Dodaj do ulubionych

Amor vincit omnia

12.02.05, 20:46
Miłość niczego nie zwycięża!!!
Pieniądze, to jest klucz do szczęścia, droga do spełnionej miłości.
Mało romantyczne, bez serca, okrutne? Za to jak bardzo prawdziwe..
Pokochałem... kilka wydawałoby się wspaniałych niekończących się chwil... i
tak zawsze, kiedy była blisko mnie, gdy czułem jej zapach, dotyk, gdy mogłem
choć spojrzeć, pomyśleć „jaki za mnie szczęściarz, Ona tylko moja, a ja tylko
dla Niej, taki dobry jak tylko potrafię, jak dla żadnej innej”
Lecz zawsze trzeba było wracać. Dokąd? Nie potrafię powiedzieć. Ona do niego,
ja do nie innej.
Nigdy nie będę w stanie dać jej więcej, niż to, co daje Jej on.
Nie przestanę kochać to pewne, moje serce już na zawsze tylko dla niej, ale
czy powinienem odejść, jak można żądać od kogoś, kogo się kocha by
zrezygnował z tego, co ma?
Nie mam prawa nawet o tym myśleć. Nie zniósłbym by dla mnie zrezygnowała ze
standardu życia, który w tej chwili ma.
Czy marzenia się spełniają, czy nadejdzie czas gdy przyjdę i powiem „Teraz
bądź tylko dla mnie, niczego ci nie zabraknie, jesteś dla mnie wszystkim i
dziś wszystko ci mogę dać”. Niepoprawny romantyk, prawda?
Więc kim jestem wariatem w realnym świecie, czy realistą w zwariowanym
świecie?

„Chce dla ciebie wszystkim być, tym, kim dla mnie jesteś ty...” Słońce.
Przepraszam, że tak mocno kocham.
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: Amor vincit omnia 13.02.05, 02:24
      To masz pecha. A swoją drogą nie spytasz się, czy ta druga osoba myśli
      podobnie, jak Ty o tym ogromnym majątku i luksusie, który ją otacza? I - ale to
      już tylko moje odczucie - gdzie tu miejsce na miłość? Bo ja jej nie widzę.
    • Gość: hansi Re: Amor vincit omnia IP: *.arcor-ip.net 13.02.05, 08:09
      jestes i realista i romantykiem
      z glowa w chmurach i nogami na ziemi.
      To bardzo piekna postawa.
      i takim pozostan.

      Ale co z ta druga strona?
      Gdyby byla taka, jak Ty, to moze by nie odeszla od swojego Partnera,
      ale chciala chociaz czasem spedzic z Toba piekne chwile.?

      Te go nie wiem. To juz Ty musisz rozwazyc.
      • swietlik44 Re: Amor vincit omnia 13.02.05, 13:22
        ciekawe o jakim bogactwie mowa, bo raczej nie materialnym - w zaleznosci od
        systemu wartosci bogactwo staje rzecza wzgledna, nabiera roznych wartosci dla
        dwojga wariatów

        najwazniejsze to samemu sie bogacic?
    • ravny Re: Amor vincit omnia 14.02.05, 12:09
      co za bzdura!
      a co ty sobie wyobrzazsz? ze wszystko samo przyjdzie? bez wysilku?
      to bardzo wygodnie zaslaniac sie tzw"romantyzmem" i "dobrem tej drugiej osoby".
      a naprawde to tchorz cie oblecial i nie masz na tyle ikry by zrealizowac to
      uczucie.
      bo duzo wygodniej wlozyc go do szuflady nazywajacej sie "wzniosle nieszczesliwe
      milosci" i rozraczac nad tym ochy i achy , niz wziac sie do roboty- zawalczyc o
      to uczucie ryzykujac tez porazke i odrzucenie.

      romantycy nie sa materialistami!:))))))) a ty jestes drogi panie!
      obudz sie, nie gadaj o milosci ale kochaj konkretnymi czynami. -to o wiele
      trudniejsze? nieprawdaz?
      • swietlik44 chodzmy na szoping 14.02.05, 15:37
        zaplac dobrze za milosc, panowie kto da więcej...
        sprzedaż w hipermarkecie
        - chcesz mnie powąchać? prosze, czujesz? ładne nie?...wiesz dbaj o mnie
        kochanie, kupisz?
        - masz ich całą szafkę, co tydzień nowe?
        - ale mnie sie juz znudziły...misiu?... mój EX nigdy na mnie nie oszczędzał...
        - Jacek z Wołomina? no tak on cie nie oszczędzał....(no...tak jak ty lubił
        drogie szmaty)
        - no a ty nie dbasz o mnie...juz mnie nie kochasz(
        - Eeee, ja nie kocham?, kocham, tzn.kupie...kupie (płace, płace jak za dziwke
        w burdelu)
        - ajj mój misiu))) wiedziałam)) mój jedyny, w takich chwilach czuje że cie
        kocham, naprawde

        szczóry z hipermarketu
        • swietlik44 inaczej 14.02.05, 16:02
          co jest ważniejsze w życiu, pieniądze czy prawdziwe uczucie, najlepiej obie
          rzeczy naraz, ale jesli miałbym od czegoś zacząć to napewno od
          uczuć...przynajmniej rozpoznasz czy są prawdziwe... jesli tak to wzmocnieni
          idziecie razem, wystarczy się wspierać(nie każdy to potrafi) - co dwie to nie
          jedna.
          Poza tym wiekszy dystans do świata materialnego, do tego potrzebna jest
          Odwaga!!! No ale jeśli prysły zmysły, zanikła wrażliwość....znajde cię w
          hipermarkecie

          chodzimy innymi ścieżkami
          kto wie, może sie zejdą
          • Gość: hahaha Re: inaczej IP: *.chello.pl 17.02.05, 16:25
            prawdziwa zwalczy wszystko tylko w ilu przypadkach jest ona taka szczera,
            wielka i prawdziwa??
    • jmx Re: Amor vincit omnia 18.02.05, 01:10
      raay napisał:

      > Nie przestanę kochać to pewne, moje serce już na zawsze tylko dla niej, ale
      > czy powinienem odejść, jak można żądać od kogoś, kogo się kocha by
      > zrezygnował z tego, co ma?
      > Nie mam prawa nawet o tym myśleć. Nie zniósłbym by dla mnie zrezygnowała ze
      > standardu życia, który w tej chwili ma.

      Gdyby Cię kochała zyskałaby coś więcej - wspólne życie z Tobą a nie utraciła
      dotychczasowy standard. Bo nie przypuszczam, żebyś był bezdomnym i tułał się
      po piwnicach. A co z osobą, z którą jesteś związany? Może jej bardziej
      przeszkadza Twój związek niż brak pieniędzy?

      Kiedyś usłyszałam takie zdanie: do miłości i sztuki potrzeba odwagi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka