Dodaj do ulubionych

dementuje, informuje i dziekuje

13.04.04, 14:30
dementuje, ze kiedykolwiek czy gdziekolwiek pisalam (zalogowana, czy nie)
jako malina. a oto dowod:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=11948026&a=11948243
(jak wiadomo Pewnemu Detektywowi, o tej porze nie moglam pisac na forum,
poniewaz siedzialam wtedy jeszcze w samolocie, o czym Pewien Detektyw
doskonale wie, poniewaz osobiscie mnie do niego wsadzil:)

dementuje rowniez, ze niejaki za przeproszeniem pierdzioch dotykal
jakichkolwiek czesci mojego ciala. gdyby ktos, kto sam o sobie twierdzi, ze
pierdzi, kiedykolwiek dotknal mojej pupy czy innych czesci mojego ciala, z
pewnoscia bym poczula:)

informuje, ze bardzo podobaja mi sie polskie seriale emitowane w tej chwili
przez TP, a zwlaszcza "M jak milosc". z czestotliwoscia ogladania 5-8
odcinkow na rok, mozna calkiem sie wciagnac w akcje serialu i doskonale
zorientowac w poszczegolnych watkach:). poniewaz jednak dzisiaj wrocilam do
londynu bede miala niejaka trudnosc w odgadnieciu co zawierala zagadkowa
kaseta, ktora podrzucil malgosi tajemniczy przyjaciel jej meza. prosze wiec
wszyskich wielbicieli mojego ulubionego serialu o bierzace informacje na ten
temat.

i dziekuje wreszczcie wszystkim tym co o mnie nie zapomnieli i przyslali mi
swiateczne kartki. bylo mi niezmiernie milo.

p.s.
jeszcze raz zapewniam: nie pisalam jako malina i nic kusemu nie wyslalam:)
Obserwuj wątek
    • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 13.04.04, 20:04
      messja napisała:

      > (jak wiadomo Pewnemu Detektywowi, o tej porze nie moglam pisac na forum,
      > poniewaz siedzialam wtedy jeszcze w samolocie, o czym Pewien Detektyw
      > doskonale wie, poniewaz osobiscie mnie do niego wsadzil:)
      messju, w zyciu nie wsadzałem cie do samolotu, chyba, ze masz na mysli ten w
      Tesco :))) ciebie nie stac na zaden inny samolot, ale za to wyobraznie to ty
      masz ... :))))))))))))


      > dementuje rowniez, ze niejaki za przeproszeniem pierdzioch dotykal
      > jakichkolwiek czesci mojego ciala.
      to skad bym wiedzial, ze masz cycki jak dwa pieguski? takie mikruski? :)))



      > informuje, ze bardzo podobaja mi sie polskie seriale emitowane w tej chwili
      > przez TP, a zwlaszcza "M jak milosc".
      tak, to akurat twoj poziom intelektualny. obejrz sobie powtorki w TV Polonia,
      czy moze czegos takiego nie ma w Londonie? :)



      > i dziekuje wreszczcie wszystkim tym co o mnie nie zapomnieli i przyslali mi
      > swiateczne kartki. bylo mi niezmiernie milo.
      co za grafomanka, nieladnie wysylac sobie samemu kartki

    • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 13.04.04, 20:20
      ps.2

      wiedzialam, ze moj wierny wielbiciel jako pierwszy mnie zaczepi na tym watku,
      ale tego, ze bedzie taki zazdrosny, o to, ze to nie on odprowadzil mnie na
      lotnisko - sie nie spodziewalam:)!

      przy okazji wiec pozdrawiam wszystkich wielbicieli, tych mniej stalych w
      uczuciach - tez:)
      • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 14.04.04, 09:36
        messja napisała:

        > ps.2
        >
        > wiedzialam, ze moj wierny wielbiciel jako pierwszy mnie zaczepi na tym watku,
        > ale tego, ze bedzie taki zazdrosny, o to, ze to nie on odprowadzil mnie na
        > lotnisko - sie nie spodziewalam:)!

        messju, w Tesco, gdzie robilismy zakupy nie ma lotniska, jest samolot, owszem a
        raczej samolocik, do ktorego koniecznie chcialas wsiasc i sie pobujac :)
        jako osoba o niepelnym wymiarze mozgu - moglas sobie na taki wybryk pozwolic :)
        i daj sobie spokoj z tym Londynem bo robisz sie smieszna, wszyscy wiedza, ze
        jestes w Polsce. gdyby bylo inaczej i chccialabys osobom takim jak ja zamknac
        pysk, kilka razy z rzedu np. przez miesiac pisalabys niezalogowana, jak za
        starych dobrych czasow.

        • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 14.04.04, 17:29
          slodki_pierdzioszek napisał:

          gdyby bylo inaczej i chccialabys osobom takim jak ja zamknac
          > pysk, kilka razy z rzedu np. przez miesiac pisalabys niezalogowana, jak za
          > starych dobrych czasow.
          >

          skoro hmmm... pierdzacy?:) przedmowca sam o sobie twierdzi, ze ma pysk, a nie
          twarz, to z grzecznosci nie zaprzecze:)
          • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 19:44
            messja napisała:

            > skoro hmmm... pierdzacy?:) przedmowca sam o sobie twierdzi, ze ma pysk, a
            nie
            > twarz, to z grzecznosci nie zaprzecze:)

            a ja z grzecznosci nie powiem, ze jestes "ciemna jak tabaka w rogu" i wciaz
            masz klopoty ze zrozumieniem tekstu nasaczonego ironia i kiedy robia z ciebie
            jajo :)
            • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 19:52
              > > skoro hmmm... pierdzacy?:) przedmowca sam o sobie twierdzi, ze ma pysk, a
              >
              > nie
              > > twarz, to z grzecznosci nie zaprzecze:)
              >
              > a ja z grzecznosci nie powiem, ze jestes "ciemna jak tabaka w rogu" i wciaz
              > masz klopoty ze zrozumieniem tekstu nasaczonego ironia i kiedy robia z ciebie
              > jajo :)

              kiedy pierdzacy twierdzi, ze ma "pysk", a nie twarz, to to moze byc co najwyzej
              autoironia. oczywiscie o ile mozna zalozyc, ze autor tego sformulowania jest do
              czegos takiego zdolny. ale nie wymagajmy od kogos, kto sam o sobie twierdzi, ze
              pierdzi, by rozumial takie podstawowe roznice pojeciowe:)
              • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 20:14
                messja napisała:

                > ale nie wymagajmy od kogos, kto sam o sobie twierdzi, ze
                >
                > pierdzi, by rozumial takie podstawowe roznice pojeciowe:)
                biedna, mala messju... bardzo biedna... slodki pierdzioszek to nie to samo co
                pierdzacy. jak widzisz na tym prostym przykladzie udowodnilem ci, za sama masz
                problemy z tym, co zarzucasz innym :)
                • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 21:02
                  slodki_pierdzioszek napisał:

                  > messja napisała:
                  >
                  > > ale nie wymagajmy od kogos, kto sam o sobie twierdzi, ze
                  > >
                  > > pierdzi, by rozumial takie podstawowe roznice pojeciowe:)
                  > biedna, mala messju... bardzo biedna... slodki pierdzioszek to nie to samo co
                  > pierdzacy. jak widzisz na tym prostym przykladzie udowodnilem ci, za sama
                  masz
                  > problemy z tym, co zarzucasz innym :)

                  ...czyli nastepne historyczne odkrycie dokonane przez porucznika pierdzacego:)
                  • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 09:37
                    messja napisała:

                    > ...czyli nastepne historyczne odkrycie dokonane przez porucznika pierdzacego:)
                    biedna, mala messju, pisz sobie co chcesz, ja mam nicka zupelnie innego niz te,
                    ktore mi podrzucasz :) a rozumujac jak ty, moge zapytac nick -messja to
                    odpowiednik zenski mesjasza? czy to od szurnietej babki majacej me(i)sje do
                    spelnienia? :) jakby nie patrzec lepiej bys nadal czytala forum romantica niz
                    tu pisala, wracaj na odddzial :)
                    • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 10:00
                      slodki_pierdzioszek napisał:

                      > messja napisała:
                      >
                      > > ...czyli nastepne historyczne odkrycie dokonane przez porucznika pierdzace
                      > go:)
                      > biedna, mala messju, pisz sobie co chcesz, ja mam nicka zupelnie innego niz
                      te,
                      >
                      > ktore mi podrzucasz :) a rozumujac jak ty, moge zapytac nick -messja to
                      > odpowiednik zenski mesjasza? czy to od szurnietej babki majacej me(i)sje do
                      > spelnienia? :) jakby nie patrzec lepiej bys nadal czytala forum romantica niz
                      > tu pisala, wracaj na odddzial :)

                      no i porucznik pierdzacy sie obrazil, ze go nazwalam porucznikiem(nie mogl sie
                      obrazic o "pierdzacego" bo sam nazwal sie pierdzioszkiem:))))
                      ale kto by sie spodziewal takiej wrazliwosci o osoby, ktora sama twierdzi, ze
                      pierdzi:)

                      a moze to naczelnik pierdzacy?
                      • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 21:32
                        messja napisała:

                        > no i porucznik pierdzacy sie obrazil, ze go nazwalam porucznikiem(nie mogl
                        sie
                        > obrazic o "pierdzacego" bo sam nazwal sie pierdzioszkiem:))))
                        > ale kto by sie spodziewal takiej wrazliwosci o osoby, ktora sama twierdzi, ze
                        > pierdzi:)
                        > a moze to naczelnik pierdzacy?

                        jesli nie widzisz roznicy miedzy pierdzioszkiem a pierdzacym to twoja sprawa.
                        nie obrazilem sie, tyle, ze to co piszesz wcale nie jest smieszne, jest
                        zalosne.
                        • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 01:32
                          slodki_pierdzioszek napisał:

                          > messja napisała:
                          >
                          > > no i porucznik pierdzacy sie obrazil, ze go nazwalam porucznikiem(nie mogl
                          >
                          > sie
                          > > obrazic o "pierdzacego" bo sam nazwal sie pierdzioszkiem:))))
                          > > ale kto by sie spodziewal takiej wrazliwosci o osoby, ktora sama twierdzi,
                          > ze
                          > > pierdzi:)
                          > > a moze to naczelnik pierdzacy?
                          >
                          > jesli nie widzisz roznicy miedzy pierdzioszkiem a pierdzacym to twoja
                          sprawa.
                          > nie obrazilem sie, tyle, ze to co piszesz wcale nie jest smieszne, jest
                          > zalosne.

                          nie chcialam nikogo urazic, ale faktycznie nie widze duzej roznicy. jesli
                          porucznik pierdzacy zechce wyjasnic pogladowo ideowa roznice miedzy
                          porucznikiem pierdzacym a detektywem pierdzioszkiem nie przesadze chyba jesli
                          stwierdze, ze i nastepne pokolenia beda mu za to wdzieczne:)))
                          • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 12:50
                            ja pierdole, jakie to zabawne co napisalas! kon by sie usmial... i do tego
                            te "usmieszki" na koncu wypocin twych dajace do zrozumienia, ze tekst jest
                            zabawny i uszczypliwy.
                            messju, niczego nie mam zamiaru analizowac, bo ty przeprowadzilas doglebne
                            przemyslenia, i wiem, ze nieskonczysz walkowac tematu dopoki nie odpuszcze.
                            wiec jak mowia starzy, madrzy Polacy: odpuszcze glupszemu.
                            zadowolona?
                            • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 15:17
                              slodki_pierdzioszek napisał:

                              > ja pierdole,


                              mysle, ze czlowiek, ktory:
                              1)"dochodzi prawdy", "demaskuje" moje nikczemne klamstwa, zaklamania i
                              niedomowienia
                              2)doskonale wiedzac gdzie mieszkam i jak wygladam (ze swoich dobrze
                              poinformowanych zrodel) oswieca naga prawda niczego nieswiadomych i zyjacych w
                              ciemnosciach niewiedzy forumowiczow
                              3)byl tutaj zawsze, zna zrodla konfliktow i zbliza sie do historycznego momentu
                              w ktorym je wreszcie ujawni przed oczyma mlodszych uczestnikow forum,
                              sprowadzajac ich tym samym na jedynie sluszna droge nienawisci i pogardy dla
                              moich straszliwych slow i czynow...
                              ...
                              powinnien chyba troche lepiej opanowac jezyk ojczysty by moc sie obyc bez
                              niepotrzebnych wylgaryzmow i jesli juz nie ze wzgledu na szacunek dla mnie, to
                              ze wzgledu na nalezny reszcie forumowiczow i jezykowi polskiemu szacunek.
                              nie wspomne juz o sformulowaniach:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=11954339&a=12047938
                              z ktorym zwrocil sie do mandarynki bo mysle, ze mandarynka sama potrafi sobie z
                              czyms takim poradzic,a ja w kazdym razie, nie bralabym takiego rozmowce ani
                              zadnych jego wyjasnien na powaznie, dopoki by mnie nie przeprosil.
                              • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 18:45



                                messja napisała:

                                > mysle, ze czlowiek, ktory:
                                > 1)"dochodzi prawdy", "demaskuje" moje nikczemne klamstwa, zaklamania i
                                > niedomowienia
                                > 2)doskonale wiedzac gdzie mieszkam i jak wygladam (ze swoich dobrze
                                > poinformowanych zrodel) oswieca naga prawda niczego nieswiadomych i zyjacych
                                w
                                > ciemnosciach niewiedzy forumowiczow
                                > 3)byl tutaj zawsze, zna zrodla konfliktow i zbliza sie do historycznego
                                momentu
                                >
                                > w ktorym je wreszcie ujawni przed oczyma mlodszych uczestnikow forum,
                                > sprowadzajac ich tym samym na jedynie sluszna droge nienawisci i pogardy dla
                                > moich straszliwych slow i czynow...
                                > ...
                                > powinnien chyba troche lepiej opanowac jezyk ojczysty by moc sie obyc bez
                                > niepotrzebnych wylgaryzmow i jesli juz nie ze wzgledu na szacunek dla mnie,
                                to
                                > ze wzgledu na nalezny reszcie forumowiczow i jezykowi polskiemu szacunek.
                                > nie wspomne juz o sformulowaniach:
                                >
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=11954339&a=12047938
                                > z ktorym zwrocil sie do mandarynki bo mysle, ze mandarynka sama potrafi sobie
                                z
                                >
                                > czyms takim poradzic,a ja w kazdym razie, nie bralabym takiego rozmowce ani
                                > zadnych jego wyjasnien na powaznie, dopoki by mnie nie przeprosil.

                                co wlasnie widac....
                                nie bierzesz mnie na powaznie....
                                kon by sie usmial!!!!!!!
                                ja tez!!:)
                            • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 19:25
                              slodki_pierdzioszek napisał:

                              > ja pierdole, jakie to zabawne co napisalas! kon by sie usmial... i do tego
                              > te "usmieszki" na koncu wypocin twych dajace do zrozumienia, ze tekst jest
                              > zabawny i uszczypliwy.
                              > messju, niczego nie mam zamiaru analizowac, bo ty przeprowadzilas doglebne
                              > przemyslenia, i wiem, ze nieskonczysz walkowac tematu dopoki nie odpuszcze.
                              > wiec jak mowia starzy, madrzy Polacy: odpuszcze glupszemu.
                              > zadowolona?

                              hmm, ciekawe co porucznik pierdzacy mial na mysli mowiac:"odpuszcze glupszemu"?
                              mam tylko nadzieje, ze nie mial na mysli konia (ktory zdaniem porucznika sie
                              usmial) bo to dosc inteligentne zwierzeta, a z jego "radosnej" i wzmorzonej
                              tworczosci na tym watku mozna jasno stwierdzic, ze z pewnoscia nie mnie...
                              • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 19.04.04, 13:37
                                messja napisała:

                                > hmm, ciekawe co porucznik pierdzacy mial na mysli mowiac:"odpuszcze
                                glupszemu"?
                                nie wiem kto to porucznik pierdzacy, ale jak powszechnie wiadomo ty wiesz
                                wszystko, nawet to, czego sam piszacy nie wie - czyzby jakis dar Ducha
                                Swietego?:)
                                ale wracajac do rzeczy, jesli pytanie skierowane bylo do mnie ( tak wnioskuje
                                po wpisie) to mialem na mysli ciebie, sieroto!:)))
                                • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 19.04.04, 17:13
                                  slodki_pierdzioszek napisał:

                                  > messja napisała:
                                  >
                                  > > hmm, ciekawe co porucznik pierdzacy mial na mysli mowiac:"odpuszcze
                                  > glupszemu"?
                                  > nie wiem kto to porucznik pierdzacy,

                                  tja, no zbyt bystry to porucznik nie jest...

                                  (tak jak przypuszczalam - mnie pierdzioch nie "odpusci", a glupszego od siebie
                                  na forum nie znajdzie:()

                                  :PPP
                                  • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 19.04.04, 18:34

                                    messja napisała:

                                    > hmm, ciekawe co porucznik pierdzacy mial na mysli mowiac:"odpuszcze
                                    > glupszemu"?


                                    nie wiem kto to porucznik pierdzacy, ale jak powszechnie wiadomo ty wiesz
                                    wszystko, nawet to, czego sam piszacy nie wie - czyzby jakis dar Ducha
                                    Swietego?:)
                                    ale wracajac do rzeczy, jesli pytanie skierowane bylo do mnie ( tak wnioskuje
                                    po wpisie) to mialem na mysli ciebie, sieroto!:)))



                                    > (tak jak przypuszczalam - mnie pierdzioch nie "odpusci",
                                    jestem grzeczny i skoro ty z uporem maniaka odpisujesz nie chce byc nieuprzejmy
                                    i ponownie skopiowalem moj poprzedni wpis, specjalnie dla ciebie, sieroto! :)))
                                    • messja no comments:) 19.04.04, 19:25
                                      slodki_pierdzioszek napisał:

                                      > jestem grzeczny i


                                      Re: dementuje, informuje i dziekuje
                                      Autor: slodki_pierdzioszek
                                      Data: 17.04.2004 21:29 + dodaj do ulubionych wątków

                                      + odpowiedz na list

                                      + odpowiedz cytując

                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      mandaryn_ka napisała:

                                      > Ty nie jesteś "słodki"...
                                      > Powinieneś sobie zmienić nick na obrzydliwy...
                                      > Messja pojawiła się na FR, normalnie rozmawia z ludźmi, a Ty zaczynasz ją w
                                      > podły sposób prowokować i robić z niej demona!
                                      >
                                      > Z zewnątrz to wygląda tak, że Messja dała Ci kiedyś kosza, a Ty teraz się na
                                      > niej w wstrętny sposób odgrywasz...Błeee, nieładnie!

                                      zanim zaczniesz drzec morde, poczekaj, poczytaj dluzej forum, i jak minie rok
                                      czy poltora to mozesz ponownie rozedrzec ryja :(

                                      • slodki_pierdzioszek Re: no comments:) 21.04.04, 15:07
                                        masz racje, na twoja glupote nie ma rady
                                    • jmx Re: dementuje, informuje i dziekuje 20.04.04, 03:06

                                      Pierdzioszku_słodki - "nie irytuj się" - zagraj w chińczyka ;-)
    • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 14.04.04, 17:39
      Elou, Messja :)) Miło Cię widzieć!
      • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 14.04.04, 18:45
        debi_bebi napisała:

        > Elou, Messja :)) Miło Cię widzieć!

        elou, debi!

        Ciebie rowniez:) dziekuje jeszcze raz za swiateczna kartke.
        jak tam u Ciebie nastroj po swietach?
        a teraz przyznaj sie bez bicia: czy ogladasz czasami serial:"M jak milosc"?
        • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 14.04.04, 18:55
          O kurczę, to mnie zagoniłaś w kozi róg pytaniem o "M jak miłość" :)) Dobra, raz
          kozie śmierć w tym rogu: nie obejrzałam ani jednego odcinka.
          Nastrój mi po świętach zwyżkuje, bo dzień coraz dłuższy i słoneczko coraz
          częściej daje się widzieć, a ja jestem zdecydowanie światło i ciepłolubna, więc
          sama rozumiesz :)
          • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 19:58
            debi_bebi napisała:

            > O kurczę, to mnie zagoniłaś w kozi róg pytaniem o "M jak miłość" :)) Dobra,
            raz
            >
            > kozie śmierć w tym rogu: nie obejrzałam ani jednego odcinka.
            > Nastrój mi po świętach zwyżkuje, bo dzień coraz dłuższy i słoneczko coraz
            > częściej daje się widzieć, a ja jestem zdecydowanie światło i ciepłolubna,
            więc
            >
            > sama rozumiesz :)

            rozumiem doskonale poniewaz niejednokrotnie zauwazylam, ze moje samopoczucie w
            duzej mierze zalezy od slonca, swiatla itp. biorac pogode i swatlo sloneczne li
            tylko pod uwage zrobilam sobie niejako "w brew" wybierajac wlasnie UK na
            miejsce zamieszkania, bo jak dobrze wiadomo jest to kraj gdzie ciagle pada i
            wieje:)
            ale ostatnio i u nas wiosna piekna nastala, smiem nawet twierdzic, ze jest
            cieplej i sloneczniej niz w Polsce. do tego stopnia mnie ta pogoda rozkrecila,
            ze "przeprosilam" moj rower i dojezdzam do pracy rowerem:)

            a co do "M jak milosc" to ci nie wierze:)
            • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 21:35
              Wcale mnie to nie dziwi, bo zazwyczaj, kiedy mówię prawdę, to nikt mi nie
              wierzy:))



              messja napisała:

              > a co do "M jak milosc" to ci nie wierze:)
              • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 22:40
                debi_bebi napisała:

                > Wcale mnie to nie dziwi, bo zazwyczaj, kiedy mówię prawdę, to nikt mi nie
                > wierzy:))
                >

                wyglada wiec, ze klamalas kiedy twierdzilas, ze jestes cieplo i swiatlolubna:)
                • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 22:58
                  Osz Ty :)) Najpierw się zdecyduj, czy mi wierzysz wybiórczo, czy wcale, wtedy
                  obiorę stosowną taktykę, a najlepiej wrzuć mnie do wody z kamieniem u szyi, jak
                  sie utopię,to znaczy, że mówiłam prawdę :)
                  • schizoo Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 23:04
                    a jaki duży ma być ten kamień???
                    • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 23:05
                      Milowy! :)
                  • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 23:44
                    debi_bebi napisała:

                    > Osz Ty :)) Najpierw się zdecyduj, czy mi wierzysz wybiórczo, czy wcale, wtedy
                    > obiorę stosowną taktykę, a najlepiej wrzuć mnie do wody z kamieniem u szyi,
                    jak
                    >
                    > sie utopię,to znaczy, że mówiłam prawdę :)

                    zdecydowalam: wierze ci wybiorczo i staram sie wyciagac logiczne wnioski. do
                    wody jeszcze wrzucac cie nie bede - za zimno i moglabys sie przeziebic:)
                    • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 23:52
                      Wcale się nie martwisz, że się utopię?? ;))
                      • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 15.04.04, 23:54
                        debi_bebi napisała:

                        > Wcale się nie martwisz, że się utopię?? ;))

                        nie: zalozylam, ze umiesz plywac i czesciej mowisz prawde niz klamiesz:)
                        • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 16.04.04, 00:01
                          Skoro cześciej mówię prawdę, to powtórzę, że nie oglądam "M jak miłość" :))
                          Właściwie dlaczego miałabym oglądać? Czy to jest jakieś wybitne dzieło?
                          • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 16.04.04, 00:15
                            debi_bebi napisała:

                            > Skoro cześciej mówię prawdę, to powtórzę, że nie oglądam "M jak miłość" :))
                            > Właściwie dlaczego miałabym oglądać? Czy to jest jakieś wybitne dzieło?

                            dobrze juz dobrze. skoro Ci tak na tym zalezy, to wierze, ze nie ogladalas. w
                            kazdym razie mam taka dobra wole:) a teraz uciekam, bo jutro musze rano wstac.
                            dobranoc debi:)
                            • debi_bebi Re: dementuje, informuje i dziekuje 16.04.04, 00:18
                              Dobranoc, Messja, do zobaczenia :)
                          • Gość: zahedan " M jak...... " IP: *.protonet.pl 17.04.04, 08:07
                            dawno ja nie oglądać
                            • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 08:19
                              I tak Ci nikt nie uwierzy, bo co drugi Polak kupuje w Biedronce ;)
                              • messja Re: " M jak...... " 17.04.04, 10:01
                                debi_bebi napisała:

                                > I tak Ci nikt nie uwierzy, bo co drugi Polak kupuje w Biedronce ;)

                                ja wierze. moze ktos mi w koncu powie co bylo na wspomnianej kasecie, kiedy
                                bede wierzyc, ze nikt tego serialu nie oglada:)
                                • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 10:57
                                  Nie wiem, jak pragnę zdrowia, ale mogę spytać sąsiadki :)
                                  • messja Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:04
                                    debi_bebi napisała:

                                    > Nie wiem, jak pragnę zdrowia, ale mogę spytać sąsiadki :)

                                    hi debi!

                                    to zapytaj.

                                    co u Ciebie?
                                    ja wstalam z bolem glowy:( a powinnam dzisiaj do poludnia popracowac, tym
                                    bardziej, ze wieczorem nie bedzie mnie w domu. cos cienko to widze:(
                                    • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:09
                                      Masz dwa wyjścia - łyknąć proszek p.bólowy, albo męczyć sie bezproduktywnie z
                                      bólem głowy. Zdecydowanie doradzam pierwsze :)
                                      • messja Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:15
                                        debi_bebi napisała:

                                        > Masz dwa wyjścia - łyknąć proszek p.bólowy, albo męczyć sie bezproduktywnie z
                                        > bólem głowy. Zdecydowanie doradzam pierwsze :)

                                        taka glupia to ja nie jestem:) - juz lyknelam... ale wogole okolicznosci malo
                                        mi sprzyjaja: prawie 2tyg. przerwy i trudno znowu sie zabrac, zbyt wiele
                                        atakujacych wyobraznie pomyslow, fakt, ze napierw wypadaloby skonczyc projekt
                                        za ktory mi zaplaca niz sie wprowadzac w zycie nowe pomysly... i pranie:)
                                        jak widzisz, mam wiele wymowek by sie ociagac:(
                                        • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:21
                                          Tak, tak, o praniu to i ja coś wiem. Czasami dużo wody upływa zanim to, co
                                          trzeba, zapakuje się do pralki, chociaż potem wystarczy tylko pstryk i z głowy,
                                          bo samo się kręci :)
                                          Też się dziś ociągam, ale przynajmniej pranie już się zatrzymało ;)
                                          • messja Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:40
                                            debi_bebi napisała:

                                            > Tak, tak, o praniu to i ja coś wiem. Czasami dużo wody upływa zanim to, co
                                            > trzeba, zapakuje się do pralki, chociaż potem wystarczy tylko pstryk i z
                                            głowy,
                                            >
                                            > bo samo się kręci :)


                                            wlasnie, ale jakos sie udalo: zmobilizowalam sie by wlozyc pranie do pralki i
                                            wcisnac pstryk! latwo nie bylo, ale mam juz to za soba:)
                                            teraz tylko umyc wlosy, zrobic sobie kolejna kawe i w zasadzie braknie mi
                                            wymowek by sie nie zabrac do pracy...
                                            > Też się dziś ociągam, ale przynajmniej pranie już się zatrzymało ;)
                                            • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:42
                                              To podobnie, jak mnie :) A mam co robić, oj mam!
                                              • messja Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:44
                                                debi_bebi napisała:

                                                > To podobnie, jak mnie :) A mam co robić, oj mam!

                                                dobra, to mam propozycje: spotykamy sie jutro w tym samym miejscu, chociaz
                                                niekoniecznie o tej samej porze i zobaczymy ile z tego co zaplanowalysmy na
                                                dzisiaj udalo nam sie zrobic. co ty na to?
                                                • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 11:49
                                                  To dobry pomysł, ale jak znam siebie, wrócę tu jeszcze dziś wieczorem, tak że
                                                  moją relację dostaniesz wcześniej.
                                                  A teraz cyk,cyk,cyk po krzyżykach w okienkach, menu start, wyłącz komputer i do
                                                  dzieła!
                                                  Życzę udanego wieczoru :)
                                                  • messja Re: " M jak...... " 17.04.04, 12:20
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > To dobry pomysł, ale jak znam siebie, wrócę tu jeszcze dziś wieczorem, tak że
                                                    > moją relację dostaniesz wcześniej.
                                                    > A teraz cyk,cyk,cyk po krzyżykach w okienkach, menu start, wyłącz komputer i
                                                    do
                                                    >
                                                    > dzieła!
                                                    > Życzę udanego wieczoru :)


                                                    czekam niecierpliwie na relacje. jestem prawie gotowa do akcji: wlosy umyte,
                                                    bol glowy prawie nie dokucza, zaraz zrobie sobie kolejna kawe.. tylko te
                                                    pomysly odciagaja mnie od pracy rzemieslnika i ciagna na artystyczne
                                                    manowce:)))

                                                    musze sie skoncentrowac: adin, dwa...:)

                                                    zaraz wylacze okno przegladarki i odpale Photoshop!

                                                    (a o wieczorze to lepiej nie wspominaj: jak znam zycie, to nie skonczy sie na
                                                    dwoch drinkach i jutrzejszy dzien znowu bede miala w plecy:(( )
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 17.04.04, 20:27
                                                    Eeee, dobrze, że wcześniej poczytałam wątek, bo inaczej może bym chciała
                                                    udawać, że mnie tu nie ma, bo i pochwalić sie czym nie mam ;))
                                                    Sprawy mają się tak, że wykonałam niezbędne minimum i nic ponadto, zachwycona
                                                    nie jestem, ale i martwić się nie ma czym, jutro jeszcze mam niedzielę :)
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 00:00
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Eeee, dobrze, że wcześniej poczytałam wątek, bo inaczej może bym chciała
                                                    > udawać, że mnie tu nie ma, bo i pochwalić sie czym nie mam ;))
                                                    > Sprawy mają się tak, że wykonałam niezbędne minimum i nic ponadto, zachwycona
                                                    > nie jestem, ale i martwić się nie ma czym, jutro jeszcze mam niedzielę :)
                                                    >

                                                    to podobnie jak ja: wlasnie wrocilam z imrezy urodzinowej mojej przyjaciolki i
                                                    pochwalic sie nie mam czym:(((
                                                    wykonalm na dzisiaj, a wlasciwie na wczorej mniej niz spodziewane minimum i mam
                                                    nieodparte wrazenie, ze w niedziele zdolam wykonac jeszcze mniej:(

                                                    nie wspomne juz o kacu, bo nie wypada:)
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 18.04.04, 00:10
                                                    zaraz, zaraz, kacem bedziesz sie martwic jutro ;) A ja rozliczeniem podatkowym,
                                                    bo juz czas najwyższy :(
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 00:14
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > zaraz, zaraz, kacem bedziesz sie martwic jutro ;) A ja rozliczeniem
                                                    podatkowym,
                                                    >
                                                    > bo juz czas najwyższy :(

                                                    ja jestem w tej leniwej sytaucji, ze nie musze sie martic o takie pierdoly, bo
                                                    zrobi to za mnie panstwo UK:)))

                                                    w swoim czasie dostane P60 i po krzyku:) a teraz ide spac z niemilym wrazeniem,
                                                    ze i ty droga debi troche zabalowalas dzisiaj zamiast ciezko pracowac:)
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 18.04.04, 00:16
                                                    Ja mam z dzisiejszego balowania same miłe wrażenia :) Jutro sie sprężę, i
                                                    bedzie ok :)
                                                    Dobrej nocy.
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 00:19
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Ja mam z dzisiejszego balowania same miłe wrażenia :) Jutro sie sprężę, i
                                                    > bedzie ok :)
                                                    > Dobrej nocy.

                                                    a ja nie:( bo wypilam strasznego bialego kwacha i jest mi niedobrze:( ale jutro
                                                    i tak sie spreze i bedzie baradziej niz dobrze:))))
                                                    dobranoc:)
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 18.04.04, 08:29
                                                    No i jak tam kac? Mam nadzieje, że tym razem wysilił się na dobry numer i go
                                                    nie ma :))
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 08:44
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > No i jak tam kac? Mam nadzieje, że tym razem wysilił się na dobry numer i go
                                                    > nie ma :))

                                                    no: prawie go nie ma:) wypilam tyle wody, ze sie chyba utopil:) wino tez
                                                    musialo nie byc takie kwachowe, tylko bylo niesmaczne:)

                                                    gorzej z lodowka: nie zamknelam jej dokladnie wczoraj wieczorem i zarowka
                                                    wysiadla:)

                                                    a co u Ciebie?
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 18.04.04, 08:47
                                                    Czynię przygotowania do planowego sprężania, ale kiepsko mi idzie :)
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 08:54
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Czynię przygotowania do planowego sprężania, ale kiepsko mi idzie :)

                                                    a jak takie przygotowania wygladaja, to moze i ja sobie poczynie?
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 18.04.04, 08:58
                                                    No właśnie tak, jak widać: siedzę tu i gadam od rzeczy, a z wyrzutów sumienia
                                                    już się sama rozgrzeszyłam ;)
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 09:01
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > No właśnie tak, jak widać: siedzę tu i gadam od rzeczy, a z wyrzutów sumienia
                                                    > już się sama rozgrzeszyłam ;)

                                                    to moze i mnie rozgrzesz z oblodzonej i uszkodzonej lodowki?:)
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... " 18.04.04, 09:05
                                                    Tyś niewinna przecież. Lodówka sama się popsuła, choć przecież nie musiała,
                                                    nie? Dlatego nie dostanie rozgrzeszenia ! ;))
                                                  • messja Re: " M jak...... " 18.04.04, 09:09
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Tyś niewinna przecież. Lodówka sama się popsuła, choć przecież nie musiała,
                                                    > nie? Dlatego nie dostanie rozgrzeszenia ! ;))

                                                    dzieki! masz prawdziwy talent do udzielania rozgrzeszen - juz sie duzo lepiej
                                                    czuje.
                                                    chcialabym sie jakos odwdzieczyc, ale nie wiem jak...
                                                    w kazdym razie ide teraz wziac prysznic z lekkim sumieniem i potem sobie
                                                    poczynie przygotowania.
                              • Gość: zahedan Re: " M jak...... biedronka? IP: *.protonet.pl 17.04.04, 10:06
                                wybaczyc Ty ale co miec" biedronka" do serial?w biedronka ja nigdy nie byc.w supermarket zaraz mnie bolec głowa..............
                                • debi_bebi Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 11:02
                                  To mieć, że "M jak miłość" ogląda podobno ok. 8 mln widzów. Fakt, że do połowy
                                  jeszcze daleko, ale już przy odliczaniu prawdopodobieństwo, że wypadnie akurat
                                  na mnie jest całkiem spore.
                                  • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 11:53
                                    O matko! 8 milionów widzów ??
                                    Toż to musi być jakieś arcydzieło, skoro gromadzi przed TV aż takie tłumy?
                                    Ja też tego nie oglądam...
                                    No, ale ja to w ogóle nie mieszczę się w żadnych ramach i statystykach...
                                    • messja Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 12:26
                                      mandaryn_ka napisała:

                                      > O matko! 8 milionów widzów ??
                                      > Toż to musi być jakieś arcydzieło, skoro gromadzi przed TV aż takie tłumy?
                                      > Ja też tego nie oglądam...
                                      > No, ale ja to w ogóle nie mieszczę się w żadnych ramach i statystykach...

                                      dzien dobry mandarynko!

                                      dzieki za sliczna kartke swiateczna.
                                      jesli chodzi o serial: wyglada na to, ze nikt go nie oglada (ja mam alibi:
                                      jestem w Polsce 3x do roku i nawet na sky nie ogladam polskich programow), a te
                                      8 milionow nie wiado skad sie wzielo:)

                                      a co do arcydziela: arcydziela nie przyciagaja tlumow, tylko koneserow:)
                                      • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 12:31
                                        Cześć Messjo ! :-)

                                        Jak czytam o Waszych planach na dzisiejszy dzień, to aż zaczynam mieć wyrzuty
                                        sumienia, że do tej pory nic nie zrobiłam pożytecznego...
                                        Wstałam o godz. 11.00, sama nie wiem, co mi się stało ? Chyba przesilenie
                                        wiosenne..
                                        • messja Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 12:35
                                          mandaryn_ka napisała:

                                          > Cześć Messjo ! :-)
                                          >
                                          > Jak czytam o Waszych planach na dzisiejszy dzień, to aż zaczynam mieć wyrzuty
                                          > sumienia, że do tej pory nic nie zrobiłam pożytecznego...
                                          > Wstałam o godz. 11.00, sama nie wiem, co mi się stało ? Chyba przesilenie
                                          > wiosenne..

                                          jesli sie tylko wyspalas, to bardzo dobrze. ja bedac w Polsce spalam srednio 10
                                          godz na dobe i zaluje, ze w UK tego nie potrafie. ciagle chodze niedospana i z
                                          tego powodu nie mam energii by cokolwiek robic. pozostaje sobota, kiedy to nie
                                          mam budzika na karku i troche moge odespac tygodniowe zaleglosci...

                                          (tylko nie mow nic debi, ze sie jeszcze nie wzielam do pracy, tylko ciagle
                                          gadam, bo pomysli, ze jestem nieslowna:))
                                          • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 12:39
                                            Ha, ha...OK, Debi o niczym się nie dowie ;-)

                                            Ja też codzinnie rano od poniedziałku do piątku wstaję o godz. 6.15 ( dzięki
                                            mojemu wspaniałemu budzikowi, którego pozdrawiam ;-)
                                            Więc dziś siłą rzeczy nastał dzień rozpusty...
                                            Ale wyspałam się i to jest najważniejsze :-)
                                            • debi_bebi Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 20:34
                                              No ładnych rzeczy się tu dowiaduję!! :)) Miłe Panie zamiast zająć się czymś
                                              pożytecznym, do późnych godzin popołudniowych trajlują sobie w najlepsze,
                                              podtrzymując się wzajemnie w nieróbstwie! Ładnie to tak, kiedy inne tyrają jak
                                              osły ;))
                                              • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 18.04.04, 08:35
                                                Ha, ha...A nieróbstwo dnia wczorajszego rzeczywiście było błogie :-) Nie
                                                kiwnęłam nawet najmniejszym palcem w żadnym kierunku...Tego mi właśnie było
                                                trzeba :-)

                                                No ale dziś od rana następuje "Wielka Rehabilitacja księdza Robaka" nawet sobie
                                                rękawy zawinęłam, lecę gotować obiad, bo mam dziś gości.

                                                Miłego dnia debi ! :-)
                                                • debi_bebi Re: " M jak...... biedronka? 18.04.04, 08:51
                                                  O, to udanego gotowania i miłej wizyty :)

                                                  • messja Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 08:53
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > O, to udanego gotowania i miłej wizyty :)
                                                    >

                                                    to ja sie podlaczam do zyczen, a sobie zycze zebys mieszkala blizej manadarynko
                                                    i zaprosila mnie na obiad:))))
                                                  • debi_bebi Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 08:56
                                                    Messja, ale Ty cwana jesteś! A ja tu się wiłam jak piskorz, żeby nie
                                                    powiedzieć, że też lubię być niedzielnym gościem ;)
                                                  • messja Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 09:00
                                                    debi_bebi napisała:

                                                    > Messja, ale Ty cwana jesteś! A ja tu się wiłam jak piskorz, żeby nie
                                                    > powiedzieć, że też lubię być niedzielnym gościem ;)

                                                    co mi z tego, ze jestem cwana, jak daleko mieszkam. jesli mandarynka mieszka w
                                                    w-wie to masz jeszcze nie raz szanse sie wprosic. a ja musze czekac do lipca, a
                                                    do tego czasu latwo sie zapraszajacym wykrecic z zaproszen (zwlaszcza jesli nie
                                                    zapraszali spontanicznie:)
                                                  • mandaryn_ka Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 09:01
                                                    Dzięki !
                                                    Messjo zaproszę Cię z przyjemnością ! :-)
                                                    Nie jestem wytrawną kucharą, ale stanę na głowie, że Ci smakowało ;-)
                                                    Debi, Ciebie również oczywiście zaparaszam!

                                                    No, zmykam, narazie dziewczyny...
                                                  • messja Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 09:04
                                                    mandaryn_ka napisała:

                                                    > Dzięki !
                                                    > Messjo zaproszę Cię z przyjemnością ! :-)
                                                    > Nie jestem wytrawną kucharą, ale stanę na głowie, że Ci smakowało ;-)
                                                    > Debi, Ciebie również oczywiście zaparaszam!
                                                    >
                                                    > No, zmykam, narazie dziewczyny...

                                                    do debi:
                                                    no i widzisz debi: przy okazji i tobie sie udalo wprosic:)

                                                    do mandarynki:
                                                    przyjme zaproszenie z prawdziwa rozkosza, chociaz na gimnastyke proponuje
                                                    spacer po parku (po obiadku;)zamiast stawanie na glowie.
                                                  • mandaryn_ka Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 09:08
                                                    Ha, ha, ha...jesteś niemożliwa! ;-)

                                                    O gimnastyce to narazie nie mówny, bo jeszcze okaże się, ze obiad będzie taki
                                                    sknocony, że nie będzie się po czym gimastykować ;-)
                                                  • messja Re: " M jak...... mandarynka:) 18.04.04, 13:44
                                                    mandaryn_ka napisała:

                                                    > Ha, ha, ha...jesteś niemożliwa! ;-)
                                                    >
                                                    > O gimnastyce to narazie nie mówny, bo jeszcze okaże się, ze obiad będzie taki
                                                    > sknocony, że nie będzie się po czym gimastykować ;-)

                                                    ale ja mam do Ciebie zaufanie:)
                                      • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 12:35
                                        Cieszę się, że kartka dotarła, ja też dziękuję za pozdrowienia :-)

                                        "a co do arcydziela: arcydziela nie przyciagaja tlumow, tylko koneserow:)"

                                        Jasne, oczywiście masz rację. Tłymy to już wynik komercji...

                                        Narobiłyście mi z Debi ochoty na kawę...Może się wreszcie zmuszę do tego, aby
                                        ją sobie zrobić :-)

                                        Miłego dnia Wam życzę :-)
                                        • messja Re: " M jak...... biedronka? 17.04.04, 16:34
                                          mandaryn_ka napisała:

                                          > Cieszę się, że kartka dotarła, ja też dziękuję za pozdrowienia :-)
                                          >
                                          > "a co do arcydziela: arcydziela nie przyciagaja tlumow, tylko koneserow:)"
                                          >
                                          > Jasne, oczywiście masz rację. Tłymy to już wynik komercji...
                                          >
                                          > Narobiłyście mi z Debi ochoty na kawę...Może się wreszcie zmuszę do tego, aby
                                          > ją sobie zrobić :-)
                                          >
                                          > Miłego dnia Wam życzę :-)

                                          dzieki serdeczne za mile slowa. Tobie rowniez udanego weekendu.
                                          udalo sie zrobic kawe?:)
                                          • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 18.04.04, 08:30
                                            Cześć Mała Megi ! :-)
                                            Jak się spało ?
                                            Dziś wstałam skoro świt...No ale ileż można spać ? Wczoraj przeleżałam cały
                                            dzień, wystarczy tego snu do końca przyszłego tygodnia :-) Nie pamiętam kiedy
                                            ostatnio tak się byczyłam ? Ech...to cudowne uczucie...

                                            Miłego dzionka Messjo! :-)
                                            • messja Re: " M jak...... biedronka? 18.04.04, 08:51
                                              mandaryn_ka napisała:

                                              > Cześć Mała Megi ! :-)

                                              "mala megi"??? no roznie mnie tu na tym forum nazywali i wciaz nazywaja, ale
                                              tak to jeszcze nikt mnie nie przezwal:)))))))))
                                              • mandaryn_ka Re: " M jak...... biedronka? 18.04.04, 09:06
                                                Kojarzy mi się to z największym Hitem moich dziecięcych lat. A tu na forum Ty
                                                jesteś takim Hitem, więc tak jakoś mi się skojarzyło :-)

                                                Masz Messjo silną osobowość, nie jesteś "nijaka", i masz ogromne poczucie
                                                humoru. Wszystkie posty jakie wysyłasz, nawet te "uszczypliwe" są zaopatrzone
                                                w "uśmiech". To wszystko każe mi sądzić, że jesteś bardzo sympatyczna osobą :-)
                                                • messja Re: " M jak...... madre slowa:) 18.04.04, 09:12
                                                  mandaryn_ka napisała:

                                                  > Kojarzy mi się to z największym Hitem moich dziecięcych lat. A tu na forum Ty
                                                  > jesteś takim Hitem, więc tak jakoś mi się skojarzyło :-)
                                                  >
                                                  > Masz Messjo silną osobowość, nie jesteś "nijaka", i masz ogromne poczucie
                                                  > humoru. Wszystkie posty jakie wysyłasz, nawet te "uszczypliwe" są zaopatrzone
                                                  > w "uśmiech". To wszystko każe mi sądzić, że jesteś bardzo sympatyczna osobą :-
                                                  )

                                                  i bardzo dobrze sadzisz: jestem sympatyczna, a nawet bardzo:)
                                                  a ty sobie wlasnie zalatwilas zaproszenie na obiad (jak bedziesz w okolicy),
                                                  chociaz gotuje tylko od wielkiego dzwonu:)
                                                  • Gość: zahedan Re: " M jak...... madre slowa:) IP: *.protonet.pl 18.04.04, 09:16
                                                    ten wielki dzwon to może big ben być
                                                  • messja Re: " M jak...... madre slowa:) 18.04.04, 13:51
                                                    Gość portalu: zahedan napisał(a):

                                                    > ten wielki dzwon to może big ben być

                                                    to zalezy: jesli ktos zyje w swiecie porucznika pierdziocha, to moze miec
                                                    pewnosc, ze mieszkam blizej palacu kultury w warszawie niz big benu:P

                                                    a ja z ludzi zyjacych w innym swiecie nie przekonuje, ze nie maja racji, tylko,
                                                    ze ich swiat nie jest wcale gorszy od rzeczywistosci...
                                                  • slodki_pierdzioszek Re: " M jak...... madre slowa:) 18.04.04, 18:47
                                                    messja napisała:

                                                    > Gość portalu: zahedan napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ten wielki dzwon to może big ben być
                                                    >
                                                    > to zalezy: jesli ktos zyje w swiecie porucznika pierdziocha, to moze miec
                                                    > pewnosc, ze mieszkam blizej palacu kultury w warszawie niz big benu:P
                                                    >
                                                    > a ja z ludzi zyjacych w innym swiecie nie przekonuje, ze nie maja racji,
                                                    tylko,
                                                    >
                                                    > ze ich swiat nie jest wcale gorszy od rzeczywistosci...

                                                    ty mieszkac blizej Lodzi i Warszawy niz Big Bena :)))
                                                  • messja Re: " M jak...... madre slowa:) 19.04.04, 19:31
                                                    slodki_pierdzioszek napisał:

                                                    > > to zalezy: jesli ktos zyje w swiecie porucznika pierdziocha, to moze miec
                                                    > > pewnosc, ze mieszkam blizej palacu kultury w warszawie niz big benu:P
                                                    > >
                                                    > > a ja z ludzi zyjacych w innym swiecie nie przekonuje, ze nie maja racji,
                                                    > tylko,
                                                    > >
                                                    > > ze ich swiat nie jest wcale gorszy od rzeczywistosci...
                                                    >
                                                    > ty mieszkac blizej Lodzi i Warszawy niz Big Bena :)))

                                                    a nie mowilam? to wlasnie swiat porucznika pierdziocha:P
                                                  • slodki_pierdzioszek Re: " M jak...... madre slowa:) 21.04.04, 15:09
                                                    nic nie mowilas, ciezka me(a)ssjo
                                                    P.S.
                                                    zawzieta obrona i proby kontrataku przypominaja mi, ze to Agora przyszla do
                                                    Michnika :)
                                                    to taka aluzja jakbys nie wiedziala
                                                  • slodki_pierdzioszek Re: " M jak...... madre slowa:) 21.04.04, 15:10
                                                    przepraszam, mialo byc do Rywina
    • gnoom Re: dementuje, informuje i dziekuje 16.04.04, 00:13
      cześć stara ruro :)
    • etrade Re: dementuje, informuje i dziekuje 16.04.04, 02:30
      To ta messja jeszcze żyje?

      Ludzie złośliwi jak małpy żyją krótko jak małpy.

      Może wreszcie opuści ten swiat i to forum, tak nam dopomóżcie wszyscy bogowie.

    • taka_tam Re: dementuje, informuje i dziekuje 16.04.04, 12:14
      no i od razu swojsko się zrobiło na romantice, odkąd pojawił się nick messji...
      • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 09:42
        taka_tam napisała:

        > no i od razu swojsko się zrobiło na romantice, odkąd pojawił się nick
        messji...
        a tam messji, Jołasi :))))
        • mandaryn_ka Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 11:56
          Ty nie jesteś "słodki"...
          Powinieneś sobie zmienić nick na obrzydliwy...
          Messja pojawiła się na FR, normalnie rozmawia z ludźmi, a Ty zaczynasz ją w
          podły sposób prowokować i robić z niej demona!

          Z zewnątrz to wygląda tak, że Messja dała Ci kiedyś kosza, a Ty teraz się na
          niej w wstrętny sposób odgrywasz...Błeee, nieładnie!
          • slodki_pierdzioszek Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 21:29
            mandaryn_ka napisała:

            > Ty nie jesteś "słodki"...
            > Powinieneś sobie zmienić nick na obrzydliwy...
            > Messja pojawiła się na FR, normalnie rozmawia z ludźmi, a Ty zaczynasz ją w
            > podły sposób prowokować i robić z niej demona!
            >
            > Z zewnątrz to wygląda tak, że Messja dała Ci kiedyś kosza, a Ty teraz się na
            > niej w wstrętny sposób odgrywasz...Błeee, nieładnie!

            zanim zaczniesz drzec morde, poczekaj, poczytaj dluzej forum, i jak minie rok
            czy poltora to mozesz ponownie rozedrzec ryja :(
          • white.falcon Re: dementuje, informuje i dziekuje 17.04.04, 23:24
            mandaryn_ka napisała:

            > Z zewnątrz to wygląda tak, że Messja dała Ci kiedyś kosza, a Ty teraz się na
            > niej w wstrętny sposób odgrywasz...Błeee, nieładnie!

            Oj, nie chciałam się wtrącać, ale, Mandarynko, jesteś w błędzie, źródło
            tych "ansów" tkwi gdzie indziej. Poszukaj może, o ile masz czas i chęć, trochę
            w archiwum FR, a zrozumiesz istotę konfliktu (?) pomiędzy Forumowiczami. Nie
            chcę zajmować stanowiska w sprawie, by nie być posądzoną o jakąś stronniczość -
            tylko polecam lekturę przedmiotową. Wnioski należą do Ciebie. :)

            Pozdrawiam,:)
            Falconetta
            • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 00:05
              white.falcon napisała:

              > mandaryn_ka napisała:
              >
              > > Z zewnątrz to wygląda tak, że Messja dała Ci kiedyś kosza, a Ty teraz się
              > na
              > > niej w wstrętny sposób odgrywasz...Błeee, nieładnie!
              >
              > Oj, nie chciałam się wtrącać, ale, Mandarynko, jesteś w błędzie, źródło
              > tych "ansów" tkwi gdzie indziej. Poszukaj może, o ile masz czas i chęć,
              trochę
              > w archiwum FR, a zrozumiesz istotę konfliktu (?) pomiędzy Forumowiczami. Nie
              > chcę zajmować stanowiska w sprawie, by nie być posądzoną o jakąś
              stronniczość -
              >
              > tylko polecam lekturę przedmiotową. Wnioski należą do Ciebie. :)
              >
              > Pozdrawiam,:)


              oczywiscie jak w.f slusznie zauwazyla, zrodlo konfliktu tkwi w tym czy
              pierodziszek slusznie jest zwanym pierdzacym, czy tez nie. jesli sie myle
              odsylam do w.f. i jej konkretnych przykladow zrodel konfliktu
              pomiedzy "forumowiczmi":))))
              • white.falcon Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 00:17
                Niczego nie sugeruję (gdzie Ty to wyczytałaś?) - tylko odsyłam Zainteresowaną
                sprawą osobę do archiwalnych Waszych wpisów. Nie przypominam sobie też, by kto
                inny, niż Ty mi wmawiał, że coś pisząc miałam na myśli coś innego, niż
                napisałam. Ale Ty jakoś dziwnie zawsze wiesz lepiej, co mam na myśli, choć tego
                nie mam i o tym dowiaduję się od Ciebie, Messjo. Zabawne, sympatyczne i
                zdumiewające. Gratuluję posiadania zdolności paranormalnych, telepatycznych,
                czy im podobnych i niczym nie skażonej Twojej wiary w ich posiadanie.
                Pozazdrościć. :)

                Pozdrawiam,:)
                P.S. Czy ostatnie słowo w końcu będzie Twoje? Tak się przyzwyczaiłam, więc
                zapłaczę się, jak mi sprawisz zawód. :)
                • messja Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 00:23
                  white.falcon napisała:

                  > Niczego nie sugeruję (gdzie Ty to wyczytałaś?) - tylko odsyłam Zainteresowaną
                  > sprawą osobę do archiwalnych Waszych wpisów. Nie przypominam sobie też, by
                  kto
                  > inny, niż Ty mi wmawiał, że coś pisząc miałam na myśli coś innego, niż
                  > napisałam. Ale Ty jakoś dziwnie zawsze wiesz lepiej, co mam na myśli, choć
                  tego
                  >
                  > nie mam i o tym dowiaduję się od Ciebie, Messjo. Zabawne, sympatyczne i
                  > zdumiewające. Gratuluję posiadania zdolności paranormalnych, telepatycznych,
                  > czy im podobnych i niczym nie skażonej Twojej wiary w ich posiadanie.
                  > Pozazdrościć. :)
                  >
                  > Pozdrawiam,:)
                  > P.S. Czy ostatnie słowo w końcu będzie Twoje? Tak się przyzwyczaiłam, więc
                  > zapłaczę się, jak mi sprawisz zawód. :)

                  co mi tam po "ostanim slowie", kiedy w.f. dysponuje konkretami, przykaldami,
                  dowodami itp:))))))))))

                  a wlasciwie to o co jej chodzi?:)))
                  • white.falcon Wielkie odkrycie w.f. - potocznie Falconetty ;D 18.04.04, 00:39
                    Uff. Dokonałam odkrycia - Messjo, Ty tego, co ja napiszę gdziekolwiek bądź też
                    nie rozumiesz, tak, jak ja tego, co w odpowiedzi Ty mi napiszesz. ;D Ale
                    fajnie. ;D Gadanie dziada do obrazu wychodzi. Mogę robić za obraz. ;D
                    • messja :) 18.04.04, 00:42
                      white.falcon napisała:

                      > Uff. Dokonałam odkrycia - Messjo, Ty tego, co ja napiszę gdziekolwiek bądź
                      też
                      > nie rozumiesz, tak, jak ja tego, co w odpowiedzi Ty mi napiszesz. ;D Ale
                      > fajnie. ;D Gadanie dziada do obrazu wychodzi. Mogę robić za obraz. ;D

                      a juz myslalam, ze to ja jestem pijana. jednak nie doceniam siebie:)
                      • white.falcon Docenić siebie :) 18.04.04, 12:08
                        Messjo, dlaczego trzeba być pijanym, by siebie docenić? Ja na trzeźwo nie mam z
                        tym kłopotów, a Tobie, skoro masz taki problem, nie radzę używać alkoholu, by
                        docenić siebie. Są inne - lepsze metody. Szkoda zdrowia.
                        • messja Re: Docenić siebie :) 18.04.04, 13:43
                          white.falcon napisała:

                          > Messjo, dlaczego trzeba być pijanym, by siebie docenić?

                          mysle, ze przecietnie inteligentnemu czytelnikowi nie musze tlumaczyc, ze nie
                          mam pojecia skad sie biora takie a nie inne problemy w.f. bo zapewne zauwazyl
                          nie ma zadnego logicznego zwiazku pomiedzy jej pytaniami a moim poprzednim
                          postem. nie napisalam bowiem, ze "trzeba byc pijanym, by siebie docenic", ale w
                          kontekscie bzdur jakie wczesniej tu wypisywala tak do konca nie dziwi mnie
                          fakt, ze mogla to tak zrozumiec:PPPP

                          zas czytelnikowi takiemu jak w.f. nie ma potrzeby czegokolwiek tlumaczyc, bo
                          jak sama wczesniej mowila i jak sama teraz udawadnia, nie tylko, ze nie rozumie
                          slowa pisanego, ale jeszcze usiluje dyskutowac z tym czego nie rozumie:PPP
                          • slodki_pierdzioszek Re: Docenić siebie :) 18.04.04, 18:49
                            i tu wyjsc cale szydlo z worka ... messji


                            messja napisała:

                            > mysle, ze przecietnie inteligentnemu czytelnikowi nie musze tlumaczyc, ze nie
                            > mam pojecia skad sie biora takie a nie inne problemy w.f. bo zapewne zauwazyl
                            > nie ma zadnego logicznego zwiazku pomiedzy jej pytaniami a moim poprzednim
                            > postem. nie napisalam bowiem, ze "trzeba byc pijanym, by siebie docenic", ale
                            w
                            >
                            > kontekscie bzdur jakie wczesniej tu wypisywala tak do konca nie dziwi mnie
                            > fakt, ze mogla to tak zrozumiec:PPPP
                            >
                            > zas czytelnikowi takiemu jak w.f. nie ma potrzeby czegokolwiek tlumaczyc, bo
                            > jak sama wczesniej mowila i jak sama teraz udawadnia, nie tylko, ze nie
                            rozumie
                            >
                            > slowa pisanego, ale jeszcze usiluje dyskutowac z tym czego nie rozumie:PPP
            • mandaryn_ka Re: dementuje, informuje i dziekuje 18.04.04, 08:27
              Do W.F i S.P.

              Czytam to foum od dość dawna. Znam przebieg konfliktu : Messja i reszta świata..
              Wnioski wyciągnęłam już dawno...

              p.s. to jest wasz konflikt, nie mój. Nie mam żadnych powodów, aby myśleć źle
              o Messji. Chyba mamy podobne charaktery i stąd ją lubię i rozumiem :-)
              • messja dzien dobry mandarynko! 18.04.04, 08:38


                o jak milo miec do czynienia z kims kogo stac na wlasne zdanie. wbrew pozorom
                to luksus, na ktory nie kazdego stac, a wlasciwie ogromna mniejszosc...

                proponuje skonczyc juz zarty i pomowic powaznie: jak ci minela pierwsza czesc
                tego weekendu?:)
                • mandaryn_ka Re: dzien dobry mandarynko! 18.04.04, 08:43
                  Cześc Messjo! :-)

                  Właśnie napisałam Ci wyżej, że cały wczorajszy dzień przespałam :-)
                  I nie żałuję nawet jednej chwili straconego dnia. Łaziłam od kilku dni jak
                  poważnie poturbowana, niedospana, przemęczona i chyba wczorajszy dzień to był
                  kres mojej siły. No i sobie ległam na "wyrze" ;-)
                  Wiesz co? Zawsze, od kiedy pamiętam sen był dla mnie doskonałą regeneracją sił.
                  I chyba coś w tym jest, że ludzi powiadają, iż " sen jest lekarstwem na
                  wszystko"
                  • messja Re: dzien dobry mandarynko! 18.04.04, 08:49
                    mandaryn_ka napisała:

                    > Cześc Messjo! :-)
                    >
                    > Właśnie napisałam Ci wyżej, że cały wczorajszy dzień przespałam :-)
                    > I nie żałuję nawet jednej chwili straconego dnia. Łaziłam od kilku dni jak
                    > poważnie poturbowana, niedospana, przemęczona i chyba wczorajszy dzień to był
                    > kres mojej siły. No i sobie ległam na "wyrze" ;-)
                    > Wiesz co? Zawsze, od kiedy pamiętam sen był dla mnie doskonałą regeneracją
                    sił.
                    >
                    > I chyba coś w tym jest, że ludzi powiadają, iż " sen jest lekarstwem na
                    > wszystko"

                    niewatpliwie masz calkowita racje. ciesze sie, ze wypoczelas. dla mnie niestety
                    nadchodzaca niedziela zapowiada sie bardzo pracowicie. rowniez poniedzialek i
                    wtorek i tak do nastepnej soboty. na szczescie to tylko 6 dni:)
              • slodki_pierdzioszek Re: do mandarynki 18.04.04, 12:40
                jedno pytanie, od jak dawna czytasz FR i znasz przebieg konfliktu? jestem
                pewien, ze jestes tu krocej ode mnie



                mandaryn_ka napisała:

                > Do W.F i S.P.
                >
                > Czytam to foum od dość dawna. Znam przebieg konfliktu : Messja i reszta
                świata.
                > .
                > Wnioski wyciągnęłam już dawno...
                >
                > p.s. to jest wasz konflikt, nie mój. Nie mam żadnych powodów, aby myśleć
                źle
                > o Messji. Chyba mamy podobne charaktery i stąd ją lubię i rozumiem :-)
    • jmx dla zainteresowanych 18.04.04, 03:40

      www.m-jak-milosc.pl/
      www.nadobre.pl/
      www.tvp.com.pl/klan/

      ;-)
      • messja bierzcie przyklad z jmx! 18.04.04, 08:21
        nie tylko nie boi sie po raz kolejny przyznac, ze seriale ja interesuja, ale
        jest tak mila, ze nim jeszcz slonce wstanie, przybiega na moj watek by sie
        wypowiedziec. szkoda, ze nie chciala opowiedziec stosownego odcinka wlasnymi
        slowami - byloby ciekawiej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka