Gość: maga19
IP: *.1000lecie.pl
20.04.03, 21:14
napewno wiele z was ma taki sam klopot jak ja. Do wieczora ciagniecie
dzielnie diete, jecie tak jak zaplanowalyscie i kiedy juz myslicie ze
zakonczylyscie dzien pomyslnie nachodzi was ochota na jedna malutka
mandarynke. Po mandarynce zachciewa sie wam jabłuszka, no a ono jest takie
malutkie, ma tak malo kalorii wiec nie zaszkodzi. POtem jeszcze tylko jedna
kromeczka z serkiem, a potem juz na sam koniec kawaleczek czekoladki. Kiedy
juz sie okazuje ze zawalilyscie dzien i kiedy czujecie sie przegrane
zaczynacie wciagac co popadnie.. no bo w koncu mozna zaczac od jutra. Prawda?
Booże..... ja mam tak dzien w dzien. Codziennie powtarzam sobie ze to bedzie
ten ostatni raz! A nastepnego dnia wszystko sie powtarza.
Zakupilam suplementy w postaci chromu i Thermy-pro. Podobno ma to obnizac
laknienie ale u mnie nie dziala. No moze dziala do poludnia a potem... niech
sie dzieje co chce.
Nie mam sily, nie mam motywacji, z kazydm dniem jest gorzej.
W lecie zeszczuplalam 5 kg ktore natychmiast wrocily przez takie napady na
lodowke.
Mam 19 lat, ktos powiedzial ze moze to byc spowodowane okresem dojrzewania i
ze to normalne w tym wieku, ze to przejdzie. Czy to mozliwe? Dodam ze
ostatnio mam pewne klopoty z miesiaczka! Przestalam miec ja regularnie. Nie
jest to absolutnie wina diety bo przeciez sie opycham. Co robic??
Jestem juz bezsilna!