygnowano z dwóch wcześniej proponowanych ("nauczyciela" - przed "naucz. mianowanym" i "profesora oświaty" na koniec "drabinki"). Efekt - zakłamane biadolenie, że po 10-12 latach nauczyciel wdrapuje się na ostatni szczebelek i traci motywację (choć władze oświatowe kombinują, by wydłużyć drogę przez te cztery szczebelki). 4) Pomimo zapowiedzi zmian nadal utrzymuje się sytuacja, że doktor z uczelni (choćby i habilitowany, choćby autor podręczników i opracowań metodycznych), jeśli chce podjąć pracę w szkole, to tylko na etacie nauczyciela kontraktowego, ze stosowną pensją. Długo by tak można. Myślę jednak, że do dyskusji należy wybrać 2-3 główne wątki, dobrze się przygotować i o nie walczyć. Poruszenie 150 problemów gnębiących naszą "zreformowaną" oświatę to będą tylko "gorzkie żale" - bez żadnych efektów. Odpowiedz Link Zgłoś
thistle1 Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! 21.11.04, 08:38 pytanie trochę prywatne;-) dlaczego w palcówkach prywatnych nie obowiązuje Karta Nauczyciela?Jestem nauczycielem mianowanym,a w prywatnym przedszkolu zarabiam jedną trzecią mniej pracując 28 godzin,praca taka sama,wymagania niebotyczne.w innych przedszkolach nauczycielki o takim samym stopniu pracują po 40 godzin za taka samą stawkę jak ja.to powoduje dużą rotację w prywatnych przedszkolach,dyrektorkom nie opłaca się zatrudnić nauczycieli mianowanych,najmilej widziani są tacy,którzy nie mają wyższego wykształcenia,bo wiadomo,ze do państwowego przedszkola ich nie przyjmą i będą robić za grosze,a wykształconych strach zatrudnić,bo sobie pójdą.ja też myślę odejść w przyszłym roku szkolnym. dlaczego kuratorium pozwala na taki wyzysk,bogacenie się prywatnych dyrektorów kosztem pracy nauczyciela?moja dyrekcja postawiła sobie juz za nasze pensje dom.nauczycial to nie maszyna,którą można zaprzęgnąć do pracy za grosze,tylko dlatego,że tak trudno o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 14:07 A wszystkie pozostałe pytania wydrukować, wręczyć i zamieścic w prasie oswiatowej (i nie tylko) oraz internecie z oswiadczeniem, że czekamy na odpowiedż do ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.04, 15:34 Aby nauczyć trzeba miec warsztat - np. zapomniane już w szkołach POMOCE NAUKOWE- za pomoca ksiazki ,tablicy i komputera wszystkiego zrobić sie nie da....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.11.04, 15:59 Czy ministerstwo ma świadomość tego, jak na szkoły naiskają samorządy? W celach oszczędnościowych tworzy się molochy, zamyka małe szkoły, a w ustach samorządowców nauczyciel to ktoś prawie zbędny w szkole... reforma to koszmar! I jesli tylko ona wyszła Buzkowi, to co z tamtymi? strach pomyśleć. A czy to nie przypadkiem pani minister nie wprowadziła religii do szkłó wzorem państw wyznaniowych? Młodzież wcale nie zrobiła się lepsza, wręcz przecienie, to są lekcje nudy z musu.Religia od przedszkola do matury zaowocowała tym, że tylko godzin polskiego i matematyki jest więcej. Miły panie kolego, współczuję, bo pani minister sprawia wrażenie osoby po pierwsze "niezatapialnej"-zawsze wypłynie oraz tak przekonanej o słuszności jedynie swoivh poglądó, żę chce się skończyć słuchanie czy czytanie jej wypowiedzi albo żołnierskim "tak jest" lub "niech się stanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ireneneusz Wywiał Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! IP: 195.117.3.* 22.11.04, 10:46 Dziękuję. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego odzewu. To dobrze, że są jeszcze ludzie, którym nie jest wszystko jedno. Ponawiam prośbę, unikajcie polemik między sobą (choć przyznaję, że są one twórcze). Odezwę się jeszcze w środę. Jeszcze raz wielkie dzięki. Ireneusz Wywiał. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Re: APEL DO NAUCZYCIELI !! 22.11.04, 10:50 Dziękuję. Całe szczęście, że są jeszcze ludzie, którym nie jest wszystko jedno. Ponawiam tylko prośbę byście nie polemizowali między sobą. Odezwę się jeszcze w środę. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Ireneusz Wywiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Tu nikt nie ma monopolu na mądrość! IP: *.fuw.edu.pl 22.11.04, 13:54 Nie rozumiem tego oporu wobec polemik. To nie szkoła :-) Tu nikt nie ma monopolu na mądrość. Trzeba się spierać, bo nie ma jedynie słusznych recept. Trzeba mierzyć i przymierzać argumenty, trzeba się przekonywać. A im bardziej jest to żywe, tym bardziej bywa twórcze. Dziesięć krótkich wymienionych zdań, wymienionych pomiędzy rozmówcami, którzy się słuchają, starają zrozumieć w czym tkwi przyczyna nieporozumienia, starają się - czasem może nieudolnie - dotykać sedna tych przyczyn - bywa zwykle bardziej twórcze niż dwa półgodzinne referaty wygłoszone przez mędrców głuchych, a niezłomnie przekonanych do swych racji. I to może ostatnia rada do audycji: nie dać się zepchnąć na poziom "wygłaszania kwestii". Zmusić do rozmowy. Zmusić do wymiany argumentów, do wzajemnej oceny argumentów, choćby w jednej kwestii, ale do głębi i choćby do bólu. Zmusić do przestrzegania żelaznej reguły: jedna wypowiedź - jeden problem; do następnego przechodzimy za zgodą wszystkich rozmówców - gdy osiągnięta jest zgoda lub gdy jest wspólna konkluzja, że w tym momencie na osiągnięcie zgody nie ma szansy. Nie dopuścić do zarzucenia się tysiącem spraw i komunałów na raz. (Wiem, że to nie jest realne. Ale ... :-)) m@p.w.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwa Matura w 9 miesiecy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:39 caly czas zastanawia mnie czy uczniowie uzyskujacy srednie (licealne) wyksztalcenie na dziewieciomiesiecznych kursach przygotowujacych do egzaminu maturalnego, sa naprawde przygotowani, czy tez "kupują" sobie mature Dlaczego niektorzy musieli sie uczyc 40 a obecnie 30 miesiecy (bez wakacji) a innym wystarcza 9? czy "nowa matura' bedzie identyczna dla szkol dziennych i wieczorowych, zaocznych, eksternistycznych, czy tez beda jak do tej pory rozne wersje, tak by i ci, ktorzy nigdy w dziennej szkole nie zdaliby egzaminu mogli go zdac? Odpowiedz Link Zgłoś
anna_mlo Re: Matura w 9 miesiecy 28.11.04, 14:05 mój postulat - zlikwidować szkoły zaoczne, kursy itp sprzedające maturę w 1-2 lata. Ta fikcja urąga wszelkim normom etycznym. Widzimy wszyscy dookoła to ,,wykształcone" społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Moja lista najważniejszych problemow!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.04, 19:10 1.Totalna biurokratyzacja i formalizacja wszystkiego - stosunków nauczyciel- uczeń i nauczyciel-rodzic, zarządzania oświatą,awansu, nadzoru itp.itd.Papiery, papiery, papiery...P.Radziwiłł będzie tłumaczyć, że to zależy od ludzi.To nieprawda - to przepisy kreują mechanizmy.Urzędnik też nie słucha mów p.minister w telewizorze czy radiu tylko kieruje się przepisami i własnym interesem.Taka jego, naukowo udowodniona, natura.Ważny jest też problem doświadczenia urzędników jako nauczycieli i dyretorów szkół.Niestety jest z tym fatalnie!!! 2.Brak nawet prac nad wykorzystaniem wyników egzaminów zewnętrznych na wejściu i wyjściu do szkoły do jej oceny. 3.Uczniowie stanowiący ze względu na głębokie odchylenia od normy psychicznej czy społecznej poważne zagrożenie dla życia i zdrowia kolegów i koleżanek.Takie odchylenia wymagają długotrwałej, profesjonalnej, indywidualnej terapii.Tu nie wystarczy dobre słowo nauczyciela czy dyrektora.Dlaczego ich koledzy mają być w tym czasie zagrożeni?Co z ich prawem do bezpiecznej nauki?Wladze oświatowe (MENiS też!!!) udają, że tego problemu nie ma. 4.Komunikacja pomiędzy nauczycielami i MENiS.Nie ma płaszczyzny dyskusji - mamy tylko monolog MENiS i nieskonsultowane idiotyczne przepisy. 5.Nagrody - zdecydowaną większość nagród ministra i kuratora otrzymują przedstawiciele szkolnej biurokracji od dyrektora w górę.Może wydzielić dla nich oddzielną pulę naqród. 6.Maksymalna możliwa rozpiętość zdolności i osiągniętych umiejętności uczniów w jednej klasie.Jest to szczególnie istotne w starszych klasach i w przedmiotach ścisłych (matematyce fizyce, chemii) gdzie dalsza edukacja nie jest po prostu możliwa bez opanowania podstaw.Tymczasem obecna praktyka prowadzi do tworzenia sytuacji znanej kiedyś z fatalnie pamiętanych klas łączonych. Jest jeszcze wiele problemów , ale te są najważniejsze, moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zespolony Zespoły szkół liceum-gimnzjum reklamował Handke i IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.04, 20:26 p.Radziwiłł.Dzis to jest traktowane jako dwie szkoły nawet z punktu widzenia awansu(te kawałki etatu!), podobnie jest z budzetem, organizacja itp.itd.Za to nie ma zadnych dróg przejscia z gimnzjum do macirzystego liceum dla uczniów poza normalna procedura.Po co wiec liceom (dobrym)taki kłopot??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek chcemy wiedzieć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 08:45 Jak wyglądają ramówki godzin w innych krajach Europy. Nauczyciele są oburzeni na zmniejszanie ilości godzin matematyki, historii, fizyki, chemii itd. Na małą ilość godzin informatyki Wiemy, że polska edukacja po reformie jest mało efektywna, a miało być tak pięknie, wyrównywanie szans i inne trele morele. Co jest zamiast matemtyki, historii, chemii - są 2 godziny religii w tygodniu i 4 wf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmartwiony rodzic GŁOS RODZICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 09:32 Jako rodzic pytam dlaczego po wejściu reformy każdy nauczyciel zażądał od uczniów podręcznika wraz z ćwiczeniem?? Powoduje to niezwykłe obciążenie kręgosłupów i wszelkiego rodzaju skoliozy, wady postawy. Jak jest z leczeniem każdy wie. Bardzo się te schorzenia obecnie nasilją. Na w-f dzieci nie wykonują ćwiczeń ogólnorozwojowych tylko grają w gry zespołowe, bo ponoć z duchem czasu idąc to jest dla nich najlepsze. A kręgosłup jak się skrzywił to jest krzywy. Szkoły nie mogą zapwenić uczniom miejsca na trzymanie ksiązek w szkole jak w amerykańskich filmach. A może tak drobna korekta podręczników? Dawniej podręczniki zawierały także jakieś zestawy ćwiczeń. Dziś wydawnictwa w pogoni za zyskiem drukują tak podręczniki, ze w wielu przypadkach jest nieodzowny zeszyt ćwiczeń. Drodzy pedagodzy wybierajcie podręczniki mądrze. Zastanówcie się ile ćwiczeń nosi dziecko w tornistrze. Jaki jest cięzki. Jak długą drogę uczeń przebywa z tak cięzkim tornistrem(plecakiem) nim dotrze do szkoły? Może z Twojego przedmiotu Szanowny Panie Nauczycielu niepotrzebne jest ćwiczenie?? Może pracę domową i zajęcia na lekcji da się inaczej zaplanować i pradzić? Może da sie to załatwić? Może ministewrstwo zajęłoby się wagą tonistrów i ustaliło granice normy? Ile uczeń danej klasy może dźwigać w plecaku. Wszak profilaktyka mniej kosztuje niż leczenie. Moim skromnym zdanie potrzebne jest ćwiczenie do: polskiego, matematyki, geografii. Resztę to łatwizna nauczycieli i chyba brak rozeznania w podręcznikach. Poza tym podpisuję sie pod resztą problemów zgłoszonych przez nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: GŁOS RODZICA IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 25.11.04, 22:10 jestem i rodzicem i nauczycielem. wiem z całą pewnością, patrząc na dzieci w domu i szkole: rosną kaleki! dzieciaki są fizycznie zamęczone a w głowach - ulotne chaotyczne informacje z każdego przedmiotu. są naturalną konsekwencją braku zwyczajnego zdrowego rozsądku dorosłych. oczywiście, że kompetentnemu nauczycielowi wystarczyłby u ucznia podręcznik z "podręcznymi" ćwiczeniami /2 w 1 /a bardzo kompetentny to i bez podręcznika nauczy...... Odpowiedz Link Zgłoś