Dodaj do ulubionych

Giertych ratuj Historia w LO umiera

08.06.06, 21:38
W liceach praktyką jest to iż kurs historii realizowany jest często w
przeciągu dwóch lat. W klasie trzeciej uczeń który akurat z racji wieku jest
przygotowany do analizy trudnych zdarzeń XX stulecia historii już nie
ma.!!!!! Zgroza rośnie pokolenie bez wiedzy historycznej Komu zależy na tym
byśmy byli bez pamięci? Narody bez pamięci umierają !

Zasmucony i zatroskany kecaw
Obserwuj wątek
    • danuta49 Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 09.06.06, 11:55
      Historia w liceum powinna być dla zainteresowanych!!!
      • chilly Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 09.06.06, 12:36
        danuta49 napisała:

        > Historia w liceum powinna być dla zainteresowanych!!!

        W co najmniej dwóch wersjach - dla "patriotów" (np. z Młodzieży Wszechpolskiej)
        i kosmopolitów (przyszła baza PO?).
        • nauczyciel_dyplomowany Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!!!! 09.06.06, 12:55
          a SLD ma najdłuuuuższą historię
          każdy ją zna i nie musi się jej uczyć.
          Dzisiaj ZNP zawarło sojusz z SLD,
          ale to też stara historia.

          Tak też komuszy nauczyciel wyszedł na bruk
          i niech tam zostanie. TFU!
          • kecawy Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!!! 09.06.06, 15:39
            Wielu nie chce pamięta ć historii SLD może to jest ten powód likwidowania
            historii

            kecaw
            • kazek100 Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!!! 19.10.06, 14:07
              ja tez jestem nauczycielem dyplomowanym.

              I uważam, że w chwili obecnej to nie sld jest problemem demokracji. Jej
              problemem są prymitywni populiści i kłamcy pokroju Giertycha.

              Więc podpisuję się pod wnioskiem o nauczanie historii. Bo nie może być tak,
              żeby kłamcy wmawiali społeczeństwu, że kto za komuny siedział cicho lub nawet
              współpracował z komuną, ten był prawdziwym opozycjonistą, a ludzie, którzy na
              walkę z komuną poświęcili życie, cierpieli w więzieniach, jak Kuroń,
              opozycjonistami nie byli. Więcej historii w szkołach!
              • danuta49 Historia=ideologiczne powiastki;Matematyka=kultura 19.10.06, 14:17
                myslenia!Każdy rząd próbuje w nauczaniu historii indoktrynować w kwestiach
                aktualnych.Kultura myslenia pozwala taką indoktrynację wykryć i odrzucic!!!
                Dlatego jestem za matematyką - to "twarda" i nieprzemijająca wiedza.Historia -
                od ministra do ministra, od wyborów do wyborów;-)
      • kecawy Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 09.06.06, 15:37
        Więc i polski, chemia ,fizyka, języki ?

        chyba ciut przesadziłaś
        • danuta49 Najważniejszy jest wybór-jak w krajach rozw.!!! 09.06.06, 18:18
          W tym wyborze muszą się mieścić polski,matematyka i języki.Reszta zależy od
          planów i upodobań!!!Nie powinno to być jednak razem więcej niż 6 przedmiotów
          (poza wf i religią)!!!Inaczej edukacja licealna jest fikcją!!!
          • kecawy Re: Najważniejszy jest wybór-jak w krajach rozw.! 09.06.06, 20:35
            Dlaczego eleminujesz historię w polskim kraju ? Brak znajomości przesłości
            blokuje orientację w teraźniejszości. Ponadtto jeteśmy Polakami
            • danuta49 Ideologia historyków - chcą godzin i lektur!!! 10.06.06, 01:50
              1.Obowiązkowa historia jest w w podstawówce i gimnazjum - i starczy!
              2.Historia tzw.współczesna(ostatnie 25-50 lat) jest tak uwikłana w politykę i
              subiektywne odczucia historyków (spowodowane brakiem dystansu), że uczenie jej
              nie ma sensu.Szkolna historia współczesna była zakłamana za komuny i jest dziś,
              tylko inaczej.
              3.Znajomośc historii to procesy, interesy i mechanizmy.Co ma do tego wykucie
              dat, skrótów i nazwisk?
              4.Z uwagi na punkt 2, choć nie tylko, opowieści o fatalnych skutkach braku
              przymusowej znajomości kilkudziesięciu nazwisk i dat dla narodu jest bajką, w
              której chodzi o interes środowiska historyków.W przypadku nauczycieli to
              godziny, w przypadku środowiska akademickiego - rynek na podręczniki,
              opracowania itd.
              5.W krajach rozwiniętych, jak pisałam, na poziomie liceum jest
              wybór.Oczywiście, jak rozumiem, oni są głupi a my mądrzy;-)!
              • kecawy Re: Ideologia historyków - chcą godzin i lektur!! 10.06.06, 12:25
                3.Znajomośc historii to procesy, interesy i mechanizmy.Co ma do tego wykucie
                > dat, skrótów i nazwisk?

                To właśnie ma być w OSTATNIEJ klasie Lo gdy młody człowiek jet przygotowany
                intelektualnie do analizy mechanizmów XX wieku a nie WKUWANIA dat nazwisk

                z szacunkiem kecaw
              • hayek_mises Re: Ideologia historyków - chcą godzin i lektur!! 10.06.06, 14:47
                danuta49 napisała:

                > 2.Historia tzw.współczesna(ostatnie 25-50 lat) jest tak uwikłana w politykę i
                > subiektywne odczucia historyków (spowodowane brakiem dystansu), że uczenie jej
                > nie ma sensu.

                Tak absurdalnej wypowiedzi juz dawno nie czytałem !
                Jesli nie będziemy uczyć historii współczesnej mlode pokolenie będzie podatne na
                polityczną manipulację. Będzie można jej wmówić co się chce. Pierwszy lepszy
                bedzie mógł jej wrzucić do głowy byle co. Nie będzie rozumieć otaczajacego świata
                • danuta49 Rozumiem, że chcesz uczyć swojej(!) historii wsp.! 10.06.06, 15:04
                  >Jesli nie będziemy uczyć historii współczesnej mlode pokolenie będzie podatne
                  na polityczną manipulację. Będzie można jej wmówić co się chce. Pierwszy lepszy
                  bedzie mógł jej wrzucić do głowy byle co. Nie będzie rozumieć otaczajacego
                  świata.<
                  Czy ty rozumiesz na pewno współczesny swiat, rozumiesz źródła wydarzeń w nim
                  zachodzących?Czy otwarto już archiwa(przynajmniej niektóre) otwierano
                  standardowo po 50 latach? Taki drobny przykład:niedawno Amerykanie (CIA)
                  ujawnili, że pod koniec lat 40-tych starali się posiać nieufność wśród
                  przywódców komunistycznych.Efektem były procesy i egzekucje Slanskego w
                  Czechosłowacji, Kostowa w Bułagarii (oraz sprawa Gomułki- Spychalskiego w
                  Polsce).Do tej pory przedstawiano to w podręcznikach jako wynik paranoi Stalina
                  bądź walki o władzę komunistycznych elit.
                  Rozumiem, że chccesz uczyć takiej wersji historii współczesnej jaka wydaje(!)
                  ci się prawdziwa. Tyle, że inni mogą mieć inne wersje, kóre też uważają za
                  prawdziwe.Zwłaszcza, że jakość naszych specjalistów od historii współczesnej
                  jest bardzo marna(np.taki prof.P.Wieczorkiewicz z UW) i na dodatek bardzo
                  uwikłana w bieżącą politykę i ich interesy wydawnicze;-)

                  • marta.uparta Danuta, brak Ci znajomości realiów... 11.06.06, 21:48
                    ... nauczania w szkole średniej.
                    Po pierwsze: uczeń 15 - 16 letni nie jest w stanie dokonać wyboru tego, co
                    chciałby robić w przyszłości. Takiego wyboru cięzko dokonać jest bardziej
                    dojrzałemu 19latkowi, a co dopiero takiemu dzieciakowi.Oczywiście, w tym wieku
                    często mozna już stwierdzić, czy ktoś jest bardziej utalentowany humanisycznie,
                    czy może w kierunku przedmiotów ścisły. Nie mniej, nie wolno ograniczac
                    możliwości wyboru w tak młodym wieku. Ktoś wybierze przedmioty z grupy
                    przedmiotów ścisłych i po trzech latach dojśc do wniosku, że absolutnie nie ma
                    ochoty robić tego w przyszłości. Po to sa klasy o określonych profilach, aby
                    uczeń mógł rozwijac się w tym, co go aktualnie interesuje, a jednocześnie nie
                    zamyka mu się drogi do zdawania matury np. z historii.
                    Po drugie: na gimnazjum nie może kończyć się proces kształcenia ogólnego.
                    Gimnazja to w ogóle poroniony pomysł. Dzieciaki w wieku 13 - 15 lat są bardziej
                    zainteesowane wszystkim innym, a zwłaszcza swoim procesem burzliwego
                    dojrzewania, niż zdobywania wiedzy w sposób świadomy. Efekt jest taki, ze ja
                    (nauczyciel w liceum) przejmuję dzieciaki, które nie mają elementarnej wiedzy.
                    Zakończenie kształcenia na poziomie gimnazjum sprawiłoby, ze Polacy staliby się
                    analfabtami.
                    Po trzecie: czy sądzisz, że nauka o historii powojennej, to wnikanie w
                    zawiłości wywiadu amerykańskiego? Przejrzyj program nauczania w liceum, mając
                    godzinę historii w klasie maturalnej nie mam czasu na takie pierdoły. Ja chcę,
                    żeby uczniowie potrafili prześledzić proces historyczny, który spowodował
                    wciągnięcie Polski w krąg satelitów Zw. Radzieckiego i następnie żmudne
                    obalanie niedemokratycznego ustroju. Uważasz, że szkoła nie powinna o tym
                    uczyć? Skąd uczniowie mają mieć wiedzę nt. stanu wojennego. I tu nie chodzi o
                    to, żeby próbowac z nimi dociekać, kto za to odpowiedzialność ponosi, ale żeby
                    W OGÓLE się o nim dowiedzieli.
                    • danuta49 Chyba żartujesz;-) 11.06.06, 23:39
                      1.Są uczniowie, nawet już w gimnazjach, którzy dokładnie wiedzą czego chcą.
                      Inni nie zdecydują się, jak nie będa musieli(!) do późnej starości.I tyle!
                      Podobnie jest z wyborem partnera zyciowego.To co - wprowadzić wiek prawa do
                      małżeństwa 40 lat???;-)
                      2.To,że 13.12.81 gen.WJ wprowadził stan wojenny nie ma znaczenia jeśli nie
                      pokażemy tła.Otóż w moim pokoleniu(miałam 32 lata) każdy ma inne wrażenia z
                      tych czasów, które na dodatek bardzo się różnią od obrazu z dzisiejszych
                      mediów.W związku przerabianie tego w szkole nie ma sensu - to będą osobiste
                      impresje nauczyciela albo narzucona wizja aktualnie rządzących.Na dodatek
                      niewiele wiadomio o kulisach różnych wydarzeń!!!
                      • marta.uparta Re: Chyba żartujesz;-) 12.06.06, 14:44
                        Młodych ludzi, którzy wiedzą czego chcą w wieku 15 lat jest naprawdę bardzo
                        niewielu, i to jest związane z niewielką dojrzałością emocjonalną i społeczną
                        takego człowieka. Ulegają często wpływom rodziców, którzy narzucają im swoje
                        zdanie lub ulegają modom aktualnym w srodowisku. Wybacz, ale zapomniałaś jak to
                        jest być nastolatkiem. Nie mozna zmuszać dzieciaka, do podjęcia tak
                        odpowiedzialnej decyzji, jaką jest wybór przyszłego zawodu.

                        Co do treści nauczania - wyobraź sobie, że jest cała masa ludzi 18 - 19
                        letnich, którzy nie wiedza o tym, że ludzie ginęli na ulicach w starciu z
                        milicją, którzy nie wiedza, że była reglamentacja towarów itp. Nie wiedzą,
                        poniewaz nikt w domu, czy w środowisku im o tym nie powie. I nie mów mi, że to
                        nie ma znaczenia, skoro młodzi ludzie są w stanie powtarzac bezmyślenie za
                        starszymi" za komuny to było dobrze". Moim zdanim, wieksze ma znaczenie
                        ukazywanie właśnie tej bliskiej przeszłości, niż nauka o wojnie północnej niz
                        potopie szwedzkim.
                        Zadaniem nauczyciela jest przedstawienie faktów w możliwie obiektywny sposób.
                        Nie mam własnych impresji na ten temat Polski peerelowskiej ( byłam nastolatką
                        jak nastąpił upadek systemu), a programy nauczania w tym temacie sa mniej
                        więcej zbiezne. Zapewniam Cię, że nie wnikają w kulisy wydarzeń, starają się
                        jedynie naświetlić fakty bezporne. Nauczam o historii najnowszej od 1997 roku,
                        i przez ten czas przewinęło się kilka ekip rządących z różnych orientacji i
                        nigdy nikt mi w żaden sposób nie narzucał, że to i owo należy ukazywac w innym
                        świetle.
                        • kecawy Re: Chyba żartujesz;-) 12.06.06, 16:50
                          Martuniu masz rację-przynajmniej ja to tak widzę

                          pozdrawiam kecaw
                          • marta.uparta Re: Chyba żartujesz;-) 13.06.06, 16:50
                            Uważam, że to jest stanowisko wszystkich myślących ludzi. A nastawienie Danuty
                            przypomina mi politykę hitlerowskiego okupanta w GG - nauczyć Polaków kilku
                            prostych działań matematycznych, czytania i pisania (w obcym języku) i
                            wystarczy. Ciemnym obywatelem łatwiej sterować i manipulowac.
                        • danuta49 Re: Chyba żartujesz;-) 12.06.06, 17:47
                          1.Niejaki Zajączek był w wieku lat 16(tak!) porucznikiem, a w wieku lat 21 -
                          pułkownikiem.I podejmował decyzje daleko istotniejsze niż wybór profilu w
                          szkole!Niejaki Ewaryst Galois zakończył życie w pojedynku w wieku lat 21.I mimo
                          to jego dorobek do tego czasu stanowi istotny element historii matematyki!
                          Jeszcze nie tak dawno typowym(!) wiekiem zawierania małzeństw przez kobiety na
                          polskiej wsi było 16-17 lat.A ty twierdzisz,że 15-latek nie może podjąć decyzji
                          o wyborze profilu(czy interesujących go przemiotów) w szkole!
                          2.To o czym piszesz to właśnie typowa indoktrynacja.W USA w roku 1992(!)
                          podczas rozruchów w związku z puszczeniem w TV kasety z nagraniem pobicia przez
                          policję murzyńskiego motocyklisty(zresztą naćpanego)Gwardia Narodowa
                          zastrzeliła w Los Angeles ponad 45 osób, czyli więcej niż u nas na Wybrzeżu w
                          roku 1970.Ta sama Gwardia Narodowa pacyfikując w kampusie(!) elitarnego(!)
                          uniwersytetu w Berkeley pokojową demonstrację przeciw wojnie wietnamskiej
                          zastrzeliła bodajże tyle samo osób co u nas w Wujku.I nie byli to górnicy z
                          łańcuchami i łomami tylko przyszła duma amerykańskiej nauki z gołymi
                          rękami.Jakoś nie słyszałam, żeby o tym uczono w amerykańskich(a i polskich!)
                          szkołach!Podobnie Józef Piłsudski nie dopuścił do rozważań nad ofiarami zamachu
                          majowego(pół tysiąca ofiar!), a był to mądry polityk.
                          • kecawy Re: Chyba żartujesz;-)Że się wtrącę 12.06.06, 21:32
                            Że się wtrącę.
                            A)Większość uczniów w LO nie ma dokładnie sprecyzowanej wizji swojej
                            przyszłości.

                            B)Podajesz z historii przykłady właściwe, ale dla epoki, z której pochodzą.
                            Rzeczywiście w poprzednich dziesięcioleciach i stuleciach proces społecznej
                            dojrzałości osiągany był szybciej.( A. Nobel mając lat 16 był w istocie
                            człowiekiem dorosłym) Dzisiaj ten proces wyraźnie się opóźnił – dzisiejszy 20-
                            latek to ktoś często w istocie mało samodzielny, bo nie zarabiający na siebie i
                            nie posiadający rodziny, która poprzez sam fakt istnienia dynamizuje wejście w
                            dorosłość.

                            C)Dyskusja chyba jednak posła w opłotki. Ja stawiam tezę, iż to, co się dzieje
                            z historią w LO jest w istocie zamachem na naród. W polskiej szkole musi być
                            historia –tak jak musi być język polski. Dyskutowanie o zmniejszeniu jej
                            wymiaru jest w istocie dyskutowaniem o likwidacji polskości w dłuższej
                            perspektywie.Postulat ograniczenia lekcji historii jest postulatem ograniczenia
                            polskości, którą się ma dzięki rodzicom, ale i dzięki wiedzy o języku i wiedzy
                            o historii swego narodu. Likwidacja historii w klasach maturalnych to
                            pozbawienie w istocie możności zrozumienia niedawnej przeszłości!W procesie
                            zapoznawania się z XX wiekiem mamy przecież szansę nie tylko znać fakty, (co
                            przecież nie jest celem samym w sobie), ale rozumieć! .Co rozumieć ? Oto kilka
                            przykładów
                            -uwarunkowanie geopolityczne I i II wojny światowej
                            -przyczyny pojawiania się kryzysów ekonomicznych i interwencjonizmu państwowego
                            (obecnego przecież de facto we wszystkich rozwiniętych krajach)
                            -poznania założeń marksizmu i przyczyn jego światowej popularności po dzień
                            dzisiejszy( patrz CHRL czy WRLD)
                            -genezy narodzin Izraela i źródeł konfliktu na Bliskim Wschodzie
                            kolonizacji dekolonizacji i konsekwencji tych zdarzeń dla dnia dzisiejszego
                            -sytuacji narodowo religijnej na Bałkanach i jej konsekwencjach w dniu
                            dzisiejszym
                            - zrozumienia przyczyn i konsekwencji globalizacji
                            - zastanowienia się nad przyczynami akceptacji ustroju socjalistycznego w
                            Polsce przez część społeczeństwa

                            Oczywiście postawisz tezę, iż robotnik ba pracownik chodzący do fast foodu nie
                            musi tego wszystkiego rozumieć. Dajmy jednak szansę młodym ludziom by
                            zrozumieli lepiej otaczający ich świat.

                            D)Sądzę, iż we wszystkich liceach powinien być obligatoryjny i identyczny kurs
                            historii, biologii, chemii , polskiego i innych przedmiotów.


                            Przepraszam za chaotyczną wypowiedz

                            I serdecznie pozdrawiam kecaw
                          • kecawy Re: Chyba żartujesz)USA a PRL tak się nie zestawia 12.06.06, 21:39
                            Ta sama Gwardia Narodowa pacyfikując w kampusie(!) elitarnego(!)
                            uniwersytetu w Berkeley pokojową demonstrację przeciw wojnie wietnamskiej
                            zastrzeliła bodajże tyle samo osób co u nas w Wujku.I nie byli to górnicy z
                            łańcuchami i łomami tylko przyszła duma amerykańskiej nauki z gołymi
                            rękami.Jakoś nie słyszałam, żeby o tym uczono w amerykańskich(a i polskich!)
                            szkołach!Podobnie Józef Piłsudski nie dopuścił do rozważań nad ofiarami zamachu
                            majowego(pół tysiąca ofiar!), a był to mądry polityk.


                            lllllllllllllllll

                            Zestawiać kraj demokratyczny i totalitarny to nie uchodzi!
                            W demokracji winni stają przed sądem a sąd wymierza im karę! W PRL zamordowani
                            i ch rodziny tej szansy nie mieli .Za to mordercy w RP ową szansę mają -jak
                            widać z trwających procesów katów robotników Wujka


                            czy my się przypadkowo nie mijamy w kwestii aksjologii ?

                            kecaw
                            • danuta49 Dlaczego??? 12.06.06, 21:52
                              Rok 1970 to były rozruchy(tak!) drożyźniane,które są tłumione w każdym kraju!
                              Potem im dopisano polityczne motywacje!Akurat już byłam wtedy dorosła!
                              W USA nikt nie wpadł na pomysł stawiania przed sądem kogokolwiek z Gwardii
                              Narodowej.Bo kto by wtedy tłumił następne rozruchy, jakie bywają w każdym
                              kraju!;-)
                              • kecawy Jaśniej już nie potrafię wyjaśnić !!! 13.06.06, 15:14
                                Raz jeszcze!! nie !! wolno !!stawiać państwa TOTALITARNEGO I DEMOKRATYCZNEGO na
                                jednej płaszczyźnie i wyciągać z tego wnioski.Tak jak nie wolno stawiać naszych
                                matek z prostytutką i wyciągać wnioski związane z rolą seksu w ich
                                życiu.Jaśniej już nie potrafię przedstawić swoich racji !!

                                przepraszam za język ale chyba mnie ponioło

                                serdeczne pozdrowienia tak widzący świat kecaw
                                • danuta49 Stanowisz najlepszy dowód na bezsens historii wsp. 13.06.06, 15:59
                                  w szkole.Nawet Amerykanie(wide choćby książki Chomsky'ego)nie do końca są
                                  przekonani co do demokratyczności ich kraju.Ty oczywiście dokładnie wiesz co
                                  jest demokracją, a co nie jest i co można z czym zestawiać.A Polska
                                  międzywojenna była demokratyczna czy nie???
                                  W minionym systemie dowodziłbys potrzeby historii no bo trzeba dzieciom
                                  tłumaczyć jak źle było za sanacji, bo nikt już nie pamieta o chłopie dzielącym
                                  zapłkę na czworo, krwawo pacyfikowanych strajkach chłopskich czy powstaniu
                                  krakowskim 1923.Za sanacji zaś tłumaczyłbyś fatalną rolę partokracji itp.itd.
                                  Oczywiście jak się nie ma argumentów to się mówi, że nie wolno zestawiać i tak
                                  dalej.Otóz wolno zestawiać, tylko przeciętni nauczyciele historii swoją role w
                                  nauczaniu historii współczesnej widzą raczej jako politruków
                                  pilnujących "jedynie słusznych " aktualnie interpretacji i nie są w stanie,
                                  majc zniewolony umysł, wyjść poza nią.
                                  A tak na marginesie: po roku 1989 wg. PO zaczęła się udana i jedynie słuszna
                                  transformacja ustrojowa, a wg.PiS i Samoobrony - rozgrabianie polski na
                                  niesłychaną skalę.To której wersji będziesz uczyć?;-)Czy może zaleznie od tego,
                                  kto rządzi???
                                  • kecawy Re: Stanowisz najlepszy dowód na bezsens historii 13.06.06, 16:59
                                    Raz jeszcze nie można zestawiać ze sobą tych dwóch kwestii, bo sama widzisz, co
                                    wychodzi-patrz casus matki( z poprzedniego postu)
                                    W wypowiedzi przytoczyłaś kilka argumentów, ale w kwestii transformacji moja
                                    droga nie ma czaro i biało jak zwykle jest szaro. Sądzę, iż można ba powinno
                                    się dyskutować o transformacji o jej pozytywach i dokonanym w jej trakcie
                                    złodziejstwem-tym bardziej, iż afera goni aferę a lista do odsiadki się ciągle
                                    powiększa. Już nie sam Rywin siedzi-jak wiesz zapewne?.
                                    W kwestii rządów sanacji nie stawiałem tezy, iż był to kraj mlekiem i miodem
                                    płynący.Jedynie, co mogę powiedzieć, iż była to Polska, którą naród akceptował
                                    w przeciwieństwie do totalitaryzmu narzuconego Ojczyźnie przez ZSRR i
                                    podtrzymywanego sowiecką okupacją wspieraną poprzez Płatnych Zdrajców Pachołków
                                    Rosji jak ty zwykł mawiać Moczulki.

                                    W moim poście postuluję jedynie zwiększenie godzin historii by młodzi ludzie
                                    mogli pogadać i o grudniu 70 roku i Krakowie 23 roku.By mogli zobaczyć, iż w
                                    Krakowie i Gdańsku to nie było to samo. Chcę im dać prawo porównania
                                    podebatowania i ustosunkowania się. Wnioski będą ich wnioskami.Ty zaś poprzez
                                    zredukowanie historii chcesz im to zabrać. Narody, co nie znają swojej
                                    przeszłości umierają ja chcę by mój naród dalej funkcjonował. W dzisiejszej
                                    szkole średniej uczeń nie ma możliwości by na lekcji przeprowadził dyskusję o
                                    tych biednych sanacyjnych chłopach o nazwanych przez ciebie powstaniem
                                    rozruchach w Krakowie. Dlaczego chcesz by zapanowała amnezja, dlaczego chcesz
                                    pozbawić młodego człowieka wiedzy o przeszłości i to jeszcze tak trudnej do
                                    zrozumienia jak ta nasza po 1945? Czy chcesz by coś było zapomniane coś
                                    zamiecione pod dywan. Jesteśmy w polskim państwie jesteśmy polskimi
                                    obywatelami, dlatego nauka języka polskiego, polskiej literatury polskiej
                                    historii polskiej geografii jest konieczna i to poprzez całą szkolną edukację.
                                    Edukację obowiązkową a nie dobrowolną edukację, której kierunki wyznacza naród
                                    a więc świadoma swojej odrębności zbiorowość ukształtowana przez lat 1000.
                                    Czego ja chcę tego tylko by w szkołach, które tak dumnie nazywają się średnimi
                                    była historia w ilości godzin, które umożliwią, choć zmierzenie się przez
                                    ucznia z problematyką, którą i TY w swoim poście podnosisz?.Czy pozbawiając
                                    młodych ludzi możności własnej oceny tych zdarzeń to działanie pro czy anty
                                    polskie?



                                    kecaw
                                    • danuta49 Narody idą do przodu,starając się robić to dobrze! 13.06.06, 17:25
                                      My będziemy w nieskończoność dyskutować, czy Jaruzelski miał rację wprowadzając
                                      stan wojenny, kto był agentem a kto bohaterem itp.itd.Do swobodnych dyskusji o
                                      historii są kółka i kluby dyskusyjne dla zainteresowanych(!), a nie
                                      indoktrynacyjny przymus!
                                      >W kwestii rządów sanacji nie stawiałem tezy, iż był to kraj mlekiem i miodem
                                      > płynący.Jedynie, co mogę powiedzieć, iż była to Polska, którą naród
                                      akceptował <
                                      Stereotyp aktualnie rozpowszechniony.W tej Polsce była 1/3 mniejszości
                                      narodowych, która się uważała za zniewoloną przez polskiego okupanta.Z kolei
                                      endecy uważali, że Polska została zawłaszczona przez niepolski żywioł.Stąd się
                                      wziął zabójca Narutowicza.Jeszcze inni uważali, że tylko komunizm oraz
                                      rozszerzony o Polskę Związek Sowiecki...Naprawdę, jak na historyka masz bardzo
                                      małą wiedzę i wąskie horyzonty;-)(historyczne, oczywiście!)
                                      • kecawy Re: Narody idą do przodu,starając się robić to do 14.06.06, 18:40
                                        Stereotyp aktualnie rozpowszechniony.W tej Polsce była 1/3 mniejszości
                                        > narodowych, która się uważała za zniewoloną przez polskiego okupanta.Z kolei
                                        > endecy uważali, że Polska została zawłaszczona przez niepolski żywioł.Stąd
                                        się
                                        > wziął zabójca Narutowicza.Jeszcze inni uważali, że tylko komunizm oraz
                                        > rozszerzony o Polskę Związek Sowiecki...Naprawdę, jak na historyka masz
                                        bardzo

                                        ppppppppppp

                                        ale to był nasz karj wolny kkraj tak jak jest teraz od 1989 roku

                                        PRL to obszar zniewolenia dokonanego poprzez sowieckiego zaborcę w czym pomogły
                                        tysiące zdrajców niestety naszych RODAKÓW

                                        kecaw. Sądzę iż z młodymi ludzmi właśnie trzeba dyskutować a w wieku 18- 19
                                        lat młody człowiek ma prawo dyskutować i wypowiadać swoje sądy na lekcjach
                                        HISTORII Dlatego jestem zły iż historię się marginalizuje.Pamietaj czy lewak
                                        czy endek czy centrysta to zawsze Polak który ma prawo i obowiązek przejść
                                        edukację -pełną edukację historyczną

                                        serdecznie pozdrawiam kecaw
                                        • danuta49 Nasz to znaczy czyj??? 14.06.06, 19:53
                                          >ale to był nasz karj wolny kkraj tak jak jest teraz od 1989 roku<
                                          PiS, Samoobrona i LPR uważają, że kraj jest ich od niecałego roku, a GW, PO i
                                          demokraci.pl - od 1989 do 2005.Dowiedz się historyku, co o tym kraju od 1926
                                          roku sądzili endecy???

                                          • kecawy Re: Nasz to znaczy czyj??? jak to czyj ?To NASZ 15.06.06, 10:27
                                            Mylisz się ja jestem z PiS i moja partia tak nie sądzi Polska jest nasza od
                                            1989 roku a zę władzę sprawują tacy a nie inni to wybory naszego narodu.Naród w
                                            wolnym państwie ma prawo się uczyć

                                            Raz jeszcze podkreślam wolna Polska to 1918-39 bo to naród akceptował wolna
                                            Polska to 1989--po dzień dzisiejszy.


                                            jeśli sądzisz inaczej to sprawa twojej AKSJOLOGII


                                            serdecznie pozdrawiam kecaw kaczysta
                          • marta.uparta Re: Chyba żartujesz;-) 13.06.06, 15:54
                            1. trzymanie narodu w ciemnocie i niewiedzy o bliskiej im przeszłości - taka
                            jest Twoja wizja polskiej szkoły.
                            2. Podajesz jednostkowe przykłady z historii, nie jest to jednak zjawisko
                            masowe sama przyznasz. Pewnie i dzisiaj znajdziesz jakieś dzieciaki, co mają
                            osiągnięcia naukowe i inne w wieku kilkunastu lat. Wybacz, stawianie przykłady
                            wszesnych małżeństw na wsi polskiej nie jest dla mnie argumentem na dojrzałość
                            narzeczonych. Zwłaszcza, że wszesne małżenstwa zawierane były raczej pod presją
                            rodziny i wyniku obyczajów, które nakazywały szybko złapać męża.

                            Szukasz jakiś wydumanych argumentów na potwierdzenie swojej chorej tezy. Na
                            szczęście dla polskiej oświaty i nauki zdanie Danuty nic nie znaczy.
                            Pozdrawiam i kończę dyskusję.
                            • danuta49 Możesz się zdziwić;-)! 13.06.06, 17:28
                              1.>Na szczęście dla polskiej oświaty i nauki zdanie Danuty nic nie znaczy.<
                              Twoje też - niech żyje kultura dyskusji!
                              2.Jak w temacie;-)

          • kecawy Re: Najważniejszy jest wybór-jak w krajach rozw.! 12.06.06, 08:29
            Argument iż w krajach rozwiniętych ...NIE JEST ARGUMENTEM .Tym sposobem ktoś
            postwi teze iż w liceum powinien młody człowiek wybierać wybierać. Sądzę iż
            bycie polskim obywatelem a często ba praktycznie zawsze Polakiem do czegoś
            zobowiązuje .Przeszłość jest teraźniejszością a teraźniejszość przyszłością


            kecaw
            • danuta49 To jest argument! Oni nie są głupi i im to słuzy! 12.06.06, 11:20
              To oni są, dzięki posługiwaniu sie rozsądkiem i pragmatyzmem, bogaci i silni.A
              my klepiąc w szkołach hymny na cześć kolejnych nieudanych powstań - biedni i
              słabi.Jak widać historia nas niczego nie nauczyła i nie uczy!!!
              • kecawy Re: To jest argument! Oni nie są głupi i im to sł 12.06.06, 12:58
                Jesli sprowadzasz nasza sytuacje do( my klepiąc w szkołach hymny na cześć
                kolejnych nieudanych powstań - biedni i
                > słabi.Jak widać historia nas niczego nie nauczyła i nie uczy!!! )

                to wybacz ale splycasz dyskusje .Sa inne powody istnienia tych
                dysproporcji.Narody bez przeszlosci nie zasluguja na przyszlosc

                serdecznie pozdraiam kecaw
                • danuta49 Re: To jest argument! Oni nie są głupi i im to sł 12.06.06, 17:49
                  >Sa inne powody istnienia tych dysproporcji<
                  Ciekawe jakie?;-)
      • hayek_mises Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 09.06.06, 20:21
        Matematyka?
        Można sobie dosknale radzić z wiedzą matematyczą na poziomie podstawówki (czego
        jestem dowodem :)

        Języki?
        Co z tego, że ktoś będzie pięknie mówił po angielsku jak nie bedzie miał nic
        ciekawego do powiedzenia....


        Historia najnowsza (na którą nie starcza czasu w LO) jest ważna dla
        kształtowania SWIADOMYCH obywateli, rozumiejących otaczajacy swiat i
        potrafiacych podejmować decyzję
        Bez wiedzy historycznej bedziemy miec ciemne masy, którymi łatwo sterować.

        Wiem co mówię bo coraz częściej spotykam absolwentów LO którzy nie mają pojecia
        czym był komunizm, albo plan Balcerowicza.
        • hayek_mises kilka 09.06.06, 20:25
          Ostatnio sprawdzałem wiedzę historyczną absolwentów LO
          Dowiedziałem się m.in., że przywódcą Solidarności był... Andrzej Lepper
          a PZPR to Polski Związek Piłki Ręcznej

      • karella2 Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 11.06.06, 21:22
        danuta49 napisała:

        > Historia w liceum powinna być dla zainteresowanych!!!

        Czemu niby matematyka jest ważniejsza? Czy naprawdę inteligentnemu obywatelowi
        tak bardzo potrzebna jest wiedza na temat funkcji trygonometrycznych, równań
        kwadratowych i rachunku prawdopodobieństwa? Jak świadomy i mądry człowiek może
        nie znać historii swojego kraju? Jak może nie znając jej wyciągać wnioski i
        podejmować dojrzałe decyzje?
        Potem idą tacy na wybory i krajem zaczynają rządzić faszyści i dewotki.
        • danuta49 Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 11.06.06, 23:46
          1.Matematyka jest obecnie językiem większości nauk,
          również "humanistycznych".Bez znajomości języka nie da się ich zrozumieć.
          2.Szkolna historia jest co najwyżej narzędzie indoktrynacji.Zaświkadcza o tym
          najlepiej twój własny tekst :"Potem idą tacy na wybory i krajem zaczynają
          rządzić faszyści i dewotki."A wiesz mądralo dlaczego te 'dewotki" i
          ci "faszyści" dostali tyle głosów, a "światłe" politycznie poprawne" partie nie?
          • nauczyciel_dyplomowany Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 12.06.06, 00:10
            danuta49 napisała:

            > 1.Matematyka jest obecnie językiem większości nauk,
            > również "humanistycznych".Bez znajomości języka nie da się ich zrozumieć.
            > 2.Szkolna historia jest co najwyżej narzędzie indoktrynacji.Zaświkadcza o tym
            > najlepiej twój własny tekst :"Potem idą tacy na wybory i krajem zaczynają
            > rządzić faszyści i dewotki."A wiesz mądralo dlaczego te 'dewotki" i
            > ci "faszyści" dostali tyle głosów, a "światłe" politycznie poprawne" partie nie
            > ?

            bo mają pamięć matematyczną i cofając się wstecz swojej histori z rachunku im wychodzi, że nie mieli dziadków w wermachcie, kgb, ub, sb, pzpr i znp
          • miriam57 Re: Matematyka i języki są o wiele ważniejsze!!! 15.06.06, 08:55
            Tym postem Danuta dała dowód na konieczność uczenia właśnie historii
            współczesnej w większym wtymiarze, niż jedna godzina w trzeciej klasie.
            Doskonały znawca całek, logarytmów i innych funkcji, a jednoczesnie człowiek nie
            znający najnowszych dziejów swojego kraju ani mechanizmów żądzących polityką
            jest bardzo podatny na polpulizm i głosowanie na różnych nawiedzonych polityków.
            Zgadzam się, że język matematyki bardzo pomaga w uczeniu historii - czasami z
            uczniami układam algorytmy różnych procesów historycznych, korzystam z wykresu
            funkcji, posługuję się rachunkiem prawdopodobieństwa, mimo iż kończyłam klasę
            humanistyczną i studia historyczne.
            • danuta49 Większość n-li historii nie rozumie polityki!!! 15.06.06, 09:08
              Tzn.gry interesów, walki o władzę itd.Będą jedynie podawać aktualnie wybrane
              przez władzę sterotypy i jedynie słuszne interpretacje oraz je egzekwować.Oni
              żadnych mechanizmów rządzących polityką nie znają, co najwyżej jakieś
              opowiastki dla grzecznych przedszkolaków;-)
              >Doskonały znawca całek, logarytmów i innych funkcji, a jednoczesnie człowiek
              nie znający najnowszych dziejów swojego kraju ani mechanizmów żądzących polityką
              jest bardzo podatny na polpulizm i głosowanie na różnych nawiedzonych
              polityków.<
              Ja jestem matematykiem, a o polityce i historii wiem duzo więcej niż ty.Po
              prostu umiem czytać ;-) i wiem co(!) czytać.Matematyk, chemik,fizyk, czy
              inżynier jest logiczny więc odporny na ideologię.A na partie tzw. populistyczne
              głosują najczęściej osoby w rodzaju kucharki, sprzątaczki, urzedasy niższej
              rangi itp.itd.Oraz oczywiście nauczyciele historii ze szkół;-)
              P.S."rządzić" pisze się przez "rz"!!!
              • kecawy A nauczyciele matematyki ją pojeli ? 15.06.06, 10:35
                Właśnie czytamtwoje posty i co widz ę iż właśnie twoja wiedza o przeszłości
                jest ZIDEOLOGIZOWANA. Nie wiesz nawet dlaczego ?Raz jeszcze popatrz co pisałaś-
                zestawiająć zdarzenia z przeszłośći w sposób nieuprawniony je IDEOLOGIZUJESZ

                serdecznie Cię pozdrawiam kecaw dyslektyk kaczysta
                • danuta49 Re: A nauczyciele matematyki ją pojeli ?Tak! 15.06.06, 11:15
                  Mylisz się, świadomie lub nie;-)Ja zestawiam rózne fakty i różne ich mozliwe
                  interpretacje (jest takie pouczające ćwiczenie - opowiedz bajkę o czerwonym
                  kapturku z punktu widzenia jego samego, babci, wilka i leśniczego).
                  Na ogół ludzie(grupy, klasy, jak kto woli) dobierają ideologię do własnych
                  interesów, a potem chętnie wierzą, że jest jedynie słuszna;-)
                  P.S.Twój boss Jarosław K.nazwał w wiadomym "Alfabecie..." Zygmunta Kaczyńskiego
                  ps."Wesoły" ...partyjnym aparatczykiem.Tak mu pasowało do aktualnie
                  rozpowszechnianej wersji życiorysu.Pewnie wiesz kim był "Wesoły" w wywiadzie
                  warszawakiego Kedywu;-)
                  • miriam57 Re: A nauczyciele matematyki ją pojeli ?Tak! 15.06.06, 17:25
                    Wyczuwam w zacietrzewieniu Danuty straszna traumę związaną z historią, zapewne
                    wyniesioną ze szkoły. Poza tym przeczy ona sobie. Skoro ktoś taki, jak Jarosław
                    K. może wypisywać takie bzdury o "Wesołym" i ludzie w to wierzą, to najlepszy
                    dowód,że edukacja historyczna jest co raz bardziej potrzebna. Sądzę, że
                    dyskutujący tu zwolennicy historii nie robia tego z powodu popierania takiej,
                    czy innej partii, tylko z przerażenia poziomem wiedzy młodego pokolenia. Prawda
                    jest taka, że to historia, a nie matematyka, fizyka, czy chemia budują i łączą
                    naród. Historia tworzy pewną część kodu kulturowego, który odróżnia nas od
                    innych narodów, wpływa na kształtowanie patriotyzmu. Tego nie załatwią całki,
                    różniczki i funkcje.

                    p.s. Oczywiście, że rządzić pisze się przez rz, ale w pospiechu wyszło mi inaczej.
                    • danuta49 Indianie znali swoją historię i tradycję! 15.06.06, 19:45
                      I co z nich zostało???Kowboje, ktorzy ich starli z powierzchni ziemi mniej
                      mysleli o tradycji, a bardziej o skuteczności!!!
                      • kecawy matematyka królową nauk po stokroć TAK 16.06.06, 08:31
                        Jesteś niekompetentna indianie nie znali historii .Bo historia jest tam gdzie
                        pojawiają się pisane świadectwa .W przypadku indian (chodzi Ci zapewne o tych z
                        obszarów USA- historii brak) Gdybyś pisała o Majach Inkach to nie masz racji
                        oni są bo mieli swoją historię i ją ciągle MAJĄ - bo przetrwali bo są bo mają
                        do czego nawiązywać

                        serdecznie Cię pozdrawiam kecaw historyk kaczysta dyslektyk człowiek który ma
                        pewność iż matematyka jest królową nauk i powinna być w sposób sztywny nauczana
                        co najmniej 4- godziny w tygodniu poprzez całą szkolną edukację

                        • danuta49 Według Twojej teorii narodów powinno już nie być! 16.06.06, 08:39
                          Systematyczne nauczanie w szkole historii znaczącej(!) części społeczeństwa to
                          stosunkowo świeża sprawa nawet w najbardziej zaawansowanych cywilizacyjnie
                          krajach (zaczęło się od niejakiego Bismarcka!).Wczesniej dotyczyło to, jeśli
                          wogóle, waskich grupek.A narody jakoś istnieją!;-)
                          • kecawy Re: Według - oj nie masz wiedzy historycznej 19.06.06, 19:09
                            Wcześniej naród sprowadzał się np do szlachty( niestety tak )-bo to ona była
                            nauczana historii(nie tylko w szkole ale i w domu ). W XIX stuleciu pojęcie
                            naród się poszerzyło bo w XIX wiecznej szkole pojawili się chłopi i
                            robotnicy .Szanowna Danuto 49 ,,polski" chłop bił polskiego szlachcica i to w
                            1846(rabacja galicyjska ) jak i w 1863 roku(niestety ilustruje to
                            opowiadanie ,,Wierna rzeka? " )Dopiero upowsechnienie się oświaty i ojęcie nią
                            tzw niższych warstw spowodowało pojawienie się tzw nowoczesnego narodu.

                            Szanowna moja dyskutantka się myli historia -jej nauczanie wspomogło proces
                            narodowo-twórczy .Dzisiaj więc likwidacja (ograniczenie ) tego przedmiotu jet
                            w istocie działaniem likwidacyjnym w stosunku do naszego narodu.Czy elita ma
                            być polska a tzw tłum nie ? Czy tzw tłum ma tylko mówić po polsku tak jak
                            kiedyś wzmiankowani chłopi ( z XIX stulecia )

                            serdecznie pozdrawiam i miłych wakacji- kecaw
                            • danuta49 Naród to język, piśmiennictwo w tym języku i 19.06.06, 19:49
                              wreszcie państwo narodowe.Nauczanie historii w szkole ma tu znaczenie
                              marginalne.Natomiast Twoja historia współczesna, co widać z Twoich postów, to
                              czysta indoktrynacja.Tobie oczywiście wydaje się, ale własnie wydaje(!), że
                              było tak jak chcesz o tym uczyć.Tymczasem jest wiele interpretacji faktów
                              historycznych i wiele interesów stojąch za taka czy inna interpretacją
                              procesów historycznych.Dopiero po latach, gdy te interesy przestają być
                              aktualne, a wiedzy o skutkach(!)działań więcej można w miarę obiektywnie
                              rekonstruować wydarzenia i procesy.Ot choćby taki problem - czy historia
                              rozpetania II wojny światowej i jej przebiegu jest taka jak u Suworowa czy taka
                              jak u P.Wieczorkiewicza?Czy transformację ustrojową nalezy opisywać w konwencji
                              Balcerowicza, Poznańskiego, Kołodki czy Stieglitza? Czy wydarzenia na placu
                              Tien an men to zbrodnia czy początek(ważny moment w historii) prawdziwego
                              supersupermocarstwa?Czy upadek wschodnioeuropejskiego komunizmu interpretawować
                              tak jak u nas przyjęto(Wałesa przeskoczył przez płot;-)) czy jako wynik
                              realizacji określonego planu Amerykanów (jak w "V jak victory") , gdzie Polska
                              była istotnym ale tylko trybikiem?A może jeszcze inaczej???
                              • kecawy Re: Naród to język, piśmiennictwo w tym języku i 19.06.06, 19:56
                                Danusiu ależ ja chce właśnie o tym rozmawiać z uczniami. Oni mają prawo nie
                                tylko o tych faktach się dowiedeć ale stawiać pytania dokonywać wartościowania.
                                Uczeń mający lat 18-19 jest do tego przygotowany. Obecnie w wielu klasach to
                                nie istnieje bo w klasie trzeciej historii już brak a tam gdzie jeszcze jest
                                to realizowana jest często w postaci JEDNEJ godziny

                                z wyrazami szacunku kecaw

                    • kecawy Re: A nauczyciele matematyki ją pojeli ?Tak! 16.06.06, 08:27
                      W całości się z Tobą zgadzam.Ja kaczysta sądzę iż lepiej by młody człowiek
                      posiadał wiedzę z historii by lepiej zrozumieć terażniejszość jeśli nawet to
                      rozumienie doprowadza go do lewicowośći nawet w ramach SLD ( przyznasz iż jest
                      to dla mnie bardzo trudne)

                      przeszłość jest teraźniejszością teraźniejszość przyszłością kecaw

                  • kecawy Re: A nauczyciele matematyki ją pojeli ?Tak! 16.06.06, 08:23
                    Zestwaiamy sprawy kompatybilne- Owszem autorytaryzm w Estonii na Węgrzech z
                    Poslką w dwudziestoleciu wojennym ale zestawianie dla zestawiania jest nie
                    uprawnione. Popatrz zestawiasz życie płciowe swojej matki z życiem
                    prostytutki ! To jet relatywizowanie a nie zestawianie

                    serdecznie Cię pozdrawiam i mam nadzieje iż historia XX stulecia będzie
                    nauczana dla dobra Polski Polaków .Brak wiedzy o przeszłości neguje decyzje w
                    terażniejszośći .No chyba iż stawiamy nie na demokrację ale na ochiokrację


                    kecaw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka