wrotka85
21.05.08, 19:05
Chodzi mi to, że wszelkie szkolenia dofinansowane z Funduszu Społecznego albo
Kapitału Ludzkiego (chyba nie pomyliłam nic?!) są skierowane albo dla
bezrobotnych albo ewentualnie dla studentów zaocznych. Dla mnie to trochę
dyskryminacja, bo niby gdzie to wyrównywanie szans i podnoszenie kwalifikacji?
Zależałoby mi na tym, aby się rozwijać, mieć potem jakąś kartę przetargową w
konkurowaniu z moimi kolegami i koleżankami z roku w postaci jakichś
umiejętności. Ale wychodzi na to, że na studiach dziennych nie mam możliwości
na jakiekolwiek zdobycie doświadczenia, no ewentualnie jak się dogadam z
kierownikiem supermarketu to będę mogła pracować na kasie w elastycznych
godzinach, ale co mi po tym? A może o czymś nie wiem, może jest coś dla
studentów dziennych? Byłabym bardzo wdzięczna za jakiekolwiek informacje!