Dodaj do ulubionych

Samotnosc-moje drugie ja

18.09.02, 09:45
Witam Wszystkich

zaglądam tu czasami, wolę czytać niż sie odzywac, ale czasami tak mi
samotność doskwiera, że szukam kontaktów z ludzmi. Wiem, że net to nie jest
najlepsze miejsce, ale jeśli człowiek nie ma odwagi w realu, to może chociaż
tak uda mi się kogoś poznać.

Opisałem tu kiedyś swoja sytuację. Dziekuje tym, którzy byli tak mili, że
poświęcili mi swój cenny czas i odpowiedzieli na mój post. Jest mi ciężko,
ale się nie poddaje. Chce sobie znowu ułożyć życie. Może dlatego tu jestem?
szukam osoby, która tak jak ja, przeżyla zawód miłosny i cierpi. Nie chcę
niczego obiecywać, nie oczekuję też niczego w zamian. Może potem przyjażn
zdoła sie przeobrazic w głębsze uczucie?

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
Obserwuj wątek
    • faunka Re: Samotnosc-moje drugie ja 18.09.02, 11:25
      hej, motyl emanuel to z mojej ulubionej bajki, jednej z ulubionych..ale mi
      dzieciństwo przypomniałeś nagle.. :o)
      aha..mogłoby być chyba poważniej:
      oglądałam wczoraj w wiadomościach, nie pamiętam, których, podobno..za kilka lat
      połowa ludzkości na tej planecie będzie singlami..

      można na to spojrzeć..względnie, prawda?
      albo..myśleć o tym, że niesamowicie duża ilość ludzi będzie do odnalezienia(na
      przykład dla romantyków, z forum, szukających drugiej połówki..)
      albo..
      no właśnie, dokąd zmierzamy w tym singlowaniu..?

      pozdrawiam,
      faunka
      • ja_nek Re: Samotnosc-moje drugie ja 18.09.02, 12:03
        Wpadnijcie na forumowe spotkanie Romantici.
        W grupie zawsze raźniej.

        Pozdrawiam
        Janek
    • Gość: niania Re: Samotnosc-moje drugie ja IP: *.rgsa.pl 18.09.02, 12:55
      Ty forumowych spotkań to Wam chyba nieco zaczynam zazdrościć.

      Doły osobiste zazwyczaj pomagają przetrwać Przyjaciele - u mnie dwie niezawodne
      Przyjaciółki. Rachunki telefoniczne w naszych firmach w pewnych okresach mogły
      byc odczytywane jako swoisty zapis naszych nastrojów.

      Lekarstwem mogą byc też tzw. zajęcia pozalekcyjne - języki, kursy żeglarskie,
      lepienia w glinie, kroju i szycia (tylko niektóre przerabiałam). Dają zajęcie,
      a więc nie mamy czasu mysleć o swoim smutku, czasem można też spotkać miłych
      ludzi (jedną z moich Przyjaciółek poznałam 5 lat temu na angielskim).

      Pomóc może też autosugestia - nie jest źle, będzie lepiej, usmiech, lekka
      książka, mała dawka adrenaliny i emocji - chodzę na mecze koszykówki (atmosfera
      ma meczach Euroligii jest super, nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam).

      Można też szukać ludzi, którzy koją nasze serca w sieci.

      U mnie rano lało, teraz wyszło słonce i juz mi lepiej. Taka mała radość.
      niania :-))
    • dzamon Re: Samotnosc-moje drugie ja 18.09.02, 13:09
      tak. to takie smutne...
    • lady_in_red Re: Samotnosc-moje drugie ja 18.09.02, 14:04
      motyl_emanuel napisała:

      > Witam Wszystkich
      >
      > zaglądam tu czasami, wolę czytać niż sie odzywac, ale
      czasami tak mi
      > samotność doskwiera, że szukam kontaktów z ludzmi.
      Wiem, że net to nie jest
      > najlepsze miejsce, ale jeśli człowiek nie ma odwagi w
      realu, to może chociaż
      > tak uda mi się kogoś poznać.
      >
      > Opisałem tu kiedyś swoja sytuację. Dziekuje tym, którzy
      byli tak mili, że
      > poświęcili mi swój cenny czas i odpowiedzieli na mój
      post. Jest mi ciężko,
      > ale się nie poddaje. Chce sobie znowu ułożyć życie.
      Może dlatego tu jestem?
      > szukam osoby, która tak jak ja, przeżyla zawód miłosny
      i cierpi. Nie chcę
      > niczego obiecywać, nie oczekuję też niczego w zamian.
      Może potem przyjażn
      > zdoła sie przeobrazic w głębsze uczucie?
      >
      > Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie



      Moze lepiej zebys znalazl kogos, kto nie mial takich
      doswiadczen, takiego kto cie zarazi smiechem i optymizmem :)
      Bo wiesz, czas goi rany ale zostawia blizny, a te zawsze
      beda gdzies tkwic.
      W kazdym razie bez wzgledu na obrany obiekt uczuc, zycze
      powodzenia :)
    • Gość: Margot Re: Samotnosc-moje drugie ja IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 21:04
      trafilam na Twój wątek dość późno, ale mam nadzieje ze nie za późno. Próbowałam
      napisać maila ale do mnie wracał. Odezwij sie. miło mi by było Ciebie poznać
    • messja Re: Samotnosc-moje drugie ja 02.10.02, 21:39
      bardzo ladny list. zagladaj tu czesto, nie wiem czy szybko ci sie uda znalezc
      ukochana osobe, ale przyjaciol mozesz zyskac:)))

      motyl_emanuel napisała:

      > Witam Wszystkich
      >
      > zaglądam tu czasami, wolę czytać niż sie odzywac, ale czasami tak mi
      > samotność doskwiera, że szukam kontaktów z ludzmi. Wiem, że net to nie jest
      > najlepsze miejsce, ale jeśli człowiek nie ma odwagi w realu, to może chociaż
      > tak uda mi się kogoś poznać.
      >
      > Opisałem tu kiedyś swoja sytuację. Dziekuje tym, którzy byli tak mili, że
      > poświęcili mi swój cenny czas i odpowiedzieli na mój post. Jest mi ciężko,
      > ale się nie poddaje. Chce sobie znowu ułożyć życie. Może dlatego tu jestem?
      > szukam osoby, która tak jak ja, przeżyla zawód miłosny i cierpi. Nie chcę
      > niczego obiecywać, nie oczekuję też niczego w zamian. Może potem przyjażn
      > zdoła sie przeobrazic w głębsze uczucie?
      >
      > Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka