Dodaj do ulubionych

czy na tym forum...

IP: 212.121.202.* 12.02.02, 12:41
duzo ludzi jest samotnych? Pisze to bo zaciekawily mnie ostatnie posty w
ktorych i ja wzielam udzial. Czy wiekszosc nas, ludzi piszacych na forum to
ludzie bez drugiej polowy????Jesli tak czy oczekujecie ze wlasnie tu mozna
kogos poznac? I czy naprawde mozna, bo ja watpie, przyznam szczerze:-)))
pozdrawiam wszystkich samotnych pamietajcie nikt nie zna dnia ani godziny
kiedy....mozna sie zakochac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • saqqara Re: czy na tym forum... 12.02.02, 12:47
      nie wiem czy ta statystyka wplynie na poprawe nastrojow
      bedziemy mieli ewidentnie dowody na to, ze samotnych jest wiecej niz
      tych zakochanych i ze z nami naprawde jest cos nie tak, skoro
      taki wybor dookola, my placzemy ze jestesmy sami i nie laczymy sie w pary...

      net to tak samo dobre miejsce na znalezienie kogos jak sklep, myjnia, dyskoteka
      biuro matrymonialne, podoba Ci sie czyjs "styl pisania", wypowiedzi, spotykasz sie
      i albo jest ok, albo sobie dajesz spokoj i juz....
      ja podziekuje jesli chodzi o szukanie na forum, znalzalam i jestem na etapie...
      jak sie tu zgubic.....

      to na tyle
      samotna saqqara
      • forward Re: czy na tym forum... 12.02.02, 12:54
        Już wielokrotnie mówiłem że net to nie jest cudowne miejsce zaludnione przez
        krasnoludki. Poznawanie przez wpisy, maile, smsy,czy też rozmowę przez komórkę
        nie jest do końca pełne. Tu nawet nie chodzi o wygląd, tylko o to że ktoś z
        daleka może tworzyć o sobie legendę.Kiedy z bliska spojrzymy na tę osobę jak
        naprawdę zachowuje się w codziennym życiu to może przyjść rozczarowanie.
        Raczej też nie znajdę nikogo w necie.

        Samotny Forward
    • Gość: X Re: czy na tym forum... IP: 213.17.164.* 12.02.02, 13:11
      A mnie wcale nie pociesza wiadomośc że samotnych jest więcej niz mnie sie
      zdawało. Co z tego ze Wy tu jesteście (w wirtualnej rzeczywistości) jak wokól
      mnie moi znajomi nie sa samotni a to z nimi przecież sie stykam!!!!! A raczej
      nie stykam bo oni mają swoje zycie, romantyczne wieczory itd.......
      • basia7 Re: czy na tym forum... 12.02.02, 13:14
        Nie wierze ze wszyscy twoi znajomi sa zajeci. To nie jest mozliwe. Zamiast caly
        czas sie smucic obecnym stanem rzeczy pociesz sie ze nic nie trwa wiecznie:-)))
        I na ciebie przyjdzie kolej:-)
    • Gość: Mili Re: czy na tym forum... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 13:19
      Ja jestem bez pary, mimo, że dosyc stara (28 l.), ale często zakochana.
      Od pewnego czasu samotność prawie wcale mnie nie uwiera: doceniam to, co mam:
      wspaniałych rodziców, świetnego brata, nieznośną siostrę, dobrą pracę, paru
      przyjaciół i dobrych znajomych, wspomnienia, nowe mieszkanko do urządzania.
      Nie chce nikogo poznać przez forum, wypowiadanie się tu sprawia mi przyjemność.
      Pozdrawiam -
      Samotna Mili
      • kropka! Re: czy na tym forum... 12.02.02, 13:22
        piszesz, że Ci samotność nie przeszkadz, a ile jestes sama?
        • Gość: Mili Re: czy na tym forum... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 13:33
          jeśli masz na mysli "bez pary" - to właściwie cały czas
          od kiedy jestem dorosła to 10 lat z krótkimi przerwami :)
          (mój najdłuższy związek trwał 0,5 roku)

          to co napisałam wygląda jak opis choroby, aż się sama przeraziłam!
          nie jestem (choć kiedyś trochę byłam) "samotnicą", lubię spotykać się z ludźmi
          po prostu mam trudności ze znalezieniem odpowiedniego w moim mniemaniu
          partnera, faceta

          dzięki za zainteresowanie moją skromną osobą :)
          • kropka! Re: czy na tym forum... 12.02.02, 14:52
            ale jednak prawie cały czas jesteś z kimś, to zupełnie co innego, gdybyś była
            zupełnie sama, nie spotykała się z żadnymi facetami.Może masz zbyt wygórowane
            wymagania, może szukasz księcia z bajki,a może zwyczajnie tkwi w Tobie cos
            takiego, co nie pozwala związać Ci się z kims na dłużej, stworzyć stały związek,
            być może robisz to podświadomie, nieświadomie odpychasz od siebie drugą osobę
            zadając jej ból i cierpienie, nie wiem...a może obawiasz się odpowiedzialności



            ość portalu: Mili napisał(a):

            > jeśli masz na mysli "bez pary" - to właściwie cały czas
            > od kiedy jestem dorosła to 10 lat z krótkimi przerwami :)
            > (mój najdłuższy związek trwał 0,5 roku)
            >
            > to co napisałam wygląda jak opis choroby, aż się sama przeraziłam!
            > nie jestem (choć kiedyś trochę byłam) "samotnicą", lubię spotykać się z ludźmi
            > po prostu mam trudności ze znalezieniem odpowiedniego w moim mniemaniu
            > partnera, faceta
            >
            > dzięki za zainteresowanie moją skromną osobą :)

            • Gość: Mili Re: czy na tym forum... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 15:25
              napewno wszystkiego po trochu
              ale samotność nie jest dla mnie aż tak ogromnym problemem,
              a "związanie się" z kimkolwiek to nie jest w tej chwili mój priorytet
              chiałabym związać się z kimś konkretnym - ten ktoś to mój znajomy Jacek - ale
              on nie ma na to ochoty :(
              w tej chwili pracuję nad tym, zeby miał, albo zeby mi przeszło
              dzięki za diagnozę :)

    • Gość: Magda Re: czy na tym forum... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 14:15
      Czesc, raczej tu nie pisze, moze zrobilam to dwa albo trzy razy, ale z
      zainteresowaniem sledze to co sie tu dzieje, czytam posty i wasze
      odpowiedzi ..... i nie jestem sama, mam swoja druga polowe. Wiec chyba nie ma
      na to reguly kto tu pisze, piesze ten kto potrzebuje a nie raz odpowieda nie
      ten co powinien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka