efka1986
25.07.07, 17:45
Hej wlasnie dzis mnie wypuscili na przepustke do domu, mialam zaplanowana
operacje na jutro na 8 rano jako pierwsza mialam isc i dzis dostalam okres i
niestety;(( z jednej str sie ciesze ze w domku a z drugiej str bylam
strasznie zla bo znowu sie odklada. na oddzial mam sie zglosic w poniedzielek
i we wtorek operacja.. powiem wam szczerze ze nigdy nie bylam w takim
szpitalu i nawet nie wyobrazalam sobie tego ze tak jest w szpitalu, atmosfera
ludzie super!!!!!!!!!! lekarze, pielegniarki wszyscy wkolo super!! wiec
pierwszy dzien jak przyszlam mialam robione EKG i badania krwi, nastepnie we
wtorek wyslalano nas do innego szpitala do innego specjalisty ginekologa
podobno bardzo dobry na dodatkowa konsultacje.. niestety tam przez przypadek
mialam w reku skierowanie i napisane na nim RAK to mi rece opadly, ale ten
specjalista mi wytlumaczyl ze to nie rak ze mogli tak napisac tylko dlatego
ze mam ten gen BRCA1 i ta torbiel i ze markery podwyzszone i mi wytlumaczyl
ze to nic zlosliwego ani zadna zmiana patologiczna... pozniej tez meczylam
mojego pana dr i on tez powiedzial ze napisali tylko tak bo musieli z tego
wzgl ze leze na onkologiczno-ginekologicznym oddziale... wiec ok jakos
spokojniejsza juz jestem. no i dzis w przeddzien operacji mialam dodatkowe
badania krwi odnosnie tarczycy i przeswietlenie pluc.. obiadu juz nie
dostalam.. no ale w miedzyczasie dostalam okres i lekarze dlugo sie
zastanawiali czy moga ciac ale jednak powiedzieli ze nie i wypuscili mnie na
przepustke do domku;))))) w poniedzialek mam sie zglosic znowu ale wiecie co
szczerze mowiac ta atmosfera jaka tam panuje to sprawia ze juz sie niczego
nie boje i na prawde bez problemu tam wroce na ta operacje...