Dodaj do ulubionych

błagam o pomoc.. to nie jest noralne

IP: *.1000lecie.pl 20.04.03, 21:14
napewno wiele z was ma taki sam klopot jak ja. Do wieczora ciagniecie
dzielnie diete, jecie tak jak zaplanowalyscie i kiedy juz myslicie ze
zakonczylyscie dzien pomyslnie nachodzi was ochota na jedna malutka
mandarynke. Po mandarynce zachciewa sie wam jabłuszka, no a ono jest takie
malutkie, ma tak malo kalorii wiec nie zaszkodzi. POtem jeszcze tylko jedna
kromeczka z serkiem, a potem juz na sam koniec kawaleczek czekoladki. Kiedy
juz sie okazuje ze zawalilyscie dzien i kiedy czujecie sie przegrane
zaczynacie wciagac co popadnie.. no bo w koncu mozna zaczac od jutra. Prawda?
Booże..... ja mam tak dzien w dzien. Codziennie powtarzam sobie ze to bedzie
ten ostatni raz! A nastepnego dnia wszystko sie powtarza.
Zakupilam suplementy w postaci chromu i Thermy-pro. Podobno ma to obnizac
laknienie ale u mnie nie dziala. No moze dziala do poludnia a potem... niech
sie dzieje co chce.
Nie mam sily, nie mam motywacji, z kazydm dniem jest gorzej.
W lecie zeszczuplalam 5 kg ktore natychmiast wrocily przez takie napady na
lodowke.
Mam 19 lat, ktos powiedzial ze moze to byc spowodowane okresem dojrzewania i
ze to normalne w tym wieku, ze to przejdzie. Czy to mozliwe? Dodam ze
ostatnio mam pewne klopoty z miesiaczka! Przestalam miec ja regularnie. Nie
jest to absolutnie wina diety bo przeciez sie opycham. Co robic??
Jestem juz bezsilna!
Obserwuj wątek
    • independent-girl Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne 21.04.03, 00:27
      Znam ten problem, może to przypadłość 19-stolatek? :P Sama podejmowałam kilka
      razy odchudzanie i kończyłam...tego samego dnia wieczorem. I może to dziwne -
      udało mi się pierwszy raz wytrzymac przy diecie, gdy zalogowałam się na
      stronie www.grubasy.pl i zaczęłam podliczać zjedzone i spalone kalorie i nagle
      na ambicji mi "siadło", że ta kreska wykresu od spalonych kcal musi być
      dłuższa niż tych zjedzonych i...udało się :D Nigdy nie przekraczałam dolnej
      granicy 1000kcal, bo nie chciałam się katować ani głodować. Tak było w
      wakacje. Później znowu (ponad)normalne jedzonko wróciło i się przytyło. Teraz
      jestem ponownie na diecie 1000kcal (w porywach do 1200) i też wszystko
      SKRUPULATNIE notuje na w/w stronie. I wciąż się udaje :D Nie mam wyznaczonego
      celu, po prostu sobie chudnę :-) i w święta pozwoliłam sobie na rozpustę w
      jedzeniu, nie żałuję sobie, a poza tym warto przy niskokalorycznych dietach
      pozwolić czasem naszemu organizmowi pozwolić podwyższyć zwolniony już
      metabolizm. Na mnie to podziałało, spróbuj sama, może się uda. Tylko nie wiem
      co z tą miesiączką, to może poczekaj na jakąś bardziej fachową - niż Twojej
      rówieśnicy - pomoc.
      Pozdrawiam świątecznie i życzę sukcesów. Zobaczysz, że Ci sie uda :D

      PS. A dużo masz do "zrzucenia"? Masz jakiś cel, który jest dość duży i to
      powoduje, że nie możesz sie zabrać do tego wszystkiego? No i jak u Ciebie
      wygląda aktywność fizyczna?
      • Gość: Yorick Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 02:57
        Z zaczynaniem

        i kończeniem diety to na pewno normalne u kobiet (sądząc po mojej
        dziewczynie: "zaczęłam dziś dietę, ale pączek nie mógł się zmarnować, a
        organizm potrzebował frytek..."). Pierwsza sprawa to motywacja, druga: wiedza,
        trzecia ćwiczenia i dopiero czwarta: dobra dieta.
        Ja mam ten kłopot z piwem :). Ale za 2 tyg. zaczynam dietę ketogeniczną i wtedy
        nie ma... mocnych. Także popracuj nad motywacją. Wybierz dietę i przestrzegaj
        jej, po prostu. Ale zrób to mądrze, żeby nie było tak, że dieta redukcyjna
        spali Ci mięsnie i zwolni metabolizm. Poradź się guru :)
        pzdrv
        • Gość: maga19 Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.1000lecie.pl 21.04.03, 11:49
          dziekuje za odpowiedzi
          Widze independent-girl ze nie tylko ja mam takie problemy. Własciwie to nie mam
          nadwagi. Obecnie waze 56 kg przy wzroscie 170 ale ja nigdy nie wazylam wiecej
          niz 50 bo mialam taka szybka przemiane materii i bylam zawsze bardzo szczupla.
          Wyobraz sobie wiec jak bardzo widoczne sa te nadprogramowe kilogramy. Nie
          wciskam sie we wlasne ciuchy.
          W wakacje (wtedy juz wazylam 55) tez bylam na 1000 ale czulam sie rozdrazniona
          i zła, mimo to przez 2 miesiace schudlam 4 kg ktore wrocilo w przeciagu pol
          roku od diety.
          Teraz znowu probuje i ciagle sie poddaje. Nie umiem sie zmotywowac.
          Obawiam sie ze moze byc to spowoowane jakims zaburzeniem w gospodarce
          hormonalnej (sadzac po zaniku okresu). Juz sama nie umiem sobie poradzic
          Jaki mam cel? No wystarczy mi 2,3 kg... do czerwca. Nie chce duzo schudnac,
          jedynie tyle zeby czuc sie dobrze. A ty? Ile masz do oddania?
          Yorick mi brakuje wlasnie motywacji. Wiedze jako taka mam bo duzo czytalam na
          ten temat. Cwicze regularnie 3 razy w tygodniu na silowni (ok 2,5 godz). Co do
          wyzszosci cwiczen nad dieta to niestety jakos nie moga dac wiary ze opychajac
          sie nie przytyje jesli bede cwiczyc. Niestety zdaje sobie sprawe ze dieta jest
          najwazniejsza, mimo to nie umiem sie zmobilizowac.
          DZISIAJ ZNOWU PROBUJE !
          • Gość: pm Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 21.04.03, 23:08
            czesc!jak przeczytalam poczatek twojego listu,to prawie zaczelam sie smiac-ze
            mna jest podobnie...chce schudnac,przez caly dzien jem bardzo malo,jest 18,juz
            juz ciesze sie ze wytrzymalam,w koncu konczy sie dzien ,po 18 nie powinno sie
            nic jesc itd.ale ja oczywiscie musze cos sprobowac-zaczyna sie niewinnie od
            jablka,jogurtu,potem widze swiezutki bialy chlebek,no i nie ma mocnych zebym
            odmowila sobie kanapeczki z zoltym serkiem.a jak juz to zjem,i jestem wsciekla
            na siebie,mowie sobie ze jak juz zaczelam to na calego i siegam po kolejne
            kalorie...no jest nienormalne!dlatego lepiej nie "zaczynac" wieczorem,bo na
            niewinnym jabku sie niestety nie skonczy...
            roznica miedzy nami jest tylko taka ze u mnie chyba bulimia sie zaczyna...
            • Gość: nina Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.04.03, 00:10
              Maga czy Ty widzisz sie w lustrze? 56kg przy Twoim wzroscie to zadna otylosc..
              pewnie moglabys przytyc jeszcze i tez bylabys w normie. Czytajac Twoj pierwszy
              post myslalam, ze wazysz z 80kg.. a ty te glupie 56. Dziewczyny zastanowcie
              sie troche na soba!! Czy musicie dazyc do kosciotrupowych modelek? Przeciez
              jestescie kobietami! A gdzie biust? Maga ja nie jestem przeciwko Tobie, chce
              tylko abys zrozumiala, ze masz dobra wage. A jesli chcesz miec np. bardziej
              plaski brzuch, to cwicz dziewczyno a nie sie odchudzaj!
              • Gość: Yorick Odżywka białkowa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 00:41
                Najpierw co do wpisu powyżej:

                waga wagą, a zadowolenie z sylwetki to inna sprawa. [Mój przykład: ważę
                70/178cm , chciałbym 75kg, ale póki co muszę 'zrobić' brzuch, więc siłą rzeczy
                zamierzam za ok miesiąc ważyć mniej]. Po prostu ważne, żeby to była mądra
                dieta, no i koniecznie razem z ćwiczeniami.
                Wpadłem na taki pomysł - może zamiast 'jabłuszka' regularnie o 18 przyjmować
                porcję odżywki białkowej? Białko serwatkowe (whey protein 80% lub więcej) jest
                dostępne np. w sklepach dla pakerów, jest nawet smaczne (smak można wybrać), w
                rozsądnej cenie; używają go m.in. sportowcy kontrolujący wagę.
                Po pierwsze jest dość sycące, a po drugie taki czysto białkowy posiłek ponoć
                podnosi metabolizm i pobudza wydzielanie hormonu wzrostu, który wg Joggera
                pomaga palić tłuszcz.
                pzdrv
                • Gość: madzia76 Re: Odżywka białkowa/Yorick IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.03, 00:19
                  Witaj Yorick!

                  > Wpadłem na taki pomysł - może zamiast 'jabłuszka' regularnie o 18 przyjmować
                  > porcję odżywki białkowej? Białko serwatkowe (whey protein 80% lub więcej)
                  jest
                  > dostępne np. w sklepach dla pakerów, jest nawet smaczne (smak można wybrać),
                  w
                  > rozsądnej cenie; używają go m.in. sportowcy kontrolujący wagę.

                  Przyznam że jestem strasznym laikiem w tej kwestii. Mogłbyś mi podać nazwę
                  konkretnego preparatu i jego cenę. Co najlepiej kupić? Nie znam się na tym
                  więc pani w sklepie wcisnęłaby mi wszystko. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie
                  info. Pozdrawiam. Madzia
    • ewapoki Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne 22.04.03, 07:53
      A ja Cię doskonale rozumiem. I nie zgadzam się z niną, która mówi, żeby
      spojrzeć w lustro i zobaczyć, że tak naprawdę całkiem dobrze wygladamy... Ja
      również mam ten problem co ty. Mam 170 cm i tyle ważę co ty. Całe moje życie
      ważyłam 50 kg albo mniej. Nawet po ciąży ważyłam 50 kg. Przez ostatnie kilka
      miesięcy przytyłam do 55. Nie mieszczę się w swoje ciuchy i szlag jaśnisty mnie
      trafia jak na siebie patrzę. Nie chodzi o to że jestem gruba. Chodzi o to że
      nie jestem sobą i źle sie z tym czuję.
      Poza tym moje wszystkie diety zaczynają się i kończą tego samego dnia.
      Kiedyś mogłam się zmotywować i się kontrolować. Bez problemu przychodziło mi
      powiedzenie sobie nie. A teraz ??? Teraz nie panuje nad sobą. Jak zacznę jeść
      to jem na maxa. Nie potrafie przestać. Potem zasypiam z wielkim poczuciem winy
      i z myślą, że od jutra to juz na pewno wytrzymam.
      Nie wiem co z tym fantem zrobić. :-(
      Wiem, że inni gdy patrzą na mnie widzą normalną dziewczynę, ale ja gdy na
      siebie patrzę widzę grube uda i brzuch i nie dlatego że takie są, ale dlatego
      że nie są takie jak były. Żle się z tym czuję. I nie jest ważne że ktoś tam do
      mnie mówi, że dobrze wygladam. Ważne jest to, że ja sie sobie nie podobam.
      Pozdrawiam Ewa
      • jogger Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne 02.05.03, 00:10
        Na nieprzerywanie diety jest prosta metoda - nie można na niej być głodnym.
        Działają tak diety tłuszczowe niskowęglowodanowe (Atkins, Kwaśniewski). Ew.
        uczucie głodu można oszukać odżywkami błonnikowymi:
        liniaplus.com.pl/
        • Gość: Yorick Odżywka białkowa IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.05.03, 13:34
          Dostępne w sklepach dla pakerów.

          Skład podany na opakowaniu i warto zajrzeć, bo niektóre firmy się schytrzyły i
          oszukują: 80% WPC już zaczął mieć 70% białka (hmmm... to co znaczy to 80%???) i
          10 węglowodanów (czyli za dużo). Trzeba wykonać proste obliczenie i zobaczyć,
          co wychodzi najtaniej za gram. Najlepsze jest serwatkowe, czyli whey protein
          czyli WPC, jednak do celów niezawodowych pewnie nadaje się jakiekolwiek inne
          (np. z jaj).
          pzdrv
          PS: Ja nie wiem, czy to podziała na apetyt! Jest szansa. Można też 'wypełniać'
          się błonnikiem (j.w.) i pić więcej wody.
          • jogger Re: Odżywka białkowa 03.05.03, 22:46
            Odżywki białkowe nieoczyszczone z laktozy mogą powodować problemy żołądkowe.
            Najlepsze (i niestety najdroższe) białko z serwatki kupowałem na
            www.extensor.com.pl/
            i właśnie nie WPC, a WPI (izolat białka serwatki - 95% białka w białku :-) ).
    • Gość: ja_to_ja Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: 80.48.229.* 02.05.03, 17:16
      jak przeczytalam ten poczatek to doslownie jakby ktos mnie opisal!!!!mam taki
      sam problem ,jestem na diecie, do 18 spox a potem....i mowie sobie ''i tak
      tego nie spale''(wiem to strasznie glupie)i jem co popadnie ,nie moge skonczyc
      (wkoncu musze bo trzeba isc kiedys spac)i wogole nie czuje uczucia
      sytosci,jestem na siebie strasznie zla(i dalej glodna),klade sie do lozka z
      brzuchem jak balon i mysle ze ''od jutra'',a jak jest np.piatek to mowie sobie
      ze od poniedzialku bo wiem ze w weekend nie wytrzymam na bank!( i kolejna
      glupia wymowka)potem zaczynam od poniedzialku ,wytrzmuje tak do czwartku i
      znowu to samo,tak bez przerwy,a musze schudnac ,padlam ofira efektu jo-jo i
      teraz wygladam .....lepiej nie mowic(tluszcz,tluszcz,tluszcz...)tylko ze na
      poprzedniej diecie jakos trwalam a teraz nie wiem cio jest ,no troche mi
      ulzylo ;) ,pozdrawiam
    • Gość: MIŁA Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.icpnet.pl 03.05.03, 00:17
      NO TO CO WSZYSCY WYPISUJECIE NIE JEST NORMALNE ZWŁASZCZA NA STRONIE FIT.55 KILO
      PRZY 170 TO ISTNA TRAGEDIA .JAK MOZNA MIEC ENERGIE DO WSZELKICH TYPOW SPORTU
      JEDZAC 1000 KCAL DZIENNIE .POWODZENIA W WASZEJ WALCE Z CIALEM BO WALKA O
      SZCZESLIWE CIALO TO NIE JEST NA PEWNO
    • Gość: syla Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.0.* 03.05.03, 14:55
      Mi dokładnie od takich objawów o jakich piszesz zaczęła się bulimia. Najpier
      było głodzenie przez cały dzień, wieczorem załamanie. I od tamtego czasu
      zaczęło sie dziać już coraz gorzej.
      • Gość: migotka Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: *.int.warszawa.tdci.pl 22.05.03, 13:23
        hej, dziewczyny, mam tak samo jak autorka ja-to-ta. jestem złamamna, moze
        powinnam isc do lekarza. 2 tygodnie jestem na diecie, i jak czytam takie listy
        to mysle, ze idiotki je piszą.wogóle was nie rozumiem. a potem nagle rzucam
        diete i porazka :(
        nie wytrzymam juz tego.
        • Gość: aaaaaaa Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne IP: 217.98.124.* 22.05.03, 14:14
          Ja też tak funkcjonuje ale już parę lat temu skończyło się bulimią i tak jest
          do dzisiaj............PO PROSTU WAS OSTRZEGAM!!!!!!
          • jogger Re: błagam o pomoc.. to nie jest noralne 26.05.03, 01:45
            Powtarzam: na diecie nie można być głodnym. Jeśli proste środki zwalczania
            niedocukrzenia (chrom - GTF, błonnik - otręby) nie pomagają, trzeba zmienić
            dietę!
            www.sfd.pl/topic.asp?whichpage=1&topic_id=60467

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka