meduza4
24.06.04, 12:38
Gdy do drzwi zapukasz, ja ci je otworzę
prędko zapinając na sobie koszulę,
a zamiast bielizny - grzeszne myśli włożę!
Tylko w to ubrana, powitam cię czule.
Skórę będę miała ciepłą od kąpieli
i mydlana bańka przylgnie mi do nosa.
Z lekko pokraśniałej lica mego bieli
resztki wody spłyną jak z jaśminu rosa.
Pragnienie rozkoszy... Czy przy mnie zostanie
w pościel zawinięte, w oddech mój wtulone?
Czy jutro nad ranem zjesz ze mną śniadanie,
skoro zgotowałam dzisiaj na kolację
malinowe usta, oczy rozmarzone
- sprytnie przyrządzoną, małą prowokację?
*****
Moje wlasne... ale tej 'dawnej mnie' juz nie ma :-(