Dodaj do ulubionych

jak myslicie?

15.09.06, 21:44
za jakies 2 msc przeprowadzam sie do innego miasta.tam pracuje moj maz. tam
wykupilismy mieszkanie. zostalo juz odremontowane i obecnie powoli juz je
urzadzamy. oczywiscie mam zamiar zabrac ze soba Fige. zastanawiam sie,jak ona
to przezyje? czy nie bedzie tesknic mimo wszystko za obecnym domem? maz
twierdzi, ze nie bedzie. to samo mowi moja mama.mama twierdzi, ze ona bedzie
szczesliwa majac nas przy sobie. wiem, ze ona za mna przepada. za moim mezem
rowniez a kto wie, czy za nim nawet nie bardziej? on tez ja bardzo lubi. co
prawda do Olsztyna nie bede miala z mojego nowego miejsca zamieszkania
daleko. to jakies 100 km. mam zamiar ja zabrac ze soba ale jak bedzie
tesknic, bede musiala odwiezc ja spowrotem.
Obserwuj wątek
    • reniuszka Re: jak myslicie? 16.09.06, 13:31
      Witaj. Mam doswiadczenia z przeprowadzki z owczarkiem niemieckim i jamnikiem.
      Nie było żadnych problemów, ważne, że psy były z nami i tyle.
      Myślę, że pinczerki na widok swoich opiekunów beda szaleć z radości bez zmian,
      nie ważne czy w nowym, czy w starym domu. Niespodzianki mogą się zdarzyć
      albo jakieś chwilowe smutne "miny". Daj znać jak Figa przyjęła zmiany.
      Pozdrawiam.

      Renia
      • hermal Re: jak myslicie? 16.09.06, 18:38
        Dopiero byś swojej Figusi zrobiła krzywde gdzbys ja zostawiła w starym domu!
        Pies nie tyleprzywiązuje się do pomieszczeńia co do ludzi,z którymi im
        przyszłożyć,i których kochaja bez opamietania!Ona dopiero takiej
        rozłaki,Waszego rozstania by nie przeżyła! To malutkie serduszko!Kiedys ze
        względów rodzinnych (pogrzeb)musiałam zostawić moją psinkę dosłownie na 14
        godzin z moją siostrą i mama,które znała przeciez dokładnie! I co? i pstro-cały
        dzień nic nie jadła i nic nie piła,patrzyła się na nie swoimi smutnymi mądrymi
        ślepkami,i nie rozumiała,dlaczego obok juz wczesniej postawionych misek z
        jedzeniem przybywają kolejne-chciały ja przekupić rózbnymi smakołykami,a
        poniewaz był straszliwy upał to moja siostra w obawie by mała się nie odwodniła
        to moczyła palec w wodzie i przecierała jej pyszczek!Nic nie pomogło,pozostał
        smutek.Tylko na dwór wychodziła chętnie w nadziei,że wreszcie ja oddadza w moje
        ręce.wyrąźnie kierowała swoje kroki w strone domu(to tylko parę bloków dalej!)
        I dopieero .gdy my zjawilismy się po nią szaleństwu nie było końca ,opróżniła
        ze dwie michy i bez opamiętania piła,piła wodę!Jej radość sięgnęła zenitu,gdy
        znależlismy się za drzwiami -ja juz nie raz słyszałam jej charakterystyczny
        pomruk jej zadowolenia! I obiecałam sobie-nigdy więcej takiej niepewności dla
        niej!Ona zna tylko swój dom i nas, wie, że zawsze,nawet po pracy do niej
        wrócimy i wita nas wtedy radośnie,ale jak jestesmy gdzieś na wyjeździe to
        strasznie się mnie pilnuje, woli ,gdzy noszę ja na rekach bo wie ,ze jejwtedy
        nie zostawię,nie zapomne o niej.A TY TEŻ BEDZIESZ TĘSKNIŁA!NIE RÓB WIĘC TEGO CO
        TOBIE I JEJ NIEMIŁE! BĄŹCIE RAZEM!
        • iranda Re: jak myslicie? 16.09.06, 21:51
          Popieram, "Zawsze tam, gdzie Ty"... znasz to?:)))
        • deodyma Re: jak myslicie? 17.09.06, 07:26
          mysmy juz zdecydowali, ze zabieramja ze soba. zreszta i tak czesto jezdze teraz
          do meza, gdy tylko mam wolne. gdy przyjezdzam po 2 dniach dowiaduje sie, ze
          Figa strasznie teskni. jakies dwa tyg temu moja mama wystraszyla sie nie na
          zarty, bo nie mogla sobie miejsca znalezc i wyla od rana do wieczora! gdy
          przyjechalam do Olsztyna to tak sie cieszyla na moj widok, ze przez jakas
          godzine czasu uspokoic sie nie mogla. teraz gdy idzie z moja mama na dwor to to
          po paru minutach chce wracac spowrotem do domu i szybko pedzi do mnie. dzis tez
          wyjezdzam i wracam dopiero we wtorek. powoli przenosze do nowego domu swoje
          rzeczy.
          • piedor Re: jak myslicie? 17.09.06, 09:50

            Moja Tinka tez przezyla przeprowadzce i bardzo szybko sie zaklimatyzowala do
            nowego miejsca.
            • deodyma Re: jak myslicie? 17.09.06, 16:51
              mam nadzieje, ze i moja szybko sie zaklimatyzuje. gdy dzis rano szykowalam sie
              do wyjazdu, wygladala jak ostatnie nieszczescie. naprawde zal bylo na nia
              patrzec. juz sobie wyobrazam co sie bedzie dzialo, gdy we wtorek wroce.
              • hermal Re: jak myslicie? 18.09.06, 16:07
                a ma chociaż przy sobie do powąchania jakiś Twój ciuszek? zobaczysz jak będzie
                go pilnowła.....!
                • deodyma Re: jak myslicie? 18.09.06, 23:36
                  jasne, ze ma! codziennie lezy na ktoryms z moich ubran. przed wyjsciem z domu,
                  np; do pracy, rozkladam jej bluzy lub swetry w ktorych chodze po domu. ona
                  natychmiast na niego wchodzi. jutro juz wracam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka