Dodaj do ulubionych

Czy taki los jest mi pisany?

28.02.06, 15:44
[...] ale Izold Jasnowłosa wygnała go: nic mu już nie ważyło. Długo usychał z
dala od niej; wreszcie jednego dnia pomyślał, że chce ją widzieć, chociażby
miał jeszcze raz być szpetnie obitym przez sługi i strażników. Z dala od niej
czuł, iż śmierć jego jest pewna i bliska; raczej umrzeć od jednego razu niż
konać dzień po dniu. Kto żyje w męczarni, jest jakby umarły. Tristan pragnie
śmierci, żąda smierci; ale niech królowa dowie się bodaj, że zginął z miłości
dla niej; niech się dowie, a lżej mu będzie umrzeć.
(...)
Na imię Izoldy Tristan westchnął i pomyślał, iż ani chytrością, ani siłą nie
zdoła ujrzeć przyjaciółki: król Marek zabiłby go...
"I cóż, że mnie zabije? Izold, nie przystałoż mi umrzeć dla twej miłości?! I
cóż czynię każdego dnia, jeśli nie umieram?..."
Obserwuj wątek
    • nie_mam_czasu Re: Czy taki los jest mi pisany? 28.02.06, 16:09
      (...)
      ROMEO
      Bojąc się tego, zostanę przy tobie
      I nigdy, nigdy już nie wyjdę z tego
      Pałacu nocy; tu, tu mieszkać będę
      Pośród twojego orszaku - robactwa.
      Tu sobie stałą założę siedzibę,
      Gdy z tego ciała znużonego światem
      Otrząsnę jarzmo gwiazd zawistnych. Oczy,
      Spojrzyjcie po raz ostatni! ramiona,
      Po raz ostatni zegnijcie się w uścisk!
      A wy, podwoje tchu, zapieczętujcie
      Pocałowaniem akt sojuszu z śmiercią
      Na wieczne czasy mający się zawrzeć!
      Pójdź, ty niesmaczny, cierpki przewodniku!
      Blady sterniku, pójdź rzucić o skały
      Falami życia skołataną łódkę!
      Do ciebie, Julio!
      pije

      Walny aptekarzu!
      Płyn twój skutkuje: całując - umieram.
      (...)
      JULIA
      Idą, czas kończyć.
      chwytając sztylet R o m e a

      Zbawczy puginale!
      Tu twoja pochwa.
      przebija się

      Tkwij w tym futerale.
    • Gość: ... Re: Czy taki los jest mi pisany? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:23
      Ja mam nadzieję,że to kiedyś mija...
      • Gość: ta ruda witaj Wergili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:25
        "Nie,muzyka nie cichnie i nie zastępują jej anielskie harfy.Jednak coś się z
        tobą dzieje.Patrzysz na nią i czujesz to w piersi,tę ciepłą lekkość,i masz
        wrażenie,że ona reaguje podobnie.
        Zazwyczaj jesteś nieśmiały i niełatwo zawierasz znajomości,lecz tego wieczoru
        nie możesz popełnić błędu.Przedzierasz się do niej i przedstawiasz się.Każdy z
        nas ma taki szczególny wieczór jak ten,myślisz.Jesteś na przyjęciu i
        spostrzegasz piękną dziewczynę,a ona zauważa ciebie i zaczynacie rozmawiać, i
        nagle tak pasujecie do siebie,że zaczynasz myśleć w kategoriach całego życia,a
        nie tylko jednej nocy.
        Rozmawiasz z nią.Mówisz godzinami.Ona patrzy na ciebie,jakbyś na tym świecie
        istniał tylko ty.Idziecie w jakieś spokojniejsze miejsce.Całujesz ją,odpowiada
        pocałunkiem.Obejmujecie się.Pieścicie się całą noc i nie macie ochoty posunąć
        się dalej.Trzymasz ją w ramionach.Znów mówisz.Kochasz jej śmiech.Kochasz jej
        twarz.Kochasz w niej wszystko."

        Drogi Wergili przyszłość przed Tobą,a ja życzę Ci właśnie takiej magicznej nocy
        o jakiej wspomina H.Coben w swojej najnowszej powieści"Niewinny".
        • wergili witaj 'ta ruda' 28.02.06, 22:46
          (posługujesz się nickiem, którego dziwnie się używa zwracajac się do Ciebie ;)

          Jak tylko zobaczyłem twój wpis, przypomniały mi się Twoje ostatnie słowa z Twojego wątku. Miło odczuć, że nie wszyscy rzucają słowa na wiatr.

          Dziękuję Ci serdecznie za takie życzenia. Nie wiem co mogę więcej napisać... bo jak czytam ten cytat, to oczy mej duszy - jak rzekłby Szekspir - przy każdym sformułowaniu (nią, ona, niej, ją, jej) widzą JĄ.

          Ja się powtórzę, życząc Ci abyś spotkała kogoś, kto będzie słyszał tą samą muzykę, którą Ty słyszysz i widział te same obrazy, które Ty widzisz.
          • Gość: ta ruda Re: witaj 'ta ruda' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:59
          • Gość: ta ruda Witaj Wergili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:17
            Dziękuję za Twój wpis skierowany do mnie.Dziękuję za ciepłe życzenia.Może
            rzeczywiście wraz z wiosną świat tak się rozdzwoni i tak się rozśpiewa w
            trelach skowronków,że zapragnę usłyszeć ten piękny głos w czyimś towarzystwie?
            Ale wyznam Ci szczerze,że kiedy o tym pomyślę ,to moja dusza włóczęgi już widzi
            siebie oczami wyobraźni pośród pachnących pól...ale samą:)Jedynie pies biegnie
            gdzieś przed siebie,tak szczęśliwy,że nie chce mu się ze mną gadać.

            Możesz zwracać się do mnie po prostu ruda.

            Pozdrawiam i jak zawsze życzę Ci tego, co w twojej duszy jest wyobrażeniem
            szczęścia idealnego.
            • wergili Re: Witaj Wergili 02.03.06, 01:24
              Dziękuję za serdeczne życzenia.
              Szczęście idealne... dla mnie chyba takim szczęściem byłoby zwykłe, najzwyklejsze szczęście. Szczęście wynikające z bycia z kochaną osobą. Dzielenie z nią radości, ale i smutków. Nie jakaś idylla - po prostu zmaganie się z problemami dnia codziennego, ale wspólnie.

              Dla mnie nadchodząca wiosna, póki co nie wiąże się z czymś miłym - po raz pierwszy w życiu. Nie wywołuje uśmiechu na twarzy, czy w sercu. Może gdy juz przyjdzie...
              Twoje wspomnienie wiosny, skowronków, pachnących pól, biegającego psa, przywołało moje wspomnienia. Wychowałem się na wsi i mam cudowne wspomnienia wiosny - pól, łąk, lasu, drzew, roślin większych i mniejszych, kwiatów, bocianów, stawu - ich zapach powraca w pamięci. Pamiętam jaskóki, ktore przylatywały i zaczynały budować własne gniazda pod dachami. Tak... jest coś pięknego w wiośnie... ale dla mnie, nie tym razem. I podobnie jak Ty, ja widzę siebie tam - wśród nich - samotnego...

              Pozdrawiam Cię ruda najserdeczniej jak tylko umiem!
    • ladyx Tego nikt nie wie :) 01.03.06, 14:09
      może spotkasz kogoś, kto wyda się wspanialszy...niewiadomo. Życie uwielbia
      zaskakiwac, pisać niezwykłe scenariusze. Pożyjesz, zobaczysz co będzie...
      Pozdrawiam :)
      • wergili Re: Tego nikt nie wie :) 02.03.06, 01:36
        ...może będzie ktoś inny. Ale trudno mi to sobie wyobrazić w tej chwili.

        Tym niemniej, chcę żyć, aby zobaczyć co przyniesie los. Chcę żyć aby kochać i aby być kochanym. Czy umieram każdego dnia? Tak. Ale ta walka z sobą samym coś mi daje.

        Życie! Pisz mój scenariusz! Czekam!

        Pozdrawiam cieplutko :)
        • Gość: ta ruda Nikt odgadnąć nie może,gdzie jest nasze szczeście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 19:28
          Drogi Wergili mam nadzieję,że Twój świat czasem się rozpromienia-mimo wszystko.
          Chciałabym,abyś pewnego dnia napisał,że już nie umierasz z miłości,że skończyła
          się walka z uczuciem,które rani Ci serce.Tak bardzo chciałabym,abyś napisał,że
          coś się zdarzyło,co każe Ci z niecierpliwością czekać na każdy następny dzień.
          Wiem,ze każdy cud wymaga czasu,że przez każdy ból trzeba przejść,ale też
          wiem,że z każdym dniem jesteś coraz bliżej tego dnia,który będzie ostatnią
          granicą ,a za nią kraina ,w której"się uśmiech pogodny zaczyna".
          Czekam wraz z Tobą na ten dzień.
          Ruda
          • wergili To prawda! Pozostaje wierzyć, ze to szczescie... 09.03.06, 00:49
            ...jest gdzies, i starać się odnajdywać je każdego dnia.
            Ruda, czymże sobie zasłużyłem na taką dobroć i tyle serdecznych i bezpośrednich słów z Twojej strony? Na to, iż mimo własnych problemów, i wlasnej samotnosci przejmujesz sie jeszcze mną? Wiele z tych słów, które skierowalas do mnie jest rowniez tym, na co Ty czekasz, czego pragniesz, czyz nie? Zycze tak wspanialej kobiecie jak Ty, abys to wlasnie Ty była blisko tej granicy, za ktora poznasz kraine radosci.

            Ja jestem silny - wiem juz ze wrazliwosc i sila to dwie rozne sprawy i mozna byc wrazliwym bedac silnym. Ja nie walcze z miłoscią. Nie smialbym. Walcze z soba. Miłość jest niesamowita. Dowiedziałem się ostatnio np., iż "ONA" jest szczęśliwa teraz. I takie strasznie nieopisane uczucie mnie ogarnęło. Bo z jednej strony, czyż nie chciałbym aby zadzwoniła i powiedziała, ze się pomyliła, że mnie kocha... czyż to nie byłoby piękne? Ale to złudzenie. Z drugiej strony jak przeczytałem te słowa, to mi w głębi duszy zrobiło się tak cieplutko troszeczke, spokojniej - że jest szczęsliwa. Gdyz takie jest moje najglebsze pragnienie - i pomogly mi te slowa - gdy mam swiadomosc, ze jest szczesliwa to mam sile, aby isc dalej.

            Wiec o mnie się nie martw Ruda - ja mam mnostwo wiary i nadziei ze bedzie dobrze - moge sie nią z Toba podzielić :) Bedzie dobrze! Trzymaj się cieplutko i pamietaj o tych gwiazdach, na ktore zawsze mozemy razem popatrzec w nocy :)))
            • Gość: ta ruda Dajmy zaskoczyć się chwilą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 12:12
              Witaj Wergili.
              Minęło trochę czasu,ale nie na tyle go wystarczyło,by mógł poczynić jakieś
              istotne zmiany-jak wnioskuję z Twioch wpisów.
              To nic,na zmiany wystarczy tylko chwila,ale nie możemy ciągle oglądać się
              wstecz,ponieważ nie mamy szans zobaczyć tego co przed nami.
              Dla Ciebie -i może nawet trochę dla mnie- Agnieszka Osiecka napisała kiedyś tę
              piosenkę:

              [...]

              Nie kupujmy
              nieba
              na kredyt,
              nie planujmy
              szczęścia
              ni biedy
              nie grajmy w dwa życia jak w kości,
              tylko dajmy,dajmy,dajmy się zaskoczyć miłości.
              Niech przyjdzie
              zbyt nagle
              zdyszana,
              niech nie da
              dotrwać
              do rana
              niech przyjdzie
              zbyt nagle
              zdyszana
              niech nie da
              dotrwać
              do rana,
              niech przyjdzie nie na czas,
              nie w porę,
              niech krzyknie:Gore...gore,gore,gore."
              Zamknijmy stare życie
              Na klucz,na dwa,na trzy..."

              Pozdrawiam jak zwykle-bardzo ciepło,jak zwykle srdecznie:)

              Ruda


              • wergili Wierzę w to, że przyjdzie czas... 18.03.06, 16:58
                Witaj Ruda :)

                Też bardzo lubię wykonania do tekstów Agnieszki Osieckiej (tego akurat nie słyszałem)... ale właśnie dzięki NIEJ, je odkryłem. I tak jest z mnóstwem rzeczy, które mi JĄ przypominają.
                Z tego co tutaj piszę na forum, można pewnie odnieść wrażenie, że się nad sobą użalam, a tak nie jest. To nie jest żal. Kiedyś zamieściłem tutaj "List otwarty do Boga", i tam jest tak naprawdę wszystko, na czym mi zależy. Mam mały mętlik w głowie (np. będąc ostatnio w miejscu gdzie wypowiada się jakieś życzenie, aby się spełniło, ja nie pomyślałem żadnego, gdyż nie wiedziałem jakie mogłoby to być życzenie). Ale to jest moje życie. Ja podejmuję decyzje i ja odczuwam i będę w przyszłości odczuwał ich konsekwencje. Przyznaję że nie umiem starego życia zamknąć na klucz, i nawet, że sie nie staram. Ale wierzę!!! ...nie wiem w co! W siebie. W Ciebie. W NIĄ. W ludzi. W przyszłość. W miłość :)

                ...i jeśli miałbym przywołać teraz jakieś słowa, to byłyby te w wykonaniu Piwnicy pod Baranami (odkryłem te utwory też dzięki NIEJ... KOCHAM JĄ :)))

                "Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marną
                Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
                Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
                Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

                Miejcie odwagę!... Nie tę jednodniową,
                Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
                Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
                Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.

                Miejcie odwagę... Nie tę tchnącą szałem,
                która na oślep leci bez oręża,
                Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
                Przeciwne losy stałością zwycięża.

                Przestańmy własną pieścić się boleścią,
                Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
                Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
                Mężom przystoi w milczeniu się zbroić...

                Lecz nie przestańmy czcić świętości swoje
                I przechowywać ideałów czystość;
                Do nas należy dać im moc i zbroję,
                By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość"

                Pozdrawiam Cię równie cieplutko i serdecznie :)

                (...wierzę w to, że zmieni się, wierzę w to, że Ty i ja obudzimy nowy dzień:)
    • isolde3 Re: Czy taki los jest mi pisany? 01.03.06, 14:27
      My voice to piteous wail is bent
      My harp to notes of languishment
      Ah, love! delightsome days be meant
      For happier wights, with hearts consent.

      Ah, Tristan! far away from me
      Art thou from restless anguish free?
      Ah! coulds thou so one moment be
      From her who so much loveth thee?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka