Dodaj do ulubionych

Mit o szkodliwym jedzeniu w nocy...

IP: 195.136.112.* 05.10.06, 16:17
Na pewno wszyscy wam zawsze powtarzali, ze jedzenie w nocy jest niezdrowe, bo
sie po nim tyje. Wszystkie diety i poradniki zalecaja, zeby ostatni posilek
jesc o godzinie 18.00. Jak cos zjesz pozniej, to na pewno utyjesz.

Ale czy jest to prawda?

Polecam lekture artykulow:
www.eduskrypt.pl/naukowcy_obalaja_mit_ze_jedzenie_w_nocy_tuczy-info-297.html
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3144740.html?skad=rss
chetday.com/eatinglate.htm
news.bbc.co.uk/2/hi/health/3263249.stm
Czyzby kolejny przesad dietetyczny?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosia Re: Mit o szkodliwym jedzeniu w nocy... IP: *.aster.pl 06.10.06, 10:32
      ee tam, pewnie że mit :) od jakiś 2 tygodni chodze do pracy na 2 zmianę, tzn w
      domu jestem o 23 i zawsze coś jem a skłonności do tycia mam bardzo duże i nie
      zauważyłam żebym przytyła cokolwiek. Wszystko zależy od tego CO się je na noc.
      Jeśli zjesz tabliczkę czekolady, popijesz colą i w ruch pójdzie jeszcze coś
      bogatego w cukry proste to na pewno zacznie się odkładać, ale jakieś mięsko czy
      twaróg (białko) nie spowoduje żadnych dodatkowych kg tylko pobudzi metabolizm w
      nocy i wsio:)
      pzdr
    • yoric Re: Mit o szkodliwym jedzeniu w nocy... 07.10.06, 03:45
      Byłbym ostrożny z wyciąganiem wniosków odnośniel uidzi na podstawie jednego
      badania na małpach (nawet nie człekokształtnych). Nie dlatego, żen ie są podobne
      do ludzi (bo są), ale bo inna jest ekologia i z tym mogą się wiązać rózne
      zakłócające zmienne.

      Osobiście trzymałbym się schematu: duży posiłek jak najszybciej rano (żeby
      uniknąć katabolizmu) i w nim też dajemy większośc dziennej dawki tłuszczów -
      normalne posiłkiw ciągu dnia - wieczorem i na noc samo białko - by pomóc w
      wydzielaniu hGh.
      Pozdrawiam
    • qare Re: Mit o szkodliwym jedzeniu w nocy... 07.10.06, 09:51
      > Wszystkie diety i poradniki zalecaja, zeby ostatni posilek
      > jesc o godzinie 18.00. Jak cos zjesz pozniej, to na pewno utyjesz.

      Napewno nie wszystkie, ewentualnie redukcyjne lub na utrzymanie wagi.
      Biorąc pod uwagę, że podczas snu nasz metabolizm znacznie spowalnia tempo należy
      rozważyć co zjemy "po 18". jeżeli będzie to kawałek białego sera lub porcyjka
      białego mięska napewno nie odłoży się w postaci tłuszczyku..
      Natomiast jak storpedujemy organizm węglowodanami to raczej nie wyrobi się ze
      spaleniem ostatniego posiłku (metabolizm zwalnia podad 50%)i pójdzie nam w boczki...
      To tak w skrócie...
    • Gość: lu Re: Mit o szkodliwym jedzeniu w nocy... IP: *.adsl.proxad.net 07.10.06, 10:12
      Badania na malpach potwierdzaja moje obserwacje na ludziach ;))))
      Otoz np. Francuzi sa najszczuplejszym narodem w Europie, choc koleacje jedza
      naprawde pozno i sa z reguly trzy dania: przystawka, danie i DESER plus
      obowiazkowo wino. Z kolei, jak wiadomo, sniadanie we Francji jest cieniutkie:
      kawalek bagietki + dzem.
      O dziwo ma to doskonaly wplyw na ich przemiane materii!
      • scept89 Re: Mit francuzkiego sniadania 08.10.06, 23:59
        : lu napisał(a)
        >Z kolei, jak wiadomo, sniadanie we Francji jest cieniutkie:
        > kawalek bagietki + dzem.
        > O dziwo ma to doskonaly wplyw na ich przemiane materii!

        Pewnie.
        1) pomimo owego "wspanialego wplywu" bielutkich rogalikow z dzemem o poranku
        Francuzji staja sie coraz grubsi, i to bynajmniej nie poprzez zastepowanie
        rogalika McDonaldowym hamburgerem o poranku.

        2) Na to gdzie jako masa podazasz sklania sie wiecej czynnikow niz chocby
        najdziksze poranne zywieniowe glupoty -> wspolwystepowanie zjawiska A i B nie
        upowaznia do stwierdzenia 'poniewaz A to B' co starasz sie czynic.
        Stawiam $$$ przeciw orzeszkom ze wiecej Francuzek uzywa markowych perfum niz
        otyle kobiety z getta w Detroit -> czy wysnujesz z tego ze Chanell #5 zapobiega
        otylosci?

        3) mialem 'przyjemnosc' byc na takowej diecie podczas wycieczki po Owerni -> po
        kilku dniach snily mi sie muesli i zrezygnowalem z codziennego porannego
        zamulania rogalikiem z dzemem.

        4) w/g wszelkich badan wysokie stezenie glukozy we krwi (a takie uzyskujesz
        _najprawdopodoniej_ spozywajac super-slodki dzem + bielae pieczywo) pozostawia
        stosunkowo trwale slady w organizmie (glikozylacja bialek). Wszelkie autorytety
        trabia o pokarmach z niskim GI a wlasciwie niskim Glicemic Load -> nie bawmy sie
        w przeciwrozumntwo (propagowanie francuzkich sniadan) do ktorego nie mamy
        zadnych badan na poparcie.

        QED

        • yoric Re: Mit francuzkiego sniadania 09.10.06, 02:58
          Scept, a co sądzisz w takim razie o braniu kreatyny z transportem, a więc np.
          glukozą? Czy wynikające z tego insulin spikes nie są w dłuższej perspektywie
          niekorzystne dla zdrowia?
          Pozdrawiam
          • jogger Re: Mit francuzkiego sniadania 09.10.06, 16:01
            Monohydrat kreatyny bierzemy z transportem bezpośrednio po treningu, cała
            glukoza idzie wtedy na odbudowę glikogenu.
          • scept89 Re:glucose/ insulin spikes 09.10.06, 19:01
            yoric napisał:

            > Scept, a co sądzisz w takim razie o braniu kreatyny z transportem, a więc np.
            > glukozą? Czy wynikające z tego insulin spikes nie są w dłuższej perspektywie
            > niekorzystne dla zdrowia?

            Zalezy zapewne o jakiej perspektywie mowimy i od stanu trzustki osobnika ow
            rezim stosujacego.

            Masz do tego dojscie?
            Scientific basis and practical aspects of creatine supplementation for athletes
            Jeff S. Volek PhD, and Eric S. Rawson PhDb
            Nutrition
            Volume 20, Issues 7-8 , July-August 2004, Pages 609-614

            http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6TB0-4CNGSWR-4&_coverDate=08%2F31%2F2004&_alid=463894960&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_qd=1&_cdi=5128&_sort=d&view=c&_acct=C000011279&_version=1&_urlVersion=0&_userid=217827&md5=ea33535c247932d9bbe219f512ea8b35

            Ogolnie zmniejszenie weglowodanow o polowe i zastapienie ich bialkiem daje taki
            sam efekt jak same weglowodany + kreatynina.

            Do wlasciwego pytania: IMHO glucose spikes nie sa zdrowe, szczegolnie ze
            zalecane przez trenerow poziomy insuliny (i zapewne wywolujacych te je poziomy
            glukozy) sa 'physiologically high or supraphysiologic concentrations'.

            Pozdr.
          • scept89 kreatynina-> N-nitrososarcosine 09.10.06, 19:06
            Zastanow sie jeszcze nad sama kreatynina...

            Nutrition
            Volume 20, Issue 9 , September 2004, Page 841
            Michael C. Archer Letter to the editor

            The use of creatine to enhance athletic performance was recently reviewed in
            Nutrition[1] without mention of a potentially important safety concern. Creatine
            can react to form N-nitrososarcosine [2] under conditions that exist the human
            stomach (high acidity and supply of nitrite from food and saliva).
            N-Nitrososarcosine is known to induce esophageal cancer in rats [3] and stomach
            cancer in mice. [4] As I have suggested in response to other reviews of
            creatine, [5 and 6] the possible formation of this carcinogen should be
            considered by those advocating the safety of creatine as a performance-enhancing
            substance, particularly when relatively large amounts may be consumed in the
            form of supplements.
            • scept89 Re: kreatynina-> N-nitrososarcosine 09.10.06, 19:13
              Uff,

              sam sie przestraszylem, ale widac nie jest tak zle (z kreatynina):
              http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6TB0-4J2M1V3-4&_coverDate=03%2F31%2F2006&_alid=463905883&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_qd=1&_cdi=5128&_sort=d&view=c&_acct=C000011279&_version=1&_urlVersion=0&_userid=217827&md5=67acd65d766c09b357d0d78d4977daa5


              Oral creatine supplementation in humans does not elevate urinary excretion of
              the carcinogen N-nitrososarcosine
              Wim Derave et al.
        • jogger Re: Mit francuzkiego sniadania 09.10.06, 16:08
          Francuskie croissanty mają b. niski IG bo składają się prawie z samego kruszu
          (spróbuj go przekroić :-) ) czynnikiem decydującym o spalaniu tłuszczu w tych
          śniadaniach jest kawa.
          • scept89 Re: Mit francuzkiego sniadania 09.10.06, 18:24
            jogger napisał:

            > Francuskie croissanty mają b. niski IG bo składają się prawie z samego kruszu

            Niezupelnie. do sniadania zjadane sa takze bagietki.

            Za www.mendosa.com/gilists.htm

            Food:GI:Serving_size:GL
            Croissant (Food City, Toronto, Canada) 67 57 17
            Baguette, white, plain (France) 95+/-15 30 15
            rench baguette with butter and strawberry jam (France)
            62+/-7 70 26
            Dla porownania:
            Coca Cola (Atlanta, GA, USA) 63 250 16

            Ergo: jeden sh...t. Rozbrajajace jest ze 70g bagietka z dzemem ma GL 26 a puszka
            coli 16... (GL =<10 oraz GI < 55 sa niskie)
        • Gość: lu Re: Mit francuskiego sniadania IP: *.adsl.proxad.net 10.10.06, 23:17
          Scept89, Francuzi, przede wszystkim mlodzi, staja sie coraz grubsi, bo opychaja
          sie "smieciowym jedzeniem".

          Ad. 2) - logika rodem z Monty Pytona, wiec nie ma o czym dyskutowac. Biore
          twoje $$$ ;) Gdzie i kiedy przekazanie?
          Ad. 3) Zaden argument. Twoje osobiste przyzwyczajenia to zaden argument. Np.
          Eskimosi jedza surowe foki, a Japonczycy jakies gluty wiec jednych i dugich
          mogloby zemdlic na widok twojego sniadania.

          I na koniec: moja wypowiedz dotyczyla poznego jedzenia, o sniadaniach tylko
          wspomnialam, wiec wrocmy do meritum: poznie jedzenie nie ma wplywu na wage.

          PS. francuSkiego - w temacie twojego posta.
          • scept89 Re: Mit francuskiego sniadania 11.10.06, 12:50
            lu napisał(a):

            > Scept89, Francuzi, przede wszystkim mlodzi, staja sie coraz grubsi, bo opychaja
            > sie "smieciowym jedzeniem".

            I w tym sie zgadzamy. ja jedynie twierdze i utrzymuje iz francuskie sniadania
            maja wszelkie charakterystyki "jedzenia smieciowego".

            Ad. 2) - logika rodem z Monty Pytona, wiec nie ma o czym dyskutowac.
            Ja takze nie kopie sie z konmi.

            >Biore twoje $$$ ;) Gdzie i kiedy przekazanie?
            Po tym jak zrobisz badania nad perfurmeryjnymi upodobaniami ubogich pan z
            Detroit. Mozesz ograniczyc swoje badania jedynie do Ch #5. W badaniach
            niewatpliwa radosc sprawia Ci tankowania na stacjach benzynowych z pancernymi
            szybkami z czasow epidemii crack cocaine. Powszechnie wiadomo ze pierwszym
            zakupem samotnych matek na zasilku jest wlasnie butla Ch #5.

            Przygotuj orzechy. Najlepiej makadmie ;-)

            > Ad. 3) Zaden argument.
            Twierdzisz ze nie wyczuwam przeladowania cukrow prostych w pozywieniu?

            > PS. francuSkiego - w temacie twojego posta.
            Dzieki ;-). Za dlugo nie czytalem polskich ksiazek.


          • yoric Do Lu 11.10.06, 15:27
            Lu, uzupełnij:

            JEDNO badanie na grupie SZESNASTU jednostek jednego gatunku to ______ podstawa
            do wyciągania wniosków nt. prawidłowości występującej u 6 miliardów jednostek
            innego gatunku.
            a) marna b) żadna c) zerowa?

            Co prawda rezusy mają dzieny tryb życia, ale może tamte były aktywne również w
            nocy, co zupełnie przekreślałoby wartość doświadczenia? A to tylko jedna z
            tysiaca możliwości?

            Może się trochę wstrzymajmy z wnioskami.
    • yoric Re: Mit o szkodliwym jedzeniu w nocy... 09.10.06, 20:44
      Jogger, to prawda - choć ja biorę też drugą, a właściwie pierwszą dawkę rano,
      też z transportem. Po nocy raczej też wszystko idzie w glikogen.

      Ale chodziło mi właśnie o długotrwały wpływ wywoływanych tym skoków insuliny.
      Ale w sumie i tak tych spike'ów jest mniej niż u kogoś, kto je białe pieczywo...

      Scept, dzięki za linka; do sciencedirect mam dostęp (co prawda nie w domu), a
      tytuł brzmi dobrze, więc bardzo chętnie sobie przejrzę. I chyba w ogóle częsciej
      tam będę zaglądał odnośnie żywienia i ćwiczeń.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka