Dodaj do ulubionych

Kolejna deska ogloszeniowa:)

26.09.06, 09:41

Obserwuj wątek
    • analityczka Dziękuje 26.09.06, 09:47
      bardzo jak nie wiem co:)
      • white.falcon Re: Dziękuje 26.09.06, 09:51
        Za co? Za deskę? No to dodam od siebie kolorowe pinezki do przypinania. ;-)
        • x_adam Re: Dziękuje 26.09.06, 09:53
          white.falcon napisała:

          > Za co? Za deskę? No to dodam od siebie kolorowe pinezki do przypinania. ;-)


          Oooo Sokółka o tej porze??:). Coz za miła niespodzianka
          • white.falcon Re: Dziękuje 26.09.06, 09:57
            Nie ooo - z pracy tym razerm, bo czekam na dokumenta, a jedyny komputer z netem
            okazał się wolny. Poza tym, naruszasz własność Khingi. To do niej mówi
            się: "Oooo, Khinga". Ale i tak - hej, hej, Adam! :-)
            • khinga White...masz rację:)) 26.09.06, 09:58
              Ojjj Adamie, bo sobie nagrabisz:PP
              • x_adam Oooo Khinga:) 26.09.06, 10:03
                khinga napisała:

                > Ojjj Adamie, bo sobie nagrabisz:PP

                Zdaje sobie sprawe ze czyhasz na moje potkniecie:))
                • khinga Oooo Adam:)) 26.09.06, 10:06
                  Czyham,ale nie na potknięcie:))
                  • white.falcon Re: Oooo Adam:)) 26.09.06, 12:06
                    Adam, po ostatniej Twojej przygodzie wolimy nie czychać na jakies potknięcia -
                    doświadczenia z DC chyba wystarczy? ;-)
      • x_adam Hehehe nie ma za co 26.09.06, 09:52


      • monnia3 Dzień dobry:))) 26.09.06, 09:52
        Jakoś tak leniwie dziś...nic mi sie nie chce,zjadłam juz jogurcik i małe
        conieco:) a teraz chyba czas na aromatyczną kawke....mmmmm czy ktos sobie zyczy
        bo idę rytualnie przygotować;)?
        • white.falcon Re: Dzień dobry:))) 26.09.06, 09:58
          Ja zaraz pomykam dalej, ale nie wykluczone, że jeszcze raz zerknę. Ale
          gwarancji nie dam. :-)
    • khinga Witam:) 26.09.06, 09:57
      Kawka już zaparzona, poczta sprawdzona:)) Jeszcze przywitać się z Wami i
      zabieram sie do pracy:))

      Pozdrawiam ze słonecznego Pomorza;)))
      • white.falcon Oooo, Khinga! :-) 26.09.06, 09:59
        Pozdrowienia, Khinguś ze złoto-jesiennej stołycy. A może powinnam: "Oooo
        Khinga!" Adamowi ukraść? ;-)
        • x_adam Re: Oooo, Khinga! :-) 26.09.06, 10:04
          white.falcon napisała:

          > Pozdrowienia, Khinguś ze złoto-jesiennej stołycy. A może powinnam: "Oooo
          > Khinga!" Adamowi ukraść? ;-)

          No nie no prawa autorskie czy cus Sokółko:)
          • khinga Re: Oooo, Khinga! :-) 26.09.06, 10:07
            White, przepraszam,ale prawa ma tylko Adam:))))
            • white.falcon Re: Oooo, Khinga! :-) 26.09.06, 12:07
              Nie ma sprawy. To mówię w takim razie jeszcze nieopatentowane "Hej". :-)
      • monnia3 Re: Witam:) 26.09.06, 09:59
        A ja ślę buziaki ze słonecznej stolicy:)))
        • white.falcon Re: Witam:) 26.09.06, 12:07
          I nawzajem. :-)
    • iwanowna Po co? 26.09.06, 10:12
      Tyle tych desek, na litość boską????

      To jakaś zaraza!!!!
      • x_adam Re: Po co? 26.09.06, 10:14
        iwanowna napisała:

        > Tyle tych desek, na litość boską????
        >
        > To jakaś zaraza!!!!


        hehehe to trzeba by nas zaszczepić
      • analityczka Re: Po co? 26.09.06, 10:31
        Ta była na moje życzenie-nie chciało mi się przewijać 400 postów poprzedniej
        dechy:)

        Aha!Z niusów to "ludzie" się wczoraj odezwali na gadu:)Nadal mam fana;)Aż mi
        lepiej;)
        • khinga Re: Po co? 26.09.06, 10:34
          Analityczko, witaj w klubie;))
          • white.falcon Gadu-gadu :-) 26.09.06, 12:09
            Nie lubię Gada i nie umiem przez niego rozmawiać. Po pięciu minutach mnie
            zaczyna denerwować. W moim przypadku sprawdza się jako zostawienie mi
            informacji, a pisać to już wolę emalie. :-)
        • iwanowna Re: Po co? 26.09.06, 14:47
          jakiego fana?
          • analityczka Re: Po co? 26.09.06, 14:52
            Ten sam o ktorym mówiłam Ci że milczy(z powodu konkurencji):)Ciepłe kapcie;)
      • white.falcon Re: Po co? 26.09.06, 14:54
        iwanowna napisała:

        > Tyle tych desek, na litość boską????
        > To jakaś zaraza!!!!

        Iwanowna, deski są po to, byśmy nie psuli innym wątków, prowadząc dyskusję na
        tematy zupełnie nie związane z tematem. Tu - na deskach - można pisać o
        wszystkim i niczym, żartować, śmiać się. Dlaczego desek jest tak dużo? Bo po
        500 wpisie otwierają się z szybkością jeden wpis na 5 minut i człowiek umorduje
        się, nim przeczyta to, co powstało po całym dniu. A ponadto - po 300-nym trudno
        je się przewija. Zużyte deski spadają w dół, a wisi tylko aktualna. Nie
        sądzisz, że to lepsze rozwiązanie, niż psucie komuś tematycznego wątku oderwaną
        od niego rozmową nie na temat? :-)
    • white.falcon Coś pusto... 26.09.06, 14:59
      ... głucho i nikogo nie ma. A wczoraj o tej godzinie ludziki forumowe
      rozmawiały w najlepsze. Chyba sobie pójdę, bo nic tu po mnie. Chyba robię za
      straszaka, czy coś podobnego. :-(
      • khinga Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:01
        Masz moje myśli:)
        Własnie weszłam, bo mam troszkę luzu...patrzę....a tu ciiiiszaaaa:-(
        • analityczka Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:02
          Istotnie dziewczyny-cisza...
          • monnia3 ale się wątek...:) 26.09.06, 15:03
            ożywił kochane:))
            • analityczka hehehe 26.09.06, 15:04
              jak 3 kobiety naraz się pojawiają to musi być sabat czarownic;)
              • white.falcon Re: hehehe 26.09.06, 15:06
                Jak nas była większa liczba na spotkaniu, to co to było w takim razie? Zlot? ;-)
                • analityczka Re: hehehe 26.09.06, 15:07
                  Jak byśmie siedziały na czacie to byłby"zlot czatownic":)Ale był mężczyzna
                  przecież:)
                  • white.falcon Re: hehehe 26.09.06, 15:10
                    Można ostatecznie mu powierzyć rolę Diabła. Diabeł brał udział w zlotach
                    czarownic. ;-)

                    P.S. Zaraz kończę pracę i zmykam. Będę wieczorkiem. :-)
                    • analityczka Re: hehehe 26.09.06, 15:12
                      Na Diabła nie nadaję się zdecydowanie-za dobrze mu z oczu patrzy.
                      • white.falcon Re: hehehe 26.09.06, 15:13
                        Nie przyglądałam się. Swoją drogą, Diabeł jest podstępny, więc mógł wcielić się
                        w postać bardzo symaptycznego człowieka. I co Ty na to? ;-)
                        • khinga Re: hehehe 26.09.06, 15:14
                          ...ale oczy ma diabełka:PP
                          Oczywiście kolor mam na myśli:)))
                          • analityczka Re: hehehe 26.09.06, 15:15
                            Eee tam dziewczyny:)Na anioła mi pasuje,diabołka ni cholery;)
                            • white.falcon Diable kwestie :-) 26.09.06, 15:17
                              Z Aniołami nie miałam do czynienia. Upieram się - Diabeł jest podstępny i mógł
                              przybrać postać sympatycznego i mądrego człowieka, co byśmy się nabrały. ;-)

                              Ale, ale? Co Wy tak z oczami. O cholercia, nie zwróciłam uwagi. Czemu mnie
                              żadna w kostkę nie kopnęła, żebym uważniej patrzyła? ;-)
                              • analityczka Re: Diable kwestie :-) 26.09.06, 15:21
                                Jak nie miałaś z aniołami do czynienia???A te 6 kobiet z którymi się spotkałaś
                                to co???Jak mawia młodzież:wypierdki mamuta???;)))
                                • khinga Re: Diable kwestie :-) 26.09.06, 15:28
                                  Toć my aniołki, jak nic:)))
                                  • monnia3 Re: Diable kwestie :-) 26.09.06, 15:30
                                    Tiiaaa takie jak wisiały na ścienie w knajpce..;) to nic że same główki;)
                                    • analityczka Re: Diable kwestie :-) 26.09.06, 15:32
                                      Oj tam Monia nie bądź drobiazgowa:)Aureolki nasze aż milimetra oślepiały-takie
                                      święte z nas kobiety:)
                                      • white.falcon Re: Diable kwestie :-) 26.09.06, 16:46
                                        Tylko skrzydełka przyczepić i tak poniewierać się świętując świętość. ;-)
                                    • x_adam Tjaaa:)) 26.09.06, 15:32
                                      W ciekawym kierunku drążycie dziewczyny dyskusję heheheheh
                                      • analityczka Adaś 26.09.06, 15:33
                                        ja uznałam Cię tysz za anioła-nie narzekaj:)
                                        • khinga Adasiu, Twoje.... 26.09.06, 15:38
                                          oczka jak dla mnie to takie diabelskie;))))
                                          W poztywnym znaczeniu ofkors;))
                                          • x_adam Re: Adasiu, Twoje.... 26.09.06, 15:42
                                            khinga napisała:

                                            > oczka jak dla mnie to takie diabelskie;))))
                                            > W poztywnym znaczeniu ofkors;))

                                            hehehe, one są takie jak szyby naftowe:)))
                                            • analityczka Re: Adasiu, Twoje.... 26.09.06, 15:45
                                              Ło matko!Ale uważaj Adam bo dziś ropa naftowa staniała;)
                                              • x_adam Re: Adasiu, Twoje.... 26.09.06, 16:00
                                                analityczka napisała:

                                                > Ło matko!Ale uważaj Adam bo dziś ropa naftowa staniała;)


                                                Diabli błysk w moich zaropiałych oczach- bezcenne. Za wszystko inne zapłacisz
                                                kartą Master Card:))
                                        • x_adam Re: Adaś 26.09.06, 15:44
                                          analityczka napisała:

                                          > ja uznałam Cię tysz za anioła-nie narzekaj:)
                                          Dzieki analityczko, wy wszystkie jestescie Aniołkami, wiec jakby co za diabła
                                          mogłbym porobic troche:))
                                          • analityczka Re: Adaś 26.09.06, 15:46
                                            Aha!Czy marzy Ci się "stołek szefa":)No dobra-niech Ci będzie;)
                                            • monnia3 Re: Adaś 26.09.06, 15:51
                                              Grunt to umieć sie odpowiednio ustawić...szczwany lis z tego Mefistofelesa;)))
                                              • x_adam Re: Adaś 26.09.06, 15:54
                                                monnia3 napisała:

                                                > Grunt to umieć sie odpowiednio ustawić...szczwany lis z tego Mefistofelesa;)))


                                                No ba zamiast "Aniołków Charliego" bedą Aniolki Mefistofelesa:))
                                            • white.falcon Re: Adaś 26.09.06, 16:42
                                              Nie mów, że ma być jak w kawale:

                                              Córka zamożnego Zyda przyprowadza do domu biednego prawosławnego duchownego i
                                              oświadcza, że to przyszły zięć.
                                              Zamożny Tatełe zaprasza gościa na rozmowę, kombinując, jak by go się pozbyć:
                                              - Moja córka inaczej z domu nie rusza się po zakupy, jak Mercedesem klasy "A".
                                              Czy stać Cię na to, młodzieńcze.
                                              - Bóg pomoże, - skromnie odpowiada ingdagowany.
                                              - Moja córka lubi jadać w drogich restauracjach i wyjeżdża raz do roku na
                                              Karaiby na odpoczynek. Stać Cię na to?
                                              - Bóg pomoże, - skromnie odpowiada zapytany.
                                              Rozmowa trwa godzinę w tym samym duchu i na wszystkie pytania pada ta sama
                                              odpowiedź: - Bóg pomoże.

                                              Po zakończeniu wizyty Żyd kiwa głową z zadowoleniem i mówi, że się zgadza na
                                              ślub.
                                              - Oszalałeś? - krzyczy żona - Przeciez to biedak i nie żyje na tym świecie!?
                                              - Może i tak, - w zadumie stwierdza Żyd, - Ale wiesz, jakoś tak przyjemnie, gdy
                                              Ciebie Bogiem nazywają.

                                              Czyżby Adan wymyślił sobie to stanowisko? ;-D
                                              • x_adam Re: Adaś 26.09.06, 22:34
                                                white.falcon napisała:

                                                >
                                                >
                                                > Czyżby Adan wymyślił sobie to stanowisko? ;-D

                                                Nigdy nie bedzie tak jak w kawale Sokółko, stanowisko moze i by sie przydało:)
                                                • white.falcon Re: Adaś 26.09.06, 22:38
                                                  Kawał jest tylko kawałem. Natomiast zastanawiałyśmy się dziś, kim właściwie na
                                                  spotkaniu byłeś i do wspólnej wersji nie doszłyśmy. ;-)
                                                  • x_adam Re: Adaś 26.09.06, 22:40
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Kawał jest tylko kawałem. Natomiast zastanawiałyśmy się dziś, kim właściwie na
                                                    > spotkaniu byłeś i do wspólnej wersji nie doszłyśmy. ;-)

                                                    Uuuuu to az tak trudno jednoznacznie stwierdzic??:)
                                                  • white.falcon Re: Adaś 26.09.06, 22:43
                                                    Nikt nie zna siebie, a co dopiero znać innych. Trzeba worek soli wspólnie
                                                    zjeść, by znać inną osobę na tyle, by wiedzieć, do czego jest zdolna. Ludzie z
                                                    reguły oceniają zewnętrzną otoczkę - opakowanie - i mało komu chce się myśleć o
                                                    tym, co tam w kim siedzi pod tą otoczką. :-)
                                                  • x_adam Re: Adaś 26.09.06, 22:46
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Nikt nie zna siebie, a co dopiero znać innych. Trzeba worek soli wspólnie
                                                    > zjeść, by znać inną osobę na tyle, by wiedzieć, do czego jest zdolna. Ludzie z
                                                    > reguły oceniają zewnętrzną otoczkę - opakowanie - i mało komu chce się myśleć o
                                                    >
                                                    > tym, co tam w kim siedzi pod tą otoczką. :-)

                                                    no bez przesady:)). Gdybysmy kazdego oceniali pod lupą pryzmatu diabelnej
                                                    internetowej nieufności, to po co ludzie mieliby sie w ogóle spotykać
                                                  • white.falcon Re: Adaś 26.09.06, 22:57
                                                    Ojej, przecież to wszystko było żartem. Przepraszam, jeśli jakoś Cię dotknęło.
                                                    Jeszcze nie przyzwyczaiłeś się do tego, że Sokółka w ramach wyobraźni
                                                    przekształca pisany świat w taką trochę bajkę? Jeśli było to nie na miejscu, to
                                                    Sokółka szura nóżkami i już jest cicho.
                                                  • x_adam Re: Adaś 27.09.06, 06:10
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Ojej, przecież to wszystko było żartem. Przepraszam, jeśli jakoś Cię dotknęło.
                                                    > Jeszcze nie przyzwyczaiłeś się do tego, że Sokółka w ramach wyobraźni
                                                    > przekształca pisany świat w taką trochę bajkę? Jeśli było to nie na miejscu, to
                                                    >
                                                    > Sokółka szura nóżkami i już jest cicho.

                                                    Ojej ale ja przeciez rowniez pokazałem uśmieszek w swojej wypowiedzi Sokółko:)
        • white.falcon Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:03
          Wszyscy co robią? Bo ja już własnego głosu bałam się. Aż strach odezwać się -
          takie echo. Jak nigdy. Khingo, chowamy się, czy siedzimy jak te głupie we dwie
          na środku Romantici? ;-)
          • monnia3 Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:04
            Jakie dwie? :( a ja i analityczka to już się nie liczymy? :(((\bbuuuuu
            • white.falcon Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:05
              Wy teraz dobiłyście. Jak pisałam, to nie było nikogo oprócz Khingi. To teraz
              siedzimy we cztery. Coś tu jakoś strasznie. Nie boicie się? ;-)
              • monnia3 Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:07
                Ani troszkę:))) jak wy jesteście to mi nic nie straszne...serio:)
                • white.falcon Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:09
                  A pewno - razem to już my jednego przepłoszyłyśmy samymi uśmiechami i
                  spojrzeniem na hasło: "Nie patrzcie". ;-)
                  • analityczka Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:10
                    To hasło to mi się po nocach śni-bynajmniej nie w koszmarnych snach ;)
                    • white.falcon Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:11
                      Jak tak jeszcze pospotykamy się, to samymi hasłami będziemy mówić. ;-)
                      • khinga Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:12
                        I wtedy to już nikt nas nie zrozumie;))))
                        I Krzyczeć będą, że fotek nie dostali i że jakies hasła:PP
                        • white.falcon Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:15
                          To powiemy, że to hasła do fotek i niech lataja po necie, szukając ich tam,
                          gdzie ich nie ma i nigdy nie było. Zamącimy, namącimy i tak ich zakręcimy, że
                          zapomną, o czym pisali. ;-DDD
                        • analityczka Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:16
                          To zrobimy kurs haseł forumowych za jedyne 999PLN od łba i będzie kasa na nasze
                          następne imprezki-może nawet na wyjazd do Wenecji;)
                          • monnia3 hurrrrraaaa:))). 26.09.06, 15:18
                            Swietny pomysł:) jestem za;)
                    • monnia3 Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:12
                      Grunt to jednomyślość w słowach i czynach:)))jedna rzuca hasło a reszta słucha;)
                      • khinga Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:13
                        słucha albo...wykonuje:)))

                        Hehehe, zapomniałam Wam opowiedzieć o przeżyciach z wózkiem z Biedronki:PPPP
                        • monnia3 opowiadaj:) 26.09.06, 15:17
                          słuchamy...
                          • khinga Long story:) 26.09.06, 15:21
                            Nie starczyłoby miejsca:) To nie to samo, co powiedziane w real:)

                            ...kiedyś wiozłyśmy naszą solenizantkę w wózku z Biedronki za jedyne 2zł, bo
                            taksówka za droga:PP
                            Zapomniałam dodać,że środkiem ulicy i apora roku to: zima:PP

                            Może kiedyś Wam opowiem, jak się jeszcze spotkamy:)))
                            • monnia3 Re: Long story:) 26.09.06, 15:23
                              To trza było kulig zrobić;) a miałyście chociaż opony zimowe? hi hi:)))
                              • analityczka Re: Long story:) 26.09.06, 15:27
                                Nawet ABS miały(Absolutny Bełt Spirytusowy)w żołądku;)
                                • khinga Re: Long story:) 26.09.06, 15:29
                                  Już we krwi;))
                                  • analityczka Re: Long story:) 26.09.06, 15:34
                                    No spodziewam się że raczej nie we flaszce:)
      • monnia3 Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:01
        Sokółko...praca niestety nie pozwala na regularne wpisy ale czytam i jestem na
        bierząco:)))
        Pozdrawiam:)
        A ty dzis odpoczywasz?
        • white.falcon Re: Coś pusto... 26.09.06, 15:04
          Dzisiaj mam lżej w pracy i osoba, do której należy jedyny netowy komputer u nas
          w pracy jest chora. Stąd możliwość zaglądania. Jutro mam drugą część delegacji,
          więc znów rozrywka innego autoramentu. :-)
    • justiz Witam wieczorkiem :-))) 26.09.06, 21:54
      Puk,puk! Jest tu ktoś? ;-)
      • white.falcon Re: Witam wieczorkiem :-))) 26.09.06, 21:59
        Puk, puk! Jestem ja. Jakos tak wolny wieczór odpoczynkowy sobie zafundowałam
        przed jutrzejszym biegiem z delegacją. Szczęśliwie jutro odlatują i około 14-
        tej pomacham im łapką, szczerząc ząbki i przyjdę do domu wcześniej. Nie wiem,
        gdzie mi stres kumuluje się, bo nie denerwuję się występami przed
        publicznością, ale chyba musi gdzieś siedzieć i obawiam się, że w końcu skądś
        mi wylezie. :-)

        Trzymać będę, o ile będzie możliwość, jutro kciuki za Twoją podróż, Justiz. :-)
    • white.falcon Poproszę o wiersz :-) 26.09.06, 23:20
      Jeśli, oczywiście, Adam ma ochotę coś zamieścić. Poprostu dobrze na mnie wpływa
      lektura jego wierszy. :-)
    • wiarusik Czas przyciąć komara 26.09.06, 23:39
      No to do jutra;)
      • white.falcon Re: Czas przyciąć komara 26.09.06, 23:42
        Papatki, niech Ci, Wiarusiku, nie przyśni się kociołek z koperkiem, bo potem
        bedziesz pytać się tak, jak indyk przed Amerykańskim Dniem Niepodległości,
        dlaczego ciągle mu się śnią obrane jabłuszka. Sny bywają prorocze. ;-DDD
    • khinga Elllllllooooooooo:PPPP 26.09.06, 23:41
      ...wrócilam lekko...nooo....:))))))))))
      • white.falcon Re: Elllllllooooooooo:PPPP 26.09.06, 23:43
        Noooo. Khingo, ja już zabieram manele, by spać, a Ty dopiero pojawiasz się.
        Dopisz się do ciekawostek, bo ja jutro mam ciężki dzień i teraz Ci nie
        potowarzyszę. :-)
        • khinga Re: Elllllllooooooooo:PPPP 26.09.06, 23:45
          ...jakich ciekawostek, gdzie ich szukac, bom troche...PPP
          • monnia3 Re: Elllllllooooooooo:PPPP 26.09.06, 23:50
            A gdzie to sie podziewała nasz piekna Kingusia? :)))
            • khinga Tuuuuuuu jestem:))))) 26.09.06, 23:52
              jestem,jestem:))

              A no podziewalam sie tam i tu:PP

              I obowiązkowo "Magada M":))))))
              Echhh....
              • monnia3 Re: Tuuuuuuu jestem:))))) 26.09.06, 23:53
                A Małaszyński no tak....:)))) jak minął dzień?;)
                • khinga Re: Tuuuuuuu jestem:))))) 26.09.06, 23:56
                  Malaszyńskiego już nie ma:(((( Zrezygnowal na rzecz pracy w Oficerach.
                  Dzień pracowity, w pracy klimaty nie za bardzo.

                  Po drodze do koleżanki do pracy i tak jakoś niewinnie się zaczęlo;))))
    • justiz Kochani moi mili.. Jadę na URLOP!!!! :-))) 26.09.06, 23:46
      Chciałam tylko pożegnać się z Wami na czas urlopu, który rozpoczynam już jutro!

      Będę o Was myślała, siedząc nad brzegiem lazurowego morza, albo pływając w
      basenie, rozkoszując się gorącym słoneczkiem, albo wypoczywając na leżaczku w
      cieniu szeleszczących palm... Mmmm

      Mam nadzieję, że jak wrócę za 2 tygodnie, to ktoś mnie jeszcze będzie pamiętał...?

      Trzymajcie się! Bawcie się dobrze! I samych radosnych chwil i jeszcze, żeby
      jakieś romanse Wam się trafiły! I nie twórzcie zbyt wiele nowych wątków, bo będę
      miała wiele do nadrobienia! ;-DDDDD
      Do poczytania, zobaczenia, usłyszenia! ;-))))))))

      Łajcik, zaglądaj do skrzynki! ;-))))
      Wiarusiczku Słonko, bądź dzielny! ;-DDD
      • monnia3 Re: Kochani moi mili.. Jadę na URLOP!!!! :-))) 26.09.06, 23:48
        Udanego odpoczymku Justiz i opal się za mnie ;) nie zapominaj o romantykach:)))
        Buziaczki*:))))
      • white.falcon Re: Kochani moi mili.. Jadę na URLOP!!!! :-))) 26.09.06, 23:50
        Ja to o Tobie niezapomnę napewno. :-) Baw się dobrze, wypocznij i... skrzynka
        dla mnie teraz będzie priorytetem. Bedę do niej biegusiem zaglądać. :-) Wracaj
        do nas z relacjami i wrażeniami. Lekkich Ci skrzydeł, Justiz. :-)
      • khinga Re: Kochani moi mili.. Jadę na URLOP!!!! :-))) 26.09.06, 23:53
        Justiz, szalej i nie pytaj co dalej:)))

        Udanego urolpu i nie zapomnianych chwil:))))
        • x_adam Re: Kochani moi mili.. Jadę na URLOP!!!! :-))) 27.09.06, 06:16
          khinga napisała:

          > Justiz, szalej i nie pytaj co dalej:)))
          >
          > Udanego urolpu i nie zapomnianych chwil:))))
          @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
          Justiz megaudanego urlopu, opalaj i baw sie dobrze:))

          Khingo alez to sformułowanie szalej i nie pytaj co dalej:)) brzmi hiehiehie
          • x_adam Dzien dobry 27.09.06, 09:03
            wszystkim..ładne zdjęcie Sokółko w wizytowce
            • white.falcon Re: Dzien dobry 27.09.06, 17:31
              Merci - to z ubiegłego Sylwestra. Przypadkiem mi zrobił zawodowy fotograf - jak
              widać, dokonał retuszu, ale tez je lubię. :-)
      • wiarusik Re: Kochani moi mili.. Jadę na URLOP!!!! :-))) 26.09.06, 23:54
        2 tygodnie to szmat czasu.10 razy zdąrzą zamknąć forum i otworzyć je na
        nowo,ale my tu będziemy czekać jak Adam na dworcu w Warszawie;)))
        Extra wypoczynku Ci życzę i uważaj na arabulców-mili są dla blond chrześcijanek
        ale do czasu.Niech Cię nie porwie tani maharadża;)
        Buziaki:***
    • khinga Dzień dobry bardzo:)) 27.09.06, 09:22
      ...z lekkim bólem głowy:PP Ten Kapitan Moragan to duuuuzy był:PP

      Muszę się Wam pochwalić, że wczoraj wreszcie dostarczyno mi mój perfum: "Amore
      Amore" Cacharel:)))))

      Parzę kawkę:)))
      • analityczka Re: Dzień dobry bardzo:)) 27.09.06, 09:24
        Hej.
        Mnie też lekko pobolewa-załapałam się na toast weselny pracownicy mojej mamy
        wczoraj:)

        A ja nadal wierna marce Armani:)

        Sok...to jest to:)
        • khinga Re: Dzień dobry bardzo:)) 27.09.06, 09:43
          Zaczęło się niewinnie,hehe;))

          Ja zawsze wierna Calvin Klein, ale tym razem go zdradziłam i nie żałuję...jak
          na razie:)
          • monnia3 Re: Dzień dobry bardzo:)) 27.09.06, 09:48
            Witajcie kochane,kochani:)))) a ja wczoraj grzeczniutko o 00.30 poszłam do
            łóżeczka;)
            a cóż to sie dzieje z naszą Tygryską? nie widziałam jej tu wczoraj
            wieczorkiem...ech już w ten wekend zaczynam naukę:(
            • khinga Re: Dzień dobry bardzo:)) 27.09.06, 09:53
              Witaj:)))
              Ja mniej grzecznie o 2.00,ale już w domku:))) Grzecznie przekroczyłam próg
              przed 21.00;))
              Wieczorem tutaj nikogo nie było:((

              Moniu,nie cieszysz się, że spotkasz się ze znajomymi ze studiów?;))
            • tygryska_28 Jestem, jestem 27.09.06, 10:57
              Ale jakoś nie mam weny do pisania. Nie wiem dlaczego - totalna pustka w głowie.
              Wczoraj w domu nawet kompika nie włączyłam...
              Katarek jeszcze męczy i dlatego wczoraj kilka minut po 22 już spałam ;))

              A ja też w weekend do szkoły... Mam beznadziejny plan zajęć na niedzielę... W
              sobotę da się pzreżyć chociaż przydałoby się jakieś godzinne okienko na
              obiadek, za to w niedzielę jadę do szkoły na 12 (!!!!) do 16... Cały dzień
              rozwalony... Ale będziemy walczyć zeby coś z tym zrobić ;)

              Za to za tydzień wybieram się na trzy dni w góry żeby podziwiać jesięń... ;)))
              Ale narazie tylko się wybieram, więc ciiichutko ;) Żeby nie zapeszyć ;))

              Miłego dnia wszystkim i udanego weekendu w szkole Monniu :)) Jak to dobrze, że
              to ostatni rok...
              • khinga Re: Jestem, jestem 27.09.06, 12:10
                Grzeczna dziewczynka z naszej Tygryski:)))

                Zawsze w niedziele mozesz zrobić sobie jakieś okienko;))
                Rzeczywiście plan nie najlepszy-nie możesz nic konkretnego zaplanować.

                Ciiiiszaaaa, nie zapeszając: w które góry?;)))
                • tygryska_28 Re: Jestem, jestem 27.09.06, 12:45
                  Niestety Zakopane :( Nie lubię bo tam zawsze tłumy ludzisków... Ale dobre i
                  to ;))
                  W Bieszczady jest kiepski dojazd a jedziemy pociągiem... Może za rok, kiedy już
                  nei będę ograniczona szkołą ;))

                  Za grzeczna czasami ;))

                  Nie mogę w niedziele zrobić sobie okienka bo mam seminarium......... Ale dobrze
                  będzie ;) Będę mogła w soboty wychodzić i nei zrywac się o 5 w niedz do
                  szkoły ;))
                • monnia3 Re: Jestem, jestem 27.09.06, 12:46
                  Ja tez z przyjemnością bym sie wyrwała z Wwy...
                  Ech marzenia... ja chcę w góry!!! :)
                  • khinga Re: Jestem, jestem 27.09.06, 12:57
                    Ja z przyjemnością też bym się gdzieś wyrwała...
                    Tym razem w góry, choć nie przepadam;) Jednak długo nie byłam,ojjj bardzo
                    długo:)
                    • analityczka Wrrrr! 27.09.06, 13:09
                      Chyba Tygi mi sprzedała wirusa w prezencie.Boli mnie głowa,gardło,kicham
                      conajmniej jak przed libacją alkoholową-ash!Niech to szlag najjaśniejszy trafi.
                      Wybaczcie ton tego postu ale gdzie się musiałam"wypluć":)
                      A jak dzień Wam mija?
                      • khinga Re: Wrrrr! 27.09.06, 13:19
                        Lekko tąpnięta:PP
                        Staram się coś robić,ale nie bardzo mi się udaje;)))
                        W sumie to dziś obijam się:)))

                        Analityczko po libacji a nie przed;))
                        • analityczka Re: Wrrrr! 27.09.06, 13:23
                          Kinguś ale przed nie było żadnych syndromów wczoraj co by coś było;)A teraz
                          kicham jak szalona ale obiawiam się że to na katar raczej:)
                          Przydałby się okład z męskiego ciała do łóżeczka i ciepła herbatka:)


                          Zrób sobie dzień dziecka dziś.Nic nie rób.
                          • khinga Re: Wrrrr! 27.09.06, 13:27
                            Na katar albo na deszcz no i...picie;))
                            Heh, zapewne tej herbatki to byś nie wypiła z mężczyzną w łóżku:DD
                            Nie ma tam blisko Twego biureczka żadnego faceta?:)) Weź go za frak i do wyra:PP

                            Dzień dziecka murowany:)
                      • tygryska_28 Przepraszam :( 27.09.06, 14:07
                        Mija po tygodniu ;)) A może nawet wcześniej ;)) U mnie już nieźle tylko nosek
                        boli :(
                        • khinga Re: Przepraszam :( 27.09.06, 14:08
                          A nie mówiłam...sztywny ogórek czyni cuda;)))))
                          • tygryska_28 No ba!! 27.09.06, 14:11
                            rewelacyjny jest, naprawdę ;))

                            Polecam ;PPP
                            • khinga Re: No ba!! 27.09.06, 14:16
                              Przyjemne z pożytecznym;PPPP
                        • analityczka Re: Przepraszam :( 27.09.06, 14:26
                          Nie szkodzi:)
                          • tygryska_28 Re: Przepraszam :( 27.09.06, 14:35
                            Taaa... Nie szkodzi ale wszystkie brzydkie słowa i tak do mnie doleciały ;))))

                            Wiem, nie powinnam tam przychodzić z katarkiem, ale chęć poznania Was była
                            silniejsza ;))

                            I nie uchroniły Cię nawet piwka??!! Następnym razem trzeba coś mocniejszego ;))

                            Ja własnie jestem na etapie kaszlu ;))

                            Pozdraiwma ciepło i zyczę znalezienie po drodze do domu jakiegoś fajnego faceta
                            do ogrzania Cię i zrobienia herbatki ;))
                            • analityczka Re: Przepraszam :( 27.09.06, 14:49
                              Ależ ja bardzo przepraszam za te cierpkie słowa kobiety z bólem głowy;)

                              Piwko nie uchroniło,ba!nawet podejrzewam że spowodowały ten ból gardła.

                              Pozdrawiam równie ciepło-niestety po drodzę do domu to tylko pana Policjanta
                              mogę załapać;)
                              • tygryska_28 Re: Przepraszam :( 27.09.06, 17:13
                                No wiesz, jeżeli przystojny i ma gorące dłonie to czemu nie ;))))

                                Zdrowiej szybciutko.
    • x_adam No i moja szkółka sie zaczyna 27.09.06, 13:45
      w piatek po poludniu:)

      >
      • khinga Re: No i moja szkółka sie zaczyna 27.09.06, 13:51
        weekendy?
        • x_adam Re: No i moja szkółka sie zaczyna 27.09.06, 13:53
          khinga napisała:

          > weekendy?

          Co dwa tygodnie, ale akurat lubie ta moja szkólke, postrzela sobie człowiek,
          pobiega, w tym roku poskacze na spadochronie..juz sie doczekac nie moge:))
          • khinga Re: No i moja szkółka sie zaczyna 27.09.06, 14:00
            Jesteś jedyny, który cieszy się z pójścia do szkółki:)
            Echhh, też bym sobie postrzelała i poskakała na spadochronie:))
            Juz byłam blisko,aby zapisać się na strzelnicę,ale nie doszło do otwrcia
            strzelnicy w moim miasteczku:((
            • Gość: tygryska_28 ja też się cieszę ze szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:09
              Ale dobił mnie kretyński plan zajęć ;)))

              Lubię te moje studia... ;)) I ludzi też bardzo, mam bardzo małą i zgrana grupę.
            • monnia3 Re: No i moja szkółka sie zaczyna 27.09.06, 14:10
              No tak Kinguś to odważna dziołcha...nie to o ja:( nawet boje sie samolotem latać
              a co dopiero mówić o spadochronie..;)
              • khinga Dziołcha:)))) 27.09.06, 14:19
                Buahahahahahaa:)))
                No samolotem to jeszcze nie latałam,ale wszystko przede mną;))
                • Gość: x_adam A nie powinno sie mowić Dzioucha?:)) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 27.09.06, 14:40
                  • khinga albo...Dziącha:PPPP 27.09.06, 14:49
                    sama nie wiem, jak się pisze,ale wiadomo o co biega:))
                    • analityczka A może Dzieweczko?;) n/t 27.09.06, 14:51

                    • monnia3 dziękuję -:))) 27.09.06, 16:11
                      Kingus dzieki za @ :))) hi hi hi
                      • khinga proszę:)) 27.09.06, 16:20
                        I pamiętaj: nie rób zakupów w Tesco :PPPP
                        • monnia3 Re: proszę:)) 27.09.06, 16:21
                          Oj tam...ale robie za to w auchan;))) PPP francuski supermaret;)
                          • analityczka Re: proszę:)) 27.09.06, 16:57
                            Czyli robisz zakupy w "oszołomie":)
                          • khinga Re: proszę:)) 27.09.06, 17:02
                            monnia3 napisała:

                            > Oj tam...ale robie za to w auchan;))) PPP francuski supermaret;)

                            Hehehe...po francusku:PPPPP
                            W Tesco....;))))))))

                            Ciekawe, jakie lodówki z kurczakami mają w MAKRO?;))))))
                            • white.falcon Różne takie tam ;-) 27.09.06, 17:28
                              Takie, jak i kurczaki - makro. Tylko te makro kurczaki mnie - jeśli sugerować
                              się nazwą - przerażają, jeśliby takie były. ;-)
    • tygryska_28 Idę sobie... 27.09.06, 14:48
      zaraz do domku...

      Miłego popołudnia życzę, słonecznego, ciepłego i takiego jakie sobie
      wymarzycie ;)
      • white.falcon Re: Idę sobie... 27.09.06, 17:28
        I nawzajem Tygrysko, mam nadzieję, że miło Ci upływa. :-)
    • white.falcon Jak Justiz wyjechała... :-( 27.09.06, 22:39
      ... na wakacje, to nawet nisladu, ni popiołku po Was nie ma. Chyba ma rację
      Wiarusik, mówiąc, że Deskę trzeba zamknąć do jej powrotu, bo wszyscy sobie
      poszli gdzieś. :-(

      I na tej Desce została tylko Sokółka. Wiem, sporo spraw się dzieje w realnym
      świecie, sporo jest obowiązków, ale choć dalibyście znać malutkim wpisem, że
      gdzieś tam jesteście i dobrze Wam się wiedzie. :-)
      • wiarusik Re: Jak Justiz wyjechała... :-( 27.09.06, 22:53
        Zaczyna się okres wytężonej pracy.
        Wiele ludzików gdzieś poznikało.Pamięta ktoś jeszcze Meduzę?Mam nadzieję,że
        jej niepisarstwo związane jest z kampanią wrześniową;)
        • white.falcon Pozdrowię Meduzę :-) 27.09.06, 22:59
          Z Meduzą jestem w kontakcie - korzysta z uroków resztek urlopu i zwiedza różne
          regiony kraju. Powinna objawić się lada chwila. Skoro ją wspominasz, to chętnie
          ją pozdrowię, chyba, że nie życzysz tego. :-)
          • wiarusik Re: Pozdrowię Meduzę :-) 27.09.06, 23:03
            Ależ owszem,pozdrów pozdrów:)
            Od wiarusika oczywiście;))
            • wiarusik Re: Pozdrowię Meduzę :-) 27.09.06, 23:05
              A taki facet jak Piotr_321 czemu nie pisze?Śmiesznie było...;)))
              • white.falcon Re: Pozdrowię Meduzę :-) 27.09.06, 23:12
                A bo ja wiem? Poniosło go gdzieś widać. Ten osobnik mnie nie trawił, więc nie
                właziłam w jego wątki i nie czytałam. Może w wyszukiwarce będzie, gdzie się
                podziewa.
              • Gość: niezapominajka Re: Pozdrowię Meduzę :-) IP: *.devs.futuro.pl 08.10.06, 22:21
                właśnie. Też mi brakuje jego prowokacyjnych pogadanek. Byłam ciekawa czy się
                obroni przed narastającymi głosami niezadowolenia... ale chyba się nie obronił,
                bo zniknął.
            • white.falcon Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:13
              wiarusik napisał:

              > Ależ owszem,pozdrów pozdrów:)
              > Od wiarusika oczywiście;))

              No przecież, że od Ciebie, a nie od całego forum GW. Ona Cię lubi - tak miedzy
              nami. ;-)
              • wiarusik Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:14
                Nieskromnie powiem(co oczywiście jest wyjątkiem)że domyślałem się tego;))))
                • wiarusik Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:18
                  Ja też ją lubię:)
                  • white.falcon Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:28
                    wiarusik napisał:

                    > Ja też ją lubię:)

                    To sam jej powiedz, jak się pojawi. Ja już w przekazywaniu takich wieści nie
                    uczestniczę. ;-)
                    • wiarusik Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:33
                      Nie bo jeszcze jej sodówka do głowy podskoczy:))))))
                      To by było jak baton snikers-czekolada,karmel,jakaś masa-300% stężenie cukru w
                      cukrze:P:P:P
                      • white.falcon Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:43
                        Nie bądź taki hej! Jak jedna z łań ubyła, to na inną noska nastawiasz. Oj, nie
                        ładnie, bo powiem Justiz. ;-DDD
                        • wiarusik Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:46
                          Obie panie bardzo lubię:)
                          Ale ze mnie kreatura-korzystam z okazji co nie? >:)))
                          • white.falcon Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:52
                            Poligamista z Ciebie, ale nikomu nie powiem. ;-DDD Jak jeszcze dodam, że też
                            Cię lubię, to co zrobisz? Zawiśniesz kopytkami na żyrandolu i zagwiżdżesz? ;-DDD
                            • wiarusik Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:54
                              Lubisz czworokąciki,że się tak nieśmiało spytam?:)))))
                              Bo wiesz ja ten tego...;))))))
                              • white.falcon Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 28.09.06, 00:00
                                Jestem monogamistką, niestety. Nie po drodze nam - lubie Cię na
                                zasadzie: "starsza siostra - młodszy brat" i nie mieszaj mi w to uczucie
                                jakichś innych, które mi do szczęścia nie są potrzebne. :-)
                                • white.falcon Dobranoc, Wiarusiku :-) 28.09.06, 00:05
                                  Miło było pogadać. Dobrego dnia Ci jutro życzę i nie popadaj w melancholię -
                                  Twoje łanie wrócą, tylko co Ty z nimi wtedy zrobisz? ;-)
                                  • wiarusik Re: Dobranoc, Wiarusiku :-) 28.09.06, 00:11
                                    Dobranoc,spokojnej nocy:)
                                    Sam nie wiem.Trzeba będzie zasiąść do rozmów i zbudować szeroką koalicję;)))))))
                                • wiarusik Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 28.09.06, 00:10
                                  Uuuu,tylko nie siostra...:P:P:P
                                  Z siostrą to jak pies z kotem;)Nie mówiąc o innych rzeczach...:)))
                                  Ja w głębi duszy też wiele nie potrzebuję;)Ale żeńskie towarzystwo i tak bardzo
                                  lubię.
                • white.falcon Re: Pozdrowienia dla Meduzy :-) 27.09.06, 23:19
                  Coś Ty taki domyślny? ;-) Chciałam niespodziankę sprawić, a tu klops. Eeee, tak
                  się nie bawię. ;-D
    • khinga Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 06:27
      Kto to widział spać jeszcze po 6.00:PPP
      Widzę tu spokój:(

      Ja wczoraj odpoczywałam od komputerka spędzając wspaniałe chwile z...książką;)))
      Jakby kto pytał to "Samotność w sieci", nim wybiorę się na film;))

      Życzę Wam spokojnego i optymistycznego dnia:)))
      • x_adam Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 07:18
        No ja ochraniałem intensywnie, nawet bardzo...Bożesz ale bym sie kawy napił
        takiej dobrej z cukrem i mlekiem:). Może ktoś mi zrobi??
        • white.falcon Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:27
          Mogę poczęstować. Do tego odrobina cynamonu lub kardamonu, by skutecznie
          budziła. Chcesz? :-)

          Swoją drogą - nie jestem żaden śpioch - wstaję przez pięć dni w tygodniu o
          06.05 choć tego nie cierpię i nie wiem, za co mnie tak ukarano. Pocieszam się,
          że może awansem, więc odcierpię jeszcze trochę, a potem znajdę coś, co pozwala
          pospać choćby do wymarzonej siódmej. :-)
          • khinga Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:33
            Adamie, ciasteczko też?:)
            Ja już o 5.00 pobudka,jak w każdy czwartek. Dziś nie zaspałam, więc kolega był
            usatysfakcjonowany;)))
            • x_adam Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:38
              khinga napisała:

              > Adamie, ciasteczko też?:)
              > Ja już o 5.00 pobudka,jak w każdy czwartek. Dziś nie zaspałam, więc kolega
              był
              > usatysfakcjonowany;)))
              > Ooo Khinga no jasne ze chetnie skusze sie na ciasteczko, a jakie masz?:)
              • khinga Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:48
                Oooo Adam:)))

                Jeszcze ciepłą drożdżóweczkę, którą opływa słodzutki lukier, pączka albo
                francuskie:)))
                ...które dla Ciebie?:)
                • x_adam Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:57
                  khinga napisała:

                  > Oooo Adam:)))
                  >
                  > Jeszcze ciepłą drożdżóweczkę, którą opływa słodzutki lukier, pączka albo
                  > francuskie:)))
                  > ...które dla Ciebie?:)
                  >
                  Dobra to ja ci dam moja jedną kanapke mam z serem pomidorkiem i wedlinka, a ty
                  mi dasz na deser francuską drożdzowkę ok???:)
                  • khinga Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 10:05
                    Jestem za:))) A nawet bardzo:) Jestem głodna, a nie wzięłam śniadanka, sklep za
                    daleko:)
                    To dla Ciebie francuska drożdżóweczka;))

                    Mmmm, uwielbiam kanapki z wędlinką i serkiem:)))
          • x_adam Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:36
            white.falcon napisała:

            > Mogę poczęstować. Do tego odrobina cynamonu lub kardamonu, by skutecznie
            > budziła. Chcesz? :-)
            >
            > Swoją drogą - nie jestem żaden śpioch - wstaję przez pięć dni w tygodniu o
            > 06.05 choć tego nie cierpię i nie wiem, za co mnie tak ukarano. Pocieszam
            się,
            > że może awansem, więc odcierpię jeszcze trochę, a potem znajdę coś, co
            pozwala
            > pospać choćby do wymarzonej siódmej. :-)

            Jasne sokółko ze chce..
            A co do dalszej czesci postu odpowiedzia niech bedzie moja sygnaturka:)
            • white.falcon Re: Wstawać śpiochy!!! :PPP 28.09.06, 09:44
              I ta pianka na kawie może być posypana wiórkami czekoladowymi - nie wiem,
              tylko, jakie lubisz, bo mam waniolowe, o smaku karmelu i amaretto na składzie.
              Inne zeżarłam, jak byłam głodna, a mieliśmy urwanie głowy i nie miałam jak
              wyjść na obiad. Zatem wybór ograniczony.

              Śliczny tekst w avatarku. Dużo w nim prawdy. :-)
              • monnia3 Dzieńdoberek-:))) 28.09.06, 10:01
                Witajcie w kolejny słoneczny dzionek:) wiem wiem zaraz powiecie że wy już od
                kilku godzin na nogach a ja dopiero od dwóch:) zrobiłam sie głodna przez te
                wasze opisy pyszności i łakoci:)) a i nie ma kto zrobić aromatycznej kawki:(
                trzeba liczyć na siebie;)
                • khinga Re: Dzieńdoberek-:))) 28.09.06, 10:07
                  U mnie z tym słonecznym to...yyyy...nie bardzo. Dziś pochmurno i chłodno,a ja
                  ubrałam się jak na lato,echhh;)))
                  Moniu,też jestem głodna,ale Adam mnie uratował swoją kanapką:)
                  ...tyle, że nie ma nic za darmo;)))

                  Może też masz ochotę na....cisteczko?:))
                  • monnia3 Re: Dzieńdoberek-:))) 28.09.06, 10:16
                    Hhhmmm żeby tylko na ciasteczko;) Ty to wiesz czym skusić;)idę po kawę:) a
                    ciasteczko musze na razie zastąpić miśkiem żelkowym bo tylko takowe słodkości
                    mam w zasięgu dłoni;)
                    • khinga Re: Dzieńdoberek-:))) 28.09.06, 10:36
                      Moniu, a na co masz jeszcze ochotę?;))
                      Ja nie mam nic pod ręką do jedzenia:((( Zazwyczaj nie jem rano,ale
                      dziś...Mmmm...nie wiem, co to sie dzieje:((
    • tygryska_28 ;) dobre jutro ;)) 28.09.06, 10:10
      A ja już sobie popracowałam ;) teraz chwila przerwy i od 12 mały dziki tłum
      ludzi bo koniec miesiąca...
      I tak do 18 a potem idę do Babuni ;)))

      A wczoraj, jakoś nie chce mi się siedzieć do późna, wczoraj znowu o 22 mnie
      zmogło... To chyba przygotowanie do wstania w sobote o 5 rano ;)))

      Miłego dnia wszystkim życzę
      • monnia3 Re: ;) dobre jutro ;)) 28.09.06, 10:14
        O 5 rano w sobotę? tak wcześnie zaczynasz wykłady?? czy masz daleko? matko ja
        bym chyba nie dała rady...a z siedzeniem przed kompem to rzeczywiście cos się
        zmienilo i u mnie...chodzę wcześciej spać ale jakoś nie czuję żebym była
        dospana...dziwne;)
        Pozdrawiam:)
        Kurcze chyba za póżno wzięłam sie za szukanie zeszytów;) bo wszystko strasznie
        wymiecione w sklepach:( ja to mam problemy...gorzej niż dziecko;)
        • x_adam A po co ci zeszyty:) 28.09.06, 10:18
          Kup jeden solidny notatnik tzw. wszystkopis i bedzie dobrze:)
          Sposób od poczatku studiow skutecznie przeze mnie sprawdzony, poza lektoratami
          gdzie ktos tam wymagal oddzielnych zeszytow i tyle:)
          • monnia3 Re: A po co ci zeszyty:) 28.09.06, 10:31
            Nie umiem sie uczyć z kartek...musze mieć wszystko uporządkowane:) tym bardziej
            że u mnie jest sraaasznie dużo różnego rodzaju prawa;(
            • khinga Re: A po co ci zeszyty:) 28.09.06, 10:37
              Podzielam zdanie Adama:) Także miałam jeden gruby, duuuży zeszyt i w nim
              robiłam wszystkie notatki:) Potem kolorowymi flamastrami zaznaczałam
              najważniejszą treść.
              • monnia3 Re: A po co ci zeszyty:) 28.09.06, 10:43
                A ja mam jeden zeszyt na dwa przedmioty:)łatwiej mi potem cos odnależć...lubie
                sobie kolekcjonować notatki:)
        • Gość: tygryska_28 Mam daleko ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 10:48
          Nie tylko Ty masz problem z zeszytami, spędziłam ostatnio ponad pół godziny
          przy półkach i wyszłam z niczym ;))) No przecież nie kupię notatnika z lalką
          Barbie!!
          A Tygrysów nie było :(

          A do szkoły mam średnio daleko ;) 60 km a musze jeszcze dojechac do
          transportu ;)

          Rzeczywiście wszytko wymiecione na półkach, wezmę sobie jeden notatniczek na
          zajęcia i potem najwyżej przepiszę ;)
          Mam tylko 7 przedmiotów więce nie będzie źle ;)

          Eh, nie chce mi się ;) Chociaż cieszę się, że zobaczę ludziki moje kochane,
          zrelaksuję się wśród śmiechu i radosnych słów...
    • khinga Hallooooo:))) 28.09.06, 13:49
      ...i znów zapanowała grobowa cisza:-(((

      No nie powiecie, że aż tak ciężko pracujecie;))))

      Heh, nawet zrymnęło mi się:PP
      • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 13:55
        A masz co dobrego na obiad Khinga??:)
        • analityczka Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:01
          Ja mam swoją sztandarową sałatkę -chcesz trochę?
          • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:07
            No ba analityczko z przyjemnością:)
            • analityczka Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:08
              Już ywysyłam kuriera.A nie przeszkadza Ci że ja już jadłam z tej salaterki w
              której ona jest?;P
              • monnia3 Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:10
                Ojej a wy znów o jedzonku...juz mi burczy w brzuszku:) dziwnie sie na mnie
                patrzą ale zaraz zjem swoja pyszna sałatke z tuńczyka( bo ja z ryb to tylko
                łosoś wędzony i tuńczyk z puszeczki) :)))
                • analityczka Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:12
                  Ja ze słodyczy to tylko śledzie;)A poza tym łosoś,szprotki,rybka maślana:)

                  Moja sałatka to dziś resztki z lodówki:)
                  • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:14
                    Przerzuć sie na sledzie monniu osłodza ci zycie
                    • monnia3 Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:18
                      Hi hi osłodzą? zapomnialam że sledziki też lubie ale tylko marynowane albo
                      lisnera wiejskie w oleju;) ale musze mieć chęć na takie ślodkości;)))
                      • khinga Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:19
                        Ja dzis sobie zafundowałam rolmopsiki;)))
                • khinga Jak ładnie towarzystwo zebrało się:))) 28.09.06, 14:14
                  Ja wysłałam mojego kolegę do sklepu:
                  -2 bułki
                  -2 rolmopsy
                  -2 kabanosy
                  -sałatka warzywna
                  -na deser: TWIX

                  Boszszsze,ale sie objadłam,zaraz pęknę:-((((

                  Chociaż....

                  Mam jeszcze ochotę na loda: "Romero" z Algidy:))))
                  • Gość: x_adam Re: Jak ładnie towarzystwo zebrało się:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:16
                    A "Bambino" by ci nie wystarczył??
                    • khinga Re: Jak ładnie towarzystwo zebrało się:))) 28.09.06, 14:17
                      Nie. Fakt lody z dzieciństwa,ale jednak nie:)
                      • Gość: x_adam Re: Jak ładnie towarzystwo zebrało się:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:20
                        A jaki smak lubisz najbardziej??
                        • khinga Re: Jak ładnie towarzystwo zebrało się:))) 28.09.06, 14:25
                          "Romero" są śmietankowo-karmelowe w czekoladzie:) Mają specyficzny smak:)
                          Nie jestem wybredna,ale nie przepadam za aromatyzowanymi lodami:)
              • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:13
                Nie jestem wybredny nie bede zatem wybrzydzał:)
                • analityczka Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:15
                  A jesteś na coś uczulowny?Bo ja tu baaardzo różne rzeczy wrzuciłam:)
                  • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:17
                    Nie nie jestem uczulony, jedyna potrawa jakiej nie znosze to jest barszcz
                    ukraiński:))
                    • analityczka Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:22
                      Buraczków nie ma w tej salatce bo ja nie jadam:)Ok,idę słać:)
        • khinga Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:05
          Gość portalu: x_adam napisał(a):

          > A masz co dobrego na obiad Khinga??:)

          Oooo czyżbyś się przyzwyczajał?;))))
          • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:08
            Przez zoladek do serca:)))))))
            • khinga Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:11
              ...a co zjadłbyś na obiadek?:) Przygotuję:)
              • Gość: x_adam Re: Hallooooo:))) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:16
                Mmmm kuszaca propozycja, musze pomyśleć..Fileciki ouszuła umiesz??:PPP
                • khinga Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:27
                  Zastanów się Adamie, propozycja nie do odrzucenia:)))
                  I fileciki zrobię dla Ciebie:PPP
                  • x_adam Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:39
                    khinga napisała:

                    > Zastanów się Adamie, propozycja nie do odrzucenia:)))
                    > I fileciki zrobię dla Ciebie:PPP

                    No to rób fileciki, a ja deserek przygotuję, co lubisz:??)
                    • khinga Re: Hallooooo:))) 28.09.06, 14:46
                      Zaraz zabieram się za fileciki:)
                      Mmmm...deserek...pozostawiam Tobie, lubię niespodzianki:))
                      • x_adam Deser 28.09.06, 14:53
                        Specjalnie dla ciebie granita jagodowo-imbirowa
                        • khinga Re: Deser 28.09.06, 14:55
                          Mmmm...zapowiada się smakowicie:))) Jeszcze nie miałam okazji spróbować.
                          • x_adam Re: Deser 28.09.06, 15:01
                            - 2 łyżki startego świeżego imbiru- 1/2 szklanki drobnego cukru- 40 dag
                            czarnych jagód (jeśli używasz mrożonych - rozmroź je wcześniej)- 3/4 szklanki
                            wody (najlepiej mineranej niegazowanej)- 2 łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z
                            limonki
                            • khinga Buuu:((( 28.09.06, 15:11
                              To jednak mam sama go sobie przygotować?
                              • x_adam Re: Buuu:((( 28.09.06, 15:12
                                No juz dobrze bez zartow zrobie ci cos suuuper:))
                                • khinga Re: Buuu:((( 28.09.06, 15:35
                                  To był fałszywy przepis?:))
                                  Juz nie mogę się doczekac, co takiego zrobisz mi...na deser:)))
                                  • Gość: x_adam Re: Buuu:((( IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 15:54
                                    Naleśniki Koko Jambo z sosem owocowym:)))
                                    Po prostu niebo w buzi:))
                                    A tamto był prawdziwy przepis
                                    • khinga Pa,pa:) 28.09.06, 16:09
                                      Trzymam Cię za słowo:))

                                      A teraz już zmykam. Do wieczorka:)
            • white.falcon Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:12
              A ja zjadłam Strogonoffa i pierożki ze skwareczkami w bufecie na jednym z
              naszych obiektów. I zmokłam i wyglądam jak zmoknięta kura, bo wracałam przez
              pół miasta do miejsca pracy autobusem, czekałam na niego, a parasolki ze mną
              nie było. Wyszłam dziś w klapeczkach ze śnurećków i teraz mam mokre i te
              śnurećkowe klapeczki i nogi. Będę mieć katar, czy też zachoruję? Na co
              stawiacie?
              • monnia3 Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:14
                Cosik na rozgrzanie i wymocz stópki a nie bedzie katarku:) a na rozgrzanie
                najlepiej grzańca:)))
                • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:24
                  To chyba w domciu, bo teraz chodzę boso i chyba tak pójdę do domu, bo klapki
                  zamieniły się w oślizgłe potworki. Dodatkowo, musiałam wyżąć bluzkę i sweterek,
                  bo przemokły i tak mi kapały i teraz widzę, że to nie był najrozsądniejszy
                  pomysł, bo jestem wygnieciona i mokra, a przedtem byłam tylko kapiąco mokra.
                  Nie powiem, co mam na głowie. Apsssik! Raz kichnęłam już. :-(
                  • monnia3 Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:26
                    Oj to musisz do łóżeczka po kąpieli cieplutkiej:) bo rzeczywiście grozi
                    przeziębieniem...
              • Gość: x_adam Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:19
                Grzaniec Galicyjski z goździkami
                Setka rozrobionego spirytusu z miodem
                • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:21
                  W pracy? Chcecie, by mnie na alkomat wzięli i z roboty na zbity pysk wyrzucili?
                  Ładnie. ;-D
                  • monnia3 Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:22
                    Aaaa to co innego;) myslałam że Ty juz do domku jechałaś:)ale po takim małym
                    grzancu to nic nie widać;)
                    • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:26
                      Nie - nie do domku. Mamy trzy obiekty w trzech różnych punktach miasta i tak
                      sobie jeździmy. Samochód mamy jeden, więc częściowo poruszamy się środkami
                      transportu miejskiego. :-)
                  • Gość: x_adam Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 28.09.06, 14:22
                    A kto to wyczuje:))
                    • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:25
                      Wyczują. Przecież ja urzęduję w siedmiosobowym pokoju o wymiarach 12 m2.
                      Ponadto, wystarcza nam, że chyba będzie afera z naszą sekretarka na temat
                      alkoholu w pracy. Odpada, że tak powiem.
                      • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:26
                        Denaturat i pół chleba:PPPPPPP Na pewno nie wyczują;)))
                        • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:27
                          Wiedziałaam, Khinguś! Na Ciebie zawsze można liczyć. :-))))
                          • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:28
                            Uwierz mi:)) To działa i nikt się nie zorientuje;-)))))
                            • monnia3 Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:29
                              A nos nie bedzie fioletowy? :)))
                              • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:33
                                Nie:) W sumie dziś pasowałby mi do mojej bluzeczki;)))
                                • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:35
                                  A mi nie bardzo. Chociaż może do dżinsów? Oryginalna ozdoba - fioletowy nos,
                                  możliwe, że zakatarzony. ;-)
                                  • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:37
                                    A widzisz!:) Nikt się nie zorientuje od czego ten fioletowo-czerwony nos;PP
                                    • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:42
                                      I jeszcze na czole pacnę sobie zielone kółko, by było równomiernie. Co Ty na to
                                      Khingo? ;-D
                                      • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:48
                                        Ty to jestes pomysłowa:)) Nie wpadłabym na to:P To bardzo dobry pomysł:-D
                                        • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:49
                                          I pomarańczowa kokarda we włosach. Przydałby się odpowiedni strój: zielona
                                          spódnica i fioletowo-czerwona bluzeczka i wtedy nikogo nie obchodziłoby, czym
                                          ode mnie zalatuje. ;-PPP
                                          • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:52
                                            Proponuję jeszcze żółte rajstopki:PPPP
                                            • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:53
                                              O, to jest właściwy pomysł i w ręku packa na muchy. ;-)
                                              • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:56
                                                I skorznie do łydki koloru khaki;-)))))
                                                • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 16:11
                                                  A w drugiej ręce taki kolorowy wiatraczek. Domyślam się, że nikt by nie
                                                  zajmował się zalatującym alkoholem - byłby to szczegół niegodny uwagi wobec tak
                                                  atrakcyjnego stroju. ;-)
                        • x_adam Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:41
                          khinga napisała:

                          > Denaturat i pół chleba:PPPPPPP Na pewno nie wyczują;)))
                          >
                          Ale po Dyktocoli oddechem bedzie mogła niejednego rozpalić:))
                          • white.falcon Świetny pomysł :-) 28.09.06, 14:48
                            Może podpalę tę budę i będę miała spokój na jakiś czas, bo nie będę miała gdzie
                            przyjść do pracy. ;-PPP
                          • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:50
                            Boziu, żeby tylko nie spłonęli we dwoje;)))
                            • monnia3 Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:53
                              Olaboga cóz to za destrukcyjne plany:))) zaczęło sie niewinnie od grzańca;)
                              • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:55
                                Zawsze tak się rozwija z niewinnych tekstów. A do czego dojść może - to już
                                lepiej nie myśleć. ;-D Moniu, przygotuj się - będzie gorzej. ;-)
                            • white.falcon Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 14:54
                              khinga napisała:

                              > Boziu, żeby tylko nie spłonęli we dwoje;)))
                              >
                              Dlaczego we dwoje? Ktoś jeszcze chce urządzać autodafe? ;-)
                              • khinga Re: Obiad i Sokółka jak kura!!! :-) 28.09.06, 15:11
                                Adam coś wspominał:-)
                                • white.falcon Autodafe :-) 28.09.06, 16:10
                                  Kiedy? Dlaczego Adam ma zamiar coś podpalać lub spalić? Coś przegapiłam? :-)
    • white.falcon Co przydarzyło się Sokółce... 28.09.06, 22:00
      Mało, że dziś zmokłam, to jeszcze, by nie było, to zmokłam w sprawie, która
      mnie nie cieszy, choć mam nadzieję, że jednak nie zostanę wmanewrowana w coś po
      uszy. Mianowicie, raz w roku odbywa się komisja inwentaryzacyjna - zajęcie,
      które chyba za karę trzeba wykonywać, bo sensu w nim mało. Polega na oderwaniu
      od obowiązków około 100 osób i skierowaniu ich do robienia czegoś, na czym
      znają się jak królik na hodowli buraków cukrowych.

      No i pod moją nieobecność na miejscu mnie wpisano jako kandydatkę do udziału w
      tej to rozrywce. Miło, gdy ktoś wykorzystuje Twoją nieobecność i wpisuje Cię
      tam, gdzie nikt nie chce znaleźć się. Mozna było inaczej załatwić - przez
      losowanie z pominięciem osoby, która w ubiegłym roku odbyła tę katorgę. Dzisiaj
      zmokłam, wracając ze szkolenia. Już pomijam fakt, że Bozia mi dała mocno
      ograniczone zdolności matematyczne, co nikogo nie obchodzi, to z
      mojego "rodzimego" zespołu ubędzie jedna osoba, co oznacza przerzucenie pracy
      na trzy pozostałe koleżanki.

      Na szkoleniu nasłuchałam się o rzeczach zagadkowych, których nie rozumiałam ani
      ja, ani nikt z pozostałej reszty "złapanych" w tej łapance osób. Nic to. Pod
      koniec zrobiono nam z zaskoczenia egzamin. Na część pytań odpowiadałam tak, jak
      mi dusza podpowiadała. Nie podejrzewam moją duszę o doświadczenia z zakresu
      ewidencji, więc mam nadzieję, że nie każą mi iść do poprawki. No i podług
      wyników mają nas przydzielać do stosownych ewidencjonujących podkomisji.

      Znając moje udane szczęście, przydzielą mnie do liczenia czegoś, co mi jest
      obce - np. do liczenia ilości mazutu na bazach lub jakichś narzędzi o nieznanym
      mi przeznaczeniu, bo latarnie na placu lub krzesła to jeszcze bym policzyła.
      Głupiego robota - oderwać ludzi od ich obowiązków i kazać bawić się w bieganie
      po kątach obiektu. Na dobrą sprawę każdy Wydział mógłby w swoim własnym
      zakresie przeprowadzić ewidencję i starczyłaby wyrywkowa kontrola ekipy ludzi,
      którzy zajmują się ewidencją. Wyniki byłyby takie same, no ale...

      To się nazywa "inne obowiązki, zlecone przez przełożonych". Fajnie, a to, co
      umiem i potrafię rzeczywiście - pójdzie w kąt na ten czas, bo do liczenia
      szczotek znajomość języków obcych jest nieprzydatna, tak, jak i parę innych
      rzeczy, które potrafię zrobić. Filozoficznie podchodzę do kwestii - może
      wzbogacę sobie wrażenia, wlatując do jakiegoś dołka służbowo lub pogryzie mnie -
      oczywiście tez służbowo - jakiś pająk lub drzazgę sobie wbiję. Innych atrakcji
      nie przewiduję. No i to mi się przydarzyło. Jak Wam się podoba? ;-)
      • Gość: Gość....... Re: Co przydarzyło się Sokółce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:23
        Opowiadanie jest OK.
      • kamea5 Re: Co przydarzyło się Sokółce... 28.09.06, 23:06
        Sokolko,wspołczuje nudnego szkolenia:D
        a ze zmoczona głowka,było Ci zapewne niezwykle twarzowo;)
        za rok ,zapewnij przełozonych ze szafy i krzesła firmowe ,sa niezbyt trendi i
        stoja na swoim miejscu...w nawiazaniu do tego,niech skopiuja inwentartzacje
        tegoroczna ,a Ty z ogromna przyjemnoscia złozysz stosowna parafke i podpis;D
        • white.falcon Re: Co przydarzyło się Sokółce... 28.09.06, 23:39
          Niestety, tak się nie da. :-( Co roku odrywają osoby od ich obowiązków i każą
          chodzić i liczyć coś, na czym osoba nie zna się. Potem za zorganizowanie takiej
          komisji organizatorzy przyznają sobie nagrody, a w międzyczasie -
          współpracownicy porwanych psioczą, bo muszą robić za nich robotę, sami porwani
          dębieją, licząc dziwne rzeczy, o których pojęcie mają blade, jeśli wogóle nie
          nijakie, ludzie są włóczeni po jakichś dziwnych magazynach i panuje ogólny
          bałagan. Ludzie są brani do tej komisji z "łapanki" lub - jeśli coś
          przeskrobali - zsyłani do niej za karę. Przynajmniej Ci - co narozrabiali lub
          czegoś niedopilnowali wiedzą, za co są karani, a reszta potulnie liczy, mając
          nadzieję, że nie pomyli się i czegoś nie zaniedba. Trudno, nauczę się liczyć
          szczotki w jakichś magazynach - dotąd tego nie robiłam, a może na emeryturze
          zgłoszę sie do jakiejś firmy, proponując usługi ewidencyjne, bo po
          zewidencjowaniu tych magazynów, zapchanych niczym hale targowe w dużej ilości
          rzeczami nikomu niepotrzebnymi, po przeliczeniu latarni na placu manewrowym,
          części samochodowych, na których nie znam się, więc wmówić we mnie można będzie
          wszystko, tak się naumiem, że każdą firmę zewidencjonuję w jeden dzień. ;-DDD
          • kamea5 Re: Co przydarzyło się Sokółce... 28.09.06, 23:45
            inwentaryzacja nie nalezy do przyjemnosci ,wiem cos o tym...nie chciałabys
            liczyc tego ,co ja licze..z perspektywy,zamieniłabym sie z Toba na miejsca;D
            • white.falcon Re: Co przydarzyło się Sokółce... 28.09.06, 23:54
              No nie wiem, nie wiem, może wolałabym liczyć to, co Ty, Kameo. ;-) Bo nie
              chciałabym znaleźć się w komisji, która liczy smary i oleje, w kilku innych -
              też. Szczególnie, że w kierunku jakiegokolwiek liczenia wykształcenia nie
              posiadam, a perspektywa przeliczania pojemności jakichś cystern i procentów ich
              wykorzystania jest dla mnie mniej pojęta niż teoria względności. Mam nadzieję,
              że w mojej grupie znajdzie się osoba, która umie obliczać procenty, bo ja nigdy
              tego nie nauczyłam się. No, ale zobaczymy. Nie przejmuję się, tylko z pokorą
              kiwam głową i mam nadzieję, że dzięki temu doświadczeniu pewne decyzje o
              zmianach podejmę szybciej, niż zamierzałam. Cierpliwość mi się poprostu
              wyczerpie. :-)
              • kamea5 Re: Co przydarzyło się Sokółce... 28.09.06, 23:58
                Sokołko,jako wrazliwa istotka jestes chyba podatna na infekcje...to moze byc
                wyjscie awaryjne;)
                a propos decyzji,"wszedzie dobrze ,gdzie nas nie ma":)
                • white.falcon Re: Co przydarzyło się Sokółce... 29.09.06, 00:06
                  Niestety, nie jestem podatna na infekcje. Choruję bardzo rzadko i z reguły
                  łapię anginę, ale w lecie, co dodatkowo mnie stresuje. Słonce świeci, piękna
                  pogoda, a Sokółka siedzi zasmarkana w domu. W przypadkach lekkich przeziebień i
                  kataru nie mogę sobie pozwolić na chorowanie, bo to... narusza mi budżet i
                  tracę na tym. Finansowo nie opłaca mi się chorować. :-(

                  Może to i prawda, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, tylko nijak nie umiem
                  pogodzić się z tym, że marnuję codziennie osiem godzin dziennie, a w komisji
                  już je totalnie zmarnuję. Bywa, przeżyję, nie takie rzeczy przeżywało się i
                  wyszłam z tego obronną ręką. :-)
                  • kamea5 Re: Co przydarzyło się Sokółce... 29.09.06, 00:13
                    mam nadzieje ,ze wiesz co robisz:)
                    rutyna czasem zabija i nie przynosci satysfakcji...moze masz racje,przy Twoich
                    umiejetnosciach ,czas na sensowne zmiany;)
                    w przyszłym tygodniu,moze dasz sie wyciagnac na ploteczki?...bede dryndac:)
                    a dzis zmykam,musze troche z cyferkami powalczyc;)
                    dobranockowe..aaa,kotki dwa;)
                  • x_adam Uuuuf 29.09.06, 01:18

                    Nie wiem co zjadłem dziś takiego straszliwego, ale pieczenie w zoladku z trudem
                    pozwala mi wytrwac na nocnej zmianie, nawet krople zoladkowe sa do bani
                    • white.falcon O kurcze blade :-( 29.09.06, 08:12
                      Współczuję i mam nadzieję, że Ci przeszło. W takich przypadkach najbardziej
                      skuteczna jest setka wódki zmieszana z dużą ilościa pieprzu. To wstrętne coś
                      trzeba zamieszać i wypić jednym łykiem. Pomaga lepiej, niż wszystkie krople
                      żołądkowe świata, ale tylko na początku. Im dłużej dokucza żołądek, tym mniej
                      skuteczny jest "lek".

                      Adam, jeśli Ci nie minęły objawy, to spróbuj. Może pomoże. I nie jedz byle
                      czego, bo nabawisz się wrzodów, a na swojej skórze wiem, jak trudno je
                      zaleczyć. Życzę poprawy zdrowia. :-)
    • white.falcon Dzisiaj piątek - weekendu poczatek :-) 29.09.06, 08:19
      Czy poranna kawa zaparzona? Czy wszyscy już odliczają godziny do...? Życzę
      Wszystkim miłego dnia, a Adamowi dużo zdrowia. :-)
      • monnia3 Re: Dzisiaj piątek - weekendu poczatek :-) 29.09.06, 09:33
        Witam cieplutko:))) hhmmm w wekend nie dla wszystkich odpoczynek...dla mnie np
        zaczyna sie nauka:)
        Ja również miałam długo problemy z żołądkiem (o czym wspominałam na spotkaniu)
        ale miesięczna kuracja antybiotykami pomogła.
        Ale i tak uważam na to co jem i w jakich miejscach...
        Pozdrawiam :)))
        • white.falcon Re: Dzisiaj piątek - weekendu poczatek :-) 29.09.06, 13:08
          Wszystko zależy, Moniu, od tego, jaki masz żołądek, na ile wrażliwy. Ja w swoim
          czasie zaleczyłam wrzody, więc dobrze pamiętam, co mi pomagało. :-)
    • x_adam Re: Kolejna deska ogloszeniowa:) 29.09.06, 10:14
      Na szczescie przeszło ale dzieki za porade Sokolko bede o tym pamietał
      • white.falcon Re: Kolejna deska ogloszeniowa:) 29.09.06, 13:03
        Na dobrą sprawę, Adam, wódka to cywilizowana ostateczność. Najlepsze lecznicze
        właściwości w tym zakresie ma samogon z pieprzem. Ale nie więcej niż setka, no
        i tu już można nie jednym łykiem to wypijać, bo zatchnie tak, że odetchnąć nie
        będzie można. Każdą zarazę przepali. :-)
    • khinga Witajcie:))) 29.09.06, 10:39
      Ja tylko na chwilkę...multum pracy:(
      Tak,tak...weekendu początek:) Jutro czeka mnie mała imprezka-IV rocznica
      slubu:)) Oczywiście mojej przyjacviólki i jej męża;))

      Słonecznego i ciepłego dnia Wam życzę:)
      • white.falcon Re: Witajcie:))) 29.09.06, 13:14
        Dobrej zabawy zatem, Khingo. I by potem główka nie bolała następnego dnia. O,
        chcesz kilka antykacowych przepisów - nieźle sprawdzają się, tylko pod
        warunkiem, że nie pomieszasz zbytnio alkoholi. :-)
        • khinga Re: Witajcie:))) 29.09.06, 14:49
          Dziękuję:-) Nie powinna boleć: wiesz " co za dużo to niezdowo";-))
          Wcześniej zaaplikuję garść witaminek:))
    • tygryska_28 Heh... 29.09.06, 10:58
      No chwili spokoju w tej pracy nie mam :)))
      Wczoraj padłam o 21... A dziś wyciagają mnie na rowerki...
      A jutro szkoła :)))

      Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim miłego weekendu.
      • white.falcon Re: Heh... 29.09.06, 13:04
        Tygrysko, cieszysz się zapewne, że zaczyna się szkoła. A ja dzisiaj idę na
        angielski, pouczę się w weekend i wymyślę, co jeszcze ciekawego mogę zrobić.
        Może pójdę do kina? A może tylko do Łazienek popatrzeć na wiewiórki i karpie.
        Zobaczę jednym słowem. :-)
        • x_adam Re: Heh... 29.09.06, 13:15
          white.falcon napisała:

          > Tygrysko, cieszysz się zapewne, że zaczyna się szkoła. A ja dzisiaj idę na
          > angielski, pouczę się w weekend i wymyślę, co jeszcze ciekawego mogę zrobić.
          > Może pójdę do kina? A może tylko do Łazienek popatrzeć na wiewiórki i karpie.
          > Zobaczę jednym słowem. :-)

          A ja..no coz pokolekcjonuje mocne wrazenia w ten weekend
          • white.falcon Re: Heh... 29.09.06, 13:19
            Nie zrób sobie krzywdy przy okazji tej swojej nauki. I sprawdź spadochron, bo
            już jeden przypadkiem skoczył bez, bo nie sprawdził, co jest zapakowane. Wcale
            śmiesznie nie było, a Batmanem nie okazał się, niestety.

            Fajny weekend Ci zapowiada się jednym słowem. Powodzenia i miłej nauki!!! :-)
            • x_adam Re: Heh... 29.09.06, 13:30
              white.falcon napisała:

              > Nie zrób sobie krzywdy przy okazji tej swojej nauki. I sprawdź spadochron, bo
              > już jeden przypadkiem skoczył bez, bo nie sprawdził, co jest zapakowane.
              Wcale
              > śmiesznie nie było, a Batmanem nie okazał się, niestety.
              >
              > Fajny weekend Ci zapowiada się jednym słowem. Powodzenia i miłej nauki!!! :-)

              Jeszcze w ten weekend raczej ze spadem nie skocze, predzej z takiej specjalnej
              wiezy albo z mostu tak jak w tamtym semestrze w ramach powtorki materiału
              oczywiście :))
              • white.falcon Re: Heh... 29.09.06, 13:34
                Ja tak na zaś mówię, bo potem zapomnę powiedzieć. Też nie słyszałam, by z
                okazji rozpoczęcia zajęć odrazu zaplanowali aż tego typu zajęcia. Ale Ty wiesz
                lepiej. Jakie masz zajęcia w tym roku? Obejrzałam stronkę Twojej szkoły i
                jestem pod wrażeniem - wygląda ciekawie, a jak jest naprawdę? :-)
                • x_adam Re: Heh... 29.09.06, 13:52
                  Powiem tak jest ZAJEFANIE, nie zanudzisz sie tam na milimetr, dodatkowo
                  odwiedzaja nas byli oficerowie jednostek specjalnych i mozna sie od nich
                  dowiedziec fajnych rzeczy, organizowane sa tez fajne obozy :)
                  • white.falcon Re: Heh... 29.09.06, 14:30
                    Tylko pozazdrościć. I co się uzyskuje po tej szkole? Mam na myśli, jaki dyplom -
                    czego - dostaniesz i jakiej specjalności?
                    • x_adam Re: Heh... 29.09.06, 14:40
                      white.falcon napisała:

                      > Tylko pozazdrościć. I co się uzyskuje po tej szkole? Mam na myśli, jaki
                      dyplom
                      > -
                      > czego - dostaniesz i jakiej specjalności?
                      Mniejsza o tytuł (technika ochrony fizycznej z masa innych przydatnych
                      uprawnien), chodziło mi najbardziej o solidne przygotowanie fizycznie, no i
                      najwazniejsza rzecz przygotowanie do egzaminu na licencje detektywa, a to
                      dostaje sie z tej szkólki
                      • white.falcon Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 14:44
                        Fiu, fiu - nieźle. :-) I dużo masz zajęć? I skąd, do pioruna, bierzesz czas, bo
                        tak: w dzień pracujesz, w nocy liczysz koty i gwiazdy na dachu, to kiedy
                        jeszcze masz czas na szkołę. Jeszcze uwzględniam to, że jeść i spać też musisz.
                        Masz więcej godzin w dobie, niż inni ludzie? Gdzie takie coś przyznają? Ja tez
                        tak chcę. ;-)
                        • x_adam Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 14:47
                          white.falcon napisała:

                          > Fiu, fiu - nieźle. :-) I dużo masz zajęć? I skąd, do pioruna, bierzesz czas,
                          bo
                          >
                          > tak: w dzień pracujesz, w nocy liczysz koty i gwiazdy na dachu, to kiedy
                          > jeszcze masz czas na szkołę. Jeszcze uwzględniam to, że jeść i spać też
                          musisz.
                          >
                          > Masz więcej godzin w dobie, niż inni ludzie? Gdzie takie coś przyznają? Ja
                          tez
                          > tak chcę. ;-)

                          Tylko ze te koty i gwiazdy licze w ramach 0,5 etatu i w uzgodnieniu z
                          pracodawcą mam wolne z okazji tejze nauki poniewaz on wspolpracuje z moja
                          szkólka:)) i niezle na tym wychodzi
                          • white.falcon Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 14:51
                            Stop, stop. Z którym pracodawcą, bo masz przeciez dwóch? I jak się ma któryś z
                            Twoich pracodawców do szkółki? I tak i tak obliczając skromnie - praca Ci
                            zajmuje tak mniej więcej 12 godzin na dobę. To ile Ty śpisz? Czy może
                            traktujesz sen jak niepotrzebny luksus? ;-)
                            • x_adam Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 14:52
                              white.falcon napisała:

                              > Stop, stop. Z którym pracodawcą, bo masz przeciez dwóch? I jak się ma któryś
                              z
                              > Twoich pracodawców do szkółki? I tak i tak obliczając skromnie - praca Ci
                              > zajmuje tak mniej więcej 12 godzin na dobę. To ile Ty śpisz? Czy może
                              > traktujesz sen jak niepotrzebny luksus? ;-)
                              Wiadomo ze z tym dodatkowym a nie dziennym. Zgadza sie 12 godzin spie z reguly
                              4-5
                              • white.falcon Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 15:02
                                Niezłe tempo. Tylko nie "zarżnij się", bo oprócz pracy jeszcze jest i życie. :-)
                          • x_adam Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 14:59
                            Poza tym ucze sie w weekendy co dwa tygodnie:) a nie codziennie bo by doby
                            rzeczywiscie mi nie starczylo hehehehehe
                            • white.falcon Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 15:04
                              Aaaaa, to teraz rozumiem, bo próbowałam wyobrazić sobie, gdzie można jeszcze w
                              tym wszystkim umieścić jakiekolwiek zajęcia w szkółce. Wychodziły mi dziwne
                              obrazki w wyobraźni, niezgodne z rzeczywistosćią i czasem, bo w końcu żyjemy w
                              czasie linearnym. Że też mi umknęło, że uczyć się można w weekendy. Ale ze mnie
                              gapa. :-)
                        • x_adam Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 14:50
                          white.falcon napisała:

                          > Fiu, fiu - nieźle. :-) I dużo masz zajęć? I skąd, do pioruna, bierzesz czas,
                          bo
                          >
                          > tak: w dzień pracujesz, w nocy liczysz koty i gwiazdy na dachu, to kiedy
                          > jeszcze masz czas na szkołę. Jeszcze uwzględniam to, że jeść i spać też
                          musisz.
                          >
                          > Masz więcej godzin w dobie, niż inni ludzie? Gdzie takie coś przyznają? Ja
                          tez
                          > tak chcę. ;-)

                          Nie mam wiecej godzin w dobie z reguły jestem niewyspany nienajedzony, wszystko
                          jest w biegu i krotko, skutkiem czego łapia mnie czasem takie bole zoladkowe o
                          nieokreslonej prowienencji, ale dam rade bo zalezy mi na realizacji marzen
                          • white.falcon Re: Tajemnicza doba Adama :-) 29.09.06, 15:00
                            No to, że tak powiem, jesteśmy "w domu". Teraz rozumiem, skąd te bóle żołądka.
                            Możesz mieć początek choroby wrzodowej, co może Ci mocno zaszkodzić. Swoją
                            drogą, to normalnie jeść można bez zbędnych wydatków, czy ograniczeń. Na
                            przemysłowo przetworzonym jedzeniu daleko nie zajedziesz - zby dużo tam chemii,
                            ale przy odrobinie chęci można trochę samemu sobie pomóc i wcale do tego nie
                            trzeba siedzieć w kuchni. Nie szkoda Ci siebie? Dla siebie trzeba być
                            przyjaznym, a nie maltretować biedny żołądek. Nie dziwię się, że zaczyna
                            buntować się przeciwko niefrasobliwemu właścicielowi. :-(

                            Niewyspanie to już chyba choroba cywilizacji. Ja przez pięć dni chodzę
                            niewyspana, ale tez się przyzwyczaiłam. Też cos robię, by coś zmienić w swoim
                            życiu.

                            Wielkie brawa za dążenie do realizacji marzeń, tylko nie kosztem żołądka, bo
                            potem ze zrealizowanych marzeń nie będzie jak się cieszyć. :-)
    • wiarusik Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:17
      ...Czyli w górę kochana deseczko;)
      Tak się tylko zameldowałem dla przyzwoitości;)Puściutko dzisiaj.
      • white.falcon Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:19
        Puściutko, istotnie, Wiarusiku. Przekazałam twoje pozdrowienia Meduzie. To, że
        tu pusto trochę mnie smuci, bo chętnie bym zrobiła przerwę w tłumaczeniu, a tu -
        nikogo znajomego. Byłeś już w szkółce, czy dopiero wybierasz się? :-)
        • wiarusik Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:27
          Masz telefon?Dzięki wielkie:)
          Musicie się już znać trochę;)
          Moja szkółka teoretycznie dopiero od poniedziałku,a praktycznie trochę później
          bo ustawiłem sobie plan na koniec tygodnia:)
          • white.falcon Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:33
            Istotnie, już trochę się znamy z Meduzą. Jest fantastyczną, bardzo utalentowaną
            osobą, a do tego, by nie było - bardzo mądrą. :-)

            Ach, rozumiem, chcesz maksymalnie wydłużyć sobie wakacje. Też bym chyba tak
            zrobiła. :-)
            • wiarusik Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:40
              Raczej to nie zależało ode mnie,siła by mówić o internetowym Uniwersyteckim
              Systemie Obsługi Studentów(USOS);)
              A widziałaś ją?Sorry za takie pytanie,ale ludzka ciekawość nie ma granic;)
              Internet ją wyzwala...
              • white.falcon Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:42
                Oczywiście, że widziałam, Wiarusiku. Ja przenosze do realnego świata znajomości
                z osobami, które lubię. :-)

                Nie rozumiem - nie miałes prawa wyboru odpowiadających Ci terminów zajęć?
                • wiarusik Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:47
                  white.falcon napisała:

                  > Oczywiście, że widziałam, Wiarusiku.

                  No i jak?;)

                  > Nie rozumiem - nie miałes prawa wyboru odpowiadających Ci terminów zajęć?

                  Skomplikowana rzecz z układaniem paru planów i zaznaczaniu preferencji.
                  To tylko zastępuje stanie w kolejkach.Jest wielu chętnych na te terminy co
                  i ja.System wybiera terminy losowo po przeliczeniu algorytmów itd.Później
                  jest giełda-jeśli komus termin nie odpowiada to się zamienia itd.
                  W piątek po długim okienku będę miał jedno ćwiczenie do 20;)
                  • white.falcon Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 21:52
                    Jedno, co powiem - fantastyczna ładna dziewczyna o uroczym sposobie bycia i
                    przeslicznym uśmiechu. :-)

                    To trochę pechowo Ci trafiło się, ale przecież w ciągu dnia możesz coś innego
                    robić - np. dorobić gdzieś. :-)
                    • wiarusik Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 22:00
                      Nad dorobieniem będę się musiał powoli zastanawiać.
                      Trochę szkoda bo plan kijowy,a pracodawca nie będzie się do niego naginać;)
                      Tu dużo ładnych i mądrych dziewczyn/kobiet pisze.Chciałoby się wszystko na
                      raz;)
                      • white.falcon Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 22:06
                        Wiarusik chyba jest sprytny, by sobie odpowiednio plan ułożyć. Nad dorobieniem
                        nie trzeba zastanawiać się, tylko poszukać. Porozmawiaj z Justiz - proponowała
                        Ci możliwość. Może w jej firmie są ruchome godziny pracy? Dowiedz się więcej. :-
                        )

                        Co zaś dotyczy Twojego stwierdzenia: "Chciałoby się wszystko na raz". Masz na
                        myśli ponowną próbę zorganizowania stadka łani i ich pilnowania przez
                        Wiarusika? ;-D
                        • wiarusik Re: Jump da fuck up!... 29.09.06, 22:10
                          Tak:)
                          Trochę się rozpierzchło w 4 strony świata i trzeba zaczynać wszystko od
                          początku.Tym razem z głową;)
                          Muszę poczytać parę książek o hipnozie;))))
                          • white.falcon Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 22:14
                            Odnajdą się, Wiarusiku,

                            zimowe wieczory i jesienna słota
                            sprowadzą łanie tutaj z powrotem. ;-)
                            • wiarusik Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 22:22
                              Mam zamiar czarować bo logiczne argumenty nie przemawiają im do rozumu;)
                              Zobacz-załóżmy,że ja i one pracują.Mieszkamy pod jednym dachem,więc rachunki
                              to pikuś.Kiedy jedna zachodzi w ciążę,wszyscy pozostali normalnie robią i nie
                              ma strat finansowych i tak po kolei.Gdyby mnie zabrakło,ta mała "komuna"
                              finansowo też nie odczułaby tego.Poza tym wszyscy by się lubili,a i ja miałbym
                              satysfakcję posiadania.Czyż to nie fantastyczno-rewolucyjno-rewelacyjny
                              pomysł?
                              ;))))))))))
                              • white.falcon Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 22:29
                                Tia. ;-) A wyobrażasz sobie, jesli np. taka jedna łania jest leniwa i zostawia
                                non stop brudne talerze w zlewie, licząc, że inne łanie to będą dłużej znosić?
                                Albo awanturę o to, która łania której łani jej ulubioną potrawę odsunęła z
                                gazu, by ugotować swoją? Nie wynajdujesz, Wiarusiku, prochu. Może to i sprawdza
                                się w społeczeństwie pierwotnym, gdzie w zasadzie było to potrzebne do
                                przetrwania, ale w rozwiniętym? W takim, gdzie jednostka lubi być
                                indywidualnością? No i, Wiarusiku, jakbyś podzielił siebie pomiędzy łanie?
                                Byłyby zazdrosne.

                                Nawet współcześni konserwatywni muzułmanie nie kwapią się specjalnie do
                                posiadania większej liczby żon, bo wiedzą, że to jest kłopotliwe, tym bardziej,
                                iż Koran nakłada obowiązek zapewnienia domu oraz bytu obydwu Paniom na
                                jednakowym poziomie. Współczesne arabskie żony nie mieszkają razem, tylko
                                oddzielnie, co by nie wchodzić sobie w drogę, ale muszą mieć zapewniony
                                odpowiedni byt, bo inaczej jedna z drugą rzucą Pana i Władcę w oparciu o sury
                                Koranu i zostanie taki posmiewiskiem, a nie Paniskiem. ;-D

                                Zastanów się, Wiarusik, czy nie kopiesz dołka sam pod sobą. ;-D
                                • wiarusik Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 22:39
                                  Jak wszystkie będą pracować,to stać nas będzie na duży dom z paroma kuchniami;)
                                  Brudne gary nie będą zalegać w zlewie po którejś już kłutni,to się nazywa
                                  "docieranie się":))))
                                  Wyjaśnij mi jak taka może utracić indywidualność?Dlaczego w normalnym
                                  małżeństwie łatwiej ją zachować?;)
                                  Zazdrosne?Niby o co?Ja mam wielkie serce:))))))
                                  Przynajmniej nie szukałbym jeszcze przygód poza domem.
                                  Kiedyś jak nie miałem kotów głaskałem wszystkie,które przyszły się łasić.
                                  Teraz zauważyłem,że cudze koty mnie kompletnie nie interesują.Wystarczają mi
                                  moje upierdliwce;)))
                                  • white.falcon Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 22:50
                                    Idealista! Nie znasz natury kobiet. Kobieta chce mieć tego swojego jednego
                                    tylko dla siebie, a nie dzielić się nim z kimkolwiek, no chyba że ...
                                    bezgranicznie kocha tez tę drugą, czyli obydwie są biseksualne. Nie wiem, jak
                                    Ty, Wiarusiku, takie znajdziesz, ale koniecznie mnie zawiadom, jeśli Ci się
                                    uda. Będę ciekawa, jak Wam się układa. Tylko w takim układzie widzę rozwiązanie
                                    dręczącego Ciebie problemu. ;-PPP

                                    No nie, przykładem kotów mnie rozbroiłeś zupełnie. Domyślam się, że nie są to
                                    spokrewnione ze sobą koty - np. matka i córka, bo w takim układzie nie zdziw
                                    się, gdy mamusia kocia w pewnym momencie stwierdzi, że córcia dorosła i zacznie
                                    ją gnębić, zmuszając do opuszczenia lokum. Mojemu koledze z pracy to się
                                    przydarzyło. Matka kocia o mało nie zagryzła córki, rzucając się na nią w
                                    najbardziej niespodziewanym momencie, a on sam - po rozdzielaniu ich - wyglądał
                                    jak po ciężkiej bitwie, bo był podrapany tak, że wyglądało to mniej więcej tak,
                                    jakby tarzał się w krzaku agrestu. Jedną kotkę musiał oddać naszej koleżance,
                                    bo kocie panie znienawidziły się okrutnie. :-)
                                    • wiarusik Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 23:03
                                      A wiesz,że biseksualne panie byłyby antidotum na jeszcze inną ważną kwestję?
                                      Otóż nie mogę być cały czas w domu i one też,a taki układ eliminowałby
                                      potencjalnego 2giego faceta na horyzoncie.Ale ze mnie zazdrośnik;))))

                                      Moje kotki to kocurek i kicia,zresztą kastraty więc jedyne co robią to bawią się
                                      w berka;)
                                      • white.falcon Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 23:07
                                        To nie byłbyś zazdrosny, że jedna Pani kocha drugą, trzecia i czwartą Pania i w
                                        pewnym momencie mogą powiedzieć: "A teraz, Wiarusiczku, idź do kina i na długi
                                        spacer?" ;-PPP

                                        Z kotami to rozstrzygnąłeś sprawę idealnie, tylko z ludźmi tak się nie da,
                                        Wiarusik. Oj, domyślam się, że też uczestniczysz w kocim berku. ;-D
                                        • wiarusik Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 23:18
                                          Myślałem o tym i jest to pewien problem.
                                          Trzeba po prostu przymknąć na to oko i zadbać o szacunek dla siebie.
                                          Byłbym czymś w rodzaju szefa,który wydaje dyspozycje i któremu się nie
                                          odmawia;)))
                                          W tych sprawach trzeba im zostawić autonomię,bo człowiek ma taką naturę,że
                                          im coś bardziej zabronione i przyciśnie się go,tym bardziej rodzi się jego
                                          sprzeciw.
                                          • white.falcon Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 23:24
                                            No i powstał mi obrazek - siedzi sobie Pasza Wiarusik w turbanie, a dookoła
                                            snują się uwielbiające go i siebie nawzajem łanie. Jakiś zbyt cukierkowy
                                            obrazek, taki przelukrowany. Zasłodziłbyś się. ;-DDD
                                            • wiarusik Re: Wiarusik ma zamiar czarować łanie ;-D 29.09.06, 23:27
                                              Bo to ma być tak słotko:)
                                              Gdyby one miały jakichś pieszczochów płci przeciwnej na boku,cały ten ustrój
                                              niemiałby sensu;)
                                              Turbanów nie lubię,wolę dżins;)))
                                              • white.falcon Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:32
                                                A skąd wiesz, że nie zadecydują, by takich Wiarusików mieć więcej? I co
                                                zrobisz? Nie przegłosujesz stada łań. ;-DDD

                                                Gdzieś Ty widział turban z dżinsu? Mocno oryginalnie byś wyglądał, choć
                                                odradzam - to jest sztywny materiał i wyłysiałbyś szybciutko. ;-)
                                                • wiarusik Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:38
                                                  :))))))
                                                  Już mówiłem,że tylko nie turban;))
                                                  I widzisz Falkon,tu demokracja się kończy.Innych wiarusików mieć nie mają
                                                  prawa.Myślę,że o jakimś dobiegaczu zostanę poinformowany przez którąś z
                                                  "jałówek" dzięki mimo wszystko ichszej rywalizacji,a także same byłyby o
                                                  siebie zazdrosne.
                                                  • white.falcon Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:41
                                                    Zapominasz o solidarności kobiecej w tym względzie. W takim stadku to w pewnym
                                                    momencie Twoje łanie zdominowałyby Ciebie, przeżuły i przerobiły na
                                                    pantoflarza. ;-DDD
                                                  • wiarusik Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:45
                                                    Mądry wiarusik skorzysta ze starożytnej,rzymskiej zasady-dziel i rządź;)
                                                    Z pokornymi będę chodił po butikach,mietężne-no cóż,gary;)))
                                                  • white.falcon Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:47
                                                    Spróbuj taką polityke uskutecznić - nie z kobietami, Wiarusiku, nie z
                                                    kobietami. ;-DDD Rewolucję zrobią i bardziej poczują się, nawet te - prowadzane
                                                    po butikach, po stronie uciemiężonych koleżanek, niż po Twojej. ;-DDD
                                                  • wiarusik Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:50
                                                    Ty mnie rzucasz w otchłań rządów twardej ręki i tyranii.Chcesz żeby mnie
                                                    znienawidziły?
                                                    Wyczuwam podstęp;)
                                                  • white.falcon Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:55
                                                    Toteż nie aspiruję do bycia łanią - byłabym zarzewiem buntów i rewolucji. Ale
                                                    po kibicować Twoim poczynaniom mogę. ;-)
                                                  • wiarusik Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 29.09.06, 23:58
                                                    Pokorne cielaki są nudne,odrobina szaleństwa nie zaszkodzi;)
                                                  • white.falcon Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 30.09.06, 00:01
                                                    Żeby Ci chałupy wraz z kotkami nie rozniosły te łanie. ;-) O, a nie lepiej,
                                                    jakbyś założył agencję towarzyską? ;-DDD
                                                  • wiarusik Re: Dżinsowy turban Wiarusika ;-D 30.09.06, 00:03
                                                    Tfu!Psia mać.Swingersów nie nawidzę jak psów;)))
                                                    Wybór między młotem,a kowadłem-czy być rogaczem,czy alfonsem?
                                                    Z obu stanów nie można być raczej dumnym;P
                                                  • white.falcon Kawał dla Wiarusika ;-) 30.09.06, 00:08
                                                    Rogaty Rak, czy Rak o imieniu Alfons? Perspektywa niezła - może pomyśl
                                                    pragmatycznie, tak, jak Żyd w kawale:

                                                    Wraca Żyd niespodziewanie do domu i widzi w sypialni męskie nogi, wystające
                                                    spod kołdry.
                                                    - Saro, zdradzasz mnie! - krzyczy, - Jak mogłaś?!
                                                    - Cieszej, Icek, - powiada Sara, zawiązując pasek szlafroka, - Ty myslisz, że
                                                    my żyjemy z Twojego marnego sklepiku? To skąd by u nas była ta willa, ten
                                                    Mercedes i spore konto w banku?
                                                    - A, nie, Saro, przykryj nóżki naszego Przyjaciela-dobroczyńcy, by się nie
                                                    zaziębił, - powiada Icek. ;-)
                                                  • wiarusik Re: Kawał dla Wiarusika ;-) 30.09.06, 00:10
                                                    :))))))
                                                    Nie o takiej chęci posiadania mówiłem;))
                                                  • white.falcon Re: Kawał dla Wiarusika ;-) 30.09.06, 00:11
                                                    Za Tobą nie trafisz. Ja Ci tu rozbudowuję ewentualną przyszlość, a Ty kręcisz
                                                    nosem. ;-PPP
                                                  • wiarusik Re: Kawał dla Wiarusika ;-) 30.09.06, 00:17
                                                    Ale w tym kawale była jedna żona,więc wcale nie obrzydziłaś mi mojego
                                                    pomysłu;)
                                                    Może być jedna kobieta lecz niewierna,może być też stado wiernych;)
                                                  • white.falcon Re: Kawał dla Wiarusika ;-) 30.09.06, 00:23
                                                    wiarusik napisał:

                                                    > Ale w tym kawale była jedna żona,więc wcale nie obrzydziłaś mi mojego
                                                    > pomysłu;)
                                                    > Może być jedna kobieta lecz niewierna,może być też stado wiernych;)

                                                    Mówiłam, żeś idealista. Szczypta pragmatyzmu by Ci się przydała, a to stado
                                                    obcych nóżek będziesz kołderkami przykrywał. ;-PPP
                                                  • wiarusik Re: Kawał dla Wiarusika ;-) 30.09.06, 00:25
                                                    Obce nóżki będą wedle powiedzonka:komu w drogę temu szpic;)
                                                  • kobietabezserca Re: kawal dla white!:) 30.09.06, 00:17
                                                    blogoslawieni, ktorzy uwierzyli ...w cud stworzenia!
                                                    @
                                                  • white.falcon Re: kawal dla white!:) 30.09.06, 00:22
                                                    Zaraz zobaczę. :-) Kobieto, dołącz do naszego wymyślania śmiesznych rzeczy. :-)
                                                  • kobietabezserca Re: kawal dla white!:) 30.09.06, 00:24
                                                    a... pamietasz Ministerstwo Glupich Krokow m.pyton'a!!!? niedawno majac noge w
                                                    gipsie ... heheheeee przypomnialam sobie ... doskonale i naprawde klasa
                                                    smiech!:DDDDDD
                                                  • white.falcon Re: kawal dla white!:) 30.09.06, 00:29
                                                    Pamiętam!!! Właśnie te deski są założone po to, by pisać o wszystkim i czasem
                                                    wychodzi nam Monty Pyton. Czasem - zbaczamy na poważniejsze rozmowy. Tu nikt
                                                    nikomu nie zarzuci, że rozmawia na inny temat, niż w tytule lub nie
                                                    ustosunkowuje się do problemu. Tu mozna powiedzieć, że idzie się napić kawy, że
                                                    ogląda się coś tam i ... poprostu rozmowa toczy się. Taki Hyde Park pt. Deska
                                                    Ogłoszeń. :-)
                                                  • wiarusik Re: kawal dla white!:) 30.09.06, 00:31
                                                    Może lepiej nazwać to Ostatnią Deską Ratunku,albo tablicą korkową?;))
                                                  • white.falcon Deska jest deską :-) 30.09.06, 00:38
                                                    No coś Ty, Wiarusik. Deska jest do gadania, by nie psuć innym ludziom
                                                    tematycznych wątków. Tak jest lepiej, że tu można gadać o wszystkim i nikt nie
                                                    powie "a sio!".
                                • x_adam Pozdrowienia od Tygryski 30.09.06, 19:02
                                  Padł jej niestety komputer, nie wie niestety kiedy go naprawi
                                  • kobietabezserca Re: Pozdrowienia ... 30.09.06, 19:20
                                    ode mnie , bleblane ale serdeczne dla Deskowiczow. KbS
                                    • white.falcon Re: Pozdrowienia ... 30.09.06, 19:24
                                      I nawzajem, Kobieto. :-)
                                  • white.falcon Re: Pozdrowienia od Tygryski 30.09.06, 19:24
                                    Dzięki za info, nadam jej SMS-ka, by nie było jej smutno. :-)
                                    • tygryska_28 He, he, dzięki za pozdr. ;) 30.09.06, 20:56
                                      Nie było mi smutno bo nie zdążyło, wkurzyłam się za to niemiłosiernie i wcale
                                      nie romantycznie!!!!

                                      A tak właściwie to ja chyba romantyczna nie jestem... bo tak naprawdę nie wiem
                                      jak to tłumaczyć...
    • white.falcon Z okazji trafienia 300 przez Sokółkę :-) 29.09.06, 22:16
      Nareszcie trafiłam tez swoje 300!. Z tej okazji proponuję zabawę i podaję link.
      Co komu wyszło? ;-)

      www.wrozby.pl/iching.php
      • white.falcon Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 22:32
        A mi wyszło coś takiego:

        "Odwrotnie do raczej negatywnej reputacji na zachodzie, ... może być
        najbardziej szlachetnym i honorowanym znakiem. ... są uprzejme i posiadają
        niesamowite maniery i smak. Mają w sobie wiele z perfekcjonisty, ale inni mogą
        ich odbierać jako snobów, ale to jest niewłaściwa ocena. ... są w posiadaniu
        żądzy luksusu, czują się dobrze w ogniu bogactwa. Znak ten wierzy w najlepsze
        cechy człowieczeństwa i na pewno nie uznaje siebie za zarozumiałego. ...
        troszczą się o swoich przyjaciół i rodzinę. Pracują ciężko by wszyscy wokół
        niej byli szczęśliwi. Pomoc innym przynosi wiele radości ..., które najlepiej
        się czują gdy każdy się uśmiecha.

        Jeżeli w pobliżu nie znajduje się żadna osoba, która doceniłaby jej
        starania, ... czuje się bardzo niepotrzebna. Są tak bardzo ofiarne, że można by
        uznać je za święte. Jednak są osoby, które bardzo chętnie wykorzystają
        dobroć ..., czego niestety ... nie zauwazają i dają z siebie wszystko by im
        pomóc. Osoby tego znaku są wspaniałymi kompanami w grze, gdyż starają się nie
        zauważać wad w partnerze. Niestety również brak krytyki wobec innych może
        doprowadzić do ponownego wykorzystywania. W przeciwieństwie do bycia
        charytatywnym, ... potrafią być również bardzo jadowite gdy chodzi o miłość,
        przyjaciela czy biznes.

        ... są bardzo inteligentnymi stworzeniami. Zawsze skore do nauki, zabawy i
        sondowania by lepiej posiąść wiedzę z danej dziedziny. Ich zachowanie może być
        mylnie interpretowane jako lenistwo, jednakże w wyjawianiu miłości jako zaleta.
        Osoby spod tego znaku mogą spędzać wiele godzin uprawiając miłość, drzemiąc,
        zażywac kąpieli czy pałaszując długą listę smakołyków. ... są niesamowitymi
        partnerami życiowymi w odniesieniu do ich złotego serca i umiłowania do
        rodziny. Jednakże spędzają wiele czasu na doborze tych z którymi będą skłonni
        dzielić swój czas i są to tylko osoby, które będą za to wdzięczne, a zignoruje
        całą resztę."

        Jakich superlatyw o sobie naczytałam się. Hiii. Gdyby choć prawdy w tym było
        trochę. ;-D
        • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 22:43
          Piszesz o skorpionie?
          To pajęczak-sprawdzałem;)
          Prędzej się dogadasz z kosarzem niż rakiem,krabem czy innym krylem;)))))
          • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 22:50
            Co ja mam dogadywać się ze skorupiakami, skoro mnie nie chcą. Zjem i po
            zawodach. ;-D
            • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 22:55
              Czemu nie chcą?
              Mamy szczypce,to na migi coś się załatwi;)
              • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 22:58
                A no pewnie - tylko te szczypce są bardzo smaczne w potrawce. Chyba nie
                doczytałeś, że Skorpion jest łasuchem. Ja tam na Twoim skorupiakowym miejscu
                nimi bym tak zbytnio przed Skorpionem nie machała, bo nigdy niewiadomo, czy nie
                jest głodny i nie przedkłada obiadu nad uroczą konwersację. ;-D
                • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:05
                  A czym te szczypce odkroisz?;)
                  Masz mniejsze,a Twój "ogonek" z jadem za słaby na moją zbroję:))
                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:09
                    Nie bój żaby, Skorpion, zaprawiony w bojach znajdzie słaby punkt skorupiaczka,
                    jesli nadrzędną ideą będzie spożycie smakowitego posiłku - potrawki z raka. ;-)
                    • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:11
                      Jestem łykowaty,podła strawa;P;P;P
                      • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:13
                        To się odpowiednio wymoczy w sosie imbirowym, zapanieruje, upiecze i udekoruje
                        i będzie jak znalazł do pożucia. Specjalnie udam się po nauki do Japończyków -
                        oni są naumiani robić z niczego coś. ;-D
                        • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:21
                          Po pierwsze-szczypcami nie zdołasz odkręcić kurka z gazem,czy otworzyć
                          piekarnika;))
                          Po drugie-Japończycy prędzej Ciebie zjedzą jak tam pójdziesz.Jadowite rybki im
                          nie straszne,to co dopiero skorpion:P:P:P
                          • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:27
                            Oni mają atencję do Skorpiona - w końcu podług innych horoskopów patronem
                            Japonii, jako kraju, jest Skorpion. Nie zeżrą patrona. A wiesz, jaki znak jest
                            patronem Polski? A Niemiec? Jakis tam "mundry" badacz tych rzeczy tajemnych
                            pobadał i wybadał i twierdzi, że od patronów jest uzależniona historia
                            dawniejsza, teraźniejsza i przyszła poszczególnych państw. Nawet mu zgrabnie
                            wyszła teoria. :-)
                            • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:30
                              No to uciekam na ten Księżyc,tam jest mój azyl;)
                              Jeśli wiesz jakie znaki patronują Polsce,Niemcom,Rosji,Ukrainie,Białorusi i
                              Litwie to powiedz,to ciekawe.
                              • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:34
                                Niemcy - to Panna, Rosja - to Wodnik, Ukraina - to Ryby, Białoruś - Bliźnięta,
                                Litwa - to Koziorożec. A Polska? No zgadnij. :-)
                                • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:40
                                  Skorpion?

                                  Teraz wiem czemu ruskich nie lubię-wodniki są beznadziejne.Ryby mogą być.
                                  Panny są pracowite,więc nie dziwota.
                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:44
                                    A skąd. Gdyby Polska miała za patrona Skorpiona to nie byłaby taka, jak jest.
                                    Baran - uparty, widzący tylko jedne wrota i na przekór wszystkim upierający się
                                    przy swoim, niekoniecznie słusznym i przystającym do rzeczywistości. :-(
                                    • Gość: KbS Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:46
                                      czarna owca niedaleko od barana!:D
                                      • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:48
                                        Na jedno wychodzi w ogólnym rozrachunku. ;-)
                                        • Gość: KbS Re: Ogolny rozrachunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:50
                                          rak chadza do tylu, baran bywa trikiem, krowa malo mleka daje gdy sztucznie
                                          zywiona, kaczki i kury lepiej sie niosa, gdy grzebia...
                                          • white.falcon Re: Ogolny rozrachunek 29.09.06, 23:53
                                            Czyli zastanawiasz się nad użytecznymi - ekonomicznymi aspektami patronowania
                                            poszczególnych znaków poszczególnym krajom? ;-D
                                    • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:47
                                      A jakie państwa Europejskie i inne mają za patrona raka?Podaj parę przykładów.
                                      • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:49
                                        Włochy mają za patrona Raka. I żebyś się zdziwił - Hiszpania. :-)
                                        • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:52
                                          Ale gie,akurat to co mnie nie interesuje:\
                                          Włochy mogę i zrozumieć,bo raki lubią sztukę.Ale oba te państwa kojażą mi się
                                          z warcholstwem.A jakieś inne przykłady?
                                          • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:54
                                            Argentyna, ale to już nie Europa. A Skorpion ma jeszcze pod opieką Australię.
                                            Wiedziałam, pod jakim znakiem się urodzić. ;-)
                                            • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 29.09.06, 23:57
                                              O Argentyna fajna.
                                              A Brazylia,Chile,USA,Kanada,Iran,Izrael,Chiny,Korea,Indie,RPA,Kazachstan,
                                              Szwecja,Francja,Maroko?
                                              Które z tych państw to rak?
                                              • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:00
                                                Znajdę jutro, bo miałam pod ręką tylko to, co mnie ciekawiło. Któres z tych też
                                                jest Rakiem, ale nie pamiętam które. Wiem, że Cote de Vuar jest Rakiem, ale to
                                                Afryka.
                                                • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:05
                                                  Wybrzeże Kości Słoniowej?Ależ tam bida straszna,że aż piszczy;P
                                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:09
                                                    Rak ma wiele obliczy, jak widać. ;-)
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:13
                                                    Bida Falkon,bida.
                                                    Włochy,Hiszpania,Argentyna i WKS to bidy i co najwyżej średniaki.Zaczynam się
                                                    martwić,że to jest tak jak w życiu.Gdzieś czytałem,że Chiny to też rak i
                                                    nie bardzo mi to się podobało:\
                                                    Będę Cię jeszcze molestował o te inne państwa;)
                                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:25
                                                    Chiny nie są Rakiem - to znowuż Rybki. Chyna nie spodziewasz się w "prezencie"
                                                    Ameryki? To jest Byk. :-)
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:29
                                                    Ja czytałem,że Chiny to rak-widzisz,co wróż to inne spojżenie;P
                                                    Na USA tak naprawdę nawet się nie zasadzałem bo za wysokie progi:P:P:P
                                                    Pewnie będzie,że jakaś Etiopia,albo inne "cudo";)
                                                  • kobietabezserca Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:31
                                                    a ja czytalam /slow kilka-na[prawde niewiele, ze chiny to smok!!!:D
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:37
                                                    Wawelski?;)
                                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:39
                                                    Ty byś wszystko do Polski ściągnął, Wiarusiku, nawet Chińczyków. ;-PPP
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:42
                                                    Nie,tylko nie ich:P
                                                    Nawet w moim bloku jakaś skośnooka rodzinka się zadomowiła.Ale co śmieszne jej
                                                    głowa rodziny sam 1szy powiedział do mnie dzieńdobry.Śmieszny akcent;))
                                                  • kobietabezserca Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:44
                                                    sie smiejesz ze wspolklatkowicz Ci powiedzial dziendobry w Twoim jezyku..
                                                    smieszy Cie akcent ... i skosne oczy!!!ech! wiarus watpic zaczynam w stara
                                                    gwardie...:(
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:52
                                                    Właśnie dobrze,że powiedział dzień dobry.Właściwie ja chciałem powiedzieć to
                                                    1szy bo tak mam w zwyczaju,ale on mnie uprzedził.Gdyby nie powiedział
                                                    tego słowa byłby to znak,że azjaci się izolują,co w przyszłości mogłoby być
                                                    dla nich niebezpieczne-patrz Żydzi.Nie mówię tu jako rasista tylko jako
                                                    obserwator dziejów i społeczeństwa.
                                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:45
                                                    wiarusik napisał:

                                                    > Nie,tylko nie ich:P
                                                    > Nawet w moim bloku jakaś skośnooka rodzinka się zadomowiła.Ale co śmieszne jej
                                                    > głowa rodziny sam 1szy powiedział do mnie dzieńdobry.Śmieszny akcent;))

                                                    Chce być miły i zaaklimatyzować się w nowej Ojczyźnie. Mam nadzieję, że nie
                                                    dałeś plamy i grzecznie odpowiedziałeś: "Dzień dobry!" z akcentem
                                                    warsiawskim. ;-D
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:48
                                                    Ależ oczywiście:)
                                                    Dziń dybry;)
                                                  • kobietabezserca Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:39
                                                    wawelski w Pekinie?
                                                    moze bywal? kto wie!
                                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:43
                                                    Smoki to do siebie mają, że latają i fruwają. :-)
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:44
                                                    Może w Cinach było przesmoczenie i jeden wyemigrował do Krakowa bo mu było
                                                    zaciasno?A to błąd bo marnie skończył;)
                                                  • white.falcon Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:47
                                                    No i widzisz - od wieków nietolerancyjni jesteśmy. Zamiast zadbać o
                                                    niespodziewany nabytek, który można oswoić i za ciężkie pieniądze prezentować
                                                    turystom, to ukatrupiliśmy i pożytku z tego żadnego. Nawet smocza skórka się
                                                    nie ostała. Od wieków niszczymy pamiątki narodowe - zobacz - Bazyliszka też
                                                    ukatrupiono, a mógłby być atrakcją. ;-/PPP
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:54
                                                    Bazyliszek sam nie zniósł swej urody.To ostrzeżenie do czego prowadzą
                                                    kompleksy;)))
                                                  • kobietabezserca Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:54
                                                    Bazyliszka? on sam sie unicestwil!!! ale podobnie, jak Zlota Kaczka wsrod
                                                    mlodego pokolenia w Legendach o Warszawie chadza!!!!
                                                  • wiarusik Re: Jakie superlatywy - uuuu ;-D 30.09.06, 00:57
                                                    Bazyliszek popatrzył w lusterko i widocznie nie spodobał mu się własny,
                                                    krzywy nos:))))
    • khinga I'm baaaack:))) 29.09.06, 23:57
      Niestety tylko na chwilkę;))
      "Samotność w sieci" wciągnęło:)))
      • white.falcon Re: I'm baaaack:))) 29.09.06, 23:58
        Khinguś, rzuć to natychmiast - wciąga, bo niedobre. U nas tu Wiarusik harem
        chce zakładać i dyskutuje nad prawami nim rządzącymi. To jest ciekawsze, niż
        jakieś romansidło. ;-)
        • khinga Re: I'm baaaack:))) 30.09.06, 00:01
          Jak dla mnie dobre:-) Wybrał już kobiety do haremu?;-)
          • white.falcon Re: I'm baaaack:))) 30.09.06, 00:03
            Poluje na nie, przynajmniej obiecuje to po lekturze książek o hipnozie i kodeks
            próbuje napisać. A ja go krytyka do realnego postrzegania rzeczy sprowadzam.
            Patrz, Khingo, "turbanową" dyskusję powyżej. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka