Dodaj do ulubionych

Czy wolno kochać mężątce????

IP: *.stk.vectranet.pl 10.07.06, 22:19
Mam kochajacego męża i dzuiecko ,ostatnio poznałam faceta który pociaga mnie
nie tylko fizycznie , lubie z nim rozmawiac , lubie znim spedzac czas , lecz
czy wolno mi to robic ,czy wolno zakochac sie mężątce czy możan miec ich obu ?
Obserwuj wątek
    • Gość: KbS Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 22:21
      chyba bardzo Cie to kochanie rozkojarza!:)
      • Gość: kotka Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.stk.vectranet.pl 10.07.06, 22:24
        Tak nie zauważyłam ze juz sie wysłalo komp mi sie wiesza !!!!!
    • wiarusik Re: Czy wolno kochać mężątce???? 10.07.06, 22:30
      Jeszcze raz:
      NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Żółty jesienny liś Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 22:57
        Wolno a nawet trzeba, bo inaczej będzie koniec świata albo inny kataklizm.
        • wiarusik Re: Czy wolno kochać mężątce???? 10.07.06, 23:06
          NA STOS!!!NA STOSSS!!!
          ;)
          • Gość: :-))) Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 23:41
            Każdemu wolno kochać.... la la la la
    • rabea1 Re: Czy wolno kochać mężątce???? 10.07.06, 22:54
      Serce nie sluga, nic na to nie zaradzisz, tak czy tak bedzie Cie to meczylo,
      znam ten bol:((
      • wiarusik Re: Czy wolno kochać mężątce???? 10.07.06, 22:57
        CE-LI-BAT!
        • meduza4 Re: Czy wolno kochać mężątce???? 11.07.06, 14:13
          wiarusik napisał:

          > CE-LI-BAT!


          Czasy średniowiecza...

          Pewien nowicjusz pyta starszego mnicha, skąd się bierze tradycja Kościoła. Ten
          mu odpowiada, że z ksiąg, napisanych przed wiekami. No ale nowicjusz nie daje za
          wygraną i pyta, jak to się stało, że te księgi nie przepadły w otchłani wieków.
          To mnich prowadzi go do skryptorium i pokazuje braci zajętych przepisywaniem
          ksiąg, tłumacząc, że od wieków kopiują wiernie dawne przekazy i nie zmieniają
          choćby jednej litery. Na to nowicjusz prosi, aby pozwolono mu studiować te
          księgi, czy rzeczywiście nic nie zmieniono przy przepisywaniu.

          Oczywiście dostał takie pozwolenie, lata mijały, został wyświęcony na
          pełnoprawnego mnicha, lata dalej mijały a on pewnego dnia przychodzi, niesie
          dwie księgi i oświadcza, że nie ma zamiaru dłużej przestrzegać ślubu czystości.
          Zgorszeni bracia pytają się czemu, a on rozkłada księgi na stole, pokazuje coś
          i mówi:
          -W oryginale było: i będziesz żył w celi bracie...
          • Gość: kama Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 23:28
            Samotne panie krzykną NIE! NIE WOLNO, bo boją się konkurencji a przecież
            wiadomo że najwięcej miłości ma w sobie własnie mężatka a nie pozbawiona uczuć,
            zimna wyrahowania rozwódka, Dlatego kobiecie zamężnej jak nabardziej wolno
            kochać bo jej miłość potrafi rozgrzać każdego prawie męzczyznę, który dopiero
            będąc w jej ramionach poznaje pełna, naturalną rozkosz.
            • Gość: kama Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 23:33
              Przepraszam za błąd ort.,
              oczywiście "wyrachowana rozwódka".
            • Gość: toni. Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.07.06, 03:20
              Co piszesz pewnie i prawda, ale jest jeden problem. Dzieci potrzebuja rodzicow
              (nie socjalistychnego panstwa w ich roli jak np. stare NRD) i dorastaja ok.
              18lat. Wiec co poradzisz mezatce i oczywiscie mezowi(on zacznie ja nasladowac
              szybko) biorac ten jeden wymieniony problem pod uwage? Moze wolisz utrzymywac
              te dzieci z wlasnych podatow? Moze nawet chciala bys zeby wszyscy tak wlasnie
              robili, twoje polskie spoleczestwo sie rozpadlo i upodobnilo np. do mieszkancow
              Brazylii, gdzie wlasnie sie to robi jak zalecasz?
              • Gość: ++++++++++ Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.07.06, 15:37
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=44961861
    • justiz ...gumowy młotek... 10.07.06, 23:11
      Moja rada!

      Kup sobie gumowy młotek, pierdyknij się nim kilka razy w swoją potylicę, bo
      inaczej niedługo dla tego twojego "kochającego" męża, będziesz już tylko vice!
    • matkajanka Re: Czy wolno kochać mężątce???? 10.07.06, 23:50
      Tak wolnokochac mężatce, nawet trzeba; ale własnego mężą. Tym bardziej, że
      mężatka twierdzi, że mąż jest kochający. A dwóch srok za ogon długo nie utrzymasz.
      Szanuj to co masz i nie szukaj wrażeń. Noo, chyba, że mąż jest do kitu...
      • vanilka9 Re: Czy wolno kochać mężątce???? 11.07.06, 00:00
        Im więcej miłości na świecie, tym lepiej.
        Pa. Pa.
        • Gość: toni Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.07.06, 03:37
          Ale jest juz duzo tej milosci w krajach nie dorozwinietych. Czy masz jakies
          kontakty z tamtejsza propaganda? To jest jedyne co moga zaoferowac, bo ta
          miloscia spowodowli kompletny brak postepu ekonomicznego. Faceci sie nie zenia,
          nie pracuja, a kobiet jak mlode puszczaja sie aby przezyc. Now wiec jak zyczysz
          Polsce? Czy jestes pwena, ze to sama wymyslilas? Mi to wyglada na komunistyczna
          propagande bankierow. Wrogow jakiegokolwiek postepu ludzkosci.
    • ewaaa06 Re: Czy wolno kochać mężątce???? 11.07.06, 21:25
      proponuje kochac wszystkich mężczyzn \\;) dlaczego masz tylko ograniczac sie do
      swojego męża?
    • maly.jasio Kazdemu wolno kochać... :))) 11.07.06, 23:36
      JUz wybitni poeci romantyczni to twierdzili :)))
    • warmhearted Re: Czy wolno kochać mężątce???? 12.07.06, 01:09
      Gość portalu: kotka napisał(a):

      > Mam kochajacego męża i dzuiecko ,ostatnio poznałam faceta (...) czy możan miec
      ich obu ?
      Widzę, że głupota mężatek nie zna granic. Może temu drugiemu pasowalby
      bezpieczny seks z Tobą, bo w razie czego i tak jest na konto męża, ale postaw
      się w sytuacji męża. Chcesz być uczciwą żoną? Zaproponuj mężowi tójkąt z tym
      trzecim i zobacz jak zareaguje. Na 90% koniec małżeństwa, na 9% zgodzi się pod
      warunkiem, że bedziecie to robić także w trójkącie z Twoją przyjaciólką, z którą
      on się w tajemnicy przed Tobą spotyka i wreszcie na 1%, a może mniej, zgodzi
      się. Jeżeli się zgodzi to możesz mieć ich obu. Ale może na wszelki wypadek
      zagraj wczesniej w lotto. Jeżeli trafisz 5kę lub 6kę, to znaczy, że szczescie Ci
      sprzyja...
      • Gość: :-)) Re: Czy wolno kochać mężątce???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 01:17
        A mnie sie wydaje że mniejsze jest zło gdy męzatka sie zakochuje niż gdy np.
        nocą przeprowadza się remont przelotowej ulicy miasta.
    • az30 Wolno, milosci nigdy za wiele 12.07.06, 11:31
      i ona chodzi swymi drogami:)
    • wilk.z.innej.bajki Serce to samotny myśliwy...;-) 16.07.06, 11:45
      Gość portalu: kotka napisał(a):

      > Mam kochajacego męża i dzuiecko ,ostatnio poznałam faceta który pociaga mnie
      > nie tylko fizycznie , lubie z nim rozmawiac , lubie znim spedzac czas , lecz
      > czy wolno mi to robic ,czy wolno zakochac sie mężątce czy możan miec ich obu ?

      Serce jest naprawdę bardzo pojemne!

      Spokojnie można kochać 2 osoby naraz!..;-)

      A co do "kochania się" z obydwoma naraz, to musisz zastanowić się nad
      zamieszaniem jakie wprowadzisz niezależnie od tego, czy uda Ci się utrzymać
      tajemnicę, czy też nie (to jest na dłuższą metę bardziej prawdopodobne,
      niestety) ;-)

      Po pierwsze, doprowadż do (wzajemnych) badań na HIV, HBV, czy na żółtaczkę.
      O Wassermanie nie wspomnę...
      A i tak są jeszcze cholera gonokoki i inne chlamydie, twuj!..;)

      Musisz rozważyć wiele możliwych wariantów i zdecydować się co Ci naprawdę odpowiada.
      W gruncie rzaczy każdy jest jednak egoistą...

      Tyle, że tu jeszcze zamieszane jest dziecko...:-(

      Naprawdę masz myślówę... współczuję...;-)

      Trudno coś więcej doradzić, nie znamy szczegółów, mam nadzieję, że Ty
      przynajmniej je znasz..;-)
      • magilaina ............ 16.07.06, 14:04
        Śnisz nas Boże razem
        na brzegach talerzy gdy nakładam obiad
        I na rąbku wystygłej małżeńskiej pościeli
        We wgłębieniach zmarszczek wokół oczu
        A ty śnisz nas uparcie razem
        I splatasz nam dłonie
        Tak że nie możemy uciec od siebie
        A jeśli nie
        To nie wódź nas na pokuszenie
        Niech oplącze mnie
        Domowy makaron na niedzielę
        Daj zasnąć
        I zbaw nas -
        Każde osobno
        Amen
      • Gość: marta Re: Serce to samotny myśliwy...;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 14:59
        Kurcze.... Ja też mam taką sytuacje jak autorka mąż dziecko i kolega. Ale
        jeszcze do niczego nie doszło. Ale wiecie jaka jestem szczęśliwa.... Zaczęłam
        wierzyć w samą siebie, stałam sie atrakcyjniejsza dla samej siebie. Jednak to
        naprawdę podnosi samoocenę. Nawet po to by czuć się lepiej na duchu warto
        poflirtowac. W moim małżenienstwie już za duzo było rutyny. A GŁUPIEGO
        KOMPLEMENTU TO NIESŁYSZAŁAM LATAMI.....straszne ale prawdziwe. Po latach
        spędzonych razem rzadko komu udaje sie podtrzymać płomyczek. WARTO FLITROWAĆ
        TYLKO PO TO BY NIE MIEĆ DEPRESJI....
        • caruzzo Re: Serce to samotny myśliwy...;-) 16.07.06, 16:04
          mawiają,ze głuchy mąż i ślepa żona zawsze tworzą szczęśliwą parę;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka