marta19841
29.09.07, 11:35
Pisalam wam dziewczyny zeby podzielić się z wami optymistycznym
przebiegiem mojego leczenia analogami.. pisalam ze nie mam zadnych
skutkow ubocznych i ze czuje sie super.. niestety chyba
zapeszyłam.. w poniedzialek bylam na III zastrzyku.. i od tego sie
zaczelo.. pielegniarka chyba nie bardzo umiala mi go podac, bo w
czasie robienia zastrzyku stwierdzila ze jej sie
igła "zapchała" ... musiala wyciagnac igle, zmienić na nową i znowu
wkłuć.. i ta tez jej sie zapchała.. ale w koncu udało sie zrobic..
od czwartku czulam ze zaczyna mnie boleć brzuch.. całą noc nie
spałam.. rano było mi niedobrze i bolał mnie cały odcinek pod
biustem do pępka.. i kręgosłup.. myślałam ze to może żołądek? no bo
było mi niedobrze.. cały piątek się męczyłam.. wieczorem przyszła
nowa niespodzianka ból powyżej pępka minął za to pojawiły się
znajome kłucia w okolicy jajników... ostatni raz czulam sie tak rok
temu.. co prawda wtedy było dużo gorzej, ale teraz tez jest
strasznie:( nie moge sie wyprostować:( boli mnie głowa.. i ten
dziwny ból.. on sie wzmacnia podczas oddawania moczu.. 2 miesiace
temu mialam laparoskopie.. 2 tyg temu byłam u ginekologa na
kontroli i powiedział ze wszytsko jest ok.. wiec skąd ten ból:( już
nie mam na to siły.. naprawde.. łzy same mi się cisną do oczu..