Dodaj do ulubionych

na przepustce;))

25.07.07, 17:45
Hej wlasnie dzis mnie wypuscili na przepustke do domu, mialam zaplanowana
operacje na jutro na 8 rano jako pierwsza mialam isc i dzis dostalam okres i
niestety;(( z jednej str sie ciesze ze w domku a z drugiej str bylam
strasznie zla bo znowu sie odklada. na oddzial mam sie zglosic w poniedzielek
i we wtorek operacja.. powiem wam szczerze ze nigdy nie bylam w takim
szpitalu i nawet nie wyobrazalam sobie tego ze tak jest w szpitalu, atmosfera
ludzie super!!!!!!!!!! lekarze, pielegniarki wszyscy wkolo super!! wiec
pierwszy dzien jak przyszlam mialam robione EKG i badania krwi, nastepnie we
wtorek wyslalano nas do innego szpitala do innego specjalisty ginekologa
podobno bardzo dobry na dodatkowa konsultacje.. niestety tam przez przypadek
mialam w reku skierowanie i napisane na nim RAK to mi rece opadly, ale ten
specjalista mi wytlumaczyl ze to nie rak ze mogli tak napisac tylko dlatego
ze mam ten gen BRCA1 i ta torbiel i ze markery podwyzszone i mi wytlumaczyl
ze to nic zlosliwego ani zadna zmiana patologiczna... pozniej tez meczylam
mojego pana dr i on tez powiedzial ze napisali tylko tak bo musieli z tego
wzgl ze leze na onkologiczno-ginekologicznym oddziale... wiec ok jakos
spokojniejsza juz jestem. no i dzis w przeddzien operacji mialam dodatkowe
badania krwi odnosnie tarczycy i przeswietlenie pluc.. obiadu juz nie
dostalam.. no ale w miedzyczasie dostalam okres i lekarze dlugo sie
zastanawiali czy moga ciac ale jednak powiedzieli ze nie i wypuscili mnie na
przepustke do domku;))))) w poniedzialek mam sie zglosic znowu ale wiecie co
szczerze mowiac ta atmosfera jaka tam panuje to sprawia ze juz sie niczego
nie boje i na prawde bez problemu tam wroce na ta operacje...
Obserwuj wątek
    • siedzibabanaulu Re: na przepustce;)) 25.07.07, 17:53
      :)
      najeść się teraz możesz heheheheheehe
      powodzenia we wtorek
      :)
      • monika3588 Re: na przepustce;)) 25.07.07, 18:41
        Witaj!
        Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Mnie też czeka operacja, a Ty w jakim
        szpitalu bedziesz miała? Gdzie jest taka super atmostfera? Jeśli możesz to
        napisz. Pozdrowionka!
        • efka1986 Re: na przepustce;)) 25.07.07, 19:59
          hej, no wlasnie dzis mam taki apetyt jak nigdy, nie ma jak domowe jedzenie;)))
          szpital jest w poznaniu na garbarach, w prawdzie szpital onkologiczny, ale
          ludzie maja tak super podejscie do wszystkiego...
          • aldara.35 Re: na przepustce;)) 25.07.07, 20:07
            To mozemy sobie podać ręce ja tez mam się stawić w poniedziałek do szpitala a
            we wtorek operacja.Mam torbiel od 7mcy i na nic wszelkie leczenie ani nie
            drgnąła.Zastanawiam się czy na pewno wykożystalam wszelkie szanse,bo bardzo sie
            boje>Jade do szpitala w Mikołowie
            • efka1986 Re: na przepustce;)) 25.07.07, 20:27
              No ja wogole nie bylam poddawana zadnemu leczeniu, tylko od razu powiedziano mi
              ze operacja i jeszcze nie ze laparoskopia tylko normalne ciecie brzucha;(( jak
              mi pokazali w jakim miejscu beda ciac to troche sie przerazilam, ale juz mi to
              obojetne wszystko moga robic zeby bylo dobrze i zebym byla zdrowa, to jest
              przeciez najwazniejsze. mi ten pan doktor co bylam na dodatkowej konsultacji
              powiedzial ze trzeba sie tych torbieli pozbyc bo szkodza bardzo jajniki i nie
              ma innego wyjscia...
              • aldara.35 Re: na przepustce;)) 25.07.07, 21:04
                Przepraszam za błąd dwa posty wcześniej- oczywiscie wykorzystałam!.Ja juz raz
                byłam w szpitalu i miałam mieć usuwaną torbiel ale ze zmiana miała 4cm i marker
                w normie to ordynator dał mi szanse leczenia>Niestety nic to nie dało...Teraz
                zupełnie się pogubiłam bo dziewczyny piszą ze po leczeniu niekiedy schodzą,ja
                brałam Duphaston 2cykle i Luteine tez 2.I co dalej??
                • efka1986 Re: na przepustce;)) 25.07.07, 21:29
                  wiesz co ja mialam taka ankiete z pielegniarka w szpitalu i mi powiedziala na
                  koniec ze nie mam sluchac to co inne pacjentki mowia bo kazdy organizm inaczej
                  reaguje na wszystko czy to na narkoze, czy na jakies leczenie, kazdy jest
                  indywidualny i kazdy znosi wszystko inaczej, wiec pewnie tak samo jest w tym
                  Twoim przypadku, wiec nie masz sie co martwic;)))) bedzie dobrze;)))
                  • aldara.35 Re: na przepustce;)) 27.07.07, 22:09
                    Hej,jak jesteś nastawiona do poniedziałku?Ja umieram ze strachu przed
                    laparoskopią.Bardzo się boję,nigdy nie mialam takiego zabiegu.
                    • efka1986 Re: na przepustce;)) 28.07.07, 13:11
                      hej mnie czeka normalna operacja... jakos na razie sie nie boje, wiem ze sa to
                      bardzo dobrzy lekarze i jakos atmosfera jest taka ze sie nie boje, pewnie w
                      poniedzielek wieczorem zaczne sie bac bo to normalne ale na prawde nie ma
                      czegos sie bac.... trzymaj sie i daj znac po;)) ja odezwe sie tez po, ale to
                      moze byc dopiero po 6 sierpnia...
                      • aldara.35 Re: na przepustce;)) 28.07.07, 13:23
                        Dam znać po...oczywiście jeśli się obudzę :)Zastanawiam się tez jak dotrwam do
                        tego poniedziałku.To oczekiwanie jest okropne.Czasem wydaje mi sie ze
                        chciałabym już tą narkoze i nie przeżywać tego co teraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka