Dodaj do ulubionych

jak mogłas?

20.06.05, 09:57
Dlaczego tak sie zachowywałas? Przeciez podobal ci sie od samego początku?
Przecież na dzwięk jeso imienia czułaś przyspieszone bicie serca.Przecież jego
bliskość sprawiała ci taką przyjemność. Dlaczego wybralas zwykly, przyziemny
weekend, a nie zostałaś z nim? Dlaczego zmarnowałaś szanse na odrobinę szczęścia?
Obserwuj wątek
    • samowolny Re: jak mogłas? 20.06.05, 10:38
      z powodu jednego wekendu tyle krzyku?:))
    • k.j Re: jak mogłas? 20.06.05, 11:52
      do kogo te pytania kierujesz? do samej siebie? zawsze los mozna odmienic -
      pamietaj:)
    • bogulo Re: jak mogłas? 20.06.05, 15:02
      rozdwojenie jazni to normalna sprawa, skontaktuj sie z psychiatra
      • aniolek82 Re: jak mogłas? 20.06.05, 22:35
        -pewnie że do siebie, czasami dobrze jest porozmawiac z kimś inteligentnym ;)
        -Może to tylko jeden weekend, a może własnie ten jeden weekend mógł bardzo wiele
        zmienić...
        -A co do psychiatry...zastanowię sie ;)
        • white.falcon Re: jak mogłas? 21.06.05, 16:51
          Nie przesadzaj z aż taką rozpaczą. Co by, a gdyby, to na czole rosłyby grzyby.
          Skąd wiesz, jaki to byłby weekend? Jesteś pewna, że udany? Skąd wiesz, skoro
          wybrałaś inaczej? :-)

          Może nie miałaś nastroju wybierając - przypomnij sobie moment, w którym
          podjęłaś decyzję. Ja staram się podejmować decyzje, szczególnie ważne i w jakiś
          tam sposób wiążące lub rozstrzygające o czymś na chłodno, po namyśle. Później
          konsekwentnie trzymam się postanowień, a jeżeli okazuje się, że podjęłam błędną
          decyzję? Cóż - płacę za to, pamiętając, że miałam wolny wybór i wybrałam sama,
          a nie ktoś inny. Chyba na tym polega odpowiedzialność za swoje czyny. Fajna
          rzecz, więc nie ma co rozpoczać. Głowa do góry. :-)
          • aniolek82 Re: jak mogłas? 21.06.05, 21:23
            Hmm czy byłby udany... nie wiem. Ale na pewno przyniósłby wiecej dobrego niż
            złego. Porozmawialibysmy, wyjasnilibysmy sobie pewne rzeczy, ustalilibysmy nasze
            wzajemne relacje. A tak - wyjechałam, wszystko zostało odsunięte.A potem juz
            było za póżno , zeby do czegokolwiek wracac... To skomplikowane, pewnie nikt
            mnie tu nie zrozumie. Ale ten weekend był juz dawno temu, a ja nadal nie mogę
            sobie darować swojego zachowania...
            • Gość: * Re: jak mogłas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 21:42
              Nie warto żałować rozlanego mleka... itd.
              Stało się,
              życie przed Tobą.
        • bogulo Re: jak mogłas? 21.06.05, 18:43
          no to jak zakonczylas ta rozmowe, to wez prozac, po nim sie wszystkich kocha,
          samego siebie tez ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka