Dodaj do ulubionych

Instynkty stadne

05.09.06, 17:36
Tak mnie trochę dziwi jedna rzecz, w związku zresztą z wydarzeniami, które od
czasu do czasu widzę na forum, co to za stadny instynkt, który nakazuje kopać
bez litości i bez zastanowienia drugiego człowieka, jeśli kopią go inni, a
widać, że nie potrafi się sam obronić.

Ja rozumiem, przeludnienie Ziemi, prawo selekcji naturalnej i cała spuścizna
po zwierzęcych przodkach, wpływ plam na Słońcu na ludzkie postępowanie i
poziom agresji, manipulowanie nami przez Marsjan... Ja to wszystko znam i
rozumiem... tylko, jasny gwint, niech mi ktoś powie, po co temu ulegać?

Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 17:41
      koniec pracy a Ty nie masz o czym myslec :P

      moze dlatego ze lepiej przylaczyc sie do tych ktorych wiecej, zeby nie przegrac?

      ale z Tymi marsjanami to dalas :PP
      • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 17:47
        A nie mam o czym myśleć, jakbyś zgadł :-)

        Mówisz o przegranej... ale dlaczego? Kompleks wobec drugiego człowieka? Na
        zasadzie: on potrafi a ja nie. On wzbudza zainteresowanie a ja nie. No to rzućmy
        się na niego całą bandą i zaduśmy!

        Bo z kim tu można przegrać? Przecież to rzucanie się bandą jest uskuteczniane na
        człowieku zupełnie niegroźnym, który walczyć nie chce i nie będzie. No więc
        tylko ta banda do której się ktoś przyłącza jest jakimś zagrożeniem. A
        przyłączając się do bezwzględnego tłumu... każdy podpisuje na siebie wyrok
        i daje najlepszy dowód własnej słabości. To nie sztuka bić i kopać kogoś całą
        bandą. Sztuką jest stanąć w czyjejś obronie.

        A z Marsjanami... No cóż, tylko takie widzę wyjaśnienie dla zachowania
        niektórych osób...
        • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:32
          jak patrze na nasz swiat, a moze kraj, bo jak narazie tylko tam widzialem takie
          sytuacje (przepraszam, raz widzialem podobna tutaj gdzie jestem) ze kazdy madry
          jest w tlumie kolegow, a jak jest sam, to nawet slowa nie powie, takie sytuacje
          czesto widac w Warszawie, w innych miastach pewnie tez
          dlatego zawsze Ci slabi beda trzymali sie tego ze w grupie moga wiele, zawsze
          ktos ich obroni, wiec wygraja, a jak sa sami to nic nie mowia, bo boja sie ze
          przegraja, ze dostanie im sie
          • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:45
            Oj, Konrad, mówisz jak dziecko, które musi trzymać się maminej spódniczki, a
            oczekujesz, ze będę Cię traktować jak dorosłego mężczyznę.

            Ale pogadajmy poważnie. Czy ja dobrze rozumiem, czy nakreśliłeś mi właśnie (może
            całkiem nieświadomie) portret dzisiejszego mężczyzny-Polaka: istota słaba,
            wystraszona, zagubiona, która musi szukać oparcia i aprobaty w grupie i to
            najlepiej w grupie durniów? A lekarstwa na kompleksy szukać musi w agresji wobec
            bezbronnych?

            Czy chciałbyś być takim mężczyzną jak to opisałam? Czy to rzeczywiście
            zwycięstwo, rzucić się w "opiekuńcze ramiona" takiej grupy, która z każdego z
            członków moze w każdej chwili zrobić ofiarę?

            Dla mnie to klęska, liczyć na opiekę innych, kiedy sama potrafię się o siebie
            zatroszczyć. Swoją drogą mam opinię osoby aspołecznej i na tym się kończy cały
            zestaw pretensji od wszelkich grup, które nawet jak próbują mnie tępić to cos
            wygrać ze mną nie mogą. No więc do czego mi jakaś grupa potrzebna?
            • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:00
              jezeli uwazasz mnie za dziecko, to ok, kazdy widzi drugiego czlowieka tak jak
              chce widziec i nie mozna sie temu zprzeciwiac

              napisalem jaka jest szara rzeczywistosc, ale oczywiscie nie wszyscy sa tacy,
              zapomnialem tylko o tym napisac, tylko nie zawsze potrafia przeciwstawic sie
              tym w grupie

              je nie naleze i nie mam zamiaru nalezec do tych slabych, potrafie walczyc o
              slusznosc, w obronie slabszych, zwlaszcza kobiet ;)
              • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:03
                Konrad, powiem wprost: jakbym miała mieć Ciebie za obrońcę, to bym chyba musiała
                bardzo uważać, żeby gdzieś Cię nie pobili ;-PPP

                Ale swoją drogą lubię awantury, taką mam naturę, a większość ludzi unika ze mną
                starcia, bo mogą przegrać, nawet grupowo.
                • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:07
                  nie boj o nmie, najwyzej bedziesz nastawiala mi bark ...

                  bardzo ciekawe :PP
                  • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:15
                    Boszzze, czy ja w słuzbie zdrowia pracuję? W mordę to bym umiała jakiegoś draba
                    lunąć, ale bark nastawić... :-(((
                    • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:22
                      niesmutkaj sie, nawet nie chcialbym ryzykowac zebys mi nastawiala :P
                      zadzwonilabys tylko po karetke i znowu zawioza mnie do rzezni przy miskach :DD
                      • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:24
                        No w sumie z tą karetką to najprostsze rozwiazanie :-)
                        • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:27
                          i oddasz mnie do rzezni?? :))
                          • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:27
                            Do jakiej rzeźni? W ręce specjalistów :-)))
                            • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:31
                              w rekach specjalistow to ja bylem tutaj gdzie jestem, tam to nie chcialbym
                              znalezc sie poraz kolejny...
                              • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:37
                                A co? Przecież fajne przeżycia miałeś, sama czytałam :-D
                                • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:42
                                  ale nie bylo tam o tych w Warszawie :))
                                  jak mi na zywca nastawiali bark...
                                  dwie pielegniarki i gosc od zakladania gipsu trzymali mnie
                                  a mlody lekarz nastawial
                                  a powinno nastawiac sie w znieczuleniu, zeby rozluznic bark
                                  • meduza4 Re: Instynkty stadne 06.09.06, 11:47
                                    Ej, coś Ty jakiś delikatny jak panienka... i wybredny. Jak boli, znaczy że
                                    żyjesz, a jak by znieczulili to skąd byś wiedział? ;-)
          • tygryska_28 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:45
            Boisz się?
            • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:00
              Ciebie?
              • tygryska_28 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:02
                Nie, krytyki.
                • konrado80 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:07
                  juz nie raz bylem krytykowany, ale jakos po mnie to splywa, bo nie zawsze jest
                  sluszna
      • tygryska_28 Konrado - 05.09.06, 17:48
        rozczarowujesz mnie... Ja wiem, że ci ciężko, że masz trudną sytuację, wielu ją
        ma, ale to nie powó żeby atakować innych. Czy dzięki temu czujesz się lepiej??
        I czy uważasz, że pomimo swoich przekonań jeżeli przyłączymy się do wiekszej
        grupy z innymi przekonaniami wygramy?? Bzdura!! Co wygramy? Łzy człowieka
        pozostawionego samego sobie?
        Wiem co znaczy być samą wśród tłumu atakujących i nie mówię tutaj o Forum. Nie
        życzę tego nikomu...
        • meduza4 Re: Konrado - 05.09.06, 17:53
          Może coś sprostuję - byłam świadkiem tego jak dokopywano dziś człowiekowi... z
          powodu tego, że wykonuje zawód komornika a jednocześnie pisze wiersze. Jaki więc
          jest to powód? Żaden? Czyżby komornikom nie wolno było pisać wierszy? Czy to
          taki zły zawód, że trzeba od razu wytępić? Ja swoje zobowiązania spłacam na
          czas, rozważnie planuję wydatki, żaden komornik mi nie groźny. Ale w tej chwili
          choćby pracodawca zalega mi pewną kwotę, która piechotą nie chodzi. I gdyby nie
          to, że to budżetówka i że na pewno wypłacą - już bym szukała jakiejś pomocy.
          I byłby mi potrzebny komornik jako obrońca moich interesów. Każdy kij ma dwa
          końce, tylko niektórzy są ślepi.

          Więc nie kopano w walce o przekonania, tylko z własnej głupoty i agresji.
          • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:00
            No ja też jakby o tym ;)
            A co do komorników i "biednych pokrzywdzonych istotek" wypowiedziałam się na
            Desce.

            No właśnie, agresja i głupota coś się ostatnio rozgościły na Romantyce ku
            mojemu rozczarowaniu. Myślałam, że tutaj się od tego uchronię...
            • meduza4 Re: Konrado - 05.09.06, 18:04
              Ja na tamtym wątku w którym się zrobiła awantura, wypowiedziałam się na temat
              "biedaków" w mojej bliskiej rodziny. Ale powtórzę: 6 osób, pracuje tylko ojciec,
              dzieci w wieku 13-20 lat, czyli odchowane i matka mogłaby podjąć pracę. Także
              najstarszy syn nigdzie nie studiuje i nie pracuje, a mógłby coś robić, kaleką
              nie jest. No i tak żyją od kredytu do kredytu... i żyją mocno ponad stan, moim
              zdaniem. I nie jest dziwne, że mieli do czynienia z komornikiem.
              • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:09
                No właśnie o tym mówię. naprawdę rzadko ludzie wpadają w sidła komornika przez
                zwykły niefart. Widzę to na co dzień... Zdrowi, silni ludzie, może nie zawsze
                wykształceni ale w czym to przeszkadza? Chęci brakuje, bo skoro do tej pory
                jakoś było to i dalej bedzie. Takie mamy prawo...
                • meduza4 Re: Konrado - 05.09.06, 18:14
                  Brakuje może trochę chęci a może jako naród... Czy mogę brzydko się wyrazić?
                  Może jako naród wyżej sramy niż dupy mamy, za przeproszeniem. Wspomniany chłopak
                  z mojej rodziny skończył klasę o profilu informatycznym w technikum. Z
                  przedmiotów kierunkowych ledwo ledwo na świadectwie, ogólnie ze ścisłych noga...
                  Miał aspiracje na studiowanie informatyki, ale gdzież on się ze swymi
                  "talentami" dostanie? A pracować jako sprzedawca sprzętu i oprogramowania nie
                  chce...

                  A jego mamusia nie lepsza: pielęgniarka z wykształcenia, dostawała oferty pracy,
                  ale zawsze jej nie pasowało: bo w szkole dzieci są zawszone, a w szpitalu
                  pacjenci brudni.
                  • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:16
                    Jakoś podobnie myślimy, ale same tego nie zwalczymy.

                    Co za naród co za ludzie ;))
                    • meduza4 Re: Konrado - 05.09.06, 18:25
                      Dawaj, bierzmy się za szycie sztandarów i prowadźmy z nimi armię do boju :-)
                      • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:46
                        No no!! Tylko ja szyć nie potrafię ale silna ze mnie kobietka ;))
                        • meduza4 Re: Konrado - 05.09.06, 18:50
                          Ale ja potrafię szyć :-)

                          To może te uszyte zawieszaj na drążkach :-)
                          • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:51
                            O to potrafię świetnie ;))
                            I czołg też prowadziłam ;))) Damy radę ;))
          • kacper31 Sprostowanie 05.09.06, 18:17
            Nie mylcie komornika - czyli urzędnika państwowego,sądowego, prawnika z
            wykształcenia po aplikacjach, działającego przy sądzie. Zajmującego się
            egzekucją z wyroku sądu. Stosujący zgodne z prawem środki egzkucji.

            Z pracownikiem(egzekutorem,łapsem,rakarzem,dresiarzem jak ich zwą) powstałych
            jak grzyby po deszczu, różnego rodzaju firm egzekucyjnych, czasami półlegalnych,
            zatrudniających ludzi z półświatka, łysych dresiarzy, którzy nie przebierają w
            metodach, zwykłych przestępców. Oni działają na każde zlecenie dla tego kto
            płaci. Ich ofiarami są najczęściej biedni i naiwni którzy nabierają się na
            ogłoszenia na słupach w stylu "Superkredyt" Przeważnie to ci sami ludzie od
            dawania, a potem od odbierania).

            Adam nie jest komornikiem sądowym. Więc należy do drugiej grupy
            • tygryska_28 Re: Sprostowanie 05.09.06, 18:24
              Ja nie mylę. Mam do czynienia i z firmami egzekującymi długi i z komornikami. I
              to ci pierwsi dają mieszkania zastępcze na pół roku do roku za darmo ludziom
              eksmitowanym żeby mieli czas się ocknąć!! A komornicy sądowi nie robią zupełnie
              nic, tylko kasę biorą...

              Ale prawdą jest że są też "zakazane mordy" pożyczające pieniądze i za chwilę
              odbierające je w okrutny sposób.

              Nie wiem do których należy Adam, myślę, że trzeba go zapytać.
              • kacper31 Re: Sprostowanie 05.09.06, 18:29
                Chociaż jedna obiektywna i rozsądna osoba.
              • meduza4 Re: Sprostowanie 05.09.06, 18:30
                A ja myślę tak... i tu ukłon w stronę Kacpra... że to nie nasza sprawa jakie
                Adam ma kwalifikacje, do której grupy należy, jak to wygląda w jego przypadku,itd.

                To forum do wymiany poglądów a nie do "spowiadania" kolegów, łapania ich za
                słowo i obrzucania błotem. Nie ważne, nie istotne do której grupy należy, nie
                będziemy pytać i dociekać.

                A jak ktoś musi drążyć tę sprawę, robić z niego drania i hipokrytę to niech sam
                opowie o swoim zawodzie, przedstawi swoje upoważnienia i kwalifikacje, dostarczy
                zaświadczenia, itd, itp. Bardzo jestem ciekawa czym trudnią się pozostałe osoby
                i jakie są wspaniałe, wrażliwe, uczciwe...
                • kacper31 Re: Sprostowanie 05.09.06, 18:38
                  To po co się wtrącasz. Gdybyś miała coś do powiedzenia na temat. Twoje rzeczowe
                  opinie już wyraziłaś w tamtym wątku. Robiąc z igły widły.
                  • meduza4 Kto jest bez winy... 05.09.06, 18:49
                    Drogi kolego, igły z widły to Ty zrobiłeś, a widzę, że to Ty szukasz awantury.
                    Ten wątek ja założyłam, więc nie mogę się wtrącać. Ty natomiast jesteś tu
                    gosciem a zachowujesz się jak sędzia bliźniego swego: rzucasz na kogoś
                    oskarżenia i próbujesz toczyć proces.

                    Masz klawiaturę, monitor, proszę Cię bardzo: opisz swoją pracę, swoje hobby,
                    przedstaw nam siebie, swoją wiarygodność, społeczną przydatność. My nic tu o
                    Tobie nie wiemy a chcesz kogoś sądzić? Jesteś z zawodu adwokatem? Jeśli tak to
                    chętnie poczytam o Twojej pracy, o sukcesach, porażkach.

                    Skoro uważasz, że ja nie mam nic do powiedzenia na temat to go rozwiń, ale nie
                    obrzucając błotem drugiego człowieka. Nie znasz go a już szufladkujesz do jednej
                    grupy z bandytami???
                    • pawel_malinowski79 Re: Kto jest bez winy... 05.09.06, 18:54
                      Buehhhehehehehehe
                      Adam bandytą:)))
                      Musze ten tekst w firmie sprzedać, a to sie ludziska ubawią
                      Nasz firmowy humanista bandytą heheheheheheheheheheheheh
                      • meduza4 Re: Kto jest bez winy... 05.09.06, 19:01
                        Coś Kacperek go podciągał pod dresiarzy czy kogoś. Jak chcesz to jutro poszukam,
                        a jak nie to Kacperek sam Cię oświeci, bo wiesz, to wszystkowiedzący gościu.
                        Coś bidulek nie daje za wygraną i dalej ciągnie oskarżenia...

                        Jakby go dobrze podpytać to może z kart nam powróży czy cuś ;-)))


                        • pawel_malinowski79 Re: Kto jest bez winy... 05.09.06, 19:21
                          Oj ludzie ludzie, co ja wam tam bede mówił, a jego musze opier...porzadnie za to
                          że w godzinach pracy tutaj zagląda. No cóż czas iść do domu
                          Oj Adamo Adamo aleś narozrabiał bandyto jeden
                          • meduza4 Re: Kto jest bez winy... 05.09.06, 19:24
                            Eeee, od mówienia to tu jest Kacperek, Ty naprawdę możesz milczeć.

                            A to forum to siedlisko zgnilizny moralnej i zepsucia, lepiej tu nie zaglądać ;-PPP
            • pawel_malinowski79 Re: Sprostowanie 05.09.06, 18:42

              Cały dzień rozmawiacie o koledze z mojej firmy ..Z tym że on tutaj sie udziela,
              a ja czytam. Pracujemy obok siebie. To dzieki niemu znalazłem to forum
              Ze zdumieniem odkrywam że go atakujecie.Dla waszej informacji powiem że pracuje
              on w dziale windykacji i restrukturyzacji zadłużenia jednej z duzych korporacji
              bankowych-(nazwy banku nie podam zeby nie reklamować), a nie w żadnej firmie
              windykacyjnej typu dresiarskiego...hehehe:))). Dobry tekst
              Kolega Adam jest świetnym psychologiem w tej pracy, jeszcze nigdy nie widziałem,
              żeby na kogoś krzyknął i sie uniósł, siła spokoju. Nie wiem skąd ten człowiek to
              bierze, ale tak jest.
              Dla waszej informacji to kolega za odgrywanie Robin Hooda w tej pracy dostał
              juz nagane, przyznaje ze i przeze mnie, bo troche za długo sprawe jedną
              prowadził..Zabrali mu w tym miesiącu premie za to

              • pawel_malinowski79 Re: Sprostowanie 05.09.06, 18:45
                pawel_malinowski79 napisał:

                >Możecie mnie atakowac bo mnie to wali...
                a ty Adam jak gdzies czytasz to na urlopie, to mam nadzieje ze 11 wrócisz do
                roboty, bo już sporo spraw jest dla ciebie i pism do odpowiedzenia, nie wyrabiam
                na zastepstwie
                • meduza4 Pawle 05.09.06, 18:56
                  jeśli rzeczywiście tak Ci na imię :-)

                  Sorki, że założyłam ten wątek, ale oczy mi wykuło to co się tu wyprawiało, mam
                  nadzieję, że nie narozrabiałam tym krokiem, ale widać, wszystko się wyjaśniło na
                  pozytywnie.

                  No to odsyłam do Ciebie jakiegoś Kacperka mąciwodę, jak znów się odezwie,
                  o którego zawodzie i kwalifikacjach nic nie wiem a który czepia się Adama
                  i szufladkuje po swojemu. Co gorsza, coś Kacperek nie chce się nam
                  zaprezentować, co mnie bardzo niepokoi, a uważa się za wszechwiednego.


                  Tak czy owak, wbrew nazwie na tym forum trzeba się wykazać sporą dozą chamstwa,
                  żeby mieć jakąś pozycję i nie uszło mojej uwadze, że Adam jest osobą zbyt
                  kulturalną. A bycie człowiekiem wrażliwym i kulturalnym to od ponad 2000 tysięcy
                  lat zbrodnia godna ukrzyżowania, co chyba wszystko wyjasnia.
              • kacper31 pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 18:55
                Wiesz co - pawel_malinowski79 myślę, że jesteś wcieleniem x_adam , który
                znalazł sobie sposób aby się wybielić.Zobił nick i rżnie głupa. Więc przeczytaj
                to co napisałeś wcześniej jako Adam nie wygłupiaj z korporacją wielkiego banku
                wcześnie napisałeś (egzkutor ochroniarz prawdziwe) cytuje:
                "Nie chwale sie tym odpowiedzialem tylko na pytanie kolezanki.Też to było mi
                sobie trudno kiedyś wyobrazić, bo marzenia i plany były inne, teraz już nie.
                Zycie przed kazdym stawia rozne cele i wyzwania, czlowiek zbiera rozne
                doswiadczenia i te dobre i te zle. Wierze ze wasze wyobrazenia egzekutorow i
                komornikow sa jako zapewne jakichs tam pozbawionych serca urzednikow czy
                muskularnych gosci bez serca nekajacych biednych. Jak w kazdym zawodzie trafiaja
                sie i tacy o ktorych myslicie.., ale i tacy ktorzy robia to bo sa
                profesjonalistami i to lubia. Ja naleze do licznej grupy osob, ktorzy wykonuja
                to tylko przejsciowo.Dobrze wiesz ze szukanie pracy w Polsce, nie jest rzecza
                latwa, to jak od Annasza do Kajfasza i z powrotem.Mimo mysli o wyjezdzie, uwazam
                ze mam jeszcze mozliwosci w Polsce. Na realizacje marzen zabraklo kiedys sil i
                umiejetnosci, konsekwentnie jednak bede chcial to zmienic i juz wiem ze chce to
                zrobic na razie tutaj.
                A "zero" czy "niedorobiony" to najlagodniejszy epitet jaki slysze podczas pracy.
                Mimo urlopu poczulem sie jak w pracy."
                • tygryska_28 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 18:57
                  Sam przeczytaj uważnie i sprawdź jak w różnych firmach różne stanowiska mogą
                  mieć jednakowe nazwy...... A wcale nie oznaczają tego samego....
                  Eh...
                • meduza4 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 18:58
                  Kacperku, Ty sobie kryształową kulę powinieneś kupić, widzę, że pretendujesz do
                  miana forumowej wróżki ;-PPP

                  A możeś'ty genialny informatyk i zdemaskowałeś, że te dwie osoby to jedna ;-PPP
                  No ale ogólnie wróżę Ci sukces na polu pisania fantastyki i życzę Ci powodzenia
                  na nowej drodze życia :-DDD
                  • kacper31 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:02
                    meduza4 napisała:

                    > Kacperku, Ty sobie kryształową kulę powinieneś kupić, widzę, że pretendujesz do

                    Z tobą nie romawiam ptasi móżdżku. Już pokazalaś swój rozumek.
                    • tygryska_28 Eh... 05.09.06, 19:04
                      Kolejny egzaltowany mężczyzna, kulturalny, miły, dżentelmen powiedziałabym ;))
                      • meduza4 Re: Eh... 05.09.06, 19:07
                        Tak, dżentelmen, dżentelmen, tylko tacy są dzisiaj w modzie, którzy kobiety
                        obrażają ;-)

                        Miałam ochotę nawet mu przypier... żeby się nakrył nogami... ale jak to zrobię
                        to będzie na mnie, żem agresywna, to się tylko potarzam trochę ze śmiechu przed
                        monitorem ;-)))
                        • tygryska_28 Re: Eh... 05.09.06, 19:09
                          Luzik... Zrelaksuj się... Do szycia sztandarów potrzeba siły, co ją będziesz
                          marnowała na "dżentelmenów" :)))
                          Załatwimy ich grupowo ;))
                          • meduza4 Re: Eh... 05.09.06, 19:16
                            Ależ ja jestem tak wyluzowana, że się omal pod siebie nie posikałam ze śmiechu :-)))
                    • meduza4 Osz, kultura jak cholera :-) 05.09.06, 19:06
                      Drogi Kacpereczku, ładnie to w brudnych buciorach, ze słomą wystającą na pół
                      metra, na mój wątek wchodzić, od ptasich móżdżków mnie, damę wyzywać...

                      Ależ Ty tej awantury szukasz, a tu nic: nie będzie pyskówki z mojej strony, chłe
                      chłe chłe ;-PPP
                • pawel_malinowski79 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:06
                  No i tu sie mylisz. Paweł jestem pracuje z nim biurko w biurko i widze jak sie
                  udziela a ja mam jak najmniej powodów by go wybielać kolego
                  Z tego co wiem to on ponoć jakiś drugi dodatkowy etat ochroniarski znalazł:))
                  A egzekucja to dość szerokie pojecie..


                  • meduza4 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:09
                    pawel_malinowski79 napisał:

                    > A egzekucja to dość szerokie pojecie..


                    Szerokie. Ja żądam egzekucji: na szafot z Kacprem. Obraził mnie, nazywając
                    bodajże kurzym móżdżkiem, a to się nie godzi wobec damy ;-P
                    • pawel_malinowski79 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:14
                      Sorry nie da dziś rady meduzo badz plaszczko jak tam cie zwa, pracujemy do 18, a
                      przez to ze zastepuje tego bandyte Adama hhehehehe, ktory sie byczy na urlopie
                      tkwie po uszy w robocie jeszcze, spadam zaraz stad jednak..Agenci z was niezli:))
                      bandyta buehehehehehe dobre
                      • meduza4 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:19
                        Płaszczki to z meduzą do jednego worka nie wrzucaj bo to noie to samo :-)))

                        I mnie z tym Kacprem i jego poczynaniami nie mieszaj, bo on taki agent jak z
                        koziej dupy trąba, ja cały czas lojalnie bronię Adama.

                        A jutro da się go zgilotynować w godzinach pracy? Jak nie to sznur wezmę i
                        zlinczuję gadzinę sama ;-)))
                        • tygryska_28 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:20
                          Czołgiem go, czołgiem!! Oh jak bym sobie pojeździła... Albo hummerem ;))
                        • meduza4 P.S 05.09.06, 19:22
                          Tu masz popis fantazji Kacpra i jego zdolności jasnowidzenia(sic!), gdzie kolega
                          wie, ze Adam nalezy do tej "drugiej" grupy, czyli jakby nie było do półświatka.

                          Ale to opinia Kacperka i wyłącznie jego trzeba z tego rozliczać, o co usilnie
                          proszę, a co mnie wielce ucieszy jak mu ktoś nakopie :-D
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=48095961&a=48097920
                          • pawel_malinowski79 Re: P.S 05.09.06, 19:29

                            wiem czytałem te genialne popisy śmiechu warte...
                            Ale tu padły jakies epitety pod adresem Adamo, macie moderatora czy jakiegoś
                            innego bolka co by to wyrzucił
                            Bądź co bądź mimo że dla mnie Adamo to miętki chłop, to nazwanie mnie hipokryta
                            wkur...by mnie
                            dobra ja spadam do domu bożem nie romantyk, ale bede zerkał tu od czasu do czasu

                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=48095961&a=48097920
                            • meduza4 Re: P.S 05.09.06, 19:36
                              A moze by się i moderator znalazł, ale kur... co będziemy się ciągać po sądach,
                              zaraz sami za te epitety Kacperka zmoderujemy równo.

                              Ja tam też miękka nie jestem, choc wiersze pisuję, a tyle tylko mogę doradzić,
                              że czasem nie warto tej miękkości okazywać. Mnie osobiście wkur... nazywanie
                              hipokrytą każdej osoby, której się nie zna i dorabianie człowiekowi bandyckiego
                              fachu, choc nic w jego wypowiedziach na to nie wskazywało.
                  • kacper31 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:23
                    pawel_malinowski79 napisał:

                    > No i tu sie mylisz. Paweł jestem pracuje z nim biurko w biurko i widze jak sie
                    > udziela a ja mam jak najmniej powodów by go wybielać kolego
                    > Z tego co wiem to on ponoć jakiś drugi dodatkowy etat ochroniarski znalazł:))
                    > A egzekucja to dość szerokie pojecie..

                    Jeżeli chcesz pisać jako paweł_malinowski o adamie, to musisz pamiętać co jako
                    x_adam napisałeś o swojej pracy. Za dużo tam sprzeczności.
                    Nagle teraz mówisz, że jakiś drugi etat?. Adamie bądź poważny przecież i tak cię
                    ubóstwiają i bronią. I nie uwierzą w nic co wykracza poza ich ramy pojętej
                    rzeczywistości. Ja doskonale wiem co jest grane i ty również. A reszta niech ma
                    to wszystko co lubi i chce.
                    • meduza4 Cud nad Wisłą ??? 05.09.06, 19:27
                      kacper31 napisał:

                      > Ja doskonale wiem co jest grane i ty również. A reszta niech ma
                      > to wszystko co lubi i chce.

                      A Słowo Ciałem się stało, czyli Bóg pod postacią Kacpra zstąpił pomiędzy rodzaj
                      ludzki, aby nas oświecać "co jest grane" ;-PPP

                      Takiej jazdy to tu dawno nie było, chłe chłe :-DDD
                    • tygryska_28 Kacper 05.09.06, 19:27
                      Nie wiem co wiesz, ale z tego co czytam wiesz naprawdę mało...
                      Więc może nie wypowiadaj się już więcej na ten temat i uważniej czytaj wpisy
                      następnym razem...
                      • meduza4 Re: Kacper 05.09.06, 19:29
                        I moja prośba: nie wypowiadaj się za osoby, których nie znasz.
                    • pawel_malinowski79 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:30
                      kacper31 napisał:

                      > pawel_malinowski79 napisał:
                      >
                      > > No i tu sie mylisz. Paweł jestem pracuje z nim biurko w biurko i widze ja
                      > k sie
                      > > udziela a ja mam jak najmniej powodów by go wybielać kolego
                      > > Z tego co wiem to on ponoć jakiś drugi dodatkowy etat ochroniarski znala
                      > zł:))
                      > > A egzekucja to dość szerokie pojecie..
                      >
                      > Jeżeli chcesz pisać jako paweł_malinowski o adamie, to musisz pamiętać co jako
                      > x_adam napisałeś o swojej pracy. Za dużo tam sprzeczności.
                      > Nagle teraz mówisz, że jakiś drugi etat?. Adamie bądź poważny przecież i tak ci
                      > ę
                      > ubóstwiają i bronią. I nie uwierzą w nic co wykracza poza ich ramy pojętej
                      > rzeczywistości. Ja doskonale wiem co jest grane i ty również. A reszta niech ma
                      > to wszystko co lubi i chce.
                      Dobra juz dobra teorie spiskowe schowaj se do szuflady. pa
                      • meduza4 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 19:32
                        Ale on ma w tej szufladzie kryształową kulę i karty Tarota ;-)
                      • kacper31 Re: pawel_malinowski79 ??? 05.09.06, 20:10
                        pawel_malinowski79 napisał:
                        Dobra juz dobra teorie spiskowe schowaj se do szuflady. pa

                        Jeżeli chcesz to bardzo proszę.
                        Wiem Adamie, że rzekomy "paweł_malinowski" jest nickiem jaki sobie założyłeś, że
                        by wybielić jako kolega sam siebie przed "ptasimi móżdżkami", których jak
                        widzisz nie brakuje na tym forum. To bardzo dobrze,że nagle kolega założył sobie
                        konto w GW nazwał się: paweł_malinowski79 i pstanowił bronić kolegi X_adama,
                        ktory jest na urlopie i z którym nie ma kontaktu
                        Przeczytaj sobie co napisałeś jako "x adam" o swoim zajęciu i porównaj, to z tym
                        co piszesz jako rzekomy "pawel_malinowski"
                        Tak to opisywał x_adam :
                        "Nie chwale sie tym odpowiedzialem tylko na pytanie kolezanki.Też to było mi
                        sobie trudno kiedyś wyobrazić, bo marzenia i plany były inne, teraz już nie.
                        Zycie przed kazdym stawia rozne cele i wyzwania, czlowiek zbiera rozne
                        doswiadczenia i te dobre i te zle. Wierze ze wasze wyobrazenia egzekutorow i
                        komornikow sa jako zapewne jakichs tam pozbawionych serca urzednikow czy
                        muskularnych gosci bez serca nekajacych biednych. Jak w kazdym zawodzie trafiaja
                        sie i tacy o ktorych myslicie.., ale i tacy ktorzy robia to bo sa
                        profesjonalistami i to lubia. Ja naleze do licznej grupy osob, ktorzy wykonuja
                        to tylko przejsciowo.Dobrze wiesz ze szukanie pracy w Polsce, nie jest rzecza
                        latwa, to jak od Annasza do Kajfasza i z powrotem.Mimo mysli o wyjezdzie, uwazam
                        ze mam jeszcze mozliwosci w Polsce. Na realizacje marzen zabraklo kiedys sil i
                        umiejetnosci, konsekwentnie jednak bede chcial to zmienic i juz wiem ze chce to
                        zrobic na razie tutaj.
                        A "zero" czy "niedorobiony" to najlagodniejszy epitet jaki slysze podczas pracy.
                        Mimo urlopu poczulem sie jak w pracy"
                        -------------------------------------------------
                        "A "zero" czy "niedorobiony" to najlagodniejszy epitet jaki slysze podczas
                        pracy" wybacz ale pracując za biurkiem w korporacji wielkiego banku Facet w
                        dzale windykacji i chyba posługuje się raczej telefonem. Porównaj sobie jeszcze
                        inne fragmenty.







        • konrado80 Re: Konrado - 05.09.06, 18:43
          Tygrysko, ale o co Tobie teraz chodzi??
          ja do nikogo sie nie przylaczylem, nikogo nie zaatakowalem
          jesli chodzi o to pytanie ktore zadalem Adamowi w tamtym watku, to nie mialem
          zamiaru go atakowac, po prostu zadalem pytanie, bo napisal ze te wiersze sa
          jego, a wiekszosc ludzi na forum tylko wkleja i dedykuje, jakby to byly ich
          wiersze, a sa skopiowane, wiec chcialem sie tylko upewnic

          jesli chodzi o atak w grupie, to ja tez jestem przeciwny i zawsze mowie jak
          widze kolesia ktory rzuca sie jak wsza do innych, bo ma kolegow za soba, to
          mnie boli, boli mnie to ze wystarczy jeden strzal i kolesia nie ma, ale sam nie
          wyskocze bo ich jest wiecej, boli mnie ze takie g...wno nic w zyciu nie
          osiagnal, a uwaza sie niewiadomo za kogo, bo ma kolegow

          tak samo mozna powiedziec o tych co siedza na wysokich stolkach, maja dobre
          posady, a nie potrafia nic, bez znajomosci nic by nie osiagneli, a czlowiek
          ktory powinien zan=jmowac dane stanowisko nie ma znajomosci i jest w tym
          momencie poszkodowany, tak wiec w tym momencie tez jest jakas walka, kilka osob
          przeciw jednemu

          i co ma moja sytuacja do moich wypowiedzi na tym forum???
          • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:49
            Chodzi mi o to, że nie zapytałeś go w dowolnej chwili tylko właśnie wtedy kiedy
            inni go atakowali!!
            Nie mam pretensji co do pytania. Jest jak najbardziej możliwe, dlaczego nie.
            Ale nie w tym czasie i nie w tym miejscu... Trochę wyczucia trzeba...
            • konrado80 Re: Konrado - 05.09.06, 18:51
              ale tygrysko, pozniej bym zapomnial, a wczesniej nie czytalem wszystkiego na
              forum, wiec nie zauwazylem zeby gdzies napisal ze ten wiersz jest jego
              to bylo zwykle zapytanie i nie wazne kiedy jest zadane, wazne ze nie bylo
              atakiem, ale jezeli uwazasz innaczej, to ok, Twoja sprawa, ja wiem swoje
              milego dnia, bo widze ze masz do mnie jakis problem, a nie mam zamiaru sie
              klucic z Toba
              • tygryska_28 Re: Konrado - 05.09.06, 18:55
                Nie mam problemu ;) Przynajmniej związanego z Tobą. Czytasz często Forum i
                widzisz że dziewczyny czekają aż Adam coś napisze, wcale nie proszą: wyszukaj
                coś dla mnie ;) Tylko proszą żeby pisał. to nietrudno odgadnąć, że wiersze są
                jego.
                A Ty dopisałeś to pytanie tam bo myślę, że sam bałbyś się otwarcie je postawić?
                Bo tyle kobiet mogłoby Cię zaatakować, już ostrzę pazurki ;))
                Może się mylę ale wolno mi tak myśleć. Jeżeli Cię uraziłam to przepraszam,
                odpracuję kiedy przyjadę ;PPP
                • konrado80 Re: Konrado - 05.09.06, 19:05
                  Tygrysko, przeczytaj moja odpowiedz na Twoja jeszcze raz i zrozum ja
                  napisalem ze tak napisalem, bo napisal ze wiersze sa jego
                  nie balbym sie jakby napisal tak w innym momencie, zadac jemu to samo pytanie
                  a jakby rzucily sie na mnie wszystkie dziewczyny i jeszcze jacys faceci, to mi
                  to tak naprawde wisi, przychodze tutaj podyskutowac na tematy na ktore mozna
                  porozmawiac na powaznie, a nie wklejac czy pisac wiersze, bo nie umiem pisac
                  wierszy, wiec nie bede na ich temat tez wypowiadal sie
                  i nie zrozum mnie ze jestem zazdrosny o to ze ktos umie a ja nie
                  dla mnie licza sie czyny a nie slowa
                  • meduza4 Re: Konrado - 05.09.06, 19:32
                    Powiem krócej: wyskoczyłeś z tym pytaniem w niewłaściwej chwili i niewłaściwym
                    miejscu i wyglądało to na zaczepkę. Sądząc po reakcji -tak zostało odebrane.

                    Ja też jak zamieszczam własny wiersz to nie piszę czyj i właśnie takie są
                    zwyczaje, że swoich się nie podpisuje, a wklejając cudzy podajemy nazwisko autora.
    • maly.jasio Instynkty skladne :) 05.09.06, 17:42
      z wygody.
      kopac w grupie latwiej - niz samemu.

      nie kazdy lubi spac na gwozdziach :)))
      www.falkschule-unna.de/images/proj-naeg1.jpg
      • meduza4 Re: Instynkty skladne :) 05.09.06, 17:48
        No Jaśku, toż to wiem, że jak się kopie samemu to można trafić na takiego, który
        odda, a całej grupie trudniej dokopać.

        Tylko po co całe to kopanie?
      • kiki1102 Re: Instynkty skladne :) 05.09.06, 17:49
        To ja nikomu dzisiaj nie będę dokopywać.Wiecie co ,tak poczytałam wątki na
        forum i....zawiało nudą.Proszę was wymyślcie coś zwariowanego.Takiego hiper-
        super-mega.
        Pozdrawiam ciepło:))


        Dzień wspomnienie lata...
        • maly.jasio a nasci - cos uroczego i na myslenie. 05.09.06, 17:53
          pit.dobry.pl/ekran_02.jpg
    • tygryska_28 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 17:45
      Wiesz Meduzo, z tego co zauważyłam, kopią ludzie mocno sfrustrowani, mający
      chyba problemy z którymi nie potrafią sobie poradzić. Może myślą, że jeżeli
      komuś dokopią poczują się lepiej? Tak, na chwilę.
      Myślę, że trzeba zacząć od wyleczenia tej indywidualnej choroby. Taka praca u
      podstaw/praca organiczna. Choroba jednostki chorobą całego społeczeństwa.

      A że nie potrafimy się bronić? Może czasami nie warto podnosić ręki, złe słowo
      samo wróci do napastnika... Lepiej zostawić sobie słowa na rozmowy z miłymi
      ludźmi i nie zniżać się do pewnego poziomu...

      Oj, dostanie mi się chyba ;)) Ale cóż, jeszcze raz powtórzę: co nas nie zabije
      to nas wzmocni ;))
      • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 17:57
        Wiesz, skleciłam ten wątek, żeby niektórym osobom dać nieco do myślenia. Mam
        nadzieję, że zajrzą tu "zainteresowani". A niech ktoś jakąś zadymę tu zrobi (na
        tym wątku) to z góry zapowiadam, że zdzielę równo po mordzie i nogi z dupy
        powyrywam, bo jakoś zwolennikiem niebronienia siebie i innych nie jestem :-D
        • tygryska_28 Już się boję ;)) 05.09.06, 18:03
          Ale ja po twojej stronie ;))

          A niebronienie siebie może wynikać z niedostępności netu przez niektórych. Nie
          wszyscy mogą stale tu zaglądać ;)) A potem już się nie chce bo ci "tymczasowi"
          wcale mogą tu nie zajrzeć więcej więc po co zdzierać klawiaturę? ;)))
          • meduza4 Re: Już się boję ;)) 05.09.06, 18:08
            Ależ nie, ja nie o niedostępności netu, ja o Adamie. Jak tylko kilka osób
            wyczuło, że człowiek chce uniknąć agresji, bronić się kulturalną rozmową i
            wyjaśnieniami a tym samym zachować twarz, to tym bardziej się na niego rzucili.

            A Konrada to przy okazji należałoby opie..ć, albo sprać, bo wyskoczył z tym
            pytaniem o pochodzenie wierszy jak goła dupa z za krzaka. Nawet jak nie miał
            intencji dokopywania to co najmniej było to nie na miejscu.
            • tygryska_28 Re: Już się boję ;)) 05.09.06, 18:11
              Było, rozczarował mnie troszkę tym przyłaczeniem się do większej grupy kopiącej
              (bo dla mnie oni nie są wygrywającymi).
              A ludzie kulturalnie nie potrafią. Chcą się wyżyć za swoje złe dni. Tylko
              dlaczego nie pójdą pobiegać, potrenować np karate, albo wykrzyczeć się w lesie??
              No cóż, oby takich jak najmniej.
              • meduza4 Re: Już się boję ;)) 05.09.06, 18:17
                Wiesz, jak baba się awanturuję to rozumiem, ze ma okres. Ale chłop???

                Oświećcie mnie, chłopy też okresu dostają, może ja niedzisiejsza i nie wiem???

                A bieganie, karate... no rany, przecież to wymaga czasu, energii, skupienia, być
                może pieniędzy, ależ Ty podsuwasz skomplikowane rozwiązania ;-)))
    • szubrawiec76 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 17:47

      instykt stadny ... tłumaczyć chyba nie trzeba?
      nikt świadomie temu nie ulega.. a właśnie nieświadomie
      • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 17:55
        Ha! Ale czy człowiek nie powinien myśleć, zanim coś zrobi?
        • szubrawiec76 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:03

          HA! masz rację... tyle że to idealistyczne podejście jak widać nie ma jak na razie szans zaistnienia... nie to żebym szerzył defetyzm :)) bo tak jesteśmy skonstruowani i tak nas uczą...
          - korzystać z dróg na skróty.. "aaaa jak tak myśli większość to pewnie mają rację"
          - korzystać z dróg na skróty.. "jak się wypowiada osoba dojrzała i specjalista to pewnie ma rację"
          - wiadomości w szkołach są podawane w małym stopniu dochodzimy do tego sami

          itd.. żeby nie zanudzić i żebyś przekopała się przez to co napisałem :) to są tylko przykłady którym sam czasami ulegam.. na razie bezkrytycznie mogę napisać że opanowałem jedno... otóż podchodzę nieufnie w każdą prawdę przekazywaną mi przez ludzi i media.. doputy nie poznam stanowiska oponenta.
          :)
          • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:10
            Chyba raczej uczą nas tego chodzenia na skróty a dla wielu może jest to wygodne,
            bo wiadomo: myślenie czasem męczy, czasem boli.

            Tylko, że są osoby, które korzystają z własnej głowy a nie cudzej opinii w celu
            jakkolwiek rozumianego myślenia i chciałam tylko zainspirować forum do podobnych
            działań :-)
            • szubrawiec76 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:13

              nie wiem co tu się dzieje/działo na forum.. ale to Ci się chwali co piszesz.
              Ten wątek jest jednym z niewielu naprawdę interesujących dla mnie wątków... takie które lubię :))) i który na chwilę pozwala przystanąć i się zastanowić.
              • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:24
                szubrawiec76 napisał:

                >
                > nie wiem co tu się dzieje/działo na forum.. ale to Ci się chwali co piszesz.

                Co się dzieje/działo? A nic, co jakiś czas się znajdzie jakiś awanturnik, który
                czepia się Bogu ducha winnych ludzi o nic. Tym razem oberwało się komuś...
                dokładnie o nic i to jest cała historia.


                > Ten wątek jest jednym z niewielu naprawdę interesujących dla mnie wątków... tak
                > ie które lubię :))) i który na chwilę pozwala przystanąć i się zastanowić.

                Dzięki za miłe słowa. Ten wątek powstał, bo już nie wytrzymałam. Ostatnio tak
                sobie czasem coś dla żartu czy towarzysko napiszę, bo w sumie męczą mnie te
                ciągłe lamenty: ja go kocham, on mnie nie a doszło do tego, że jego żoina mnie
                znienawidziła, itd, itp... Ludzie myślą, że to jest romantyczne. Ale romantyzm
                tom nie tylko biadanie nad nieszczęśliwą miłością. To także styl myślenia i
                postępowania.
                • szubrawiec76 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:33
                  > sobie czasem coś dla żartu czy towarzysko napiszę, bo w sumie męczą mnie te
                  > ciągłe lamenty: ja go kocham, on mnie nie a doszło do tego, że jego żoina mnie
                  > znienawidziła, itd, itp... Ludzie myślą, że to jest romantyczne. Ale romantyzm

                  zgadza się .. właśnie dlatego Ja też nie odwiedzam forum Kobieta, Mężczyzna i kilku innych.. można ewidentnie się zdołować.. oczywiście czuję empatię do niektórych osób.. ale mierźi mnie już czytanie o zdradach, problemach seksualnych .. itd.
                  • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:37
                    Mnie nawet nie chodzi o to, że się wszystko kręci wokół tych zdrad i problemów
                    seksualnych. To też jakiś element ludzkiej natury.

                    Znacznie bardziej mi przeszkadza, że wiele osób pakuje się w jakieś problemy
                    przez czystą niedojrzałość i głupotę. Problem potem zaczyna żyć własnym życiem,
                    generować kolejne problemy i gdy wszystko wali się na głowę -takie osoby szukają
                    pomocy na forum, lub też jakiejś formy aprobaty. I co gorsza, znajduje aprobatę
                    to co jest naganne a krytykę to co jest pozytywne. Nie wiem do czego to wszystko
                    zmierza, ale przeraża mnie nasza niedojrzałość jako społeczeństwa.
                    • szubrawiec76 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:49
                      > Mnie nawet nie chodzi o to, że się wszystko kręci wokół tych zdrad i problemów
                      > seksualnych. To też jakiś element ludzkiej natury.

                      tylko ten element bierze się właśnie z niedojrzałości co dalej opisujesz...

                      Tak jak Ty też chciałbym żeby wszystko było piękne i ładne... i pierwsza miłość na zawsze, brak zdrad i ludzie mili i empatyczni. Jawi mi się to jako perspektywa Raju na ziemi. Ale jak to się mówi "Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Tutaj możemy sobie pogdybać i nic to nie zmieni.. oprócz tego że podnosi to na duchu.. bo możemy sobie pomyśleć.. "Aha.. jest ktoś kto myśli jak Ja" a w życiu realnym mało kiedy przechodzi się do sedna niektórych spraw. Myślę że gdy się jest szarym obywatelem wystarczy próbować wprowadzić ten Raj w podstawowej komórce "rodzinie".
                      • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:14
                        A nie, idealistką to ja nie jestem, żeby w tę jedną miłość na zawsze wierzyć,
                        Raju na Ziemi też nie szukam. Ale biorę życie i ludzi takich, jakimi są, próbuję
                        rozumieć i akceptować, żeby nie wpędzać się w kłopoty.

                        I myślę, że świat jest całkiem taki jak powinien być, tylko niektórzy za bardzo
                        na niego narzekają, próbują przestawić do góry nogami, komplikując co się da.

                        Wiesz, pojechałam sobie sama na wakacje... i pewnie powinnam biadolić, ale idąc
                        samotnie brzegiem morza słyszałam piosenkę "Miracle of love" z czasów istnienia
                        Eurythmics. I czułam jakiś cud miłości, nawet jeśli była to miłość bez
                        konkretnego obiektu. I to był mój mały Raj, dostępny na zawołanie :-)
            • gszesznica Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:13
              przeciez oni tylko zartowali:)
              • tygryska_28 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:16
                Kto żartował??!!
                • meduza4 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:20
                  Nie będę dociekać, żartowali czy nie, ale prawdę mówiąc, ja dziękuje za takie
                  żarty, które mają na celu ośmieszenie, zdyskredytowanie czy choćby tylko
                  zranienie dtugiego człowieka.

                  Bo co to jest żart? Z żartu śmiać się mają wszyscy, łącznie z osobą, której
                  dotyczył, a głównie ta osoba. No nie wiem, czy tym osobom byłoby do śmiechu,
                  gdyby ktoś z nich zrobił hipokrytów, doklejał taką czy inną orientację
                  seksualną. No rzeczywiście zabawne, zacznijmy tak wszyscy to w końcu forum nam
                  zlikwidują.
    • justiz Re: Instynkty stadne 05.09.06, 18:56
      Moim zdaniem powodów jest kilka i to skrajnie różnych.

      Z jednej strony ludzie mają nudne i szare życie, są sfrustrowani, czują się
      niedoceniani i jak widzą, że jest ktoś, komu okazuje się wiele ciepła i
      serdeczności – to zwyczajnie szlag ich trafia! Coś na zasadzie: "dlaczego innym
      ma być lepiej, niż mnie?!"

      Z drugiej zaś strony są tacy, którzy żeby coś osiągnąć musieli gonić za tym "po
      trupach" i teraz większość ich znajomych – to ich wrogowie, albo ludzie, którzy
      ich tolerują wyłącznie na ich pozycję. Więc znów mają powód do niezadowolenia i
      frustracji!

      Są też tacy, którzy niczego nie mają do zaoferowania, "przeciętniacy",
      nieudacznicy i gamonie. Jedyną szansą spektakularnego zwrócenia na siebie uwagi
      jest dopieprzenie komuś, kogo uważa się za osobę dobrą, szlachetną i
      interesującą, ale... anonimowo!

      Nie jest niczym odkrywczym, że to tłum daje siłę, a jeśli znajdzie się jeszcze
      towarzystwo takich, którzy myślą podobnie – to już sukces i szczęście!
      Problem polega na tym, kto staje się tym jednomyślnym tłumem..? I jakie im
      przyświecają intencje..?

      Mnie dziś również, od wczesnego ranka, zastanawiał poziom negatywnych emocji u
      innych i przesłanki, które kierują takimi ludźmi.
      Lalunia, o 5.00 nad ranem(!!!) rzuca jakieś złośliwe uwagi, kontrolując później
      wątek do południa, czyli dawało jej to jakąś osobistą satysfakcję, czuła się
      ważna i co więcej, dla podtrzymania swojego samopoczucia wyzłośliwiała się dalej!
      Jak sobie pomyślę, że są faceci, którzy muszą żyć na co dzień z taką – to
      szczerze jest mi ich żal! Złośnice, szukające od rana do późnego wieczora powodu
      do zwady, wiecznie narzekające, stale ze wszystkiego niezadowolone i oczywiście,
      powodów swoich "przykrości/cierpień" zawsze szukają u innych i innych winią za
      wszystkie swoje niepowodzenia.

      Mam taką nadzieję, że ten mój ostry w przekazie post, przeczytają Ci, do których
      miał trafić i pomyślą zanim zaczną pisać, czy mówić coś, co mogłoby sprawić
      przykrość innym.

      Jak nie będziesz miał nic miłego do powiedzenia lub napisania, to nie zabieraj
      głosu!
      • tygryska_28 Re: Instynkty stadne 05.09.06, 19:01
        I w tych pięknych słowach (ja bym tak nie potrafiła, przyznaję się bez bicia;))
        ujęłaś wszystko co próbowałam w strzępkach moich wypowiedzi zamieścić.

        I postaram się nie zabierać już za dużo głosu ;)
        Idę dalej ostrzyć pazurki na takich podjudzaczy i frustratów... Wrrr...
        • kacper31 Konrado też coś podejrzewa 05.09.06, 20:12
          ale się boi tych wstrętnych bab.
          • justiz O szlachetności... :-))) 05.09.06, 20:25
            Bardzo ważną cechą szlachetnego człowieka, jest umiejętność przyznania się do
            błędu, albo chociaż do niewłaściwej formy swojej wypowiedzi poprzez okazanie
            skruchy, czy zwyczajne "przepraszam".
            Konrado to zrobił..
            Dlatego, proszę Cię, nie wycieraj sobie swojej... buźki innymi, kiedy brakuje Ci
            konkretnych argumentów.

            W mojej ocenie jesteś gorszy, niż te opisane przeze mnie "baby".. Kłótliwy
            facet, szukający zwady, ciągłe udawadnianie swojej racji - to nie są typowo
            męskie cechy...
          • tygryska_28 dżentelmen ;)) 05.09.06, 20:25
            pełną gębą ;))

            A podejrzewajcie sobie ile chcecie. To Wam wolno przecież. Tylko niekoniecznie
            musicie o swoich podejrzeniach informować innych i obrzucać ludzi błotem.
            A co Ty nam powiesz Kacper o sobie?
            Zróbmy sobie komisję śledczą ;)) To teraz popularne...
            Tylko może nie na tym forum ;))
            • kacper31 Zabawne 05.09.06, 20:52
              Stado "obsiadło" kogoś, kto śmiał dostrzec coś, co reszcie nie przypadło do gustu?
              Prawda dla was jest nieistotna. Ważne zeby racja była po waszej stronie.
              Bezkrytycznie przyjmujecie rzekomego kolesia adama, który nagle spadł z nieba.
              Chociaż w jego wypowiedzi jest tyle sprzeczności z tym co o swojej pracy pisał
              wczesniej adam. Nie lubię jak ktoś tak kłamie w żywe oczy i zawsze budziło, to
              we mnie sprzeciw. adam-paweł nieźle się teraz z was bawi.
              • tygryska_28 To jaka jest ta "PRAWDA" 05.09.06, 20:55
                wg. Ciebie??

                Prawda jest taka, że znamy Adama inaczej niż ty, może nie tylko na Forum? Ale
                Nawet to do Ciebie nie dotrze, masz klapki na oczach i żadne argumenty do
                Ciebie nie dotrą...
              • white.falcon Re: Zabawne 05.09.06, 21:03
                Wiesz co, Kacper, skoro nie rozróżniasz zawodów, co Ci już gdzie indziej
                wytknęłam, bo wiem to z własnej pracy, a nie z wpisów na forum, to może
                przyznaj się do tego, że pierwszy Twój wpis powstał na podstawie relacji w
                brukowych gazetkach i kolorowych pismach, a nie zajmuj się tym doszukiwaniem
                się, czy ktoś pisze jako jedna, dwie, czy sto dwie osoby. Przemawia przez
                Ciebie zawiść, zazdrość, używasz słów bez pokrycia, nie znając osobiście osoby
                i zajmujesz się tworzeniem spiskowej teorii dziejów, bo widocznie sam
                korzystasz z wielu nicków i myślisz, że większość tak czyni. Ja Adama lubię za
                wpisy, a z Twoich wyłania mi się obraz - wybacz, ale jak dla mnie -
                niewychowanego (te hipokryzje i podłości), niezbyt orientującego się w zawodach
                człowieczka, wpisy którego nie są ciekawe i z którym nie ma o czym porozmawiać.
                Ja nie lubię, gdy ktoś opluwa innych błotem, a to, czy komuś w coś wierzę, czy
                nie - to moja sprawa.

                Ja z reguły cenię myśli ludzi, ustosunkowuję się do wypowiedzi i mi wszystko
                jedno, kto pod jakim nickiem pisze, choć lubię czytać wypowiedzi konkretnych
                nicków - ludzi, których styl i myśli lubię. Ciebie, Kacper, nie lubię za
                charakter Twoich wpisów.

                Aha, jesli Ciebie drażni Adam, ja, czy jeszcze ktoś, to włącz na nas w
                ustawieniach ignora i nie czytaj nas. Ja osobiście nie potrzebuję Twoich rad,
                kogo mam czytać i z kim pisać i gdzie to mam robić. I sądzę, że nie tylko ja.
                • kacper31 Re: Zabawne 05.09.06, 21:30
                  white.falcon napisała:
                  ... Przemawia przez Ciebie zawiść, zazdrość,...
                  Zazdrość, o co? o to żałosne TWA? nie pochlebiaj sobie i Twoim śmiesznym
                  kolezanką, ktorym można nasikać na głowę, a one powiedzą, że deszcz pada.
                  • white.falcon Kacper się wkurzył... 05.09.06, 21:53
                    Wiesz, co Kacper, drażni Ciebie to, jak widzę, że Ty nikogo nie interesujesz
                    swoją osobą, a chciałbyś zainteresować nas. Przegrałeś - nie interesują ani
                    mnie, ani moje koleżanki Twoje dobre rady i Twoja osoba, obrzucająca błotem
                    kogoś, kogo lubimy za wpisy. Nie jesteś romantyczny, więc nie zawracaj sobie
                    głowy próbami psucia nam dobrej zabawy i humoru. Porozmawiaj z kimś, kto
                    rozmawia na Twoim poziomie i używa tak wytwornego słownictwa, świadczącego
                    doskonale o Twoim szacunku wobec ludzi. Ja go wobec Ciebie za nie nie mam, a
                    teraz, mam nadzieję, przestaniesz nam zawracać głowę.
                    • meduza4 Kacper się wkurzył... -trochę psychologii 06.09.06, 11:03
                      Sokółko, a co miał Kacperek, słoneczko nasze zrobić jak nie wkurzyć się na nas?

                      Popatrz na to z jego strony i zrozum człowieka ;-PPP

                      Przychodzi na forum, chce jakoś zwrócić na siebie uwagę a tu nic: jakieś Adamy
                      wiersze piszą, jakieś Piotry flirtują na potęgę, jakieś Konrady się wygłupiają.
                      Co lepsze miejsca są zajęte...

                      No to co można zrobić? Wybrać z tych popularnych osób kogoś kogo najłatwiej z
                      tego miejsca "wyrzucić" z nadzieją, że ten wakat można zająć. No to padło na
                      Adama, o co -trudno mi powiedzieć, bo przestudiowałam uważnie wpisy dotyczące
                      jego pracy i nie znalazłam żadnych podstaw, aby kreślić taki obraz człowieka jak
                      nakreślił nam Kacper.

                      Każda osoba myśląca logicznie niech te wpisy Adama sama przestudiuje na
                      spokojnie, a zobaczy, że tam nie ma żadnych sprzeczności, bo przy tak skąpych
                      informacjach naprawdę nic konkretnego z tych wpisów nie wynika.

                      Ale Kacperek jest cwany, ze strzępów informacji ułożył bajkę i zrobił z
                      człowieka, którego nie zna, jakiś czarny charakter. Nie dowiedzieliśmy się
                      jednak, czym Kacperek się zajmuje, mimo, że zarówno ja jak i inne osoby
                      prosiliśmy go o informacje. No więc jaka jest wiarygodność takiego anonimowego
                      mądrali? Ano żadna i ludzie nie są idiotami, wiele osób to dostrzegło, że facet
                      szuka awantury i obrzuca innych błotem bezpodstawnie.

                      No to teraz trzeba odkręcić kota ogonem: mało tego, że Kacper sam pierwszy
                      zaczął nagonkę na niewinnego człowieka i podjudzał przeciw niemu -jak widzę
                      z mizernym skutkiem -to teraz czyni się niewinną ofiarą całego stada bab...

                      No tak, współczujmy bidulkowi (znaczy Kacprowi) i łezki mu z oczek ocierajmy,
                      żeśmy go tak pokrzywdziły ;-PPP

                      A swoją drogą, Sokółka ma rację: nie ma obowiązku czytania naszych wpisów, nie
                      ma obowiązku odpowiadania na nie. Tyle jest różnych forów, gdzie agresja,
                      awantury, pyskówki, chamstwo i inne tego typu "cnoty" są w cenie i można iść
                      tam, szukać szczęścia i popularności. Po co, do jasnej cholery, siedzieć tutaj,
                      na tym durnym forum jak takie nieciekawe???

                      Jeszcze w jednej sprawie się wypowiem, a mianowicie w sprawie śledztwa, które
                      Kacper prowadzi, a które dotyczy tego czym konkretnie się Adam trudni i pod
                      iloma pisze nickami, czy jest na urlopie czy nie jest, itd, itp...

                      A kogo to obchodzi i jakie to ma znaczenie? Każdy tak naprawdę ma to głęboko
                      w du... jak się nad tym dłużej zastanowić. I nikt z nas nie wywala na forum od
                      razu całego swojego życia czy to osobistego czy zawodowego, ba, wręcz nie
                      lubimy, kiedy się nas "spowiada" z tego czym się zajmujemy, czepiając się
                      szczegółów.

                      Są różne życiowe sytuacje i problemy, które zmuszają ludzi do podjęcia takiej
                      czy innej pracy. Raz będzie to praca komornika, innym razem kontrolera biletów,
                      sprzątaczki, babci klozetowej czy kogoś innego. Współczujemy bezrobotnym leniom,
                      którzy nic nie robią latami i żyją z łaski społeczeństwa, a drwimy i kpimy z
                      ludzi, którzy próbują coś robić i podejmują się tych "niechlubnych" zajęć.

                      I to jest prawdziwa hipokryzja, a nie pisanie wierszy przez człowieka, którego
                      bliżej nie znamy, nie stoimy mu za plecami i nie wiemy jak naprawdę wygląda jego
                      dzień pracy. A Kacperek, który chce nam rozjaśnić mroki naszej ignorancji...
                      nie jest jego szefem i też nic nie wie w tej sprawie, a może wie jeszcze mniej
                      niż inne osoby z tego forum, obeznane w temacie ;-PPP

              • justiz Faktycznie zabawne.. ;-D 05.09.06, 21:08
                To, że Adam może być jednocześnie Pawlem - to jeszcze nic!
                Byli tu tacy, którzy uważali, że Adam to ja, czyli Justiz! hehehe
                W tej sytuacji nic mnie już nie zdziwi i Ty Kacperku, też już sobie odpuść. ;-))

                Po co te nerwy? Wieczór u mnie bardzo pogodny, co prawda wietrzny, ale... w moim
                uroczym mieszkanku, przy cieplych ognikach palących się świec, rzucających
                urocze refleksy na ścianach i z dobrym drinkiem w dłoni - cóż mi przeszkadza
                jakiś wiatr za oknem...
                Kacperku, może chciałbyś do mnie wpaśc, przedyskutujemy te zawiłości natury
                ludzkiej patrząc sobie w oczy... ;-***
                • monnia3 Re: Faktycznie zabawne.. ;-D 05.09.06, 21:11
                  Hi hi podziwiam cie justiz:))) a tak na marginesie...ja tez moge wpaść? i
                  zapewne kilka innych dziewczyn..;)))
                  • justiz Re: Faktycznie zabawne.. ;-D 05.09.06, 21:24
                    Witam Cię ciepło Monniu!

                    Wpadajcie wszystkie, ale szybko, bo jak Kacperek dorwie się do butelki - to nie
                    będzie czym polewać (bo Kacperek to mi wygląda na nadużywającego...) ;-DDD
                  • tygryska_28 Re: Faktycznie zabawne.. ;-D 05.09.06, 21:25
                    Oj, świeczuszki!! To już sezon na nie? eh, przez te bezsensowne awantury się
                    odromantyczniłam.
                    Idę się uromantycznić ;) la, la, la... świeczuszki zapalimy, winko otowrzymy...
                    • meduza4 Re: Faktycznie zabawne.. ;-D 06.09.06, 11:15
                      Winko! A ja przegapiłam jak zwykle sprawę, bhuuuu :-(

                      Jakaś kropeleczka, ociupineczka, nie ostała się w tej flaszce dla mnie, uuuuuhhhh???

                      Tak przy okazji pisania pod różnymi nickami, to mnie się zdarzyło dla zgrywu
                      założyć raz dodatkową skrzynkę i odstawiałam niezłe jaja, za wiedzą co
                      niektórych wtajemniczonych, którzy nakręcali wątki. Tak więc proszę mnie
                      ukamienować za tę zbrodnię :-)

                      Od razu wyjaśniam, że były to tylko niegroźne wygłupy, natomiast nie były to
                      żadne poważne dyskusje czy granie kogoś innego. Ot, psie figle i tyle.

                      A w ogóle to kiedyś ktoś mądry wydedukował z moich wpisów, że jestem facetem :-)))
                      • piotr27wawa Kacper-Detektyw od 7 boleści 06.09.06, 11:28
                        Znalazł się fachowiec od ocen, wiesz co koleś zajmij sie lepiej swoim nosem, a
                        nie ocenianiem innych
                        >
                        >
                        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka