22.09.06, 15:15
od kilku dni mam okropny nastroj, powybijalabym pol ludzkosci i bez kija nie
podchodz, kosci mnie bola po danazolu, ktory w ataki wkurzenia spuscilam do
kibla, na wizyte u lekarza ktora mialam miec nie poszlam, dzis ide obciac
wlosy na 1 cm bo mnie wkurzaja, jak mam miec taki humor to pozbywam sie
wszytstkiego co do tego doprowadzilo a zwlaszcza tego cholernego danazolu,
jutro mam zamiar spac do poludnia a nie pisac magisterke, w niedziele to
samo, a w przyszym tyg biore urlop, mam w nosie ta cala endo i pco, mam w
nosie leczenie ..... i wszystko mam w nosie.... wrrrr
Obserwuj wątek
    • jula1232 Re: ;( 22.09.06, 15:29
      Oliwko!!!! Głowa do góry!!! ja te zbiore danazol!!! też sie wściekam. Nieraz
      rycze katem. Za chwilę sie śmieję!!!! Ale jak nie bedziesz walczyc to zycie
      twoje będzie puste. Wiem ze swoim zachowaniem ranie bliskie mi otoczenie. Nie
      chce spotkan rodzinnych. Odgrodziłam sie od siostr. Ja nigdy taka nie byłam.
      Zawsze byłam otwarta. Po prostu dusza towarzystwa. Ale damy rade!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • rosolkowa Re: ;( 22.09.06, 15:51
        czesc oliwka! masz racje zrob cos dla siebie,odpocznij!wybierz dobrego fryzjera
        moze bedzie Ci tez ladnie w nowych krotkich wlosach ,ale nie szalej!!!!!!o
        zdrowie musisz dbac,zmien lekarza,powiedz o skutkach ubocznych i ze chcesz
        innego leczenia.ja jestem po pol roku zoladexu,tez mi troche do glowy
        odbijalo,zle sie czulam,ide na dalsze konsultacje do innego lekarza,ciekawe co
        powie,czy potwierdzi ze nie mam cyst po laparo i tym leczeniu itd.zobaczymy co
        doradzi,co dalej robic zeby trzymac chorobsko w ryzach i postarac sie o
        dzidzie,.....................POZDRAWIAM I POWODZENIA!
      • oliwka1982 Re: ;( 22.09.06, 15:52
        po co mam walczyc? zeby miec dzieci? i tak ich pewnie nie bede miala bo meza
        nie bede miec bo same namoty spotykam, a takiego to ja nie chce, albo takich co
        chca mi sie do majtek dobrac, wogole mnie wkurza wszystko, jedyne miejsce gdzie
        w maire spokojna sie staje to fitness, jak juz po 2 godzinach siedzenia tam
        zaczolgam sie do domu na 21 godz to w miare normalna jestem do pojscia spac, od
        rana znow mnie trzesie i tak do wieczora, na mame sie wsiekam, na siostre tez,
        o maly wlos by sie promotorowi dostalo ale sie opamietalam, ja nie chce tak....
        czy ci co to wymyslili nie mogli troche skladu danazolu zmodyfikowac, bo mnie
        rozniesie ze zlosci za kilka dni...
        • spczolka Nie poddawaj się! 29.09.06, 10:21
          Jak bym czytała zapiski z mojego własnego życia! To wszystko wina hormonów.
          Prawdopodobnie danazolu. Powinnaś zmienić lek bo się wykończysz. To wszystko
          minie bardzo szybko po odstwieniu leków. Ja pamiętam ten etap w moim życiu. To
          całe leczenie. Myślałam, że się wykończę psychicznie. Z resztą depresja i
          nerwica pozostały mi do dziś. Choć potrafię sobie z tym już radzić. Bardzo
          często po takim ciężkim leczeniu pozostają ślady w psychice.
          Nie powiem ci "głowa do góry" bo żadne gadanie ci nie pomoże. To nie ty jeteś
          przyczyną tego wszystkiego tylko te leki. Dlatego warto pomyśleć o zmianie kuracji.
    • bidola Re: ;( 29.09.06, 16:43
      hej ja ze strachu przed skutkami danzolu wziełampożyczkę i jestem na
      zoladexie.Bardzo bałam się tych psychicznych skutkówubocznych. A tu
      niespodzianka- przytyłam sporo ale jestem spokojna jaknigdy dotąd.Ja nie biorąc
      tabletekmiałam częstsze zmiany nastroju niż teraz. Nie powiem że jestem
      szaleńczo szczęśliwa bodobuja mnie waga ale jakoś jest. IOliwko ja nie leczę się
      po to by mieć dzieci. Bo już chyba na nie za póżno.I nie martw się że jesteś
      sama.Ja spotkałam faceta mając 38 lat ( 2,5roku temu). A już nie liczyłam na
      to.Przecież wkoło jest pełno samotnych kobiet, a jak sięmasz męczyć z jakimś
      łosiem to lepiej być samą. To na prawdę nie jest koniec świata.
      • oliwka1982 Re: ;( 29.09.06, 20:42
        hej, dzieki za dobre slowo. a ten zolodex to drogi? od czasu jak wywaliłam ten
        danazol do kibla nic nie biore i znow mnie brzuch zaczyna bolec, zaraz sie
        porycze, czy musimy byc skazane na leki do menopauzy?? to w sumie pytanie
        retoryczne.jedyne co mnie pociesza to to ze mi sie figura zaczyna paprawiac po
        takim wysiłku na silowni, nic nie schudlam ale troche sie wzmocnilam. a ludzi
        dalej bym rozszarpywała jak mi wpadna w rece, a sila mi sie zwieksza po tych
        cwiczeniach ;) ogolnie wymyslilam ze nic teraz nie bede brac, zobacze jak sie
        bede czuc, najwyzej przeprosze sie z danazolem, musze sie troche uspokoic bo
        mnie krew zaleje. nie jest najlepsze rozwiazanie podejrzewam, ale chce byc
        jakis czas spokojniejsza
        pozdrawiam
        • bidola Re: ;( 30.09.06, 22:39
          Hej,
          zoladex teraz kosztuje 357 zł. Jak ja zaczynałam kuracje to był po 411,00. Więc
          tanieje. Może warto było by pomysleć dodatkowo o jakis tabletkach ziołowych
          uspokajających? Albo ziołach na uspokojenie. Przeciez ta choroba to nie koniec
          świata. Znam gorsze choroby. Ilekroc kupuje lek (jest wygodny bo lekarz
          wstrzykuje go co 4 tygodnie i nie trzeba pamietac o tabletkach) to w aptece
          mówią mi że mozna go dostac za 3,66. Ale jak pytałam lekarza to dotyczy to raka
          szyjki macicy. A ja dzieki Bogu mam tylko endo. Głowa do góry! Pamiętaj NIGDY W
          ŻYCIU NIE JEST TAK BY NIE MOGŁO JESZCZE GORZEJ BYĆ>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka