Dodaj do ulubionych

A na koniec tylko e-mail????

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 22:06
Witam wszystkich,

Powiem krotko: bylam z kims przez pare miesiecy. Do ostatniego dnia wszystko
bylo w porzadku, planowalismy jakis wspolny wypad. Nagle przestal sie odzywac
przez 3 dni, po czym wyslal mi maila informujac mnie, ze wlasnie kogos poznal i
musi zakonczyc (cytuje)"historie ze mna zanim zacznie nastepna".
Wiecie, e-mail jest swietna sprawa, ale przyznam sie, ze bardzo zabolala mnie
ta forma rozstania. Zastanawiam sie czy mezczyzna (ma 24 lata), wydawaloby sie
na poziomie, nie potrafi juz normalnie rozmawiac?
Co sadzicie o takiej formie "zalatwienia sprawy"?
Obserwuj wątek
    • Gość: zxc1973 Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 22:32
      Gość portalu: astra napisał(a):

      > przez 3 dni, po czym wyslal mi maila informujac mnie,
      ze wlasnie kogos poznal i
      >

      3 dni, to nic... 3 tygodnie to cos :-/
      Docen jednak jego szczerosc... Mogl trzymac Cie w
      niepewnosci tygodniami... Z drugiej strony, jak mu to
      tak latwo przyszlo, to mozesz byc pewna, ze Cie nie
      kochal :-/ Z trzeciej strony ;-) to teraz wiesz, czego
      nie stracilas :-)))

      > Wiecie, e-mail jest swietna sprawa, ale przyznam sie,
      > [...]
      > Co sadzicie o takiej formie "zalatwienia sprawy"?

      Ja dostalem SMS'a, wiec i tak mialas lepiej ;-))))
    • Gość: Dr.Belbo Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.acn.waw.pl 02.06.02, 23:27
      Dla mnie extra.. szkoda ze kiedys mi cos takiego nie wpadlo do glowy...
      Moze bal sie pytan ktore dla niego nie mialy zadnego znaczenia?
      Ale zawsze pytamy... sam pytam ... ale odpowiadac na pytania nie lubie.
      • Gość: messja Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 11:46
        Gość portalu: Dr.Belbo napisał(a):

        > Dla mnie extra.. szkoda ze kiedys mi cos takiego nie wpadlo do glowy...
        > Moze bal sie pytan ktore dla niego nie mialy zadnego znaczenia?
        > Ale zawsze pytamy... sam pytam ... ale odpowiadac na pytania nie lubie.

        jak sie nie ma czym chwalic, to i nie dziwota:))))))

    • apf Re: A na koniec tylko e-mail???? 03.06.02, 08:06
      Ta forma elektroniczna jest bardzo wygodna dla nadawcy komunikatu. Taki znak
      czasów. Już wkrótce każdy będzie miał wszczepiona dodatkowa komórka do szarych
      komórek, która pozwoli na pełna integracja usług.
      • roseland Re: A na koniec tylko e-mail???? 03.06.02, 09:40
        z pewnością było mu głupio poinformować Cię osobiście. Właśnie, pytania,
        rozczarowanie - chciał tego uniknąć. Dobrze, że poinformował Cię o tym. Wyślij
        mu też maila i pogratuluj mu nowej znajomości. Ce la vie !
    • heti Re: A na koniec tylko e-mail???? 03.06.02, 10:42
      Ciesz sie ze w ogole Ciebie o tym poinformowal. A forma
      bardzo na czasie
    • Gość: anika Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: 217.153.44.* 03.06.02, 10:53
      moja "milość" nagrała się na sekretarkę z informacją że to koniec naszego
      trwajacego TRZY LATA związku. Bez podania powodu, przyczyny - po prostu koniec.
    • Gość: belbo podsumowanie IP: 195.116.222.* 03.06.02, 11:30
      jak widac z poprzednich wypowiedzi powinnas byc szczesliwa ze w ogule Cie
      poinformowal.
      Niektorzy to maja szczescie w zyciu:)
      • roseland Re: podsumowanie 03.06.02, 11:34
        I tak trzeba trzymać ! Właśnie, masz szczęście dziewczyno; jesteś atrakcyjna,
        już wkrótce nowa znajomość !
        • Gość: Belbo Re: podsumowanie IP: 195.116.222.* 03.06.02, 11:52
          A jak tobie by sie znudzilo to juz znasz swietny sposób na to jak mu
          zakomunikowac bezstresowo.

          A ty sie martwisz:)
          • roseland Re: podsumowanie 03.06.02, 12:02
            tak, tak. Stres to wróg No.1
    • Gość: ig Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.joint.eu.org / 62.233.182.* 06.06.02, 00:07
      ech, zebym ja dostala esemesa chociaz po tych trzech wspolnych latach!
      On po prostu przestal sie odzywac, dzwonic - ni z tego ni z owego! w maju (po
      jego uporczywym trzymiesiecznym milczeniu) dowiedzialam sie, ze poznal kogos
      nowego - mylilby sie jednak ktos, kto przypuszczalby, ze radosne wiesci
      uslyszalam z jego ust! litosci, nie! musialam uciec sie do daleko posunietego
      fortelu, ktorego szczegolow tu nie ujawnie, bo chybabym sie spalila ze
      wstydu...grunt ze informacje pochodza ze zrodla wiecej niz wiarygodnego...
      nie bardzo wiem, co o gnojku myslec, sprawa jest zbyt swieza.
      • Gość: Belbo Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.acn.waw.pl 06.06.02, 23:43
        Mam rade.. nie mysl o nim:)
        • ann.k Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 09:27
          jasne, bo tak najprosciej komus powiedziec - zapomnij o nim! mdli mnie od
          takich "porad" i "pocieszen"; a co jesli ona go kocha? to, ze on sie okazal,
          jak wiekszosc facetow, tchorzem i skur..., i z miejsca o niej zapomnial, nie
          oznacza, ze ona rowniez tak nagle o nim zapomniala;

          a przy okazji, moze ktos mi wyjasni z jakiego powodu mezczyzni sa takimi
          skur... jakimi sa; wiem, nie wszyscy, niektorzy potrafia powiedziec, ze to
          koniec; wiekszosc jednak nie ma nawet na tyle odwagi i albo zwyczajnie
          przestaje sie odzywac, albo zrywa w sposob delikatnie mowiac prostacki, bo za
          taki uwazam zrywanie listowne, mailowe czy inne smsowe; nie przemawia do mnie,
          ze to nowe czasy i ze nic w tym zlego;


          • papak Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 10:04
            nie obrażaj większości facetów zawsze znajdą się wyjątki ale tylko wyjątki .To
            samo można powiedzieć o kobietach.nie płeć i nie wykształcenie świadczy o
            człowieku tylko to co ma pod fryzurą.
          • Gość: Belbo Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: 195.116.222.* 07.06.02, 10:09
            pewnie z tegosamego powodu z jakiego kobiety sa takimi su.......

            Fajne takie zwalanie na plec przeciwna.

            A co do porad to chyba najleprze co dziewczyna moze zrobic.. chociaz moze twoim
            zdanie powinna terz plakac po nocach i usychac z milosci.
            To nie jest latwe , moze i mdli od tego ale to jedynu skuteczny sposób na
            poradzenie sobie z klopotem zwanym nieszczesliwa milosc.

            I jest takie przyslowie : prawda w oczy kole.
            Bo niestety proste i sprawdzone rozwiazania sa skuteczne.

            Mnie mdli od porad nieskutecznych, od pocieszania za wszelka cene, od zwalania
            calej winy na plec przeciwna za czyny jednej osoby.
            Zapytaj kolege o trzech literkach i paru cyfrach w nicku jak go kobieta
            potraktowala.. Zobaczymy czy tylko my facei tacy zli jestesmy.

            • ann.k Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 10:36
              chwila moment, najpierw moze doczytacie uwaznie co napisalam: wiekszosc, choc
              nie wszyscy;
              niczego nie zwalam tu na plec przeciwna - gdzie padly takie slowa?!? problem w
              tym, ze WIEKSZOSC facetow jakich JA znam, lub jakich znaja MOJE kolezanki,
              koniec koncow okazuje sie byc tchorzami i koncza znajomosc milczeniem lub
              zdawkowa karteczka; owszem bywaja tez i podle dziewczyny, ale mimo wszystko
              wiecej znam takich mezczyzn niz kobiet (i sadze, ze nie tylko ja);

              nie doradzam kolezance, zeby usychala z milosci, ale jesli nie znam sesnownej
              rady, nie daje jej wcale; to tak jak powiedziec komus: wiem co czujesz;
              sama cierpie i od kilku dni mysle tylko o jednym, nie mniej mdli mnie jak
              slysze wokol: dobrze sie stalo, nie byl ciebie wart. I co z tego, ze nie byl,
              skoro ja go kocham? Szkoda, ze ci wszyscy madrale nie powiedzili mi tego jak
              sie poznalismy: nie wiaz sie z nim nie jest ciebie wart!
              • Gość: belbo Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: 195.116.222.* 07.06.02, 10:42
                A nawet jak by p[owiedzieli to co ..uwierzyla bys?

                I nie dziwie sie ze wiecej znasz takich facetów..z tego co piszesz to w dziwnym
                towarzystwie sie obracasz. Jest takie przyslowie : jak sobie poscielesz tak sie
                wyspisz.
                Moze zmien przynajmniej meskie upodobania.. zacznij interesowac sie innym typem
                facetów.
                Nie wszystko zloto co sie swieci.. a najczesciej jest to zloto głuców.

                Ja nie znam takich osób które w ten sposób cos kończa.
                Rozmowa telefoniczna to mysle minimum dobrego wychowania.

                • ann.k Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 11:17
                  problem w tym, ze kilka lat temu zmienilam wszystkich znajomych - przeprowadzka
                  do innego miasta i jakos znowu mezczyzni wokol sa tacy sami i tak samo sie
                  zachowuja (poza kilkoma wyjatkami); albo sa swiniami i maja w d... uczucia
                  kobiet, albo sa "babami";
                  a jakie powinnam Twoim zdaniem miec upodobania?
                  i jeszcze jedno: moje srodowisko to wojskowki... taka okolica
                  • Gość: monik Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 07.06.02, 11:22
                    uuuuuuu. jak mowi, znajoma Brytyjka: zolnierze nawet, kiedy maja swoje
                    zony/narzeczone/dziewczyny i tak sa poslubieni armii.
                    moje krotkie doswiadczenie z panami w mundurach, kaze mi stwierdzic, ze to
                    swoisty gatunek. nawet poczucie humoru maja inne:(
                    • ann.k Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 11:36
                      nie tyle armii, co wojskowym zasadom; zawsze obok milosci, wystepuje cynizm i
                      chlod
                      • Gość: Beblo Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 23:10
                        zMIENIC SRODOWISKO NIE ZNACZY ZMIENIC TYLKO LUDZI W TAKIM SAMYM SRODOWISKU.

                        Zacznij sie spotykac z .. ja wiem kim?.. z normalnymi ludzmi.. tep zawsze
                        bedzie trepem..
                        Przeciez oni tam ucza tylko jesc grochówke i pic..
                        Ja jedno i drugie umiem bez wojska..
          • Gość: monik Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 07.06.02, 11:25
            ann.k napisał(a):

            > a przy okazji, moze ktos mi wyjasni z jakiego powodu mezczyzni sa takimi
            > skur... jakimi sa; wiem, nie wszyscy, niektorzy potrafia powiedziec, ze to
            > koniec; wiekszosc jednak nie ma nawet na tyle odwagi i albo zwyczajnie
            > przestaje sie odzywac, albo zrywa w sposob delikatnie mowiac prostacki, bo za
            > taki uwazam zrywanie listowne, mailowe czy inne smsowe; nie przemawia do mnie,
            > ze to nowe czasy i ze nic w tym zlego;

            bo nie chca nas krzywdzic:), dbaja o nasze uczucia i staraja sie jak cholera,
            zeby nie bolalo. a ze przy okazji traktuja cie troche przedmiotowo, no coz oni
            tego nie chcieli. samo tak wyszlo:(
      • Gość: ata Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.1praca.gov.pl 07.06.02, 10:33
        tylko to, że jest gnojkiem. ale na to potrzba trochę czasu. wiem, bo mam tak
        samo.
        • Gość: bill Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.pool8017.interbusiness.it 07.06.02, 13:02
          Hi panienki! Dziekujcie ze te znajomosci sie nie ciagna dalej! Co by bylo gdyby
          slub dzieci i zatruty na cale zycie zwiazek. Wierzcie mi lepiej ze teraz niz
          pozniej! Same zreszta widzicie ze nie byli nic warci!!
          • Gość: ata Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.mpips.gov.pl 07.06.02, 13:14
            bill, ale to chyba tu padło pytanie: "a co, jeśli dalej kocham?" z uczuć się
            nie wychodzi między podwieczorkiem a kolacją.
            • ann.k Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 13:59
              niektorzy sprawiaja wrazenie, ze tak wlasnie jest;
              • Gość: ata Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.1praca.gov.pl 07.06.02, 14:16
                to jest brzydkie. wiesz, wydaje mi się, że jeśli kogoś stać było na to, by
                powiedzieć "kocham cię", to są pewne konsekwencje takich słów. niedawno
                usłyszałam "dlaczego chcesz, bym wziął odpowiedzialność za twoje życie". i
                wcale nie o taki rodzaj odpowiedzialności mi chodziło, ale odpowiedziałam, że
                taką odpowiedzialność to już się bierze na swoje barki właśnie w tym momencie.
                jednym z najpiękniejszych. i nie usprawiedliwia facetów to, że patrzą inaczej
                na świat. pewne rzeczy są zawsze i wszędzie albo białe, albo czarne.
                • Gość: Dr.Belbo Re: A na koniec tylko e-mail???? IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 23:15
                  biale i czrne to barwy.. a co z paleta kolorów?

                  panna strasznie rozgoryczona jest..
                  mi ktos kiedys powiedzial " juz cie nie kocham".. a ja ja kochalem nadal..
                  I co?.. i nic.. ona kocha kogo innego teraz a ja.. nie kocham nikogo..

                  Bo jak tata mawia " caly w tym ambaraz zeby dwoje chcialo na raz".

                  Wiec zostaje ci spakowanie swojej milosci i nie pielegnowanie jej..z czasem
                  sama uschnie..

                  Ja chyba poradnik napisze! :)
                • ja_nek Re: A na koniec tylko e-mail???? 07.06.02, 23:47
                  Nie ważny jest sposób zakończenia znajomości / związku. Ważne są POWODY.
                  Łatwiej jest wszystko powiedzieć przez e-mail niż patrząc w oczy.
                  Wolę przeczytać dlaczego kobieta nie chce ze mną być niż patrzeć jak próbuje to
                  powiedzieć.
                  Ale jak się patrzy, to widać lepiej po oczach niuanse.

                  Trzeba mieć odwagę powiedzieć "koniec" i jeśli tego ów ktoś nie mówi, to znaczy,
                  że woli trzymać w niepewności, bawić się, oszukiwać.
                  Co ma zrobić porzucona kobieta / mężczyzna? Wypłakać się, ale nie nurzać się w
                  tym, znaleźć kogoś z kim może o tym porozmawiać i kto ją podniesie z tego dołka.
                  Praca i czekanie, aż kiedyś samo przejdzie. I zaprzątnąć myśli wszystkim, byle
                  nie myśleć o ex.

                  Jeśli ciągle dziewczyny napotykacie niewłaściwych mężczyzn, to zacznijcie
                  zauważać innych mężczyzn. Po prostu odrzucacie jednych i szukacie ciągle tego
                  samego niedobrego schematu. Akceptujecie to i tyle. Słusznie mówi Belbo, że nie
                  to złoto co się świeci.
                  A wojskowi to szczególny typ, częściej na niekorzyść w mej opinii.

                  Pozdrowienia
                  Ja_nek
                  • Gość: ata Re: belbo i ja_nek IP: *.pierwszapraca.gov.pl 08.06.02, 09:09
                    Nie dogadamy się - jako rodzaj różnimy się w podstawach. Dla Was, mężczyzn,
                    pewne rzeczy są normalne, zrozumiałe, dla nas - nie. Mam tak, że nie potrafię
                    myśleć racjonalnie, ok, widzę do czego to prowadzi, ale ja nie potrafię panować
                    nad uczuciami. Jakkolwiek to brzmi. Jeśli w coś wchodzę - nieważne czy miłość,
                    czy nienawiść, to do końca. Potem też tak to przeżywam. I nie sądzę, żebym w
                    swoim gatunku była odosobniona :-). Pozdrawiam sobotnio.
                    • Gość: Dr.Belbo Re: belbo i ja_nek IP: *.acn.waw.pl 08.06.02, 13:41
                      No to nic Ci nie zostaje jak sie spalic w tym uczuciu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka